Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 26, 2020 3:21 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Jogomajo napisał(a):
Listy. Do Koryntian i inne zawarte w Piśmie.
Te rzeczy to treści, które zostały napisane dawno temu, długo przed tym jak się urodziłeś, więc nie mogą być komunikatem w rozmowie rozpoczętej współcześnie. Z książką nie da się rozmawiać.

Jogomajo napisał(a):
Bóg przemawia do nas także innymi drogami - ale te są inne dla każdego człowieka.
Do Ciebie jaką drogą przemawia Bóg?

Jogomajo napisał(a):
Na to też są metody.
Jaką metodą weryfikujesz, że po drugiej stronie komunikacji jest Bóg?


Pn cze 15, 2015 10:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11731
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Można by tak ciagnąć te dyskusje i opowiadać ci w jaki sposób rozmawiamy i w jaki sposób weryfikujemy ale ty i tak tego nie zrozumiesz. Skąd wiem ... z twojego wpisu powyżej.
Po prostu nie ma płaszczyzny porozumienia. Rozmowa jak ze ślepym o kolorach.

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Wt cze 16, 2015 2:04 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lut 08, 2015 1:24 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Jockey, być może, ale pociągnę to póki uznam za stosowne - czyli do tego właśnie momentu :) Osobiście uważam, że nie należy odpowiadać na prowokacje i nie mam takiego zwyczaju, ale tym razem zrobię wyjątek. Pytania Itona są lekko prowokacyjne, ale bardzo merytoryczne i na temat, więc nie widzę przeszkód by podyskutować.

Iton napisał(a):
Te rzeczy to treści, które zostały napisane dawno temu, długo przed tym jak się urodziłeś, więc nie mogą być komunikatem w rozmowie rozpoczętej współcześnie. Z książką nie da się rozmawiać.

Czy jeżeli domownik zostawi mi kartkę "zupa w lodówce" to powiem, że zupy tam nie może być gdyż kartka nie jest nośnikiem informacji? 8)

Cytuj:
Do Ciebie jaką drogą przemawia Bóg?

W 99% wypadków zdarzeniami, które w niecodzienny sposób układają się w jakąś całość. Teoretycznie można zwalić to na zbieg okoliczności i rachunek prawdopodobieństwa, ale....no bez jaj jak coś bardzo mało prawdopodobnego zdarza się kilka razy pod rząd i koresponduje z innym wydarzeniem....to człowiek zaczyna pewne sprawy dostrzegać. Raz przemówił do mnie snem, który się spełnił i dwa razy charyzmatem. Ale ta pierwsza droga jest Jego "ulubioną" jeśli chodzi o zagadywanie do mnie. Wie, że to jest jedyna jaką załapie.

Cytuj:
Jaką metodą weryfikujesz, że po drugiej stronie komunikacji jest Bóg?

Nie rozwijałem tego tematy gdyż jest a) bardzo szeroki do omówienia b) podobnie jak z drogami komunikacji, tutaj Bóg wybiera sobie swoją indywidualną drogę. W moim przypadku jest to zawsze poczucie pewności działania, wielkiego spokoju i radości - nawet w trudnych chwilach. Kiedy tylko idę za głosem Boga (punkt wyżej) odczuwam takie właśnie rzeczy i za Jego pomocą osiągam sukces w sprawach, które teoretycznie były "nie do ogarnięcia". Co się tyczy spraw charyzmatycznych, o których też wspomniałem - tutaj sprawa również jest bardzo indywidualna a ja nie miałem z tym wielkiej styczności by udawać tu fachmana w tej sprawie. U mnie to zawsze było specyficzne uczucie "łączności".


Wt cze 16, 2015 5:27 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Jogomajo napisał(a):
Czy jeżeli domownik zostawi mi kartkę "zupa w lodówce" to powiem, że zupy tam nie może być gdyż kartka nie jest nośnikiem informacji? 8)
To by było dość śmieszne, zważywszy, że raczej nikt tutaj nie uważa, żeby kartka nie była nośnikiem informacji.
W tym przypadku jednostronna komunikacja się odbyła, ale rozmowa to nie była.

Jogomajo napisał(a):
W 99% wypadków zdarzeniami, które w niecodzienny sposób układają się w jakąś całość. Teoretycznie można zwalić to na zbieg okoliczności i rachunek prawdopodobieństwa, ale....no bez jaj jak coś bardzo mało prawdopodobnego zdarza się kilka razy pod rząd i koresponduje z innym wydarzeniem....to człowiek zaczyna pewne sprawy dostrzegać.
Rozmową tego nie można nazwać. Bardziej wygląda to na proszenie w modlitwie, a następnie czekanie czy wydarzy się to o co się prosiło.
Jeżeli Bóg miałby kontrolować zdarzenia, to jak tego by dokonywał, skoro świat działa według praw fizyki?
Jest tutaj konflikt Boga z prawami fizyki.

Jogomajo napisał(a):
Raz przemówił do mnie snem, który się spełnił
Tutaj podobnie.
Bóg miałby ingerować w Twój mózg, który śnił?
Jak miałby tego dokonać w obliczu praw fizyki?


N cze 21, 2015 2:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 6:13 pm
Posty: 532
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Jockey napisał(a):
Można by tak ciagnąć te dyskusje i opowiadać ci w jaki sposób rozmawiamy i w jaki sposób weryfikujemy ale ty i tak tego nie zrozumiesz. Skąd wiem ... z twojego wpisu powyżej.
Po prostu nie ma płaszczyzny porozumienia. Rozmowa jak ze ślepym o kolorach.

Bóg z nami rozmawia , jednak my nie słuchamy go , właściwie nie chcemy go słuchać :no:

_________________
"Pan mój i Bóg mój"


Pn cze 22, 2015 3:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11731
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Ja to wiem.
Mówiłem o tłumaczeniu ateiście...

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Pn cze 22, 2015 5:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7372
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
merss napisał(a):
(...)
W ubiegłym roku uczyłam rezolutnego pierwszoklasistę gry w warcaby. Zdenerwował się, że przegrywa. W końcu mi powiedział, że wraca do tabletu (mnie chodziło o to, by wyciągnąć go z domu na taras i odciągnąć od gier komputerowych). Dodał, że ja źle gram. Mam tak grać jak najlepiej umiem, ale on ma wygrać. Chcąc go zatrzymać na świeżym powietrzu uległam i dostosowałam się do jego umiejętności. Kiedy zostałam z jednym pionkiem pojawil się błysk w jego oczach i szeroki usmiech zwycięzcy - zawołał stając na krześle- a teraz pokaż co potrafisz! Przegrywasz, wcale nie jesteś taka dobra!
Nauczyłam go grać w warcaby i skoczki oraz wyciągnęłam na słońce. Kto wygrał? :wink:


Gratulacje merss :lol: . Widzę, że ta metoda jest popularna. Mam doświadczenia podobne do Twoich, ale w odniesieniu do szachów. Zwycięstwo niejedno ma imię :D :D :D


So cze 27, 2015 10:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3595
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Właśnie- to nie niezwykłość, lecz sposób nauczania, zwłaszcza z biblii zaczerpnięty.
Uczący -w Biblii jest nim Bóg staje się ofiarą swych uczniów.
Każdy kto tak uczy jak piszecie, ponosi ofiarę z prawdy, by uczący się, chciał w ogóle się czegoś uczyć.
Taki jest powód tego rodzaju nauczania.
Na koniec takiej nauki, ma obowiązek powiedzieć prawdę uczącemu się, by ten nie nabrał ochoty do nieświadomego kłamstwa, bo sprawdzi że to było kłamstwo i może go to wciągnąć.
A chodziło tylko o jakikolwiek opis, który uczący się przyjmie, więc często nie prawdziwy, lecz pośrednio do prawdy wiodący, bo uczący nie potrafi przyjąć prawdy, jest dla niego za trudna, przyjmie natomiast jej namiastkę.
Tak jak w Biblii pisze że Bóg będzie sadził ludzi z prawdy, czyli też powie prawdę nam, jaka ona jest, bo wtedy będziemy zdolni po doświadczeniach życia ją przyjąć taką jaka jest.

Piszę o tym głównie do pytających o dowody z Biblii, bo wierzący umieją się w nich znaleźć.
Widzicie sami jaki prosty błąd popełniacie, samodzielnie próbując sobie wyjaśnić Biblię.
Podczas gdy jest ona częścią edukacji skierowanej dla ludzi, o trudnym charakterze, bo nie chcących przyjmować nauczania innych.
Jeśli nie jesteście takimi trudnymi osobami, nie sprawdzajcie samodzielnie opisów z Biblii.
Nie będziecie prowadzić jałowych dyskusji.
Jest to rada do was, z której nie musicie korzystać.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn cze 29, 2015 8:41 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 13, 2013 12:39 am
Posty: 527
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Arturflyer,
Nie czytałem wszystkich wypowiedzi, możliwe że ktoś już napisał to co ja zamierzam.
Rozmowa to dialog zachowujący pewną ciągłość logiczną i czasową. Jest pytanie, jest też i odpowiedź. Po ludzku oczekujemy że dialog z Bogiem będzie się odbywał na znanych nam warunkach, czyli "słownie". Pytam: "Panie, czy dobrze zrobię jak kupię ten dom?" i oczekujemy głosu z góry "Tak, kupuj, będzie dobrze" ;-)
Poprzez takie oczekiwanie sprowadzamy Boga do naszego poziomu i chcemy z nim współdziałać, rozmawiać na naszych warunkach. Ale czy w miłości jest miejsce na zmuszanie drugiej osoby do dostosowania się do nas ? Bóg nie działa na tym samym poziomie percepcji co człowiek, zatem jeżeli Go kochamy, nie oczekujmy że będzie działać tak jak ludzie.

Wracając do dialogu.... stawiam tezę, że taki dialog trwa w życiu każdej osoby, a już z pewnością w życiu takiej, która się modli do Boga, prosi go o coś, zadaje pytania. My modlimy się słowami, Bóg odpowiada w sposób w jaki Jemu wydaje się najodpowiedniejszy. Czasami odpowiada słowami, a czasami poprzez inne osoby, wydarzenia, czy myśli jakie pojawiają się w naszej głowie. Jeżeli masz otwarte na Boga serce, to widzisz jak Bóg działa w Twoim życiu. Dostrzegasz jego najmniejszą interwencję. A kiedy jesteś zaślepiony i zamknięty na Boga, wszystko tłumaczysz "przypadkiem", "siłą natury". Z resztą trochę w tym jest prawdy, bo kiedy nie oddajesz swojego życia Bogu, wtedy podlegasz naturalnemu biegowi rzeczy, sferze w której w jakimś stopniu działa Bóg, ale też działają ludzie (z ich cudownymi pomysłami) i szatan. Kiedy oddajesz swoje życie Jezusowi nie ma już przypadków, Twoje życie toczy się zgodnie z planem jaki Bóg ma na Twoje życie.

Bóg mieszka w każdym człowieku. Jest zawsze z nami, jest współlokatorem. I tak jak w naszym życiu, jak mamy mieszkanie to lokatora możemy tolerować, czasem się do niego uśmiechnąć, ale możemy też go nie zauważać, możemy go nie lubić, możemy uważać że jest tylko kulą u nogi. Jeżeli lubisz/kochasz swojego współlokatora - dialog trwa, rano się z nim witasz, wieczorem żegnasz. Jeżeli chcesz być sam w swoim życiu, ignorujesz go, zapraszasz do swojego serca innych "lokatorów" którzy zagłuszają cichy głos Pana, który każdego dnia cierpliwie mówi do Ciebie: "Kocham Cię...tylko popatrz na mnie, na moje rany. Umarłem za Ciebie, za Twoje grzechy. Widzę kiedy płaczesz i też wtedy płaczę. Ciesze się kiedy i Ty się cieszysz. Tak bardzo Cię kocham, a Ty nie chcesz mnie zauważyć, żyjesz po swojemu a nie według odwiecznych praw jakie z miłości ofiarował ludziom mój Ojciec".

Wracając do dialogu werbalnego - jak najbardziej jest możliwy i nie jest zarezerwowany wyłącznie dla ludzi świętych. Nie jest to łatwe, dlatego że w naszym wnętrzu duchowym kryje się również głos naszej podświadomości, ale też i szatan. Trzeba dużej rozwagi i ćwiczeń w rozeznawaniu głosu, który słyszymy "w środku". Pewnie dlatego wielu ludzi nie otrzymało (jeszcze?) takiego daru - Bóg wie co robi. Ale też uważam że na odpowiednim etapie rozwoju duchowego osobowy dialog z Bogiem jest wręcz koniecznością.

Na koniec przykład dialogu pozawerbalnego:

- byłem kiedyś przeciwnikiem NPR i modliłem się do Boga aby mi potwierdził czy faktycznie to jest Jego wola czy wymysł KK, prosiłem też żeby moja żona zrozumiała na czym to polega i chciała przejść na NPR. Po kilku dniach nagle moja żona znalazła na dywanie w pokoju książke "Naturalne planowanie rodziny". Pytała się mnie po co jej podrzucam takie książki. Ale to nie byłem ja, w ogóle myślałem że tą książkę dawno wyrzucliśmy :) Po kolejnych kilku dniach moja żona dostała zaproszenie od znajomej na bezpłatny kurs NPR odbywający się w naszej parafii. Myślicie że to wszystko był "przypadek" ? ;-)

A przykłady dialogu werbalnego możecie sami doświadczyć na Mszach o uzdrowienie organizowanych najczęściej przez Odnowę w Duchu Świętym - tam poprzez posługujących Pan przekazuje słowa skierowane do konkretnych osób. Sam tego doświadczyłem, Pan przekazał słowa idealnie odnoszące się do mnie i spraw o których nikt nie mógłby wiedzieć. To była wtedy dla mnie porada, której posłuchałem i owoce tego były dobre. Zatem mam pewność 100%, że był to głos Boga.

Podsumowując: teza jaką postawiłeś w temacie tego wątku jest całkowicie niesłuszna :) A jak już będziesz po drugiej stronie, Bóg Ci pokaże (z resztą każdemu) jak poprzez ludzi i wydarzenia przemawiał do Ciebie. Więc już od dzisiaj nie bądź taki oporny i ucz się dostrzegać swój własny dialog z Bogiem. Żeby nie było jak w tym dowcipie :)

Cytuj:
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka ! Ksiądz się utopi !
- Nigdzie nie idę, modliłem się do Boga i On nie pozwoli mi zginąć.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływa motorówka:
- Proszę księdza, niech ksiądz płynie z nami ! Ksiądz się utopi !
- Nigdzie nie idę, ufam Bogu i On mnie uratuje.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy, nadlatuje helikopter.
- Proszę księdza, niech ksiądz wsiada ! Ksiądz się utopi !
- Nigdzie nie idę, wierzę w opatrzność boską.
Po chwili utopił się, staje przed Panem Bogiem i mówi z wyrzutem:
- Panie Boże, no jak tak można, Swojego wiernego sługę utopić... A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Głupcze !!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem !!!


Cz lip 02, 2015 5:22 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Zobacz marcin9098, do napisania jak długiego posta zmusił Cię brak Boga.
Ile to musiałeś się napisać, żeby usprawiedliwiać Jego nieobecność.
Doszło nawet do tego, że wiesz co Bóg wie, co wydaje Mu się i na jakich poziomach percepcji działa:
marcin9098 napisał(a):
Bóg nie działa na tym samym poziomie percepcji co człowiek,
(...)
Bóg odpowiada w sposób w jaki Jemu wydaje się najodpowiedniejszy.
(...)
Bóg wie co robi.

Nie ma rozmawiającego Boga? Widocznie działa na innym poziomie percepcji.
Nie ma odpowiedzi Boga? Bóg używa innych osób do mówienia albo mówi wydarzeniami.
W dalszym ciągu brak Boga? Mózg masz zawsze (chociaż w innym wątku wierzący sugeruje, że nie wiadomo czy mamy mózgi) więc jakby co to kontakt z Bogiem można wyjaśnić przekazywaniem informacji bezpośrednio do głowy:
marcin9098 napisał(a):
myśli jakie pojawiają się w naszej głowie
Nie wiem jaki miałeś dostęp do edukacji, ale to, co się dzieje w głowie wyznaczają prawa fizyki.

marcin9098 napisał(a):
Ale też uważam że na odpowiednim etapie rozwoju duchowego osobowy dialog z Bogiem jest wręcz koniecznością.
Psychiczny lokator? Słyszysz głosy?
Oj chyba przedobrzyłeś z tym rozwojem duchowym.

marcin9098 napisał(a):
Ale to nie byłem ja, w ogóle myślałem że tą książkę dawno wyrzucliśmy
Znalazła się stara książka, więc to musiał być Bóg?
Widzę, że tak jesteś zaprogramowany, zaślepiony i zamknięty, że co by się nie wydarzyło w Twoim życiu to będzie Bóg.

marcin9098 napisał(a):
tam poprzez posługujących Pan przekazuje słowa skierowane do konkretnych osób
Gdzie nie spojrzeć na Twój post, są tylko inni ludzie, zdarzenia i Ty powtarzający jak robot stwierdzenie: to musiał być Bóg.

Ciekaw jestem, czy jak otrzymasz emaila od nadawcy przedstawiającego się jako "Bóg" i proszącego o złożenie ofiary z Twojego syna albo coś w tym stylu, to równie łatwowiernie przystąpisz do sprawy.


So lip 04, 2015 2:14 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lut 08, 2015 1:24 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Cytuj:
Jogomajo napisał(a):
Czy jeżeli domownik zostawi mi kartkę "zupa w lodówce" to powiem, że zupy tam nie może być gdyż kartka nie jest nośnikiem informacji? 8)

To by było dość śmieszne, zważywszy, że raczej nikt tutaj nie uważa, żeby kartka nie była nośnikiem informacji.
W tym przypadku jednostronna komunikacja się odbyła, ale rozmowa to nie była.


Pytanie krótkie i na temat: i?

Cytuj:
Jogomajo napisał(a):
W 99% wypadków zdarzeniami, które w niecodzienny sposób układają się w jakąś całość. Teoretycznie można zwalić to na zbieg okoliczności i rachunek prawdopodobieństwa, ale....no bez jaj jak coś bardzo mało prawdopodobnego zdarza się kilka razy pod rząd i koresponduje z innym wydarzeniem....to człowiek zaczyna pewne sprawy dostrzegać.


Rozmową tego nie można nazwać. Bardziej wygląda to na proszenie w modlitwie, a następnie czekanie czy wydarzy się to o co się prosiło.
Jeżeli Bóg miałby kontrolować zdarzenia, to jak tego by dokonywał, skoro świat działa według praw fizyki?
Jest tutaj konflikt Boga z prawami fizyki.


Czy ludzie nie porozumiewają się gestami? I co to ma do praw fizyki? Tak zwane natchnienia Ducha Świętego nie kolidują z prawami fizyki. Inna sprawa: cóż znaczą dla Boga prawa fizyki? Zna je lepiej od nas, gdyż sam je ustanowił.

Cytuj:
Jogomajo napisał(a):
Raz przemówił do mnie snem, który się spełnił
Tutaj podobnie.
Bóg miałby ingerować w Twój mózg, który śnił?
Jak miałby tego dokonać w obliczu praw fizyki?


Jak go kiedyś spotkam, to go o to zapytam :)


N lip 05, 2015 8:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15353
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Ciekawe: na brak komunikacji z Bogiem narzekają Ci, którzy Go nie słuchają i robią wszystko by nie słyszeć ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N lip 05, 2015 11:43 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 12:07 pm
Posty: 255
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Barney napisał(a):
Ciekawe: na brak komunikacji z Bogiem narzekają Ci, którzy Go nie słuchają i robią wszystko by nie słyszeć ;)


Ja Go słucham, czy raczej nadstawiam ucha na odpowiedzi, i nie robię nic, żeby go nie słyszeć. Ale nadal, komunikacji brak :)
PS. Witam wszystkich.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Cz lip 09, 2015 12:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 12:07 pm
Posty: 255
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
hen napisał(a):
arturflyer napisał(a):

Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Pan Bóg w Swoim Słowie, czyli w Biblii
zawarł odpowiedzi na wszystkie ważne pytania,
jakie chcieli by MU zadać potomkowie Adama i Ewy.


Wskażesz w Biblii odpowiedź na pytanie, które zawsze mnie nurtowało, choć nie jestem potomkiem tej mitycznej i sympatycznej pary? :) Otóż nie znalazłem w niej odpowiedzi, dlaczego 'nowe' dusze, przychodzące wg teologii chrześcijańskiej na świat po raz pierwszy (i ostatni), otrzymują tak diametralnie czasem różne losy? Jak to pogodzić ze sprawiedliwością, mądrością i miłosierdziem Boga?

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Cz lip 09, 2015 12:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11731
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Salmon napisał(a):
Wskażesz w Biblii odpowiedź na pytanie, które zawsze mnie nurtowało, choć nie jestem potomkiem tej mitycznej i sympatycznej pary? :) Otóż nie znalazłem w niej odpowiedzi, dlaczego 'nowe' dusze, przychodzące wg teologii chrześcijańskiej na świat po raz pierwszy (i ostatni), otrzymują tak diametralnie czasem różne losy? Jak to pogodzić ze sprawiedliwością, mądrością i miłosierdziem Boga?
Socjalizm ci się marzy... Dopóki nie wiemy co będzie po naszym życiu tutaj na ziemi nie ma co rozważać sprawiedliwości itp. Co do miłosierdzia znajdziesz wiele cytatów. W kwestii mądrości to tak jakby żaba rozważała mądrość człowieka...

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Cz lip 09, 2015 5:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL