Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N kwi 05, 2020 12:28 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 Dlaczego Bóg się objawił? 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So lis 07, 2015 12:25 am
Posty: 87
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg się objawił?
witoldm napisał(a):
geolog
Cytuj:
witoldm napisał(a):
Co do prawdy, nie retoryki masz -geolog rację.
Bóg ze swoją mocą wszechmocą, jest bo jest, co z tym zrobić teraz to oznaka myślenia przez Boga, którą mamy po nim.

Dziękuję za odpowiedź, ale niektóre fragmenty pozostają dla mnie niejasne. Z argumentem "Jest bo jest", trudno dyskutować. Sądzę, że po tym jak Bóg się zachowuje w ważnych momentach na kartach Biblii, możemy przez to wyłuskać pewne cechy Jego charakteru...

Z biblii możemy wyłuskać cechy charakteru Boga, dla nas istotne, dla naszej kondycji.
Niemniej Bóg jako twórca, stwórca nasz, jest jak każdy twórca, poza oceną swojego stworzonego choć myślącego człowieka.

Nasze oceny Boga będą intencyjne i takie są, nawet ta dyskusja o tym świadczy.
Tyle że to tak powinno być, nie ma w tym sprzeczności.
Była by jeśli byśmy Boga oceniali bądź oceniamy.

No a według naszych intencji to nawet Bóg może być zły i nic się nie dzieje.
Bo wychodzą na wierzch nasze intencje dokopania Bogu, a więc sami się odsłaniamy z tym że nie jest nam z sobą dobrze.
Chcąc się przed sobą bądź innymi wytłumaczyć, oskarżamy o zło Boga.
Jeśli radzimy sobie z sobą to nawet nie zabieramy głosu oskarżycielskiego.
To taki probierz, papierek lakmusowy, który mówi o człowieku, jego problemach, nawet wtedy gdy sami ukrywamy swoje problemy.

Bo istotne dla nas są nie oceny, lecz jak postąpić by było przynajmniej lepiej.
No ale musimy jakoś zakomunikować innym co z nami jest, zwłaszcza w wstydliwych dla nas sprawach, bo nagannych.
Ja o to do Stwórcy Boga nie mam pretensji.

Nawet o to jak g... pachnie i to intensywnie, bo jest to zdecydowanie radykalna wiadomość dla mnie i innych.
Wskazówki choćby też cierpienie, są wskazówkami, śmierć też, nie mają zabarwienia intencyjności, nie można za nie wydawać osądu.
Za to olewanie tychże wskazówek już jest moralnie naganne.

Takie są niuanse naszego postrzegania i takie są w potrzebie korekty.
Jeśli chcemy tym korektom podlegać, spełniamy jak należy to co do nas należy, jako obowiązek dla siebie samych.

Co do pozostałych zagadnień, to dobrze myślisz, czy -tec ci objaśnił.
Cytuj:
witoldm napisał(a):
Tylko to co z tym dalej, jest już nie tak oczywiste dla świadomych tego ludzi. Bo dla nieświadomych tego co dalej, więc raczej tylko ludzi, nie ma to znaczenia, będzie jak będzie.

Mógłbym prosić o jaśniejsze sformułowanie?

Nie jest jest oczywiste do końca co ze słabością człowieka począć.
Mając tego świadomość pouczyć, jak - nic nie mówić źle na tym wyjdzie, postraszyć może to uznać za groźbę.

Natomiast ludzie nieświadomi skłonności innych i ich samych do słabości, mają przynajmniej w tym temacie pseudo sielankę choć do czasu.

No chyba teraz więcej zrozumiałem. Ale tez nie do końca. Dzięki. Ale nie bardzo się zgodzę, ża zawsze jak człowiek ma problem to uważa Boga, że jest zły. Nawet ten cierpiący męki z różnych powodów. A są osoby na tym forum, którzy czują się bardzo dobrze (tak twierdzą, i nic im nie brakuje), a twierdzą, że Bóg biblijny nie jest poszanowania godny. Sądzę, że jest jeszcze inna grupa, może największa, która nie dość, że twierdzi, że Boga nie ma, to nawet nie zajmuje się teoretycznymi łamigłówkami czy (gdyby był) byłby dobry lub zły. Tak wiec nie wiem czy nasz stosunek do Boga jest papierkiem lakmusowym, jak to wyraziłeś, o "człowieku i jego problemach". A czy ateiści są pozbawieni tego "problemu"? Pytam na poważnie.
Co do cierpienia i śmierci bliskich, to zrozumiałem, że Bóg je przynosi i nie można się o to za niego gniewać. Tu przyznam, że punkt jest po stronie wiary, bo lepiej wiedzieć, że własne cierpienie lub śmierć dziecka po zjedzeniu czekolady z fistaszkami miało jakiś sens. Dla ateistów - taka śmierć nigdy nie będzie mieć żadnego sensu.
Wracając, chyba musimy Mu uwierzyć, że On sam jest dobry, słuchać "nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną", alleluja i do przodu :wink:


Śr lis 18, 2015 11:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3338
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg się objawił?
Tak to jest z nami że szukamy sensu nawet w bezsensie, niezależnie od stopnia naszego rozumienia spraw.
Opisanie jednego problemu człowieka nie wyczerpuje jego innego wymiaru aspektu.
Jeśli by ktoś myślał że zna człowieka do końca, czy wprost Boga tego lepiej uważać za głupca, aniżeli stosować się bezkrytycznie do jego mowy.

Dowiedzieć się coś cennego o człowieku można nawet od bezradnego życiowo, czy pijaka.
Ważne by szukać informacji sam nie będąc zaślepiony.
Bo tam gdzie wszystko jest dobrze poukładane, tam trudno znaleźć coś dla siebie do wykorzystania.
Przenieść żywcem tego stanu się nie da, a i pozwolić na to właściciel porządku nie zechce, w obawie że go straci.

Tak więc mądrością życiową jest samemu małymi kroczkami tworzyć porządek u siebie.
Nie zamykając się na innych, bo ewentualne kolizje mogą go zaprzepaścić.
Nie jesteśmy sami na świecie, a jesteśmy wspólnie dla siebie naczyniami połączonymi, czy to widzimy, chcemy to widzieć czy nie.


Cytuj:
No chyba teraz więcej zrozumiałem. Ale tez nie do końca. Dzięki. Ale nie bardzo się zgodzę, ża zawsze jak człowiek ma problem to uważa Boga, że jest zły. Nawet ten cierpiący męki z różnych powodów. A są osoby na tym forum, którzy czują się bardzo dobrze (tak twierdzą, i nic im nie brakuje), a twierdzą, że Bóg biblijny nie jest poszanowania godny. Sądzę, że jest jeszcze inna grupa, może największa, która nie dość, że twierdzi, że Boga nie ma, to nawet nie zajmuje się teoretycznymi łamigłówkami czy (gdyby był) byłby dobry lub zły. Tak wiec nie wiem czy nasz stosunek do Boga jest papierkiem lakmusowym, jak to wyraziłeś, o "człowieku i jego problemach". A czy ateiści są pozbawieni tego "problemu"? Pytam na poważnie.

Twoje zastrzeżenie to uzupełnienie.
Dotyka ono przewrotności, która pojawia się, po przyparciu do muru prawdy.
Nikt nie jest gotowy by bez dąsania się przyjąć prawdę tą najważniejszą bo o sobie, ona najczęściej zwala z nóg.
Dobro łatwe jest do bezkrytycznego przyjęcia, lecz wtedy nie znając prawdy, lecz czując że to dobro jest lotne, śliskie, lada chwila można go stracić.
Włącza się mechanizm obronny, nawet wtedy gdy zagrożenia nie ma.
Stąd obecność wielu zadowolonych z życia na tym forum, atakujących, wszystko co służy dochodzenia do prawdy.
Wiara i Bóg służą bezpiecznemu dochodzeniu prawdy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lis 18, 2015 2:16 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So lis 07, 2015 12:25 am
Posty: 87
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg się objawił?
Rozumiem, że jest to forum katolickie, i posty osób wierzących mają w większości styl wypowiedzi wypływający z Ich wiary. Jednak czasem żałuję, że czy na kazaniach kościelnych, czy tu na forum, styl czasem nie jest bardziej klarowniejszy, a język bardziej zbliżony do powszechnie używanego w mowie potocznej. Dziękuję za Twoje odpowiedzi Witoldzie, wczytuję się.


Cz lis 19, 2015 12:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg się objawił?
geolog napisał(a):
Rozumiem, że jest to forum katolickie, i posty osób wierzących mają w większości styl wypowiedzi wypływający z Ich wiary. Jednak czasem żałuję, że czy na kazaniach kościelnych, czy tu na forum, styl czasem nie jest bardziej klarowniejszy, a język bardziej zbliżony do powszechnie używanego w mowie potocznej. Dziękuję za Twoje odpowiedzi Witoldzie, wczytuję się.

:) ja też mam problem z przebrnięciem przez niektóre wypowiedzi. Ale to kwestia osobnicza. Są tacy co nawet jak mówią to poezją, bo po prostu inaczej nie potrafią, to im 'w duszy gra'. A są tacy co wolą 2 słowa niż 200ście napisać :)

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Cz lis 19, 2015 12:07 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3338
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg się objawił?
Ponieważ nie o tym wątek, to tylko kilka wyjaśnień, bo o moich wypowiedziach mowa.
Otóż stosuję maksymalne skróty myślowe, które są klasyfikacją zagadnień, w opisach dających wyjaśnienia zachowań.
A i tak wychodzą mi obszerne opisy, jako poszerzenie informacji.
Ja rozumiem tych którym to sprawia problem w zrozumieniu całości.
Tylko jest w tym mały niuans, a mianowicie, by mówić to jest tak rób tak, bądź tak, trzeba mieć kontakt nie tylko internetowy z osobą.
Bo wtedy mam wspólne stanowisko co do rozumienia tematu.

Na forum jest tak ze jedni pewne rzeczy rozumieją tak inni inaczej.
A w ogólności to forum wbrew pozorom, nie jest do zdobywania pewnej bo sprawdzonej do końca wiedzy.
Z braku laku, czyli braku odpowiedniej osoby obok, to lepiej coś przeczytać.

Zarówno ja czy inni wyjaśniający coś, znając temat często spłycają wypowiedź.
Nie zdając sobie sprawy, że nie dla wszystkich jest czytelne, bądź zagadnienie jest szerokim tematem.
No ale coś za coś.
Ja nie rozumiejąc czyjejś wypowiedzi, jeśli temat mnie interesuje, czytam ją ponownie nawet wielokrotnie, nawet po dłuższym czasie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz lis 19, 2015 2:02 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg się objawił?
witoldm napisał(a):
Ponieważ nie o tym wątek, to tylko kilka wyjaśnień, bo o moich wypowiedziach mowa.

tylko nie traktuj tego jako jakiś zarzut co do Ciebie! po prostu nie z każdym równie łatwo się dogadujemy i 'czujemy fazę'. Każdy z nas myśli trochę inaczej i trochę inaczej formułuje swoje myśli. Z niektórymi rozumiemy się 'w lot', a inni są dla nas 'niestrawialni'. Ja mam tak zwłaszcza z książkami - niektóre czytam w tempie iście stachanowskim, a inne to po stronie już wymiękam :)

a pewnie są osoby które mają odwrotnie niż ja - i to jest piękne :) dzięki temu każdy może trafić do kogoś, a nikt do wszystkich :)

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Cz lis 19, 2015 2:16 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL