Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N sty 26, 2020 9:03 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 Nieskończona kara za skończone przewinienie 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Z nazistami o tyle "śmieszna" sprawa, że choć programowo zwalczali chrześcijaństwo jako etatowego wroga każdego systemu totalitarnego, to nie przeszkadzało im wykorzystywać je do własnych celów (jak robił to każdy system totalitarny).

Stąd np. w niektórych dywizjach Waffen-SS można było znaleźć również etatowych kapelanów, a walka nazioli z komuchami była przedstawiana jako apokaliptyczny bój św. Michała z wężem.

Ale tak, nazizm zakładał zniszczenie chrześcijaństwa po uprzedniej jego eksploatacji - podobnie jak Słowian.


So wrz 12, 2015 12:24 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14724
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Batlogin napisał(a):
Stąd np. w niektórych dywizjach Waffen-SS można było znaleźć również etatowych kapelanów

Nie. W SS nie było kapelanów. W Wermachcie owszem, jak w niemal każdej armii świata.
Cytuj:
Ale tak, nazizm zakładał zniszczenie chrześcijaństwa po uprzedniej jego eksploatacji - podobnie jak Słowian.
To jest część prawdy. Owszem, "ostateczne rozwiązanie" kwestii Kościoła miało nastąpić po podbiciu swiata, jednak niszczenie następowało przez cały okres III Rzeszy.

Natomiast było coś takiego jak "Niemieccy chrześcijanie" - projekt za którym opowiedziała się część protestantów niemieckich, ale to zupełnie inna sprawa i trudno to nazwać w ogóle chrześcijaństwem.

Nie chcę tu robić offtopu (kto ciekaw, zrobiłem spore opracowanie, które można znaleźć tu http://www.analizy.biz/marek1962/wojna.pdf ), ale... wielokrotnie odpowiadam na mniemanie, jakoby Kościół Niemiecki i NSDAP
byli sobie przychylni po roku 1933. Nie pomagają cytaty z oficjalnych dokumentów czy nawet przywoływanie samosądów dokonywanych przez nazistów na niepokornych biskupach. Postanowiłem sięgnąć do jeszcze jednego, bardzo specyfi cznego źródła – karykatury politycznej w prasie kontrolowanej przez Hitlera (są to źródła które historycy nazywają "dokumentami życia społecznego"). Wydaje się, że ten rodzaj literatury propagandowej nieźle oddaje rzeczywisty stan stosunków na linii nazistowski rząd – Kościół katolicki w Niemczech. Dla mnie przytoczenie tego źródła jest specjalnie cenne, gdyż jest niejako triumfem dobra – pozwala użyć do dobrych celów rysunków, które miały służyć złu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 12, 2015 1:44 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Jozek - prosiłam o proste słowa, a nie o cytat do kilometrowej dyskusji.

Solny napisał(a):
Nadal jednak Bóg nie zostawia żadnego ze swoich stworzeń, ale o każdym wie i o każdym pamięta. Co więcej, zna każdą chwilę Twojego życia od urodzenia aż do śmierci. Nie przekreśla to wolnej woli człowieka. Nasz wybór, jaki by nie był, jest od początku przewidziany w Bożym planie.


Czyli jeśli (dajmy na to) moją wolą jest nie wierzyć, to jak objawia się to "pamiętanie o każdym"? I jaką gra to rolę w boskim planie?

Cytuj:
Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni. Dlatego plan Boży przewidziany dla każdego człowieka prowadzi na różne sposoby do zbawienia, jeżeli człowiek wolną wolą wybiera Boga. Ten plan jest właśnie realizowany poprzez Łaskę, czyli wszystkie dary, jakie otrzymujemy od Boga (życie, rodzina, dobra praca, umiejętności, dobra rada drugiego człowieka, wyrzut sumienia we właściwym czasie, odpowiednia myśl, natchnienie itd.)


A jeśli ktoś nie wybiera Boga, to plan (łaska) go nie prowadzi do zbawienia?

Cytuj:
A może to jeszcze za mało? Albo może jeszcze nie nadszedł czas na Twoje rozumienie?


No cóż, tego nie mogę wiedzieć. Dla mnie obecnie - jest w sam raz, bo od lat nie natknęłam się na nic, co by znacząco zmieniło mój światopogląd. Ale niczego nie wykluczam.

Cytuj:
Ale to nie przed nami masz świadczyć!


Ale ja przed nikim nie chcę "świadczyć"!

Cytuj:
Może myślisz, że w toku dyskusji ktoś Cię przekona i w ten sposób uwierzysz w Boga?


Gdyby ta cała łaska działała, to czemu nie? To by przynajmniej był jakiś konkret. Na katolickim forum przeczytać coś, co by skierowało mnie w kierunku wiary. Tymczasem lata mijają i jakoś nic.

Cytuj:
Tu nie chodzi o wstyd przed nami, ale przed samą sobą.


To urocze, że zakładasz, że bardzo chcę uwierzyć, ale się wstydzę :) Niestety, jakoś takich myśli nie miewam. Czyli ta łaska mnie chyba omija. Wzdech.

@dongo - takie zachowania jak niechęć do przyznania się do błędu wynikają z zachowań społecznych, konkretnie z tego, że inni słyszą/patrzą. Po śmierci raczej nie będzie się przed kim wstydzić an krygować. Nie widzę żadnego powodu, aby nie przyznać się do błędu, widząc jego dowody przed nosem.

@witoldm

Cytuj:
Łaska to dar kogoś z zewnątrz, dla ciebie, czyli bez twojej zasługi.


Sądząc z tego wątku, nawet myśli w głowie nie są moje, tylko pochodzą od Boga. Smutna wizja człowieka, który niczego sam nie wymyśla, o niczym nie decyduje, bo jest tylko lalką w bożym planie.

Cytuj:
Można ją przyjąć bądź nie, mówiąc bez łaski.
Czyli rozumiemy dobrze już to czego wcześniej nie rozumieliśmy, lecz nie chcemy za tym zrozumieniem pójść, nam to nie odpowiada, czy nie chcemy innego daru, właśnie takiego daru


Ponawiam pytanie: ile takich przypadków znacie?

@Barney

Cytuj:
Tylko ktoś taki będzie potępieńcem, gdyż po có by w przeciwnym wypadku "szedł do Nieba".


To samo pytanie. Znasz takie przypadki? Bo ja nie.

Cytuj:
Jednym z głównych zadań nazizmu było zniszczenie chrześcijaństwa.


Nienawiść do chrześcijaństwa nie jest tym samym, co nienawidzenie Boga, ateizm itp.

Cytuj:
"Sumienie" na zasadzie "tak uważam" to za mało.


Sumienie jest właśnie tym - to uważam za złe, a to za dobre.
To się naturalnie kształtuje wraz z biegiem lat i doświadczeń, ale taka jest podstawa sumienia - wewnętrzna etyka.

Cytuj:
SUbiektywne może być nasze zdanie na temat tego co jest dobre a co złe, ale to wcale nie znaczy że samo pojęcie dobra i zła jest subiektywne.


Ale pojęcie nienawiści jest w 100% subiektywne. Jeśli uważam coś za dobro, a ty tę samą rzecz za zło, to niezależnie od twojej oceny ja nie odczuwam "nienawiści wobec dobra". Każdy kocha to, co uważa za dobre, dlatego twoje piekło pewne "nienawidzących dobra" jest puste. Różne są tylko opinie na temat tego, co jest dobre.

Cytuj:
Możesz. Wszystko CI wolno, a szczególnie nie wejść do Nieba z powodu nienawiści. Również z nienawiści do Twojej teściowej.


Strasznie jesteś opętany tą nienawiścią, którą wszystkim przypisujesz. To, że coś odrzucam nie jest tym samym, co "nienawidzę tego".
Niebo teściowej nie jest mojej niebem - ale to nie znaczy, że jej nienawidzę. Albo tego nieba. Czy ty nienawidzisz wszystkiego, z czym się nie zgadzasz?

Cytuj:
Spytałem, bo argumentowałaś z założeniem, że ponieważ jesteś niewierząca to będziesz (według chrześcijaństwa) potępiona. Nie wiem skąd u Ciebie podobne założenia.


Potępieni są podobno ci, co "odrzucili łaskę", próbuję ustalić, co to znaczy i jakoś odnieść do własnych doświadczeń. Niestety do tej pory nie ustaliłam, czy coś takiego miało miejsce, bo nie wiem nawet, czy jakąś łaskę dostałam, więc tym bardziej nie mogłam niczego odrzucić. Zasadniczo problem bycia potępioną ciąży mi podobnie jak problem mojej kolejnej inkarnacji. Czyli wcale.

Cytuj:
nikt nie będzie nienawidził Boga dlatego że jest w Piekle, tylko akurat odwrotnie - będzie w Piekle, ponieważ nienawidzi Boga i nie chce być w Niebie.


Zbiór ludzi nie wierzących w Boga jest rozłączny ze zbiorem ludzi nienawidzących Boga. I ponieważ nigdy nie spotkałam nikogo "nienawidzącego Boga", to jakoś ciężko mi uwierzyć, że taki zbiór w ogóle istnieje. Zatem zwalczacie problem wymyślony przez was samych. Jakież to chrześcijańskie.

Przeczytałam to wszystko o SS i widzę, dlaczego dyskusja z tobą jest taka trudna. Dla ciebie dobro = chrześcijaństwo = Bóg. I jeśli ktoś zwalcza np. Kościół instytucjonalny, to znaczy, że "nienawidzi dobra i Boga". Ja się na takie utożsamienia nie zgadzam.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


So wrz 12, 2015 1:53 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Barney napisał(a):
Nie. W SS nie było kapelanów. W Wermachcie owszem, jak w niemal każdej armii świata.


Byli - żeby daleko nie szukać w 14. DGren. SS "Galizien" na etat było wciągniętych dwunastu kapelanów unickich.

Formowanie brygady/dywizji SS "Wallonien" miało miejsce pod sztandarem belgijskiej chadeckiej partii rojalistycznej, za przyzwoleniem Hitlera. Kapelania również została włączona w skład brygady, zanim ta jeszcze została przyłączona do Waffen-SS, po wejściu w struktury esesmanów urząd nie został anulowany.

Itd., itp., etc.

Niestety to nie jest taki monolit, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka. Ta dychotomia rzucania paszkwili i otwartych ataków wymierzonych w chrześcijaństwo z jednej strony, a wysługiwanie się nim z drugiej strony jest charakterystyczna dla III Rzeszy - i nie tylko.

Ale racja, że to offtop.


So wrz 12, 2015 2:00 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14724
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Katka napisał(a):
Cytuj:
Tylko ktoś taki będzie potępieńcem, gdyż po có by w przeciwnym wypadku "szedł do Nieba".


To samo pytanie. Znasz takie przypadki? Bo ja nie.
Wybacz, ale to głupie pytanie, zważywszy że nikt osobiście nie zna żadnego potępieńca :mrgreen:

Cytuj:
Cytuj:
Jednym z głównych zadań nazizmu było zniszczenie chrześcijaństwa.
Nienawiść do chrześcijaństwa nie jest tym samym, co nienawidzenie Boga, ateizm itp.
Po pierwsze, to nieprawda. Po drugie, nie to napisałem. Po trzecie, to kolejny off-top, więc nie będę rozwijał.

Cytuj:
Cytuj:
"Sumienie" na zasadzie "tak uważam" to za mało.

Sumienie jest właśnie tym - to uważam za złe, a to za dobre.
To się naturalnie kształtuje wraz z biegiem lat i doświadczeń, ale taka jest podstawa sumienia - wewnętrzna etyka.
Nie. Gdy się tak kształtuje, to kończy się zbrodniami zgodnymi z sumieniem.
Człowiek odpowiada za swoje sumienie, tak jak odpowiada za swoje poglądy. To że ktoś ma np. poglądy rasistowskie nie usprawiedliwia go.

Cytuj:
Cytuj:
SUbiektywne może być nasze zdanie na temat tego co jest dobre a co złe, ale to wcale nie znaczy że samo pojęcie dobra i zła jest subiektywne.


Ale pojęcie nienawiści jest w 100% subiektywne. Jeśli uważam coś za dobro, a ty tę samą rzecz za zło, to niezależnie od twojej oceny ja nie odczuwam "nienawiści wobec dobra". Każdy kocha to, co uważa za dobre, dlatego twoje piekło pewne "nienawidzących dobra" jest puste. Różne są tylko opinie na temat tego, co jest dobre.
Nie. Nienawiść to nienawiść. Subiektywne jest to, do kogo odczuwasz nienawiść, a nie to czy jest to nienawiść czy nie.
Poza tym nienawiść to nie odczucie, tylko postawa. Ale to znów off-top.

Cytuj:
Cytuj:
Możesz. Wszystko CI wolno, a szczególnie nie wejść do Nieba z powodu nienawiści. Również z nienawiści do Twojej teściowej.


Strasznie jesteś opętany tą nienawiścią, którą wszystkim przypisujesz.
Przecież to Ty podałaś przykład, w którym nie idziesz do Nieba bo tam jest Twoja teściowa.
Cytuj:
To, że coś odrzucam nie jest tym samym, co "nienawidzę tego".
Wybacz, ale rezygnacja z pójścia do Nieba dlatego że jest tam teściowa, to akurat dowód nienawiści.

Cytuj:
Cytuj:
Spytałem, bo argumentowałaś z założeniem, że ponieważ jesteś niewierząca to będziesz (według chrześcijaństwa) potępiona. Nie wiem skąd u Ciebie podobne założenia.


Potępieni są podobno ci, co "odrzucili łaskę", próbuję ustalić, co to znaczy i jakoś odnieść do własnych doświadczeń. Niestety do tej pory nie ustaliłam, czy coś takiego miało miejsce, bo nie wiem nawet, czy jakąś łaskę dostałam, więc tym bardziej nie mogłam niczego odrzucić. Zasadniczo problem bycia potępioną ciąży mi podobnie jak problem mojej kolejnej inkarnacji. Czyli wcale.
To po co mi zawracasz głowę? Żeby się przekomarzać?

Cytuj:
Cytuj:
nikt nie będzie nienawidził Boga dlatego że jest w Piekle, tylko akurat odwrotnie - będzie w Piekle, ponieważ nienawidzi Boga i nie chce być w Niebie.


Zbiór ludzi nie wierzących w Boga jest rozłączny ze zbiorem ludzi nienawidzących Boga.
Napisałem coś powyżej o wierzeniu w Boga?
WIęc z czym dyskutujesz?
Cytuj:
I ponieważ nigdy nie spotkałam nikogo "nienawidzącego Boga", to jakoś ciężko mi uwierzyć, że taki zbiór w ogóle istnieje. Zatem zwalczacie problem wymyślony przez was samych. Jakież to chrześcijańskie.

Po pierwsze to nieprawda - wystarczy otworzyć (albo wejść na to forum) żeby parę takich osób zobaczyć.
Po drugie, nawet gdybyś miała rację (a nie masz...) i byś nie spotkała - to o niczym nie świadczy - a szczególnie nie świadczy o tym że takich ludzi nie ma.
Po trzecie, w absolutyzujesz swoją ocenę że "nie ma" i na tej podstawie stawiasz zarzut innym (kończąc je złośliwym "jakieś to chrześcijańskie").
I to wszystko wobec człowieka, którego o coś spytałaś i on w dobrej wierze usiłuje Ci coś wytłumaczyć (na Twoją wyraźną prośbę, ja się o to nie prosiłem).

Cytuj:
Przeczytałam to wszystko o SS i widzę, dlaczego dyskusja z tobą jest taka trudna. Dla ciebie dobro = chrześcijaństwo = Bóg. I jeśli ktoś zwalcza np. Kościół instytucjonalny, to znaczy, że "nienawidzi dobra i Boga". Ja się na takie utożsamienia nie zgadzam.
Możesz się nie zgadzać. Kogo to obchodzi?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 12, 2015 2:09 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14724
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Batlogin napisał(a):
Barney napisał(a):
Nie. W SS nie było kapelanów. W Wermachcie owszem, jak w niemal każdej armii świata.


Byli - żeby daleko nie szukać w 14. DGren. SS "Galizien" na etat było wciągniętych dwunastu kapelanów unickich.
Pisałem o rzymskokatolikach. Nie wiem jak było z Unitami,a le postaram sie sprawdzić.

Cytuj:
Formowanie brygady/dywizji SS "Wallonien" miało miejsce pod sztandarem belgijskiej chadeckiej partii rojalistycznej, za przyzwoleniem Hitlera. Kapelania również została włączona w skład brygady, zanim ta jeszcze została przyłączona do Waffen-SS, po wejściu w struktury esesmanów urząd nie został anulowany.
To inna sprawa. Kapelani zostali przyłączeni do normalnej jednostki, która później weszła w skład SS.
W "normalnym" SS nie było kapelanów (prawdę mówiąc w tych unickich też wątpię) ze względu na to że SS to był "zakon" który miał nawet własne ceremonie parareligijne chrztu i małżeństwa. To tak jakby dominikanie mieli imama islamskiego.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 12, 2015 2:12 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Barney napisał(a):
Wybacz, ale to głupie pytanie, zważywszy że nikt osobiście nie zna żadnego potępieńca


W takim razie inne pytanie: ilu znasz ludzi, którzy:

a. wierzą w Boga
b. nienawidzą go (warunek konieczny do a.)

Choćby na tym forum? Ktokolwiek?

Cytuj:
Nie. Gdy się tak kształtuje, to kończy się zbrodniami zgodnymi z sumieniem.
Człowiek odpowiada za swoje sumienie, tak jak odpowiada za swoje poglądy. To że ktoś ma np. poglądy rasistowskie nie usprawiedliwia go.


Hej, to nie ja wymyśliłam pojęcie grzechu jako czynu niezgodnego z sumieniem :]
150 lat temu praktycznie wszyscy w Europie i Ameryce mieli poglądy rasistowskie. Czyli dla nich nie ma usprawiedliwienia wynikającego chociażby z tego, że takie były czasy itp.?

Cytuj:
Wybacz, ale rezygnacja z pójścia do Nieba dlatego że jest tam teściowa, to akurat dowód nienawiści.


Odpiszę w twoim stylu: nie. To twoja interpretacja czyjegoś zachowania, ale nijak się nie ma do tego, z jakich pobudek wynika czyjaś taka czy inna decyzja.

Cytuj:
To po co mi zawracasz głowę? Żeby się przekomarzać?


Ktoś cię zmusza do odpisywania?

Cytuj:
Po pierwsze to nieprawda - wystarczy otworzyć (albo wejść na to forum) żeby parę takich osób zobaczyć.


Nareszcie jakiś konkret zamiast tupania nóżkami o ziemię i krzyczenia "nie, nie, nie!". Nicki, cytaty proszę!

Cytuj:
Możesz się nie zgadzać. Kogo to obchodzi?


Jak to kogo? Cały czas dyskutujemy o naszym losie po śmierci, przypominam dla porządku. Jeśli dla twojego Boga postawa dajmy na to antyklerykalna jest tym samym, co "nienawidzenie dobra", to już masz odpowiedź na pytanie, dlaczego ateista wzrusza ramionami na myśl o przebywaniu w Niebie z takim Bogiem.

Gorzej, gdyby się okazało, że Bóg objawił się w każdej religii i np. antyislamizm będzie oceniony jako "nienawidzenie dobra"... wtedy kicha dla większości dobrych chrześcijan... ;)

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


So wrz 12, 2015 2:22 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Barney napisał(a):
Pisałem o rzymskokatolikach. Nie wiem jak było z Unitami,a le postaram sie sprawdzić.


Mi chodzi po prostu o ogół chrześcijan.

Barney napisał(a):
To inna sprawa. Kapelani zostali przyłączeni do normalnej jednostki, która później weszła w skład SS.


Jasne, z tym że sam fakt zezwolenia na utrzymanie tego stanowiska też jest dziwny - w kontekście np. rzeczonego prawa islamskiego u imama-konwertyty. :)

Barney napisał(a):
W "normalnym" SS nie było kapelanów (prawdę mówiąc w tych unickich też wątpię) ze względu na to że SS to był "zakon" który miał nawet własne ceremonie parareligijne chrztu i małżeństwa. To tak jakby dominikanie mieli imama islamskiego.


To też zależy :) Np. w 9. DPanc. SS "Hohenstaufen" utworzono urząd kapelanów łacińskich i ewangelickich - a była to dywizja rdzennie niemiecka, w dodatku jedna z tych wcześniejszych. Urzędy zostały nadane w późniejszym stadium wojny i działalności dywizji.

Oczywiście to, że piszę o tych kapelanach jako o unitach, łacinnikach i ewangelikach ma znaczenie tylko pro forma - uważam denominację za mało istotną, chodzi mi o sam fakt istnienia chrześcijańskich duszpasterzy w szeregach tej formacji.

Jeśli poprzez "normalne" SS zakładasz trzy pierwsze dywizje Waffen-SS, to zgadzam się - tam wymogiem przyjęcia było formalne wystąpienie z Kościoła. Ale dywizji było około 38 (zależy, jak liczyć), z czego rdzennie "aryjskich" było pierwszych 12 (w tym jedna na dwoje babka wróżyła) - a i w tej parszywej dwunastce zdarzały się kapelanie.

Rzecz jasna nie dyskutuję z Twoją cokolwiek słuszną tezą, że nazizm był z zasady otwarcie wrogi chrześcijaństwu, była to po prostu wrogość również węża, nie tylko buldożera.

Przepraszam za offtop, ale jak idzie II wojna, to nie mogę się opanować!


So wrz 12, 2015 2:23 pm
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 752
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Katka napisał(a):
Czyli jeśli (dajmy na to) moją wolą jest nie wierzyć, to jak objawia się to "pamiętanie o każdym"? I jaką gra to rolę w boskim planie?

Jeżeli z wolnej Twojej woli nie chcesz wierzyć, to Bóg na różne sposoby - których możesz nie widzieć albo widzieć i odrzucać - daje Ci okazję do nawrócenia. Według znanej przypowieści: jeżeli Pasterz zgubi jedną owcę, to zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć i szuka tej jednej, która się zgubiła.

Nie wiem, jaką konkretnie Twoje wolne wybory grają rolę w Bożym planie. To się okaże na końcu czasów. Wtedy też wszyscy zrozumieją i poznają bez cienia wątpliwości, że cały Boży plan, cała historia zbawienia jest sprawiedliwa i nie ma nikogo w Piekle, kto cierpi za dużo lub za mało. I żaden z potępieńców nie będzie mówił o sobie, że niesprawiedliwie cierpi.

Katka napisał(a):
A jeśli ktoś nie wybiera Boga, to plan (łaska) go nie prowadzi do zbawienia?

Tak. Niemniej "wybieranie Boga" u każdego zachodzi inaczej. Inaczej u Izraelitów przed Chrystusem, inaczej u chrześcijan, inaczej u Indian amerykańskich, inaczej u ateistów, inaczej u Ciebie.

Katka napisał(a):
No cóż, tego nie mogę wiedzieć. Dla mnie obecnie - jest w sam raz, bo od lat nie natknęłam się na nic, co by znacząco zmieniło mój światopogląd. Ale niczego nie wykluczam.

I słusznie! Oby przyszedł czas, kiedy na zawsze wykluczysz błąd i nieprawdę.
Katka napisał(a):
Ale ja przed nikim nie chcę "świadczyć"!

Ale będziesz musiała podjąć ostateczną decyzję w odpowiednim czasie.
Katka napisał(a):
Gdyby ta cała łaska działała, to czemu nie? To by przynajmniej był jakiś konkret. Na katolickim forum przeczytać coś, co by skierowało mnie w kierunku wiary. Tymczasem lata mijają i jakoś nic.

Bóg działa, prędzej czy później. Jeśli brzydzisz się kłamstwem i pożądasz prawdy.
Katka napisał(a):
To urocze, że zakładasz, że bardzo chcę uwierzyć, ale się wstydzę. Niestety, jakoś takich myśli nie miewam. Czyli ta łaska mnie chyba omija. Wzdech.

Nie omija. Nie ma dobra w Twoim życiu bez Łaski Bożej.


So wrz 12, 2015 2:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Solny napisał(a):
Jeżeli z wolnej Twojej woli nie chcesz wierzyć, to Bóg na różne sposoby - których możesz nie widzieć albo widzieć i odrzucać - daje Ci okazję do nawrócenia. Według znanej przypowieści: jeżeli Pasterz zgubi jedną owcę, to zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć i szuka tej jednej, która się zgubiła.


Pytanie, czy szuka skutecznie. Jeśli Pasterz chce znaleźć owcę, to powinien rozumieć jej odruchy, instynkty i możliwe wybory. Na przykład nie będzie na nią gwizdał jak na psa, bo owca nie zareaguje.
Nie wiem, czy "Bóg daje mi okazje do nawrócenia", ale chyba robi to strasznie nieskutecznie. Nie umie czy nie chce zainteresować się, jak znaleźć taką owcę jak ja?

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


So wrz 12, 2015 3:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14724
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Niestety Katko, utraciłem (chwilową) nadzieję na to, że rzeczywiście chcesz się czegoś dowiedzieć. W związku z tym nie będę rzucał pereł...
EOD (z Tobą)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 12, 2015 3:34 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 752
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Katka napisał(a):
Nie wiem, czy "Bóg daje mi okazje do nawrócenia", ale chyba robi to strasznie nieskutecznie. Nie umie czy nie chce zainteresować się, jak znaleźć taką owcę jak ja?

Cztery wieki czekali Izraelici do czasu, aż Mojżesz wyprowadził ich z Egiptu. Czterdzieści lat lud wybrany błądził na pustyni, aż doszedł do ziemi, którą obiecał im Bóg. Siedemdziesiąt lat Żydzi byli w niewoli babilońskiej, zanim powrócili do ojczyzny z polecenia króla Cyrusa. Najpierw wszystko stracił Hiob, żeby na koniec otrzymać znacznie więcej. Dopiero skończywszy trzydzieści lat zaczął Chrystus głosić Dobrą Nowinę. Dobry łotr dopiero na krzyżu, pod koniec życia, dostąpił łaski zbawienia.

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem.


Oraz:

Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego
będzie sądził Bóg:
na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn
jest czas wyznaczony.


Zaświadcza Kohelet. I Twoje życie nie jest tu wyjątkiem.


So wrz 12, 2015 5:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Wiesz, Solny, że to brzmi okropnie demoralizująco? Skoro i tak mam czekać na jakieś duchowe oświecenie, które może nastąpić za 50 lat, to po co się przejmować teraz? Jakie znaczenie ma, jak żyję? Jeśli nie dostąpię tej łaski wiary, to i tak nie dostąpię zbawienia, bo zbawia podobno wiara, a nie uczynki. A jeśli dostąpię, to jak "dobry" łotr - mogę żyć grzesznie, wystarczy na końcu się pokajać i zagadać do odpowiedniej osoby.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


So wrz 12, 2015 6:05 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9530
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Oczywiście to co pisał dużo wcześniej Barney jest dla Katki nieważne chociaż dokładnie wytłumaczył jak to wyglada. To co pisał Barney jawnie się kłoci z tezami Katkowymi dlatego nieistotne. Cóż Barney łudził się ze Katka chciała dyskutować i czegoś się dowiedzieć. A Katce chodzi tylko o to co widać w jej ostatnim wpisie.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


So wrz 12, 2015 7:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieskończona kara za skończone przewinienie
Barney sam napisał, że "traciłem (chwilową) nadzieję na to, że rzeczywiście chcesz się czegoś dowiedzieć". Czyli wg niego dyskusja polega na tym, że katolik wygłasza, a ateista się dowiaduje. No spoko. To się dowiedziałam, napisałam, z czym się nie zgadzam, ale z odpowiedziami w stylu "Nie masz racji" co drugie zdanie dyskutować się nie da.

A ty Jockey masz coś konstruktywnego do powiedzenia na temat czy tak przyszedłeś mi dokopać, bo ci nudno?

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


So wrz 12, 2015 7:36 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 168 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL