Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N wrz 20, 2020 10:41 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 'Konflikt' rodzinny. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
merss napisał(a):
@Kiedyś art-33
To napisałam. Nie doczytałeś?
Never..nie wołał o pomoc, chciał iść tam dokąd idzie. Jeśli człowiek woła o pomoc również należy rozeznać czy to wolanie o pomoc, czy tylko szukanie usprawiedliwienia. To jednak wyższa szkoła jazdy arciku. Ludzkiej wolności nie powinno się anektować.
Nie skupiam się w wypowiedziach na autorze wątku, ale jego matce. O nią on pyta.


Fakt może czegoś nie doczytałem, znam wypowiedź Nevera nie jego Matki.
Zapomniałem że to nie moja szkoła jazdy a tu Merss jest wyrocznią i arbitrem.
Wedle Merss wołanie o pomoc to coś pomiędzy Jurandem ze Spychowa (ten od Sienkiewicza z filmu Forda) a Henrykiem IV w Canossie.
Gość ma problem z Matką, bo zdaje się nie dorosła do tego że jej dzieci dorosły mają swoje życie i podejmują swoje decyzje.
Jak by to paskudnie nie brzmiało taka jest prawda.


Pn sie 03, 2015 2:15 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Brandeisbluesky

Cytuj:
Użyłeś słowa prawdopodobnie, więc mniemam, że nie masz pewności na 100%


No pewnie, że nie mam.

Cytuj:
Pokaż Twojej Matce, że Ci naprawdę zależy na niej, i właśnie dla niej podejmij jakieś kroki odpowiadające jej zapotrzebowaniu. Ona chce, żebyś wierzył, bo pewnie chce się z Tobą spotkać w Niebie, (bo Cię kocha). Chce żebyście byli razem i zabija ją to, że może tak nie być. Według niej, bez Twojej wiary tak się stanie. Nic na to nie poradzisz.


Tak, to zrozumiałe.
Dlatego rzeczywiście wywołanie w niej przekonania, że nie skazuję w ten sposób siebie na wieczne potępienie mogłoby to w jakiś sposób załagodzić.


Cytuj:
Możesz podjąć post i np. codzienną modlitwę np. Nowenna Pompejańska o Twoje nawrócenie. Możesz też poprosić kogoś, by pościł w Twojej intencji, i też modlił się za Ciebie. Proponuję, byś robił to z otwartym sercem, tj. otwartym na to, co do Ciebie przyjdzie. Najwyżej nic nie przyjdzie. Matce pokażesz, ze podjąłeś starania, i może to ją uspokoi. Ona i tak pewnie będzie się za Ciebie modlić do końca życia i nic na to nie poradzisz. Ludzie, którzy kogoś kochają, tak już mają, że chcą dla tych kochanych jak najlepiej.


Nie wiem czy potrafię modlić się oczekując jakiś rezultatów.
Rozwiązanie w jakimś stopniu może okazać się skuteczne, ale obawiam się, że tylko chwilowo...


merss
Cytuj:
On chce nie-wierzyć.


Dopuszczasz możliwość, że Twoje diagnozy nie zawsze są słuszne? Albo, że Tobą też kierują mechanizmy, których nie znasz, bądź nie rozumiesz, albo znasz i rozumiesz, lecz nie potrafisz nad nimi zapanować?

Ocenia się łatwo.
Czasem można skrzywdzić.


Pn sie 03, 2015 2:19 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
On ma problem z mamą, bo ją kocha i nie chce ranić. A pogodzić tę miłość z prawem do wyboru własnej drogi życiowej wydaje się nie pogodzenia. I nigdy do tego nie dojdzie. Mama przestanie jedynie o tym mówić. Odtąd bedzie tylko gra, by pewnych tematów nie ruszać.

Never- rozmawialam z Tobą, więc na podstwie tych rozmów i tych danych mam zdanie. I mam do tego prawo. To moje zdanie i nie próbuj wnikać w moją wolność. Interesowałeś mnie jako człowiek.


Pn sie 03, 2015 2:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 13, 2013 12:39 am
Posty: 527
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
I Never Said... napisał(a):
Hejj.
Zdecydowałem się opisać tutaj swój problem, licząc, że uda mi się uzyskać wskazówki jak go rozwiązać/załagodzić.

Moja mama jest osoba bardzo religijną. Wiara jest dla niej bez wątpienia czymś istotnym. Już kiedy była dzieckiem miała bardzo dobry kontakt z księżmi, a te wpojone wartości, zasady zachowała do teraz.
Od urodzenia próbowała wychować nas (jej dzieci) w duchu chrześcijańskiej wiary. Przywiązywała do tego naprawdę dużą wagę.

Moja niewiara jest czymś, co bez wątpienia ją zadręcza. Początki były naprawdę przygnębiające. Widać było, że za moją niewiarę obwinia (całkowicie bezpodstawnie) siebie. Teraz wygląda to (być może tylko pozornie) lepiej, ale zdarzają się sytuacje, że widać, że ciągle ją to, po prostu dręczy. Wydaje się mieć nadzieję (niestety, prawdopodobnie złudną), że to tylko przejściowe.

Chciałbym, aby czuła się z tym faktem swobodnie, jednak nie mam pojęcia, jak sprawić, aby tak to wyglądało.
Będę wdzięczny za wszelkie porady.
Pozdrawiam.


Czulbys sie swobodnie z faktem że Twoje dziecko prawdopodobnie umrze ? Mowie tutaj o śmierci duchowej, o wiecznym rozlaczeniu z Bogiem. Poczytaj o swiadectwach ludzi którym Bóg dał drugą szansę a stali u bram piekieł. Zrozumiesz jaki obraz ma Twoja matka przed oczami. Poznaj jej sposób myślenia, wtedy zrozumiesz co czuje i dlaczego tak czuje.
Bardzo jej współczuję.... Ty dokonales wyboru i Bóg to uszanuje. Wybrałeś póki co śmierć zamiast życia. Nie zamierzam przekonywać że zrobiłeś największy błąd swojego życia, bo faktycznie wątek jest o matce. Wg mnie unikaj z nią rozmów o wierze, ona się modli za Ciebie i wie że to jest jej krzyż i musi go ponieść.
Nie powinna sie za nic obwiniac, bo w wolności dokonales wyboru. Powiedz jej że Bóg dał człowiekowi wolną wolę i bardzo ją szanuje. Dlatego ona również powinna ten wybór uszanować i cieszyć się Twoją obecnością przynajmniej tutaj na ziemii. O tym gdzie spędzisz wieczność zadecyduje na Sądzie Ostatecznym Bóg a niezbadane jest Jego miłosierdzie. Tym też możesz matkę pocieszyc....
Jeśli kiedyś zapragniesz poznać Boga to nie czytaj brukowcow opluwajacych księży i Kościół tylko otwórz Nowy Testament i poznaj czym jest miłość Boga do ludzi. Żadne forum nie da Ci tego co jest tam napisane.


Pn sie 03, 2015 2:41 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
merss

Sposób myślenia zmienia się z czasem.

A w Twoją wolność nie próbowałem i zamierzam próbować ingerować.
Nie wiem na jakiej podstawie to wywnioskowałaś.

---
Cytuj:
Czulbys sie swobodnie z faktem że Twoje dziecko prawdopodobnie umrze ? Mowie tutaj o śmierci duchowej, o wiecznym rozlaczeniu z Bogiem. Poczytaj o swiadectwach ludzi którym Bóg dał drugą szansę a stali u bram piekieł. Zrozumiesz jaki obraz ma Twoja matka przed oczami. Poznaj jej sposób myślenia, wtedy zrozumiesz co czuje i dlaczego tak czuje.


Rozumiem.
Stąd ten temat.


Pn sie 03, 2015 2:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
marcin9098 napisał(a):
Jeśli kiedyś zapragniesz poznać Boga to nie czytaj brukowcow opluwajacych księży i Kościół tylko otwórz Nowy Testament i poznaj czym jest miłość Boga do ludzi. Żadne forum nie da Ci tego co jest tam napisane.


Nic nie sugeruje ale chyba byś lepiej polecił „Kapitał Marksa” czytanie Biblii jest najlepszą receptą co by wziąć rozbrat z religią , nawet jak się ograniczymy do NT.
A najlepiej nie zachęcaj do czytania. :)


Pn sie 03, 2015 2:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7270
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
I Never Said...,
Czy mógłbyś napisać, co Tobie pomogłoby wierzyć (perspektywicznie rzecz ujmując)? Co było punktem zwrotnym z wiary na niewiarę? Bardzo mi zależy na odp. :) Innym odpowiadającym też dziękuję :) Merss, będę mówiła Bogu o tym Młodym i to zaproponuję jego rodzicom.


Pn sie 03, 2015 3:08 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 843
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
I Never Said... napisał(a):
Moja niewiara jest czymś, co bez wątpienia ją zadręcza. Początki były naprawdę przygnębiające. Widać było, że za moją niewiarę obwinia (całkowicie bezpodstawnie) siebie. Teraz wygląda to (być może tylko pozornie) lepiej, ale zdarzają się sytuacje, że widać, że ciągle ją to, po prostu dręczy. Wydaje się mieć nadzieję (niestety, prawdopodobnie złudną), że to tylko przejściowe.

Twoja mama faktycznie niepotrzebnie się obwinia.
Gdybym mogła jej doradzić, to bym jej powiedziała, żeby owszem - modliła się o wiarę dla swojego dziecka, ale głównie by nie zniechęcała się i trwała w tej nieustannej modlitwie o Łaskę Nawrócenia i Wytrwania dla swojego syna.
I już nie chodzi o to, kiedy Ty się nawrócisz (bo kiedyś się i tak nawrócisz), ale o to, by ona nie upadała w tej wierze, że to się kiedyś stanie.
Być może już jej nie będzie przy Tobie, jak się nawrócisz, ale się nawrócisz ...


Pn sie 03, 2015 7:56 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
I Never Said... napisał(a):
merss

Sposób myślenia zmienia się z czasem.

W sprawach tak ważnych jak zbawienie nic się zmienić nie może, to cel życia człowieka. Nie ma nic ważniejszego. Musiałaby mama utracić wiarę i rozeznanie celu życia. Zakładam jednak, że jej wiara jest dojrzała, nie taka jaką opisywał WM w swojej rodzinie. On zresztą przejął ich metody, przedłużenie ręki rodzica, teraz to wyjaśnił.

Edit
Zgłoszono post w wątku muzycznym. Powinnam go usunąć. Zostawiam jednak jako tło pozwalające widzieć więcej...nie ma przypadków, są znaki jak mawia mój ulubieniec forumowy
viewtopic.php?p=999459#p999459


Pn sie 03, 2015 8:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
merss napisał(a):
W sprawach tak ważnych jak zbawienie nic się zmienić nie może, to cel życia człowieka. Nie ma nic ważniejszego. Musiałaby mama utracić wiarę i rozeznanie celu życia. Zakładam jednak, że jej wiara jest dojrzała, nie taka jaką opisywał WM w swojej rodzinie. On zresztą przejął ich metody, przedłużenie ręki rodzica, teraz to wyjaśnił.


Pozwolę się z tobą Merss nie zgodzić im wcześniej dorośnie (oczywiście jego matka) tym lepiej dla niego i dla niej.
nie rozumiem i pojąć nie mogę , mam zwiechę w takich tematach.
Reszta jest nie cenzuralna na katolickim forum.


Pn sie 03, 2015 8:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Nie wiem i nie rozumiem, sam jestem rodzicem, jak tak można *&^%$#@! i torturować swoje dziecko ?
zabij nie męcz, tak chyba jest prościej i deczko bardziej humanitarnie.
Never może się obrazić ale tylko on ma prawo.


Pn sie 03, 2015 8:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
merss napisał(a):
Zakładam jednak, że jej wiara jest dojrzała, nie taka jaką opisywał WM w swojej rodzinie. On zresztą przejął ich metody, przedłużenie ręki rodzica, teraz to wyjaśnił.


Hmm, możesz wyjaśnić co masz na myśli w ostatnim zacytowanym zdaniu??

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Pn sie 03, 2015 8:52 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N gru 22, 2013 7:23 pm
Posty: 914
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
pies napisał(a):
sylvian -- pokłady sarkazmu zostały zauważone.



Zauważyć bym tu jeszcze raczył, że sarkazm zazwyczaj odpowiedzią na czyjąś głupotę jest.


Pn sie 03, 2015 11:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 3:20 am
Posty: 2982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Troszke przejrzalam temat, strasznie smutne to co wielu z Was pisze. Zmuszanie kogos doroslego do Wiary i praktyk to zly pomysl, ktiry moze odniesc chyba tylko odwrotny skutek. Na pewno nie pomoze.
Ale w zwiazku z tym nasuwa mi sie pytanie. Mam nadzieje, ze autor tematu sie nie pogniewa.
Duzo piszecie o tych szantazach emocjonalnych itp a jak wygladala sprawa tego praktykowabia wiary przez te osoby, ktore tego naklaniania Was probowaly? Czy one same do tego kosciola chodzily regularnie czy tez Ty dziecko idz a ja zostsne w domu? Kesli komus chcialoby sie odpowiedziec to fajnie ;--)

_________________
Omnis sapientia a Deo venit


Wt sie 04, 2015 12:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7270
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
U nas, o ile nie było przeszkód naturalncyh, zawsze chodziło sie na Mszę Świętą w niedziele, w święta nakazane, i dodatkowo o ile ktoś czuł taką potrzebę. U tej rodziny, o której wspomniałam było podobnie.


Wt sie 04, 2015 12:16 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL