Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 14, 2019 4:28 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 'Konflikt' rodzinny. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
W opisywanym przeze mnie przypadku osoba dorosła zmuszające swe niemal dorosłe dziecko do praktyk religijnych była bardzo religijna i zaangażowana w sprawy wiary (wbrew temu co sugeruje merss) do tego stopnia, że brała udział nie tylko w mszach nakazanych, ale także w jakichś ruchach kościelnych (nie pamiętam nazwy, coś ze światłem albo jakąś odnową), w wyjazdach modlitewno-kontemplacyjnych, w jakichś wieczerzach przy lekturze Biblii czy coś takiego. Wszystko w duchu czysto katolickim, z udziałem księży katolickich - żadne tam własne interpretacje i pokątne czytanie Pisma. Tak więc, raczej była wyraźnie ponadprzeciętnie zaangażowana i zmuszanie nie polegało na wysyłanie do kościółka ale na wspólnych wyjściach.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt sie 04, 2015 12:38 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13138
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
@Brandeisbluesky
Nie chodzi o szukanie winnych jak zaistniał problem, to jałowe działania. A zmusić do wiary nikogo nie można.
Nawet jak odkryjesz przyczynę czyjeś niewiary, nic nie da powiedzenie tego komuś. Udowodnisz komuś brak podstawowych wiadomości w zakresie religii, On to zignoruje. Podejdziesz zbyt szybko do kogoś kto ma szanse na nawrócenie i zepsujesz wszystko. To niezwykła odpowiedzialność i ludzie nie zdają sobie sprawy jak łatwo można to popsuć. Mieliśmy taką sytuację na forum. Ktoś udawał zainteresowanie i należało odejść od niego na jakiś czas. Ksiądz Marian prosił tę osobę- uciekaj od niej, tylko prowokuje. Bóg odstawił taki teatrzyk i sam podprowadził tę osobę do kogoś konkretnego, potem podchodziły kolejne osoby, jak w rozpisanym scenariuszu. Z otwartymi oczami odtworzyłam sobie całą sytuację. Boży majstrsztyk.
Jedni się modlą, inni działają i ustępują miejsce kolejnym. Może za mało ufamy Bogu, za bardzo sobie?


Wt sie 04, 2015 12:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6502
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Merss,
Chłopak ma spokój. Nikt go nie męczy (chyba, że czuje modlitwę za siebie). Ciekawi mnie dlaczego ktoś wierzył i przestał wierzyć, jak też z jakich przyczyn ludzie zaczynają wierzyć, lub co (w ich opinii) mogłoby ich przyciągnąć do wiary. Innymi słowy, jak rozumieją łaskę wiary?


Wt sie 04, 2015 12:57 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13138
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Ludzie przestaja wierzyć z różnych przyczyn. Inni ludzie stanowią dla nas często tajemnicę. Wiemy tyle, ile chcą nam powiedzieć. Czasem własne dziecko nie mówi.
Moi bracia nie wierzyli. Wychowywaliśmy się w jednym domu. Wrócili do wiary dzięki kobietom, w których się zakochali. A mama się tylko modliła.


Wt sie 04, 2015 1:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6502
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Podoba mi się to świadectwo :-D


Wt sie 04, 2015 1:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Większość ludzi wierzy po prostu dlatego, że tak ich wychowano, a nie dlatego że doznali jakiejś nadnaturalnej łaski. Odpowiednie wychowanie zazwyczaj prowadzi do wdrukowania pewnych zachowań, tak jak gustów, smaków, poglądów. Większość wierzy więc niejako z przyzwyczajenia, tak jak myje ręce. Część wierzących dochodzi jednak do wniosku, że to bez sensu i porzuca wiarę. Z kolei część tej części potem zmienia zdanie i wraca do wierzenia. Odsetki porzucających wiarę są różne dla różnych wiar. W ogóle to ciekawa sprawa dlaczego ludzie wierzą lub nie i w co wierzą i dlaczego akurat w to, a nie w co innego (choć to ostatnie jest najprostsze do wyjaśnienia - główną rolę odgrywa geografia)

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt sie 04, 2015 1:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6502
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Abstrahując od powodów które podałeś, mnie odpowiada wiara z wyboru, w sensie naśladować to, co zrobił Bóg względem ludzi (wybrał ich sobie).


Wt sie 04, 2015 1:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 3:20 am
Posty: 2982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
WielkiMasakrator napisał(a):
Większość ludzi wierzy po prostu dlatego, że tak ich wychowano, a nie dlatego że doznali jakiejś nadnaturalnej łaski. Odpowiednie wychowanie zazwyczaj prowadzi do wdrukowania pewnych zachowań, tak jak gustów, smaków, poglądów. Większość wierzy więc niejako z przyzwyczajenia, tak jak myje ręce. Część wierzących dochodzi jednak do wniosku, że to bez sensu i porzuca wiarę. Z kolei część tej części potem zmienia zdanie i wraca do wierzenia. Odsetki porzucających wiarę są różne dla różnych wiar. W ogóle to ciekawa sprawa dlaczego ludzie wierzą lub nie i w co wierzą i dlaczego akurat w to, a nie w co innego (choć to ostatnie jest najprostsze do wyjaśnienia - główną rolę odgrywa geografia)


No pewnie, ze rodzice przekazuja Wiare ale dojrzała Wiara, to jednak coś innego. I nie ma powodu depecjonować, tylko dlatego, że Ty nie doswiadczyleś :-).

_________________
Omnis sapientia a Deo venit


Wt sie 04, 2015 1:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Brandeisbluesky napisał(a):
Abstrahując od powodów które podałeś, mnie odpowiada wiara z wyboru, w sensie naśladować to, co zrobił Bóg względem ludzi (wybrał ich sobie).


A na jakiej podstawie zdecydowałeś kogo będziesz naśladować?

joannaa napisał(a):

No pewnie, ze rodzice przekazuja Wiare ale dojrzała Wiara, to jednak coś innego. I nie ma powodu depecjonować, tylko dlatego, że Ty nie doswiadczyleś :-).


Ja niczego nie depecjonuję. Przynajmniej nie to było moją intencją, skoro tak odbierasz moją krótką analizę źródeł wiary religijnej.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt sie 04, 2015 1:39 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 3:20 am
Posty: 2982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
WielkiMasakrator napisał(a):
W opisywanym przeze mnie przypadku osoba dorosła zmuszające swe niemal dorosłe dziecko do praktyk religijnych była bardzo religijna i zaangażowana w sprawy wiary (wbrew temu co sugeruje merss) do tego stopnia, że brała udział nie tylko w mszach nakazanych, ale także w jakichś ruchach kościelnych (nie pamiętam nazwy, coś ze światłem albo jakąś odnową), w wyjazdach modlitewno-kontemplacyjnych, w jakichś wieczerzach przy lekturze Biblii czy coś takiego. Wszystko w duchu czysto katolickim, z udziałem księży katolickich - żadne tam własne interpretacje i pokątne czytanie Pisma. Tak więc, raczej była wyraźnie ponadprzeciętnie zaangażowana i zmuszanie nie polegało na wysyłanie do kościółka ale na wspólnych wyjściach.

Tak, ci z odnowy w Duchu św. potrafia zameczyc, bo pewnie o to biegało (zaraz mi sie oberwie jak jest tu jakiś miłośnik ;-) ).

Mysle, że mozliwe całkiem, ze ja sama wcześniej zbliżylabym sie do Kościoła, bo nie zawsze tak jak teraz bylo, ale tez wlasnie przeszkadzała mi osoba bliska, ktora oczywiscie chciała dobrze. Tylko, ze to troche inna story bo ja nigdy calkiem niewierzaca nie bylam. Szukajaca, watpiaca "tylko".

_________________
Omnis sapientia a Deo venit


Wt sie 04, 2015 1:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 3:20 am
Posty: 2982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Brandeisbluesky napisał(a):
Chłopak ma spokój. Nikt go nie męczy (chyba, że czuje modlitwę za siebie). Ciekawi mnie dlaczego ktoś wierzył i przestał wierzyć, jak też z jakich przyczyn ludzie zaczynają wierzyć, lub co (w ich opinii) mogłoby ich przyciągnąć do wiary. Innymi słowy, jak rozumieją łaskę wiary?

Najczesciej chyba przez innych ludzi... jak to powiedzial klasyk... "nie znam nikogo kto by stracił wiare po lekturze dzieł Marksa, ale znam paru, ktorzy stracili ja po kontakcie ze swoim proboszczem"...

_________________
Omnis sapientia a Deo venit


Wt sie 04, 2015 1:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6502
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
WielkiMasakrator napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):
Abstrahując od powodów które podałeś, mnie odpowiada wiara z wyboru, w sensie naśladować to, co zrobił Bóg względem ludzi (wybrał ich sobie).


A na jakiej podstawie zdecydowałeś kogo będziesz naśladować?

Nie zrozum mnie źle. Nie musiałam szukać Boga, tylko inni powiedzieli mi, że wybrał nas Bóg, i że jest Miłością, i że jest Dobry, i inne rzeczy. Wtedy zaczęłam więcej czytać (dużo mądrych rzeczy :-D ) i się zastanawiać, i zawsze dochodzę do wniosku (takiego jak w dzieciństwie), że Bóg cały świat dla mnie stworzył :D :D :D , a w Niebie mam obiecane jeszcze więcej. No, niby dlaczego miałabym to odrzucić i szukać czegoś innego? Mam wiarę, nadzieję, miłość; nie wiem, co takiego dobrego może zaoferować niewiara.


Wt sie 04, 2015 1:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
joannaa napisał(a):
Tak, ci z odnowy w Duchu św. potrafia zameczyc, bo pewnie o to biegało (zaraz mi sie oberwie jak jest tu jakiś miłośnik ;-) ).


Żadnego zamęczania, poza żądaniem cotygodniowej obecności w kościele (pomimo deklaracji, że to nuda, pomimo ostentacyjnego przysypiania na mszy) nie było. Ale nawet to było męczące. Niemniej nie było żadnych kazań, pogadanek, lektur i sam nie wiem czego jeszcze.
Piszę powyższe, żeby nikt mi potem nie wmawiał, że w złym świetle stawiam członków wspomnianego ruchu.

Brandeisbluesky napisał(a):
Nie zrozum mnie źle. Nie musiałam szukać Boga, tylko inni powiedzieli mi, że wybrał nas Bóg, i że jest Miłością, i że jest Dobry, i inne rzeczy.


Czyli dostałaś wszystko na talerzu. Jak mówiłem - geografia. Gdybyś mieszkała w innym rejonie świata, dziś modliłabyś się zapewne do innego bóstwa.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt sie 04, 2015 1:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6502
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Jakbyś miał moje dzieciństwo, na pewno byś tego nie napisał. :lol: :D :D :D W tym przypadku, co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr :-D I na tym, na dzisiaj, koniec z mojej strony.


Wt sie 04, 2015 2:08 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Brandeisbluesky

Cytuj:
Czy mógłbyś napisać, co Tobie pomogłoby wierzyć (perspektywicznie rzecz ujmując)? Co było punktem zwrotnym z wiary na niewiarę?

Już od dawna wiele wyjaśnień KK do mnie nie trafiało. Wydawały mi się niezrozumiałe, niespójne. Ale po prostu to ignorowałem. Uznawałem, że to nie o to chodzi, by rozumieć. Bardzo szybko doszedłem też do wniosku, że ja w zasadzie nie miałem wyboru, to nie ja zdecydowałem o tym, że jestem katolikiem. To też ignorowałem. Ignorowałem do czasu, kiedy zaczynałem, dość przypadkowo, spotykać się z innymi opiniami. Zaczęły docierać do mnie inne możliwe postawy i zacząłem to analizować. W końcu doszedłem do etapu, że ja wierze, bo wierze. Brak podstaw by uznawać za prawdę. Nie dostrzegałem ich. Następnie etap upewnienia się w słuszności decyzji. Poszukiwanie powodów by wierzyć. Widać to w moich pierwszych postach na forum. Nie znalazłem. Obecnie ta koncepcja (którą prezentuje religia katolicka) wydaje mi się tak abstrakcyjna, że nie potrafię się zaangażować emocjonalnie. W tych okolicznościach ciężko wyobrazić mi sobie coś, co mogłoby mnie do wiary przywrócić.


merss

Cytuj:
On ma problem z mamą, bo ją kocha i nie chce ranić. A pogodzić tę miłość z prawem do wyboru własnej drogi życiowej wydaje się nie pogodzenia. I nigdy do tego nie dojdzie. Mama przestanie jedynie o tym mówić. Odtąd bedzie tylko gra, by pewnych tematów nie ruszać.

Naszła mnie taka refleksja, że gdyby nie mój poprzedni post, to ujęłabyś to trochę inaczej. Ale to tylko takie luźne przemyślenia...


Cytuj:
Sposób myślenia zmienia się z czasem.
Cytuj:
W sprawach tak ważnych jak zbawienie nic się zmienić nie może, to cel życia człowieka.

Miałem na myśli mój sposób myślenia. Pisałem odnośnie Twojego zdania na mój temat.


Cytuj:
Zgłoszono post w wątku muzycznym. Powinnam go usunąć.

Powinnaś go usunąć, dlatego że ktoś go zgłosił? (gdybym miał zgadywać, to powiedziałbym, że Derayes)

Cytuj:
Zostawiam jednak jako tło pozwalające widzieć więcej...nie ma przypadków, są znaki jak mawia mój ulubieniec forumowy

Zechciałabyś podzielić się swoimi wnioskami? Co to o mnie mówi?
Czy wolisz zachować dla siebie?


Wt sie 04, 2015 10:31 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL