Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 15, 2019 1:42 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
 'Konflikt' rodzinny. 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9439
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
pies napisał(a):
sylvian -- pokłady sarkazmu zostały zauważone.

Ale skoro uważasz, żę jest tak dobrze to może znasz jakiegoś księdza który głosi, że osoby niewierzące też dostępują zbawienia? I mógłbyś go wskazać, bo taki człowiek byłby przydatny w tej chwili.
Sobor watykański drugi tak mowi
Czyli kolejny raz pies mówi o sprawach o których pojęcia nie ma. Ale jest znawca

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Śr sie 05, 2015 1:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
To należy pójść z tą kobietą do księdza i niech ją uświadomi, że sytuacja wcale nie jest tak zła jak się jej wydaje.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Śr sie 05, 2015 1:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
I Never Said... napisał(a):
Chciałbym, aby czuła się z tym faktem swobodnie, jednak nie mam pojęcia, jak sprawić, aby tak to wyglądało.


Moim zdaniem, temat warto spokojnie przegadać.

Kwestie nieprzegadane zostawiają ludziom przestrzeń do własnych domysłów i interpretacji, na podstawie których tworzą wyobrażenia nas samych i tego, jacy powinniśmy być. Po czym usiłują działać, jakbyśmy zobowiązali się dotrzymywać kroku ich nadziejom - a my nigdy przecież tego nie obiecywaliśmy.

Spokojna, rzeczowa rozmowa czyści sytuację. Facetom nie przychodzi w naturalny sposób mówić o tym, jak się czują, ale warto to poruszać, tak samo jak dać przestrzeń innej osobie na zadanie pytań i otrzymanie odpowiedzi.

A potem pozostaje omijanie tematów kontrowersyjnych. Kiedyś moja żona jeszcze wierzyła w moje nawrócenie, ale kilka zetknięć z poziomem mojego nieprzejednania (ujawnianego - z przyczyn dbałości o relację - w stopniu nieporównywalnie niższym, niż choćby na tym forum) odwiodło ją od tej myśli. Stanowczość poglądów działa jako wskazówka, w którą stronę nie ma co iść. Więc o wierze nie rozmawiamy, a o Kościele: czasem się zdarza. Ja wówczas ujawniam ok. 1% mojego nastawienia, a moja żona w coraz większym stopniu zgadza się ze mną.

Spokojna rozmowa - tak, zostawianie (z grzeczności lub miłości) nadziei na zmianę - nie.


Cz sie 06, 2015 8:56 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 676
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
I Never Said... napisał(a):
Chciałbym, aby czuła się z tym faktem swobodnie, jednak nie mam pojęcia, jak sprawić, aby tak to wyglądało.


To właściwie o co Ci chodzi? Czy żeby matka czuła się swobodnie (o zmianę jej odczuwania) czy o to, by coś jakoś wyglądało? Dla mnie to są trochę dwie różne sprawy. Czym innym jest zachowanie, czym innym czyjś wewnętrzny stosunek do sprawy. Zachowanie można przegadać i ustalić kompromis. Na to, jak matka się czuje w danej sytuacji, wpływ masz znikomy, bo to ona się czuje a nie Ty. Nie zacznie się czuć inaczej żeby Ci było przyjemnie i wygodnie. Może co najwyżej w ramach kompromisu nie ujawniać tego czy tamtego o ile się na to zdecyduje oraz będzie umiała.


Cz sie 06, 2015 5:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 'Konflikt' rodzinny.
Zgadzam się z CiepleKluchy. Spokojna rozmowa, unikanie tematów drażliwych, ograniczanie się z uzewnętrznianiem swoich opinii, absolutne pozbawienie złudzeń, że coś się może w przewidywalnej przyszłości zmienić. To ostatnie jest najgorsze, moim zdaniem. Sprawę trzeba postawić raz, a dobrze. Może to być szokiem, ale z czasem druga strona się z tym pogodzi (choć zapewne nie w 100%) - no bo jakie ma wyjście? Wyrzucić z domu, wydziedziczyć, wykląć?

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Pn sie 10, 2015 1:50 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL