Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 08, 2019 6:49 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
Thunder napisał(a):
A w jakim celu katolicy prowadzą ewangelizację? Czyżby Freud też miał coś na ten temat do powiedzenia?


Ewangelizacja jest nakazem wiary i prowadzona jest dla dobra ewangelizowanych.


Pt sie 07, 2015 10:58 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
chrysletY napisał(a):
1. Ateizm jest brakiem akceptacji twierdzeń teistycznych, jako niedostatecznie uzasadnionych.

2. Ateizm odrzuca twierdzenia o istnieniu bogów, ponieważ są one pozbawione poszlak bycia prawdą

3. Ateizm NIE JEST twierdzeniem o nieistnieniu boga(ów).

4. Ergo: Ateizm nie jest pozytywnym (w sensie logicznym, a nie moralnym) twierdzeniem, nie wymaga więc udowodniania.


Wg. tej definicji ateizm nie jest więc światopoglądem, który coś twierdzi na temat rzeczywistości tylko opisem stanu umysłu/przekonań swojego wyznawcy. Mało fascynujący temat.


Pt sie 07, 2015 11:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
RadekK napisał(a):
Wg. tej definicji ateizm nie jest więc światopoglądem, który coś twierdzi na temat rzeczywistości tylko opisem stanu umysłu/przekonań swojego wyznawcy. Mało fascynujący temat.


Zgadzam się -- ateizm jest dość nudny. :)

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Pt sie 07, 2015 11:06 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
Cytuj:
Wg. tej definicji ateizm nie jest więc światopoglądem, który coś twierdzi na temat rzeczywistości tylko opisem stanu umysłu/przekonań swojego wyznawcy. Mało fascynujący temat.


Bo w jaki sposób brak czegoś może być światopoglądem? Jeśli jesteś akrasnoludkowcem (nie wierzysz w istnienie krasnoludków) to jaki jest twój światopogląd?

Natomiast ateizm wynika bezpośrednio ze sceptycyzmu, który polega w gruncie rzeczy na tym, by nie przyjmować twierdzeń na wiarę. Czy to według ciebie ciekawszy temat?



Cytuj:
Ateista: dalej nie mam żadnych przesłanek co do kolorów kulki, a sny bywają różnokolorowe, nie mam nawet przesłanek by twierdzić że te kulki są kolorowe.

Agnostyk: możliwy jest każdy kolor ale nie jestem wstanie tego określić, ale na pewno jakiś tam kolor jest.
Teista: wybierze dowolny kolor kulki wedle swojego snu
.

Po co umieszczasz tam agnostyka? Ten przykład jest błędny, bo nie zawiera opisu pozycji ateisty, przez co jego twierdzenie zlewa się z twierdzeniem agnostyka i robi się bajzel. Powinien on wyglądać następująco:

Ateista: dalej nie mam żadnych przesłanek co do kolorów kulki, a sny bywają różnokolorowe, nie mam nawet przesłanek by twierdzić że te kulki są kolorowe. W związku z tym, nie utrzymuję za prawdę twierdzeń na temat koloru kulek.

Agnostyk: możliwy jest każdy kolor ale nie jestem wstanie tego określić, ale na pewno jakiś tam kolor jest. <-------- Wyjaśnij mi z łaski swojej dlaczego oddzielać tą pozycję od ateistycznej? Owszem, możliwy jest każdy kolor, przezroczystość też, ale nie mam powodów by uznać któryś z wariantów za choćby prawdopodobnie prawdziwy... WIĘC NIE UTRZYMUJĘ ZA PRAWDĘ TWIERDZEŃ NT KOLORU KULEK.

Teista: wybierze dowolny kolor kulki wedle swojego snu - To się zgadza... :) No i trzeba dodać tutaj jeszcze antyteistę:

Antyteist: Uważa, że wie że kulka nie jest niebieska/zielona/fioletowa itd.


*

Właśnie dlatego ten temat nazywa się w ten sposób.

BORO

Cytuj:
Nie do końca się zgodzę z podanymi na początku definicjami.
Zmodyfikujmy nieco analogię z kulkami. Powiedzmy, że nie da się sprawdzić koloru kulek, ale wiele osób miało zgodny sen w którym zobaczyli, że kulki są niebieskie.


Na tym etapie już się domyślam, że będziesz dyskutował o słuszności danych pozycji a nie na temat tego czy ten ich podział najlepiej je opisuje.

Cytuj:
ateista: wiara w sny to bzdury, jestem niemalże pewny, że kulka nie jest niebieska.

Na prorocze sny nie ma żadnych dowodów. Nie jest to więc dobry powód, by uznać, że kulka będzie miała kolor niebieski. Dlatego ateista nadal nie uzna za prawdę twierdzeń teistów na temat koloru kulek ponieważ brak będzie ku temu przekonujących dowodów

Cytuj:
agnostyk: sny to za mało żeby cokolwiek stwierdzić. Nie wiem jakiego koloru jest kulka.

Znowu to samo. "Sny to za mało, żeby cokolwiek stwierdzić [czyli nie są dostatecznym dowodem, by uznać twierdzenie n/t koloru kulek za prawdę] WIĘC NIE WIEM JAKIEGO KOLORU JEST KULKA = sumarycznie pozycja jest identyczna z ateistyczną: ateista nadal nie uzna za prawdę twierdzeń teistów na temat koloru kulek ponieważ brak ębędzie ku temu przekonujących dowodów
Wychodzi na to samo i o to tutaj walczę w tym temacie... Zamiast przytaczać niepełne definicje słownikowe i z automatu odrzucać tą zaproponowaną przeze mnie, zastanówcie się po prostu czy może ta nie jest lepsza?

teista: mam świadomość, że nie ma żadnej pewności co do koloru kulki, ale wierzę w sny, więc sądzę, że jest ona niebieska.

Cieszę, się że chociaż w tym się zgodzisz.

Cytuj:
idiota fanatyk: Jestem przekonany, że kulka jest niebieska.


Nie. Teista też jest przekonany, że kulka jest niebieska ponieważ sumarycznie utrzymuje wierzenie w to, że jest ona niebieska. Ale tutaj powiedzmy że możemy to uznać za mało istotne.

Cytuj:
idiota ateista: Jestem przekonany, że kulka nie jest niebieska


Nie, to jest pozycja antyteisty - Jestem przekonany, uważam że WIEM, że kulka NIE jest niebieska


Proszę, zanim odpowiedz zastanów się sam, czy to co mówię nie ma przypadkiem więcej sensu, niż błędny huxleyowski podział na agnostyka ateistę i teistę... Gnostyka odnosi się do poziomu wiedzy, nie do zajmowanej pozycji: Wierzę że tak, nie wierzę że tak (ani że nie), wierzę że nie.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So sie 08, 2015 8:23 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie

Brandeisbluesky


Cytuj:
Pytanie było właściwie do chrysletY, bo on tłumaczy ogólnie dla opornych. Może też napisać o sobie (jeśli zechce), co dla niego jest wartością najwyższą.


Założę osobny temat na to. Czy ateizm to beznadzieja, brak perspektyw, depresja? Czy może jest zupełnie odwrotnie? Czy może to Chrześcijaństwo jest cywilizacją śmierci?

A teraz krótko: Dla mnie najwyższą wartością jest szczęście moje i ludzi których kocham. I czym się różnię od teistów? :)


Cytuj:
Co jest najwyższą wartością dla ateistów, a co dla agnostyków?


Widzisz, tłumaczę dla opornych a Ty nadal swoje. Nie ma podziału na ateistę i agnostyka, bo gnostyka odnosi się do poziomu wiedzy. Błagam, przeczytaj pierwszy post tego tematu uważnie.

Ponieważ jednak definicja agnostycyzmu według Huxleya jest nadal tak popularna, doskonale wiem o co ci chodzi. Prawdopodobnie o różnice między

Ateistą (a - brak) [nie wierzy w Boga] a Antyteistą (anty - zaprzeczenie, pozycja odwrotna) [wierzy w nieistnienie Boga]

...I w każdym przypadku będzie tak samo. Pozycja względem teizmu każda inna od wierzenia w prawdziwość twierdzeń, nie ma nic wspólnego z istnieniem najwyższych wartości. Spójrz na siebie - Czy wierzysz w istnienie kosmitów, którzy każdego dnia odwiedzają cię we śnie? No zapewne nie wierzysz, lub jesteś nawet ANTYKOSMITĄ. Czy wpływa to jakoś na twoje najwyższe wartości? No nie!

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So sie 08, 2015 8:42 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ATEIZM DLA OPORNYCH: Czym jest ateizm a czym nie
RadekK napisał(a):
A jednak ateiści ciągle wałkują tę swoją niewiarę i chcą o niej rozmawiać i opowiadać innym jak to oni nie wierzą. Tworzą nowe definicje i rozpisują się o nich.

Skąd ta obsesja? Prof. Freud może stwierdziłby, że wynika to z ukrytej niepewności albo potrzeby odganiania powracających wątpliwości. Może to stąd ta nieustająca potrzeba wsparcia od współniedowiarków?
Może oni w ten sposób chcą Tobie pomóc wyleczyć się z zaburzeń, bo jak uważał Freud, religia to nerwica natręctw.


So sie 08, 2015 11:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6471
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
chrysletY,

Widzę, że w pewnym sensie możemy mieć jakieś punkty wspólne i wartość, którą podałeś jest również ważna dla mnie. :) Czy w tym oddzielnym temacie, który zapowiadasz, mógłbyś opisać, jak rozumiesz szczęście, które wymieniłeś wyżej, i wymienić ilu ludzi kochasz, i co zrobiłbyś dla nich w imię szczęścia, którego dla nich chcesz? Jakbyś starał się to szczęście dla siebie i dla nich osiągnąć (przyjmuję, że chcesz szczęścia dla siebie) i jak to robisz obecnie?


So sie 08, 2015 12:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
chrysletY napisał(a):
Na tym etapie już się domyślam, że będziesz dyskutował o słuszności danych pozycji a nie na temat tego czy ten ich podział najlepiej je opisuje.

Póki co nie zamierzam :wink:
chrysletY napisał(a):
Na prorocze sny nie ma żadnych dowodów. Nie jest to więc dobry powód, by uznać, że kulka będzie miała kolor niebieski. Dlatego ateista nadal nie uzna za prawdę twierdzeń teistów na temat koloru kulek ponieważ brak będzie ku temu przekonujących dowodów

Chodziło mi o to, że nie tylko naukowe dowody mogą być sensownymi przesłankami. Wiara różni się od wiedzy tym, że opiera się w dużej mierze na takich właśnie przesłankach. Teista je przyjmuje, ateista odrzuca, natomiast agnostyk powstrzymuje się od zajmowania zdecydowanej pozycji.
chrysletY napisał(a):
ateista nadal nie uzna za prawdę twierdzeń teistów na temat koloru kulek ponieważ brak ębędzie ku temu przekonujących dowodów

Masz rację. Nie użyłem najlepszych przykładów. Chodziło o to, że agnostyk dopuszcza, że kulka może być niebieska, jednak uznaje, że ma za mało danych aby zająć stanowisko. Ateista twierdzi, że posiada wystarczającą ilość danych aby zająć stanowisko przeciwne. Na tym według mnie polega istota różnicy.
chrysletY napisał(a):
Nie. Teista też jest przekonany, że kulka jest niebieska

Często niestety tak jest. Chciałbym jednak odróżnić teistów od fanatyków, podobnie jak Ty odróżniasz ateistów od antyteistów.
Cytuj:
A teraz krótko: Dla mnie najwyższą wartością jest szczęście moje i ludzi których kocham. I czym się różnię od teistów?

Od teistów, którym religia nie przysłoniła duchowości, nie różnisz się niczym :wink: Może jedynie tym, że prawdziwa chrześcijańska miłość nie zna podziałów i jest bezwarunkowa. Właściwie to bardzo znacząca różnica.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So sie 08, 2015 1:14 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
Cytuj:
Chodziło mi o to, że nie tylko naukowe dowody mogą być sensownymi przesłankami. Wiara różni się od wiedzy tym, że opiera się w dużej mierze na takich właśnie przesłankach. Teista je przyjmuje, ateista odrzuca, natomiast agnostyk powstrzymuje się od zajmowania zdecydowanej pozycji.


Super, że to napisałeś. Teraz wyjaśnię jeszcze jedną, bardzo istotną rzecz o której w zasadzie powinienem był wspomnieć w pierwszym poście.

Otóż uważam, że słowo "Wiara" jest tylko jednym z możliwych "wierzeń". Faktem jest, że w naszym świecie wszystko jest wierzeniem, nawet wiedza naukowa, może prócz aksjomatów logicznych. Moim zdaniem Wiara nie równa się wierzeniu, tylko jest specjalnym rodzajem wierzenia.

Oto podział wierzeń:

Cytuj:
1. wierzenia absolutnie pewne (logiczne aksjomaty)
2. wierzenia które przyjmujemy za absolutnie pewne na podstawie dowodów wykazanych metodą naukową
3. wierzenia uzasadnione (których prawdziwość jest wysoce prawdopodobna)
4. wierzenia których nie ma podstaw uznania za prawdziwe
5. wierzenia, których są podstawy do uznania za nieprawdziwe
6. wierzenia, których fałszywość można wykazać

1-2 = Wiedza

4-6 = Wiara (dodatkowo potwierdza to definicja wiary podana w PŚ, lsit do Hebraczyków 11:1 )


Dzięki temu podziałowi, mogę wytłumaczyć ci wszystko w bardzo jasny, przejrzysty i zgodny z rzeczywistością sposób:

Cytuj:
Chodziło mi o to, że nie tylko naukowe dowody mogą być sensownymi przesłankami.


Oczywiście, że nie. Twierdzenie, że moja mama mnie kocha nie zostanie poparte naukowymi dowodami, ale już zwykłymi dowodami jak najbardziej. Problem z twierdzeniami teistycznymi jest taki, że brak jest jakichkolwiek dowodów na ich prawdziwość, a nawet są liczne na ich nieprawdziwość. Dlatego nazywa się to wiarą (odsyłam do podziału). Zwróć uwagę, że uczuć nie używa się do oceny walentności twierdzeń na temat obiektywnej rzeczywistości. Gdyby tak nie było, każda religia, nawet ta najgłupsza jak Pastafarianizm byłaby słuszna, ponieważ jej wyznawcy czują, że potwór Sphagetti istnieje...

Cytuj:
Wiara różni się od wiedzy tym, że opiera się w dużej mierze na takich właśnie przesłankach.


Każde wierzenie opiera się na przesłankach i dowodach. Wiedza opiera się na dowodach naukowych. Wiara opiera się na przełankach i dowodach, których błędność można wykazać. Jeśli uważasz inaczej podaj przykład takiej przesłanki, lecz pamiętaj że uczuć nie używa się do określenia co jest prawdą a co nie.

Cytuj:
Teista je przyjmuje, ateista odrzuca, natomiast agnostyk powstrzymuje się od zajmowania zdecydowanej pozycji


Trudno, jeśli upierasz się wiecznie przy tym lipnym podziale, to twója sprawa. Jego wyższość została zademonstrowana i nie mam nic więcej do dodania w tej materii.

Chodziło o to, że agnostyk dopuszcza, że kulka może być niebieska, jednak uznaje, że ma za mało danych aby zająć stanowisko.

W związku z tym nie zajmuje stanowiska "wierzę, że tak" ale też nie zajmuje pozycji "wierzę że nie". Czyli jak pozycję zajmuje? Tak! "Nie wierzę, że tak"! Czyli dokładnie tak jak ateista. To z czego ta pozycja wynika nie ma znaczenia. Czy nie wierzysz bo brak jest przesłanek, czy po prostu nie wierzysz bo nie - nie ma znaczenia, bo liczy się pozycja i twoje przekonanie. Ja na przykład nie wierzę w boga nieosobowego-quasi filozoficznego Absolut nie dlatego, że mam dowody na jego nieprawdziwość, ale dlatego że "mam za mało dowodów by zająć stanowisko", w związku z czym go nie zajmuję, lecz w efekcie "nie utrzymuję wierzenia w jego prawdziwość (ani w nieprawdziwość". Skrótem: twoja definicja agnostycyzmu wpisuje się w definicję ateizmu, ale przez to że gnostyka odnosi się do poziomu wiedzy a nie pozycji względem twierdzeń, często robi Ci się z tego bałagan.

Cytuj:
Od teistów, którym religia nie przysłoniła duchowości, nie różnisz się niczym :wink: Może jedynie tym, że prawdziwa chrześcijańska miłość nie zna podziałów i jest bezwarunkowa. Właściwie to bardzo znacząca różnica


O kurczę, nie wiem czy bym się zgodził. Zwróć uwagę, że moja świecka miłość może obejmować też homoseksualistów. Wielu chrześcijan potępia homoseksualistów, słowa kościoła też są bardzo ostre na ich temat.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So sie 08, 2015 4:03 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
PS:
Cytuj:
Trudno, jeśli upierasz się wiecznie przy tym lipnym podziale, to twója sprawa. Jego wyższość została zademonstrowana i nie mam nic więcej do dodania w tej materii.


Chodziło oczywiście o podział w którym agnostycyzm jest stanem przejściowym między teizmem a ateizmem ;) A wyższość zaprezentowałem mojego podziału - Tego w którym względem trzech możliwych pozycji o bogu można zająć jedną z nich, a gnostyka odnosi się do poziomu posiadanej wiedzy.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So sie 08, 2015 4:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ATEIZM DLA OPORNYCH: Czym jest ateizm a czym nie
Iton napisał(a):
Może oni w ten sposób chcą Tobie pomóc wyleczyć się z zaburzeń, bo jak uważał Freud, religia to nerwica natręctw.

Doceniam tę troskę. A jak p. Freud uzasadniał swój pogląd? Miał może na poparcie jakiś dowód (naukowy rzecz jasna)?
Gdyby ateiści mieli jakieś argumenty to bym chętnie posłuchał. A tu tylko słyszę, że ateizm to brak czegoś tam i że nie da się udowodnić.


So sie 08, 2015 4:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
chrysletY napisał(a):
Każde wierzenie opiera się na przesłankach i dowodach. Wiedza opiera się na dowodach naukowych. Wiara opiera się na przełankach i dowodach

Do tej pory zgadzam się w 100%.
chrysletY napisał(a):
...których błędność można wykazać. Jeśli uważasz inaczej podaj przykład takiej przesłanki, lecz pamiętaj że uczuć nie używa się do określenia co jest prawdą a co nie.

A tutaj już niestety nie. Przesłanka, która nie jest zbyt popularna ale mnie przekonuje najmocniej to doskonała spójność nauki Jezusa z tym co można wywnioskować na podstawie jedynie wiedzy naukowej zakładając szczęście jako najwyższą wartość. Jest to również spójne z naukami innych wielkich mistyków.
RadekK napisał(a):
Trudno, jeśli upierasz się wiecznie przy tym lipnym podziale, to twója sprawa. Jego wyższość została zademonstrowana i nie mam nic więcej do dodania w tej materii.

Nie jestem pewien czy dobrze przedstawiłem to co miałem na myśli. W najprostszych słowach. Istnieje pewna teza na którą nie ma naukowych dowodów, ale istnieją pewne przesłanki innej natury. Teista przyjmuje tę tezę, ateista odrzuca, agnostyk nie przyjmuje ale też nie odrzuca definitywnie. Zgadzasz się?
chrysletY napisał(a):
Zwróć uwagę, że moja świecka miłość może obejmować też homoseksualistów. Wielu chrześcijan potępia homoseksualistów, słowa kościoła też są bardzo ostre na ich temat.

Po pierwsze, potępienie nie oznacza braku miłości. Poza tym pisałem o "teistach, którym religia nie przysłoniła duchowości". Mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So sie 08, 2015 4:59 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N kwi 13, 2008 1:34 pm
Posty: 477
Lokalizacja: Z najczarniejszej sotni i reakcji:)
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
chrysletY napisał(a):
1. Ateizm jest brakiem akceptacji twierdzeń teistycznych, jako niedostatecznie uzasadnionych.

2. Ateizm odrzuca twierdzenia o istnieniu bogów, ponieważ są one pozbawione poszlak bycia prawdą

3. Ateizm NIE JEST twierdzeniem o nieistnieniu boga(ów).


Oczywiście, że nie jest, bo co wstrętni teiści zaczęli gnać i pedzić wszystkich misjonarzy ateodeklozy, pod zarzutem, że ateizm to taka sama wiara jak inne.
A wtedy misjonarze poszli po rozum do głowy i nie spotkawszy się z nim, zatrwożyli się , ale znaleźli polit poprawność i głoszą to samo, tylko nadal nieumiejętnie i pod trochę inną postacią.
Tak więc na dzień dzisiejszy brak im wiary, albo "odrzucają" argumentację teistów pod pozorem ze nie wiadomo czy kulka istnieje czy nie ale wiadomo, że nie jest niebieska, bo za tym ze nie jest niebieska przemawia (nie)prawdopodobieństwo (sic) które nie wiadomo jak obliczyli. :D

I tak w kółko, od forum FilmWebu, poprzez Ateistę pl. Wiarę pl. Katolika pl i kto wie jakie jeszcze forum.

_________________
Otóż jeszcze tej samej nocy, znalazłem się w zgoła odmiennych okolicznościach...


N sie 09, 2015 2:22 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
Cytuj:
Potrzeba naszej gotowości do umierania, oderwania się od siebie. Nasze życie wydaje plon tylko wtedy, gdy się go kurczowo nie trzymamy. Życie na tym świecie powinniśmy sobie nisko cenić, a nawet nienawidzić. Życie na Ziemi zawsze przeżywamy pod znakiem śmierci. Jest ono więcej śmiercią niż życiem. Kochając życie na tym świecie, kochamy śmierć.



>>> Kochając życie na tym świecie, kochamy śmierć<<<


Życie na tym świecie powinniśmy sobie nisko cenić, a nawet nienawidzić.

-Z serii "cytaty z chrześcijan", cytat na koszulki albo na okładkę książki.

...I piękne otwarcie do tematu, czy chrześcijaństwo to ideologia życia czy śmierci...Horror.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


Wt sie 11, 2015 10:07 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13097
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateizm dla opornych: czym jest ateizm a czym nie
Jeśli będzie to wątek o teistach, zamknę jako nie merytoryczny. Mejscem na uzewnętrznianie frustracji religijnych jest kozetka terapeuty/forum ateistyczne, nie portal katolicki. Misjonarzowanie wiąże sie z przymusem, jest więc problemem natury psychicznej. Odejście od wiary skutkuje tu determinacją pernamentnego myślenia o niej, tyle, że widzenie drugiej strony medalu.
Mam powoli dość bełkotu na tematy religijne niewierzących piszących na poziomie budowania babek z piasku i przypisywania im prawdziwej baby wielkanocnej. Tyle, że dzieci udają, że to prawdziwa babka, niewierzący misjonarze uznają, że piasek to ciasto drożdżowe.


Wt sie 11, 2015 10:32 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL