Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 23, 2020 3:36 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów. 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Stary Kiemlicz - czyli wychodząc z tego założenia, że ktoś inny też wierzy naprawdę, na te 100% - tyle, że w zupełnie innego boga, nie miałbyś ŻADNYCH pretensji do tej osoby, jeśliby Twój bliski był umierający, a ona zamiast katolickiej modlitwy odprawiłaby jakieś swoje obrzędy?

Przecież ta osoba też chciałaby dobrze i uważałaby, że to jedyna szansa na zbawienie/przyszłe życie/wstaw dowolne.


Pn sie 31, 2015 10:56 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Pytanie brzmiało- czy Ty, jak ateistka, odprawisz satanistyczny rytuał, który umierający ma w kieszeni lub dopytasz jak masz wykonać ten satanistyczny znak. Czy Ty, jako ateistka, odmówisz swoimi słowami modlitwę, bo jeszcze pamiętasz, że tak można.
Odpowiedziałaś, że odprawisz satanistyczny rytuał, nie będziesz miała oporów, bo wychodzisz z założenia, że i tak za chwilę będzie już tylko rozkladające się ciało, biologiczna empatia i uwarunkowania kulturowe podpowiadają, że należy wykonać ostatnią wolę.

Każdy wierzący postąpi tak samo, o ile naprawde wierzy. Muzułmanin postąpi wg swojej wiary, co mi zupełnie by nie przeszkadzało, bo zanosi modły do tego samego Boga. Żyd pożegna mnie wg swojej wiary i też nie będę mieć mu tego za złe. Pożegna bowiem człowieka kierując się tą samą hierarchią wartości. Jeśli będzie miał przygotowana modlitwę swojej religii, to tylko inna formułka, ten sam duch.
Może ewentualnie odmówić modlitwę innowiercy, ale kierować ją będzie do swego Boga.


Nie spełni jednak prośby satanisty, bo oznaczało by to kierowanie człowieka prosto do piekła i on bierze w tym udział, to współodpowiedzialność.
Nie każdy niewierzący wykona ten satanistyczny rytuał...no właśnie to jest najbardziej intrygujące. I o tym jest wątek...dobro i zło, wiara/poszukiwanie prawdy/niewiara.


Pn sie 31, 2015 12:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Ano właśnie merss - empatia i uwarunkowania kulturowe w moim przypadku są tu decydujące, mimo, że osobiście nie mam ochoty na wykonywanie żadnych gestów o podłożu religijnym (i to dotyczy każdej religii). W związku z tym, swoje własne odczucia jestem w stanie schować w kieszeń i zrobić coś o co prosi mnie umierający, o ile mówimy tu oczywiście o takim drobnym geście właśnie.

Natomiast z tego co napisał Stary Kiemlicz wynika, że on (i rozszerzając w ogóle ludzie wierzący - bo sugerował, że KAŻDY wierzący powinien tak postąpić) w nosie ma tę empatię i uwarunkowania kulturowe. Dla niego/Was ważniejsze w tym momencie jest Wasze ego.
Odwracając sytuację - sama nie oczekiwałabym od kogoś kto nie podziela mojej (nie)wiary dostosowania się do rytuałów, które są sprzeczne z jego (nie)wiarą. Natomiast to czego bym oczekiwała - to właśnie nienarzucania mi w tym momencie, kiedy już nie bardzo mogę się bronić, swoich przekonań i projekcji.

A i ja nie pisałam o konkretnej religii - muzułmańską i żydowską modlitwę zaakceptujesz, a modlitwę do Anubisa? Czy dowolnego innego boga, którego nie jesteś w stanie sobie przełożyć "na swoje". A przecież ta osoba też tylko "będzie chciała dobrze".


Pn sie 31, 2015 1:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 625
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Torri napisał(a):
Stary Kiemlicz - czyli wychodząc z tego założenia, że ktoś inny też wierzy naprawdę, na te 100% - tyle, że w zupełnie innego boga, nie miałbyś ŻADNYCH pretensji do tej osoby, jeśliby Twój bliski był umierający, a ona zamiast katolickiej modlitwy odprawiłaby jakieś swoje obrzędy?

Tak, jak napisała Merss - jeśli byłby muzułmaninem, judaistą, hinduistą itd. i z troską o życie wieczne mojego bliskiego odprawiłby swój obrzęd, to bym mu szczerze podziękował. Zresztą niekoniecznie innowierca musi znać katolickie modlitwy, więc jego obrzęd byłby jedyny, jaki potrafiłby wykonać.

Oczywiście (to też już Merss napisała, ale powiedzmy, że odpowiem też w swoim imieniu) to nie dotyczy praktyk satanistycznych, bowiem twierdzenie
Torri napisał(a):
ta osoba też chciałaby dobrze i uważałaby, że to jedyna szansa na zbawienie/przyszłe życie/wstaw dowolne.

nie miałoby zastosowania.

Torri napisał(a):
W związku z tym, swoje własne odczucia jestem w stanie schować w kieszeń i zrobić coś o co prosi mnie umierający, o ile mówimy tu oczywiście o takim drobnym geście właśnie.

W ten sposób zrobisz to, co Twoim zdaniem jest najlepsze, co możesz dla niego zrobić. Dokładnie tak samo jak ja. Ja też uważam, że moja modlitwa, to najlepsze, co mogę dla niego zrobić. Pod tym względem nasze podejście się nie różni.

Torri napisał(a):
Dla niego/Was ważniejsze w tym momencie jest Wasze ego.

A wydawało mi się, że najważniejszy dla mnie/nas jest dalszy jego los. I, po raz 37469 to piszę, wierzę że moje działanie to najlepsze co mogę dlań zrobić.

Torri napisał(a):
sama nie oczekiwałabym od kogoś kto nie podziela mojej (nie)wiary dostosowania się do rytuałów, które są sprzeczne z jego (nie)wiarą. Natomiast to czego bym oczekiwała - to właśnie nienarzucania mi w tym momencie, kiedy już nie bardzo mogę się bronić, swoich przekonań i projekcji.

Z mojej perspektywy taka postawa jest trochę jak samobójstwo (tutaj nieświadome, ale jednak), więc nie dziw się, że próbowałbym uratować Ci życie, choć Ty wolałabyś jednak, z mojego punktu widzenia, umrzeć.

Torri napisał(a):
A i ja nie pisałam o konkretnej religii - muzułmańską i żydowską modlitwę zaakceptujesz, a modlitwę do Anubisa? Czy dowolnego innego boga, którego nie jesteś w stanie sobie przełożyć "na swoje".

A do Welesa? :-) Jeśli ten "ratownik" szczerze wierzyłby w jego istnienie (co trudno mi sobie wyobrazić, ale załóżmy) i to, że w ten sposób poprawia jego przyszyły los, to... chyba nie powinienem mieć pretensji, bo niby o co?


Pn sie 31, 2015 1:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Stary Kiemlicz napisał(a):
W ten sposób zrobisz to, co Twoim zdaniem jest najlepsze, co możesz dla niego zrobić. Dokładnie tak samo jak ja. Ja też uważam, że moja modlitwa, to najlepsze, co mogę dla niego zrobić. Pod tym względem nasze podejście się nie różni.



Po co się oszukujesz ? Ty zrobił byś to co według ciebie jest najlepsze dla Ciebie.
Więc podejście się różni.
Możesz sobie tłumaczyć że robisz to dla niego, ale to jest zwykłe oszustwo. :)


Pn sie 31, 2015 5:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Stary Kiemlicz napisał(a):
Tak, jak napisała Merss - jeśli byłby muzułmaninem, judaistą, hinduistą itd. i z troską o życie wieczne mojego bliskiego odprawiłby swój obrzęd, to bym mu szczerze podziękował.

Chyba źle widzę. Całkiem niedawno zdaje się na tym forum (jestem pewna, że na tym forum) przeczytałam, że muzułmanie wyznają diabła, bo nie uznają Jezusa za Syna Bożego.
kiedyś art-33 napisał(a):
Możesz sobie tłumaczyć że robisz to dla niego, ale to jest zwykłe oszustwo. :)

A niby co w przeciwnym razie by stracił?


Śr wrz 02, 2015 11:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N mar 30, 2014 8:35 pm
Posty: 3895
Lokalizacja: polkowice
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
joannabw napisał(a):
A niby co w przeciwnym razie by stracił?


Kto by stracił ?
Kiemlicz czy ta ofiara ?


Cz wrz 03, 2015 4:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5335
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Kiemlicz oczywiście.


Cz wrz 03, 2015 10:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
merss napisał(a):
Nie wszyscy boją się śmierci. Pozwalają nam na to mechanizmy psychologiczne, można się do niej przygotować. Stara pieśń kościelna podaje- od nagłej a niespodziewanej śmierci zachowaj mnie Panie.
Osoba niewierząca/wierząca po swojemu też będzie podlegać tym mechanizmom. Mamy więc: nadzieję, beznadzieję i strach.

W płaszczyźnie duchowej też obserwuje się usypianie czujności człowieka przez złe duchy co skutkuje spokojem. One też są powodem panicznego strachu przed śmiercią. To już jednak płaszczyzna religijna.

Niewątpliwie zastanawianie się nad śmiercią pozwala się z nią oswoić.


Wróćmy jednak do omawianego przykładu: dla Ciebie modlitwa jest kontaktem z Bogiem. Możesz modlić się za siebie, ale też możesz modlić się za innych, choćby o wstawiennictwo poprzez świętych. Możesz zatem modlić się za ciężko rannego innowiercę do swojego Boga o jego zdrowie, co niewątpliwie dla Ciebie będzie działaniem słusznym. Ten przykład jednakowoż jest inny. Zostałaś poproszona o wykonanie obrzędu satanistycznego, aby duchowo wspomóc ofiarę. Jak celnie zauważyła Torri, aby być miłosiernym wobec ofiary należałoby sprostać jej prośbom i nie jest dla ofiary ważne, czy pomagający jest wyznawcą jakiejkolwiek religii, czy też osobą niewierzącą, oczekuje ona jedynie wypełnienia jej prośby. Skoro obrzęd/znak satanistyczny nie jest przedmiotem wiary katolika, to cóż generuje opór, aby taki znak wykonać. Czyż nie jest to właśnie klasyczny brak tolerancji, że wiara w Twojego Boga jest jedyną i słuszną wiarą? Co jaskrawo wykazał Stary Kiemlicz w odpowiedzi na moje pytanie:
RK
Czyż próba ratowania życia nie powinna odbywać się wszystkimi możliwymi środkami?
SK
Właśnie w ten sposób ratowałbym jego życie. To ważniejsze życie.
RK
Pomóc w tej sytuacji może ofierze wiara w jego, a nie Twojego Boga
SK
Jak już pisałem, pomijasz fakt, że uznaję mojego Boga za Jedynego Prawdziwego. Nie uznaję jego Boga. Przecież to bardzo proste..


Stanowisko uzależniające pomoc ofierze od jej wiary jest dalece niepoprawne, żadna bowiem ze stron nie posiada dowodów na istnienie takiego czy innego bóstwa. Żadna ze stron, patrząc obiektywnie, nie może stwierdzić inaczej niż poprzez własną wiarę, że istnieje ten, a nie inny Bóg, a każda ze stron w 100% wierzy w swojego boga.

Co niezmiernie istotne, problem ten należy rozważać mając na uwadze, że obrządek/znak wpływa na poprawę stanu psychofizycznego ofiary zwiększając jej szanse przeżycia.
Jeżeli satanista uznaje Boga za wroga Szatana, to modlitwa katolika może mu jedynie zaszkodzić, była by odebrana jako egzorcyzmy. W takim to przypadku lepiej już by było nic nie robić i po prostu nie spełnić prośby; i nie zgodzę się z powszechną opinią, że modlitwa w takim przypadku nie szkodzi.
Nadto, podążając tą dedukcyjną drogą, ofiara będąca katolikiem może być świadkiem modlitwy za jej duszę do Szatana, będzie słyszała prośby satanisty o wybawienie jej duszy z objęć Boga.

… zważcie na takie konsekwencje Waszego rozumowania.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


N wrz 06, 2015 8:02 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Pytanie generalnie było skierowane do ateistów, więc śpieszę z odpowiedzią, choć chyba wiadomo jak będzie ona brzmiała :)

Cytuj:
Nie wiedziałam jak zatytułować i tak trochę niezdarnie wyszło.
Chodzi mi o taką sytuację:
dwóch ciężko rannych ludzi:
1)chrześcijanin
2) satanista
proszą Cie o
ad1) modlitwę nad nim
ad2) abyś zrobił/a mu na czole znak odwróconego pentagramu ew. odwróconego krzyża.
Czy spełniasz ich prośbę? I dlaczego?
Oczywiście obaj są już opatrzeni, obserwowani, czekają na fachową pomoc- tak dla ścisłości.


Nie, to jednak nie może być pytanie do ateistów :)

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


N wrz 06, 2015 8:30 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Rafał Kozłowski napisał(a):

… zważcie na takie konsekwencje Waszego rozumowania.

Jednej sprawy nie dopowiedziałam. Z moich informacji wynika, że satanista boi się śmierci, panicznie się jej boi. Tu chodzi o doprowadzenie człowieka do rozpaczy, by przestał myśleć. Nie wiem dlaczego nie jest stosowana strategia usypiania czujności, która cechuje życie satanistów (oznacza to Boga w oddali, w chwili śmierci być może Bóg dopuszcza do głosu rzeczywiste intencje złego ducha i człowiek wpada w przerażenie). Ci, którzy znali satanistów (ukrywają swój satanizm) opowiadają o ich niezwykłej otwartości (kiedyś dawałam link do takiego świadectwa), pewności siebie i przekonaniu, że jeśli trafią do piekła, będą na uprzywilejowanych stanowiskach w hierarchii piekielnej (to teistyczni sataniści).

Jeśli ktoś umiera i widać owo przerażenie, osoba z boku może taką osobę jedynie uspokająć, to zaznaczyłam w poście, ale nie zauważyłeś najważniejszego. Nie prowadzi się rozmów z osobą niestabilną emocjonalnie. Napisałam więc, że sataniście podam rękę, bo tego oczekuje umierający człowiek, bliskiego kontaktu z innym człowiekiem. Może mi oczywiście tę rękę wyrwać, spróbuję więc delikatnie po raz kolejny. Może nawet coś powiem, by go uspokoić, zmienić temat, jeśli prosi o satanistyczny rytuał (w co szczerze wątpię, musiałby mieć sumienie całkowicie odwrócone). A modlitwa to moja rozmowa z Bogiem. I tu żądanie satanisty mnie nie wiąże, bo by chciał naruszyć moją wolność. Ja nie naruszam wolności niewierzącego gadaniem z Bogiem. To bardzo trudno zrozumieć niewierzacym, którzy chcieliby kontrolować nawet modlitwy wierzących i wnikać w ich treść. Nie ich sprawa.

Tania tolerancja nic nie kosztuje. Nie będę się nią kierowała, bo za jej plecami widać brak odpowiedzialności za drugiego człowieka, to obojętność pod płaszczykiem troski.

Etyka chrześciajańska broni tezy, że istnieją wartości moralne obiektywne i absolutne*, ale zawęża zakres tej tezy do pewnego zespołu wartości. Chodzi o działania, które dotyczą elementarnych stosunków czlowieka jako istoty rozumnej. One kształtują wewnętrzne dobro.
Sens chrześcijańskiej koncepcji wartości wyraża się w stwierdzeniu: istnieje pewien zespół absolutnych i obiektywnych wartości moralnych określających idealne wzorce postepowania odpowiadające podstawowym kategoriom działania ludzkiego. Idee moralne wyrażające idealne wzorce postępowania człowieka jako istoty rozumnej to: kult Boga czy bóstwa, szacunek do rodziców, sprawiedliwość, wierność, gościnność, prawdomówność. Tym idealnym wzorcom odpowiada zło działań, będacych ich zaprzeczeniem, a więc np znieważenie Boga** (bóstwa, rodziców, krzywda, zdrada, niegościnność, kłamstwo).
Wartości te są powszechne a więc przez wszystkich ludzi cenione, chwalone, nagradzane, natomiast ich zaprzeczenie spotyka się z potępieniem i budzi oburzenie.
Sprawiedliwość, wierność oraz kult boga znajdzie więc wyraz w akcie pomocy człowiekowi, by przeszedł na drugą stronę. Osoba niewierząca ma inna wizję człowieka i z punktu widzenia osoby wierzącej jest ona niepełna. Odczytuje więc antywartość, zło. Podobnie jak u satanisty.

Etyka chrześcijańska stoi na stanowisku, że niedopuszczalny jest zły czyn dla osiągnięcia dobrego celu, W omawianym przypadku pomagający wchodzi w skórę umierającego. Dobrem jest osiągnięcie zbawienie przez człowieka, więc nie może mu pomagać w osiąganiu złego celu. Wierzący ma świadomość pogubienia duchowego satanisty, wie, że on zbłądził. Pomoże mu więc wyprostować życie w ostatniej chwili. Uczyni wszystko szturmujac do Boga, by satanista zmienł zdanie. Nie narusza więc jego wolności, jemu udziela widzialnej pomocy, z Bogiem 'załatwia' sprawę pierwszoplanową.

W świadomości ludzkości znajdziemy więc ideał w postaci pomocy umierającemu, by dostąpił zbawienia/ dostał się do krainy wiecznych łowów i stosowne obrzędy. Zaniechanie ich jest postrzegane jako zło. Tak więc pomoc sataniście byłaby złym czynem, bo zostawiamy człowieka pogubionego samemu sobie. Satanizm to też określone wybory moralne, które postrzegamy jako zło.

Na tej samej zasadzie, określonej koncepcji antopologicznej człowieka, nie zabijemy go z litości, bo to zły czyn.

Empatia ma podłoże biologiczne i dotyczy aktu współczucia. Idąca za nią tolerancja nie widzi wartości człowieka, widzi jego biologię. Pozwoli więc człowiekowi żyć jak chce, pod warunkiem, że nie wejdzie mi w drogę. Nie moja sprawa jak żyje, nie moja odpowiedzialność. Chce żyć-dobrze, chce się zabić, też dobrze. Nie będzie się nawet interesował tym, że ów akt prośby o pomoc w zabiciu może oznaczać wołanie o pomoc w znoszeniu trudów życia (nie zawsze, to też zależy od kodeksu etycznego proszacego o śmierć).

Nie dogadają się ludzie, którzy definiują inaczej kategorie wartości moralnej, np prawdę, czy dobro. W etyce chrześcijańskiej dobry, uczynny, sumienny to człowiek, który chce dobra innego człowieka. Dobro to potrafi zdefiniować i jest przekonany o jego obiektynym charakterze, bo znajduje to odbicie w intuicji moralnej ludzkości. Jego zadaniem jest świadczenie drugiemu co mu się należy. A należy mu się to co dla niego dobre. To wartość obiektywna, postrzegana przez intuicję moralną ludzi. Dobre jest to, by mógł żyć wiecznie. Inne poglądy są antywartościami i ich nie spełni.

W Oświęcimiu pracowała położna, która otwarcie odpowiedziała hitlerowcom, że dzieci się nie zabija. I nawet dr Mengele uszanował jej stanowisko. Robiła to co należało robić- pomagała przychodzić dzieciom na świat.

Wyznawane przez człowieka wartości potrafimy nazwać antywartościami lub nas to nie interesuje, bo inaczej definiujemy dobro i mamy inną antropologiczną wizję człowieka.
_________________
*zasadą konstytutywną obiektywnych i absolutnych wartości moralnych jest natura osoby ludzkiej integralna i celowościowo uporządkowana ( i znów by należało wyjaśnić co oznaczają terminy ujęte w w/w definicji)
** czyli satanizm


N wrz 06, 2015 11:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Cytuj:
dwóch ciężko rannych ludzi:
1)chrześcijanin
2) satanista
proszą Cie o
ad1) modlitwę nad nim
ad2) abyś zrobił/a mu na czole znak odwróconego pentagramu ew. odwróconego krzyża.
Czy spełniasz ich prośbę? I dlaczego?


To zależy, jakie każdy z nas ma wyznaczone osobiste granice zaangażowania się. Dla większości z wypowiadających się odmówienie modlitwy jest dużo bardziej angażującą czynnością niż gest. Ja bym modlitwy nie odmówiła nikomu, bo żadnych nie znam. I nie, umierającemu też bym nie obiecała, że będę się za niego modlić.

Kolejna sprawa - jeśli ci ranni leżą obok siebie, to modlitwa będzie przeszkadzać rannemu sataniście! W takiej sytuacji każdemu krzyżyk na czole, jednemu zwykły, drugiemu odwrócony. Tyle.

A teraz ankieta dla katolików!

Dwóch ciężko rannych ludzi:
1)chrześcijanin
2) ateista
proszą Cie o zostawienie ich w spokoju i nieodmawianie modlitw, nierobienie krzyżyków i niewzywanie żadnych kapłanów. Czy spełniasz ich prośbę? I dlaczego nie?

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


N wrz 06, 2015 5:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18636
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
To mi przypomina dowcip na temat pytań z czasów komuny:

Kto był największym wodzem w historii i dlaczego właśnie Stalin? :D


N wrz 06, 2015 5:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Nie no, serio pytam. Czy dla katolika dopuszczalne jest przejście obok umierającego i spełnienie jego życzenia, aby NIC nie robić? Zauważmy, że to przypomina słynny dylemat ze zwrotnicą. Satanistyczny obrzęd budzi wasz opór. Ale samo tylko zaniechanie jakichkolwiek gestów?

Czy powstrzymałbyś się od religijnych gestów i wezwań przy umierającym dla jego spokoju, z poszanowania dla jego ostatniej woli? A może uznałbyś, że troska o zbawienie jest ważniejsza? Tylko co by dała modlitwa, gdyby umierający aktywnie ją odrzucał? Dajmy na to, że to jakaś Katka, Nergal albo inne bezbożne stworzenie ;)

I kolejny problem. Ateista mógłby udawać, że się modli, katolik by umarł spokojnie, wszyscy zadowoleni. Ty mógłbyś obiecać, że się nie będziesz modlił (załóżmy, że Katce w zamroczeniu przedśmiertnym na tym zależy), ale w duchu się pomodlić. Katka by wyciągnęła kopyta i nie wiedziała. Ale TY byś wiedział, że złamałeś dane słowo.

Ileż tu o wiele ciekawszych dylematów :)

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


N wrz 06, 2015 6:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18636
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ostatnie życzenie- pytanie do ateistów.
Katka napisał(a):
Nie no, serio pytam.

Jakie pytanie, taka odpowiedź.


N wrz 06, 2015 6:37 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL