Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 15, 2020 6:31 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Dobro, zło i gorzała 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Dobro, zło i gorzała
Zauważyliście, że przy każdym problemie egzystencjalnym nieodłącznym aspektem wydaje się być alkohol? Im ktoś więcej myśli i zdaje się pojmować, tym bardziej zanurza się w picie. Przy czym nie ma znaczenia, do jakich wniosków końcowych dochodzi.

Bachanalia to chyba koronny przykład wsiąknięcia libacji w sakralną przestrzeń człowieka - poprzez "sakralną" rozumiem nie tylko religie, ale również wszelkiego rodzaju intymność samopoznania.

Nawet w chrześcijaństwie trzeba zwrócić uwagę na to, że Chrystus przemienia wodę w wino, a nie na odwrót. To wino staje się Krwią.

Narkotyczność (alkohol wszak to wyjątkowo silna, uzależniająca i szkodliwa substancja odurzająca) jest nieodłącznym elementem człowieczeństwa.

Bezbożnie traktowany jest poniekąd drzewem poznania, gdzie poznanie nie okazuje się prawdą. Zbożnie zaś (czyli sakralnie) staje się swego rodzaju drzewem życia.


Śr paź 28, 2015 10:30 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Batkonto napisał(a):
Bachanalia to chyba koronny przykład wsiąknięcia libacji w sakralną przestrzeń człowieka - poprzez "sakralną" rozumiem nie tylko religie, ale również wszelkiego rodzaju intymność samopoznania.

Spośród wszystkich substancji psychoaktywnych alkohol jest jedną z najbardziej podłych. Można wykorzystać go do "wszelkiego rodzaju intymności samopoznania" ale to jak zadanie sobie ciosu pałką w głowę aby szybciej zasnąć. Są o wiele bardziej subtelne środki :wink:

Batkonto napisał(a):
Narkotyczność (alkohol wszak to wyjątkowo silna, uzależniająca i szkodliwa substancja odurzająca) jest nieodłącznym elementem człowieczeństwa.

Ludzie od zawsze mieli skłonność do odurzania się. W naszej kulturze najpopularniejszy (i jako jedyny akceptowalny społecznie) jest alkohol, ale w innych miejscach świata jest inaczej. Wiem, że tekst w nawiasie napisałeś z pewną ironią, ale ja potraktowałbym go z całą powagą. Za każdym razem gdy widzę ludzi bijących się pod barami, rzygających w autobusach albo laski puszczające się po dwóch drinkach, to nie mogę pojąć dlaczego ze wszystkich narkotyków legalny jest akurat ten.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz paź 29, 2015 12:14 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Poniekąd będę cytował samego siebie, ale to dlatego, że odbyłem podobną rozmowę.

Boro napisał(a):
Spośród wszystkich substancji psychoaktywnych alkohol jest jedną z najbardziej podłych. Można wykorzystać go do "wszelkiego rodzaju intymności samopoznania" ale to jak zadanie sobie ciosu pałką w głowę aby szybciej zasnąć. Są o wiele bardziej subtelne środki :wink:


Alkohol wywołuje w człowieku drżenie, rozbudza uśpionego, razem z nim zrywają się również demony i wtedy właśnie człowiek jest największy - gdy prowadzi z nimi batalię, bo (podług Augustyna) gdy tylko walczy, wtedy wygrywa. Zaś "wojna nie ma w sobie nic z kobiety".

Z kolei aldehydy to nieuchronny bój sarks i somy. Pijąc, bierzemy się za bary ze światem i ze sobą.

Boro napisał(a):
Ludzie od zawsze mieli skłonność do odurzania się. W naszej kulturze najpopularniejszy (i jako jedyny akceptowalny społecznie) jest alkohol, ale w innych miejscach świata jest inaczej.


Inne kultury wytwarzają inny sposób transgresji, jednak narkotyczność pozostaje tym samym wektorem. Ogólnoświatową normą jednak jest właśnie alkohol. Wszelkie inne substancje odurzające odbierają człowiekowi inicjatywę, sprawiają że sarks zaczyna myśleć, zżera somę, zżera nous. Sarks staje się umysłem, umysłem wysokoprężnym, ale nadal jest to jedynie ciało.

Boro napisał(a):
Wiem, że tekst w nawiasie napisałeś z pewną ironią, ale ja potraktowałbym go z całą powagą.


Absolutnie nie napisałem go z ironią, również sądzę tak na poważnie. Nasza kultura, kultura europejska, to "dzikość serca". Grecki gniew i rzymski upór, wszystko wyrosłe na gruncie judeochrześcijańskich zapasów z boskością. Nie jest możliwe przeszczepienie na nasz grunt jakiejkolwiek innej substancji bez zniszczenia naszej tożsamości.

Boro napisał(a):
Za każdym razem gdy widzę ludzi bijących się pod barami, rzygających w autobusach albo laski puszczające się po dwóch drinkach, to nie mogę pojąć dlaczego ze wszystkich narkotyków legalny jest akurat ten.


Opisujesz porywanie się na coś, czego nie da się unieść, coś co może zabić, opisujesz profanację. To jest właśnie bezbożność plebsu, bluźnierstwo profanów. Szukają w alkoholu pustych obietnic - demon zaś daje im wszystkie obietnice, jakich tylko chcą, roztacza przed nimi malowaną pustkę, w której oni się topią i tak toną w piekle. Zachłanność jest satanizmem wszelkiego poznania.


Cz paź 29, 2015 12:34 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Batkonto napisał(a):
Alkohol wywołuje w człowieku drżenie, rozbudza uśpionego, razem z nim zrywają się również demony i wtedy właśnie człowiek jest największy - gdy prowadzi z nimi batalię, bo (podług Augustyna) gdy tylko walczy, wtedy wygrywa. Zaś "wojna nie ma w sobie nic z kobiety".

Z kolei aldehydy to nieuchronny bój sarks i somy. Pijąc, bierzemy się za bary ze światem i ze sobą.

Piszesz bardzo poetycko a ja chciałbym mieć pewność, że dobrze Cię zrozumiałem :wink:
Batkonto napisał(a):
Inne kultury wytwarzają inny sposób transgresji, jednak narkotyczność pozostaje tym samym wektorem.

Zgadza się. Podobnie jak wypicie melisy i uderzenie głową w ścianę są wektorami do szybkiego zaśnięcia. Jedna z metod jest jednak lepsza od drugiej :wink:
Batkonto napisał(a):
Ogólnoświatową normą jednak jest właśnie alkohol.

Nie jest normą z powodu swoich właściwości, lecz z powodu społecznej akceptowalności. Był popularny w kulturze europejskiej, która rozprzestrzeniła się na niemal cały świat.
Batkonto napisał(a):
Wszelkie inne substancje odurzające odbierają człowiekowi inicjatywę, sprawiają że sarks zaczyna myśleć, zżera somę, zżera nous. Sarks staje się umysłem, umysłem wysokoprężnym, ale nadal jest to jedynie ciało.

Alkohol jest tym co dobrze znamy. To jak chłopak z małej wsi w biednym kraju, dostrzegający w swojej małej ojczyźnie pewne aspekty nowoczesności. Nie widział wielkiego świata. Podobnie my w naszym ograniczonym poznaniu zachwycamy się czymś co absolutnie godne zachwytu nie jest. Po prostu nie znamy nic innego.
Batkonto napisał(a):
Nie jest możliwe przeszczepienie na nasz grunt jakiejkolwiek innej substancji bez zniszczenia naszej tożsamości.

Oczywiście nie byłoby to łatwe. Wymagałoby zmiany ludzkiej mentalności. Ale dlaczego miałoby zniszczyc naszą tożsamość? Utożsamiasz się ze spożywaniem alkoholu?
Batkonto napisał(a):
Opisujesz porywanie się na coś, czego nie da się unieść, coś co może zabić, opisujesz profanację. To jest właśnie bezbożność plebsu, bluźnierstwo profanów. Szukają w alkoholu pustych obietnic - demon zaś daje im wszystkie obietnice, jakich tylko chcą, roztacza przed nimi malowaną pustkę, w której oni się topią i tak toną w piekle. Zachłanność jest satanizmem wszelkiego poznania.

Zgadza się, ale niektóre narkotyki sprzyjają takiemu zatraceniu bardziej a inne mniej. Alkohol sprzyja mu wyjątkowo.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz paź 29, 2015 12:48 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Boro napisał(a):
Zgadza się. Podobnie jak wypicie melisy i uderzenie głową w ścianę są wektorami do szybkiego zaśnięcia. Jedna z metod jest jednak lepsza od drugiej :wink:


Oczywiście, podobnie jak samotna afirmacja obiektu pożądania jest spokojniejsza i bezpieczniejsza od seksu, lecz to tylko przeczucie nadchodzącego. :wink:

Boro napisał(a):
Nie jest normą z powodu swoich właściwości, lecz z powodu społecznej akceptowalności. Był popularny w kulturze europejskiej, która rozprzestrzeniła się na niemal cały świat.


Absolutnie - przyzwolenie wypływa zaś z empirycznego poznania. Nierzadko niestety mimowolnego - vide ludy Ameryki Południowej. Ale rzadko która cywilizacja, przyjąwszy alkohol, odrzuca jego istnienie w czasie. Jeśli zaś tak czyni, postępuje taki akt ręka w rękę z ogólną i drastyczną degeneracją danej społeczności.

Boro napisał(a):
Alkohol jest tym co dobrze znamy. To jak chłopak z małej wsi w biednym kraju, dostrzegający w swojej małej ojczyźnie pewne aspekty nowoczesności. Nie widział wielkiego świata. Podobnie my w naszym ograniczonym poznaniu zachwycamy się czymś co absolutnie godne zachwytu nie jest. Po prostu nie znamy nic innego.


Grecy bardzo dobrze znali różne substancje psychoaktywne - ba, nierzadko gościły one również w sferach rytualnych. Jednak nigdy nie zyskały one przychylności w sferze indywidualnej, ponieważ uważano, że powodują one rozpad osobowości, a nie jej ćwiczenie w agonach osobowościowych. Stąd praktyka odurzania wyroczni za pomocą różnego rodzaju środków psychoaktywnych. Wyrocznia nie jest człowiekiem, jest ustami boga, sama w sobie nie istnieje.

Boro napisał(a):
Oczywiście nie byłoby to łatwa. Wymagałoby zmiany ludzkiej mentalności. Ale dlaczego miałoby zniszczyc naszą tożsamość? Utożsamiasz się ze spożywaniem alkoholu?


Jak najbardziej - nawet jeśli byłbym abstynentem od urodzenia, spożywanie alkoholu i rzeczywistość myśli alkoholowej jest sposobem mojego myślenia, odbierania świata.

Boro napisał(a):
Zgadza się, ale niektóre narkotyki sprzyjają takiemu zatraceniu bardziej a inne mniej. Alkohol sprzyja mu wyjątkowo.


Absolutnie się zgadzam. Wyzwolenie demona to niebezpieczna gra i tylko osoby będące w stanie choćby częściowo stawić mu czoła powinny się go dotykać. Profani słusznie przez Ciebie wymienieni powinni unikać go jak ognia.


Cz paź 29, 2015 1:03 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Batkonto napisał(a):
Oczywiście, podobnie jak samotna afirmacja obiektu pożądania jest spokojniejsza i bezpieczniejsza od seksu, lecz to tylko przeczucie nadchodzącego.

Nienajlepsza analogia. Dobra tabletka nasenna spełni swoje zadania praktycznie bez efektów ubocznych. Cios pałką wywoła prawie same efekty uboczne.
Podobnie jest z upijaniem się. Piwko po pracy dla relaksu lub dla towarzystwa jak najbardziej, ale alkohol jako droga do mistycznych doświadczeń?! Jedyne do czego moge to przyrównać to właśnie cios w głowę dla lepszego snu ;)
Batkonto napisał(a):
Absolutnie - przyzwolenie wypływa zaś z empirycznego poznania.

Powiedziałbym raczej, że z kultury, tradycji i politycznych nacisków.
Batkonto napisał(a):
Grecy bardzo dobrze znali różne substancje psychoaktywne...

Różne, ale nie wszystkie. Poza tym
Batkonto napisał(a):
nierzadko gościły one również w sferach rytualnych. Jednak nigdy nie zyskały one przychylności w sferze indywidualnej

Nic dziwnego. Dla prostego chłopa przyjemniej jest się nachlać niż palić jakieś śmierdzące zioła po których przez godzinę kręci się w głowie ;)

Taka marihuana np. swojego czasu była popularna w Azji o wiele bardziej niż alkohol.

Batkonto napisał(a):
ak najbardziej - nawet jeśli byłbym abstynentem od urodzenia, spożywanie alkoholu i rzeczywistość myśli alkoholowej jest sposobem mojego myślenia, odbierania świata.

Mógłbyś rozwinąć tę myśl?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz paź 29, 2015 7:18 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Odniosę się do dwóch podpunktów, które uważam za faktycznie niesprecyzowane uprzednio przeze mnie - ale to bardzo pobieżnie z powodu zmęczenia (dlatego proszę nie uważać tego za wybieg i unik) :

Boro napisał(a):
Nic dziwnego. Dla prostego chłopa przyjemniej jest się nachlać niż palić jakieś śmierdzące zioła po których przez godzinę kręci się w głowie ;)


Greckim aristoi można przydać wiele metek, ale na pewno nie to, że byli prostymi chłopami... :wink:

Boro napisał(a):
Mógłbyś rozwinąć tę myśl?


Ale to później, bo dziś jestem zmordowan. Chyba, że ktoś tu podziela moje zdanie i zechce rozwinąć resztę za mnie - wtedy daję wolną rękę i z chęcią zobaczę ożywienie dyskusji!


Cz paź 29, 2015 10:35 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Batkonto napisał(a):
Greckim aristoi można przydać wiele metek, ale na pewno nie to, że byli prostymi chłopami...

Miałem na myśli to, że psychodeliki nie sa narkotykami, które przeciętny człowiek mógłby zażywać dla rozrywki. Na pewno nie na ucztach lub podejmując gości. Tamtejsze psychodeliki to też nie to samo co obecne. Żeby ułatwić rozmowę i rozluźnić atmosferę alkohol się jako tako nadaje (choć tutaj też są lepsze środki), ale do mistycznych przeżyć?! 8O Wyjątkowo nietrafiony wybór.

Batkonto napisał(a):
Ale to później, bo dziś jestem zmordowan. Chyba, że ktoś tu podziela moje zdanie i zechce rozwinąć resztę za mnie - wtedy daję wolną rękę i z chęcią zobaczę ożywienie dyskusji!

No problemo :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz paź 29, 2015 11:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Ach ta rosyjska dusza i jej słowianocentryzm. W Hiszpani wino bywa tańsze od wody mineralnej. W Andaluzji w markecie w kartonie i stołowe za to naprawdę niezłej jakości. Raj dla mistyków? Nie dla osób potrafiących z umiarem korzystać z życia. W ogóle umiar to taka radosna cnota (ach ci stoicy). Obrazek naszkicowany przez Boro (człowiek upodlony przez demony wzbudzone przez nadmierne spożycie alkoholu) bywa tam tak rzadki, że totalnie zaskakujący (pomijamy imprezownie typu Loret de Mar w Kataloni, albo i nie pomijamy, możem6 się przejechać samochodem w okolicach deptaków ( nie ma konieczności i sensu wysiadania) aby się przekonać, że alkohol tutaj wcale nie łączy się z jakąkolwiek refleksją intelektualną).


Pt paź 30, 2015 11:40 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5594
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Alkohol nie jest rzeczą właściwą tylko ludom okolic basenu Morza Śródziemnego.. Indianie w Amazonii też sobie popijają, wcale nie koniecznie europejską okowitę. Ich kobiety żują coś tam (nie pamiętam co dokładnie), to coś wypluwają do jednego garnka i po czasie jest już przefermentowany trunek. Myślę że alkohol jest dlatego tak popularny, bo wystarczy pozwolić przefermentować czemukolwiek jadalnemu mającemu jakieś węglowodany i już mamy coś w rodzaju wina lub piwa. Inne wynalazki trzeba znaleźć, przetworzyć, by miały swoje właściwości. Co do zamiłowania do trunków.. Nie koniecznie tylko ludzie lubią.. Mam w domu kanarka, który świeży kawałek owoca, skubnie niezobowiązująco raz czy dwa razy. Ale jak ten kawałek owoca sobie odczeka, to oderwać się (to znaczy kanarek od owoca) nie potrafi.. A jak wiadomo kawałki owoców w ciepłym otoczeniu zaczynają fermentować..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 30, 2015 1:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
domgo napisał(a):
alkohol tutaj wcale nie łączy się z jakąkolwiek refleksją intelektualną

To prawda. W innych rejonach jest podobnie. Powodem sa nie tylko lodzie, ale też to, że po prostu alkohol się do tego kompletnie nie nadaje. Właśnie to próbuje przekazać od początku. Jeśli ktoś jest uduchowiony lub ma duszę poety, to alkohol może go rozluźnić i pomóc, ale to jak odpalanie papierosa lutownicą. Nie zrobisz tego porządnie a prawdopodobnie się poparzysz.

Nie można tez zapominać, że w Hiszpanii są praktycznie legalne tzw. "miękkie narkotyki".

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt paź 30, 2015 6:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
*w pierwszej linijce miało być oczywiście ludzie :oops:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt paź 30, 2015 6:32 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Panowie, srogo się nie rozumiemy. Ja mówię o sakralnej przestrzeni alkoholu, a Wy mi ripostujecie przykładami wszechobecnej profanacji.

Co więcej - patrzycie na herezję alkoholizmu jako na zło absolutne, godne potępienia. A właśnie ta herezja nierzadko jest żywą manifestacją niepokoju człowieczeństwa.

To w społeczeństwach alkoholowych rosła najwyżej i najszybciej myśl i nauka. Była nawet bezpośrednim motorem europejskiej sztuki archaicznej. Elementem społecznym, grupowym szaleństwem świętej głupoty i bluźnierczej mądrości.

Nowosielski miał rację, Polacy nie są religijni, są jedynie pobożni...


Pt paź 30, 2015 7:11 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7148
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
PeterW napisał(a):
(...) Ale jak ten kawałek owoca sobie odczeka, to oderwać się (to znaczy kanarek od owoca) nie potrafi.. A jak wiadomo kawałki owoców w ciepłym otoczeniu zaczynają fermentować..


A może owocek obłażą przedstawiciele Drosophila melanogaster, a kanarek lubi sobie mięsko (namoczone w alkoholu(?)) pojeść? :roll: :-D


Pt paź 30, 2015 7:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5594
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dobro, zło i gorzała
Brandeisbluesky napisał(a):
PeterW napisał(a):
(...) Ale jak ten kawałek owoca sobie odczeka, to oderwać się (to znaczy kanarek od owoca) nie potrafi.. A jak wiadomo kawałki owoców w ciepłym otoczeniu zaczynają fermentować..


A może owocek obłażą przedstawiciele Drosophila melanogaster, a kanarek lubi sobie mięsko (namoczone w alkoholu(?)) pojeść? :roll: :-D


Nie zauważyłem żadnych robaczków.. No chyba że łobuz je natychmiast spożywa.. :-D

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 30, 2015 11:33 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL