Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr kwi 01, 2020 10:18 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwiek) 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwiek)
Oto i sedno.

Ten temat będzie pod ścisłym nadzorem moderacji Katolika. Jedyne, co chce tutaj uzyskać, to odpowiedź na proste pytanie.

Pytanie te brzmi:

>>>Dlaczego<<<

Jest tak w naszym życiu, że przyjmujemy za prawdę różne, przeróżne twierdzenia. Robimy to w oparciu o "podstawy", czyli powody skłaniające nas, by uznać dane twierdzenie za prawdę.

Jest to bardzo istotne, ponieważ przyjmując coś za prawdę, postępujemy tak, jakby to twierdzenie było prawdą. Weźmy przykład ekstremalny, ale dzięki temu jaskrawy.

Wyobraźmy sobie człowieka, który na jakiejś podstawie uznał, że umie latać. Wchodzi on więc na czwarte piętro, bierze rozpęd i wyskakuje przez okno... po czym rozbija się na miazgę.

W tej sytuacji podstawa na której mocy to zrobił wydaje się (nieważne jakby ona brzmiała) po prostu zła, nielogiczna et cetera. Powiedzmy, że usłyszała ta osoba głos jakiegoś boga, który mówi jej, że potrafi ona latać.

Myślę, że nawet fundamentaliści religijni uznaliby takie zachowanie za głupie.

Więc moje pytanie brzmi: Na jakiej podstawie, jak ona brzmi !!! uznajecie za prawdę istnienie Boga?

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


N lis 15, 2015 8:36 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9833
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
Kolejny temat na poziomie gimnazjum

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N lis 15, 2015 8:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
Chyba Jockey Cię polubił, więc będziesz miał rzetelną, obiektywną, wnikliwą i ojcowską opiekę moderatorską. :mrgreen:

Teraz odp. na pytanie- taka natura człowieka. :D


N lis 15, 2015 9:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
https://www.youtube.com/watch?v=x2sd8UMUaIk

Ej zobaczcie jakie to piękne :(

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


N lis 15, 2015 9:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3229
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
chrysletY napisał(a):
Więc moje pytanie brzmi: Na jakiej podstawie, jak ona brzmi !!! uznajecie za prawdę istnienie Boga?


Mnie Tato nauczył paciorka.
merss napisał(a):
Chyba Jockey Cię polubił, więc będziesz miał rzetelną, obiektywną, wnikliwą i ojcowską opiekę moderatorską. :mrgreen:

Teraz odp. na pytanie- taka natura człowieka. :D


Oj, jak Jockey kogoś polubi... :P :lol:

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


N lis 15, 2015 9:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
A co ma wrażliwość estetyczna do prawdy o Bogu? Jedno należy do zmysłów (z prochu ziemi), drugie jest pożyczone od Boga, to sumienie.


N lis 15, 2015 9:56 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
chrysletY napisał(a):

Więc moje pytanie brzmi: Na jakiej podstawie, jak ona brzmi !!! uznajecie za prawdę istnienie Boga?


Na podstawie ciągu zdarzeń i faktów,które składają się w logiczną całość.


N lis 15, 2015 10:08 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
merss napisał(a):
Teraz odp. na pytanie- taka natura człowieka. :D


W takim razie skąd ateiści? Mają inną naturę?

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


Pn lis 16, 2015 6:50 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9833
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
Mają taką samą. Oni wierzę, że Boga nie ma.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pn lis 16, 2015 6:54 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
Właśnie dlatego nie wierzą, że pozostała im tylko natura. Nie posiadają kanału odbioru Boga, zablokowali sobie ten rodzaj wrażliwości. Bóg nadal do nich mówi, ale oni tego nie potrafią odczytać. Pozostał im kanał awaryjny- sumienie (to też można doprowadzić do stanu nieużywalności). Ateiści widzą więc jak pozwala im na to natura, do chwili śmierci. To spojrzenie z punktu widzenia antropologii jest płaszczyzną, która dzieli ludzi na wierzących i niewierzących w Boga/bóstwa.
Reszta to konstrukcja naszego mózgu, mamy stosowny wątek na tę okoliczność i jeśli naszego autora wątku skleroza nie zjadła (pfff zapomniałam, że każdy nick to badanie naukowe pod kątem różnych osobowości, ja udaję więc, że nie widzę doceniając fakt, że to kameleon), doskonale go zna. Pisałam dlaczego tak a nie inaczej myślimy. Pamięć ma wyśmienitą...Z drugiej jednak strony- nasz mózg ignoruje to, co zaburzyłoby spójność wewnętrzną.


Pn lis 16, 2015 7:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
merss napisał(a):
Właśnie dlatego nie wierzą, że pozostała im tylko natura.


Czemuż to "pozostała"?

Cytuj:
Nie posiadają kanału odbioru Boga, zablokowali sobie ten rodzaj wrażliwości.


Dlaczego mieliby to robić? I czy zrobili to świadomie?
Tyle rewelacji, których o sobie nie wiem...

Cytuj:
Bóg nadal do nich mówi, ale oni tego nie potrafią odczytać.


A wcześniej potrafili? To czemu zablokowali?
Czy nie potrafili? Ale wtedy po co blokować coś, co i tak nie funkcjonuje?

Cytuj:
Pozostał im kanał awaryjny- sumienie (to też można doprowadzić do stanu nieużywalności).


A to sumienie też w jakiś dziwny, dziki, niepojęty sposób wyrosło nagle w ciągu nocy :D

Cytuj:
Ateiści widzą więc jak pozwala im na to natura, do chwili śmierci.


Niesamowite. Wychodzi, że to jakiś inny gatunek ludzi!

Jockey napisał(a):
Mają taką samą. Oni wierzę, że Boga nie ma.


No. I razem nie wierzymy (ty i ja), że nie ma Zeusa, Thora, Lokiego, Kali i jeszcze całej bandy innych :)

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


Pn lis 16, 2015 7:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3335
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
Wierzymy w cokolwiek by samemu się usprawnić, coś w sobie zmienić, raczej na plus w zamiarze.
Wierzymy by za tym pójść i odwrotnie, nie wierzymy gdy nie chcemy pójść.
Wiara w Boga Katolickiego, ma otworzyć naszą wrażliwość na drugiego człowieka.
Ma nas nauczyć jak żyć by nie tylko nie krzywdzić innych, lecz jeszcze ich wspierać, pomagać im.
Po to by samemu też w razie potrzeby mieć pomoc.
Wiadomo że ludzie nieczuli na innych, nie myślą o wspieraniu słabszych, nie zauważają innych, niszcząc ich dzieła bezmyślnie często.
Jest jeszcze celowe niszczenie, z zabijaniem włącznie, lecz to nie wymaga komentarza, jest oczywiście naganne.

Tak wiara w Boga uwrażliwia, lecz sama niczego nie załatwia, nie jest działaniem.
Dopiero człowiek wyedukowany w niej, sam ze swej woli może uczynić coś co rozwiąże problem jego , bądź innych ludzi.

Istniał świat i bez wiary istnieć też by mógł, lecz kolizje jakie ludzie z sobą powodują, pomniejszyły by całość osiągnięć ludzi.
Tak jak bezmyślna jazda na drodze niszczy nie tylko drogie samochody, lecz też ludzkie życie, którego trudno nawet wycenić.
Bo o ile można wycenić nakłady poniesione na wychowanie dziecka, to nie da się wycenić tego co by swoją pracą dały dla innych, to też jest bezpowrotnie tracone.

To jest wymiar czysto racjonalny, materialny który, którego utrata bardzo przemawia do nas.
Lecz jest jeszcze wymiar moralny, niewrażliwość powoduje straty moralne, które same w sobie nie dotykają innych nie wrażliwych, lecz są wrażliwi, których dotykamy cierpieniem duchowym, raniąc ich uczucia.

Takie rany powodują, nie tylko zniechęcenie ich do pomocy potrzebującym, lecz zniechęcenie do działań nawet czasowo na swoją rzecz, bądź do działań niekoniecznych lecz na przyszłość cennych.
Wszystko to nie wprost, lecz pośrednio przynosi niemałe straty, dla całości ludzi.
I też jest już częściowo możliwe do wyceny, w sądach takie obrażanie innych bywa wymierzone na jakąś kwotę.

Nie wierzenie nie oznacza że ktoś jest ignorantem wobec innych, lecz też nie ma pewności, że sam z siebie bez czujnego oka innych, spełnia zadanie wrażliwości na innych.
A że ludzką słabością jest po prostu gapowe, nie trudno być
takim ignorantem.
Dlatego lżej jest wszystkim jak nawet wiedzą o tym że ktoś jest wierzący, bo mają nadzieję że im pomoże w razie potrzeby.
Mają ku temu słuszny powód do nadziei, a to podnosi na duchu, bez tego jest moralnie trudniej.
Człowiek nie wiedząc czego, czuje się samotny, nie zmotywowany, a nawet beznadziejny.
Aktywny wierzący podtrzymuje nawet na duchu, ludzi słabych.

Wiele jest delikatnych powodów, które wiara nawet jako pocieszenie rozwiązuje, po prostu dlatego że są tacy ludzie.

No a teraz sam powód bezpośredni wiary jako dodatkowy impuls, jeśli racjonalizm jest gdzieś ukryty, nieobecny.

W życiu człowiek przechodzi różne koleje losu, i bywa że nie inni lecz coś co zwiemy zbiegiem okoliczności, sprawi niespodziewany ratunek, rozwiąże problem.
A wcześniej te same elementy działań nie przyniosły sukcesu.
Takie zdarzenia umacniają wiarę że jest ktoś kto widzi nasze problemy i pomaga.
Czy jest tak jak wtedy myślimy?
Nie jest to istotne by to wtedy wiedzieć, bo wolimy dobro dające poczucie szczęścia, od nieszczęścia.
W takim wymiarze sama wiara w Boga, nie ma niczego nielogicznego, czy negatywnego.

A że przydarzają się nam jeszcze dziwne informacje, odczytywane przez nas w swoich głowach.
Dające podgląd jak coś będzie w przyszłości wyglądać, co się sprawdzi jota w jotę, co ma dla nas też znaczenie byśmy nie upadli na duchu.
To kojarzymy to z pomocną rolą wiary, najczęściej w Boga osobowego, bo ludzkie osoby też tak na nas korzystnie wpływają.

Jeśli się dobrze nad tym pomyśli, to w wierze widać czysty racjonalizm.
Co jest raczej obiektywnie normalną rzeczą.
Jest jeszcze w tym wszystkim miłość, która jest swoistą formą uwiedzenia wobec innych.
Której podlegamy, często spontanicznie.
Ona ma też wielki wpływ na to co robimy dla innych.
Ona też ma rodzaj wiary w to, że trzeba innym pomagać.

Nie chcę przeciągać i tak obszernej wypowiedzi, bo całość jej świadczy i tak dobitnie że wiara to nie tylko akt wiary, nie tylko słowo wiara.
Lecz mnóstwo zależności, które spinają człowieka jak klamrą.
Uciec na szczęście z nich trudno, zniszczyć też wiarę równie trudno.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn lis 16, 2015 10:59 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So lis 07, 2015 12:25 am
Posty: 87
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
chrysletY napisał(a):
Oto i sedno.

Ten temat będzie pod ścisłym nadzorem moderacji Katolika. Jedyne, co chce tutaj uzyskać, to odpowiedź na proste pytanie.

Pytanie te brzmi:

>>>Dlaczego<<<

Jest tak w naszym życiu, że przyjmujemy za prawdę różne, przeróżne twierdzenia. Robimy to w oparciu o "podstawy", czyli powody skłaniające nas, by uznać dane twierdzenie za prawdę.

Jest to bardzo istotne, ponieważ przyjmując coś za prawdę, postępujemy tak, jakby to twierdzenie było prawdą. Weźmy przykład ekstremalny, ale dzięki temu jaskrawy.

Wyobraźmy sobie człowieka, który na jakiejś podstawie uznał, że umie latać. Wchodzi on więc na czwarte piętro, bierze rozpęd i wyskakuje przez okno... po czym rozbija się na miazgę.

W tej sytuacji podstawa na której mocy to zrobił wydaje się (nieważne jakby ona brzmiała) po prostu zła, nielogiczna et cetera. Powiedzmy, że usłyszała ta osoba głos jakiegoś boga, który mówi jej, że potrafi ona latać.

Myślę, że nawet fundamentaliści religijni uznaliby takie zachowanie za głupie.

Więc moje pytanie brzmi: Na jakiej podstawie, jak ona brzmi !!! uznajecie za prawdę istnienie Boga?

Trochę ciężko zrozumieć o co chodzi. A myślałem, że niezrozumiałe mówienie to domena księży :wink: . Bóg nie kazał chyba jeszcze nikomu skakać z okna. Tak najprościej odpowiedzieć. Sądzę, że nie Biblia czy Kościół nie ma odpowiedniej mocy oddziaływania, skoro wiele mądrych i inteligentnych osób oczytanych w Biblii nie daje się przekonać do wiary także w istnienie Boga. Niektórzy wierzą, niektórzy nie. Myślę, że istotnym czynnikiem jest to, że wiara w Boga, wbrew pozorom ułatwia życie upraszczając trochę świat. Takie jest moje zdanie.


Wt lis 17, 2015 12:09 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
Cytuj:
Trochę ciężko zrozumieć o co chodzi. A myślałem, że niezrozumiałe mówienie to domena księży :wink: . Bóg nie kazał chyba jeszcze nikomu skakać z okna.


Wierzenie w coś - uznanie tego za prawdę i postępowanie jakby prawdą było

Wierzenie w życie pośmiertne po zabiciu 100 innowierców i samobójstwie - postępowanie tak, jakby to było prawdą

Rozumiesz, dlaczego wierzenie bez dowodów jest tak niebezpieczne? Jeżeli nie potrzebujesz żadnych dobrych podstaw by w coś uwierzyć, to na podstawie swojego przeczucia możesz dokonać wszystkiego, jeśli tylko wmówisz sobie, że to prawda.

No i tak, żaden bóg nie kazał nikomu skakać z okna. Ale mordować ludzi - niejeden.

Cytuj:
Niektórzy wierzą, niektórzy nie. Myślę, że istotnym czynnikiem jest to, że wiara w Boga, wbrew pozorom ułatwia życie upraszczając trochę świat. Takie jest moje zdanie.


Pewnie że ułatwia życie. Wierzenie w to, że za moim domem jest przejście do Narnii i kiedy się tam udam będę żył wiecznie u boku Aslana też ułatwia życie, lecz nie zmienia to faktu, że nie jest zbytnio mądre, nie zgodzisz się?

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


Wt lis 17, 2015 8:44 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So lis 07, 2015 12:25 am
Posty: 87
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Podstawa - czyli powód, dla którego wierzymy (w cokolwie
chrysletY napisał(a):
Wierzenie w coś - uznanie tego za prawdę i postępowanie jakby prawdą było

Ach teraz rozumiem. Tzn. Twoje intencje.
chrysletY napisał(a):
Wierzenie w życie pośmiertne po zabiciu 100 innowierców i samobójstwie - postępowanie tak, jakby to było prawdą
Rozumiesz, dlaczego wierzenie bez dowodów jest tak niebezpieczne? Jeżeli nie potrzebujesz żadnych dobrych podstaw by w coś uwierzyć, to na podstawie swojego przeczucia możesz dokonać wszystkiego, jeśli tylko wmówisz sobie, że to prawda. No i tak, żaden bóg nie kazał nikomu skakać z okna. Ale mordować ludzi - niejeden.

Zgodzę się, że istnieje problem konkurencyjności różnych religii. Dla wielu ludzi jest to podstawowa sprawa życia. Nie byłoby kłopotu, gdyby istniała tylko jedna, ale istnieje wiele. Sądzę, że innowiercom (ale i ateistom też) należy się też szacunek, z tego powodu, że wyznają ją ludzie stworzeni na podobieństwo Boga (tak by chyba powiedział chrześcijanin). Dlatego też uważam, że np. tworzenie państwa wyznaniowego podług jakiejkolwiek religii, lub tworzenie prawa na podstawie prawd wiary jest błędem. Czasem "prawdy" różnych religii stoją bowiem w sprzeczności. W każdym razie czuję, że napotkany muzułamin i katolik będą wzajemnie się przekonywać, która religia jest lepsza. Jednak taka rozmowa/konfrontacja może najprawdopodobniej w końcu urazić uczucia religijne jednego lub drugiego. Co do mordowania, cóż niektóre wiary często musiały w ten sposób torować sobie drogę i zwolenników.
chrysletY napisał(a):
Pewnie że ułatwia życie. Wierzenie w to, że za moim domem jest przejście do Narnii i kiedy się tam udam będę żył wiecznie u boku Aslana też ułatwia życie, lecz nie zmienia to faktu, że nie jest zbytnio mądre, nie zgodzisz się?

Nawet jeśli niemądre, to co z tym możesz zrobić? Przekonać dwóch czy pięciu ludzi. Jednak wiara jest dla wielu "czymś" nieodłącznym, bardzo głębokim, często niezależnym od ludzi (dla tych co liczą zabitych innowierców też). I tak, im ułatwia życie.


Wt lis 17, 2015 12:25 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL