Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr kwi 01, 2020 11:17 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Związek katoliczki z ateistą. To możliwe? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt gru 04, 2015 5:43 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Cześć,

jestem ateistą i w niektórych kwestiach daleko mi do nauczania Kościoła katolickiego. Niemniej bardzo bliska jest mi koncepcja czystości przedmałżeńskiej - chciałbym kiedyś związać się z dziewczyną, która nie ma za sobą żadnych doświadczeń seksualnych, dla której byłbym pierwszym partnerem, a ona dla mnie - pierwszą i jedyną partnerką.

W naszych realiach oznacza to, że ta dziewczyna byłaby raczej ortodoksyjną chrześcijanką, najprawdopodobniej ortodoksyjną katoliczką - zwłaszcza że musiałaby mieć co najmniej 22/23 lata. Tu pojawiają się moje wątpliwości. Czy katoliczka mogłaby w ogóle być zainteresowana związaniem się na resztę życia z ateistą?

Wprawdzie nie jestem wojującym fanatykiem pokroju Richarda Dawkinsa, mam dużo zrozumienia dla religijnych sposobów interpretowania świata, nie miałbym nic przeciwko ochrzczeniu ewentualnych dzieci i wychowywaniu ich w duchu katolickim, ale jest kilka "ale":

- nigdy nie wzięlibyśmy ślubu kościelnego;
- nie chodziłbym z nią na msze i nie angażował się w inne działania ściśle religijne (zakładam, że raczej się nie nawrócę);
- niektóre elementy życia małżeńskiego wymagałyby zapewne trudnej dyskusji (np. antykoncepcja) itd.

Na razie są to wątpliwości wyłącznie teoretyczne, bo nie zanosi się na to, żebym w najbliższym czasie wygrzebał się z samotności. Chciałbym jednak ustalić, czy taki hipotetyczny związek jest w ogóle możliwy.


Pt gru 04, 2015 6:33 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 5:29 pm
Posty: 61
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
A nie prościej znaleźć sobie ateistkę, która ma takie same podejście, jak ty? Trochę słabe, że chcesz ideową dziewczynę tylko dla jej błony... Ideowa dziewczyna raczej będzie szukała wspólnoty dusz, a nie tylko li nietknięcia narządów, co ty możesz takiej ideowej dziewczynie zaoferować poza nietkniętym prąciem? Sorry, ale dla mnie twój post jest odstręczająco fizjologiczny...

Szczególnie, że dla głęboko wierzącej katoliczki ślub kościelny ma FUNDAMENTALNE znaczenie i bez takowego raczej nie masz co liczyć na swoją wymarzoną deflorację, więc o czym tu w ogóle dyskutować...


Pt gru 04, 2015 10:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9833
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Pseudonim napisał(a):
Trochę słabe, że chcesz ideową dziewczynę tylko dla jej błony... Ideowa dziewczyna raczej będzie szukała wspólnoty dusz, a nie tylko li nietknięcia narządów, co ty możesz takiej ideowej dziewczynie zaoferować poza nietkniętym prąciem? Sorry, ale dla mnie twój post jest odstręczająco fizjologiczny...
Ale ostro
Pseudonim napisał(a):
Szczególnie, że dla głęboko wierzącej katoliczki ślub kościelny ma FUNDAMENTALNE znaczenie i bez takowego raczej nie masz co liczyć na swoją wymarzoną deflorację, więc o czym tu w ogóle dyskutować...
a tu jeszcze ostrzej

Gronevelt napisał(a):
Wprawdzie nie jestem wojującym fanatykiem pokroju Richarda Dawkinsa, mam dużo zrozumienia dla religijnych sposobów interpretowania świata, nie miałbym nic przeciwko ochrzczeniu ewentualnych dzieci i wychowywaniu ich w duchu katolickim, ale jest kilka "ale":

- nigdy nie wzięlibyśmy ślubu kościelnego;
- nie chodziłbym z nią na msze i nie angażował się w inne działania ściśle religijne (zakładam, że raczej się nie nawrócę);
- niektóre elementy życia małżeńskiego wymagałyby zapewne trudnej dyskusji (np. antykoncepcja) itd
.
To żadna radykalna katoliczka na coś takiego nie pójdzie.
Po pierwsze Jezus dla katolika zawsze stoi ponad mężem/żoną tak więc i antykoncepcja.
Nie wiem jak ta hipotetyczna kobieta ale my z żoną po to się pobieraliśmy aby wzajemnie uczestniczyć w swoim życiu i w swojej wierze również. I dzieci wychować chcemy te w wierze.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pt gru 04, 2015 11:23 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 8:01 pm
Posty: 14
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Z punktu widzenia dziewczyny-katoliczki, dla której wartości, które wymieniłeś są niezmiernie ważne, raczej nie poszłabym na taki układ ;) Twoim warunkiem jest zachowanie czystości- ale co poza tym możesz dać od siebie? Myślę, że nie tylko wśród katoliczek zachowanie czystości jest znaczące, nie wynika to jedynie z przestrzegania zasad religijnych, ale też z kierowania się własną filozofią życiową. Także skoro Ty jako ateista wyznajesz takową zasadę, jest szansa, że i wśród ateistek znajdziesz wybrankę o podobnych poglądach.


So gru 05, 2015 12:16 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14857
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
@Gronevelt, nie wiem czy wiesz, ale katoliczka może wziąć "ślub kościelny" jak to nazwałeś z ateistą. Jest taka możliwość i ateista nie musi (i nie powinien) udawać że jest wierzący .
Natomiast czy jest to dobre i rozsądne - to inna sprawa (oczywiście wyrażam swoje zdanie).
Tolerancja to dobra podstawa do przyjaźni. Dla małżeństwa, które jest związkiem na poziomie znacznie głębszym, to chyba jednak trochę mało.

Natomiast skoro podobają Ci się niektóre aspekty, to może jest tak, że nie skłaniasz się do wiary, ponieważ znasz jedynie jej karykaturę (niestety, często takowa jest nawet głoszona z ambon). Oczywiście nie zamierzam Ci się narzucać, ale... gdybyś chciał kiedyś pomyśleć o tym, podyskutować bez zobowiązań - napisz.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So gru 05, 2015 1:34 am
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Post nr 1
Zakamuflowana oferta matrymonialna? Hahaha!
Nawet "posiadający władzę" na tym fo dali się wkręcić :D


So gru 05, 2015 2:28 am
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
@Bene
Ten post został wrzucony przez autora do działu dla chrześcijan, którzy wciąż o seksie gadają. Mogłam więc go odrzucić, źle zadekretował...
Od rana do nocy leci seks w górnych dzialach, tak, że niektórzy mi zakomunikowali, że rezygnują z pisania na tym forum rozpusty, które nazywa się katolickim. Miałabym odrzucić wątek niewierzącego? Niech sobie chłop trochę też pomarzy i ma chociaż taki pożytek z tego forum.
A jak już wpadłeś w moje łapy (moderatorskie), napisz mu coś od siebie, tak od serca. Żeby mi się łezka w oku zakręciła ze wzruszenia. Pomożesz?


So gru 05, 2015 2:38 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Odpowiadając na pytanie w poście otwierającym - pewnie, że można. Wiesz skąd wiem? Bo mam dziewczynę katoliczkę! :) I... Tak! Byłem jej pierwszym kochankiem! :D

W dojrzałym związku nie ma opcji na to, by miec zbieżne opinie na każdy temat. W istocie, gdyby tak było, związki nie miałby sensu. Ja nie wchodzę jej w drogę gdy niedzielami udaje się do kościoła, śmieję się w duchu kiedy robimy baaardzo grzeszne rzeczy w łóżku, czasem nawet zdarza nam się porozmwiać (jest świadkiem moich spotkań studenckich n/t teizmu, czyta moje dyskusje) i nawet się w nich udziela. Wszyscy podziwiają nasz dystans do tego tematu.


Cytuj:
nigdy nie wzięlibyśmy ślubu kościelnego;


Dlaczego? To przepiękna ceremonia, ubogacająca estetycznie i duchowo. No i twoja wybranka będzie miała piękną suknię i będzie dobra wyżerka :D Możesz spokojnie podejść do ślubu jako ateista - jest taka możliwość.

Cytuj:
- nie chodziłbym z nią na msze i nie angażował się w inne działania ściśle religijne (zakładam, że raczej się nie nawrócę);


A święta i barszcz z uszkami? A święcenie jajek? :D No co, choinki jej nie pomożesz ubierać? :D c'mooon...

-
Cytuj:
niektóre elementy życia małżeńskiego wymagałyby zapewne trudnej dyskusji (np. antykoncepcja) itd.


Nie obawiaj się. Szansa, ze trafisz na taką fundamentalistkę jest znikoma, w Polsce nie spotkałem się jeszcze z żadną osobą która byłaby do tego stopnia zdominowana przez teizm, by odmawiać używania prezerwatywy. Nie traktuj tego forum jako przekroju ludności, to prawdziwy teistyczny ul.

Ludzie którzy ci tu odpowiadali... no cóż:

Cytuj:
Trochę słabe, że chcesz ideową dziewczynę tylko dla jej błony... Ideowa dziewczyna raczej będzie szukała wspólnoty dusz, a nie tylko li nietknięcia narządów, co ty możesz takiej ideowej dziewczynie zaoferować poza nietkniętym prąciem? Sorry, ale dla mnie twój post jest odstręczająco fizjologiczny...


Co za ohydny, obraźliwy dla założyciela tematu "Chochoł".
Za takie teksty powinni rozdawać bany.

Cytuj:
Tolerancja to dobra podstawa do przyjaźni. Dla małżeństwa, które jest związkiem na poziomie znacznie głębszym, to chyba jednak trochę mało.


Barney, jak ty się odezwiesz to nie wiadomo jak reagować. Co ty pleciesz? "Znacznie głębszy poziom"? Ślub to formalizacja związku dwojga kochających się ludzi. Ja przysięgnę przed samym sobą, przyjaciółmi i moją kobietą, ona przysięgnie jeszcze przed Bogiem którego mam gdzieś, bo w niego nie wierzę.

W jaki, do cholery, sposób współżycie małżeńskie z ateistą miałoby być "płytkie"???

Cytuj:
Natomiast skoro podobają Ci się niektóre aspekty, to może jest tak, że nie skłaniasz się do wiary, ponieważ znasz jedynie jej karykaturę


No tak...

Cytuj:
(niestety, często takowa jest nawet głoszona z ambon). Oczywiście nie zamierzam Ci się narzucać, ale... gdybyś chciał kiedyś pomyśleć o tym, podyskutować bez zobowiązań - napisz.


Ja Ciebie, założycielu tematu, wzywam tylko do rozsądku. Wierzący łączą się z niewierzącymi w tak samo trwały lub nietrwały sposób. O ile w codziennym życiu nie będziesz jej nic narzucał ani ona tobie, to wszystko jest w jaknajlepsieszym porządku. Gdyby było inaczej, to równie dobrze można by rzec, że kiepskim pomysłem jest ożenek osób o odmiennych poglądach politycznych, lub innych zainteresowaniach.

Nonsens nonsens i jeszcze raz nonsens.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So gru 05, 2015 12:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14857
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Sorry chrysletY, ale nie wiesz nic po małżeństwie, jesli myślisz że to prosta kontynuacja chodzenia ze sobą.
EOT

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So gru 05, 2015 1:10 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Cytuj:
Sorry chrysletY, ale nie wiesz nic po małżeństwie, jesli myślisz że to prosta kontynuacja chodzenia ze sobą.


Oczywiście że to nie jest prosta kontynuacja chodzenia ze sobą xD

To wymagający dojrzałości czyn, zobowiązanie, itepe itede. Ale stary, mówienie że małżeństwo osób o innych poglądach teistycznych (let's say) jest mało rozsądne, to jak dla mnie nonsens :)

To kiedy pogadamy o argumentach apologetycznych? ;)

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So gru 05, 2015 5:16 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9833
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
chrysletY napisał(a):
To kiedy pogadamy o argumentach apologetycznych
Z tobą? Dyskusja? Nie ma najmniejszego sensu. Wszyscy rozsądni już dawno się wycofali.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


So gru 05, 2015 6:04 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
merss napisał(a):
A jak już wpadłeś w moje łapy (moderatorskie), napisz mu coś od siebie, tak od serca. Żeby mi się łezka w oku zakręciła ze wzruszenia. Pomożesz?

Hej merss, my tu w takich przypadkach nie jesteśmy charytatywni, to raz, a po drugie
Cytuj:
bo nie zanosi się na to, żebym w najbliższym czasie wygrzebał się z samotności
niech typek raczej pielęgnuje swoją rąsię bo długo będzie jej potrzebował ;) chyba należy do niekompatybilnych w związkach damsko - męskich.
Pozdrófki merss, a ja już licze dni do urlopku, tęsknie strasznie za tym co moje, najlepsze.


So gru 05, 2015 9:05 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Gronevelt napisał(a):
Chciałbym kiedyś związać się z dziewczyną, która nie ma za sobą żadnych doświadczeń seksualnych, dla której byłbym pierwszym partnerem, a ona dla mnie - pierwszą i jedyną partnerką.


A można wiedzieć, czemu ci na tym aż tak wściekle zależy? Bo rozumiem, że nie z powodów religijnych, skoro jesteś niewierzący? Szukasz wiernej? Oddanej? Uczciwej? Dziewictwo ci tego nie zagwarantuje. Dziewictwo to dziewictwo i tyle. Natomiast wiązanie się z osobą reprezentującą dany światopogląd wiąże się z szeregiem konsekwencji, które ci poprzednicy próbują wyszczególnić. Moim osobistym zdaniem, przesadne komplikowanie sobie życia...

Cytuj:
Czy katoliczka mogłaby w ogóle być zainteresowana związaniem się na resztę życia z ateistą?


Z moich doświadczeń wynika, że wiążemy się z osobą, a nie z jej etykietką. Czyli z konkretną Zośką, a nie z jej katolicyzmem, wegetarianizmem, lewactwem, prawactwem itd. Jeśli najpierw szukasz ideologii, a potem próbujesz do tego dopasować żywego człowieka, to nie wróżę szczęścia.

Tak się złożyło, że akurat ważniejsi panowie w moim życiu raczej byli wierzący. Kompletnie wbrew moim filozoficznym upodobaniom, ale tak to jest...

Cytuj:
- nigdy nie wzięlibyśmy ślubu kościelnego;


Jeśli to oznacza, że nie zgodziłbyś się także na mieszany, to faktycznie ciężko będzie znaleźć katoliczkę, która na to przystanie. To jakbyś napisał, że szukasz wegetarianki, ale ma ci codziennie smażyć schabowego...

Cytuj:
- nie chodziłbym z nią na msze i nie angażował się w inne działania ściśle religijne (zakładam, że raczej się nie nawrócę);


To się akurat da dogadać, poza kompletnymi fanatykami ludzie dorośli z reguły szanują odrębność ukochanej osoby i prawo do wolności praktykowania lub nie; a jeśli ktoś ma z tym problem, to już nie jest kwestia wyznania, tylko przesadnej zaborczości i kontroli, a wtedy wiej...

Cytuj:
- niektóre elementy życia małżeńskiego wymagałyby zapewne trudnej dyskusji (np. antykoncepcja) itd.


Czyli: ma żyć jak ateistka, tylko być dziewicą do ślubu :D Bo ateistki dziewicy poza przedszkolem zapewne nie znajdziesz..
Aleś wymyślił.
Jeszcze raz: ale po grzyba ci to dziewictwo?

Cytuj:
Na razie są to wątpliwości wyłącznie teoretyczne, bo nie zanosi się na to, żebym w najbliższym czasie wygrzebał się z samotności. Chciałbym jednak ustalić, czy taki hipotetyczny związek jest w ogóle możliwy.


Chodź, rzucę kośćmi. Wyszło 4. No, to jest możliwy. Tyle warte takie teoretycznie pipsztolenie. Na twoim miejscu zastanowiłabym się, skąd masz tak nietypowe wymagania i czy nie należałoby ich zweryfikować? Bo to mi brzmi jak lęk przed kobietą doświadczoną albo obsesyjna zazdrość o przeszłość ewentualnej partnerki.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


So gru 05, 2015 9:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Po poziomie teoretyzowania w poście założycielskim przyjmuję, że Autor ma całe, egzaltowane 17 lat.

Więc odpowiem krótko: możliwe.

Nie sposób powstrzymać się od obserwacji, że podane przez Autora warunki wyjściowe brzmią - ujmując rzecz łagodnie - dziwacznie.


So gru 05, 2015 10:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Gronevelt napisał(a):
chciałbym kiedyś związać się z dziewczyną, która nie ma za sobą żadnych doświadczeń seksualnych, dla której byłbym pierwszym partnerem, a ona dla mnie - pierwszą i jedyną partnerką.

W naszych realiach oznacza to, że ta dziewczyna byłaby raczej ortodoksyjną chrześcijanką

Niekoniecznie musi być ortodoksem.
Ślub możesz wziąć jako ateista - ceremonia nie różni się znacząco.
Na msze nie musisz przecież później chodzić.
Byleby nie była nawiedzona.
Sprawdzone w praktyce :)

Krótko: jak najbardziej taki związek jest możliwy.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


N gru 06, 2015 12:00 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL