Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 02, 2020 12:08 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Związek katoliczki z ateistą. To możliwe? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 13, 2013 12:39 am
Posty: 527
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Gronevelt,
Szukasz dziewicy, bo wiesz że tak powinno być. Że mężczyzna ma prawo być pierwszym dla swojej żony. Czy zastanawiałeś sie kiedyś skąd masz takie uczucia?
Czy zastanawiałeś sie dlaczego tylko człowiek ma błonę dziewicza a żadne inne zwierzęta nie, nawet czlokoksztaltne?
Czy błona dziewicza nie jest czasem jednym z dowodów na to, że człowiek jest czymś więcej niż wynik chaotycznej ewolucji. ..... no tak, ale dalej idąc tym tropem dojdziemy do pierwszego organizmu żywego, który nie mógł sam z siebie powstać..... widziałeś kiedyś żeby ze zmieszanych ze sobą chemicznych związków nagle powstało uporządkowane DNA, żywy organizm "zaprogramowany" do odżywiania i mnożenia. ....


Od głupiej strony zaczynasz, bo od "czterech liter" :) ale nie poddawaj sie w szukaniu Boga. Kiedy Go znajdziesz, poprosisz go o wspaniałą żonę i On spełni Twoją prośbę.
Jest takie stare powiedzenie: jeśli chcesz rozsmieszyc Boga powiedz Mu o swoich planach - dlatego dywagowanie na temat hipotetycznej dziewicy katoliczki , "nie żony" ateisty jest równie mądre co zastanawianie się nad kryjówką kiedy zaatakuja krwiozercze pomidory mutanty :)

A teraz na poważnie - chociaż nie zdajesz sobie z tego sprawy, to jesteś bardzo blisko znalezienia Boga. Porzuc swoją dumę racjonalisty i posłuchaj co Twoje serce krzyczy do Ciebie. Tęsknota za Bogiem jest w kazdym z nas, nawet alkoholem i narkotykami nie zabijesz jej.... możesz ją uśpić.
Zdejmij klapki z oczu i papatrz jak Bóg działa w Twoim życiu. Sam mówisz czasami "co za niesamowity przypadek"... ale to nie był przypadek.
On czeka na Ciebie.... przemawia do Ciebie przez ludzi i zdarzenia. Na tym forum też nie napisales przez przypadek.... to początek, droga długa ale miej oczy i uszy szeroko otwarte. Otwórz sie najpierw na Boga, zrozumienie czym jest katolicyzm i dlaczego jest jaki jest zostaw na później. Temat ciężki nawet dla starych wyjadaczy na tym forum ;)

Powodzenia !


N gru 06, 2015 10:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
marcin9098 napisał(a):
Czy zastanawiałeś sie dlaczego tylko człowiek ma błonę dziewicza a żadne inne zwierzęta nie, nawet czlokoksztaltne?
Czy błona dziewicza nie jest czasem jednym z dowodów na to, że człowiek jest czymś więcej niż wynik chaotycznej ewolucji.


W takim razie lemury i świnki morskie też są czymś więcej niż wynikiem "chaotycznej ewolucji" :D

http://www.focus.pl/sekrety-nauki/czy-b ... yjne-11505

Czekam na refleksje na temat znaczenia błony dziewiczej u lemurów w kontekście nauki Kościoła.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


N gru 06, 2015 10:24 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Gronevelt napisał(a):
Cześć,
Witaj :)

jestem ateistą i w niektórych kwestiach daleko mi do nauczania Kościoła katolickiego. Niemniej bardzo bliska jest mi koncepcja czystości przedmałżeńskiej - chciałbym kiedyś związać się z dziewczyną, która nie ma za sobą żadnych doświadczeń seksualnych, dla której byłbym pierwszym partnerem, a ona dla mnie - pierwszą i jedyną partnerką.

To bardzo piękna postawa, że i Ty pragniesz żonie ofiarować czystość.

W naszych realiach oznacza to, że ta dziewczyna byłaby raczej ortodoksyjną chrześcijanką, najprawdopodobniej ortodoksyjną katoliczką - zwłaszcza że musiałaby mieć co najmniej 22/23 lata. Tu pojawiają się moje wątpliwości. Czy katoliczka mogłaby w ogóle być zainteresowana związaniem się na resztę życia z ateistą?

Oczywiście że tak. Znam takie małżeństwo. Ona katoliczka po oazowej formacji z bardzo religijnego domu. On ateista, który ślubował jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską...Nie dodał tylko słów: tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny wszyscy święci."
Ślub jednostronny, tak się to chyba nazywa.


Wprawdzie nie jestem wojującym fanatykiem pokroju Richarda Dawkinsa, mam dużo zrozumienia dla religijnych sposobów interpretowania świata, nie miałbym nic przeciwko ochrzczeniu ewentualnych dzieci i wychowywaniu ich w duchu katolickim, ale jest kilka "ale":

- nigdy nie wzięlibyśmy ślubu kościelnego;
- nie chodziłbym z nią na msze i nie angażował się w inne działania ściśle religijne (zakładam, że raczej się nie nawrócę);
- niektóre elementy życia małżeńskiego wymagałyby zapewne trudnej dyskusji (np. antykoncepcja) itd.


- Ale możesz wziąć ślub w kościele.
- To dość trudne dla niej...ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
- To zbyt intymny temat by go poruszać na forum. Decyzja należy wyłącznie do małżonków.



Na razie są to wątpliwości wyłącznie teoretyczne, bo nie zanosi się na to, żebym w najbliższym czasie wygrzebał się z samotności. Chciałbym jednak ustalić, czy taki hipotetyczny związek jest w ogóle możliwy.

A skąd ta pewność, że za chwilę nie spotkasz miłości swojego życia?
Więcej wiary ;)


Ostatnio edytowano N gru 06, 2015 10:47 pm przez Maria-Magdalena, łącznie edytowano 1 raz



N gru 06, 2015 10:44 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3335
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Katka napisał(a):
Czekam na refleksje na temat znaczenia błony dziewiczej u lemurów w kontekście nauki Kościoła.


Kiepski i niesmaczny żart. Nawet bezwyznaniowiec powinien szanować Kościół, ponieważ dyskutuje z katolikami i na forum katolickim :no:

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


N gru 06, 2015 10:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
marcin9098 napisał(a):
Sam mówisz czasami "co za niesamowity przypadek"... ale to nie był przypadek.

Naprawdę sądzisz, że bez boskiej ingerencji "niesamowite przypadki" są niemożliwe?
Zmartwię cię - wg teorii prawdopodobieństwa dziwne by było, gdyby takie przypadki w ogóle nie występowały :)

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


N gru 06, 2015 11:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 11, 2007 11:20 pm
Posty: 2880
Lokalizacja:
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
mareta napisał(a):
Katka napisał(a):
Czekam na refleksje na temat znaczenia błony dziewiczej u lemurów w kontekście nauki Kościoła.


Kiepski i niesmaczny żart. Nawet bezwyznaniowiec powinien szanować Kościół, ponieważ dyskutuje z katolikami i na forum katolickim :no:


Jaki żart? Przedmówca z pełną powagą twierdził, że błona dziewicza jest wyraźnym sygnałem, że Bóg sobie szczególnie upodobał ludzki gatunek.

Ponieważ zaś był niedoinformowany w zakresie biologii (co u katolików dosyć częste), sprostowałam tę informację - nie, nie tylko człowiek ma błonę dziewiczą. Mają ją także świnki morskie i lemury.

Czekam zatem na wyjaśnienie, jaką specjalną rolę przeznaczył Bóg świnkom i lemurom, skoro wyposażył je w błonę dziewiczą - zgodnie z teorią wyżej. Jeśli uważasz, że błona dziewicza u lemurów ośmiesza powagę Kościoła, to proszę kierować pretensje do marcina, bo to on skierował dyskusję na ten ważki teologiczny temat.

_________________
Tak, to znowu ja. Wiem, że nie tęskniliście.


Pn gru 07, 2015 12:53 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 13, 2013 12:39 am
Posty: 527
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Cytuj:

Jaki żart? Przedmówca z pełną powagą twierdził, że błona dziewicza jest wyraźnym sygnałem, że Bóg sobie szczególnie upodobał ludzki gatunek.

Przyznaje - pomyłka z mojej strony.
Ale jak widać nie ja jeden nie zdawalem sobie sprawy że niektóre ssaki też mają błonę dziewicza :)
http://m.se.pl/styl-zycia/zdrowie-i-psy ... 11700.html

Ale nadal podtrzymuje że różnimy sie od zwierząt a ta wyjątkowość człowieka jest dowodem na istnienie Boga. Tutaj dyskusja pewnie by byla dluga, ale to moze w innym watku.
Osobiście nie wierzę w ewolucję, chociaż Jan Paweł II nie odrzucal twierdzeń Darwina, zalecał je dalej badać.

Cytuj:
Ponieważ zaś był niedoinformowany w zakresie biologii (co u katolików dosyć częste)[...]

Hmm... a w czym jeszcze mylą sie katolicy?


Wt gru 08, 2015 4:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
marcin9098 napisał(a):
Ale nadal podtrzymuje że różnimy sie od zwierząt a ta wyjątkowość człowieka jest dowodem na istnienie Boga.

Różnimy się, ale niewiele i nie ma w tej różnicy niczego wyjątkowego.
Trochę więc to słaba podstawa na jakikolwiek "dowód", zwłaszcza taki z rozmachem, który miałby dowodzić istnienia Boga.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt gru 08, 2015 8:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13481
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
To nie wątek o dowodach na istnienie Boga (znów nosi naszego misjonarza :D ), ale szansie na szczęście w małżeństwie mieszanym.
Dorzucając swe trzy grosze (tylko trzy) - o szczęściu decyduje druga połówka, czyli warunkiem szczęścia jest przede wszystkim wspólna hierarchia wartości i kilka innych spraw, które należy wiedzieć, min jak wspierać i dowartościowywać drugą osobę i pamięć o tym, że za jednym opierniczeniem powinny iść informacje pozytywno- wspierające. Proporcje są ustalone na 1:5. Należy znać przede wszystkim temperament swojej połówki. Tu wymagane są inne sposoby postępowania. I obowiązuje sztuka konwersacji, tu już mniej ważna jest wysokość 'C'. Byle chcieli rozwiązać problem a nie atakować i ranić siebie wzajemnie.
Oczywiście nie każdy wierzący taki sam, podobne jak niewierzący, więc te elementy są zmiennymi w opisie szczęścia. Łatwiej zbudować dobry związek, jeśli oboje mają taką samą wiarę, czy są niewierzący.
Temperamenty zwykle dzielą, bo szukamy w drugiej osobie tego czego nam brakuje. Potem jest jednak z tym problem, bo wychodzi druga strona medalu. Im mniej różnic do pokonania, tym prościej.

Zapomniałabym o fundamencie- miłość emocjonalna i budowana na poziomie woli. :)


Wt gru 08, 2015 9:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
merss napisał(a):
To nie wątek o dowodach na istnienie Boga (znów nosi naszego misjonarza :D ), ale szansie na szczęście w małżeństwie mieszanym

Dokładnie - sam powinienem mu na to zwrócić uwagę.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr gru 09, 2015 10:47 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So gru 12, 2015 11:36 am
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Związek katoliczki z ateistą. To możliwe?
Z tego co ja obserwuję przede wszystkim należy zastanowić się, czy ona byłaby gotowa na pewne ustępstwa. To jest sedno i widziałem, że ktoś już pisał o tym wyżej.

Z drugiej strony mogę powiedzieć, że znam związki osób religijnych z ateistami i rzeczywiście obydwie strony muszą być gotowe na ustępstwa. Znam też związki, w których obie strony są różnych wyznań. Wydaje się, że wtedy jest nieco trudniej. Jednak z jakiegoś powodu ci ludzie pobierają się ze sobą, wiedząc jaki jest stan rzeczy.

Istotnym faktem wydaje mi się to, czy macie solidne podstawy dla waszego związku. Dla osób religijnych, to często religia jest ważnym tematem. Człowiek religijny chce dzielić się z najbliższymi tym, co odczuwa i czego doświadcza na tym polu. Jeśli twoja luba ma takie potrzeby, to czy będzie z tobą szczęśliwa? Czy nie dojdzie w którymś momencie do tego, że będziecie czuć się samotni, pomimo że będziecie razem? Może faktycznie łączy was całe mnóstwo innych spraw, którymi potraficie razem żyć, razem się fascynować, razem spędzać na nich czas, wtedy ta kwestia nie będzie problemem. Inaczej może być różnie.

Znam kobietę, która czasem cierpi z tego powodu, że nie może powiedzieć swojemu mężowi o swojej wierze, bo on po prostu tego nie rozumie. Ale sama mówi też, że go kocha i wiedziała że taki jest, kiedy wychodziła za niego za mąż. Złożona sprawa i tak czy inaczej tego typu kwestie nie mogą przeważyć za tym, że czyjś związek będzie udany, lub nieudany. Na szczęście składa się o wiele więcej o wiele mniejszych rzeczy, niż wspólne postrzeganie Boga.

_________________
www.jeszczejestemsj.blox.pl o Świadkach Jehowy bez sensacji, ale z rozsądkiem.


So gru 12, 2015 11:55 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL