Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 08, 2020 2:45 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15  Następna strona
 Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience) 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Brandeisbluesky napisał(a):
Ciekawe, czy coś byś czuł, gdyby chcieli Cię pociąć, a wróciłbyś (duszą) w trakcie? Skóra cierpnie na taką myśl...


A co czuje człowiek na stole operacyjnym? Nic! A co czuje trup? Nic! Co bym czuł? Nic!

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 8:47 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
MonikaMaria napisał(a):

Tak! Taka to była śmierć. Encefalogram pokazuje w takiej sytuacji linię prostą, a akcja serca ustaje.

Ale poddano Cię temu badaniu? Kiedy? Jak długo od upadku?
BTW śmierć kliniczna NIE OZNACZA śmierci mózgu, tylko zatrzymanie akcji serca i oddychania. Tym właśnie śmierć kliniczna różni się od biologicznej, że mózg wciąż pracuje.[/quote]

Linia prosta na aparaturze oznacza śmierć i o żadnych snach, omamach, złudzeniach i halucynacjach nie ma mowy. Każdy neurolog ci to potwierdzi. Jak nie wierzysz to się spytaj.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 8:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz mar 10, 2016 8:38 am
Posty: 220
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
MonikaMaria napisał(a):

Tak! Taka to była śmierć. Encefalogram pokazuje w takiej sytuacji linię prostą, a akcja serca ustaje.

Ale poddano Cię temu badaniu? Kiedy? Jak długo od upadku?
BTW śmierć kliniczna NIE OZNACZA śmierci mózgu, tylko zatrzymanie akcji serca i oddychania. Tym właśnie śmierć kliniczna różni się od biologicznej, że mózg wciąż pracuje.


Linia prosta na aparaturze oznacza śmierć i o żadnych snach, omamach, złudzeniach i halucynacjach nie ma mowy. Każdy neurolog ci to potwierdzi. Jak nie wierzysz to się spytaj.[/quote]
Dlatego pytam, kiedy poddano Cię temu badaniu. Jak dużo czasu minęło od wypadku?
Zdajesz sobie sprawę, że w historii medycyny nie odnotowano przypadku osoby, która przeżyła mimo całkowitej śmierci mózgu?


Pt maja 06, 2016 8:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Boro napisał(a):
Typowy trip na dimetylotryptaminie wydzielanej w ogromnych ilościach przez szyszynkę w czasie śmierci klinicznej. Nie Ty pierwszy i nie ostatni uznałeś go za wizytę w raju. Zapal sobie changę kilka razy i wtedy wrócimy do tematu :wink:

Ps. To oczywiście nie neguje istnienia świata nadprzyrodzonego.


A udowodnisz mi, że otaczający ciebie świat nie jest iluzjom, złudzeniem, halucynacjom, snem? Masz na to jakieś dowody? Udowodnij mi, że w chwili obecnej to co postrzegasz wzrokiem, słuchem, węchem, dotykiem, zapachem i smakiem to nie jest jakiś rodzaj symulacji lub halucynacji? Masz na to jakieś dowody? Nie! To zamilknij. Pamiętaj w królestwie ślepców jednooki jest królem. To, że kret nie widzi nie oznacza, że nie istnieje wzrok ostry i bystry jak pustułka, słuch nietoperza czy węch niedźwiedzia Grizli. Jest takie sławne przysłowie: "wiem, że nic nie wiem". I jeszcze jedno. Wiara bez nauki jest niepełna. Nauka bez wiary jest karykaturalna. Albert Einstein. Jesteś lekarzem, że prawisz mi takie pseudonaukowe morały na tym forum. Bo raczej gadasz od rzeczy, a znam te wszystkie brednie i kontrargumenty sceptyków.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 8:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
Częściowe wyniki swoich badań ogłosili w 2014 roku, stając na stanowisku, że ludzka świadomość może przez jakiś czas funkcjonować nawet po śmierci mózgu

Mógłbyś podać jakieś namiary na te badania?

Dla jasności chciałbym podkreślić, że sam skłaniam się ku tezie, że ludzka świadomość istnieje niezależnie od ciała i jest nieśmiertelna. Chrześcijanie nazywają ją duszą.
Chodzi mi o to, że nie każde doświadczenia subiektywnie wyglądające na nadprzyrodzone, takie są. Mając do dyspozycji dwa wytłumaczenia najprawdopodobniej prawdziwe będzie to, które wymaga najmniejszej liczby założeń. Nie trzeba szukać cudów w doświadczeniach, które poza osobami znajdującymi się w stanie śmierci klinicznej, przeżyły również tysiące palaczy changi ;)

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt maja 06, 2016 9:01 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
MonikaMaria napisał(a):
Dlatego pytam, kiedy poddano Cię temu badaniu. Jak dużo czasu minęło od wypadku?
Zdajesz sobie sprawę, że w historii medycyny nie odnotowano przypadku osoby, która przeżyła mimo całkowitej śmierci mózgu?



Mnie samego tego badaniu nie poddano, dlatego doświadczenie to nazywane jest near death experience czyli doświadczeniem bliskim śmierci, ale w podręczniku Raymonda Moodyego można znaleźć opisy osób operowanych na serce gdzie akcja serca została zatrzymana i encefalograf pokazywał linię prostą, zaś lekarze używali do reanimacji defiblyratora. No i pacjenci dokładnie opisywali akcję ratowniczą ich życia przez lekarzy. Więc w czym problem.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
A udowodnisz mi, że otaczający ciebie świat nie jest iluzjom, złudzeniem, halucynacjom, snem? Masz na to jakieś dowody? Udowodnij mi, że w chwili obecnej to co postrzegasz wzrokiem, słuchem, węchem, dotykiem, zapachem i smakiem to nie jest jakiś rodzaj symulacji lub halucynacji? Masz na to jakieś dowody?

A dlaczego miałbym Ci to udowadniać skoro nic takiego nie twierdziłem? :roll:
Neopoganin napisał(a):
Jesteś lekarzem, że prawisz mi takie pseudonaukowe morały na tym forum. Bo raczej gadasz od rzeczy, a znam te wszystkie brednie i kontrargumenty sceptyków.

Argument z autorytetu? Serio? Niska liga dialektyki. Skoro znasz te wszystkie argumenty, to odpowiedz na nie. Mam nadzieję, że nie jesteś jednym z licznych tutaj userów, którzy za każdym razem dziwią się jak na forum dyskusyjnym ktoś zaczyna z nimi dyskutować (czyli przedstawia odmienne zdanie).

Rozumiem, że przez swoje doświadczenia czujesz się kimś w pewnym stopniu wyjątkowym. Zderzenie z surową i bezwzględną rzeczywistością zawsze bywa w takim przypadku bolesne i zazwyczaj wiąże się z negowaniem faktów. Zauważ jak emocjonalna jest Twoja reakcja.

Odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie. Zażywałeś kiedyś DMT?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt maja 06, 2016 9:08 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz mar 10, 2016 8:38 am
Posty: 220
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
MonikaMaria napisał(a):
Dlatego pytam, kiedy poddano Cię temu badaniu. Jak dużo czasu minęło od wypadku?
Zdajesz sobie sprawę, że w historii medycyny nie odnotowano przypadku osoby, która przeżyła mimo całkowitej śmierci mózgu?



Mnie samego tego badaniu nie poddano, dlatego doświadczenie to nazywane jest near death experience czyli doświadczeniem bliskim śmierci, ale w podręczniku Raymonda Moodyego można znaleźć opisy osób operowanych na serce gdzie akcja serca została zatrzymana i encefalograf pokazywał linię prostą, zaś lekarze używali do reanimacji defiblyratora. No i pacjenci dokładnie opisywali akcję ratowniczą ich życia przez lekarzy. Więc w czym problem.

Problem z tym, że twierdzisz, iż byłeś całkowicie nieodwracalnie martwy, a Twoje wspomnienia z tego czasu mają nadnaturalne źródło. Tymczasem jest fizycznie niemożliwe, aby będąc w stanie śmierci biologicznej powrócić do życia w dodatku w pełni sprawnego, poza tym nie zbadano Twojej aktywności mózgu, więc nawet nie masz podstaw do takiego twierdzenia. Wierzysz w to, że umarłes - Twoja sprawa. Ale nie wciskaj kitu ludziom, bo to nie w porządku.


Pt maja 06, 2016 9:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
MonikaMaria napisał(a):
Ale nie wciskaj kitu ludziom, bo to nie w porządku.



Wiele osób umierało na stołach operacyjnych i zostawali poddawani reanimacji. Później w szczegółach opisywali akcje reanimacyjne. Z czego to wynika? Z mojego wymysłu?

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 9:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lis 20, 2015 1:06 am
Posty: 226
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
We wrześniu 2008 uruchomiono międzynarodowy projekt AWARE. Naukowcy z University of Southampton, wspólnie z zespołem ponad 30 lekarzy i naukowców...


Był projekt AWARE, ale reszty se już nie dopisuj.

I jeszcze coś. Twoja definicja teizmu się nie sprawdza, bodajże co 5 ateista wierzy w życie po śmierci.


Pt maja 06, 2016 9:12 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz mar 10, 2016 8:38 am
Posty: 220
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
MonikaMaria napisał(a):
Ale nie wciskaj kitu ludziom, bo to nie w porządku.



Wiele osób umierało na stołach operacyjnych i zostawali poddawani reanimacji. Później w szczegółach opisywali akcje reanimacyjne. Z czego to wynika? Z mojego wymysłu?

Jak już napisałam powyżej, u żadnej z tych osób nie stwierdzono śmierci mózgu.


Pt maja 06, 2016 9:14 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Boro napisał(a):
Odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie. Zażywałeś kiedyś DMT?


Nie jestem chory psychiczne, nie palę, nie piję, nie biorę narkotyków, ani żadnych leków. Myślałem, widziałem, słyszałem i czułem tysiąće razy mocniej i jaśniej niż w dotychczasowym życiu. Porównując tamten stan do chwili obecnej to tak jak porównywać chwilę obecna do stanu snu. Teraz jest sen, a wtedy było przebudzenie i czułem się sto razy bardziej żywy niż w chwili obecnej.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 9:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
Nie jestem chory psychiczne, nie palę, nie piję, nie biorę narkotyków, ani żadnych leków.

Więc nie masz porównania. Zakładasz swoje wytłumaczenie nawet nie chcąc poznać innego, bardziej oczywistego.
Neopoganin napisał(a):
Myślałem, widziałem, słyszałem i czułem tysiąće razy mocniej i jaśniej niż w dotychczasowym życiu. Porównując tamten stan do chwili obecnej to tak jak porównywać chwilę obecna do stanu snu. Teraz jest sen, a wtedy było przebudzenie i czułem się sto razy bardziej żywy niż w chwili obecnej.

Typowe. Nie Ty jedyny :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt maja 06, 2016 9:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 28, 2010 11:46 am
Posty: 327
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
MonikaMaria napisał(a):
Jak już napisałam powyżej, u żadnej z tych osób nie stwierdzono śmierci mózgu.


Dlatego NDE (near death experience) to doświadczenie bliskie śmierci w trakcie śmierci klinicznej, a nie śmierć biologiczna sama w sobie. Tak czy siak linia prosta na encefalogramie oznacza brak snów, urojeń, marzeń sennych i halucynacji. Każdy neurolog ci to potwierdzi. Dusza odłączyła się od ciała i powędrowała do innego wymiaru.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=K_hkBXzdIfM#t=950
https://www.youtube.com/watch?v=wrF2teYyys8


Pt maja 06, 2016 9:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz mar 10, 2016 8:38 am
Posty: 220
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Neopoganin napisał(a):
MonikaMaria napisał(a):
Jak już napisałam powyżej, u żadnej z tych osób nie stwierdzono śmierci mózgu.


Dlatego NDE (near death experience) to doświadczenie bliskie śmierci w trakcie śmierci klinicznej, a nie śmierć biologiczna sama w sobie. Tak czy siak linia prosta na encefalogramie oznacza brak snów, urojeń, marzeń sennych i halucynacji. Każdy neurolog ci to potwierdzi. Dusza odłączyła się od ciała i powędrowała do innego wymiaru.

Ale rozumiesz, że nie ma prostej linii na eeg, jeśli nie doszło do śmierci mózgu (chyba, że urządzenie jest niesprawne lub złe podłączone)? Prosta linia eeg=śmierć mózgu=brak możliwości powrotu do życia.
Śmierć kliniczna oznacza zatrzymanie funkcji życiowych krążenia i oddychania, nie śmierć mózgu.


Pt maja 06, 2016 9:21 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Suzuja i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL