Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So paź 31, 2020 10:29 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Sąd ostateczny- prawda i fałsz. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 29, 2015 1:30 am
Posty: 1492
Lokalizacja: Syracuse
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sąd ostateczny- prawda i fałsz.
„Poprzez śmierć człowiek wkracza w rzeczywistość niczym nieprzesłonioną, wkracza w prawdę. Skończyła się maskarada, fikcje i pozory. [...] Sąd polega na zrzuceniu wszystkich masek, które dokonuje się w śmierci. Sąd jest samą prawdą, objawieniem prawdy. Ale prawda nie jest jakimś obojętnym neutrum. To Bóg jest Prawdą. [...] Prawdą osądzającą i ostateczną może być tylko prawda Boża. Bóg jest Sędzią w tej właśnie mierze, w jakiej jest On Prawdą. [...] I ta Prawda wychodzi najpierw ku człowiekowi, aby go zbawić” (J. Ratzinger, „Śmierć i życie wieczne”, Warszawa 2000, s. 188).

Poza tym niewiem na czym polega dylemat co jest prawdą co fałszem.
Rozwiń to pogadamy. Prawda jest objawiona częściowo w Biblii bazując na tym nie martw się o fałsz. Biblia broni się fantastycznie sama w sobie.

_________________
Świat jest mostem. Przechodźcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się na nim, aby zamieszkać.


N cze 12, 2016 6:46 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 03, 2011 5:20 am
Posty: 1909
Lokalizacja: EU
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sąd ostateczny- prawda i fałsz.
Hades, jemu moze chodzi o prawde i falsz a nie o Prawde i Falsz.

_________________
The illiterate of the 21c. will not be those who cant read and write, but those who cant learn, unlearn, and relearn


N cze 12, 2016 6:57 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 29, 2015 1:30 am
Posty: 1492
Lokalizacja: Syracuse
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sąd ostateczny- prawda i fałsz.
O z logiki - to ja uciekam.
Nie bawie się w gierki słowne.


hahahha dobra wsypa z mojej strony. Myślałem że brakło mu polskiej literki hahahahah

_________________
Świat jest mostem. Przechodźcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się na nim, aby zamieszkać.


N cze 12, 2016 7:01 pm
Zobacz profil WWW
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3600
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sąd ostateczny- prawda i fałsz.
Czy nie jest tak że boimy się nieprawdy na podobnym poziomie jak niewiadomego bo nieznanego.
A jednak nas fałsz pociąga, możliwe że wyczuwamy go na odległość, widzimy w nim szansę zabłyśnięcia odkryciem podstępu typu fałsz, bądź jest dla nas wredną postawą.

Z kolei przechodzi ten lęk na prawdę- powód?
No jeśli fałsz najpierw nas niepokoi, to z kolei niepokoi nas jakie zmiany i czy, przyniesie prawda.
Pozornie i tak źle i tak nie dobrze.
Lecz ja widzę tu wciągającą rolę fałszu, motywator niepokojem, pobudzający do intensywnej pracy naszego mózgu.

To pozwala być wydajnym w myśleniu, a to już klucz do postępu jaki teraz widzimy we wszystkich dziedzinach.

Czyli fałsz ma swój oczywisty powód zaistnienia, powód żeby nie zasypiać możliwości swego funkcjonowania w tym kierunku.
Nie znamy wszak własnych możliwości swego umysłu.

Powstało wymuszenie fałszem Boże lekarstwo na ociężałość i niewiedzę o możliwościach naszego umysłu.

Spostrzegam też i skutek uboczny takiej zachęty.
Część ludzi popada w opsesje, bądź nawet depresje z tego powodu.
To dla nich za wiele, dlatego proporcje fałszu i prawdy mają być dawkowane.
Powołany został do tego Kościół będący blisko ludzi, by odpowiednio wcześnie reagował na nieprawidłowości.

Sprawa ma się tak, że nie wszyscy chcą być w Kościele, nie wszystkich obejmuje ta pomoc.
A wprowadzony został kierunek fałszu i prawdy.

To jest moje zdanie że warto by dokonać wyjaśnienia tego, co dla wielu staje się powodem zachwiania ich osobowości.
Czyli sadu ostatecznego o prawdzie i fałszu na ziemi.
Roli jaką pełnią, oraz celu jaki im przyświeca.
Po to by było konkretne wyjaśnienie pomocne przy zachwianiach u ludzi, z tej przyczyny.

Nadal można używać motywatora tego typu, lecz można uchronić wielu od nawet tragicznych posunięć, ich desperackich decyzji.
Możliwe że znając cel prawdy i fałszu, przyjęli by i te skutki które z nich wynikły na nich.
To mogło by uchronić wielu.

Znając taki porządek rzeczy można znieść więcej, tak myślę.
Chciałem tym się podzielić, zorientować się co o tym myślicie.
Bo zależy mi na lepszym funkcjonowaniu ludzi.
Wiem że nowe propozycje zawsze trafiają na falę niechęci, ze strony tych co uważają że wszystko jest już cacy.

No ale tak było jest i będzie.
Możliwe że teraz będzie to jaśniejsze.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 12, 2016 7:50 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14281
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sąd ostateczny- prawda i fałsz.
Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Prawda jest prosta. Drogą prawdy idą ci co naśladują Chrystusa, drogą fałszu idą ci, którzy żyjąc kierują się przeciwnymi wyborami. Teraz kolejny aspekt sprawy- kim są ci, którzy idą z Chrystusem? Noszą sztandary, w klapy wpinają emblematy świętych, są kościółkowi? Biblia odpowiada, że to ci, którzy żyją jak Jezus kierując się w życiu miłością. Ich wybory etyczne są wzorowane na wartościach chrześcijańskich, są prawymi ludźmi. Ludzie afiszujący się wiarą, ale żyjący kłamstwem (w ujęciu biblijnym) nie żyją w Bożej obecności. W decydującym momencie swego życia wybiorą też realizację siebie i będą wielce zadziwieni wołając- Panie, Panie, a czy nie prorokowałem w Twym imieniu, nie broniłem Cię? Nie mieli miłości, nie mieli woli czynienia dobra. Nie przejawiali tego wewnętrznego pędu wynikającego z widzenia jedności międzyludzkiej. Nie widzieli, że wewnętrzna wartość każdego człowieka jest jak własna, przeto winna być przedmiotem tego samego pragnienia, jakim otaczają własną osobę. Miłość zasadza się na duchowym podobieństwie i braterstwie, które ludzi zbliża. Nie działa jednak poza porządkiem sprawiedliwości, czyli oddawania tego co się komu należy. Jeśli nie ma w miłości poszanowania sprawiedliwości, mamy do czynienia z pseudomiłością, grą pozorów.

Tylko tu można mówić o prawdzie i fałszu, wyborze drogi życiowej.

Scyzoryk się otwiera w kieszeni, kiedy ktoś deklarując się jako wierzący odsądza od czci i wiary tego, który uwierzyć nie potrafi. Nie poznał jego życia, wartości którymi się kieruje w życiu. Nadał sobie przywilej sądzenia innego i stawiania go na baczność wg przez siebie napisanego regulaminu. A Bóg sąd pozostawił na koniec życia człowieka. Nakazał kochać a nie sądzić innych i zmuszać do praktyk religijnych, których nie rozumieją. Kochać nie oznacza jednak pobłażać, ale poznawać co siedzi w drugim człowieku, by móc adekwatnie do jego postawy reagować.

Dlaczego tyle piszesz o cierpieniu, zupełnie nie rozumiem. Zazdrościsz zdrowym? To zdrowie można w każdej chwili utracić, czasem też jest tylko ziemską zapłatą, bo nie ma ludzi będących z gruntu tylko złymi; w imię sprawiedliwości winna jest więc zapłata za uczynione dobro. Cierpienie nie ma wartości zbawczej, jeśli rodzi bunt (zły łotr).


N cze 12, 2016 8:20 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3600
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sąd ostateczny- prawda i fałsz.
Tak to też -merss.
Jestem z tych którzy się nie poddają, no chyba że nie daję rady to siła wyższa.
Póki żyję mogę coś zrobić by nie tylko mnie, lecz i innym żyło się po prostu bezpieczniej.

Nie umiem się zachować wobec ludzi rozpaczających, skarżących się.
Ale spotykam takich ludzi.
Owszem miłość okazana innym pozwala im na uniknięcie rozpaczy.
Nie jestem jako mężczyzna, wystarczająco delkatny w miłości.
Nawet kobietom nie zawsze to wychodzi.

Realnie jest wiele ludzi nie godzących się z tym, że istnieje fałsz, nie umieją sobie tego poukładać w logiczną całość.
Popadają w desperację odsuwają się od innych.
By być uczciwy wobec nich, można by im to wyjaśnić.
Wyjaśnienia bo tak Bóg chciał, nie działa w takich przypadkach.

Co szkodzi mieć więcej możliwości.
Przecież o fałszu też istnieje prawda.
Nie tym osobowym lecz znaczeniowym fałszu.
Mogło by to na nich wpłynąć korzystnie.
Może nawet życie przedłużyć.

A nauka o miłości jako standard tak, jeśli nie zadziałało to dobrze by umieć pocieszyć mając jakiś rodzaj wyjaśnienia, skąd tak to się mi wzięło.
Skupiam się tu na tym podstawowym temacie prawdy i fałszu, bo nie jest on rozumiany.
Zrozumienie nie daje powodów do rozpaczania, przynajmniej w niektórych przypadkach tak sądzę.

A wielu pyta dlaczego, a potem wylewa swe żale.
Wysłuchać tak -to jest po Chrześcijańsku.
Bywa jednak że pomimo wysłuchania nie pomaga to niektórym.
Wiedzą bowiem że jest to nie wczucie się by coś wyjaśnić, a tylko załagodzenie.
Tego nie chcą, chcą odpowiedzi.

Tu psychologia też nie zawsze pomaga, bo osoba chce by czuć jej problem tak jak ona go czuje, lecz będąc z zewnątrz po prostu wyjaśnić, odpowiedzieć na proste pytanie wprost.
A będąc z zewnątrz mamy siły i spokój to rzeczowo ogarnąć i wyjaśnić.
Ogólników oni nie chcą, uważają je za lekceważenie ich.
Trudne lecz kto powiedział że nie możliwe.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 12, 2016 9:09 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: witoldm i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL