Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sty 22, 2021 6:50 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31 ... 36  Następna strona
 Moje problemy z religią (zbiorczy) 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
@Andy
Zakład Pascala jest dla debili, którzy nie dostrzegają jego fundamentalnych wad.
A Eliasz chyba był debilem skoro uznał podmuch wiatru za dowód istnienia Jahwe (czy innego boga).

@Witold
Cytuj:
Tu gdzie jej szukamy czyli w Biblii, jest ona przedstawiona przez Kościół.
Przy jego pomocy można ją jak najobszerniejszą odnaleźć.

Kościół nie przedstawia prawdy. Kościół twierdzi jedynie, że coś jest prawdą. Czym popiera swoje słowa?


N cze 11, 2017 7:04 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6545
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Eliasz miał wiele innych dowodów, m.in. to jak wygrał z prorokami Baala, ale miał na tyle serce otwarte by spostrzec Boga w powiewie wiatru.
Może zakład Pascala ma wady, jednak mówi że lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć.


N cze 11, 2017 7:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Kościół zaprasza do wypróbowania tego co głosi.
Bo tylko tak można kogoś przekonać do prawdy tego co jest głoszone.
Owszem mówi że to co głosi jest prawdą, nie było by sensu nawet tego głosić gdyby prawdą nie było.
Wypróbuj będziesz miał dowód.
To instytucja której celem jest głoszenie prawdy i obnażanie kłamstwa.
Za fałsz możesz ją oskarżyć przed każdym sądem, bądź przed innym człowiekiem .
Jak na razie nic wiarygodnego przeciwko fałszu w Kościele, nie przedstawiłeś, poza słowem że kłamią.

Ja rozumiem że na słowa trudno uwierzyć że coś jest prawdą, gdy istnieją ludzie którzy także coś głoszą lecz fałszywe nauki.
Zbieraj więc informacje wypróbuj je idąc za nimi, będziesz miał ich przegląd które są kłamstwem.
Wtedy twoje wpisy będą miały podłoże dla innych, sprawdzających dany temat.
Samymi tylko zaprzeczeniami niczego nikomu nie wyjaśnisz.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 11, 2017 7:48 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
@Andy
A czy mamy dowody na to, że Eliaszowi faktycznie jakoś pomógł Jahwe?
W związku z tymi problemami o których mówiłem zakład Pascala jest nic nie wart. Na jego podstawie nie można powiedzieć, że lepiej wierzyć.

@Witold
A jak sprawdzić to, co głosi Kościół, skoro twierdzi, że tego sprawdzić się nie da? Kościół mówi, że coś jest prawdą, ale nie daje możliwości sprawdzenia tego. Nie dostrzegasz tu problemu?


N cze 11, 2017 8:38 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6545
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
@jimmyblack - dlaczego wciąż mówisz "Jahwe" zamiast po prostu "Bóg"?
Zakład Pascala jest dobry, próby jego obalenia są żałosne - zakłada się boga który np. nagradza za jedzenie lodów truskawkowych. Gdyby serio przemyśleć Zakład Pascala musiała by cię ogarnąć trwoga.


N cze 11, 2017 8:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
merss napisał(a):
Nie ma sensu rozmowa o dowody na istnienie Boga, bo nie tędy droga[...]


Zgoda, ale ja szukam czegoś w rodzaju... nie wiem... przeżycia, doświadczenia, światełka w tunelu...

Cytuj:
Leszczu, jeśli nie chodzi o ból, zniechęcenie, że czegoś nie otrzymałeś od Boga, mimo włożonego ogromnego wysiłku, spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania, które niżej zadam. Nie wiem, czy to ta droga do Ciebie, ale próbuję licząc że pochylisz się nad odpowiedziami i wnikniesz głębiej w te pytania.


W przeszłości bardzo łatwo było mi "dziękować Bogu i prosić Boga", dzisiaj po prostu wiele rzeczy "po prostu się dzieje". Jest tutaj element "nie zadowolenia z życia (w pewnych aspektach)" to pewne, ale z drugiej strony jest... zadowolenie.


Cytuj:
Uważam, że nie o istnieniu Boga powinna być rozmowa, ale raczej powinna skupiać się na pytaniu jak rozumiem świat, jak rozumiem człowieka. Czy świat można wyjaśnić w sposób czysto naukowy? Czy też we wszystkim czego dotykam, nad czym myślę, co udaje mi się przemyśleć do końca, napotykam tajemnicę, która mnie przerasta? Tajemnicę tę nazywamy Bogiem. Dla ateistów pytanie o nią pozostaje otwarte.


Oczywiście, tylko... ja naprawdę nie zapominałem o czym pisałem na tym forum przez ostatnie lata... ;).

Cytuj:
Kolejna kwestia: czy Bóg jest osobą? Ateiści natychmiast by zaprzeczyli. Bóg nie jest osobą w tym sensie, w jakim przedstawiamy sobie osobę ludzką, oni tak to widzą. Bóg jest tajemnicą. Z tej tajemnicy dochodzi do nas słowo Biblii. Słowa te zostały napisane przez ludzi. W tych ludzkich słowach czujemy intuicyjnie, że przemawia do nas tajemnica Boga, któremu musimy odpowiedzieć, biorąc odpowiedzialność za usłyszane słowo. Wnikając w pojęcie odpowiedzialności napotykamy w nim osobę, której musimy udzielić odpowiedzi. Bóg nie jest fluidem, tylko osobą, która do nas przemawia, która nas wzywa do odpowiedzialności.


Ale tu jest ten problem, nigdy nie spotkałem Boga w sposób dla mnie "rozróżnialny od tła życia", dlatego napisałem, ze nie znam Boga.

Cytuj:
Bóg umarł, tak czujesz. Który jednak Bóg umarł? Jak wymalowałeś Jego obraz? W czym widzisz sens życia i co daje Ci w życiu siłę, by żyć? Dziś odpowiesz, że najbliżsi. A jak ich zabraknie? Skąd więc czerpać nadzieję? Dlaczego nadzieja, która nosi człowieka na skrzydłach przez całe życie ma ostatecznie zależeć od innego człowieka?


Czuje się jakbym sam sobie te skrzydła dodawał... jak przestałem to robić to po prostu chodzę. To co określałem jako "inspiracja od Boga" stało się dla mnie zwykłym moim ja które było ta motywacja do działania. Jakby to powiedzieć..., to nie spowiedź powoduje ze chodzę do spowiedzi, a ja zaciągam mój tyłek do spowiedzi itp.

Tak generalnie to dziękuję za poświęcony czas :).

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


N cze 11, 2017 9:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
jimmyblack
No tak nie masz jaj czy co.
Zamiast podać przykład choćby taki.
Że nie idzie sprawdzić co będzie z nami po naszej śmierci.
A głoszone jest życie wieczne po naszej śmierci.
Wtedy miało by sens twoje zastrzeżenie.

Można by się wtedy temu przyjrzeć.
Ja w tym widzę uczciwe podejście, na etapie dociekań na życzenie konkretnej osoby.
Wiedząc jakie powody kierują takim pytającym można określić, czy jest to uczciwe dla niego.
Jeśli rozpacza i wtedy pyta o taką sprawę, to ma sens powiedzieć jemu że jest życie wieczne po śmierci.
Że osoba umarła wyzwoliła się z trudów i nieszczęść tego życia do wiecznego spokoju.
Że szczegółów nie wiemy ale będzie jemu dobrze.
Taka mowa uspokaja daną osobę.
To jest dowód na głoszoną prawdę.
Coś jak cel uświęca środki lecz nie o to tu chodzi.
Nie mówimy wtedy całej prawdy, bo nawet by tego nie przyjął, ale to co ze względu na jego stan on przyjmie, dowód racji uspokojenie delikwenta.
Tak wygląda prawda duchowa, głoszona przez ludzi Kościoła.

Dla ciebie już ta prawda będzie fałszem, bo nie masz potrzeby być uspokojony.
Chciałbyś by była ona tobie w szczegółach określona.
A szczegóły są nieznane, co i tak jest tobie wiernie i prawdziwie przedstawiane.
Na więcej nie licz.

Ogólne przedstawiona prawda tej osobie jest prawdziwa.
Choćby wieczny spokój.
Prawda.
Umarł nie główkuje o prawdzie i fałszu bólu i cierpieniu, ma święty spokój w tym względzie.
Jest mu więc dobrze, też prawda.
Wieczność.
Taki jak żył już się nie narodzi, pozostanie wiecznie w pamięci innych, taki jakim był na ziemi.
Byle by chcieli przez pokolenia wiecznie go wspominać.

Pociągnął bym to dalej, bo rozumu mi nie brak by to sobie logicznie opisać i tobie to przedstawić.
Ale zacząłem wyjaśniać na zasadzie swych myśli, wyjaśniam sam sobie.
Wyjaśniam jak ja widzę w tym prawdę, która ma szansę być sednem całej głoszonej prawdy w Kościele.

Jednak takich zapytań oczekuję i wymagam od pytającego.
Nie spełniłeś takich warunków by tobie to wyjaśnić.
A pytasz tylko by pytać, nie tędy droga do prawdy, zwłaszcza w obszerniejszym wymiarze.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 11, 2017 9:24 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3035
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
jimmyblack napisał(a):
@GregorNie chodzi mi o wskazanie konkretnego elementu, raczej warunku w których Biblia stałaby się niewiarygodna. Na przykład opisanie wydarzenia, które się nie wydarzyło. Przepowiednia, która się nie spełniła. Coś na tej zasadzie.

Jeśli chcesz się tym zająć to proszę.
Dla mnie Biblia jest w pełni wiarygodna przede wszystkim od strony duchowej, ale też od strony historycznej. I to wszystko w temacie Biblii.


Pn cze 12, 2017 1:29 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3035
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Leszcz napisał(a):
Ale tu jest ten problem, nigdy nie spotkałem Boga w sposób dla mnie "rozróżnialny od tła życia", dlatego napisałem, ze nie znam Boga.

A cóż stoi na przeszkodzie, abyś Mu to powiedział?
Jeśli jesteś szczery w swoim sercu, to zwyczajnie zwróć się do Niego z prostym zdaniem/prośbą: "Boże pragnę/chcę Cię poznać."

Takie podejście jest jak najbardziej zgodnie z Jego wolą, bo Bóg chrześcijan jest właśnie zainteresowany tym, aby ludzie Go poznali, bo to jest droga do zbawiania i życia wiecznego. Jezus wyraźnie to stwierdził [Jan 17.3]:A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.

Śmiało - On czeka na Ciebie. :idea:


Pn cze 12, 2017 1:50 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6545
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
@Leszcz, oczekujesz stanów mistycznych?
Prawdziwe poznanie Boga to będziesz miał po śmierci, teraz trzeba wiary.
Ja akurat mam doświadczenie bliskości Boga, ale to żadna zasługa bo na przykład taka Matka Teresa z Kalkuty dużo robiła a przez całe życie nie czuła Boga.
Skoro więc Matka Teresa z Kalkuty nie odczuwała Boga, może postaraj się wierzyć nie odczuwając? Może Bóg chce by Twoja wiara była większą zasługą, bo co to za zasługa wierzyć gdy jest blisko. U mnie był blisko nawet wtedy gdy Go nienawidziłem, wtedy miałem wrażenie prześladowania przez Niego.
Albo jak chcesz to może jakieś rekolekcje? U mnie po rekolekcjach i oddaniu życia Jezusowi stał się namacalny, choć to zależy od samego Boga (nie jest automatem), jeśli nie zechce być odczuwany to i rekolekcje nic nie pomogą.


Pn cze 12, 2017 4:16 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
@Merss
Wklejam wypowiedź ponownie
[ciach
1. Ponowne wklejanie postów przeniesionych do kosza jest zabronione regulaminen.
2. Zgodnie z uprzedzeniem, w koszu miały kądować posty szydercze, gdzie Bóg piszesz małą literą. Nie z powodu nieznajomości Pascala tam wylądował.
3. Chcesz się pożegnac z forum, bo czujesz wewnętrzny przymus wiary w to co sobie umyśliłeś, nie moja sprawa. Ja pilnuje regulaminu, do którego przestrzegania się zobowiązaleś.
OSTRZEŻENIE


Ostatnio edytowano Pn cze 12, 2017 7:38 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

wycięto tekst przeniesiony wcześniej do kosza



Pn cze 12, 2017 5:54 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6545
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
[ciach


Ostatnio edytowano Pn cze 12, 2017 7:39 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

odpowiedź na usunięty post



Pn cze 12, 2017 6:25 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5828
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
jimmyblack

Ty to jesteś niereformowalny.. Na forum katolickim rozważasz istnienie/nieistnienie tysięcy bogów.. Dobrze się czujesz?
Przyjmij że od strony FILOZOFII (wcale nie chrześcijańskiej, ani nie żydowskiej, a greckiej - Platon, Arystoteles i inni byli starożytnymi Grekami, ewentualnie Rzymianami) która jest protoplastą współczesnej nauki - mowa jest o JEDNYM Bogu - STWÓRCY. Jest to byt konieczny, reszta bytów nie jest konieczna - my (ludzie) także nie jesteśmy bytami koniecznymi. Ten Twój wstręt do chociażby tylko teoretycznego założenia że istniej jeden Bóg Stwórca - jest po prostu śmieszny. Już mówiłem - wielobóstwo, tak w zasadzie sprowadza się do jednego bóstwa naczelnego i gromadki mniej ważnych istot. Wielobóstwo w rozważaniach stworzenia Świata jest po prostu bez sensu - każdy z bożków ma ograniczone zdolności - jeden jest od wody, drugi od wojny, trzeci od mądrości, czwarty od czegoś tam i następne od paru innych rzeczy, a wszystkie zostały stworzone przez tego pierwszego.
Od strony filozoficznej możesz się pytać, szukać, powątpiewać w istnienie Stwórcy jako takiego, czy on jest, czy go nie ma, czy jest osobowy, czy jest Naturą, a nie wyjeżdżać z "tysiącami bogów" - bo jak mówiłem - są to albo byty niekonieczne, za wyjątkiem ich Stwórcy, albo mówimy o Jedynym, tylko o że 1000-u imionach.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn cze 12, 2017 7:39 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
@merss
Gdybym tylko pisał o Twoim Jahwe, to mógłbym zrozumieć Twoje zachowanie. Pisałem tam nawet w jednym zdaniu o bogach i Jahwe. Myślisz, że miałem na myśli to samo? Masz rację powinienem się pożegrać.

Takie bajeczki to nie ze mną. Odchodząc nie zapomnij oskarżyć mnie o wszystko co fantazja podpowie, najlepiej na innym forum jak to uczynił nasz katoliko- buddysta. Wpisze się w całość wojujacej niewiary i cierpiętnictwo.


Pn cze 12, 2017 7:43 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14563
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Prezentujesz fanatyzm w krystalicznej postaci. Stawiasz więc niewiare ponad rozumem. Jest ślepa i niczego nie potrafisz przefiltrować przez myślenie refleksyjne, odrzucasz na starcie, wszystko ignorujesz. Nawet pisownia terminów religijnych uwiera, to juz ekwilibrystyka, by tak przestrzegać zasad niepisania Boga wielką literą - śmieszne po prsstu.
Pascal jest głupi - to najlepiej się wpisuje w ten schemat poznawczy. Nie znasz, ale próbujesz wypromować się na jego garbie. Zanim się oceni, należy przybliżyć o co chodziło Pascalowi, tego jednak nie wiesz. Mógł się mylić, ale przyklejenie komuś etykietki 'głupi' wskazuje na nieudolność oceniającego. Głupi bowiem to ocena wartości człowieka, to bezmózgowiec. Oceniasz więc człowieka, by samemu pokazać się jako mądry. Zabiegi zakompleksionych. Mądry dyskutuje argumentując a nie odrzucając na wiarę argumentację.

Poznaj siebie, pokochaj, ukierunkuj na mocne strony. Powinno pomóc.


Pn cze 12, 2017 8:14 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31 ... 36  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL