Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sty 22, 2021 6:27 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona
 Moje problemy z religią (zbiorczy) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ja i mój brak wiary (zbiorczy)
Leszcz napisał(a):

To, że wydaję Ci się, że jesteś mrówką z imieniem "Metanoja" naprawdę nie czyni Cię inną od tej innej mrówki. Tzn. ja wiem, że Tobie się z tym celem fajnie żyje taka ciągła gonitwa za marchewką. Mam cel.



No tak, mam cel: dobrze przeżyć dzień (z tą dalszą perspektywą w tle). Nie gonię za niczym. Nie potrzebuję. Dzień traktuję jako zadanie.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn paź 09, 2017 8:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Cytuj:
Pisałeś o wyrzeczeniu czegoś. Niestety (dla Ciebie), ale takie bywają zasady gry. Nie masz wyjścia za bardzo. Jeśli chcesz, to się zaprzesz i sam siebie. Bądź dzielny.

Ale takie wyrzeczenie się, to oszukiwanie samego siebie... To trochę, tak jakbyś miała zaprzeć się w sobie i przestać wierzyć w Boga. Da się? Wątpię...
Wyrzec można się wykonywania jakiś czynności, posiadania czegoś, ale nie swoich przekonań... czy wiary/niewiary.

Oczywiście można oszukiwać samego siebie, tylko pytanie: Czy to o to chodzi? Jak mam być uczciwy wobec Boga, jeżeli nawet wobec siebie nie będę?

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn paź 09, 2017 9:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
luki123 napisał(a):
Ale takie wyrzeczenie się, to oszukiwanie samego siebie... To trochę, tak jakbyś miała zaprzeć się w sobie i przestać wierzyć w Boga. Da się? Wątpię...
Wyrzec można się wykonywania jakiś czynności, posiadania czegoś, ale nie swoich przekonań... czy wiary/niewiary.

Oczywiście można oszukiwać samego siebie, tylko pytanie: Czy to o to chodzi? Jak mam być uczciwy wobec Boga, jeżeli nawet wobec siebie nie będę?


Dokładnie, to tak jakbym nagle, na przeciw swoim przekonaniom "uwierzył". Nagle, zapomnę o tym wszystkim co teraz wiem i zacznę sobie kreować wiarę.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 9:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Luki, sceptycyzmu spokojnie można się wyrzec. Tym bardziej na jakiś czas.

W zeszłą sobotę wyrzekłam się potrzeby widzenia sensu, jeśli nie umiem go dostrzec nawet oczami wiary. Uznałam go za swojego bożka, który u mnie bywał i się odzywał raz silniej raz słabiej. Pan Jezus pokazał mi ten fragment swojego życia, w którym i On nie widział sensu. Więc uznałam, że może to być bożek.
A propo Twojego pytania Leszcz o rozeznanie myśli, w sytuacji gdy nie widziałam sensu (tego rozwijać nie będę) i nie umiałam sobie poradzić sama ze sobą, idę do spowiedzi - tam otrzymywałam rozeznanie skąd co pochodzi :twisted: . W sobotę odkryłam, że pożywką dla :evil: był grzech, związany z potrzebą widzenia odrobiny sensu.
Tak więc idę zawsze do sprawdzonego źródła jak dla mnie, jakim jest konfesjonał.

Luki, Leszcz, kończę udział w wątku.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn paź 09, 2017 9:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
Metanoja napisał(a):
Leszcz trzy raz w jednym poście użył "bez sensu". Ma bożka :mrgreen: tylko nie wie, że go ma.


:|

Cytuj:
A ja widzę różnicę między ochrzczonym człowiekiem a poganinem. W codzienności, w mentalności.... Po prostu cieszę się, że jestem chrześcijanką, bo mogłam być poganką.


Zapewne, poganin nie ma tej kropki na czole. Czujesz się z tego powodu dumna? Zasłużyłaś sobie na to? Jesteś lepsza od poganki?

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 9:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
Nie czuję się z tego powodu dumna, ani lepsza. Być może przez Twoje rozgoryczenie tak odbierasz treści. Czuję się bardziej wdzięczna z powodu łaski wybrania i czuję smutek widząc perspektywę i "biedę" poganina. Chrześcijan widzi dalej. I więcej.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn paź 09, 2017 9:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Metanoja napisał(a):
A propo Twojego pytania Leszcz o rozeznanie myśli, w sytuacji gdy nie widziałam sensu (tego rozwijać nie będę) i nie umiałam sobie poradzić sama ze sobą, idę do spowiedzi - tam otrzymywałam rozeznanie skąd co pochodzi :twisted: . W sobotę odkryłam, że pożywką dla :evil: był grzech, związany z potrzebą widzenia odrobiny sensu.
Tak więc idę zawsze do sprawdzonego źródła jak dla mnie, jakim jest konfesjonał.


Ale ja do spowiedzi chodzę jak potrzeba. Ostatnio, to raczej coraz rzadziej, jakoś nie stwierdzam, żebym grzeszył ŚWIADOMIE i z tzw. trzema warunkami, żeby grzech śmiertelny "zaszedł". Błędy się w życiu zdarzają, ale GRZECH ŚMIERTELNY?!

Cytuj:
Grzech ciężki musi spełniać trzy warunki: dotyczyć materii poważnej, być popełniony z pełną świadomością i przy całkowitej wolności.


materia POWAŻNA - tzn.?
PEŁNA świadomość? - ja samego siebie nawet nie znam
CAŁKOWITA wolność - to jest taka możliwość w życiu, bycia wolnym... całkowicie?

Jeszcze w takim stanie "psycho-fizycznym" nie byłem: pełnej świadomości i całkowitej wolności.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 9:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
Metanoja napisał(a):
Nie czuję się z tego powodu dumna, ani lepsza. Być może przez Twoje rozgoryczenie tak odbierasz treści. Czuję się bardziej wdzięczna z powodu łaski wybrania i czuję smutek widząc perspektywę i "biedę" poganina. Chrześcijan widzi dalej. I więcej.


Ale napisanie "widzi dalej i więcej" to jest tak niesamowicie abstrakcyjne pojęcie, że mi się w głowie nie mieści.

Już tak mi się w życiu ułożyło, że mam możliwość pracy z przeróżnymi ludzmoi wierzący i nie, muzułmanie, hindusi, protestanci, katolicy, zoroastrianie, facabookfaith, selfie, ateiści, dentyści i geje. Czy oni czują się biedni i postrzegają CIĘ jako patrząca "dalej i więcej"? Oni raczej widzą, Cię jako dość krótkowzroczną, zamkniętą w swojej wierze i przekonaniach. Jasne, TY i ONI SIĘ przekonują o słuszności swoich praktyk, wierzeń i rytuałów.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 10:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
Leszcz napisał(a):
Metanoja napisał(a):
Nie czuję się z tego powodu dumna, ani lepsza. Być może przez Twoje rozgoryczenie tak odbierasz treści. Czuję się bardziej wdzięczna z powodu łaski wybrania i czuję smutek widząc perspektywę i "biedę" poganina. Chrześcijan widzi dalej. I więcej.


Ale napisanie "widzi dalej i więcej" to jest tak niesamowicie abstrakcyjne pojęcie, że mi się w głowie nie mieści.

Już tak mi się w życiu ułożyło, że mam możliwość pracy z przeróżnymi ludzmoi wierzący i nie, muzułmanie, hindusi, protestanci, katolicy, zoroastrianie, facabookfaith, selfie, ateiści, dentyści i geje. Czy oni czują się biedni i postrzegają CIĘ jako patrząca "dalej i więcej"? Oni raczej widzą, Cię jako dość krótkowzroczną, zamkniętą w swojej wierze i przekonaniach. Jasne, TY i ONI SIĘ przekonują o słuszności swoich praktyk, wierzeń i rytuałów.


Leszcz, bywa tak dość często, że niektórzy właśnie dostrzegają swoją biedę i podziwiają tkwiącą we mnie siłę.
Inni zaznaczają, że szanują to w co sobie tam wierzę, skoro to mi daje szczęście, mówiąc że sami odnajdują szczęście w czym innym (nowy związek, kariera, piękne ciało). Ci wewnętrznie wzgardzają. Dla części jestem krótkowzroczna. No po prostu jest różnie. Inni szydzą że nie jestem postępowa i zalatuję średniowieczem.
Nie przekonuję o słuszności moich przekonań ani nie zachęcam do wiary ani nawrócenia.
Widzę więcej w tym sensie, że często potrafię przewidzieć jak się dalej coś potoczy i tak bywa. To konkret. Nie abstrakcja.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn paź 09, 2017 10:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Leszcz, również od iluś tam spowiedzi nie wyznawałam grzechów ciężkich. Spowiadam się więc z lekkich, z postaw w sercu, z braku miłości, z tego że miałam upodobanie do grzechu lub go obmyślałam, ale się udało mi zaprzeć. Spowiadam się z konkretnych wydarzeń, które okazało się że przeżyłam nie w Boży sposób, ze zdemaskowanego bożka, więc się na spowiedzi wyrzekam.
Potrzeba z jaką idę do spowiedzi. Nie jest nią potrzeba oczyszczenia się z grzechu ciężkiego, choć po upadku należy się jak najszybciej podnieść. Idę spotkać się z moim tatą, oddać mu to, co mnie więzi i od Niego oddała, oddać toksynę którą w sobie zobaczyłam. On to chętnie bierze, rzuca mi się na szyję, zakłada mi na nogi nowe sandały, pierścień na palec i otula mnie swoim płaszczem. Generalnie po to tam idę. Jest pięknie.

__________________________
Leszcz, jeśli nie grzeszysz i to w takim stanie ducha, to wszystko z Tobą jest dobrze. Rób dalej to co robisz i ciągnij ten wózek. Nie musisz widzieć celu i sensu. I mam nadzieję że się dużo modlisz. Trzeba to przeczekać.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Ostatnio edytowano Pn paź 09, 2017 11:01 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Pn paź 09, 2017 10:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
equuleuss napisał(a):
Zastanawia mnie dlaczego masz w profilu - katolik w pełnej łączności z papieżem a wypowiadasz się jak ateista lub agnostyk nie rozumiejący prawd wiary katolickiej.


Po prostu nie rozumiem wiary katolickiej, to raczej dość proste? Ja ta wiarę znam, tylko ostatnio jest dla mnie kompletnie "bez sensu".

Niestety nie ma kategorii "katolik, ale wątpiący".

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt paź 10, 2017 3:39 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5249
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
Leszcz napisał(a):
Po prostu nie rozumiem wiary katolickiej, to raczej dość proste? Ja ta wiarę znam, tylko ostatnio jest dla mnie kompletnie "bez sensu".

Przeszkadza ci w realizacji czegoś, może swobody seksualnej, finansowej, czy Bóg nie wysłuchał jakiś próśb?


Wt paź 10, 2017 4:27 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Sory że się w waszą dyskusję wtryniam, ale lubię pogadać

Leszcz napisał(a):
Ale napisanie "widzi dalej i więcej" to jest tak niesamowicie abstrakcyjne pojęcie, że mi się w głowie nie mieści.


No takie jest. Niemniej sam Jezus mówił do pewnych siebie faryzeuszy, że są ślepi. Trzeba tylko uważać, żeby samemu nie być. Z tego co pisze Metanoja wynika jednak, że Ona stosuje dużo wentyli bezpieczeństwa by uniknąć pychy faryzejskiej. A rozwijając wątek Metanoi... co można więcej widzieć:

1. Często "zgadujesz" jakie owoce przyniosą działania innych (bo przed niektórymi formami postępowania przestrzega Pismo). Oczywiście Pismo mówi też żeby pocieszyć a nie poprzestać na "a nie mówiłem"

2. Dostrzegasz delikatne powiązania łańcuchów przyczynowo-skutkowych w życiu (działanie Boga). W pewnym momencie zaczęło to być taką śmieszną zabawą w moim przypadku. Jak coś się działo, nawet po ludzku negatywnego, to się śmiałem i pytałem "No i po co? Co planujesz"? Najlepsze, że po pewnym czasie dostawałem odpowiedź i wtedy dopiero miałem polewę z Najwyższym.

3. Jesteś przygotowany psychologicznie na konfrontację z ludźmi. Twoje argumenty trafiają do innych gdyż pozbawione są emocji, poza fascynacją. Nie ma tam gniewu, chęci wpłynięcia na kogoś, próby wykorzystania rozmówcy. Dostrzegasz też do którego momentu rozmówca widzi słusznie, a od którego zakłada okulary nienawiści, zazdrości, zachłanności, pychy itp. Po pewnym czasie ludzie nawet jak zaprzeczają i się z tobą nie zgadzają to wracają pogadać bo wypowiedziane z pasją słowa drążą mózg.

4. Zaczynasz dostrzegać nie tylko to co na zewnątrz, ale też to co wewnątrz. Metanoja nazywa to dosyć dojrzale "bożkami". Rzeczywiście wszystko z czego wynika nasz gniew i grzech jest bożkiem.

5. Z pkt 4 związany jest 5. Widzisz rozwiązania najprostszych problemów, albo dostrzegasz, że nie są to problemy. Głupi przykład: Budzisz się rano a elektryczna szczoteczka jest rozłączona, bo żona suszyła włosy i "se zapomniała". Odruch pierwszy to porządny wnerw... Ty się budzisz, masz zasuwać do pracy, samo wstawanie jest ciężkie, perspektywa trudnego, nudnego projektu przed tobą nieciekawa i nawet w spokoju kapcia w paszczęce nie posprzątasz. Stosując jednak wskazówki pisma możesz przeanalizować sytuację i dochodzisz od wniosku że:
a) Nie możesz rzucić kamienia. Sam też kiedyś jak się goliłeś to zapomniałeś... tyle że w innym okresie dnia i zwyczajnie zdążyłeś naprawić błąd.
b) Czyń drugiemu jak chciałbyś by tobie czyniono. Jak zdobywałem żonę większe problemy potrafiłem przełknąć. Teraz nawet to mi przeszkadza? Czy ty na pewno nie masz własnych zachowań, które ona musi znosić?
c) Co powoduje to że się gniewasz? Sprawiedliwość czy pycha? Nie pierwszy raz zapomniała i o tym wiesz. Jeżeli tak cię to wkurza, to kup drugą i se podłącz... no ale to kosztuje. To może jednak aż tak mi nie zależy? Lepiej kupię nieelektryczną na wszelki wypadek.

Wiadomo że ten lub jakikolwiek inny trywialny problem można rozwiązać też zabiegami psychologicznymi, czystą logiką lub w inny sposób. Nie mam z tym problemu i często ludzie mówią że bez Boga też sobie z tym radzą. Innymi metodami rzeczywiście można rozwiązywać codzienne problemy, bo każda skuteczna metoda zawarta jest w Piśmie. Jezus był psychologiem, prawnikiem, filozofem, matematykiem itd. Każda metoda wymyślona do przeżycia życia jest już w Piśmie. Skoro jest więc taka zbieżność, to dlaczego nie spróbować zawalczyć o pozostałe elementy "szerszego widzenia" jak to nazwała Metanoja?


Wt paź 10, 2017 5:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2018
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Ale to taka "mowa trawa". To jakby isc do trenera ktory ma czegos nauczyc a sam tego nigdy nie robil. Ja praktykuje taka zasade, ze jak sie nie znam (z praktyki) to odsylam do specjalisty.

Drugi dzień wstałes lewą nogą z lóżka i stąd ta przekora dla przekory? Ty chodź do starego księdza. A młody niech sobie sam radzi. Może jest równie bystry jak ty i też jak się nie zna to do specjalisty odsyła?


Wt paź 10, 2017 3:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak działa Ofiara Jezusa? (wydz.)
Wespecjan napisał(a):
Przeszkadza ci w realizacji czegoś, może swobody seksualnej, finansowej, czy Bóg nie wysłuchał jakiś próśb?


To wszystko jest zależne i zależy od dnia. Czasem chciałby człowiek 5 kobiet, czasem jedna wystarczy. Czasem to co mam wydaje się wszystkim co potrzebne, a juz innego dnia juz nie. Kiedyś wydawało mi się że Bóg słucha, teraz już nie. Może i to się zmieni, tylko że oprócz własnego wyboru nie widzę, tutaj obiektywnej podstawy do zmiany. To pojęcie "obiektywnej prawdy" przestało dla mnie istnieć, nie dziwi mnie dzisiejszy relatywizm.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt paź 10, 2017 3:45 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL