Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sty 23, 2021 2:04 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36
 Moje problemy z religią (zbiorczy) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2018
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
I dlatego te kolejne wpisy z pretensjami? Bo ci lzej. Moze i tak. Jak upuscisz sobie żółci, czy ulejesz złości moze i odczuwasz ulgę.


Śr paź 11, 2017 9:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
bergamotka napisał(a):
I dlatego te kolejne wpisy z pretensjami? Bo ci lzej. Moze i tak. Jak upuscisz sobie żółci, czy ulejesz złości moze i odczuwasz ulgę.


To nie żółć, tylko inne zdanie. Głoszę Ci prawdę jaką znam, a ty do mnie z takim językiem? Ty jako misjonarka miłości plujesz na to czego nie rozumiesz i nie znasz. Nie dziw się że i na ciebie będą pluć gdy im swoją prawdę głosisz.

Tyle tu miłości doznałem. Jezus Cię tego nauczył?

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr paź 11, 2017 9:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2018
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Leszcz napisał(a):
Głoszę Ci prawdę jaką znam, a ty do mnie z takim językiem?

A teraz co ? Mam się zawstydzić bo niewychowana jestem? Spłonąć rumieńcem, czy jak?
Leszcz napisał(a):
Ty jako misjonarka miłości plujesz na to czego nie rozumiesz i nie znasz. Nie dziw się że i na ciebie będą pluć gdy im swoją prawdę głosisz.

Czyli oko za oko. Nihil novi sub sole - już ci to kiedyś pisałam kiedy odkryłes nowość sprzed 1500 lat. Zasada talionu - tak się zwie twoje nowe odkrycie - jest nawet starsza.
I to wiele starsza.
Leszcz napisał(a):
Tyle tu miłości doznałem. Jezus Cię tego nauczył?

A podobno miałeś się nie użalać nad sobą i twą ciężką dolą. A tu mamy kolejną próbkę okraszoną na dodatek próbą wzbudzenia poczucia winy.


Śr paź 11, 2017 10:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14564
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Nie dostrzegam plucia ze strony bergamotki, ale próbę uspokojenia szamoczącego się Leszcza. We wrzasku przekonywań religijnych jest powierzchowna wiara, raczej religijność i pobożność niż wiara polegająca do przylgnięciu do Boga i maszerowaniu ku ciszy a nie hałasowi narzucania swych poglądów innym. Tym bitkom religijnym na zewnątrz towarzyszy zazwyczaj wewnętrzna niepewność, którą się próbuje zagłuszyć wrzaskiem. Teraz hałaśliwa religiność zmieniła tylko opcję na wrzaskliwą bezwyznaniowość. Nie potrafisz nawet nadać sobie odrobiny dyscypliny, by wrzeszczeć w odpowiednich wątkach. Machasz szabelką, gdzie popadnie. Pozostaliśmy przy stałym wrzasku, które nazywasz swoim zdaniem.

Zastanów się nad epitetami, którymi dziś tak hojnie obdarowujesz wierzących, ale nie dziś. Emocje z rozumem niewiele mają nic wspólnego.


Śr paź 11, 2017 10:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5249
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Ojej i teraz coś się strasznego stało. Chcesz teraz uzasadnić autorytet Kościoła Jezusem? Ale przecież i Jezusa muszę uznać JA za mój autorytet. Czyż nie? A mam uznać Jezusa za autorytet dlatego, że Jezus jest... transcendentny? Tak fajnie to sobie wytłumaczyłeś, ale jakoś magicznie to nie nadało AUTORYTETU niczemu i nikomu.

Moje widzimisię, jest PODSTAWĄ czy coś czy kogoś uznam za autorytet (albo nie). To tak jak z wyborem dentysty. JA sobie wybieram.

Widzę, że nie zakumałeś. Jestem ze wsi więc ci wytłumaczę jak krowie na granicy: siły nosorożcowi nie nadaje myślenie muchy latającej mu nad grzbietem. Odchodzisz od Logosu więc wpadasz w magię, jako że zbliżasz się do myślenia że możesz nadać (lub odebrać) wartość słowami czy postawą wobec jakiejś rzeczy i bytowi. To taka wspólczesna alchemia podlewana "indywidualizmem i wyborem".

Leszcz napisał(a):
Myslisz się, cały czas poszukuję rzeczy których nie widzę, robie to na podstawie przesłanek (hipotez) które są budowane na podstawie obserwacji.

Lepiej nie dój ludzi z kasy za publikowanie jakiegoś warunkowego shitu, w który sam wątpisz.


Śr paź 11, 2017 10:49 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
1. Leszcz ma rację. Nie widzę tu zachowań płynących z miłości. Nawet jeżeli miłujecie Leszcza, to nie okazujecie tego. Sorry Leszcz, za przykład ale tak muszę: Jeżeli moja córka lub syn się w czymś myli, to nie mogę nawrzeszczeć na niego i powiedzieć, że mam rację bo jestem Tatą. Muszę zrozumieć jego sposób myślenia, nauczyć się nazywać rzeczy jego językiem, lub go nauczyć jak określać różne rzeczy. Wtedy zaczniemy rozmawiać i wytłumaczę mu gdzie jest błąd. Wy wydaje się wskoczyliście na Leszcza i próbujecie go zakrzyczeć. Może i w słusznej sprawie, może i używając właściwych argumentów, ale mówicie innym językiem.

2. Leszcz jesteś niekonsekwentny. W jednym poście gadasz jak niemalże guru - odnoszę się do Ciebie jak do niemalże mędrca. Później mówisz, że jesteś umęczony, zagubiony i podłamany (wyciągam esencję wypowiedzi jak ją zrozumiałem) - przepraszam Cię, że tego nie dostrzegłem. Dwa posty później zmieniasz postawę i deklarujesz, że jednak masz się super i jest Ci lżej.

Ja się gubię Leszcz. A odfiltrowawszy "wrzaski" jak to niektórzy nazywają fajnie się z Tobą dyskutuje. A wątpliwości Panie i Panowie bardzo często dotykają ludzi blisko PRAWDY więc kto wie gdzie jest w poszukiwaniach Leszcz i czego można od niego się nauczyć.


Cz paź 12, 2017 5:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5249
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
ZYL napisał(a):
1. Leszcz ma rację. Nie widzę tu zachowań płynących z miłości. Nawet jeżeli miłujecie Leszcza, to nie okazujecie tego. Sorry Leszcz, za przykład ale tak muszę: Jeżeli moja córka lub syn się w czymś myli, to nie mogę nawrzeszczeć na niego i powiedzieć, że mam rację bo jestem Tatą. Muszę zrozumieć jego sposób myślenia, nauczyć się nazywać rzeczy jego językiem, lub go nauczyć jak określać różne rzeczy. Wtedy zaczniemy rozmawiać i wytłumaczę mu gdzie jest błąd. Wy wydaje się wskoczyliście na Leszcza i próbujecie go zakrzyczeć. Może i w słusznej sprawie, może i używając właściwych argumentów, ale mówicie innym językiem.

2. Leszcz jesteś niekonsekwentny. W jednym poście gadasz jak niemalże guru - odnoszę się do Ciebie jak do niemalże mędrca. Później mówisz, że jesteś umęczony, zagubiony i podłamany (wyciągam esencję wypowiedzi jak ją zrozumiałem) - przepraszam Cię, że tego nie dostrzegłem. Dwa posty później zmieniasz postawę i deklarujesz, że jednak masz się super i jest Ci lżej.

Ja się gubię Leszcz. A odfiltrowawszy "wrzaski" jak to niektórzy nazywają fajnie się z Tobą dyskutuje. A wątpliwości Panie i Panowie bardzo często dotykają ludzi blisko PRAWDY więc kto wie gdzie jest w poszukiwaniach Leszcz i czego można od niego się nauczyć.

Katolik czasami potrafi odróżnić kogoś kto ma załamkę w wierze od gościa który przyszedł się na ciebie wypróżnić.


Cz paź 12, 2017 7:11 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14564
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Niestety emocje są zaraźliwe. Na forum ludzie wchodza niosąc już ze sobą bagaż codziennych spraw, często trudnych. Każda następna obniża próg odporności na kolejną. Zupełnie inaczej rozmawia się też z dzieckiem, gdy nabyliśmy nawyku słuchania jego racji i wiemy jak do niego podejść, by szybko się uspokoiło (z drugim dzieckiem nie mamy takich problemów). Kiedy wczoraj ktoś zaczął pisać bez ładu i składu i wyprowadził go z równowagi drobiazg, weszłam w jego wcześniejsze posty i wówczas zrozumiałam coś. Nie zawsze tak jest, bo zdarza się, że zmienia nicki i swe problemy opisuje jako ktoś inny a ja nie wszystko czytam.

Leszcz jest 'medialny' na forum. W realu i wierze to utrudnienie. Poza tym niekoniecznie musi pisać o tym co rzeczywiście boli. A swoje dziecko się zna, bliską osobę też się zna i widzi całokształt spraw, które go dotykają. Odreagowuje się często nie zawsze tam, gdzie boli. Bólu człowiek często chroni i nie chce go dotykać. Ból psychiczny i fizyczny aktywują te same obszary mózgu.

I jeszcze jedno. Jeśli boli, człowiek koncentruje się jedynie na tym. Jednemu wystarczy spokojne słowo, inny zareaguje na tupnięcie nogą. Specjalnie sprawy Leszcza przenoszę, jeśli tylko mogę dla spójności innych wątków w jedno miejsce. Po jakimś czasie to może dać obraz: komuś lub jemu samemu pomóc.
Nie wiem jak on rozwiąże swe problemy. Potrzebuje spokoju i czasu. Zanim osiągnie ten stan, może przjść i przez okres depresji. Dobrze o tym wiedzieć z wyprzedzeniem, bo to pozwala na przygotowanie się i redukcję napięcia psychicznego. Stres przechodzi się łagodniej. To są problemy natury egzystencjalnej, więc i modlitwy. A ja ufam, że najwięcej czynią ci, którzy nic nie mówiąc po prostu modlą się 'w sprawie' i szturmują do Boga. Bóg odpowie po swojemu: pół godziny za późno.

Edit
Teraz osobiście. Tysiące różańców, spotkania ewangelizacyjne, porady duchowe udzielane innym ludziom nie pozostają bez odpowiedzi. Przychodzi odpowiedź. Żydzi też dostali Mesjasza, ale Go nie rozpoznali. Być może i do Ciebie dobija się odpowiedź Boga, ale ją ignorujesz i spoglądasz jedynie z jednej perspektywy, zapominając o najważniejszym. Kalkując Boże Objawienie i Biblię na swe problemy możesz zadać sobie pytanie wierzącego (nadal wierzysz): co to wszystko ma znaczyć? O co tu tak naprawdę chodzi? Czego Bóg chce ode mnie? Czego On chce od człowieka?
Przyglądając się powierzchownie tym pytaniom, odejdziesz, bo postawisz na tym, że odpowiedź miała być taka jakiej zażądałeś od Boga. Miał obowiązek wobec Ciebie, kupiecki układ za te różańce i koronki. Taki schemat rysował się, gdy pisaleś o sobie kilka miesięcy temu i odpowiedziałam Tobie, że to widać. Nie muszę mieć racji, bo nie znam Cię. Poruszam się po omacku, to filtr jaki powinieneś założyć czytając mnie.
Wchodząc głębiej w sprawę, zaczniesz sobie zadawać pytania o siebie. Już jednak nie na poziomie powierzchownej i emocjonalnej religijności. To Bóg ciszy i przemawia do człowieka jedynie, gdy on też się wyciszy i spróbuje rozwiązać łamigłówkę w inny sposób niż myśli dotąd.

O wrzaski nie mam pretensji, bo czasem trzeba i wykrzyczeć. Gorzej jednak, gdy inaczej się nie potrafi, bo ten sposób bycia przykleił się do człowieka. A Bóg podpowiada co uczynić w tej materii. Jaki masz stosunek do innego czlowieka? O to najczęściej idzie. To nie jest nauka 'świata'.


Cz paź 12, 2017 8:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2541
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
Wespecjan napisał(a):
Katolik czasami potrafi odróżnić kogoś kto ma załamkę w wierze od gościa który przyszedł się na ciebie wypróżnić.
:twisted: Tak to jest z tą prawdą, że lepiej jej "doświadczyć, poddać się", niż tworzyć. No bo całkiem realne jest, jestem o tym przekonany, w sensie to mój sąd, że np. Wespecjan (lub ktokolwiek z nas), przychodzi, albo nie, ulega pokusie, albo uwarunkowaniu, "wypróżnienia się na innego". No i co w takiej sytuacji? W takiej sytuacji wychodzi (pomijając problem wypróżniającego się), że moderatorzy (czasami) nie są katolikami. Ot, taka prawda :D


Cz paź 12, 2017 9:00 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią (zbiorczy)
domgo napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Katolik czasami potrafi odróżnić kogoś kto ma załamkę w wierze od gościa który przyszedł się na ciebie wypróżnić.
:twisted: Tak to jest z tą prawdą, że lepiej jej "doświadczyć, poddać się", niż tworzyć. No bo całkiem realne jest, jestem o tym przekonany, w sensie to mój sąd, że np. Wespecjan (lub ktokolwiek z nas), przychodzi, albo nie, ulega pokusie, albo uwarunkowaniu, "wypróżnienia się na innego". No i co w takiej sytuacji? W takiej sytuacji wychodzi (pomijając problem wypróżniającego się), że moderatorzy (czasami) nie są katolikami. Ot, taka prawda :D


Bezbłędna logika - dopiero teraz to zauważyłem :-) I to na katolickim forum! Ale Waspecjan napisal "czasami potrafi odróżnić". A więc czasami moderator odróżnia, a czasami nie odróżnia.


Cz paź 12, 2017 1:55 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL