Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 24, 2021 8:01 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 70  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 959
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Bzdurą byłoby gdyby nie istniała taka możliwość, jednak ona istnieje, dowodem są mieszkańcy Indii nie będący katolikami.


Jaki to dowód ze sa mieszkańcy nie będący katolikami ? A 43 metropolie i diecezje, 5199 księży zakonnych i świeckich (w tym 3907 pochodzenia indyjskiego) i 4,3 mln wiernych wszystkich obrządków , które też istniały w Indiach w tym samym czasie, to dla Ciebie nic nie znaczą? One nie dawały by mi żadnej szansy nie zostać chrześcijaninem? Dlaczego to ma być racjonalne co napisał mój rozmówca że : Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy, co mówiłeś o Bogu. Dalej podtrzymuję że to jest bzdura.

WeźSieTato napisał(a):
Czy to ucieczka od tematu? Nie wypowiem się jak na razie, bo dopiero poznaję ten temat.


To po się wtrącasz do rozmowy jak nie znasz tematu?

WeźSieTato napisał(a):
Nie zauważyłem. Widzę natomiast, że temat dotyczy odpowiedzi na pytanie: "Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę", chyba, że mówisz o jakimś pobocznym wątku, który mógł naturalnie wyłonić się w trakcie prowadzonej przez Was dyskusji i zaczął jakieś twierdzenia wysuwać odnośnie "fałszerstw Ewangelii". Doczytam, wtedy będę mógł się odnieść.


To cofnij się kila stron do tyłu to zauważysz, jeżeli będziesz tylko chciał.

WeźSieTato napisał(a):
Że co proszę? Nie jestem autorem tego pytania, tylko NowyLogin, a jako, że nie uzyskał odpowiedzi spróbowałem ja Ci je zadać. Niby dlaczego wywnioskowałeś, że zgadzam się z postawioną w nim tezą? Nigdzie nie zająłem stanowiska w tym względzie.


A co taki zdziwiony jesteś? Czyżbyś to nie
Ty pisał? Twoje słowa : WeźSieTato napisał(a):Ale przyznajesz, że GDYBY Twoje narodzenie miało miejsce w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem,Gdzie ja co przyznałem że jak bym się urodził w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbym żadnych szans zostać Chrześcijaninem? Ja nic takiego nie przyznałem , ani nie napisałem . to sa tylko Twoje urojenia, albo pomyłka.

WeźSieTato napisał(a):
Z tym się zgadzam oczywiście, jednak szanse na to żyjąc osiemset lat p.n.e w Babilonii są dalece mniejsze niż w czasach współczesnych, prawda?


Tu widzę ze masz lepsze pojecie jak Maciek, kiedy Chrystus założył swój kościół. Może i mniejsze by były szanse, ale musisz wziąć pod uwagę to że, ci którzy prze tym nim zstąpił Chrystus na ziemię ci co prowadzili życie ze Słowem zgodne, są chrześcijanami, nawet jeśli uchodzili za ateistów, jak na przykład wśród Greków Sokrates, Heraklit i do nich podobni.

WeźSieTato napisał(a):
Teraz z kolei pod moim adresem stosujesz ad personam, stwierdzając, że kłamię. Nazwałeś go tak i to jest fakt, więc gdzie tu kłamstwo? Być może miałeś powód i rzeczywiście złapałeś go na jakiejś nieuczciwości, jednak ja o tym nie wiem - co nie przeszkadza Ci w tym, by zarzucać mi kłamstwo.


No bo to co napisałeś pod moim adresem jest nieprawdą, czyli kłamstwem . Dużo wcześniej napisałem do Maćka nie kłam , niż Ty podałeś. Jeżeli o tym nie wiesz dlaczego tak nazwałem to sobie sprawdź.

WeźSieTato napisał(a):
Nie trzeba sprawdzać, bo jest to wiadome. Prawidłowa odpowiedź brzmi: żadnej.


Wiadome to jest to że: że wszystkie religie świata razem wzięte nie były w stanie na przestrzeni 2000 lat zabić takiej ilości ludzi, jaką zgładzono w imię ateizmu w ciągu kilku ostatnich dekad. Mam wymienić ile, gdzie i kiedy?

WeźSieTato napisał(a):
Ateizm oparty jest na wierzeniu, jednak nie jest tożsamy z wiarą jak w przypadku religii.


Nigdzie nie pisałem ze jest religią. Pisałem ze jest wiarą . Nie ma żadnych dowodów na to że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowana materii jest dziełem przypadku. Więc musi być wiarą.

WeźSieTato napisał(a):
Ateistą nie był. Czytałeś "Mein Kampf"? Kilka cytatów:


Czytałem inne dokumenty, które mówią ze był ateistą. A sam Hitler o chrześcijaństwie mówił tak: Cytat : Hitler o chrześcijaństwie : " ......jest to najwiekszy nawrot ciemnoty jaki ludzkosc kiedykolwiek przeszła. Narodowemu socjalizmowi nie wolno nasladowac tej zgubnej religii bowiem jest on (nar.socjalizm) zobowiazany nieustannie naukowo rozbudowywac swoja teorie, która jest niczym innym jak hołdem zlozonym rozumowi." Koniec cytatu.

WeźSieTato napisał(a):
Jak brzmiała przysięga, którą musiał złożyć każdy np SS-man? Proszę: "Przysięgam ci, Adolfie Hitlerze, wierność i odwagę. Przysięgam ci i wyznaczonym przez ciebie przełożonym posłuszeństwo aż do śmierci – tak nam dopomóż Bóg". Każdy niemiecki żołnierza miał na klamrze napis: "Gott mit uns", czyli "Bóg z nami".


Słyszałem cos o tym , ale to było tylko wykorzystanie religii do swoich celów przez hitlera.

Adolf Hitler
Chrześcijaństwo to wynalazek chorych umysłów. Wojna skończy się któregoś dnia. Wtedy będę uważał, że końcowym zagadnieniem mojego życia stanie się rozwiązanie problemu religii.

WeźSieTato napisał(a):
Nie do końca i nie jedyną. W samych Niemczech mieli swoich politycznych oponentów (dla nich Niemieccy naziści utworzyli pierwsze obozy koncentracyjne w Dachau, Buchenwaldzie i Sachsenhausen. Przeciwstawiali się też naukowcy, artyści, pisarze - ich również represjonowano, więziono, zabijano. Kościół Katolicki podpisał konkordat z III Rzeszą w 1933 roku, który nigdy nie był anulowany. Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu? Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów. A jaką odpowiedź w 1941 r. otrzymał sekretarz biskupa Berlina, zwracając się do nuncjusza Cesare Orsenigo o interwencję w obronie księży-męczenników skazanych za udzielanie pomocy polskim robotnikom przymusowym w Niemczech? Takie oto słowa:


Adolf Hitler o Piusie XII? To jedyny człowiek, który mi się sprzeciwiał i nigdy nie był posłuszny.

Albert Einstein. Przypominając w Time jak szybko udało się nazistom zmusić do milczenia uniwersytety i wielkich wydawców gazet, napisał : "Jedynie Kościół zagrodził drogę hitlerowskim kampaniom zdławienia prawdy. Nigdy przedtem nie interesowałem się Kościołem, lecz dziś budzi on we mnie zachwyt i uczucie przyjaźni. Jedynie Kościół bowiem miał odwagę i upór, by bronić prawdy i wolności moralnej. Musze wyznać, ze to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bezwarunkowo".

Papieża Piusa XII uczczono specjalną tablicą pamiątkową w Muzeum Wyzwolenia w Rzymie, na której umieszczono słowa podziękowania skierowanie do tego papieża przez Żydów. Stwierdzili oni m.in.: "Zjazd delegatów włoskich wspólnot żydowskich, który odbył się w Rzymie po raz pierwszy od zakończenia wojny, czuje głęboki obowiązek oddać hołd Jego Świątobliwości i wyrazić uczucia wdzięczności wszystkich Żydów za okazane ze strony Kościoła dowody ludzkiego braterstwa w czasie lat prześladowań, gdy ich życie było zagrożone przez nazistowskie i hitlerowskie barbarzyństwo. Wielu księży cierpiało w więzieniach i w obozach koncentracyjnych za to, ze udzielali pomocy Żydom....Żydzi będą zawsze pamiętać to, co w owych strasznych latach Kościół pod przewodnictwem Papieża uczynił dla nich".

Te wypowiedzi samego htlera i ludzi nie przychylnych Kościołowi, powinny wystarczyć, a jest ich dużo, dużo więcej.

WeźSieTato napisał(a):
Z iloma ateistami miałeś do czynienia aby tak krzywdząco uogólniać? Wszystko wolno ateistom?


Przecież to są Twoje słowa: sam ateizm wolny jest od jakichkolwiek ideologii, systemów moralnych, czy też amoralnego postępowania. Co ja napisałem krzywdzącego?

WeźSieTato napisał(a):
Co do racjonalności ateizmu. Ani wiara w Boga, ani też ateizm nie są racjonalne, bo ani jedno, ani drugie nie jest oparte w nowoczesnych, naukowych metodach, ponieważ one są bezradne w próbie odpowiedzi na pytania:
Czy Bóg istnieje?
Czy Bóg nie istnieje?


Dla mnie ważniejsze i naukowe jest to, ze Bóg chodził po ziemi, od tego że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowania materii jest dziełem przypadku. No oczywiście można utrzymywać np. że gromadka szympansów bawiąca się porzuconym laptopem wystuka przypadkowo tekst "Iliady.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 9:20 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Cz sie 30, 2018 6:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 959
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
Ja nic nie przyznaje, to są tylko Twoje urojenia. Gdziekolwiek bym się nie urodził i obojętnie w jakim czasie miałbym szanse , należeć do Kościoła Chrystusowego.


W końcu! Dzięki za odpowiedź Czyli w XVIII w.p.n.e. istniał Kościół Katolicki.


W Starym Testamencie jest takie zdanie : Głupi nie lubi się zastanawiać, lecz tylko swe zdanie przedstawić. (Ks. Przysłów 18:2)

Widzisz mianujesz się byłym katolikiem, a nie wiesz nawet od kiedy istnieje kościół Chrystusowy. O tym to ,musi już wiedzieć każdy kto został dopuszczony do bierzmowania. Otóż drogi Przyjacielu, Kościół Chrystusowy istnieje od początku świata, tyle że do czasów Chrystusa Pana istniał jedynie w formie niewidzialnej.

Wybacz ale na resztę twoich zarzutów, już odpowiedziałem, w powyższych komentarzach, i w poniższym komentarzu.


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 11:25 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Cz sie 30, 2018 7:25 pm
Zobacz profil
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
[Jaki to dowód ze sa mieszkańcy nie będący katolikami ? A 43 metropolie i diecezje, 5199 księży zakonnych i świeckich (w tym 3907 pochodzenia indyjskiego) i 4,3 mln wiernych wszystkich obrządków , które też istniały w Indiach w tym samym czasie, to dla Ciebie nic nie znaczą? One nie dawały by mi żadnej szansy nie zostać chrześcijaninem? Dlaczego to ma być racjonalne co napisał mój rozmówca że : Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy, co mówiłeś o Bogu. Dalej podtrzymuję że to jest bzdura.
Islam też zajął połowę Azji i Afryki zanim się urodziłeś i to dużo szybciej niż Chrześcijaństwo Europę, Rosję i ziemie za oceanem mimo, że Islam jest dużo młodszy od Chrześcijaństwa - więc po raz kolejny robisz kopiuj-wklejkę z jakiegoś stronniczego, bliżej niesprecyzowanego źródła w internecie, zamiast odnosić się do przytaczanych kwestii pisząc coś od siebie. Powtórzę więc pytanie, na które nie odpowiedziałeś: W jaki sposób to świadczy o tym, że Islam jest prawdziwą religią? Jeśli argument przez ciebie stosowany, tylko wypowiedziany przez inną osobę (muzułmanina), prowadzi do całkowicie odwrotnych wniosków, to czy nie świadczy to o wartości tego argumentu oraz, że wprowadzasz w błąd?
W jaki sposób fakt istnienie Chrześcijaństwa w Indiach zmienia fakt, że w XVIII w.p.n.e. nie miałbyś najmniejszych szans zostać Chrześcijaninem a nawet Judaistą, bo wtedy co najwyżej spisywano Kodeks Hammurabiego od boga słońca Utu/Szamasza i na odwrót - nie spotkałem żadnego Polaka, który deklarowałby wiarę Babilończyków?
Nie mówimy też o źródłach odnoszących się do Ewangelii jak np. właśnie listy Apostołów, tylko bezpośrednio Ewangeliach, których oryginałów nie posiadamy, a mamy tylko tysiące kopii dekady po fakcie tym bardziej się różniących od współczesnego stanu, im starszych. Zgodnie z przytaczanymi już Iz 40:8 i Ps 119:89, słowo mojżeszowego Boga musi być w 100% doskonałe i nie zawierać jakichkolwiek niedociągnięć.
Czekam i czekam, aż się do tego odniesiesz, a ty ani widu, ani słychu, zamiast tego kopiuj-wklej.
lajkonik.2 napisał(a):
Tu widzę ze masz lepsze pojecie jak Maciek, kiedy Chrystus założył swój kościół. Może i mniejsze by były szanse, ale musisz wziąć pod uwagę to że, ci którzy prze tym nim zstąpił Chrystus na ziemię ci co prowadzili życie ze Słowem zgodne, są chrześcijanami, nawet jeśli uchodzili za ateistów, jak na przykład wśród Greków Sokrates, Heraklit i do nich podobni.
Nieprawda. Mógłbyś tak mówić, gdyby chodziło ci o uniwersalistyczne pojęcie "Boga", a ty nie tylko mówisz o teistycznym (bo sam teizm oferuje tysiące odpowiedzi, który konkretnie mógłby to być "Bóg" z imienia, płci, pochodzenia geograficznego), ale konkretnie o mojżeszowym, ściśle związanym z konkretną księgą (Biblią), konkretną historią (Izraelem), konkretnymi prekursorami (Abrahamem, Mojżeszem + kilku pobocznych proroków i postaci takich jak chociażby Dawid czy Salomon) rozumianym przez Judaistów, Chrześcijan i Muzułmanów (Nowy Testament: Mt 24,32-37; Mt 11,20-24; Mk 9,2-9; Koran: sura 19 - Marjam, aja 51-53). Nie możesz w tym samym monecie uznawać sobie np. reinkarnacji zgodnie z religiami wschodu i katolickie życie pozagrobowe, bo to jest sprzeczność nie do pogodzenia - tak samo jak w Islamie uznanie boskości Jezusa prowadzi do wiecznego potępienia a w Chrześcijaństwie z kolei do zbawienia, gdzie u Muzułmanów w niebie czekają dziewice, a w Chrześcijaństwie już nie. Generalizacja z twojej strony jest w tym przypadku albo wprowadzaniem rozmówców w błąd, albo zwykłą niewiedzą czy niedopatrzeniem (skłaniałbym się ku niewiedzy, bo ty prawie tylko kopiujesz i wklejasz, co przeczytasz w internecie).
lajkonik.2 napisał(a):
Wiadome to jest to że: że wszystkie religie świata razem wzięte nie były w stanie na przestrzeni 2000 lat zabić takiej ilości ludzi, jaką zgładzono w imię ateizmu w ciągu kilku ostatnich dekad. Mam wymienić ile, gdzie i kiedy?
Przecież twój bóg na kartach świętej księgi prawie nic innego nie robi tylko morduje wszystko co się rusza. Tak, mój drogi - historyjek o potopie, plagach, apokalipsie, wiecznych torturach po śmierci i puszczaniu z dymem całych miast uczą się już małe dzieci na lekcjach religii we wczesnej szkole podstawowej i zna je również każdy pospolity wierzący z co drugiego-trzeciego niedzielnego czytania. Więc Komunizm jest wymianą jednego wszechwładnego potwora (Boga) na innego: Stalina, Mao, Kima, Pol Pota. Fakty są takie, że Judaiści, Chrześcijanie i Muzułmanie czczą tego potwora w sumie od tysiącleci, więc jak najbardziej jego kult jest prekursorem autorytaryzmu, indoktrynacji i propagandy, a nie jakiś ateizm. Próbujesz więc w nieudolny sposób wprowadzić swoich rozmówców w błąd, będąc całkowicie świadomym faktów na temat swojej świętej księgi.
Ateizm nie jest też ideologią ani stosunkiem moralnym, tylko stwierdzeniem, że nie ma wystarczających powodów aby uznać istnienie jakiegoś boga, tak samo jak nie ma takiej nauki jak a-chemia, a-fizyka, a-matematyka ani takiego zawodu jak a-prawnik, a-lekarz, itd. Dostałeś tą odpowiedź dwukrotnie w poście powyżej i ją zignorowałeś - i ty masz czelność uważać, że ktoś ignoruje ciebie, za to ty masz do przekazania co mądrego? Ty tylko kopiujesz i wklejasz.
lajkonik.2 napisał(a):
Nigdzie nie pisałem ze jest religią. Pisałem ze jest wiarą . Nie ma żadnych dowodów na to że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowana materii jest dziełem przypadku. Więc musi być wiarą.
Więc kto stworzył mojżeszowego boga? Jeśli według jego logiki inteligentny projekt nie potrzebuje inteligentnego projektanta, to tym bardziej lub również nie potrzebują go do istnienia mniej inteligentne projekty. Jeśli zaś deklaruje, że nie został przez nikogo zaprojektowany, oznacza to, że jest ateistą. Argumentując w ten sposób wykazujesz się hipokryzją i niewiedzą, nie rozróżniając nawet pojęć "Boga": teistycznego, panteistycznego i uniwersalistycznego, bo nie wystarczy powiedzieć "Bóg" - tylko oprócz tego trzeba też doprecyzować, który konkretnie? Sam teizm oferuje tysiące odpowiedzi, a żydowski nie jest jedyny. Łatwiej? :roll:
lajkonik.2 napisał(a):
Czytałem inne dokumenty, które mówią ze był ateistą. A sam Hitler o chrześcijaństwie mówił tak: Cytat : Hitler o chrześcijaństwie : " ......jest to najwiekszy nawrot ciemnoty jaki ludzkosc kiedykolwiek przeszła. Narodowemu socjalizmowi nie wolno nasladowac tej zgubnej religii bowiem jest on (nar.socjalizm) zobowiazany nieustannie naukowo rozbudowywac swoja teorie, która jest niczym innym jak hołdem zlozonym rozumowi." Koniec cytatu.
Ściągnij sobie Mein Kampf z internetu i przekonaj się, że Hitler wielokrotnie odwołuje się do Opatrzności. Dewiza Wehrmachtu brzmiała "Gott Mit Uns" (pol. "Bóg z nami"), przysięga wojskowa była składana na Boga Wszechmogącego, zaś absolutnie pierwszą umową międzynarodową był Reichskonkordat - uprawomocnienie udziału i zgody Watykanu w systemie III Rzeszy, zaś wcześniej analogiczna umowa, również jako pierwsza, została zawarta przez Faszystów Mussoliniego jako Traktaty Laterańskie, oprócz tego dające Watykanowi dzisiejszą samowolę i eksterytorialność względem reszty Włoch. Antysemityzm był oficjalnym dogmatem całego Chrześcijaństwa przez całe wieki i ciągnął za sobą pogromy, masowe wypędzenia, przydzielanie specjalnego rodzaju odzieży, zamykanie w gettach, zabieranie praw obywatelskich np. do własnej ziemi oraz prześladowania prze Krzyżowców i Inkwizycję. Odpowiedź tą dostałeś ode mnie i od drugiego rozmówcy powyżej jak i wcześniej już kilkakrotnie, zamiast zaś odnieść się do niej, zignorowałeś ją, przekopiowując coś i wklejając ze stronniczego, bliżej niesprecyzowanego źródła (podejrzewam, że w tym przypadku z wikipedii pisanej w temacie wiary Hitlera i Konkordatu pod kler).
lajkonik.2 napisał(a):
Albert Einstein. Przypominając w Time jak szybko udało się nazistom zmusić do milczenia uniwersytety i wielkich wydawców gazet, napisał : "Jedynie Kościół zagrodził drogę hitlerowskim kampaniom zdławienia prawdy. Nigdy przedtem nie interesowałem się Kościołem, lecz dziś budzi on we mnie zachwyt i uczucie przyjaźni. Jedynie Kościół bowiem miał odwagę i upór, by bronić prawdy i wolności moralnej. Musze wyznać, ze to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bezwarunkowo".
Albert Einstein nigdy tego nie napisał, a cytat został sfałszowany. Po raz kolejny wychodzi twoja niewiedza a jedynie umiejętność kopiowania-wklejania.

Następujące kwestie zostały nierozstrzygnięte: - błędne stosowanie przez Yarpen Zirgina analogii sędziego i prawnika uznającego za bardziej wiarygodne zeznania te rozbieżne zamiast jednomyślne, gdzie zgodnie z Iz 40:8 i Ps 119:89 słowo mojżeszowego Boga jest 100%-owo doskonałe i bez żadnych niedociągnięć. Rozmówca ani razu nie odniósł się do tej kwestii, a stwierdził jedynie, że "ucina śmieciowe posty". Jest to nieuczciwe.
- stosunek archeologów izraelskich do niewoli egipskiej i wyjścia z Egiptu, unieważniane jako nieprawdziwe wydarzenia. Od bezpośrednich spadkobierców Mojżesza powinniśmy się spodziewać uwiarygodnienia historii uzasadniających ich obecność w Izraelu, jednak jest wprost przeciwnie. W tej kwestii rozmówcy milczą jak grób.
- wskazanie przez robaczka2 weryfikowalnych źródeł odnośnie "milionów niewyjaśnionych zjawisk": jakie konkretnie to są zjawiska jeśli nie uzdrowienia oraz skąd ta liczba poza słownymi deklaracjami i subiektywnymi opiniami albo tym, co jakiś ksiądz rzekomo zapisał sobie w ewidencji. Przytoczyłem konkretny przykład i konkretne nazwisko, jak przebiega taka weryfikacja sfery duchowej. W przeciwnym razie rozmówca postępuje nieuczciwie wprowadzając w błąd.

Jeśli ktoś dalej miałby wątpliwości, czy prowadzę dyskusję w sposób prawidłowy i tylko ciągle powtarzam to samo od kilku stron (gdy inni rzekomo "obalają moje tezy"), zapraszam serdecznie do zapoznania się ze szczegółowym, podlinkowanym przebiegiem dyskusji odnośnie "niewyjaśnionych zjawisk" w chrześcijaństwie: viewtopic.php?p=1112209#p1112209


Cz sie 30, 2018 8:00 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6862
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin, musisz prowadzić krucjatę przeciw Bogu?

_________________
Marana tha!


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 11:28 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

kolorem zielonym zaznaczono zmianę nicka użytkownika



Cz sie 30, 2018 8:07 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 352
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu?

Pytasz czy oświadczasz?
Można przypuszczać, że miała pewien wpływ. Dla przeciętnego zjadacza chleba jakakolwiek umowa z nazistami, która w trakcie prowadzonych przez nich zbrodniczych działań nie jest anulowana przez Stolicę Apostolską nie będzie postrzegana jako wyraz ograniczenia krytyki reżimu? Moim zdaniem będzie.

Chyba nie żywisz przekonania, że konkordat ten jest umową jednostronną i został zawarty jedynie dla ochrony katolików w Niemczech. Coś za coś. Hitler musiał mieć z tego tytułu jakieś korzyści. Nie twierdzę, że intencjonalnie Watykan zawarł tę umowę w celu wsparcia NSDAP, jednak gdy działania wojenne ruszyły pełną parą, a w obozach unosił się już dym z krematoriów, dlaczego hierarchia KK nie wypowiedziała tej umowy, by całkowicie odżegnać się od jakiegokolwiek związku z hitlerowcami?

Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów.

Kto uznaje? Źródła poproszę.

prof. Richard J. Evans napisał(a):
W dążeniu do obiecanego im konkordatu, który jak ich zapewniano miał utrwalić owe zdobycze, niemieccy biskupi wyrzekli się oporu względem nazizmu i w maju wydali wspólną deklarację poparcia dla reżimu.Zaczęli temperować lokalnych księży upierających się przy dalszych krytykowaniu ruchu nazistowskiego. Katoliccy członkowie SA oraz Partii Nazistowskiej, nie mogąc brać udziału w mszach, ponieważ biskupi zabronili noszenia mundurów w kościołach, zaczęli być widywani na protestanckich nabożeństwach, gdzie nie obowiązywały takie zakazy, co doprowadziło do alarmującej skali odstępstw na rzecz "religijnej opozycji". Kardynał Bertram nakłonił biskupów do uchylenia zakazu. Wkrótce bierna tolerancja przerodziła się w aktywne wsparcie. Wielu księży wzięło udział w publicznych manifestacjach zorganizowanych dla uczczenia "narodowego święta pracy" 1 maja. Podczas konferencji biskupów w Fuldzie 1 czerwca 1933 r. wydano list duszpasterski chwalący "narodowe przebudzenie" oraz ponowny nacisk na silną władzę państwa choć wyrażono w nim również zaniepokojenie podkreślaniem przez nazistów kwestii rasowej(...) Wikariusz generalny Steinmann został sfotografowany z ręką uniesioną w nazistowskim pozdrowieniu. Oświadczył że to Bóg zesłał narodowi niemieckiemu Hitlera, żeby ten go prowadził. Katolicka organizacja studencka opublikowała deklarację lojalności wobec nowego reżimu. Katolickie gazety przestały się ukazywać lub też przemieniły się w coś na wzór nazistowskich organów propagandowych."

"Nadejście III Rzeszy" Richarda J. Evans.


Cz sie 30, 2018 8:25 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 959
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
.Coś ci się pomerdało, bo od kogoś kiedyś coś gdzieś zasłyszałeś albo przeczytałeś komentarz w internecie czy jakąś stronkę, tylko nie kojarzysz, gdzie dzwonią :D Jeśli już, Biblia mówi o KRĘGU Ziemi i chodzi ci konkretnie o Iz 40:22. Tylko, że kręgiem może być talerz w mikrofalówce, a piłka jest OKRĘGIEM :roll: Co powiesz na Hioba 9:6, zgodnie z którym Ziemia trzeszczy w trakcie ruchu przez słupy, na których jest postawiona? :roll:
.


Dobrze że przeglądnąłem jeszcze raz te twoje wypowiedzi bo bym był przeoczył . Otóż mnie się nic nie podyrdało, i nic od nikogo nie słyszałem tylko wyczytałem w Biblii a Ewangelia to potwierdziła że dobrze czytam.

Dlaczego według ciebie Iz 40:22 nie może być mowy o kulistości ziemi?
W Starym Testamencie trzykrotnie zostało użyte hebrajskie słowo 'hog'
(nr Stronga 02329) oznaczające 'okrąg'. Po raz pierwszy jest ono użyte w
odniesieniu do nieba ponad ziemią:

"Obłoki są skrytością jego, iż nie widzi, a po okręgu niebieskim
przechadza się." (HIOBA 22:14, Biblia Gdańska)

Po raz drugi wyraz ten pojawia się przy opisie oceanów:

"Gdy budował niebiosa, byłam tam; gdy odmierzał krąg nad
powierzchnią toni." (PRZYPOWIEŚCI 8:27, Biblia Warszawska)


Po raz trzeci i ostatni 'hog' jest użyte do opisania Ziemi:

"Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak
szarańcza, On rozciągnął niebiosa jak tkaninę i rozpiął je jak namiot
mieszkalny." (IZAJASZ 40:24, Biblia Tysiąclecia)


A co powiesz na to co powiedział Pan Jezus:
Tej nocy dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony. (35) Dwie mleć będą na jednym miejscu, jedna będzie zabrana, a druga pozostawiona. (36) Dwóch będzie na roli; jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony " Ewangelia Łukasza 17:34-36 wg Boga Objawianego Jezusa w chwili "pochwycenia" w jednych miejscach na ziemi będzie noc i ludzie będą spać a w tym samym czasie innych miejscach trwa dzień - ludzie pracują np na polach , mielą ziarno - wg apostoła Pawła wydarzenie to ma wydarzyć się w jednej chwili na całej ziemi - widać wiec wyraźnie ze Pan Jezus celowo tak to ujął aby ukazać nam kulista ziemie i swoja wszechwiedze.

Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni (52) w jednej chwili, w oka mgnieniu " 1 Koryntian 15:51-52 - gdyby ziemia była płaska wg Biblii , to sytuacja nie mogłaby wystapic w jednej chwili w oka mgnieniu , gdzie panuje dzien i noc ale wg Biblii ziemia jest kulista i w tym samym momencie w jednym miejscu trwa dzien ale po przeciwległej stronie jest noc tak jak powiedział PAN JEZUS.

A na Hioba 9:6) to odpowiem ż nie może być to co ty sugerujesz ponieważ Biblia tez wyraźnie mówi że ziemia jest zawieszona w próżni. [color=#000080]Rozpościera północ nad pustką, a ziemię zawiesza nad nicością." (Hioba 26:7)[/color]Poprawność takiego tłumaczenia ostatecznie potwierdza także tekst Septuaginty, czyli greckiego tłumaczenia Starego Testamentu dokonanego w III wieku p.n.e.


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 11:26 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Cz sie 30, 2018 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6862
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Biblia nie jest książką astronomiczną, matematyczną itd.
W Psalmach przestawiono nieboskłon jako lustrzaną taflę. Widać piekne poetyckie opisy a nie informację o świecie.
Jakiś mądry człowiek powiedział "Biblia nie mówi jak niebo jest zbudowane ale jak dostać się do Nieba"

_________________
Marana tha!


Cz sie 30, 2018 9:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3655
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Andy72 napisał(a):
Biblia nie jest książką astronomiczną, matematyczną itd.
W Psalmach przestawiono nieboskłon jako lustrzaną taflę. Widać piekne poetyckie opisy a nie informację o świecie.
Jakiś mądry człowiek powiedział "Biblia nie mówi jak niebo jest zbudowane ale jak dostać się do Nieba"


To ten człowiek zbyt mądry jednak nie był.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... piero.html

Oko Sahary jest dowodem na to, że nieboskłon jest lustrzaną taflą.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Cz sie 30, 2018 9:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19674
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu?

Pytasz czy oświadczasz?
Można przypuszczać, że

Aha. Czyli to zdanie, które zacytowałem, powinno brzmieć:

Przypuszczam, że ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP, była ograniczeniem krytyki reżimu

No, ale to wymaga udowodnienia.

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów.

Kto uznaje? Źródła poproszę.

prof. Richard J. Evans napisał(a):
(...)
"Nadejście III Rzeszy" Richarda J. Evans.

Aha. Czyli nie "uznaje się" tylko "ja i jeszcze paru gości tak uważa".


Cz sie 30, 2018 9:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 959
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Można przypuszczać, że miała pewien wpływ. Dla przeciętnego zjadacza chleba jakakolwiek umowa z nazistami, która w trakcie prowadzonych przez nich zbrodniczych działań nie jest anulowana przez Stolicę Apostolską nie będzie postrzegana jako wyraz ograniczenia krytyki reżimu? Moim zdaniem będzie.


Podpisanie konkordatu pomiędzy Niemcami a Watykanem, nastąpiło dlatego że, hitler zagroził - w wypadku niepodpisania - zamknięciem wszystkich szkół katolickich. Papież miał tez nadzieję iż konkordat przyczyni się do zapobieżenia utworzenia aryjskiego "Niemieckiego Kościoła Narodowego.

WeźSieTato napisał(a):
jednak gdy działania wojenne ruszyły pełną parą, a w obozach unosił się już dym z krematoriów, dlaczego hierarchia KK nie wypowiedziała tej umowy, by całkowicie odżegnać się od jakiegokolwiek związku z hitlerowcami?


Rok 1940: W styczniu papież wydał instrukcje dla Radia Watykańskiego, aby ukazano straszliwe okrucieństwa niecywilizowanej tyranii wobec Żydów i Polaków. "Jewish Advocate" z Bostonu pisał o tej audycji iż była otwartym potępieniem niemieckich zbrodni dokonanych przez nazistów w Polsce, stwierdzając, że znieważają one moralne sumienie ludzkości. "New York Times" napisał: Oto Watykan przemówił, z autorytetem, którego nie można zakwestionować, i potwierdził najgorsze wieści o terrorze, które napłynęły z polskiej ciemności.

Rok 1942: Pius XII wysyła nuncjusza do Vichy, by zaprotestował przeciw "nieludzkim aresztowaniom i deportacjom Żydów z zarządzanej przez Francuzów strefy na Śląsk i do Rosji". Francuscy biskupi wydają list pasterski przeciw deportacjom, szeroko omawiany przez Radio Watykańskie. New York Times pisze "papież wstawiał się za Żydami przeznaczonymi do wywiezienia z Francji. W lipcu zostaje opublikowany - inspirowany przez papieża - list pasterski biskupów holenderskich z potępieniem "niemiłosiernego i niesprawiedliwego traktowania Żydów". Niestety, skutki sa odwrotne do zamierzonych - hitlerowcy aresztują i wywożą do
Oświęcimia kilkuset żydowskich konwertytów na katolicyzm ( w tym późniejszą świętą Edytę Stein) - w ogóle naziści wywożą z Holandii na śmierć więcej Żydów niż z krajów ościennych (79%).

Tego błędu papież już nie powtórzy - narażając się na zarzuty iż "nie ekskomunikował nazistów" i że "papież milczał". Główny rabin Danii (Marcus Melchior) stwierdzi po latach : "gdyby papież się wypowiedział, Hitler prawdopodobnie dokonałby masakry ponad sześciu milionów Żydów i pewnie dziesięć razy po dziesięć milionów katolików, gdyby tylko był w mocy tego dokonać.


Cz sie 30, 2018 9:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 352
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Bzdurą byłoby gdyby nie istniała taka możliwość, jednak ona istnieje, dowodem są mieszkańcy Indii nie będący katolikami.

Jaki to dowód ze sa mieszkańcy nie będący katolikami ?
Ano taki, że istnieje duża szansa na to, że rodząc się w Indiach możesz nie zostać katolikiem.
lajkonik.2 napisał(a):
A 43 metropolie i diecezje, 5199 księży zakonnych i świeckich (w tym 3907 pochodzenia indyjskiego) i 4,3 mln wiernych wszystkich obrządków , które też istniały w Indiach w tym samym czasie, to dla Ciebie nic nie znaczą?
Znaczą, przecież nigdzie nie napisałem, że nic nie znaczą. Obecnie w Indiach żyje ok. 1 miliard 324 miliony ludzi, z czego 81,1% to wyznawcy hinduizmu, 12% wyznaje Islam, a chrześcijanie to zaledwie 1,66% liczby mieszkańców. Odpowiedz sobie na pytanie - gdy urodzisz się w Indiach - masz większe szanse na zostanie chrześcijaninem, czy wyznawcą Hinduizmu lub Islamu?

lajkonik.2 napisał(a):
One nie dawały by mi żadnej szansy nie zostać chrześcijaninem?
Dałyby, nigdzie nie pisałem, że nie. Dałyby nikłą szansę.

lajkonik.2 napisał(a):
Dlaczego to ma być racjonalne co napisał mój rozmówca że : Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy, co mówiłeś o Bogu. Dalej podtrzymuję że to jest bzdura.
To nieścisłość, a nie bzdura, bo nawet obecnie istnieje szansa w wysokości 92,4%, że nie zostałbyś chrześcijaninem i 81,1% szansy na to co napisał NowyLogin, czyli, że na temat Kryszny i Śiwy mówiłbyś obecnie tak jak o Bogu postrzeganym po katolicku.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czy to ucieczka od tematu? Nie wypowiem się jak na razie, bo dopiero poznaję ten temat.

To po się wtrącasz do rozmowy jak nie znasz tematu?
Dla mnie najważniejsze jest czy dyskutanci podają merytoryczne argumenty potwierdzające stawiane przez nich tezy. Nie prezentowanie stanowiska wobec niektórych wątków pojawiających się w dyskusji niekoniecznie musi oznaczać ucieczkę od tematu, być może adwersarz na ten czas nie posiada wystarczającej wiedzy, by się wypowiadać, więc lepiej, że tego nie robi. Mój mały udział w dyskusji dotyczy tylko niektórych jej aspektów, a w jej wyniku dotknęliśmy czegoś pobocznego, z czym się nie zapoznałem. To jednak przeszłość, bo muszę stwierdzić, że Twój oponent nie ucieka od tematu. Jeśli jesteś przeciwnego zdania to sprecyzuj o co Ci dokładnie chodzi? O temat przewodni, czy poboczny wątek, który wyłonił się trakcie wymiany zdań.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Że co proszę? Nie jestem autorem tego pytania, tylko NowyLogin, a jako, że nie uzyskał odpowiedzi spróbowałem ja Ci je zadać. Niby dlaczego wywnioskowałeś, że zgadzam się z postawioną w nim tezą? Nigdzie nie zająłem stanowiska w tym względzie.


A co taki zdziwiony jesteś? Czyżbyś to nie
Ty pisał? Twoje słowa : WeźSieTato napisał(a):Ale przyznajesz, że GDYBY Twoje narodzenie miało miejsce w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem,Gdzie ja co przyznałem że jak bym się urodził w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbym żadnych szans zostać Chrześcijaninem? Ja nic takiego nie przyznałem , ani nie napisałem . to sa tylko Twoje urojenia, albo pomyłka.
:| Możesz w mniej nieuporządkowany i chaotyczny sposób jeszcze raz napisać o co Ci chodzi? Domyślam się, że chodzi Ci o to co zaraz napiszę, jeśli się mylę to popraw mnie proszę. Przecież nigdzie nie twierdziłem, że się zgadzasz z zawartą w pytaniu tezą w związku z Babilonią wzmiankowanego okresu. To było pytanie: "Ale przyznajesz, że ...?" To nie jest stwierdzenie, że to przyznajesz. Żeby to było całkowicie jasno postawione pytanie MaciejMusiał musiałby jeszcze po znaku zapytania dodać: "Czy nie?" Czyli "Przyznajesz, czy nie przyznajesz?" Jednak wystarczył znak zapytania, by forma nie przyjęła znaczenia twierdzenia. Zrozumiałeś po prostu opacznie ten zwrot, stąd dowaliłeś o urojeniach. Zwykłe nieporozumienie, a nie urojenie, czy tam pomyłka.

A teraz zajmę stanowisko w stosunku do Twojego w związku z omawianym pytaniem. Nie odpowiadasz na nie, a jedynie nazywasz MaciejaMusiala cwaniaczkiem pisząc, że ten pytając w ten sposób zmienia temat, bo chodzi o Indie. Przecież pisał nie tylko o Indiach lecz również o Babilonii, Słowianach i Grecji. Proszę:
NowyLogin napisał(a):
Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy. Gdybyś się urodził w Babilonii epoki brązu, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat boga słońca Utu. Gdybyś się urodził przed Mieszkiem I, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Światowida. Gdybyś się urodził w starożytnej Grecji, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Zeusa, Apolla i Posejdona. Takie są fakty.
Tak więc wychodzi na to, że to właśnie Ty pominąłeś większość wątków tego momentu dyskusji. Skupiłeś się tylko na Indiach i podejrzewam, że zrobiłeś to z pobudek konformistycznych, ponieważ NowyLogin nie dodał okresu historycznego. Tam gdzie ten okres się pojawia - nie zabierasz głosu. Dlaczego? Przecież widać na pierwszy rzut oka o co chodzi Maciejowi w tym przypadku. Teza którą stawia jest, że istnieją czasy, w których gdybyś się urodził - nie zostałbyś chrześcijaninem. Całkowicie to pomijasz, zwracając tylko uwagę na nic dla Ciebie nie znaczące bożki i uczepiasz się jak tonący brzytwy tych Indii od razu samemu nadając wygodny Tobie kierunek dyskusji (wytłuszczenie moje):

lajkonik.2 napisał(a):
A skąd taka pewność u ciebie? Poczytaj sobie w źródłach wiarygodnych, kiedy chrześcijaństwo do Indii dotarło, i ile obecnie jest Chrześcijan.
Dlatego zwróciłem uwagę na ostrzeżenie moderacji, które otrzymał Maciej, gdzie jednym z powodów było, że oskarża innych o ad personam. Powyżej wykazałem, że nie miałeś powodu nazywania go cwaniaczkiem, bo tematu nie zmieniał, pisał o różnych okresach historycznych w konkretnym celu, który sprytnie pominąłeś. Maciej nie oskarżył, a stwierdził fakt, zastosowałeś ad personam (w stosunku do mnie również oskarżając mnie o kłamstwo), jednak to on otrzymał ostrzeżenie. Alleluja i do przodu... :|

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Z tym się zgadzam oczywiście, jednak szanse na to żyjąc osiemset lat p.n.e w Babilonii są dalece mniejsze niż w czasach współczesnych, prawda?


Tu widzę ze masz lepsze pojecie jak Maciek, kiedy Chrystus założył swój kościół. Może i mniejsze by były szanse, ale musisz wziąć pod uwagę to że, ci którzy prze tym nim zstąpił Chrystus na ziemię ci co prowadzili życie ze Słowem zgodne, są chrześcijanami, nawet jeśli uchodzili za ateistów, jak na przykład wśród Greków Sokrates, Heraklit i do nich podobni.
Tylko uchodzili za ateistów? Nie byli nimi? A co do Sokratesa, Hieraklita, innych - czy wg Ciebie ich postępowanie zgodne z wykładnią chrześcijaństwa było dyktowane swoistym bożym natchnieniem, czy mogło wynikać po prostu z własnych przemyśleń wynikłych na bazie obserwacji i przekonań?

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Teraz z kolei pod moim adresem stosujesz ad personam, stwierdzając, że kłamię. Nazwałeś go tak i to jest fakt, więc gdzie tu kłamstwo? Być może miałeś powód i rzeczywiście złapałeś go na jakiejś nieuczciwości, jednak ja o tym nie wiem - co nie przeszkadza Ci w tym, by zarzucać mi kłamstwo.


No bo to co napisałeś pod moim adresem jest nieprawdą, czyli kłamstwem . Dużo wcześniej napisałem do Maćka nie kłam , niż Ty podałeś. Jeżeli o tym nie wiesz dlaczego tak nazwałem to sobie sprawdź.
Sprawdziłem i dokładnie wykazałem wyżej, że nie miałeś powodu wyzywać go od cwaniaczków. Przypomnę Ci jakie słowa, które napisałem pod twoim adresem nazywasz kłamstwem:
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Wyzywasz swojego adwersarza od "cwaniaczków", a gdy słusznie chce abyś wskazał w którym miejscu on atakuje Ciebie personalnie i poniża, odpisujesz mu, że ma mieć pretensje do samego siebie!
Nie kłam
:| Nazwałeś go cwaniaczkiem dlatego, że powtórzył to do czego się nie odniosłeś, nie będę się powtarzał, wyżej wszystko dokładnie wyjaśniłem.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Nie trzeba sprawdzać, bo jest to wiadome. Prawidłowa odpowiedź brzmi: żadnej.

Wiadome to jest to że: że wszystkie religie świata razem wzięte nie były w stanie na przestrzeni 2000 lat zabić takiej ilości ludzi, jaką zgładzono w imię ateizmu w ciągu kilku ostatnich dekad. Mam wymienić ile, gdzie i kiedy?
W imię ateizmu? :D Wiadome jest, że Ci, których wymieniłeś nie zabijali z okrzykiem na ustach "za ateizm!!!!" i nigdzie nie deklarowali, że mordują tylko i wyłącznie dlatego, że wierzący nie powinni istnieć, z racji ich wiary, a powinni być ateistami. Zabijali również ateistów. Zrozum, zawsze chodzi o korzyści - władza, posiadanie lub socjopatię, czy psychopatię. Jeśli jakieś ugrupowanie, organizacja, państwa, nacja, rasa, jednostki - stoją takim ludziom na drodze i przeszkadzają w urzeczywistnieniu swych celów (władza i posiadanie) - będą je niszczyć niezależnie od przynależności religijnej, rasowej, czy jakiejkolwiek innej swych ofiar i swojej.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ateizm oparty jest na wierzeniu, jednak nie jest tożsamy z wiarą jak w przypadku religii.


Nigdzie nie pisałem ze jest religią.
Nigdzie nie pisałem, że to zrobiłeś. Powyżej też nie piszę, że ateizm jest oparty na wierze takiej, jak w przypadku religii. Przeciwnie, piszę o wierzeniu w to, że nie istnieje Bóg jak i inne byty nadprzyrodzone.

lajkonik.2 napisał(a):
Nigdzie nie pisałem ze jest religią. Pisałem ze jest wiarą . Nie ma żadnych dowodów na to że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowana materii jest dziełem przypadku. Więc musi być wiarą.
Trafniej byłoby napisać, że ateizm oparty jest na jednym, jedynym wierzeniu. Jakim? Ano takim, że Bóg i inne byty nadprzyrodzone nie istnieją. Wiara w Boga i płynące z niej konsekwencje to chyba coś więcej, prawda? Wierzysz więc jeszcze w cały panteon aniołów, świętych, miejsc istniejących gdzieś w "zaświatach", itd., itp.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ateistą nie był. Czytałeś "Mein Kampf"? Kilka cytatów:


Czytałem inne dokumenty, które mówią ze był ateistą. A sam Hitler o chrześcijaństwie mówił tak: Cytat : Hitler o chrześcijaństwie : " ......jest to najwiekszy nawrot ciemnoty jaki ludzkosc kiedykolwiek przeszła. Narodowemu socjalizmowi nie wolno nasladowac tej zgubnej religii bowiem jest on (nar.socjalizm) zobowiazany nieustannie naukowo rozbudowywac swoja teorie, która jest niczym innym jak hołdem zlozonym rozumowi." "Chrześcijaństwo to wynalazek chorych umysłów. Wojna skończy się któregoś dnia. Wtedy będę uważał, że końcowym zagadnieniem mojego życia stanie się rozwiązanie problemu religii."
Zwalczał wszystko co zagrażało osiągnięcie celów, które wyznaczył. Chyba dla Ciebie ateista to nie tylko ten, kto nie wierzy w chrześcijańskiego Boga? Hitler nie wyznawał Boga chrześcijan, to raczej pewne ale w jakiegoś Boga wierzył jak sam o tym pisze.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Nie do końca i nie jedyną. W samych Niemczech mieli swoich politycznych oponentów (dla nich Niemieccy naziści utworzyli pierwsze obozy koncentracyjne w Dachau, Buchenwaldzie i Sachsenhausen. Przeciwstawiali się też naukowcy, artyści, pisarze - ich również represjonowano, więziono, zabijano. Kościół Katolicki podpisał konkordat z III Rzeszą w 1933 roku, który nigdy nie był anulowany. Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu? Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów. A jaką odpowiedź w 1941 r. otrzymał sekretarz biskupa Berlina, zwracając się do nuncjusza Cesare Orsenigo o interwencję w obronie księży-męczenników skazanych za udzielanie pomocy polskim robotnikom przymusowym w Niemczech? Takie oto słowa:


Adolf Hitler o Piusie XII? To jedyny człowiek, który mi się sprzeciwiał i nigdy nie był posłuszny.
Nie wspomniałem o Piusie XII. Jednak problem nie jest tak jednokolorowy jak to próbujesz przedstawiać. Piszesz, że Hitler wykorzystywał religię, to samo można powiedzieć o ówczesnych hierarchach, że robili to na pokaz (przeciwstawianie się Hitlerowi), a myśleli inaczej i potajemnie przymykali oko na niektóre kwestie. Prawda jest taka, że niektórzy nawet pomagali hitlerowcom i przymykali oczy.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Z iloma ateistami miałeś do czynienia aby tak krzywdząco uogólniać? Wszystko wolno ateistom?


Przecież to są Twoje słowa: sam ateizm wolny jest od jakichkolwiek ideologii, systemów moralnych, czy też amoralnego postępowania. Co ja napisałem krzywdzącego?
Nie zrozumiałeś. Ateizm to jest jedynie brak wiary w Boga i innych bytów nadprzyrodzonych. Ty chcesz mieszać do tego moralność, postępowanie, itd. Ateizm to nie ideologia. Ateista postępuje zgodnie z przekonaniami na bazie przekazanych mu od dziecka wartości (normy, etyka postępowania, moralność, itd.), odnośnie życia w społeczeństwie, z którymi będąc już świadomą jednostką utożsamia się lub nie. Identycznie jest w przypadku osób wierzących. Krzywdząca jest Twoja ocena ateistów, którym wg. Ciebie niby wszystko wolno. Tak więc uważasz, że jeśli ktoś jest ateistą to myśli sobie, że wolno mordować, gwałcić, itp., to jest krzywdząca i infantylna ocena.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Co do racjonalności ateizmu. Ani wiara w Boga, ani też ateizm nie są racjonalne, bo ani jedno, ani drugie nie jest oparte w nowoczesnych, naukowych metodach, ponieważ one są bezradne w próbie odpowiedzi na pytania:
Czy Bóg istnieje?
Czy Bóg nie istnieje?


Dla mnie ważniejsze i naukowe jest to, ze Bóg chodził po ziemi, od tego że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowania materii jest dziełem przypadku. No oczywiście można utrzymywać np. że gromadka szympansów bawiąca się porzuconym laptopem wystuka przypadkowo tekst "Iliady.
Ważniejsze dla Ciebie może być ale z pewnością nie naukowe. Jeśli się z tym nie zgadzasz to przedstaw proszę naukowy dowód, że "Bóg chodził po ziemi".


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 9:18 pm przez merss, łącznie edytowano 2 razy

korekta cytowanego nicka



Pt sie 31, 2018 12:01 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 352
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu?
Aha. Czyli to zdanie, które zacytowałem, powinno brzmieć:
Przypuszczam, że ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP, była ograniczeniem krytyki reżimu
No, ale to wymaga udowodnienia.
Niby dlaczego tak powinno brzmieć? Bo tako rzecze Yarpen Zirgin? Nigdzie nie postawiłem tezy, niczego nie twierdzę, zadałem jedynie pytanie.

Historia to taka specyficzna dyscyplina naukowa. Każdą relację można skwitować:
- konfabulował,
- kłamał,
- nie mówił prawdy ze względu na przywiązanie, przekonanie do...
- ktoś to celowo sfałszował

A gdy kilka relacji pokrywa się ze sobą to:
- spisek!
- nie ma dowodów na to, że się nie mylili,
- mieli do czynienia z przeinaczonymi informacjami,
- opacznie zrozumieli wydarzenia, których byli świadkami.
Zaraz! A na jakiej podstawie wiemy, że byli świadkami? Bo relacjonujący tak piszą? Phi! :|

Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów.

Kto uznaje? Źródła poproszę.

prof. Richard J. Evans napisał(a):
(...)
Nadejście III Rzeszy. Richarda J. Evans.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Aha. Czyli nie uznaje się tylko ja i jeszcze paru gości tak uważa.
Głosisz nieprawdę. Jeśli kilku, czy kilkudziesięciu - to uznaje się, czyli iluś tam uznaje. Bo chyba Yarpen Zirgin nie twierdzi, że aby "uznaje się" było dla niego prawomocne, to musi uznawać cała ziemska populacja?


Pt sie 31, 2018 5:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19674
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu?
Aha. Czyli to zdanie, które zacytowałem, powinno brzmieć:
Przypuszczam, że ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP, była ograniczeniem krytyki reżimu
No, ale to wymaga udowodnienia.
Niby dlaczego tak powinno brzmieć? Bo tako rzecze Yarpen Zirgin? Nigdzie nie postawiłem tezy, niczego nie twierdzę, zadałem jedynie pytanie.

Które jest de facto ukrytą sugestią jak było.

Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów.

Kto uznaje? Źródła poproszę.

prof. Richard J. Evans napisał(a):
(...)
Nadejście III Rzeszy. Richarda J. Evans.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Aha. Czyli nie uznaje się tylko ja i jeszcze paru gości tak uważa.
Głosisz nieprawdę. Jeśli kilku, czy kilkudziesięciu - to uznaje się, czyli iluś tam uznaje.

Nie. Kliku czy kilkudziesięciu to jest ciągle jakaś niewielka grupa. "Uznaje się" dotyczy ogółu lub większości. Na ten moment jesteś Ty i pan R. J. Evans, czyli nadal "ja i jeszcze paru gości tak uważa"


Pt sie 31, 2018 5:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 352
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Aha. Czyli to zdanie, które zacytowałem, powinno brzmieć:
Przypuszczam, że ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP, była ograniczeniem krytyki reżimu
No, ale to wymaga udowodnienia.
WeźSieTato napisał(a):
Niby dlaczego tak powinno brzmieć? Bo tako rzecze Yarpen Zirgin? Nigdzie nie postawiłem tezy, niczego nie twierdzę, zadałem jedynie pytanie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Które jest de facto ukrytą sugestią jak było.
Nie. Jest ukrytą sugestią jak mogło być lub nie musiało być jak sądzą niektórzy.

Yarpen Zirgin napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów.

Kto uznaje? Źródła poproszę.
WeźSieTato napisał(a):
prof. Richard J. Evans napisał(a):
(...)Nadejście III Rzeszy. Richarda J. Evans.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Aha. Czyli nie uznaje się tylko ja i jeszcze paru gości tak uważa.
WeźSieTato napisał(a):
Głosisz nieprawdę. Jeśli kilku, czy kilkudziesięciu - to uznaje się, czyli iluś tam uznaje.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Nie. Kliku czy kilkudziesięciu to jest ciągle jakaś niewielka grupa.
Kryterium ilościowe to wiesz gdzie można włożyć. Czyli potwierdzasz to co napisałem poprzednio o historycznych relacjach, w jaki sposób można je deprecjonować? Jeśli tak, nie ma sensu podawać przykładów (vide Evans). Z ciekawości zapytam jaka liczba zadowoli Yarpena? Miliard, dwa? :?


Pt sie 31, 2018 6:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 2661
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WezSieTato, dla Y. Z. istnieje tylko jedna "prawdziwa" wersja historii - jego wlasna, wiec uwazam ze wpuszczanie sie w jakiekolwiek dyskusje jest strata czasu.


Pt sie 31, 2018 6:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50 ... 70  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: 1antyk i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL