Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 20, 2019 10:24 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 ... 70  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Yarpen Zirgin
W dalszym ciągu mylisz pojęcia. Np. stwierdzenie, że pod mostem w twoim mieście mieszka troll, ale nie da się go zaobserwować ani usłyszeć, bo przyjmuje postać powietrza, kiedy się ktoś zbliża, automatycznie wyklucza możliwość falsyfikacji. Tak samo kiedy stwierdzę, że trzymam w swoim domu ogra, tylko nikomu go jeszcze nie pokazywałem, bo jest zamknięty w piwnicy. Kiedy już do niej schodzisz i niczego takiego nie spotykasz, po czym daję ci wytłumaczenie, że ogr boi się obcych i przenosi się do innego wymiaru - tak samo takie twierdzenie można odrzucić. To samo z żywym Jezusem Chrystusem, który jest niewidzialny i niesłyszalny, a nawet nie zamieszkuje naszej rzeczywistości. Automatycznie wyklucza to falsyfikację. W dwóch pierwszych przypadkach już jakoś nie miałbyś żadnych zahamowań, żeby zakwalifikować to do bajek - natomiast w tym ostatnim mimo, że wyklucza falsyfikację, zaczynasz uprawiać sofistykę lawirując pojęciami, że naukowcy udowodnili nie istnienie czegoś, nagle nie rozróżniając stwierdzeń wykluczających i niewykluczających falsyfikacji.

_________________
Maciej ;)


Wt lip 31, 2018 4:22 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Po raz 9 mamy przykład sofistyki.
Udowodnij więc, że nie istnieje Latający Potwór Spaghetti, Allah, Światowid, Zeus i Hera, która wyszła z jego głowy; Posejdon władający morzami i oceanami; syreny z przygód Odyseusza; minotaury oraz że baśnie Andersena i bajki Disney'a są nieprawdą.
Wniosek? Nie udowadnia się nieistnienia - tylko istnienie, bo jest to błąd logiczny.


W sensie dedukcyjnym (matematycznym) to się w nauce niewiele udowadnia; prowadzi się przecież rozumowania redukcyjne, gdzie z następników (obserwacji, eksperymentów) wnioskujemy o przesłance. Jeśli na jabłko działa grawitacja, to jabłko porusza się w stronę podłogi; zatem jeśli jabłko porusza się w stronę podłogi, to działa grawitacja. (i dla zobrazowania zawodności "dowodu naukowego" wyobraźmy sobie rzut jabłka na podłogę stacji kosmicznej).

W odniesieniu do Boga ateiści cały czas prezentują dowody na Jego nieistnienie i to w sposób dedukcyjny: p->q; ~q->~p ; np. jeśli Bóg jest dobry, to na świecie nie ma zła; skoro nieprawda, że zła nie ma, to nieprawda, że Bóg jest dobry (i dalsze rozumowanie wskazujące na sprzeczność pojęcia Boga, zatem nieistnienie).

Gra się toczy o przesłanki.

A jeszcze "głębiej" o sam stosunek do świata. Bo przecież choćby cytowane zdanie Hawkinga
Cytuj:
Istnieje fundamentalna różnica między religią, która bazuje na racji autorytetu a nauką, która jest oparta na obserwacji i poznaniu. Nauka wygrywa, ponieważ działa
ma charakter "wiary", a nie wiedzy. To jest wartościowanie i wybór (moralność!), który leży u podstaw takiej postawy. Bo niby dlaczego miałoby wygrać to, co działa (nb. przy takich przesłankach wnioski nie są oczywiste - jest kilku agnostycznych/ateistycznych naukowców, którzy nie mają stosunku do religii jak Dawkins czy Hawking i uznają, że religie "działają" i są niezbędne; lub w miękkiej wersji - że nie wiemy, czy społeczeństwa areligijne są lepiej czy gorzej przystosowane).


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 6:23 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Wt lip 31, 2018 4:33 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Jak wyżej: rozróżnienie między twierdzeniem umożliwiającym i nie falsyfikację.
Co to znaczy "ateiści cały czas przedstawiają dowody na nieistnienie Boga"? Czy to nie jest generalizacja bez pokrycia?
W twoim wyobrażeniu chyba nic innego nie robię tylko chodzę z transparentami po ulicy i wrzeszczę, że katole są debilami albo wierzą w głupoty albo rozdaję jakieś ulotki czy krzyczę przez megafon. Jeśli tak to się mylisz.
Ateizm to nie ideologia (również społeczna), misjonarstwo przedstawiania dowodów na nieistnienie tego czy innego bóstwa ani nie dotyczy tematu moralności. To pozycja jednostki równoznaczna z np. noszeniem wąsów, tak samo jak nie istnieje taki sport jak nie-gra w tenisa ani hobby jak nie-zbieranie znaczków, nie ma zawodu jak alekarz i afryzjer albo nauki achemia. Nie istnieje żaden odpowiednik Biblii ani innego kanonu w ateizmie czy papieża w ateizmie. To stwierdzenie: "Boga nie ma" - tyle.
Anawim napisał(a):
A jeszcze "głębiej" o sam stosunek do świata. Bo przecież choćby cytowane zdanie Hawkinga ma charakter "wiary", a nie wiedzy. To jest wartościowanie i wybór (moralność!), który leży u podstaw takiej postawy...

No i po raz 10 mamy sofistykę.
Słownik Języka Polskiego:
Wiedza - "ogół wiadomości zdobytych dzięki badaniom, uczeniu się itp."
Wiara - "przeświadczenie o słuszności czegoś; przekonanie o wartości czegoś; przekonanie, że coś się spełni".
Autorytet - "1. powszechnie uznana czyjaś powaga, wpływ, znaczenie; posłuch, poważanie, szacunek, respekt;
2. człowiek mający duże poważanie ze względu na swą wiedzę lub postawę moralną, stawiany za wzór do naśladowania, mający wpływ na postawy i myślenie innych ludzi; chodząca encyklopedia, augur;
3. ciesząca się dużym szacunkiem instytucja, doktryna, pismo itp.
"
Ekspert - "specjalista, człowiek, który zna się na tym, co robi".
Jest rozróżnienie zarówno między wiedzą a wiarą jak i autorytetem a ekspertem.
Anawim napisał(a):
nie wiemy, czy społeczeństwa areligijne są lepiej czy gorzej przystosowane

Właściwie to są podstawy do stwierdzenia że wzmożona religijność w danym kraju koreluje z wyższym wskaźnikiem patologii społecznych a wskaźniki te maleją w miarę laicyzowania się krajów (badanie przeprowadzone przez amerykańskiego paleontologa George'a Paula na podstawie statystyk ONZ: "Cross-National Correlations of Quantifiable Societal Health with Popular Religiosity and Secularism in the Prosperous Democracies", Journal of Religion & Society, 2005): http://moses.creighton.edu/jrs/2005/2005-11.pdf

_________________
Maciej ;)


Wt lip 31, 2018 5:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Jak wyżej: rozróżnienie między twierdzeniem umożliwiającym i nie falsyfikację.

A masz problem z utrzymywaniem twierdzeń niepodlegających falsyfikacji?


NowyLogin napisał(a):
Co to znaczy "ateiści cały czas przedstawiają dowody na nieistnienie Boga"? Czy to nie jest generalizacja bez pokrycia?
W twoim wyobrażeniu chyba nic innego nie robię tylko chodzę z transparentami po ulicy i wrzeszczę, że katole są debilami albo wierzą w głupoty albo rozdaję jakieś ulotki czy krzyczę przez megafon. Jeśli tak to się mylisz.
Ateizm to nie ideologia (również społeczna), misjonarstwo przedstawiania dowodów na nieistnienie tego czy innego bóstwa ani nie dotyczy tematu moralności. To pozycja jednostki równoznaczna z np. noszeniem wąsów, tak samo jak nie istnieje taki sport jak nie-gra w tenisa ani hobby jak nie-zbieranie znaczków, nie ma zawodu jak alekarz i afryzjer albo nauki achemia. Nie istnieje żaden odpowiednik Biblii ani innego kanonu w ateizmie czy papieża w ateizmie. To stwierdzenie: "Boga nie ma" - tyle.

Gdyby tak było, to byśmy nie prowadzili tej dyskusji, a ty byś się nie określał jako ateista. Tak, jak nie określasz się mianem afryzjera, gdy spotkasz fryzjera, co nie?

NowyLogin napisał(a):
No i po raz 10 mamy sofistykę.

Napisałem o zdaniu Hawkinga. Uważasz, że ma ono charakter wiedzy? Dlaczego?
Albo inaczej: czy Twoje rozróżnianie twierdzeń na wiarę i wiedzę ma charakter wiary czy wiedzy (i dlaczego)? :)

NowyLogin napisał(a):
Właściwie to są podstawy do stwierdzenia że wzmożona religijność w danym kraju koreluje z wyższym wskaźnikiem patologii społecznych a wskaźniki te maleją w miarę laicyzowania się krajów (badanie przeprowadzone przez amerykańskiego paleontologa George'a Paula na podstawie statystyk ONZ

Pytanie tylko, czy koreluje z efektywniejszym przekazywaniem genów. ;) Ja osobiście obstawiam, że zlaicyzowani Szwedzi nie mają najmniejszych szans w zetknięciu z religijnymi muzułmanami.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 6:25 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Wt lip 31, 2018 6:27 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Anawim napisał(a):
MaciejMusial napisał(a):
Ateizm (...) To stwierdzenie: "Boga nie ma" - tyle.

Gdyby tak było, to byśmy nie prowadzili tej dyskusji, a ty byś się nie określał jako ateista. Tak, jak nie określasz się mianem afryzjera, gdy spotkasz fryzjera, co nie?

A co odgórnie to determinuje? Może po prostu wchodzę sobie na forum, bo jestem ciekawski? To jakieś niespotykane, że ludzie rozmawiają? Może lubię sobie główkować? A może mi się nudzi? Jest 1000 innych możliwości. Czy ja kogoś nawracam? Fakty same się wybronią.

Anawim napisał(a):
Napisałem o zdaniu Hawkinga. Uważasz, że ma ono charakter wiedzy? Dlaczego?

Wiedzy, ale nie odgórnego, niepoznanego i nieweryfikowalnego dogmatu. Jak już mówiłem, według Słownika jest rozróżnienie między autorytetem - kimś lub czymś, kogo lub co trzeba albo wypada szanować, wzorować się na nim (lub na tym), kultywować, bo robi coś konkretnego albo posiada jakąś wiedzę, a ekspertem - kimś, kto ma wiedzę w danym temacie. Dlatego nie poczuwam się do tego, że kogoś w pewnym stopniu bezrefleksyjnie naśladuję i przyjmuję na wiarę słowa jak u wyroczni. Łatwiej, kiedy sprecyzowałem po raz 11?

Anawim napisał(a):
Albo inaczej: czy Twoje rozróżnianie twierdzeń na wiarę i wiedzę ma charakter wiary czy wiedzy (i dlaczego)? :)

Wiedzy, bo tak - po raz 12 - mówi Słownik Języka Polskiego, którego uczymy się używać od podstawówki.

Anawim napisał(a):
Pytanie tylko, czy koreluje z efektywniejszym przekazywaniem genów. ;) Ja osobiście obstawiam, że zlaicyzowani Szwedzi nie mają najmniejszych szans w zetknięciu z religijnymi muzułmanami.

Zgoda. Tylko to już nie jest laicyzm, a zmierzanie w drugą stronę ku teokracji. Gdyby był to kraj laicki, to nie zgadzał by się na ewangelizację Koranem.

_________________
Maciej ;)


Wt lip 31, 2018 7:26 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
A co odgórnie to determinuje? Może po prostu wchodzę sobie na forum, bo jestem ciekawski? To jakieś niespotykane, że ludzie rozmawiają? Może lubię sobie główkować? A może mi się nudzi? Jest 1000 innych możliwości. Czy ja kogoś nawracam? Fakty same się wybronią.

W sumie racja. Pamiętam, jak razu pewnego wszedłem na forum fryzjerów, i twierdziłem tylko, że nie jestem fryzjerem. Albo to był sen.

NowyLogin napisał(a):
Wiedzy, ale nie odgórnego, niepoznanego i nieweryfikowalnego dogmatu.

Ok, wg mnie stwierdzenie: nauka wygrywa, ponieważ działa, nie jest wiedzą; jest to sąd wartościujący.

NowyLogin napisał(a):
Wiedzy, bo tak - po raz 12 - mówi Słownik Języka Polskiego, którego uczymy się używać od podstawówki.

Liczyłem, że chociaż podasz jakąś metodę falsyfikacji tego poglądu, że twierdzenia dzielą się na wiarę i wiedzę.

NowyLogin napisał(a):
Zgoda. Tylko to już nie jest laicyzm, a zmierzanie w drugą stronę ku teokracji. Gdyby był to kraj laicki, to nie zgadzał by się na ewangelizację Koranem.

A gdyby Polska była krajem prawdziwie komunistycznym, to wszyscy by się kochali jak bracia i cieszyli sprawiedliwością społeczną.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 6:26 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Wt lip 31, 2018 7:48 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Anawim napisał(a):
W sumie racja. Pamiętam, jak razu pewnego wszedłem na forum fryzjerów, i twierdziłem tylko, że nie jestem fryzjerem. Albo to był sen.
Może chce się po prostu czegoś dowiedzieć albo nauczyć dla własnego pożytku albo wyrobionej opinii? Bo ty już w przeciwieństwie do mnie nie tylko coś tam sobie stwierdzasz, tylko podzielasz szeroki, zorganizowany i zinstytucjonalizowany system wierzeń i praktyk wpływający na ogół (np. kulturowo, prawnie albo politycznie).
Anawim napisał(a):
Ok, wg mnie stwierdzenie: nauka wygrywa, ponieważ działa, nie jest wiedzą; jest to sąd wartościujący.
Ja bym powiedział że to jest po prostu fakt. Jak chcesz wiedzieć więcej to pytaj. Albo zrób listę wynalazków będących dziełem religii, a potem skonfrontuj je z wynalazkami będącymi dziełem nauki i pomyśl z ilu korzystasz na co dzień. Mnie interesują tylko fakty a nie widzimisię, gdyby to religia górowała pod tym względem nad nauką to tez by było OK, ale trzeba być obiektywnym i jak do tej pory jest na odwrót.

_________________
Maciej ;)


Wt lip 31, 2018 11:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Może chce się po prostu czegoś dowiedzieć albo nauczyć dla własnego pożytku albo wyrobionej opinii? Bo ty już w przeciwieństwie do mnie nie tylko coś tam sobie stwierdzasz, tylko podzielasz szeroki, zorganizowany i zinstytucjonalizowany system wierzeń i praktyk wpływający na ogół (np. kulturowo, prawnie albo politycznie).

Mój wybór. Zgodnie z Twoim podejściem (które zresztą podzielam), wierzenie nie wnosi wiedzy. Zatem dzięki wierze niczego się nie dowiaduję, tylko decyduję się uznać za prawdziwe coś, co inaczej, niż poprzez akt wiary, jest niepoznawalne. Wiara nie ogranicza więc mojego poznania, wręcz przeciwnie, rozszerza. Przecież ja mogę się dowiedzieć tego wszystkiego, czego i Ty się dowiadujesz, prawda? A Ty, nie wierząc, nie możesz poznać niczego, co wykracza poza wiedzę.

Ale dość łatwo zbyłeś moje pytanie o falsyfikację Twojego twierdzenia, że twierdzenia dzielą się na wiedzę i wiarę. A wypadałoby coś powiedzieć, skoro mierzi Cię niefalsyfikowalna wiara w trolla w piwnicy.

NowyLogin napisał(a):
Ja bym powiedział że to jest po prostu fakt. Jak chcesz wiedzieć więcej to pytaj. Albo zrób listę wynalazków będących dziełem religii, a potem skonfrontuj je z wynalazkami będącymi dziełem nauki i pomyśl z ilu korzystasz na co dzień. Mnie interesują tylko fakty a nie widzimisię, gdyby to religia górowała pod tym względem nad nauką to tez by było OK, ale trzeba być obiektywnym i jak do tej pory jest na odwrót.

Z pewnością posługujesz się faktami. Ale kryteria oceny już nie są faktem, je dobierasz arbitralnie. I to jest właśnie ocena. Ja proponuję zastosować inne kryterium - ewolucyjne. Statystyczna liczba dzieci wśród niereligijnych naukowców i ludzi religijnych, jako miara działania.
Osobiście nie widzę powodu takiego przeciwstawiania nauki i religii. Nauka powstawała w społecznościach religijnych, dość przeczytać choćby Principia Newtona, które są przecież traktem filozoficzno-teologiczno-naukowym. Nie znamy społeczności areligijnej, w której nauka również się samorzutnie rozwinęła. Nie znamy również społeczności, która odchodząc od religii, przetrwała. Być może nauka zastąpi religię; choć wg mnie to utopijna wizja, w której potrzeby religijne są zaspokojone w inny sposób; być może działa to wśród jednostek o specyficznych cechach (np. naukowcy), ale nie wśród większości ludzi.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 6:28 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 01, 2018 9:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2976
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
I w tym momencie można wyciągnąć jakiś wniosek, o ile ktoś lubi premyślenia. Bóg jako byt, niezależnie czy jest, czy go nie ma jest niezbędny ludziom. Dlatego jest niezbędny że i tak ludzie sobie go wymyślą, zwykle w niezbyt sensowny sposób. Tu zaznaczam że w Boga trzeba wierzyć, czy on jest czy go po prostu nie ma. Jeśli nie w Boga, to w naukę to w wiedzę. Dawniej bogiem było słońce, w to wierzono.
No i teraz tak nawet jeśli się wierzy w takie sprawy czy dowolne inne, to nie sprawia to zaraz że one istnieją. No ale jeśli w coś wierzymy, to dążymy do tego by to coś miało widzialną postać. Tak jest w przypadku każdej wiary. I tak w jednym przypadku by coś przybrało postać widzialną, trzeba to zmajstrować. W innym przypadku, wystarczy tylko to odkryć. To wszystko jednak ma rodowód poprzez wiarę choć na chwilę. Teraz potem - w co najpierw wierzymy nie ma znaczenia, bo coś odkryliśmy, wymyśliliśmy.

Skąd to się bierze?
Ludzkie myślenie musi mieć jakąś podstawę. Pierwszy powód by w ogóle myśli zaczęły powstawać w głowie, jest tu to podstawą wszystkiego z myśleniem związanego. Inaczej to najczęściej jest relaks statyczny, bez myślenia. Krótko w tym czasie jest pustka w głowie. Podobna do tej jak ktoś nas chuknie w głowę. Inny powód ale taki sam efekt. Tu bardzo wyraźnie widać sens wiary. Tu bardzo wyraźnie widać potrzebę uczenia wiary ludzi. By mógł powstawać większy ogólny rozwój intelektualny, rozwój ludzkiego myślenia. Tu ani ja ani nikt inny niczego nieznanego w wierze nie wymyślił. To odkryto już dawno temu, to nadal jest konieczne by wzmocnić ludzkie dziełania. Temu to również teraz służy. Bo i teraz by to sprawdzić czy tak jest, sprawdzić to można na kimś innym. Uwaga nie zawdze będzie ten ktoś nam za to wdzięczny. Może nas za to znienawidzić, ryzyko wiielkie. Dlatego lepiej już nie sprawdzać, a kierując się rozsądkiem, uznać samą wiarę kiedyś ukształtowaną za bezdyskusyjny sposób na lepsze życie. Zachęcam do takich założeń.

Dla tych co jednak rozsądni nie są, wolą ryzykować, powiem tak. Możecie to sprawdzić czy ludzie z natury chcą mieć powód do własnego myślenia. Wystarczy znaleźć kogoś kto myśli że sam z siebie ma właściwe myślenie. Wystarczy tylko pomóc jemu w jego myśleniu w taki sposób. Że zachęcamy go do kontynuacji jego myślenia. Asystując i zachęcając go do tego. A potem zobaczyć co z tego wyniknie. Jeśli da radę to swe wywody wypowie do końca. Na końcu wyjdzie praktyczna informacja, która coś wnosi innym do ich życia. Mogą polegając na niej coś użytecznego czynić. Takie są owoce udanego myślenia. Lecz bywa też i tak, że osoba się gubi we władnym myśleniu, choć sądziła że wie. Niestety prawdą jest że nie wie, a tylko tak sądziła. Wtedy najlepiej się do tego przyznać, wystarczy że przed sobą. Przed innymi to tylko było by mile widziane. Tak wygląda powód do tego, by uczyć ludzi myśleć przez wiarę. Powód który można samemu zweryfikować. Zweryfikować też można w inny przyziemny sposob. Dając danej osobie pieniądze. Przyzwyczai się do tego, bedzie myślała o tym że tak trzeba, że to naturalne. A sami wiecie jak trudno się zdobywa pieniądze. Sami wiecie że bez myślenia, więc uczenia i wymagania myślenia od innych osób nie da się po prostu unieść naszego życia. Bo ci inni nas oskubią do końca. Będziemy przez to cierpieć. Bo nam zabraknie. Nawet gdy to oskubanie nie będzie miało perfidnych oznak ich planu. To i tak to niczego nam nie da, będzie to dla nas trudne przeżycie.
Tak to wygląda.
Czy nadal uważacie że trzeba nauczanie wiary dyskwalifikować, z uwagi na to że to banialuk czy wymysł bez sensu?
Ciekaw jestem waszych przemyśleń.
Zwłaszcza od tych osób, które zdradziły się z tym że. Wiedzą lepiej od wierzących po co ta wiara jest.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr sie 01, 2018 10:42 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
witoldm napisał(a):
I w tym momencie można wyciągnąć jakiś wniosek, o ile ktoś lubi premyślenia. Bóg jako byt, niezależnie czy jest, czy go nie ma jest niezbędny ludziom. Dlatego jest niezbędny że i tak ludzie sobie go wymyślą, zwykle w niezbyt sensowny sposób.

Zgadza się , dlatego powstają nowe religie teraz , za 1000 lat też będą powstawać.
Pewnie że Scjentologia jest inna od Katolicyzmu , Islamu czy czegoś tam . Ale wyznawcy , potrzeba religijna jest taka sama- to się nie zmienia. Jak mówi wikary "sztuka jest sztuka".


Śr sie 01, 2018 12:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13773
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Nie zastanawia Was, skąd ta potrzeba religijna?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sie 01, 2018 12:20 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Barney napisał(a):
Nie zastanawia Was, skąd ta potrzeba religijna?

Tylko po tu tu siedzę -dla tego pytania .


Śr sie 01, 2018 12:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Nie zastanawia Was, skąd ta potrzeba religijna?

Tylko po tu tu siedzę -dla tego pytania .

Z pewnoscia rozumiesz dlaczego 2+2=4 a nie 5.
Jesli nie to nie zrozumesz takze wiary.


Śr sie 01, 2018 12:45 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 201
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Nie zastanawia Was, skąd ta potrzeba religijna?

Tylko po tu tu siedzę -dla tego pytania .

o. Bocheński twierdził (na swoim przykładzie nawrócenia z agnostycyzmu, oraz znanych sobie przypadkach innych nawróceń wśród naukowców), że przed aktem wiary pojawiła się u niego pewna racjonalna hipoteza religijna:
gdybym przyjął tę oto wiarę, to wszystkie moje doświadczenia zostałyby uporządkowane (czy bardziej poetycko - życie nabrałoby sensu).
Zakładałoby to pewną potrzebę uzasadnienia własnej egzystencji. Zapewne można to też osiągnąć w sposób inny niż przyjmując wiarę religijną. Wydaje mi się, że każdy, choćby implicite, jakąś hipotezę stawia i jakąś decyzję podejmuje (choćby to było dobro własne lub bliskich, pomyślność społeczeństwa). Większość ludzi próbuje dać ostateczną odpowiedź , i, co najmniej, choć nie uznają osobowego Boga, to uznają istnienie nieosobowej siły wyższej, racjonalności świata czy logosu.


Śr sie 01, 2018 3:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Anawim napisał(a):
Większość ludzi próbuje dać ostateczną odpowiedź , i, co najmniej, choć nie uznają osobowego Boga, to uznają istnienie nieosobowej siły wyższej, racjonalności świata czy logosu.

Tak jest nawet wśród ateistów , niby Boga nie ma , ale po śmierci dowiemy się co i jak.
Dla mnie to farbowany lis , a nie ateista, po śmierci niczego się nie dowiem ( bo nie istnieje). Ale nie ma się co czepiać . Ateista wywodzi się z dawnych czasów (sama nazwa ) . Czyli oznaczało to kogoś nie wierzącego w boga tubylców. Z rozpędu w Polsce tak się podchodzi do ateisty nadal , czyli w nawiązaniu do Katolicyzmu. Nie ma potrzeby stwarzać nowego słowa typu ultra -hiper -ateista .Można go stopniować np.mocny ateizm materialistyczny -lub coś takiego.
Natomiast cały czas zostaje pytanie , dlaczego jeden wierzy , inny nie . Bogowie mnie nie interesuj -bo nie ma to wpływu . Czyli Bóg jest - ateiści też . I odwrotnie boga nie ma istnieją wierzący.


Śr sie 01, 2018 4:49 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 ... 70  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL