Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lut 23, 2020 4:35 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32 ... 70  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1935
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW napisał(a):
Ty na prawdę wystawiasz o sobie bardzo kiepskie świadectwo

Podobno ostatnim ktory potrafil spojnie przedstawiac swoje poglady byl w Polsce Stanislaw Lem. Troche liczylem poczatkowo na Luki dokad nie zaczal powolywac sie na argumenty typu - ksiadz ukradl rower. Nasz przyjaciel wystawia kiepskie swiadectwo prawie od poczatku. Nudy.


N sie 12, 2018 4:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9610
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Offtop o ewolucji przeniesiono na prośbę Wespecjanina do TE bajki dla dorosłych.
viewtopic.php?f=12&t=23374&start=2130

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N sie 12, 2018 7:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW napisał(a):
Ty na prawdę wystawiasz o sobie bardzo kiepskie świadectwo.. Było o tym, ale wolisz strzelać focha..
No właśnie, co było? Napisałeś tylko, że Kościół ma rację a inni nie, czyli dalej załatwiasz sprawę na gębę na zasadzie "tak jest i już" a to nie ze mną, bo nie jestem ślepo potakującym na wszystko pieskiem samochodowym i nie kwalifikuje się to pod merytoryczny sposób prowadzenia dyskusji. To nie jest argument. Zresztą jak byś nie zauważył do tego już się odniosłem jeden post niżej pod twoim w linku, który właśnie wkleiłeś, ale najwyraźniej muszę ponowić prośbę o wskazanie weryfikowalnego dowodu w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych na natchnienie Duchem Św. Papieża i jego świty interpretatorów i doktorów a nie właśnie Mormonów, Baptystów, Świadków Jehowy, Prawosławnych etc. Stwierdzenie bez dowodów równie dobrze bez dowodów może zostać odrzucone na zasadzie vice versa.
PeterW napisał(a):
Jockey już Ci napisał o tym, ale Ty nadal swoje..
No właśnie, co napisał? W dalszym ciągu nie zostało mi konkretnie wskazane, w którym miejscu kogoś personalnie zaatakowałem i obraziłem, przeciwnie - chyba cztero czy pięciokrotnie zacytowałem cię jako moderatora katolickiego forum jak witasz gości używając słów na g i na d.
PeterW napisał(a):
No cóż.. Upośledzona inteligencja emocjonalna?
Chyba musisz sobie wymyślić inną nazwę niż "Chrześcijanin", bo chyba czytaliśmy inne książki i bywaliśmy na innych kazaniach.
PeterW napisał(a):
Acha.. Nauka to taka nadzwyczajna istota, która myśli (za Ciebie) i się wybrania? Jakie masz kompetencje do rozstrzygnięcia, czy dany artykuł naukowy jest coś wart, czy nie? Zetknąłeś się z polemiką naukową, albo negatywną reakcją na jakiś recenzowany artykuł naukowy?
Czytasz biegle literaturę naukową (recenzowane publikacje), czy tylko nagłówki w prasie codziennej i to uważasz za naukę?
1. Więc ponawiam postulat i w twoim przypadku: Po co ci komputer? Wyrzuć. Przecież to dzieło nauki.
2. Wskaż konkretnie, w którym miejscu porównałem naukę do jakiejś "nadzwyczajnej istoty".
sam2 napisał(a):
Manipulujesz obrazajac innych (...)
Ponawiam więc prośbę o wskazanie konkretnie, w którym miejscu kogoś personalnie zaatakowałem i obraziłem, bo nie zgodzenie się z czymś i swoje własne zdanie nie jest obrazą ani atakiem.
sam2 napisał(a):
celowo manipulujac wypowiedziami innych.
Wskaż konkretnie, w którym miejscu cokolwiek zmanipulowałem? Cytowanie jest manipulacją? Od kiedy?
Słownik po raz 25: Cytować - "dokładnie przytaczać w swojej wypowiedzi lub tekście słowa innej wypowiedzi lub fragmentu tekstu".
Manipulacja - "wpływanie na poglądy i zachowania innych osób poza ich świadomością dla osiągnięcia własnych celów".
sam2 napisał(a):
Jesli uwazasz nauke za swoja wyrocznie to wyjasnij mi jak wedlug tej twojej nauki Egipcjanie kuli granitowe bloki miedzianymi dlutami?
Po co mnie pytasz, skoro jestem rzekomo manipulatorem, agresorem i ateistą? Przecież na to pytanie odpowiedzi udzieli ci pierwszy lepszy ksiądz albo pastor: Bóg jest odpowiedzią na wszystkie pytania.
Anawim napisał(a):
Non sequitur. Robisz niechlujne wnioskowania, co jest irytujące.
Znów mechanizm wyparcia. Czyli twoja zacytowana wypowiedź czarno na białym nie jest twoja? To w takim razie czyja? Moja? :roll: A innych katolików? Ja im się ukradkiem włamałem na konta i nawypisywałem te rzeczy, żeby je zacytować? :D :roll: Czego innego dotyczy udokumentowana liczba wzajemnie sprzecznych we wnioskach denominacji niż udokumentowanej liczby wzajemnie sprzecznych we wnioskach denominacji? :roll: Które konkretnie udokumentowane i zweryfikowane fakty wskazują, że chrześcijanie są ze sobą zgodni? :roll: Druga Księga Machabejska jest częścią Biblii czy nią nie jest? :D Może w tej kwestii Chrześcijanie są zgodni co do kanonu biblijnego? No bo chyba nie są, a skoro nie, to znaczy, że tego kanonu jednak bezspornie nie uzgodnili :D Albo Biblia jest natchniona i nieomylna, albo nie - chyba, że Duch Św. jest niezdecydowany i zmienia zdanie :D
Anawim napisał(a):
Dam przykład naukowca stawiającego hipotezy co do tego, w jaki sposób powstało życie na Ziemi. Otóż jest on mocno przekonany do swoich racji, podaje argumenty itd., pomimo tego, że jest szereg konkurencyjnych hipotez, a nikt nie ma na tyle silnych argumentów, by przekonać pozostałych.
Z wiarą jest oczywiście inaczej - wiara daje zasadniczo 100% pewność wierzącemu, wręcz wymaga takiej pewności, czyli po prostu niezachwianej wiary. Nie wynika to z mocy argumentów, "dowodów", bo one są zasadniczo słabe i nie przekonają niewierzącego. Wiara jest uznaniem za prawdziwe objawienia pod naciskiem woli - stąd ta "siła".
Znów piszesz to, co ci w danej sytuacji pasuje. Najpierw napisałeś, że podejście katolickie jest pragmatyczne (viewtopic.php?f=12&t=28231&start=375):
Cytuj:
Katolicy uznają biblię za natchnione księgi i prawdziwe w JAKIMŚ sensie. Niekiedy będzie do sens dosłowny, niekiedy przenośny, niekiedy typiczny itd. Podejście jest pragmatyczne, jak pisał Augustyn - utrzymujemy prawdziwość sensu dosłownego, do momentu, kiedy rzeczy poznawalne naturalnym rozumem nie będą z tym sprzeczne. I tak dziś nikt (lub mało kto) nie uznaje za prawdziwe, że są jakieś zawory niebios, fundamenty ziemi itd. w takim sensie, w jakim przyjmowali to natchnieni autorzy czy ludzie wierzący na przestrzeni wieków.
Słownik po raz 26:
Pragmatyzm - "postawa życiowa polegająca na trzeźwej ocenie sytuacji i podejmowaniu wyłącznie działań, które zapewniają skuteczność; realizm."
Teraz nagle sobie stwierdzasz, że jako katolik uznajesz również moc wiary.
Słownik po raz 27:
Wiara - "przeświadczenie o słuszności czegoś; przekonanie o wartości czegoś; przekonanie, że coś się spełni".

To w końcu katolicyzm opiera się na pragmatyzmie czy na wierze? Przypominam, że nie możesz sobie uznawać jednego i drugiego w zależności od wygody, bo z kolei inni katolicy stwierdzili, że w katolicyzmie obowiązuje absolutyzm moralny w kwestiach zbawienia i niedopuszczalna jest zasada skuteczności (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=75):
BiałyKarzeł napisał(a):
w Katolicyzmie obowiązuje absolutyzm moralny w kwestiach dążenia człowieka do zbawienia.
Wespecjan napisał(a):
Jesteśmy katolikami (...) więc nie uznajemy zasady cel uświęca środki.
Po raz trzeci też powołam się na Pismo Św.:
Mt 7:13: "Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!".
Ps 119:89: "Słowo twoje trwa na wieki, niewzruszone jak niebiosa".
Iz 40:8: "Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki."

Niczego sobie tu nie wymyślam - ja tylko i wyłącznie cytuję :D :D
Anawim napisał(a):
Ok, to napiszę inaczej: odbieram Twoje wpisy jako nieżyczliwe. Oczywiście to tylko moje subiektywne odczucie...
Dziękuję, już rozumiem. :D
Anawim napisał(a):
No ale jeśli w danej sytuacji wybieram działanie, które jest skuteczne, to nie znaczy, że muszę czynić coś niemoralnego. Nie zawsze (wg mnie nawet nieczęsto - na szczęście!) skuteczność pociąga za sobą konieczność niegodziwych czynów. Czyli znowu "nie wynika", niepotrzebna generalizacja.
Chodzi o konsekwencję w działaniu, jeśli np. wiara zgodnie z kazaniem na górze każe ci nadstawić drugi policzek, albo cierpieć prześladowanie dla sprawiedliwości czyli przekładając to na współczesne realia zginąć za wiarę z rąk islamisty, który bierze cię jako zakładnika, to według świętej księgi masz się poddać i nie rewanżować za wyrządzoną krzywdę próbując się bronić i autora nie interesuje, że jest to nieskuteczne bo mogłeś np. pożyć dłużej i zająć się rozpowszechnianiem chrześcijaństwa, żeby miało na świecie więcej wyznawców i nie zalał nas islam. Jeśli nie słuchasz autora to z punktu widzenia chrześcijaństwa postępujesz niemoralnie, bo jak mówi autor: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". To nie jest generalizacja, tylko tak twierdzi chrześcijaństwo.
Anawim napisał(a):
Człowieku! Napisałeś, że teoria naukowa (...)
Więc ponawiam postulat i w twoim przypadku: Po co ci komputer? Wyrzuć. Przecież to dzieło nauki.
Jockey napisał(a):
PeterW napisał(a):
przepraszam napisał(a):
A jedyna sensowna odpowiedź w ramach nauki to 'ewolucja' i tyle. I z góry przepraszam, że się wcinam.


Hm.. Czyli nie "Bóg tak chciał", ale "Ewolucja tak chciała"? Powalający argument.. :roll:

Jako podsumowanie można parafrazować tekst z piosenki Jacka Kaczmarskiego „Epitafium dla Brunona Jasińskiego”
Każdy ma Boga takiego na jakiego zasłużył.
Więc ponawiam postulat i w twoim przypadku: Po co ci komputer? Wyrzuć. Przecież to dzieło nauki.

_________________
Maciej ;)


Pn sie 13, 2018 8:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Jesteśmy katolikami (...) więc nie uznajemy zasady cel uświęca środki.
Po raz trzeci też powołam się na Pismo Św.:
Mt 7:13: "Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!".
Ps 119:89: "Słowo twoje trwa na wieki, niewzruszone jak niebiosa".
Iz 40:8: "Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki."

Niczego sobie tu nie wymyślam - ja tylko i wyłącznie cytuję :D

Ale po co mi to cytujesz, nie rozumiem co chcesz powiedzieć co to ma do rzeczy że katolik nie może stosować zasady "cel uświęca środki". Wyjaśnij mi jak krowie na granicy.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:19 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pn sie 13, 2018 8:29 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Nie mówię do ciebie tylko cytuję twoją wypowiedź dla uzasadnienia tezy innemu rozmówcy :D Łatwiej? :roll:

_________________
Maciej ;)


Pn sie 13, 2018 8:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 261
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Albo Biblia jest natchniona i nieomylna, albo nie - chyba, że Duch Św. jest niezdecydowany i zmienia zdanie

Napisałem, co katolicy uważają na temat biblii. Twoje zarzuty wskazują na to ,że nie przyswoiłeś.


NowyLogin napisał(a):
Znów piszesz to, co ci w danej sytuacji pasuje. Najpierw napisałeś, że podejście katolickie jest pragmatyczne (viewtopic.php?f=12&t=28231&start=375):

Napisałem, że podejście Augustyna było takie w odniesieniu do konkretnego problemu.

NowyLogin napisał(a):
To w końcu katolicyzm opiera się na pragmatyzmie czy na wierze? Przypominam, że nie możesz sobie uznawać jednego i drugiego w zależności od wygody, bo z kolei inni katolicy stwierdzili, że w katolicyzmie obowiązuje absolutyzm moralny w kwestiach zbawienia i niedopuszczalna jest zasada skuteczności (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=75):


Absolutyzm moralny określa granice dla godziwości czynu. W tych granicach można wybierać dowolnie, również pragmatycznie, np. lekarz, który spośród godziwych terapii wybiera najskuteczniejszą.
Zresztą Ty zapewne też w ten sposób wybierasz, co najwyżej inaczej określasz godziwość czynów. Np. nie zabijesz człowieka, który hałasuje w nocy utrudniając sen, choć niewątpliwie byłoby to skuteczne rozwiązanie.


NowyLogin napisał(a):
Jeśli nie słuchasz autora to z punktu widzenia chrześcijaństwa postępujesz niemoralnie, bo jak mówi autor: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". To nie jest generalizacja, tylko tak twierdzi chrześcijaństwo.

Chrześcijanie mają na ten temat sprzeczne poglądy. Katolicy nie mają takich, jak Ci się wydaje, co powyżej opisałem, ale, jak widzę, dalej dyskutujesz z tym, co Ci się wydaje o katolicyzmie.


NowyLogin napisał(a):
Więc ponawiam postulat i w twoim przypadku: Po co ci komputer? Wyrzuć. Przecież to dzieło nauki.

Czy Ty uważasz, że ja nie poważam nauki? Wręcz przeciwnie - bardzo lubię. Właśnie próbuję Ci wybić wiarę w Twoje błędne przekonania na temat nauki i w to miejsce wprowadzić trochę wiedzy. Teorii naukowych się nie falsyfikuje. Nauka posługuje się również wieloma niefalsyfikowalnymi tezami.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:21 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pn sie 13, 2018 10:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5180
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
PeterW napisał(a):
Ty na prawdę wystawiasz o sobie bardzo kiepskie świadectwo.. Było o tym, ale wolisz strzelać focha..
No właśnie, co było? Napisałeś tylko, że Kościół ma rację a inni nie, czyli dalej załatwiasz sprawę na gębę na zasadzie "tak jest i już" a to nie ze mną, bo nie jestem ślepo potakującym na wszystko pieskiem samochodowym i nie kwalifikuje się to pod merytoryczny sposób prowadzenia dyskusji.
To nie jest argument. Zresztą jak byś nie zauważył do tego już się odniosłem jeden post niżej pod twoim w linku, który właśnie wkleiłeś, ale najwyraźniej muszę ponowić prośbę o wskazanie weryfikowalnego dowodu w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych na natchnienie Duchem Św. Papieża i jego świty interpretatorów i doktorów a nie właśnie Mormonów, Baptystów, Świadków Jehowy, Prawosławnych etc. Stwierdzenie bez dowodów równie dobrze bez dowodów może zostać odrzucone na zasadzie vice versa.


Czytasz niewyraźnie, czy jednak rżniesz głupa? - Nie odpowiadaj - to pytanie retoryczne.


Cytuj:
PeterW napisał(a):
Jockey już Ci napisał o tym, ale Ty nadal swoje..
No właśnie, co napisał?


Może jednak zmuś się i przeczytaj?

Cytuj:
W dalszym ciągu nie zostało mi konkretnie wskazane, w którym miejscu kogoś personalnie zaatakowałem i obraziłem


Czyli jednak zaburzenia inteligencji emocjonalnej. Nie wiem czy się to leczy, ale cóż..


Cytuj:
, przeciwnie - chyba cztero czy pięciokrotnie zacytowałem cię jako moderatora katolickiego forum jak witasz gości używając słów na g i na d.

Proszę o dosłowny cytat co to za słowa na g i na d użyłem, albo nie łżyj.


Cytuj:
PeterW napisał(a):
No cóż.. Upośledzona inteligencja emocjonalna?
Chyba musisz sobie wymyślić inną nazwę niż "Chrześcijanin", bo chyba czytaliśmy inne książki i bywaliśmy na innych kazaniach.

Jedyna odpowiedź może być tylko "masaj"

Cytuj:

PeterW napisał(a):
Acha.. Nauka to taka nadzwyczajna istota, która myśli (za Ciebie) i się wybrania? Jakie masz kompetencje do rozstrzygnięcia, czy dany artykuł naukowy jest coś wart, czy nie? Zetknąłeś się z polemiką naukową, albo negatywną reakcją na jakiś recenzowany artykuł naukowy?
Czytasz biegle literaturę naukową (recenzowane publikacje), czy tylko nagłówki w prasie codziennej i to uważasz za naukę?
1. Więc ponawiam postulat i w twoim przypadku: Po co ci komputer? Wyrzuć. Przecież to dzieło nauki.

Serio? Nauki? Jak nauka może cośkolwiek zrobić? No chyba że jest osobą, która coś tworzy, np. komputer...

Cytuj:
2. Wskaż konkretnie, w którym miejscu porównałem naukę do jakiejś "nadzwyczajnej istoty".

No chociażby teraz - nauka stworzyła komputer... Dokładnie napisałeś:
Cytuj:
po co ci komputer? Wyrzuć. Przecież to dzieło nauki.

Chętnie się dowiem kim jest nauka, która tworzy różne rzeczy. Mój komputer kupiłem w sklepie, a Ty?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:23 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Wt sie 14, 2018 12:37 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Anawim napisał(a):
Napisałem, co katolicy uważają na temat biblii. Twoje zarzuty wskazują na to ,że nie przyswoiłeś.
A na podstawie czego uważają? Na podstawie wiary czy pragmatyzmu? Bo chrześcijaństwo nie dopuszcza jednocześnie jednego i drugiego, jeżeli uważasz, że jest inaczej to mówisz to, co ci w danej sytuacji pasuje żeby wyjść z twarzą.
Anawim napisał(a):
Napisałem, że podejście Augustyna było takie w odniesieniu do konkretnego problemu.
No właśnie. Problemu interpretowania Biblii - raz jest metaforycznie, raz dosłownie, a raz ćwierć i pół-dosłownie czy coś takiego. Przecież twoją wypowiedź zacytowałem już czarno na białym, więc po co o tym mówisz? Chrześcijaństwo zarówno w opinii zacytowanych katolików jak i wersetów biblijnych nakazuje absolutyzm w kwestiach zbawienia.
Anawim napisał(a):
Absolutyzm moralny określa granice dla godziwości czynu. W tych granicach można wybierać dowolnie, również pragmatycznie
Znów zaprzeczenie w dwóch linijkach: najpierw mówisz, że chrześcijaństwo zakłada absolutyzm moralny a raz, że pragmatyzm. Autora biblijnego nie obchodzi skuteczność, tylko zasady.

Po raz czwarty powołam się na Pismo Św.:
Mt 7:13: "Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!".

Ps 119:89: "Słowo twoje trwa na wieki, niewzruszone jak niebiosa".

Iz 40:8: "Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki."

+ na dokładkę dorzucę jeszcze te kwiatki:
Mk 8:31-37: "I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?"

Mt 4:1-11: "Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu."

Czy dźwiganie krzyża, głodzenie się i wchodzenie przez ciasną bramę jest pragmatyczne i przyziemne? Nie jest, bo zaleją nas i wymordują islamscy terroryści, a chrześcijaństwo straci wpływy polityczne i materialne jako konkurencyjne wyznanie. Autor biblijny wyraźnie rozróżnia te dwie postawy i wyklucza wyjątki od reguły. Niczego nie wymyślam. Tylko i wyłącznie cytuję.

Po raz 28 zajrzyjmy więc do Słownika:
Pragmatyzm - "postawa życiowa polegająca na trzeźwej ocenie sytuacji i podejmowaniu wyłącznie działań, które zapewniają skuteczność; realizm."
Pragmatyzm więc to działanie przyziemne, polegające na wygodzie, wykluczone przez chrześcijaństwo.
Anawim napisał(a):
np. lekarz, który spośród godziwych terapii wybiera najskuteczniejszą.
Porównanie zupełnie nieadekwatne, bo lekarz może sobie wybierać, ale autora biblijnego to nie obchodzi.
Anawim napisał(a):
Zresztą Ty zapewne też w ten sposób wybierasz
Próba odbicia piłeczki, czyli kolejne wyparcie. Ja mogę sobie wybierać pragmatyczne podejście, bo mnie nie obowiązuje absolutyzm, a ciebie tak.
Anawim napisał(a):
co najwyżej inaczej określasz godziwość czynów. Np. nie zabijesz człowieka, który hałasuje w nocy utrudniając sen, choć niewątpliwie byłoby to skuteczne rozwiązanie.
A ty byś tak postąpił gdyby atakowało nas ISIS? Mi wolno a tobie nie. :roll:
Anawim napisał(a):
Chrześcijanie mają na ten temat sprzeczne poglądy.
Rzeczywiście, bo jak sam przecież napisałeś (viewtopic.php?f=12&t=28231&start=405):
Cytuj:
Tylko osły nie zmieniają zdania.
Czyli według ciebie gdyby chrześcijanie wybrali absolutyzm i jednomyślność narzucane przez mojżeszowego Boga to byliby osłami.
Anawim napisał(a):
Katolicy nie mają takich, jak Ci się wydaje, co powyżej opisałem, ale, jak widzę, dalej dyskutujesz z tym, co Ci się wydaje o katolicyzmie.
Czyli kolejne wyparcie: zacytowałem już czarno na białym, co uważają katolicy, a ty zaprzeczasz opublikowanym wypowiedziom. Wniosek? Dalej mówisz to, co ci w danej sytuacji pasuje jak chorągiewka na wietrze.
Anawim napisał(a):
Czy Ty uważasz, że ja nie poważam nauki? Wręcz przeciwnie - bardzo lubię. Właśnie próbuję Ci wybić wiarę w Twoje błędne przekonania na temat nauki i w to miejsce wprowadzić trochę wiedzy. Teorii naukowych się nie falsyfikuje. Nauka posługuje się również wieloma niefalsyfikowalnymi tezami.
Czytając o biblijnych dokonaniach mojżeszowego Boga to nic tylko się zamknąć w klasztorze, klepać zdrowaśki w worze i popiele w strachu przed nim zamiast jeszcze interesować się nauką. Technologia? Medycyna? Matematyka? Biologia? Chemia? A co mnie to obchodzi! Przecież to Bóg jest odpowiedzią na wszystkie pytania a tak w ogóle to gdzieś tam właśnie czeka na mnie wieczna gorejąca lawa! APAGE SATANAS! Nauką się będę interesował...
PeterW napisał(a):
Czytasz niewyraźnie, czy jednak rżniesz głupa? - Nie odpowiadaj - to pytanie retoryczne.
Przecież sam sobie podlinkowałeś swoją wypowiedź, żebym się na nią powołał, więc dlaczego ją teraz wypierasz? Dla pewności zacytuję (viewtopic.php?p=1110752#p1110752):
Cytuj:
ODSZCZEPIEŃCY uważają inaczej niż OFICJALNE nauczanie Kościoła Katolickiego. Bo TAK, TO JEST PRAWDA: protestanci i ruchy wywodzące się z nurtów zapoczątkowanych przez Lutra i Kalwina SĄ FORMALNIE uznawane za HERETYCKIE. Bo to ONI odeszli od Kościoła, a nie że te wszystkie nurty były od zawsze, łącznie z Katolicyzmem.
Czyli dokładnie tak napisałeś - że to Kościół ma rację bo tak jest i już a inni się mylą. A więc miałem rację.
PeterW napisał(a):
Może jednak zmuś się i przeczytaj?
Właśnie przeczytałem. Sam podlinkowałeś tą wypowiedź czarno na białym, żebym się na nią powołał, a napisał dokładnie:
Cytuj:
To co roisz na forum?
PeterW niedobry, ja zapewne tym bardziej. Widzę ze na noże idziesz z Pelikanem. Kto następny?
Jak jedna osoba mówi ci ze jesteś świnia możesz zlekceważyć a jak dziesiąta to może czas wyprowadzić się z chlewika?
Czyli mam rację - nie pokazał konkretnie, gdzie kogoś personalnie atakuję i obrażam. Więc dlaczego to wypierasz?
PeterW napisał(a):
Czyli jednak zaburzenia inteligencji emocjonalnej. Nie wiem czy się to leczy, ale cóż..
Czyli w dalszym ciągu nie wskazałeś konkretnie, w którym miejscu kogokolwiek personalnie zaatakowałem i obraziłem, a jedyne na co cię stać to pozamerytoryczny sposób argumentowania, a konkretnie klasyczne Argumentum ad personam.
Czy ty nie widzisz, że sam kompromitujesz w ten sposób religię miłości dostarczając rozmówcy kontrargumentów tak, że nie musi nic od siebie dodawać?
PeterW napisał(a):
Proszę o dosłowny cytat co to za słowa na g i na d użyłem, albo nie łżyj.
Nie poczuwam się do obowiązku za zacytowanie twojej wulgarnej wypowiedzi, bo zrobiłem to już niejednokrotnie i przecież bardzo dobrze wiesz, że wykazałem ci twoje jawne i bezwstydne chamstwo i hipokryzję, a teraz tylko wypierasz te fakty udając, że nie wiesz o co chodzi i pierwszy raz o czymś takim słyszysz :roll: Sprowadzasz w ten sposób dyskusję do jeszcze bardziej żenującego poziomu a to, że nie domagam się publicznych przeprosin zgodnie z twoim chrześcijańskim obowiązkiem to tylko i wyłącznie moja dobra wola i tolerancja w stosunku do ciebie. :D
PeterW napisał(a):
Serio? Nauki? Jak nauka może cośkolwiek zrobić? No chyba że jest osobą, która coś tworzy, np. komputer...
Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego cytowanym po raz 29 (to jest na prawdę przezabawne :D :D :D ), nauka to "usystematyzowana wiedza ludzka" :roll: Myślę, że człowiek o tak ponadprzeciętnej inteligencji powinien się zorientować, co autor miał na myśli.

_________________
Maciej ;)


Śr sie 15, 2018 11:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Autora biblijnego nie obchodzi skuteczność, tylko zasady.

Właśnie dlatego, że go obchodzi skuteczność - to go obchodzą zasady. Proste jak drut, ale często ateiści tego nie trybią, bo nie rozumieją co jest celem strategicznym w religii katolickiej.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:24 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 15, 2018 12:25 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Kolejne wyparcie mimo zacytowania czarno na białym świętej księgi. :D

_________________
Maciej ;)


Śr sie 15, 2018 12:29 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5180
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
PeterW napisał(a):
Czyli jednak zaburzenia inteligencji emocjonalnej. Nie wiem czy się to leczy, ale cóż..
Czyli w dalszym ciągu nie wskazałeś konkretnie


Wskazałem - to duże wytłuszczone.

Cytuj:
PeterW napisał(a):
Proszę o dosłowny cytat co to za słowa na g i na d użyłem, albo nie łżyj.
Nie poczuwam się do obowiązku za zacytowanie twojej wulgarnej wypowiedzi...

Czyli jednak łżesz.. No śmiało, jakie to słowa na literę g i d użyłem?

Cytuj:
PeterW napisał(a):
Serio? Nauki? Jak nauka może cośkolwiek zrobić? No chyba że jest osobą, która coś tworzy, np. komputer...
Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego cytowanym po raz 29 (to jest na prawdę przezabawne :D :D :D ), nauka to "usystematyzowana wiedza ludzka" :roll: Myślę, że człowiek o tak ponadprzeciętnej inteligencji powinien się zorientować, co autor miał na myśli.


To usystematyzowana wiedza ludzka stworzyła komputer..??? Acha..


Ps. Sposób wnioskowania jaki prowadzisz, jest niespójny. Raz traktujesz coś słownikowo i przez to traktujesz jak dogmat, a innym razem dopuszczasz się alegorii dla pokrycia braków wiedzy i.. ją też traktujesz jak dogmat. Byłoby wszystko OK, gdyby nie to że nie zachowujesz tejże konsekwencji do rozmówców.
Ps2. W związku (m.in) z powyższym Od kiedy litery alfabetu mogą być wulgarne?
Ps3. Ciekawe czy kiedykolwiek zauważysz dosyć niepokojącą dla Ciebie koincydencję związaną z Twoją nauką którą tworzy ze "Słowem które stało się Ciałem" - ale to już wyższy level.. ;-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:26 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 15, 2018 12:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Kolejne wyparcie mimo zacytowania czarno na białym świętej księgi. :D

Ty to jednak nie trybisz jaki jest cel katolicyzmu.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:27 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 15, 2018 12:33 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW jak tak bardzo prosisz to niech ci będzie...
Pytasz więc:
PeterW napisał(a):
Proszę o dosłowny cytat co to za słowa na g i na d użyłem, albo nie łżyj.
PeterW napisał(a):
No śmiało, jakie to słowa na literę g i d użyłem?
(przy okazji caps locki nie wystarczą ci żeby zakrzyczeć rozmówcę, bo musisz już stosować pogrubione i powiększone czcionki? Nie strzelasz do ludzi przypadkiem i nie szczujesz ich psami?)
Napisałeś to dokładnie tutaj: viewtopic.php?f=12&t=28881&start=135
PeterW napisał(a):
w d.. byłeś i g.. widziałeś.
Rozmawialiśmy o tym, więc ci przypomnę (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=45):
PeterW napisał(a):
Jesteś człowiekiem bardzo dosłownym, czytasz Biblię bardzo dosłownie.. To teraz pokaż palcem które (powyższe) słowa uważasz za obraźliwe - ale konkretnie. Proszę o dokładne wskazanie i wyjaśnienie. Śmiało, do dzieła!
Odpowiedziałem:
NowyLogin napisał(a):
Twoją wypowiedź, na podstawie Słownika Języka Polskiego (przytoczonego 17 raz) jako wulgarną
https://sjp.pl/dupa
https://sjp.pl/g%C3%B3wno
Na co ty:
PeterW napisał(a):
No i wpadłeś w pułapkę..
Pokaż palcem gdzie napisałem powyższe słowa? Prosiłem o dokładne wskazanie i wyjaśnienie..
Odpowiedziałem:
NowyLogin napisał(a):
1. Fakt, nie przeczę, że ocenzurowałeś - co wcale nie zmienia faktu, że intencja pozostała taka sama. Jeśli w filmie wulgaryzmy są "wypikane", żeby nie było ich słychać nie zmienia to i tak w żaden sposób faktu, że one tam są i nawet dziecko chociaż trochę obeznane z życiem dobrze to wie.
2. Gdyby nie było powodu, to nie wstawiałbyś trzech kropeczek zamiast końcówki. Więc jaki był powód, dla którego to zrobiłeś? Kiedy ktoś robi coś złego, np. bierze narkotyki, to robi to po kryjomu zamiast publicznie, żeby nikt nie zobaczył, bo jak zobaczy to będzie kicha. Chętnie się dowiem, co masz takiego do ukrycia?
3. Jeśli nie były to wulgaryzmy - to co w takim razie chciałeś tam zawrzeć? A jeśli coś innego - to patrz pytanie 2.

PeterW napisał(a):
To usystematyzowana wiedza ludzka stworzyła komputer..??? Acha..
Nie - stworzyła to religia (teraz pewnie nie wyczujesz nawet sarkazmu). Anawima już o to prosiłem 2x i się nie doprosiłem to proszę teraz również i ciebie: wypunktuj mi listę wynalazków będących dziełem nauki (posługującej się przede wszystkim wiedzą jako sposobem na docieranie do prawdy) konfrontując z wynalazkami będącymi dziełem religii (posługującej się przede wszystkim wiarą jako sposobem docierania do prawdy zgodnie z regułą "Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli"). Tak trudno? A może nie jesteś do końca pewien swoich racji? :roll: Bardzo chętnie dowiem się czegoś nowego.
PeterW napisał(a):
Ps. Sposób wnioskowania jaki prowadzisz, jest niespójny. Raz traktujesz coś słownikowo i przez to traktujesz jak dogmat
Że co :?: :?: :?: A czy jest ktoś, kto nie używa Słownika posługując się swoim codziennym językiem niezależnie od tego, czy to Żyd, chrześcijanin, muzułmanin, hinduista, panteista, ateista, filozof, antyteista, nonteista, agnostyk etc.? :| To od kiedy Słownik jest księgą religijną? :roll: Wymyśliłeś sobie to stwierdzenie, czy masz jakieś konkretne, merytoryczne podstawy, aby tak stwierdzić? :| Czy Słownik dotyczy rzeczy nieweryfikowalnych i niepoznawalnych racjonalnym rozumem? Serio? Gdzie i kiedy? 8O A może ma jakieś rytuały? :oops: Zakłada istnienie jakiegoś prawodawcy, którego nie można dotknąć i usłyszeć oraz postępuje wbrew naszym instynktownym normom moralnym wzbogaconym o doświadczenia historyczne, że nie wolno np. dokonywać dzieciobójstwa i stosować odpowiedzialności zbiorowej jak np. Jahwe albo bogowie greccy? Jestem skonfundowany...
PeterW napisał(a):
a innym razem dopuszczasz się alegorii dla pokrycia braków wiedzy i.. ją też traktujesz jak dogmat.
I co z tego wynika, że stosuję alegorie? Czy stosowanie alegorii w celu przetłumaczenia dla łatwiejszego zrozumienia, co autor miał na myśli, musi odgórnie świadczyć o założeniu istnienia jakiegoś nieweryfikowalnego, niepoznawalnego prawodawcy, jego woli przyjmowanej wyłącznie na wiarę i rytuałów oraz postępującego jak powyżej? :D Serio? Chętnie poznam jakieś konkretny. Przybliżysz? I skąd niby wniosek, że przez fakt stosowania alegorii nie posiadam wiedzy? 8O Mickiewicz i Krasicki też nie mieli wiedzy, bo stosowali alegorie? A Jezus? On też stosował alegorie i co niby z tego wynika odnośnie intelektu? Czyli chrześcijanie według ciebie są niedouczeni albo sam Jezus ma jakieś braki w wiedzy, bo stosuje alegorie? Wniosek z sufitu. :dokitu:
Wespecjan napisał(a):
Ty to jednak nie trybisz jaki jest cel katolicyzmu.
To jaki jest cel katolicyzmu? Konkrety. Bo cytowałem twoją wypowiedź innemu rozmówcy chyba 3x i mówiłeś o absolutyzmie moralnym, który ująłeś jako wykluczenie zasady "cel uświęca środki" (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=75) - więc zastanów się dobrze, zanim coś napiszesz, żebym nie wytknął ci sprzeczności. Chętnie dowiem się czegoś nowego. Jeśli czegoś nie wiem to mnie popraw.

_________________
Maciej ;)


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:30 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 15, 2018 3:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5180
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLoginl napisał(a):
PeterW jak tak bardzo prosisz to niech ci będzie...
Pytasz więc:
PeterW napisał(a):
Proszę o dosłowny cytat co to za słowa na g i na d użyłem, albo nie łżyj.
PeterW napisał(a):
No śmiało, jakie to słowa na literę g i d użyłem?
(przy okazji caps locki nie wystarczą ci żeby zakrzyczeć rozmówcę, bo musisz już stosować pogrubione i powiększone czcionki? Nie strzelasz do ludzi przypadkiem i nie szczujesz ich psami?)
Napisałeś to dokładnie tutaj: viewtopic.php?f=12&t=28881&start=135
PeterW napisał(a):
w d.. byłeś i g.. widziałeś.
Rozmawialiśmy o tym, więc ci przypomnę (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=45):
PeterW napisał(a):
Jesteś człowiekiem bardzo dosłownym, czytasz Biblię bardzo dosłownie.. To teraz pokaż palcem które (powyższe) słowa uważasz za obraźliwe - ale konkretnie. Proszę o dokładne wskazanie i wyjaśnienie. Śmiało, do dzieła!
Odpowiedziałem:
NowyLogin napisał(a):
Twoją wypowiedź, na podstawie Słownika Języka Polskiego (przytoczonego 17 raz) jako wulgarną
https://sjp.pl/dupa
https://sjp.pl/g%C3%B3wno
Na co ty:
PeterW napisał(a):
No i wpadłeś w pułapkę..
Pokaż palcem gdzie napisałem powyższe słowa? Prosiłem o dokładne wskazanie i wyjaśnienie..
Odpowiedziałem:
NowyLogin napisał(a):
1. Fakt, nie przeczę, że ocenzurowałeś - co wcale nie zmienia faktu, że intencja pozostała taka sama.
(...)



Odpowiedziałem Ci, ale (jak zwykle) odpowiedź nie była w smak, więc już sobie dalej dałeś spokój. No ale niech będzie jeszcze raz, ale nieco inaczej..
Intencja.. Skąd wiesz jaka była intencja? Ja Ci kazałem pokazać te "karygodne", "wulgarne" i jakie tam by jeszcze nie mogły być słowa która ja napisałem no i się doczekałem Twojej interpretacji. Twardego dowodu brak! Wiesz o tym drogi Maciusiu, że z nas dwóch te tzw "brzydkie" wyrazy Ty użyłeś?
Będę na maksa złośliwy i wyrażę chyba słuszny wniosek że te dwie litery kojarzą Ci się z jednym - w tym Twoim ulubionym słowniku nie ma innych słów na literę d i w????


Cytuj:
PeterW napisał(a):
To usystematyzowana wiedza ludzka stworzyła komputer..??? Acha..
Nie - stworzyła to religia (teraz pewnie nie wyczujesz nawet sarkazmu).

Ani wiedza, ani religia nie mają mocy sprawczych by coś zrobić - trzymajmy się słownika.

Cytuj:
PeterW napisał(a):
A czy jest ktoś, kto nie używa Słownika posługując się swoim codziennym językiem niezależnie od tego, czy to Żyd, chrześcijanin, muzułmanin, hinduista, panteista, ateista, filozof, antyteista, nonteista, agnostyk etc.? :|



No wyobraź sobie, że tylko Ty tu na każdym kroku machasz tym słownikiem..

Cytuj:
To od kiedy Słownik jest księgą religijną? :roll:

Wydaje mi się że.. Dla Ciebie? To Ty tu najczęściej go cytujesz..

Cytuj:
Czy Słownik dotyczy rzeczy nieweryfikowalnych i niepoznawalnych racjonalnym rozumem? Serio? Gdzie i kiedy?

Hm.. Stan elektronu zdegenerował się na skutek oddziaływania z.. (czymś tam) i dając dyskretne poziomy energetyczne.
To powyższe jest weryfikowalne, ale czy słownik sobie poradzi?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:33 pm przez merss, łącznie edytowano 2 razy

poprawka cytowania (sorry - quoty mi się pozajączkowały), korekta cytowanego nicka



Śr sie 15, 2018 5:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW: Naprawdę sprowadzasz dyskusję do żenującego poziomu i kpisz sobie w żywe oczy z rozmówcy udając, że nie wiesz o czym mowa (chociaż przy okazji nie hamujesz się samozwańczym w zaniżaniu cudzej inteligencji, co sugeruje, że rzekomo jesteś mądrzejszy więc powinieneś takie rzeczy rozumieć). Nie wiem tylko, czy może dlatego, że zostałeś zapędzony w kozi róg i nie wiesz co powiedzieć (gdzie w myśl Schopenhauera chociażby Ad Personam jest ostatnią deską ratunku) czy może cynicznie.

Więc jakich innych słów na "d" i na "g" dotyczy dobrze znane powiedzenie "w d... byłeś i g... widziałeś" zgodne ze słownikiem slangu i mowy potocznej (https://www.miejski.pl/slowo-W+dupie+by ... %82e%C5%9B) niż tych, które przytoczyłem za Słownikiem Języka Polskiego oznaczonych jako wulgarne? Stworzyłeś jakieś nowe powiedzenie? Bardzo ciekawe. No to słucham - jakie ocenzurowane słowa wstawiłeś w to zdanie i jeśli już to zrobiłeś, to dlaczego wstawiłeś tam kropki? Co chciałeś ukryć?

Nie - ani wiedza, ani wiara to nie są antropomorficzne albo jakieś inne ("nadzwyczajne") istoty jak próbujesz zasugerować wmawiając rozmówcy coś, czego nie powiedział. Co najwyżej ludzie posługują się wiedzą lub wiarą i w zależności od tego osiągają określone rezultaty w swoich działaniach. Stwierdzenie, że "komputer jest dziełem nauki" to metafora, a metaforami tak lubisz się zasłaniać razem z kolegami chrześcijanami, więc nie stosuj z łaski swojej podwójnych standardów.

3x (w tym 2x w przypadku Anawima) poprosiłem o konkretną, wypunktowaną listę wynalazków będących dziełem religii posługującej się wiarą w myśl "Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli" w dochodzeniu do prawdy w konfrontacji z listą wynalazków będących dziełem nauki posługującej się wiedzą w dochodzeniu do prawdy a tu ani widu, ani słychu - więc odbieram to jako tchórzostwo. Gdyby religia pod tym względem remisowała z nauką albo wygrywała, to zrobiłbyś to z pewnością swojej racji i bez wahania. Tymczasem nie potrafisz się nawet określić wprost jak dorosły człowiek.

Chciałbym też wiedzieć w jaki sposób Słownik jest używany tylko i wyłącznie przeze mnie albo jest książką religijną, bo nie mam zielonego pojęcia, jest to z twojej strony kolejna nieudolna próba odwrócenia kota ogonem, bo jesteś zapędzony w kozi róg i pozostały ci już tylko wyparcia faktów. Czy nie istnieją na świecie żadne w ramach słowników sformalizowane języki? Nie istnieją zasady gramatyczne ani uszeregowane alfabetycznie wyrazy, które są zawarte właśnie w nich? To gdzie są zawarte, jak nie w słownikach? Skoro pierwszy raz się o tym dowiadujesz to powinieneś się więc cofnąć do wczesnej podstawówki, bo o ile się orientuję właśnie na tym poziomie edukacji ludzie zaczynają się nimi posługiwać.

Czy Słownik zakłada gdzieś istnienie nieweryfikowalnego, tzn. niewidocznego i niesłyszalnego prawodawcy, którego nie da się zbadać racjonalnym umysłem? Czy są tam jakieś rytuały? Nic o tym nie wiem.

_________________
Maciej ;)


Śr sie 15, 2018 6:26 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32 ... 70  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL