Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 20, 2019 7:04 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1892
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Leszcz napisał(a):
Pytanie: Dlaczego ktoś jest muzułmaninem i wie że wierzy w fałszywego Boga? Trochę to absurdalne. ... . Czy ten muzułmanin nie WIDZIAŁ wiary Twojego przyjaciela? To jak on żyje...

Ja bym powiedzial, ze to jest bardzo absurdalne. Wprost nie do uwierzenia.

Z wiara nie jest tak prosto. Duzo ludzi widzialo wiare Sw Maksymiliana. Np hitlerowcy. I co?


Śr maja 23, 2018 6:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
robaczek2 napisał(a):
[
Z wiara nie jest tak prosto. Duzo ludzi widzialo wiare Sw Maksymiliana. Np hitlerowcy. I co?


Nic, świadectwo wiary nie gwarantuje przyjęcia tej wiary. Przecież i sam Jezus nie determinował czyjejś wiary.

Napisanie że u Katolików nie ma wiary jest jakby to powiedzieć... krzywdzące. Wg. mnie to jest rodzaj wymówki, żeby usprawiedliwić... brak swojej wiary.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr maja 23, 2018 6:41 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12932
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Niedawno czytałam, chyba u abpa Rysia, że 80% wiernych zgromadzonych w kościołach na mszach wyznaje inną teologię. Średnio mamy roczną frekwencję na poziomie 30% na niedzielnych mszach, więc...
Wiara bez praktyk religijnych to chyba jedynie jakaś forma duchowości, ale nie katolicyzm. Myślę, że nie ma co się obrażać. Wierzę, bo uznaję, że to Prawda. Koniec kropka. A statystyki zostawmy tym, którzy zarządzają lub walczą z Kościołem. Jeśli zostanie 2% wiernych to będzie w katolicyzmie mniej Prawdy?

Robaczek podał nam puentę. Katolicy nie szanują tego co mają. Nie potrafią żyć wiarą. Uczono mnie, że większość, by móc uogólniać to 75%. Czyż tak nie wychodzi?


Śr maja 23, 2018 7:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
...i tak jest w każdej wierze. W Niemczech statystyczny protestant był w swoim zborze... 2 lata temu.
Gdy byłem w Turcji, zapytałem młodych muzułmanów młócących wódkę w hotelu - jak to jest, przecież Koran nie pozwala?
Uzyskałem odpowiedż, że przejmują się tym "tylko fanatycy".

U mnie na roku było trzech muzułmanów. Jeden faktycznie prowadził się porządnie. Pozostali dwaj... szkoda gadać.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr maja 23, 2018 7:11 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1892
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Pkt 6 dla mnie nie jest zadnym argumentem bo chyba niewielu jest takich, ktorzy wierza w zmartwychwstanie w takim ciele jak mamy teraz.
Pkt 7 jest bardzo ciekawy. "Czy to nie jest tak, że ludzie "wymyślają"/tworzą sobie religie, żeby wytłumaczyć sobie, że śmierć przyjdzie nieubłaganie". Moze odpowiedz miesci sie w "prozna byla by nasza wiara .... " sw Pawla. I znowu Zmartwychwstanie. Nie potrafie sobie wyobrazic w jaki sposob wierzyl bym w Boga iles tam lat przed nasza era. Wszystko jedno Boga Jahwe, Ra, Zeusa, czy innego Manitou.


Śr maja 23, 2018 7:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2309
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
merss napisał(a):
Niedawno czytałam, chyba u abpa Rysia, że 80% wiernych zgromadzonych w kościołach na mszach wyznaje inną teologię. Średnio mamy roczną frekwencję na poziomie 30% na niedzielnych mszach, więc...
Więc, jak to jest z tą jednością w religii rzymskich-katolików ?

Edit
trollu nie rozwalać tematu. To co piszesz jest offtopem. Następny taki wyskok skończy się kara regulaminowa -J

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


N maja 27, 2018 5:33 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 85
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Witaj na forum!

Ktoś pięknie powiedział: wiara jest łaską. Dlatego módlmy się o dar wiary. Właśnie z wiarą przychodzi zrozumienie, takie głębsze.

Bezbłędnym źródłem wiedzy są dzieła św. Tomasza z Akwinu, bo on doskonale i syntetycznie wyjaśnia. Tylko terminologia może być trudna - zwłaszcza na początku. Polecam książki prof. M.A.Krąpca, który dobrze wykłada tomizm. Niezwykłe i niesamowicie aktualne są "Wyznania" św. Augustyna. Polecam z całego serca.

Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania. Może pomogę :)

1) Kiedyś myślałam, że "dobre wychowanie" i "tolerancja" wymaga, żeby wszystkie religie traktować jako równie prawdziwe. Że nie wypada inaczej. Aż głupio to teraz wspominać :)
Kiedyś się interesowałam taoizmem na zasadzie "Tao Kubusia Puchatka" B.Hoffa i komiksu o Dżuang-Dzi. Całe to Tao, o którym mowa: chodzi o istotę rzeczy, ale bardzo zgrubnie i dookoła objaśnianą. Szczególnie bije w oczy jak czytałam św.Augustyna, jakby ci ze Wschodu też go czytali i wręcz próbowali parafrazować. Skoro Marco Polo podróżował do Chin to pewnie inni też. Teza, że starożytna mądrość wschodu jest importowaną mądroscią zachodu może trochę szokuje, ale na to wygląda.
Świetny argument podał św.Augustyn: wiara nasza jest jedyną wiarą, w której Bóg oddaje życie za człowieka. Jeśli uwierzyłam w coś tak niezwykłego, to tego... już nic nie przebije.
Jezus posłał Apostołów, żeby głosili Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Nie ma kraju, do którego chrześcijanie nie dotarli. A docierali często ryzykując, w trudach i męczeństwie. "Oto ja was posyłam jako owce między wilki."

2) Stereotypy i pomówienia. Taka lewacka wersja, że to: "religia - opium dla ludu". Tak mówił J.Stalin i nie brałabym go za autorytet moralny. Szczerze mówiąc obserwuję inne zjawisko. Najmądrzejsi ludzie, których znam lub których opinie słyszałam, są katolikami.
Tutaj "sukces życiowy" rozumiesz jako "dorobienie się": wizja doczesnego raju, celem jest wygodnie się na tym świecie urządzić. Strasznie komunistyczne podejście. (Patrz marksistowski materializm).
Jeśli przyjmujesz za cel i sedno życia gromadzenie pieniędzy, de facto robisz sobie bożka. Upadlasz się bo podporządkowujesz siebie rzeczom. Takie "bogactwo" deprawuje; im więcej masz, tym trudniej się tym dzielić, łatwo zapomnieć o potrzebujących i znaleźć tysiąc powodów, żeby ich nie wesprzeć materialnie. Chciwość to jeden z grzechów głównych. "Nie można służyć Bogu i mamonie."

3) Bardzo bym chciała posłuchać takiego inteligentnego ateisty. W końcu powinien być specjalistą od nieistnienia Boga, zdolnym wykładać i argumentować swoje stanowisko godzinami. Jednak najczęściej starają się postawić wierzących w roli petenta: Przekonaj mnie. Zauważ, że to nie wymaga od nich śladu wykazania się ani umiejętności.

4) "Wykład Pacierza" św.Tomasza z Akwinu (https://wdrodze.pl/opis,256,Wyklad_pacierza.html) Może jest u ciebie w bibliotece, w moim mieście znalazłam egzemplarz w czytelni naukowej w filii biblioteki publicznej.
Tam masz wszystko rozwinięte. W skrócie: wola człowieka (twoja, moja, itd.) może być zgodna z wolą Bożą. Wtedy pełnimy wolę Bożą. Modlimy się tymi słowami o sprawiedliwość i o Paruzję.

5)Komu więcej dano, od tego więcej się wymaga. Kościół jest wspólnotą. Jeśli masz więcej dóbr materialnych, odpowiednio powinieneś z tego więcej dawać i dzielić się z tymi, którzy mają za mało. Sprzedaż jako handel nie jest zły, przecież to uczciwa wymiana: coś za coś. Nie wolno oszukiwać w handlu ani wyzyskiwać pracowników, nie wolno być zdziercą. Pracownikowi należy się uczciwa zapłata w terminie (bez opóźnień!).

6)Zmieszczą się, o to się nie martw. Nawet zakładając że ma bardzo dużo milionów lat to żadna odmiana teorii ewolucji nie stwierdza, że ludzie żyją na świecie od milionow lat. Jak rozumiem, zastanawiasz się czy wszyscy którzy żyli i umarli są na tyle liczni, żeby było im ciasno w Wieczności. Dla Pana Boga nie jest rzeczą trudną odpowiednio powiększyć Ziemię, gdyby miało to być problemem. Zresztą cały świat materialny będzie odmieniony. "I powstanie nowe niebo i nowa ziemia." ~"I przeminęły rzeczy pierwsze". "Nie będą ani się żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jako aniołowie Boży." Nie będzie śmierci i nie będzie chorób, kalectw, a wszyscy będą mieli po 32 albo 33 lata na miarę Chrystusa.

7) Popatrzmy na sedno: człowiek wzdraga się przed śmiercią, boi się jej, lęka, że go już nie będzie. Przecież gdyby to było dla ludzi normalne i naturalne że umierają, nikt by nad tym nie rozpaczał. Nie rozpaczam, że oddycham. Po prostu normalna kolej rzeczy, nic nadzwyczajnego. Ale śmierć powoduje (za życia!) prostest i dramat.
Polecam książkę "Człowiek w kulturze." M.A.Krąpca lub "Etyka. Dramat życia moralnego" P.Jaroszyńskiego (może być w bibliotece).
Pomysł, żeby obwiniać Boga za swoje niepowodzenia, jest tak odległy od duchowności chrześcijańskiej że skala się kończy.
Najważniejsze: niebo nie jest nagrodą. Nie ma tak, że "zasłużę na zbawienie". Poczytaj listy św.Pawła Apostoła. Wnikliwie.

Masz wyraźną fiksację na punkcie spełniania się zawodowo :) Bardzo często wspominasz o tym jak o czymś szalenie ważnym.

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)
Nie ma grozy na świecie.


N maja 27, 2018 8:34 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 11:41 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Witam ponownie.


Przepraszam, za tak późną odpowiedź. Trochę mi się pracy skumulowało w ostatnich dniach i pomimo tego, że zaglądałem na forum i czytałem posty, nie zdążyłem odpisać.

Dziękuję wszystkim za udzielone odpowiedzi. Sporo kwestii mi się wyjaśniło/wyjaśnia.

Leszcz - angielski znam, nie będzie problemu żeby odtworzyć linki ze zrozumieniem.

Carmallow - dziękuję bardzo za wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania. Podaną literaturę i publikacje postaram się w wolnych chwilach poczytać.
Jeśli chodzi o parcie na sukces życiowy pojmowany jako dorobienie się i zrobienie kariery zawodowej - niestety masz racje. Wynika to może z faktu, że pochodzę z dość średnio zamożnej rodziny (biednej to by chyba było za dużo powiedziane) oraz z tego, że byłem mało doceniany (też był alkohol w rodzinie). Może jest to jakiś sposób na dowartościowanie się, leczenie własnych kompleksów.
W każdym bądź razie w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że samo posiadanie pieniędzy szczęścia nie daje. Ułatwia pewne sprawy, daje jakąś władzę. Paradoksalnie byłem bardziej szczęśliwszy będą biedny. Więcej czasu spędzałem z ludźmi, miałem jakieś cele i marzenia. Za pieniądze wiele rzeczy możesz kupić ale można utracić sens w życiu, gdy nie idą przy tym inne wartości.

To by było na razie tyle.

Do usłyszenia wkrótce.

Pozdrawiam


Wt maja 29, 2018 4:00 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 10, 2008 4:48 pm
Posty: 775
Lokalizacja: Szczytno
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Krysztoftede pisze

Cytuj:
1) Czy zastanawialiście się, która religia (wiara) jest prawdziwa? Z racji wykonywanego zawodu miałem okazję być w wielu miejscach na świecie. Poznałem muzułmanów, hindusów, buddystów (religie wschodu),
protestantów, prawosławnych. Większość z ww. osób przekonana była odnośnie swojej religii/racji aczkolwiek z wyrozumieniem patrzyli na osoby innego wyznania (w tym mnie). Czy zastanawialiście się co by się jakby wasza wiara wyglądała gdybyście urodzili się w innym kraju np. Kuwejt, Arabia Saudyjska, Indie, Chiny, Japonia i bylibyście wychowywani w zupełnie innej kulturze. Czy byłoby coś co skłoniłoby Was do przejścia, zmiane religii na chrzescijanstwo, wiare w którą obecnie wierzycie? Przypuszczam, że inne religie również mają powody by wierzyć (cuda, świadectwa, szatan) i mogliby spróbować wejść w polemikę z ludźmi z wiary chrześcijańskiej. W jaki sposób udowodnili byście, ze sie myla, że to wiara chrześcijańska (w Jezusa) jest ta wiara prawdziwa ?


Taką podstawową cechą wszystkich ludzi jest pragnienie wiecznego życia i szczęścia. Będąc muzułmaninem, hindusem, buddystą, spodziewałbym się od chrześcijanina odpowiedzi na podstawowe pytania takie jak;

Czy Bóg się o nas troszczy? Kim jest Bóg? Czym jest prawdziwa wiara? jakich rad udziela Bóg, które zmieniają życie na lepsze?, jakimi przymiotami charakteryzuje się Boga? Jakie jest zamierzenie Boże wobec ziemi i ludzi? Jak prawdziwa wiara prowadzi do wiecznego szczęścia? Jeśli by udzielił logicznych odpowiedzi zapewne skłoniłoby mnie to do zmiany religii.



Cytuj:
Jak wygląda sprawa zbawienia ludzi, który urodzili się w innych krajach gdzie chrześcijaństwo jeszcze nie dotarło (o ile zakładamy, że jest to "słuszna/prawdziwa" religia) - czy tacy ludzie przez to, że nie mogli przyjąć chrztu i innych Sakramentów nie będą zbawieni?


O tym kto będzie zbawiony decyduje Bóg nie religia i ustalone przez religię rytuały czy prawa. Jeśli Bogu spodoba się zbawić ateistę bo w swoim życiu zawsze był dobrym człowiekiem i nie znając prawa Bożego z natury postępował zgodnie z prawem Bożym to czy ludzie wierzący będą robić Bogu zarzuty i pouczać Boga? " a temu to zbawienie się nie należy bo to ateista! Nie przyjmował sakramentów ustanowionych w naszej religii tak jak kazał Jezus" nadrzędnym prawem jest łaska i miłosierdzie Boże

cdn

_________________
Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis.[...] Oswój mnie.
Antoine de Saint Exupéry


Wt maja 29, 2018 4:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3057
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Piszecie sobie tak lekko - życie wieczne, zbawienie. Jakże oczekiwane stany. Bo w gruncie żeczy są to stany bytu i niebytu, oraz jakościowo doskonałego bytu, bądź braku tej doskonałości. Jako pocieszenie w potrzebie w ciągu tego życia, jest to jak najbardziej słuszna postawa.
Natomiast nikt nie zna tego co się za dzień, godzinę, czy minutę wydaży. Więc na dłuższą metę, nic nie daje tu wiara w lepsze wieczne życie. Bo po prostu rodzi wyluzowanie, a to rodzi chciał czy nie zaniedbania tego co teraz. To rodzi z kolei pogorszenie tego teraz i koło się zamyka. Kolejna potrzeba wiary w inne nowe wieczne lepsze życie.
Czy nie zastanawiało kogoś to że. Jest to samo napędzające się koło nadziei. Co oznacza bardziej jako samo oszukiwanie siebie ( moment, kiedy to już się podnosimy, nie potrzebujemy pociechy). A tu jednak zapętlamy się nadal w pocieszaniu się, tematem dobrej wieczności.
Ja wykryłyłem ten niebezpieczny moment, kiedy to człowiek nie tylko ja. Nie potrafi się oderwać od nadziei na lepsze i wraca do niej. Nawet wtedy kiedy winien dla swego dobra, zrobić już inny krok na przód w tym życiu. Bo nadzieja jak każdy jej przejaw, są po prostu pocieszaniem siebie, by nie rezygnować tutaj i teraz ze swej aktywności, nawet wbrew niej samej.
Nie ma innego powodu rozeznawania tego, co wiara daje człowiekowi.
Mało tego każdy inny powód, to kolejna wersja samo oszukiwania się. Unikają tego zapętlenia tylko ci mocno związani z opieką duszpasterską. Jednak z racji fizycznych możliwości zakresu tej opieki. Niezbyt wielu ma z tego pełny użytek.
Żeby nie było złudzeń, to nikogo nie atakuję, ani nie mam nikomu cokolwiek za złe. Natomiast wskazuję to, co jest częstą pułapką dla każdego z nas. W którą wpada wielu z nas z różnego powodu.
No cóż nie ma na tym świecie doskonałości, chociaż każdy z nas by tego chciał, by ona była.
Warto o tym pamiętać chociaż w tle własnego dążenia w swym życiu do realizacji siebie. Zwłaszcza kierując się wiarą. Bo nie tylko po to żyjemy, by umrzeć i przeskoczyć do lepszego życia. Natomiast po to żyjemyn by poznać na maksa to życie. A poznając to życie, już to które jest w swerze naszych marzeń jest nam dodane.
Tak to wygląda, lepiej to mieć w dalszej pamięci. Bo wiara ma służyć realnie nam teraz. W innym czasie jest ona zbędna. W sensie, dotyczy ona pomocną swą rolą obecnych naszych stanów zrównowarzania naszego ducha. Byśmy się teraz nie potrzebnie nie dobijali swymi nieszczęściami.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt maja 29, 2018 8:19 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 10, 2008 4:48 pm
Posty: 775
Lokalizacja: Szczytno
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
witoldm napisał(a):


Cytuj:
Natomiast nikt nie zna tego co się za dzień, godzinę, czy minutę wydaży.

Co do godzin czy minut to można się z tym zgodzić. Ale życie wieczne rozpatrujemy w kwestii dalszej przyszłości. A co do przyszłości to nie można powiedzie że nikt jej nie zna. Zna ją Bóg i co więcej objawia ją nam w swoim słowie Biblii w proroctwach.

Amosa 3: 7 Bo Wszechwładny Pan, Jehowa, nie uczyni nic, jeśli swej poufnej sprawy nie wyjawił swoim sługom prorokom.


Cytuj:
Więc na dłuższą metę, nic nie daje tu wiara w lepsze wieczne życie. Bo po prostu rodzi wyluzowanie, a to rodzi chciał czy nie zaniedbania tego co teraz. To rodzi z kolei pogorszenie tego teraz i koło się zamyka. Kolejna potrzeba wiary w inne nowe wieczne lepsze życie. 


Moim zdanie milisz się bardzo. Wiara w lepszą przyszłość rodzi w człowieku stan oczekiwania i nadziei na lepsze życie. To nadaje istnieniu człowieka sens życia. Życie wieczne w doskonałości u boku Boga jest czymś o co warto się starać. To jest cel do którego warto zmierzać. Warto o tym rozmyślać by żywić wiarę w to że osiągniemy ten cel, wiara żywi nadzieje, a nadzieja dodaje nam sił by wytrwać we właściwym postępowaniu by osiągnąć ten cel. Podobnie jak rozbitek na pustyni który traci siły by się nie poddać rozmyśla np. o tym że gdzieś tam czeka na niego rodzina której on jest potrzebny.


Cytuj:
Czy nie zastanawiało kogoś to że. Jest to samo napędzające się koło nadziei. Co oznacza bardziej jako samo oszukiwanie siebie ( moment, kiedy to już się podnosimy, nie potrzebujemy pociechy). A tu jednak zapętlamy się nadal w pocieszaniu się, tematem dobrej wieczności.
Ja wykryłyłem ten niebezpieczny moment, kiedy to człowiek nie tylko ja. Nie potrafi się oderwać od nadziei na lepsze i wraca do niej. Nawet wtedy kiedy winien dla swego dobra, zrobić już inny krok na przód w tym życiu. Bo nadzieja jak każdy jej przejaw, są po prostu pocieszaniem siebie, by nie rezygnować tutaj i teraz ze swej aktywności, nawet wbrew niej samej.
Nie ma innego powodu rozeznawania tego, co wiara daje człowiekowi.


Jak pokazuje moje powyższe zdanie jest inny powód co wiara daje człowiekowi. Czytając to co napisałeś odnoszę wrażenie że jesteś albo pesymistą, albo masz problemy z depresją. Nie wyrokuję w tej sprawie bo cię nie znam tylko takie odnoszę wrażenie.



Cytuj:
Mało tego każdy inny powód, to kolejna wersja samo oszukiwania się. Unikają tego zapętlenia tylko ci mocno związani z opieką duszpasterską. Jednak z racji fizycznych możliwości zakresu tej opieki. Niezbyt wielu ma z tego pełny użytek.



? Boże uchowaj od takiej opieki duszpasterskiej która odwidzi człowieka od nadziei i wiary w życie wieczne.


Cytuj:
Żeby nie było złudzeń, to nikogo nie atakuję, ani nie mam nikomu cokolwiek za złe. Natomiast wskazuję to, co jest częstą pułapką dla każdego z nas. W którą wpada wielu z nas z różnego powodu.
No cóż nie ma na tym świecie doskonałości, chociaż każdy z nas by tego chciał, by ona była.
Warto o tym pamiętać chociaż w tle własnego dążenia w swym życiu do realizacji siebie. Zwłaszcza kierując się wiarą. Bo nie tylko po to żyjemy, by umrzeć i przeskoczyć do lepszego życia. Natomiast po to żyjemyn by poznać na maksa to życie. A poznając to życie, już to które jest w swerze naszych marzeń jest nam dodane.



Z tego co piszesz by wynikało że Bóg się pomylił pisząc np. takie słowa w Biblii odnośnie przyszłości;

Izajasza 11:6 I wilk pobędzie trochę z barankiem, a lampart będzie leżał z koźlęciem, jak również cielę i młody grzywiasty lew, i wypasione zwierzę — wszystkie razem; i będzie je prowadził mały chłopiec. 7 Krowa i niedźwiedzica będą się paść; ich młode będą leżeć razem. I nawet lew będzie jadł słomę tak jak byk. 8 I dziecię ssące będzie się bawić nad jamą kobry, a dziecko odstawione od piersi położy rękę na szczelinie świetlnej jadowitego węża. 9 Nie będą wyrządzać szkody ani przywodzić do zguby na całej mojej świętej górze; gdyż ziemia będzie napełniona poznaniem Jehowy, tak jak wody pokrywają morze.


Czyżby Bóg nie potrzebnie wzbudzał w nas nadzieje?

Cytuj:
Tak to wygląda, lepiej to mieć w dalszej pamięci. Bo wiara ma służyć realnie nam teraz. W innym czasie jest ona zbędna.

Inaczej uczy apostoł Paweł;

Hebrajczyków 11:1 Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych. 2 Przez nią bowiem otrzymali świadectwo ludzie w dawnych czasach.

Zatem wiara według słów Pawła służy nie tylko teraz ale jest też w odniesieniu do przyszłości "oczekiwanie rzeczy spodziewanych". I potrzebna jest właśnie w odniesieniu do innym czasów tych przyszłych.

_________________
Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis.[...] Oswój mnie.
Antoine de Saint Exupéry


Śr maja 30, 2018 1:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3057
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Jacek.J
Zgoda piszesz właściwie, choć jako kontra mojej wypowiedzi. Oczywiście obok tego na co ja zwracam uwagę.
Kroczenie wiarą, oraz to co z opisów z przeszłości wzmacnia tą wiarę, ma też i swe zagrożenia. Nie muszą one być tak wyraźne, oraz nie zawsze są aż tak groźne.

Rozumiem że to co piszę o zagrożeniu wiary tym, że staje się ona zaliczeniami stanów przez nią kreowanych nie widzisz.
No bo liczy się to że człowiek kręci się w temacie wiary.

Tymczsem wszystko co zbędne, nawet z wiary wynikłe, idzie w próżnię. Dając zmęczenie tematem. Dlatego tak wielu odpada od wiary. Tego człowiek zadowolony z życia nie ujrzy. Bo zagrożeń po prostu nie szuka. Czuje się dobrze, to jemu wystarcza do życia.
Tak było by to dobre, gdyby tylko o to w życiu chodziło by być zadowolony z życia.
Tylko nie może taka osoba pisać że ten jej stan, jest zasługą jej wiary. Nawet ludzie upośledzeni na zdrowiu czują się szczęśliwi. Choć z boku patrzą na nich inni z politowaniem, że on taki nieszczęśliwy.
A to że pokonuje taka osoba swe słabości, jest powodem jej szczęścia. Pokonuje je choć z dużym trudem i czuje satysfakcję. Satysfakcję daje tu właśnie, pokonanie przeszkód nie do pokonania z powodu ułomności. Daje sygnał taka osoba innym, patrzcie ja nie powinnam sobie radzić z powodu swych ułomności. A jednak patrzcie, nie są one dla mnie przeszkodą nie do pokonania. Wychodzi na to, że żaden to zaszczyt być zadowolony z życia. Bo się traktuje życie wiarą jak stosowaniem się do przepisów drogowych.

Zagrożenia z wiary wynikłe są i są trudno uchwytne. Obserwuję właśnie taki trend, wpadanie w efekt propagandowy. Że wystarczy tylko pisać o wierze zgodnie z PŚ. a wsystko inne się ułoży. W głowie można sobie poukładać, by życie nie przytłaczało, przynajmniej nadmiernie człowieka. To jest właściwy efekt wiary.

Lecz sama treść życia ma także inne wymogi, o nich należy pamiętać, bo nie są one obojętne. Jest jednym z czynników - zdolność do tworzenia, po prostu zarabianie na siebie. I to nie czymś ulotnym mało istotnym dla innych, lecz czymś ważnym do życia swego i innych. Czyli traktowanie właśnie nawet ułomnych bardzo poważnie, na równi z innymi. Tyle tylko że należy im umożliwić taki rodzaj tworzenia. Należy ich lepiej uposażyć w pomocne narzędzia, niwelujące ich ułomności.
Tu jeszcze raz podkreślę. Tak głośno mówimy o wierze, nie bacząc na to, czy to jest właściwe do problemu danej osoby. Takie traktowanie wiary jako uniwersum na wszystko, panaceum. Jest to próżność wiary. Za deklaracją wiary ma iść działanie. A nie gaszenie niezadowoleń i wątpliwości. To brzmi jak zatykanie ust krzyczącego który kona.
Bardzo mocne słowa, lecz właściwe do opornej wyobraźni i samo zadowoleńczego propagandowego stylu wiary. Byle by nie słyszeć narzekań innych, a wszystko jest wtedy z wolą Boga?
Słyszy Bóg nawet najcichszą skargę i nie przepuści tym co uciszają innych, byle by był święty spokój. Byle by była tylko poprawność religijna wiary. Zdziwicie się bowiem kogo dotyczą słowa fałszywy. A dotyczy tych co mówią a nie robią. Co mówią wyjaśniają, byle by przekonać do tego żeby być cicho, bo to źle się kojarzy. Obłudnictwo kwitnie w pełnym wydaniu.
Nie kieruję tego wobec żadnej z osób z forum. Za to piszę by sobie to przemyśleć, wyciągnąć lekcję z tego ostrzeżenia dla siebie. Niestety więcej zrobić nie mogę. A keśli ktoś może więcej, niech to zrobi. Nie wracajmy znów do minionych czasów. Że wystarczy tylko mówić, a ludzie resztę zrobią także za tych co mówią.
Jest taka droga, drogą do nikąd.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr maja 30, 2018 7:13 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Jacek.J napisał(a):
Cytuj:
Tak to wygląda, lepiej to mieć w dalszej pamięci. Bo wiara ma służyć realnie nam teraz. W innym czasie jest ona zbędna.

Inaczej uczy apostoł Paweł;

Hebrajczyków 11:1 Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych. 2 Przez nią bowiem otrzymali świadectwo ludzie w dawnych czasach.

Zatem wiara według słów Pawła służy nie tylko teraz ale jest też w odniesieniu do przyszłości "oczekiwanie rzeczy spodziewanych". I potrzebna jest właśnie w odniesieniu do innym czasów tych przyszłych.
Oj Jacku, cytujesz i nie rozumiesz cytowanego tekstu.
Skoro wiara to oczekiwanie, to użyteczna jest właśnie teraz, bo kiedy nadejdzie to, co jest jej przedmiotem, stanie się zbędna.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr maja 30, 2018 7:55 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 10, 2008 4:48 pm
Posty: 775
Lokalizacja: Szczytno
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
witoldm napisał(a):
Jacek.J
Zgoda piszesz właściwie, choć jako kontra mojej wypowiedzi. Oczywiście obok tego na co ja zwracam uwagę.
Kroczenie wiarą, oraz to co z opisów z przeszłości wzmacnia tą wiarę, ma też i swe zagrożenia. Nie muszą one być tak wyraźne, oraz nie zawsze są aż tak groźne....
.


Tak szczerze mówiąc to w ogóle cię nie rozumiem. Prowadzisz jakby polemikę sam ze sobą na forum bo chyba nie wielu jest takich którzy nadążają za twoim tokiem myślenie. Inaczej! W zasadzie to co piszesz, piszesz jakby monolog sam dla siebie. Ja bynajmniej za tobą nie nadążam;-)Może zechciej zdefiniować 1.co to według ciebie jest "wiara"2. wiara jest czymś dobrym czy niekoniecznie. Bo z twojego wywodu odnoszę wrażenie że wiarę raczej uznajesz za rzecz szkodliwą.

_________________
Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis.[...] Oswój mnie.
Antoine de Saint Exupéry


Śr maja 30, 2018 10:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3057
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Prośba o odpowiedź na pytania dotyczące wiary
Jeśli to takie trudne, to wyjaśniam.
Staram się wszystko z czym się stykam traktować takim jakim ono jest, bywa nawet że widzę w czymś kilka poziomów znaczeniowych. Dlaczego?
Dlatego że widzę mnóstwo bardzo komplikujących moje i nie tylko życie spraw, nie widząc ich całościowego sensu. W pewnym sensie jesteście wszyscy moimi królikami doświadczalnymi. Na drodze do zrozumienia przez mnie, tego co doświadczam na tym świecie.
Jest to moja interakcja na akcję, na tym świecie. A akcję widzę jak na dłoni, więc mój umysł pyta dlaczego? Jest to stałe dążenie do poznania. Ono zapewne utrudnia zrozumienie moich wypowiedzi. Bo często zawieram w nich treść połączoną ze znakiem zapytania. Wiążąc dosłownie treść ze znakiem zapytania ( często ukrytym ) trudno pogodzić z sobą dany zapis. Zrozumiał by to ktoś niebywale inteligentny, a jeszcze nie będąc znurzony w danej chwili. Od począdku staram się uczyć tego jak przyjmować moje teksty. To znaczy przeczytać, nie trafia wracać do nich w innym czasie. No a sam pożytek dla czytającego. Jest on wtedy, jeśli coś z tego co piszę ma podobne podstawy występowania u osoby. Inaczej znachodzi ta osoba we wpisie coś dla siebie. Mało bowiem udaje mi się tak rozpoznać innych. By trafić dokładnie w tok jej myślenia. Z kolei język, bibli którym można się podpierać.
Tak - tylko jego nie wszyscy pojmują. A ograniczenie się tylko do cytatów, to dopiero byłby monolog z biblią. Tobie zapewnie kojarzy się mój sposób pisania z poszerzeniem znaczenia poruszanych zagadnień, z monologiem. Zapewne wolał byś jedyną wersję znaczeniową, o ile dobrze rozumiem. Dla mnie jest to trudne jednak wyzwanie. Coś mnie blokuje jak bym miał przekazywać, w każdym wpisie treść na zasadzie.Że jest to jedyne i nieodwoalne na zawsze i dla wszystkich. Używam wtedy podobnych słów że nie jest coś uniwersum.
Za uniwersum uważam Boga, do niego należy ten styl przekazu. Z kolei treści z biblii będące mową Boga, są dla mnie mową wymagającą osadzenia w obecne realiach. Inaczej były by pustymi przekazami. Biorę takrze pod uwagę to, że Bóg nie milczy obecnie. Więc znajdę to co dla mnie jest istotne w Jego nowych słowach do mnie i nie tylko skierowanych. Oczywiście nie chodzi tu o słyszenie głosów, tych nie mam. Natomiast chodzi o znaczenia wydarzeń i z kolei cały łańcuszek ich następującego ciągu. Który łatwo zauwarzam.
To odpowiedź dla tych, co mają problem ze zrozumieniem mego pisania. To pozwala mi samemu zrozumieć siebie piszącego. Bo sam siebie do końca nie pojmuję. Wiele z tego co piszę, piszę na zasadzie odruchu, reakcji na zagadnienie. Tu pojmuję że nie zawsze opieram się, tylko na swoich doświadczeniach. Ten proces obiegu informacji u mnie, ma bardzo złożony proces. Bo nie walczę do upadłego o identyczność treści. A po prostu opisuję zagadnienie innymi słowami.
To tyle mojej auto bioografi, kryterii opisowych. Więcej sami spostrzegajcie, jeśli to do czegoś jest dla was konieczne.

Wiara jest elementem rozumowym, udzielającym kredytu zaufania zagadnieniom. To sens znaczeniowy.
Sens religijny to, nadawanie krztałtu zachowaniom ludzkim w oparciu o przekazy biblijne. W celu umiknięcia kolizyjnych zachowań. Tu religijnie wiara ma sens. Uwierzeniu że treści religijne, mają ten pouczający wymiar, chroniąc przed ogólnie pojętym złem. Uwierzeniu że to co by było za trudne dla mnie, jest tylko przejściowo takie. Uwierzeniu że co bym nie doświadczył, jest to przemijającym stanem. Uwierzeniu że co bym nie uczynił, ma to już wcześniej przewidziany sens. Jednym słowem uwierzeniu że, wiara religijna uwalnia od zbędnych dociekań - wyzwala, zbawia, nadaje sens i cel.
To mój dorobek wiary.
Możliwe że teraz - Jacek.J zrozumie bardziej to, czym się kieruję we wpisach.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz maja 31, 2018 9:30 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL