Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N kwi 05, 2020 3:15 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 12  Następna strona
 Ogólnie o wierze 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jest zależny od Twojej wiary w materializm, na którym teoria ewolucji się opiera.

Ale nie jest zależny od TE, o której mowa.

Cytuj:
Nadaję mu dwie cechy: konieczność i świadomość.
Uzasadnienie konieczności: Bóg-Wszechświat istnieje od zawsze i nie może nie istnieć
Uzasadnienie świadomości: świadomość tworzy byt materialny

Bezpodstawne założenia mają być uzasadnieniem? No, brawo.

Cytuj:
A ja zachęcam, żeby opisawszy fakty zadać dobie pytanie, dlaczego te prawa zachodzą. I na jakiej podstawie bardziej prawdopodobne Ci się wydaje, że po prostu sobie zachodzą, bo tak niż że zachodzą, ponieważ tak "zdecydowała" istota wyższa?

Ja nie wiem dlaczego zachodzą. A istota wyższa, która musiałaby być w jakimś stopniu bardziej skomplikowana niż te prawa wcale nie jest bardziej prawdopodobna. Jeśli stopień skomplikowania jakiejś struktury ma oznaczać, że koniecznie wymaga jakiegoś projektanta, ten projektant tez musi mieć projektanta, czyli wracamy do problemu regresu ad infinitum.

Cytuj:

Piszesz, że zmusiły Ciebie. A czym jest to "ja" zmuszone do podjęcia takich działań z nakazu procesów chemicznych?

"Ja" to wynik procesów chemicznych zachodzących w moim mózgu.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lip 25, 2018 6:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3276
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
Bezpodstawne założenia mają być uzasadnieniem? No, brawo.


To jakiego uzasadnienia oczekujesz? Skoro sam za podstawne założenia uznajesz, że

- świat powstał z praw fizycznych, które istnieją odwiecznie
- świadomość jest pochodną materii

Jaka jest jakościowa różnica pod względem "podstawności" pomiędzy moimi założeniami a Twoimi?

Cytuj:
A istota wyższa, która musiałaby być w jakimś stopniu bardziej skomplikowana niż te prawa wcale nie jest bardziej prawdopodobna. Jeśli stopień skomplikowania jakiejś struktury ma oznaczać, że koniecznie wymaga jakiegoś projektanta, ten projektant tez musi mieć projektanta, czyli wracamy do problemu regresu ad infinitum


Nie wiem, co masz dokładnie na myśli poprzez stwierdzenie "bardziej skomplikowana"? Wystarczy, że ma charakter inteligentnego podmiotu. Figura Boga jako bytu koniecznego idealnie ten problem rozwiązuje.

Cytuj:
"Ja" to wynik procesów chemicznych zachodzących w moim mózgu.


Czyli procesy zachodzące w Twoim mózgu wpływają na procesy zachodzące w Twoim mózgu. Zaraz, więc procesy zachodzące w Twoim mózgu wpływają same na siebie. Przecież to jakieś perpetuum mobile!

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lip 25, 2018 6:14 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
towarzyski.pelikan napisał(a):

To jakiego uzasadnienia oczekujesz? Skoro sam za podstawne założenia uznajesz, że

- świat powstał z praw fizycznych, które istnieją odwiecznie
- świadomość jest pochodną materii

Jaka jest jakościowa różnica pod względem "podstawności" pomiędzy moimi założeniami a Twoimi?

1.Nigdzie nie napisałem, że prawa fizyczne istnieją wiecznie.
2. Napisałem, że moja świadomość jest pochodną materii. Jeśli zaobserwuję inny typ świadomości i będę go mógł w jakiś sposób zbadać, być może dojdę do innych wniosków

Cytuj:
Nie wiem, co masz dokładnie na myśli poprzez stwierdzenie "bardziej skomplikowana"? Wystarczy, że ma charakter inteligentnego podmiotu. Figura Boga jako bytu koniecznego idealnie ten problem rozwiązuje.

Ale niby w jaki sposób rozwiązuje? Jeśli inteligencja wymaga projektanta, dlaczego ten inteligentny projektant nie wymaga projektanta?
Cytuj:
Czyli procesy zachodzące w Twoim mózgu wpływają na procesy zachodzące w Twoim mózgu. Zaraz, więc procesy zachodzące w Twoim mózgu wpływają same na siebie. Przecież to jakieś perpetuum mobile!

"Ja" to procesy chemiczne zachodzące w moim mózgu i uzewnętrznieniem tego "ja" jest moje działanie na otaczającą mnie rzeczywistość.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lip 25, 2018 6:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3276
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
1.Nigdzie nie napisałem, że prawa fizyczne istnieją wiecznie.


No jak to? Piszesz, że prawa fizyczne nie wymagają stwórcy (uważasz, że nie wymagają żadnego zewnętrznego uzasadnienia w formie Boga). A więc uznajesz, że wersja, iż na początku były prawa fizyczne jest bardziej "podstawna" niż wersja mówiąca, że na początku była istota wyższa, która te prawa stworzyła. Popraw mnie, jeśli się mylę.

Cytuj:
2. Napisałem, że moja świadomość jest pochodną materii. Jeśli zaobserwuję inny typ świadomości i będę go mógł w jakiś sposób zbadać, być może dojdę do innych wniosków


Czy dobrze rozumiem, że obserwujesz typ świadomości będący pochodną materii? Zechcesz się podzielić tą obserwacją?

Cytuj:
Ale niby w jaki sposób rozwiązuje? Jeśli inteligencja wymaga projektanta, dlaczego ten inteligentny projektant nie wymaga projektanta?


Inteligencja (świadomość) nie wymaga projektanta. Projektanta (a więc inteligencji/świadomości) wymaga świat materialny.

Cytuj:
"Ja" to procesy chemiczne zachodzące w moim mózgu i uzewnętrznieniem tego "ja" jest moje działanie na otaczającą mnie rzeczywistość.


Zaraz, ale teraz chyba coś kręcisz. Przecież tym się my ludzie chlubimy, głosząc wyższość nad resztą natury, że mamy "ja" (centrum tożsamości), bynajmniej niedające się sprowadzić do procesów chemicznych, takie "ja" to mogą mieć kierujące się instynktem zwierzątka.

W takim wypadku, byś nie operował pojęciem "ja", twoje życie psychiczne nie byłoby w ogóle uświadamiane przez Ciebie samego. Wówczas byłbyś tylko związkiem przyczyno-skutkowym bez wyodrębniania się jakiegoś centralnego "ja".

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lip 25, 2018 6:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1940
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
Jeśli inteligencja wymaga projektanta, dlaczego ten inteligentny projektant nie wymaga projektanta?

Drogie dziecko - w starszych klasach Twoj nauczyciel wyjasni metode indukcji matematycznej i byc moze zademonstruje przewracanie sie kostek domina gdzie kazda kostka popycha nastepna. Oprocz pierwszej - te popycha robaczek.
https://www.youtube.com/watch?v=Zr-CtGcfchA

Czy sa gdzies jakis niewierzacy nie wypisujacy tego typu glupot?


Śr lip 25, 2018 6:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
towarzyski.pelikan napisał(a):

No jak to? Piszesz, że prawa fizyczne nie wymagają stwórcy (uważasz, że nie wymagają żadnego zewnętrznego uzasadnienia w formie Boga). A więc uznajesz, że wersja, iż na początku były prawa fizyczne jest bardziej "podstawna" niż wersja mówiąca, że na początku była istota wyższa, która te prawa stworzyła. Popraw mnie, jeśli się mylę.

Na początku była osobliwość, z której nastąpił Wielki Wybuch i powstała czasoprzestrzeń. Prawa fizyki dotyczą tej czasoprzestrzeni.
Nie wiem skąd się wzięła osobliwość. Nie mam podstaw by uważać, że została stworzona przez jakąś istotę wyższą(inteligentną).

Cytuj:
Czy dobrze rozumiem, że obserwujesz typ świadomości będący pochodną materii? Zechcesz się podzielić tą obserwacją?

Ja, inni ludzie i w ograniczonym zakresie zwierzęta przejawiają świadomość. Natura świadomości jest częściowo wyjaśniona przez medycynę, neurologię i nauki pokrewne. <---- Właśnie powtórzyłem to, co napisałem na początku.
Cytuj:
Inteligencja (świadomość) nie wymaga projektanta. Projektanta (a więc inteligencji/świadomości) wymaga świat materialny.

Dlaczego świat materialny wymaga projektu? Przedstaw jeden przykład tego, gdy świadomość bez elementu materialnego tworzy materię. Sama tak chętnie używasz analogii opartych na naszym świecie, a zapominasz że ludzie składają się z materii.

Cytuj:

Zaraz, ale teraz chyba coś kręcisz. Przecież tym się my ludzie chlubimy, głosząc wyższość nad resztą natury, że mamy "ja" (centrum tożsamości), bynajmniej niedające się sprowadzić do procesów chemicznych, takie "ja" to mogą mieć kierujące się instynktem zwierzątka.
W takim wypadku, byś nie operował pojęciem "ja", twoje życie psychiczne nie byłoby w ogóle uświadamiane przez Ciebie samego. Wówczas byłbyś tylko związkiem przyczyno-skutkowym bez wyodrębniania się jakiegoś centralnego "ja".

Nasze "ja" jest zapewne po prostu bardziej rozwinięte niż u zwierząt, bo mamy większe i bardziej pofałdowane mózgi. Bardziej inteligentne gatunki zwierząt wykazują oznaki świadomości swojego istnienia w czasoprzestrzeni (np. rozpoznają się w lustrze).
Ale nie będę się przy tym upierał, bo zwyczajnie nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat, tak samo jak Ty.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lip 25, 2018 7:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3339
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Odnoszę się tylko do komentarzy po moim ostatnim poście. Kłamstwem jest twierdzenie że ja wpisami buduję sobie autorytet. Przeciwnie nie chcę go, za stary jestem by podołać wymaganiom stawianym autorytetowi.
Heres
Napiałem na końcu że dalej pozostanie z mojej strony kropka. Czyżbyś nawet tego nie umiał pojąć? Ale chcesz innej formy dyskusji, możliwe że jest ta inna forma tobie konieczna. Akceptuję to. Natomiast to co napisałem możesz sobie w dowolnym momencie swego życia na nowo przeczytać, a zapewniam że bez dodatkowych wyjaśnień za którymś razem to pojmiesz.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lip 25, 2018 7:01 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3276
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
Na początku była osobliwość, z której nastąpił Wielki Wybuch i powstała czasoprzestrzeń. Prawa fizyki dotyczą tej czasoprzestrzeni.
Nie wiem skąd się wzięła osobliwość. Nie mam podstaw by uważać, że została stworzona przez jakąś istotę wyższą(inteligentną).


A masz podstawy uważać, że nie została przez taką istotę stworzona?

Cytuj:
Ja, inni ludzie i w ograniczonym zakresie zwierzęta przejawiają świadomość. Natura świadomości jest częściowo wyjaśniona przez medycynę, neurologię i nauki pokrewne. <---- Właśnie powtórzyłem to, co napisałem na początku.


Czyli jednak bezpodstawnie uznajesz, że świadomość jest pochodną materii. Nie udało Ci się tego zaobserwować.

Cytuj:
Dlaczego świat materialny wymaga projektu? Przedstaw jeden przykład tego, gdy świadomość bez elementu materialnego tworzy materię. Sama tak chętnie używasz analogii opartych na naszym świecie, a zapominasz że ludzie składają się z materii.


Tego się nie da unaocznić, ponieważ materia i świadomość są ze sobą w świecie materialnym złączone w jedną całość. Świadomość ze swej natury domaga się materializacji. Nie może istnieć bez materii, ale nie w takim sensie, że z niej pochodzi, tylko że za jej pośrednictwem istnieje (w domyśle: w czasie). Nie wiem, czy to jest zrozumiałe. Nie jest łatwo to opisywać.

Cytuj:
Ale nie będę się przy tym upierał, bo zwyczajnie nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat, tak samo jak Ty.


A ja Ci radzę jednak nad tym pokontemplować. Jako człowiek, istota samoświadoma, masz narzędzie do poznania natury tego "ja".

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lip 25, 2018 7:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
witoldm napisał(a):
Odnoszę się tylko do komentarzy po moim ostatnim poście. Kłamstwem jest twierdzenie że ja wpisami buduję sobie autorytet. Przeciwnie nie chcę go, za stary jestem by podołać wymaganiom stawianym autorytetowi.

Chodzi o twojego Boga (jego doskonałość -autorytet itp) nie o ciebie


Śr lip 25, 2018 7:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
@towarzyski.pelikan
1. Nie wiem jak powstała i czy w ogóle powstała(problem temporalności zaakcentowany poniżej), a tym bardziej zostala stworzona(czyli jest wynikiem zewnętrznej kierowanej działalności).
Nie stawiam bezpodstawnych tez na ten temat. Jesli mówisz, że została stworzona przez jakąś inteligentną istotę, wymagam dowodu. Na to, że:
a/ została stworzona,
b/ przez istotę,
c/ ta istota jest inteligentna.
Brak dowodu oznacza odrzucenie tezy i powrót do status quo.
2. Pisałem o urazach mózgu i chorobach. Ponadto sam zauwazyłem, że wprowadzając określoną materię do swojego organizmu, która wpływa na biochemię mojego mózgu, wpływa to na moją świadomość i osobowość.
3. Tak, świadomość wymaga materii i nie zaobserwowano świadomości bez udziału materii. A Ty postulujesz coś takiego. I nie, nie jest to zrozumiałe. Przykro mi.
Nawiasem mówiąc istnienie ma charakter temporalny. Stąd być może rozważania na temat tego, co "było" zanim zaczął płynąć czas są bezprzedmiotowe.
4. Kontempluję. Jeśli ktoś mi przedstawia hipotezy, poddaję je racjonalnemu rozważaniu. Nie czepiam się hipotez, które "brzmią dobrze", "są bardziej prawdopodobne", "na chłopski rozum", tylko zachowuję rozsądek.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lip 25, 2018 7:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3276
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
1. Nie wiem jak powstała i czy w ogóle powstała(problem temporalności zaakcentowany poniżej)


Zastosujmy Brzytwę Ockhama i przyjmijmy, że nie powstała.
1. Problem zewnętrznej istoty wyższej nie istnieje.
2. Mamy osobliwość jako stan wyjściowy wszechświata
a) osobliwość jest bytem inteligentnym
b) osobowość nie jest bytem inteligentnym
3. Z punktu widzenia materialistycznego nie ma podstaw zakładać, że osobliwość jest bytem inteligentnym.
4. Z punktu widzenia niematerialistycznego nie ma podstaw zakładać, że osobliwość nie jest bytem inteligentnym
5. Zarówno materializm/niematerializm są założeniami przyjętymi na podstawie pewnych poszlak, które oboje przedstawiliśmy

Ergo: Założenie, że Bóg (inteligenty byt, od którego wszystko się zaczęło) istnieje jest równie (bez)podstawne, jak założenie, że Bóg nie istnieje.

Ciężar dowodu na istnienie/nieistnienie Boga leży po obu stronach.

Cytuj:
Nawiasem mówiąc istnienie ma charakter temporalny. Stąd być może rozważania na temat tego, co "było" zanim zaczął płynąć czas są bezprzedmiotowe.


Słuszna uwaga. Dlatego poprzestańmy na tym, że najpierw była osobliwość.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lip 25, 2018 8:18 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Zastosujmy brzytwę Ockhama i ciachnijmy jeszcze przymiot inteligencji, dopóki nie zostanie wykazane, że do powstania(tutaj pojawia się znowu potencjalny problem z temporalnością) materii konieczna jest inteligencja,
albo że osobliwość nie jest niczym innym jak skupiskiem skondensowanej materii(czyli formą Wszechświata sprzed WB), a inteligencja jaką znamy jest jedynie cechą bardziej złożonych skupisk materii, które osiągnęły zdolność samodzielnej replikacji(życie) i które wyewoluowały w taki sposób.

Ciekawym zagadnieniem tutaj są proponowane hipotezy wielu Wszechświatów, zarówno tych równoległych i niezależnych od siebie(czyli będących innymi osobliwościami, znanych w kulturze popularnej jako multiverse), jak i ciągłego uniwersum, które się rozszerza(wybucha) i zapada, by podobnie wybuchnąć.
Gdyby np. pierwsza hipoteza(a raczej zbiór hipotez) miała jakieś poparcie w rzeczywistości, potencjalnie mogłaby istnieć cała rzesza Wszechświatów, w których prawa fizyki nie umożliwiają powstania życia, a w konsekwencji inteligencji. W drugim przypadku nasz Wszechświat mógł mieć wiele "żywotów", podczas których niemożliwe było powstanie życia. To tak na marginesie, w celach kontemplacyjnych. I zanim na mnie jakiś mądrala naskoczy za ten wtręt, to są jedynie ciekawe hipotezy i niekoniecznie daję im wiarę.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lip 25, 2018 8:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3276
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
Zastosujmy brzytwę Ockhama i ciachnijmy jeszcze przymiot inteligencji, dopóki nie zostanie wykazane, że do powstania(tutaj pojawia się znowu potencjalny problem z temporalnością) materii konieczna jest inteligencja,
albo że osobliwość nie jest niczym innym jak skupiskiem skondensowanej materii(czyli formą Wszechświata sprzed WB), a inteligencja jaką znamy jest jedynie cechą bardziej złożonych skupisk materii, które osiągnęły zdolność samodzielnej replikacji(życie) i które wyewoluowały w taki sposób.



Tutaj już się zagalopowałeś. Tutaj już nie ma zastosowania Brzytwa Ockhama. Wyjaśnianie fenomenu świadomości jako wysoko rozwiniętej formy materii nie jest prostsze niż wyjaśnianie materii jako formy świadomości. Tylko wydaje Ci się, że to jest prostsze, bo przyzwyczaiłeś swój umysł do takiego wyjaśnienia.

W ramach eksperymentu spróbuj np. na jeden dzień sobie wyobrazić, że jest na odwrót. Polecam w tym celu solipsyzm. Ja w ten sposób przed paroma laty uświadomiłam sobie, że coś, co kiedyś mi się wydawało oczywiste było tylko oswojonym przekonaniem.

To tak tylko w ramach ciekawostki :-)

Cytuj:
To tak na marginesie, w celach kontemplacyjnych. I zanim na mnie jakiś mądrala naskoczy za ten wtręt, to są jedynie ciekawe hipotezy i niekoniecznie daję im wiarę.


Na pewno warto takie możliwości brać pod uwagę.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lip 25, 2018 9:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3339
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Kurk
Tak zabrzmiało mi to inaczej, a moim autorytetem jest naprawdę Bóg. Tyle że ty robisz coś przeciwnego, negujesz Boga jako autorytet. Dla mnie jest autorytet Boga istotny z tego powodu że. Ilekroć powołałem się na autorytet jakiegoś człowieka, to zaraz ktoś znalazł w nim jakąś słabość. Nie mogłem wykazać, że jednak to co głosiłem za nim ma sens. A ktoś po prostu chciał gotowizny, kawę na ławę, by to uznał za fakt. Nie wszystko można przedstawić jako gotowy wyrób, krótko ujmując. Po to są autorytety by pomogły przełamać opory, w przyjęciu danej wypowiedzi. Bo chodzi tu tylko o słowne wypowiedzi. Dalej krótko ujmując, nic by nie można było dobrego przeforsować. Bo nie zostało by przyjęte, raczej ze zwykłej przekory nie bo nie. Daj mu dowód to go przyjmie. I znów krótko. Przykład -nie znają ludzie samochodów. Ja chcę przekazać, bo ktoś mnie w tym uświadomił że gdzieś istnieją samochody. No i co zbuduję samochód przedstawię go temu komuś, by on namacalnie uwierzył że tak jest? Sam się domyślasz że nie było by to dla mnie możliwe. Ale powołując się na autorytet oczywiście było by to osiągalne.

No zabiłeś mi ćwieka. Dla ciebie Bóg nie jest autorytetem, na nic więc to moje powoływanie się na jego autorytet. Gotowego wyrobu nie przedstawię. Pozostanie tylko zamilknąć i czekać aż jakiś samochód pojawi się w okolicy. Wtedy zobaczysz na własne oczy, że jest to możliwe. Czyli według tego, mamy nie informować się wzajemnie o niczym co gdzieś jest. Pojawi się będzie niespodzianką.
Gdy dobrą jak ten samochód, to pal licho moją o nim wcześniejszą wiedzę. Ale jeśli wiem o czymś co zagraża nawet tobie, a nie przekażę tego słownie tobie. To nawet nie chcę słyszeć jaką dostanę cenzurkę od ciebie. Przecież praktycznie wyjaśnienie tego będzie bezsensem. No bo jak bym wiedział o tym, że będą wstrząsy w jaskini którą odwiedzisz. To jak praktycznie bym to mógł przedstawić? Chuknąć w ciebie kamieniem?
Widzisz do jakich paradoksów dochodzi, jak nie chce ktoś uznać już przyjętych wcześniej regół informacyjnych. A nie uznajesz tej reguły autorytetu Boga. Pewno coś masz w zamian za Boga jako autorytet, ale to tylko moje domysły. Inna sprawa czy ja bądź ktoś inny z kolei uzna ten autorytet? Inaczej to znów powstanie pat informacyjny. Tu mamy już Boga od lat przyjętego jako autorytet, gotowizna na takie okoliczności. No nie wiem do czego takie negacje mają doprowadzić. Masz tego jakieś wyjaśnienie?
A w ogóle jeśli Bóg nie jest autorytetem, to nie lepiej promować go pozytywnie, nadając tak autorytet? Sprawy idą do przodu jest pożytek. Nie uważasz że tak by było?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lip 25, 2018 9:27 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
witoldm napisał(a):
Kurk
Tak zabrzmiało mi to inaczej, a moim autorytetem jest naprawdę Bóg. Tyle że ty robisz coś przeciwnego, negujesz Boga jako autorytet. Dla mnie jest autorytet Boga istotny z tego powodu że. Ilekroć powołałem się na autorytet jakiegoś człowieka, to zaraz ktoś znalazł w nim jakąś słabość. Nie mogłem wykazać, że jednak to co głosiłem za nim ma sens. A ktoś po prostu chciał gotowizny, kawę na ławę, by to uznał za fakt. Nie wszystko można przedstawić jako gotowy wyrób, krótko ujmując. Po to są autorytety by pomogły przełamać opory, w przyjęciu danej wypowiedzi. Bo chodzi tu tylko o słowne wypowiedzi. Dalej krótko ujmując, nic by nie można było dobrego przeforsować. Bo nie zostało by przyjęte, raczej ze zwykłej przekory nie bo nie. Daj mu dowód to go przyjmie. I znów krótko. Przykład -nie znają ludzie samochodów. Ja chcę przekazać, bo ktoś mnie w tym uświadomił że gdzieś istnieją samochody. No i co zbuduję samochód przedstawię go temu komuś, by on namacalnie uwierzył że tak jest? Sam się domyślasz że nie było by to dla mnie możliwe. Ale powołując się na autorytet oczywiście było by to osiągalne.

No zabiłeś mi ćwieka. Dla ciebie Bóg nie jest autorytetem, na nic więc to moje powoływanie się na jego autorytet. Gotowego wyrobu nie przedstawię. Pozostanie tylko zamilknąć i czekać aż jakiś samochód pojawi się w okolicy. Wtedy zobaczysz na własne oczy, że jest to możliwe. Czyli według tego, mamy nie informować się wzajemnie o niczym co gdzieś jest. Pojawi się będzie niespodzianką.
Gdy dobrą jak ten samochód, to pal licho moją o nim wcześniejszą wiedzę. Ale jeśli wiem o czymś co zagraża nawet tobie, a nie przekażę tego słownie tobie. To nawet nie chcę słyszeć jaką dostanę cenzurkę od ciebie. Przecież praktycznie wyjaśnienie tego będzie bezsensem. No bo jak bym wiedział o tym, że będą wstrząsy w jaskini którą odwiedzisz. To jak praktycznie bym to mógł przedstawić? Chuknąć w ciebie kamieniem?
Widzisz do jakich paradoksów dochodzi, jak nie chce ktoś uznać już przyjętych wcześniej regół informacyjnych. A nie uznajesz tej reguły autorytetu Boga. Pewno coś masz w zamian za Boga jako autorytet, ale to tylko moje domysły. Inna sprawa czy ja bądź ktoś inny z kolei uzna ten autorytet? Inaczej to znów powstanie pat informacyjny. Tu mamy już Boga od lat przyjętego jako autorytet, gotowizna na takie okoliczności. No nie wiem do czego takie negacje mają doprowadzić. Masz tego jakieś wyjaśnienie?
A w ogóle jeśli Bóg nie jest autorytetem, to nie lepiej promować go pozytywnie, nadając tak autorytet? Sprawy idą do przodu jest pożytek. Nie uważasz że tak by było?


Chodzi o autorytet jako taki , Nie o Boga czy konkretnego ktosia . Miłość czy autorytet jest za darmo , nie da się tego kupić , wymusić , przekonać . To ja decyduje, ja wybieram, kto nim zostanie . Dlatego jak komuś będziesz mówił że Bóg czy ktoś tam , jest wielki, dobry itp , to nie zadziała (skuteczność zerowa).
Jak ty do agnostyka piszesz że ma szanować Boga , a on jakoś niespecjalnie go lubi - to na bank to nie zadziała .
Nikt ci nie zabroni tego robić -chodzi tylko o skuteczność . Ja autorytetów nie mam , ale cenie Jacka Kaczmarskiego za empatię , Alberta Einsteina-intelekt , Oskar Schindler -moralność, Ernst Friedrich Schumacher -ekonomia-gospodarka. i jeszcze paru innych by się znalazło . Teoretycznie mógłbym jako ateista "lubić" Boga , ale nie znalazłem takiego który jest dla mnie coś wart.


Śr lip 25, 2018 10:59 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL