Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn sie 19, 2019 12:10 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 741 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 50  Następna strona
 Wiosna czy zmierzch Kościoła? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16691
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wespecjan napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Ja was nie proszę o wymówki, tylko o odpowiedź, czy Msza sprawowana w tym rycie jest ważna:
Czy w czasie Mszy Świętej sprawowanej w NOM dochodzi do Przeistoczenia i złożenia Bogu Ofiary Eucharystycznej?
Odpowiedz "tak" lub "nie", Wespecjanie, zgodnie z nakazem Chrystusa, a nie szatańskim wyślizgiwaniem się "może tak, a może nie".

Uczciwie ci powiem, że nie wiem. (...)

"Tak" lub "nie", Wespecjanie, a nie "nie wiem", bo jak nie wiesz, to nie masz żadnych podstaw do negowania NOM.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn kwi 29, 2019 4:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3836
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Ja was nie proszę o wymówki, tylko o odpowiedź, czy Msza sprawowana w tym rycie jest ważna:
Czy w czasie Mszy Świętej sprawowanej w NOM dochodzi do Przeistoczenia i złożenia Bogu Ofiary Eucharystycznej?
Odpowiedz "tak" lub "nie", Wespecjanie, zgodnie z nakazem Chrystusa, a nie szatańskim wyślizgiwaniem się "może tak, a może nie".

Uczciwie ci powiem, że nie wiem. (...)

"Tak" lub "nie", Wespecjanie, a nie "nie wiem", bo jak nie wiesz, to nie masz żadnych podstaw do negowania NOM.

"Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła"
Na szczeście nie muszę tego roztrzygać, bo nie jestem skazany na NOM, są przeoraty i kaplice FSSPX i duszpasterstwa tradycyjne na bazie Summorum Pontificum z 2007r


Pn kwi 29, 2019 4:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16691
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Kolejna wymówka i bardzo nieładna zagrywka, skoro Ofiarę Eucharystyczną uznajesz za "pozór zła". Pytanie pozostaje w mocy:

Czy w czasie Mszy Świętej sprawowanej w NOM następuje złożenie Ofiary Eucharystycznej i Przeistoczenie?

"Tak" lub "nie", Wespecjanie, bo "co nadto jest, od złego pochodzi".

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn kwi 29, 2019 4:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 570
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Ten filmik, który zamieścił Wespecjan ukazuje, że wcale nie bez przyczyny padają dziś ze stron rozmaitych środowisk porównania Mszy w kościele do "cyrku", "show", "przedstawienia"... Smutne to niestety.

Ja na pewno nie jestem żadnym tradycjonalistą (dwukrotnie brałem udział we Mszy Trydenckiej - raz w zakonie, w Rzeszowie, drugi raz wczoraj w Lublinie). Przede wszystkim lepiej nie porównywać tego na zasadzie: "ta ważna, a ta nie". Obie są ważne Jeżeli ktoś ma pragnienie uczestniczyć w Tej w klasycznym rycie, to jest to możliwe (fakt, że w niewielu kościołach, w Lublinie zdaje się, że tylko w dwóch). Z drugiej nie ma co robić z NOM jakiegoś "zła wcielonego" czy czegoś najgorszego na świecie.

Bardziej jestem sceptyczny w stosunku Mszy o uzdrowienie, choć to odrębny niejako temat. Mi też wiele rzeczy nie podoba się na NOM (gitary, bębenki, piosenki niemalże świeckie). Tylko, że ja nie jestem pępkiem świata - być może trzeba patrzeć szerzej a nie się zamykać - choć oczywiście też z jakimś umiarem i rozsądkiem.

No i miejsce. W Polsce jeszcze Bogu dzięki nie ma takich "cudów" jak na Zachodzie, że jakiś dron przylatuje z monstrancją... Dla mnie to poniżej czegokolwiek. (czy gdziekolwiek to było). Wszak liturgia też zasługuje na swego rodzaju godność i majestat. Nie wszystko w kościele "pasuje".

W miarę możliwości będę uczęszczał na Msze w klasycznym rycie i nadzwyczajnej formie, choć trochę to "czasu kosztuje". Mam spory kawałek (jazda autobusem niemal na drugi koniec miasta, a w niedzielę autobusy kursują co ponad godzina), potem dojście, godzina czterdzieści minut (tyle trwała Msza wczoraj) i powrót, a na autobus też czekania z 50 minut ;) W sumie to na dobrą sprawę, żeby uczestniczyć w Mszy Trydenckiej muszę poświęcić na to właściwie pół dnia... Jednak dla chcącego nie trudnego.

Jednak nie zrezygnuję całkowicie z NOM, bo mam blisko do parafialnego kościoła, i zdarza mi się uczestniczyć we Mszy na tygodniu, więc jechać "w siną dal" po prostu nie mam zamiaru.

Każdy w Kościele musi się niejako odnaleźć - a każdemu pasuje co innego. Ja na studiach miałem i kolegę tradycjonalistę i takiego, który należał do neokatechumenatu, więc ostre dyskusje prowadzili ; ) Podobnie w zakonie. Myślę, że takie odcinanie się od innych też nie jest żadnym rozwiązaniem.

Mi też niektóre gesty papieża Franciszka (nie mówiąc już o wypowiedziach) nie bardzo odpowiadają, ale co zrobić? Obrazić się na Ojca Świętego? Mi bardziej (o wiele bardziej) "pasował" Benedykt XVI - tylko znowu... czy chodzi tu o mnie i moje widzi mi się? Jeżeli wierzymy, że Duch Święty działa w Kościele, że jest w Nim Jezus Chrystus i jest On Boży, to musimy wierzyć, że nie stanie się w Kościele nic bez Boga, bez Jego ostatecznej decyzji. Kościół przechodził już różne koleje losy, wielu było "dziwnych" papieży, niekiedy popełniano kardynalne błędy, niepotrzebne decyzje (cała historia)... a jednak Kościół nadal trwa.

Podobnie było z odnowieniem życia monastycznego w Kościele na przełomie XI i XII wieku. Wtedy takim "najważniejszym" opactwem w Europie było Cluny - benedyktyński klasztor. Liturgia tam była piękna, cudowna, niemalże nieziemska, anielska. Tylko, że pochłaniała cały dzień - mnisi odmawiali 150 psalmów dziennie! (większość była śpiewana), przez co ucierpiała praca fizyczna (w klasztorach pracowali fizycznie służący). Pojawili się cystersi, odrzucili długie modlitwy w ciągu dnia (podobnie kameduli) i utworzyli swoistą równowagę: ora et labora - "biali mnisi" też pięknie śpiewali, ale uprościli liturgię i 150 psalmów odmawiano w tydzień, a nie jeden dzień.

I takich reform Kościół wiele przechodził. Dlatego nie ma co na siłę teraz przeciwstawić sobie Mszy Trydenckiej do NOM. Tak samo nie ma co w nieskończoność uznawać "wyższość" jednego z papieży nad drugim.

Tradycjonaliści, moderniści, konserwatyści, liberałowie - wszystkich Jezus kocha tak samo. Z jednej strony trzeba wystrzegać się popularnego relatywizmu - "hulaj dusza, piekła nie ma, dobry Bóg i tak wybaczy", a z drugiej skostnienia, wywyższania formy nad treścią i zamykania w sobie mniemając, że jest się lepszym, bo godniej się czci Boga.

Wiosna, czy zmierzch? A może po prostu tylko dany czas w konkretnej sytuacji na świecie? Nieważne jaka pora roku czy dnia nadejdzie, bo jeżeli w Kościele jest sam Chrystus, to będzie dobrze...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn kwi 29, 2019 5:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2966
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Barney napisał(a):
Watchman chce dyskutować, a nie wie nawet, że intencja księdza jest nieistotna jesli idzie o Mszę Świętą.
Poduczyć się za ciężko - lepiej jest szczekać na Najświętszą Ofiarę (proszę nie poprawiać słowa "szczekać" - napisałem je świadomie) i bredzić o jej "sprotestantyzowaniu".

Nie mam do ciebie za grosz zaufania. Sprawa odpowiedniej intencji kapłana jest kluczowa.

Ważność Mszy polega na ważności przeistoczenia chleba w Ciało i wina w Krew Chrystusa. Nowa Msza jest ważna, jeśli jest celebrowana przez kapłana z właściwą intencją. Kapłan musi bowiem chcieć czynić to, co Chrystus i Kościół czynią przy odprawianiu Mszy św., tzn. on musi świadomie oddać się jako instrument w służbie Chrystusa i Kościoła. Dlatego gdyby kapłan w świadomej sprzeczności z nauką Kościoła chciał zamiast ofiary celebrować tylko pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, Msza nie byłaby ważna. Ponieważ nowy obrządek może być łatwo rozumiany w sensie protestanckim, trzeba się obawiać, że wielu księży nie ma już koniecznej intencji przy odprawianiu Mszy świętej, zwłaszcza jeśli w trakcie ich kształcenia przedstawiono im fałszywy obraz Kościoła, kapłaństwa i Mszy św.
http://www.piusx.org.pl/kryzys/katechizm-o-kryzysie-w-Kosciele/64


Pn kwi 29, 2019 5:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16691
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Masz jakiś rzetelny dowód, a nie stek insynuacji pod adresem księży sprawujących Mszę w NOM, który podważy ważność sprawowanej w tym rycie Eucharystii?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn kwi 29, 2019 5:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3836
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
mniszek_pospolity napisał(a):
W miarę możliwości będę uczęszczał na Msze w klasycznym rycie i nadzwyczajnej formie, choć trochę to "czasu kosztuje". Mam spory kawałek (jazda autobusem niemal na drugi koniec miasta, a w niedzielę autobusy kursują co ponad godzina), potem dojście, godzina czterdzieści minut (tyle trwała Msza wczoraj) i powrót, a na autobus też czekania z 50 minut ;) W sumie to na dobrą sprawę, żeby uczestniczyć w Mszy Trydenckiej muszę poświęcić na to właściwie pół dnia... Jednak dla chcącego nie trudnego.

Pocieszę cię, że większość ludzi uczestniczących we Mszy Trydenckiej poświęca na dotarcie na miejsce przynajmniej pół dnia i niejednokrotnie sporo pieniędzy na bilety czy paliwo. Bo Msza Trydencka to w Polsce nadal partyzantka, ale rośnie. Dodatkowo, często jest ona o dziwnych godzinach ze względu na pierwszeństwo NOM zarządzone przez biskupa i deficyt księży potrafiących ją odprawiać. Brakuje też przyzwoitych miejsc, bo Msza Trydencka pomimo formalnego uwolnienia przez BXVI na bazie Summorum Pontificum w 2007 r, jest nadal prześladowana przez mentalnie posoborowych ordynariuszy. Jest Bractwo Św Piusa X, z dobrze wykształconymi księżmi, którzy sądzę najpiękniej odprawiają Mszę Trydencką ze względu na płynne posługiwanie się łaciną i nonkonformistyczne kazania czerpiące z całej historii, mądrości i bogactwa Kościoła Katolickiego a nie tylko z ostatnich 50 lat. Jednak ich kaplice są często małe, niepozorne, z brakiem splendoru wyrażającego moc i wielkość Boga. Nadrabiają jednak centralizacją na Sanctissiumum i zaangażowaniem wiernych (segregacja płci, strój, kultura zachowania, nabożność).
Przewiduję, że gdy będziesz chodził na Mszę Trydencką i NOM, w końcu rzucisz NOM, bo raz zbudowana świadomość człowieka nie wraca to poprzedniego punktu.


Pn kwi 29, 2019 6:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
mniszek_pospolity napisał(a):

Przepraszam, ale nie brak takich zarzutów, że Pan Jezus nie powiedział o tym, że nie można wielu rzeczy, więc to nie może być złe... Relatywizm zbyt mocno naciska na wiele aspektów życia dzisiejszego Kościoła. Za chwilę wszystko sprowadzi się tylko do tego, żeby kochać Bozię i ludzi i będzie OK. Czy takie założenia prowadzą do celu, jakim dla chrześcijanina jest świętość?


Apropo relatywizmu.

Dziwne jest dla mnie niezmiernie, że jesteście zatroskani o obrzędy liturgiczne i dbacie o każdy najmniejszy szczegół podnosząc wrzawę przy najmniejszym uchybieniu, jednocześnie robiąc sobie hi hy i he hy z dwóch najważniejszych przykazań.

I tak, takie założenia prowadzą ludzi do celu jakim jest świętość.

Po za tym irytujący jest wasz forumowy guru, który wrzuca filmy z niewiadomych części świata, wytwarza atmosferę strachu, krzywdy której biedni wy - "tradycjonaliści" zaznajecie, a za chwilę dowiadujemy się jak gdyby nigdy nic, gdzie i ile czasu zajmuje droga na mszę starego rytu w PL i że msze cieszą sie coraz większą popularnoscią.

Dlatego pragnę szanownym "uciśnionym" przypomnieć, że jest dokładnie odwrotnie. Nikt tutaj nie czyni wam wyrzutu, że uczestniczycie we Mszy trydenckiej, ale że to właśnie WY - czynicie wyrzuty i przeszkadza wam gitara i brak łaciny i wszystko inne, czego nie ma w NOM.

Tak w gwoli uściślenia, bo zaczynają sie wkradać przekłamania i nieuzasadnione pretensje.


Pn kwi 29, 2019 7:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 570
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek, te pretensje i zarzuty, to chyba nie do mnie...

Jakbyś czytał całość moich postów (a nie wyrywał z nich jakieś pojedyncze zdania bez całego kontekstu), to wiedziałbyś, że napisałem, że nie uważam się za żadnego tradycjonalistę...

Wespecjan też nie jest moim "guru"... A filmiki, które wrzuca chyba nie są sfałszowane? Takie rzeczy dzieją się na Mszach Świętych - a skoro Kościół jest powszechny, to czy ma znaczenie z którego miejsca na ziemi? Wszak ma być Jeden...

Poza tym nie wiem o jakich szczegółach teraz piszesz... Kiedyś wspominałem, że kielich na ołtarzu powinien mieć nałożony welon...

Nie wiem też, w którym miejscu napisałem, że przeszkadza mi brak łaciny w NOM... (chyba mnie z kimś mylisz).

A gitara i owszem (i nie tylko mi, ale setkom ludzi, z którymi rozmawiałem na temat liturgii). Według przepisów to organy mają być tym najważniejszym i w zasadzie jedynym instrumentem podczas sprawowania Eucharystii (nie ma mowy o gitarze, cymbałkach, flecie, czy bębnach).

Ja tutaj nic nie przekłamywałem i nie mam żadnych pretensji - bez żadnego wyjątku do nikogo. :wink: Nie wiem zatem skąd taki oskarżycielski ton.

To forum dyskusyjne, dlatego toczyć dyskusję tutaj jest czymś normalnym.

Wespecjan, być może jutro będę na Mszy Trydenckiej o 17.30 - jutro po południu w Lublinie w pobliżu tego kościoła będę przebywał :wink: Mam więc "pokusę", choć to nieadekwatne słowo co do Mszy...

Tak czy inaczej, to ja jestem "nowicjuszem" w Mszy sprawowanej w starym rycie. Trochę obadałem sprawę i tak, są dwa kościoły w Lublinie gdzie jest Trydencka Msza sprawowana - codziennie. I w jednym z kościołów jest co III niedzielę.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn kwi 29, 2019 7:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Ok, kolego wybacz. Jestem zwyczajnie przewrażliwiony i chyba nie powinienem odwiedzać tego wątku.


Pn kwi 29, 2019 8:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14175
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Kolejne schizmatyczne brednie.
Pokazywanie nadużyć NOM i następnie na ten podstawie krytykowanie tego rytu to tak, jakby pokazywać kierowców jeżdżących po mieście 200 km na godzinę i twierdzenie, że to z powodu Kodeksu Drogowego.

Różni zapaleńcy zachwycają się "skupieniem i przeżyciem" na Mszy Swiętej w rycie trydenckim przeciwstawiając temu, "co się dzieje na NOM". Tyle że to tak jak porównywać gorliwość ludzi w niewielkiej sekcie z przeciętną parafią (brylują w tym różni protestanci w Polsce).

A przed Soborem jak to było w praktyce z Mszą Świętą w tym - pięknym przecież - rycie trydenckim?

Otóż była załamka. Ludzie przychodzili i zamiast uczestniczyć w Najświętszej Ofierze mówili w jej trakcie różaniec. Mało kto rozumiał o czym mowa, nawet wyuczeni "na małpę" ministranci. Ludzie przystępowali do Komunii Świętej raz w roku.

Rozesłanie odbywało się słowami: ite, missa est. Znaczna część wiernych sądziła, że chodzi o "idźcie mięso jeść"(obiad niedzielny). To niestety nie żart!

W Mszy Świętej się nie uczestniczyło, tylko ją "wysłuchiwało"!

Cytuję za ks Markiej Blazą SJ:
(...)]nadużycia liturgiczne, o które oskarża się niejednokrotnie duchownych i wiernych po Soborze Watykańskim II istniały też przed Soborem i były niejednokrotnie poważniejsze niż dziś! Ciekawe, co by Pan powiedział na przykład na taki zwyczaj, że kapłan mający do odprawienia 3 intencje w tym samym dniu i mogący sprawować tylko jedną Mszę w dniu, sprawowal 3 Msze do konsekracji, potem odmawiał raz słowa konsekracji nad trzema Hostiami i trzema kielichami z winem, a po tej konsekracji "kończył" po kolei trzy Msze? To się działo przez kilka wieków w kościele rzymskokatolickim. A inne nadużycie "tuż sprzed Soboru Watykańskiego II", gdy sprawowane były Msze z asystą, tzn. kapłan sprawujący Mszę z diakonem i subdiakonem, gdzie te dwie ostatnie funkcje na parafii spełniali wikarzy, a Mszę celebrował proboszcz. Ponieważ na takiej Mszy subdiakon od ofiarowania (offertorium) aż do Modlitwy "Ojcze nasz" trzymał patenę pod welonem i nic więcej w tym czasie nie robił, to zdarzało się, że subdiakon trzymając tę patenę jedną ręką, drugą trzymał brewiarz i odmawiał go, "żeby nie marnować czasu".

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn kwi 29, 2019 8:21 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wydaje mi sie, że wpadliśmy w pułapkę wzajemnych oskarżeń (mniejsza już z tym, kto ją rozpoczął) i należało by spróbować odwrócić wektory tej dyskusji. Do tego trzeba jednak dobrej woli.


Pn kwi 29, 2019 8:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14175
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wzajemnych? Nie widzę powodu z sympatią odnosić się do plucia na Mszę Świętą odprawianą w jakimkolwiek rycie Kościoła.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn kwi 29, 2019 8:40 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
To akurat rozumiem. *Dlatego nie chcę prawić morałów.


Pn kwi 29, 2019 9:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 570
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek, nie ma czego wybaczać ;) Spoko. Ja też bywam nadwrażliwy w niektórych kwestiach.

Barney, wiesz... teraz niby wszyscy wierzący rozumieją, bo jest w ojczystym języku, ale jakby tak zapytać pierwszą z brzegu osobę wychodzącą z kościoła o konkretne momenty Mszy Św., to nie wiem czy jej odp. byłaby "zadowalająca". Nie ma co generalizować. Ja podczas Triduum w kościele byłem blisko pewnej pani, która sobie pod nosem śpiewała to co kapłan np. "Przez Chrystusa, w Chrystusie..." itd. "To jest ciało moje". Wszędzie są jakieś błędy tak wśród wiernych, jak i kapłanów.

W nowicjacie pokazywał nam ks. wykładający liturgikę w seminarium filmik, w którym były ukazywane różnice pomiędzy dwiema Mszami - gesty, zachowania, itd. Nie da się ukryć, że liturgia trydencka jest o wiele bardziej rozbudowana, szczegółowa i moim zdaniem po prostu przez to bardziej tajemnicza i majestatyczna. Poza tym niejednokrotnie słyszałem stwierdzenie, że "Msza jest tajemnicą" - dlatego może nie o to chodzi w Najświętszej Ofierze, żeby wszystko rozumieć od przysłowiowego "a" do "z".

W NOM w wielu miejscach Kanon Rzymski (I Modlitwa Eucharystyczna) odszedł niestety w zapomnienie - i jak brałem udział na Mszy o uzdrowienie, to nawet ministrant nie potrafił w odpowiednim momencie zadzwonić. Nie robię z tego dramatu, ale stwierdzam fakt, że z liturgią i jej oprawą różnie bywa...

Pisałem wcześniej, żeby nie popadać w skrajności. Nie może być też przerostu formy nad treścią. Nie powinno też być bylejakości, bo nawet jak w naszym mniemaniu w małych rzeczach będziemy dokładni i sumienni, to i z tymi większymi sobie poradzimy.

Wysłuchałem dyskusji na temat Mszy Trydenckiej, NOM, Liturgii dziesiątki, jeśli nie setki. Byli kapłani i zakonnicy, którzy niejako faworyzowali Mszę Trydencką, ale z drugiej strony byli też duchowni ostro atakujący klasyczny ryt. Także ja się nie "zapisałem" (Bogu dzięki) do żadnej tzw. frakcji ani "tradycjonalistów" ani "modernistów."

Kościół jest przeogromnym bogactwem - studnią bez dna, z której czerpać możemy do woli. Chodzi o ten złoty środek - umieć to wypośrodkować a nie stanowczo odrzucać Trydent lub z drugiej strony pisać, że NOW nie jest ważny... Tak samo jest z duchowością, lekturami duchowymi, muzyką, liturgią itd.

Ktoś kocha Oazy, śpiewy, wspólnoty charyzmatyczne itd., a ktoś inny chorał gregoriański, język łaciński w liturgii, szaty liturgiczne przedsoborowe - i to jest niejako piękne, bo zawsze się będziemy w jakiś sposób różnić.

Jeżeli Kościół (skupię się na Polsce) jest podzielony, to może też i sami pasterze mówią niekiedy nieco inaczej, gdzie indziej kładą akcenty - i tak mamy o. Rydzyka, abp. Hosera, Głodzia, Michalika, a z drugiej Rysia, ks. Lemańskiego, prymasa Polaka, kardynała Nycza.

Już kiedyś były określenia "Kościół Toruński" i "Kościół Łagiewnicki" (jeden związany z radiem Maryja i PiS, a drugi z religia tv i PO...) Przecież Kościół ma być JEDEN, ŚWIĘTY, POWSZECHNY I APOSTOLSKI ...

Zgadzam się z Jozkiem - można spróbować odwrócić wektory ;) Bo w końcu temat jest dość szeroki, a tu od kilkunastu postów jest spór tylko o to Mszę Trydencką i NOM...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn kwi 29, 2019 9:27 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 741 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 50  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL