Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 15, 2019 10:51 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 825 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 55  Następna strona
 Wiosna czy zmierzch Kościoła? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Tu raczej nie z Barneyem jest problem i myślę, że akurat jemu nie trzeba tego tłumaczyć. ;)


Pn kwi 29, 2019 9:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek napisał(a):
Po za tym irytujący jest wasz forumowy guru, który wrzuca filmy z niewiadomych części świata.

To masz z Polski świeżego newsa, prosto z NOM:
https://www.m.pch24.pl/kobiety-rozdaja- ... 881,i.html


Pn kwi 29, 2019 10:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5073
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wespecjan - Ty nie rozumiesz prostego przekazu. To przypadek nadużycia "nawet" zgodnie z NOM. Nadużycia były, są i będą niezależnie od rytu.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn kwi 29, 2019 10:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17178
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Nie rozumie i nie chce zrozumieć. Ma założony filtr percepcji, który każe mu dostrzegać i wyolbrzymiać wszelkie wypaczenia czy nadużycia związane z NOM, a nie pozawala dostrzec ich w kwestii Mszy Trydenckiej.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn kwi 29, 2019 10:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 1080
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
To chyba jednak jest nadużycie. Pan Szymon Hołownia w swoim już stylu obraża innych sugerując niejako, że jedynie on ma całkowitą wiedzę na temat Ewangelii i całego Kościoła. Nie rozumiem skąd u niego taka jakaś zawiść w stosunku do inaczej myślących... Mi się to kojarzy trochę z pychą (to moja subiektywna opinia)

Fenomenalne wypowiedzi o Mszy Świętej ks. Kneblewskiego: warto posłuchać (to tylko fragmenty)

https://www.youtube.com/watch?v=Eh3PlkIr8Iw

Ostatnio sporo tu było o przyklękaniu i w ogóle pozycji klęczącej. Mimochodem znalazłem taki materiał: https://www.youtube.com/watch?v=M-9NyLN9WMI

i uprzedzam "na starcie" - nie jestem zwolennikiem i fanem Jacka Międlara. Pragnę jedynie poznać Waszą opinię, czy to przesada, czy nie - co o tym myślicie Wy. Dziękuję :wink:

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn kwi 29, 2019 10:54 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13139
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Uważam, że dobrze się stało, że sprawę nagłośniono i uczynił to laikat. Nasz były użytkownik zaczął zwiedzać kościoły warszawskie, by sprawdzić, czy grób jest pusty, czy nadal leży tam figurka Jezusa, ale jest przykryta. Każdorazowo zgłaszał to z zakrystii, ale go olewano. W końcu wyszedł w jednym z kościołów przed prezbiterium i powiedział głosno co o tym myśli. Nawet, jeśli dorosły rozumie zakrycie figurki, jak to wytłumaczyć dziecku?
Gdyby wierni mieli świadomość takiej sytuacji powinni zaprotestować i nie podchodzić do Komunii rozdawanej przez szafarki. Poprosić księdza, by jednak podszedł. Nie znalazl się odważny.


Pn kwi 29, 2019 11:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
I to by było tyle w temacie "dobrej woli".

Zastanawiające jest, że tymi linkami sypiesz Wespecjanie jak z rękawa. Schemat przypomina trochę dyskusję z ultra antyklerykałami i zabawę w pomidora. Argument kontra - zły argument. Bóg jest miłosierny - inkwizycja. Kościół jest matką - pedofilia... Widać przy okazji czym się taki człowiek interesuje na co dzień i co utrudnia dyskusję. Na forum rzadko zaglądam, ale w gruncie rzeczy nic się w tym wątku nie zmieniło od miesięcy (myślę). Błędne koło w którym zawisły obie (niestety) strony. To znaczy że taki sposób rozmowy jest albo zły, albo zła jest płaszczyzna bo nie ma owoców. Może trzeba "wkopać" się głębiej i poszukać wspólnego mianownika ? Wstrzymać się przez chwilę z tego rodzaju "argumentami" i trochę uporządkować dyskusję np. dzieląc się wzajemnie i ubogacić Ewangelią ? Bo jakoś nie przychodzi mi żaden inny "wspólny mianownik" do którego mogli byśmy się odwołać wspólnie. Przy czym osobiście, na chwilę obecną nie mam jakiś skonkretyzowanych pytań i gotowych odpowiedzi. Jakie pytania mieli byśmy sobie zadać i wspólnie szukać odpowiedzi w tym wątku ? To tylko taka luźna propozycja.


Pn kwi 29, 2019 11:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Barney napisał(a):
Kolejne schizmatyczne brednie.
Pokazywanie nadużyć NOM i następnie na ten podstawie krytykowanie tego rytu to tak, jakby pokazywać kierowców jeżdżących po mieście 200 km na godzinę i twierdzenie, że to z powodu Kodeksu Drogowego.

PeterW napisał(a):
Wespecjan - Ty nie rozumiesz prostego przekazu. To przypadek nadużycia "nawet" zgodnie z NOM. Nadużycia były, są i będą niezależnie od rytu.
O, przynajmniej jeden z was powinien pamiętać, że w PRLu PZPR próbowała kontrować społeczne i gospodarcze skutki tego systemu politycznego hasełkiem: "Socjalizm tak, wypaczenia nie!".
Osobiście jestem (i nie tylko ja) głęboko przekonany, że NOM w samej swoje istocie i konstrukcji pozwala na wypaczenia i naudużycia, czy nawet bluźnierstwa liturgiczne jak ta latająca na dronie Monstrancja z Najświętszym Sakramentem.

Barney napisał(a):
Różni zapaleńcy zachwycają się "skupieniem i przeżyciem" na Mszy Swiętej w rycie trydenckim przeciwstawiając temu, "co się dzieje na NOM". Tyle że to tak jak porównywać gorliwość ludzi w niewielkiej sekcie z przeciętną parafią (brylują w tym różni protestanci w Polsce).

A przed Soborem jak to było w praktyce z Mszą Świętą w tym - pięknym przecież - rycie trydenckim?

Otóż była załamka. Ludzie przychodzili i zamiast uczestniczyć w Najświętszej Ofierze mówili w jej trakcie różaniec. Mało kto rozumiał o czym mowa, nawet wyuczeni "na małpę" ministranci. Ludzie przystępowali do Komunii Świętej raz w roku.

Rozesłanie odbywało się słowami: ite, missa est. Znaczna część wiernych sądziła, że chodzi o "idźcie mięso jeść"(obiad niedzielny). To niestety nie żart!

W Mszy Świętej się nie uczestniczyło, tylko ją "wysłuchiwało"!

Tyle razy czytałem tutaj, że Mszę Trydencką ludzie przesypiali albo odmawiali różaniec, a jak tyle razy byłem na Mszy Trydenckiej (w kilku różnych kościołach, w różnych krajach) i nigdy nie widziałem by ktoś odmawiał różaniec czy spał. Co więcej, różaniec zawsze odmawia się wspólnie, przed Mszą Trydencką. Co jeszcze wypomniesz ludziom z poprzednich epok, że byli niepiśmienni i nie przeczytali w życiu kartki Pisma Świętego?

A ten przytyk o mięsie...no dajże chłopie spokój, ostatnio słyszałem jak ktoś prosił księdza prowadzącego w Radio Maryja, by upominał wiernych by nie mówili "Maria" tylko prawidłowo "Maryja" w odniesieniu do Najświętszej Panienki i by nie mówili "błogosławionaśtyś" tylko poprawnie "błogosławionaś Ty" jak odmawiają różaniec przez telefon. To są wszystko ludzie chodzący na NOM.


Pn kwi 29, 2019 11:19 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13139
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Mamy dwa style myślenia: polityczne, które zawsze dzieli i musi mieć wroga oraz myślenie ewangeliczne. Cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Chcą, jeśli widzą ten sam cel. Jeśli widzisz wroga, chcesz go wgnieść w podłoże i zwyciężyć.
W myśleniu politycznym wroga tworzysz sobie sam i zbierasz siły, by go pokonać. szukasz też sprzymierzeńcow, by razem go pokonać. Pojawiają się więc pretensje: to forum katolickie a wy tolerujecie chrześcijan takich czy owakich, niewierzących. Muszę za was odwalać czarną robotę i ich nawracać (w znaczeniu, by ich znieważać) - > wczorajszy tekst wierzącego katolika o innych użytkownikach. Nie znalazł zrozumienia i sprzymierzeńcow, więc zabiera grabki i odchodzi lokując winę w innych wierzących.
Nie masz szans na dialog, jeśli druga strona nastawiona jest na walkę. Zamiast argumentów pojawiają się oskarżenia. To pozwala czuć wygraną i daje poczucie wyższości. Kościółkowa pycha opakowana w szaty pokory. Czynienie sobie iluzji religijnej to najcięższy grzech wierzacego, bo jest niewidoczny.

Taki obraz przeklamań mamy w powyższym poście i kolejny przykład z tej samej serii. Chłop nie potrafi liczyć. Dzisiejsi 60 - latkowie wychowali się na mszy tradycyjnej, nabyli też umiejętności wskazane powyżej w błędynym 'klepaniu' modlitwy. Uwag nie przyjmują i dalej 'klepią' po swojemu. Błędy nie zostały skorygowane przez księży, gdy młodszych uczono religii. Mamy więc armię Polaków mówiących błogosłowianyśtyś. Tych błędów w modlitwach słychać więcej u starszych ludzi, przyswoili pamięciowo teksty nie rozumiejąc; po polsku i łacinie.


Pn kwi 29, 2019 11:24 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5073
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
mniszek_pospolity napisał(a):
Ostatnio sporo tu było o przyklękaniu i w ogóle pozycji klęczącej. Mimochodem znalazłem taki materiał: https://www.youtube.com/watch?v=M-9NyLN9WMI

i uprzedzam "na starcie" - nie jestem zwolennikiem i fanem Jacka Międlara. Pragnę jedynie poznać Waszą opinię, czy to przesada, czy nie - co o tym myślicie Wy. Dziękuję :wink:


Przyznam się, że ostatnio też nie zrozumiałem gestu Franciszka obmywającego nogi więźniom. Tych we Włoszech, skazanych prawomocnymi wyrokami. Chrystus obmywając stopy apostołom mówił że oni są czyści, tylko nogi muszą obmyć. Współczesny włoski więzień, raczej nie jest uosobieniem, obrazem cnót.. Jako kontra do tego zwyczaju franciszkowego - pamiętam jak ojciec mój wspominał że pamiętał z czasów swoich dziecięcych jak w kościele mariackim w Krakowie biskup obmywał stopy byłym powstańcom styczniowym, jako szczególny gest ich uhonorowania. To byli wtedy już staruszkowie w bardzo podeszłym wieku. (jestem dziwnym przypadkiem syna człowieka, któremu bardzo późno urodził się syn. Ojciec był starym dobrym rocznikiem 1912 :-) )

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn kwi 29, 2019 11:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
PeterW napisał(a):
Przyznam się, że ostatnio też nie zrozumiałem gestu Franciszka obmywającego nogi więźniom. Tych we Włoszech, skazanych prawomocnymi wyrokami. Chrystus obmywając stopy apostołom mówił że oni są czyści, tylko nogi muszą obmyć. Współczesny włoski więzień, raczej nie jest uosobieniem, obrazem cnót.. Jako kontra do tego zwyczaju franciszkowego - pamiętam jak ojciec mój wspominał że pamiętał z czasów swoich dziecięcych jak w kościele mariackim w Krakowie biskup obmywał stopy byłym powstańcom styczniowym, jako szczególny gest ich uhonorowania. To byli wtedy już staruszkowie w bardzo podeszłym wieku. (jestem dziwnym przypadkiem syna człowieka, któremu bardzo późno urodził się syn. Ojciec był starym dobrym rocznikiem 1912 :-) )
To jest tak: tradycyjnie Kościół nauczał, że sakramenty i miłosierdzie jest dla tych co wierzą i są skruszeni - więc uwrażliwieni na łaskę nadprzyrodzoną płynącą z sakramentów. Bo gdy jesteś niewierzący lub zatwardziały w grzechu, to sakramenty nic ci nie pomogą, spłyną jak woda po kaczce a nawet mogą zaszkodzić, jak twierdzi Św Paweł: Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Natomiast Chrystus ostrzegał dodatkowo także swoich uczniów (czyli przyszłych szafarzy sakramentów): nie rzucajcie pereł waszych przed wieprze.

Teraz jednak, Franciszek i akolici obecnego papieża w Kościele posoborowym uznali, że zrobią odwrotnie: będa używali sakramentów jako swoistego "taranu do duszy grzesznika", czyli będą one szafowane na nieskruszonego (np trwającego w grzechu) lub nawet niewierzącego w dogmaty katolickie osobnika a także Miłosierdzie będzie dawane wszystkim bezwarunkowo. Sądzą oni bowiem (tak to interpretuję), że sakrament przełamie wolę grzesznika i wtedy się nawróci czy uwspólnotowi. To jest oczywiście wersja najbardziej optymistyczna z tych tragicznych. Wersja gorsza, choć chyba prawdziwsza, jest taka, że obecny papież nie wierzy w żadną siłę sprawczą sakramentów a chce rozdawać je każdemu kto je chce, by wyeleminować stan "wykluczenia" (np niemożność Komunii dla cudzołożników), co jest typową cechą lewicy laickiej, która to chce walczyć z wszelkimi "wykluczeniami".

Jozek napisał(a):
Może trzeba "wkopać" się głębiej i poszukać wspólnego mianownika ? Wstrzymać się przez chwilę z tego rodzaju "argumentami" i trochę uporządkować dyskusję np. dzieląc się wzajemnie i ubogacić Ewangelią ? Bo jakoś nie przychodzi mi żaden inny "wspólny mianownik" do którego mogli byśmy się odwołać wspólnie.
Jak to Jozku nie ma się do czego odwołać? My katolicy (jeśli się za takowego uważasz, bo ja tak), mamy wspólny mianownik w wierze w sakramenty święte.


Wt kwi 30, 2019 12:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17178
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
merss napisał(a):
Nasz były użytkownik zaczął zwiedzać kościoły warszawskie, by sprawdzić, czy grób jest pusty, czy nadal leży tam figurka Jezusa, ale jest przykryta. Każdorazowo zgłaszał to z zakrystii, ale go olewano. W końcu wyszedł w jednym z kościołów przed prezbiterium i powiedział głosno co o tym myśli. Nawet, jeśli dorosły rozumie zakrycie figurki, jak to wytłumaczyć dziecku?

Normalnie. Dzieci nie są głupie i potrafią zrozumieć wiele rzeczy, co do których dorosłym się wydaje, że ich nie zrozumieją. Dla mnie od dziecka było jasne, że przykrycie figury Chrystusa oznacza, iż zmartwychwstał i Jego Ciała nie ma w grobie. :D

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt kwi 30, 2019 7:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14654
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Cytuj:
Tyle razy czytałem tutaj, że Mszę Trydencką ludzie przesypiali albo odmawiali różaniec, a jak tyle razy byłem na Mszy Trydenckiej (w kilku różnych kościołach, w różnych krajach) i nigdy nie widziałem by ktoś odmawiał różaniec czy spał.
Po pierwsze - mało widziałeś. Łatwo znaleźć na tradi forach ludzi, którzy uważają że tak właśnie nalezy robić.
Po drugie - dzisiejsze Msze Święte w rycie "trydenckim" są nieporównywalne do tych przed soborem, i to z dwu względów:
a) Większość ludzi już jednak wie, że powinni uczestniczyć, a nie "słuchać" Mszy Świętej
b) W tej chwili na takie Msze Święte chodzą pasjonaci.

Nie ukrywam, że osobiście wolę nowy ryt (jako bardziej zbliżony do pierwotnego rytu wynikającego z Paschy), jednak nigdy, przenigdy nie powiem że Msza Wszechczasów jest "gorsza" albo nie będę powątpiewał w jej ważność.
I tym się właśnie różnimy.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt kwi 30, 2019 12:29 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wespecjan napisał(a):
Tyle razy czytałem tutaj, że Mszę Trydencką ludzie przesypiali albo odmawiali różaniec, a jak tyle razy byłem na Mszy Trydenckiej (w kilku różnych kościołach, w różnych krajach) i nigdy nie widziałem by ktoś odmawiał różaniec czy spał. Co więcej, różaniec zawsze odmawia się wspólnie, przed Mszą Trydencką. Co jeszcze wypomniesz ludziom z poprzednich epok, że byli niepiśmienni i nie przeczytali w życiu kartki Pisma Świętego?

A ten przytyk o mięsie...no dajże chłopie spokój, ostatnio słyszałem jak ktoś prosił księdza prowadzącego w Radio Maryja, by upominał wiernych by nie mówili "Maria" tylko prawidłowo "Maryja" w odniesieniu do Najświętszej Panienki i by nie mówili "błogosławionaśtyś" tylko poprawnie "błogosławionaś Ty" jak odmawiają różaniec przez telefon. To są wszystko ludzie chodzący na NOM.


Chyba nie zrozumiałeś istoty problemu, który ci Barney raz jeszcze wyłożył w poście nad moim. Zobacz jaka jest twoja reakcja, kiedy dowiadujesz się o wypaczeniach, albo o braku zaangażowania wśród wiernych na Mszy w starym rycie. Zaprzeczasz, podważasz, wykluczasz w ogóle taką sytuację. Robisz tak, bo masz inne doświadczenia od opisanych. Wyobraź sobie, że hipotetycznie Kościół upowszechnia na nowo Mszę trydencką i wszyscy zaczynają "uczestniczyć" po staremu. Idziesz do najbliższego kościoła i zaczynasz razem z nimi się modlić. Jedni będą przeżywać Mszę, a inni będą tak jak dotychczas odlatywać myślami, pilnować dzieci, udawać że rozumieją o co chodzi, albo zwyczajnie stać aby wytrwać do końca. Mylę się ? Więc może przywrócić stary ryt i wyprosić tych niezaangażowanych, bo niestety nie ma co liczyć na unikalna więź którą widzisz obecnie na Mszy trydenckiej (tyle wyłapałem z waszych postów).

Apropo dobrej woli i potrzeby wzajemnego zrozumienia...

Jak sie Kościół rozwija i jak go pokazują Dzieje Apostolskie 5. Są zebrani uczniowie i mówi św.Łukasz, że z obcych nikt nie śmiał się do nich dołączyć. Ludzie patrzyli na nich z pewnym dystansem, a nawet bojaźnią. Bali się do nich dołączyć, a jednocześnie ich wychwalali. Efekt był taki, że co raz bardziej rosła liczba mężczyzn i kobiet, którzy przyjmowali wiarę. Dosłownie po grecku jest tam napisane "byli dołączani". Nie sami przyjmowali wiarę, ale byli dołączani. Tzn. - oni się boją i są na dystans, ale coś ich tak pociąga, że nie mogą się w końcu oprzeć i muszą zostać dołączeni do tego Kościoła.To co widzą, ta wspólnota jest takim znakiem, że ludzie którzy trzymali się na dystans nie mogą się oprzeć tej sile która ich ciągnie żeby weszli. To jest to co papież Franciszek mówi, że Kościół się rozwija nie przez prozelityzm, ale przez atrakcyjność świadectwa. Widzisz taki Kościół, że nie możesz się oprzeć i musisz wejść, tak jesteś pociągany tym co widzisz nawet jeśli sam z siebie masz jakiś lęk. Co jest tym co tak pociąga ludzi ?

Trzymali się wszyscy razem Dz 5.12 (grec.) jedno tchnienie - oddech.

To "razem", to nie jest to że nie mają co robić i się zeszli do kupy, tylko że jest Duch Święty, który w nas wszystkich oddycha. Albo jak ktoś lubi muzykę - jedno tchnienie uruchamia wszystkie instrumenty. Duch Święty na każdym z nas gra i wychodzi z tego jedna muzyka. Jak by świat zobaczył taki Kościół, bo Duch Święty na wszystkich jednocześnie gra, to nie było by takiej siły która zatrzymała by go przed wejściem do Kościoła. Mamy 50 dni żebyśmy tak się Duchowi poddali, żeby on z nas zrobił taki instrument. Jeden akord, jedno tchnienie. Jak to świat zobaczy, to będziemy musieli budować większe kościoły. A jak tego nie zobaczy, to będziemy zamykać te które mamy.

Kluczem zrozumienia jest najpierw uświadomienie sobie potrzeby poddania sie Duchowi Świętemu i wówczas świat zobaczy w Kościele, w liturgii którą sprawujemy, we wspólnocie którą tworzymy (również i tutaj) - twarz Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego i miłosiernego. Niech zobaczy w nas miłość Jezusa Chrystusa która nas kosztuje, jak kosztowała Jego co pokazywał swoimi ranami w wieczerniku. W tedy świat ujrzy i uwierzy, tak jak Tomasz. Tu o to chodzi. Zwróć uwagę, że tutaj nikt nie występuje przeciw Mszy Wszechczasów, albo ktokolwiek poddawał krytycznym uwagom twoje głoszenie potrzeby w niej uczestnictwa, albo piękna. Raczej o ile już padają jakieś słowa krytyki, to w takim sensie jak powyżej napisał Barney, aby uzmysłowić "wam", że nie zmiana rytu jest kluczem, ale otwarcie się na działanie Ducha Świętego i jedność Kościoła.


Wt kwi 30, 2019 1:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
merss napisał(a):
Taki obraz przeklamań mamy w powyższym poście i kolejny przykład z tej samej serii. Chłop nie potrafi liczyć. Dzisiejsi 60 - latkowie wychowali się na mszy tradycyjnej
No i może dlatego starsze pokolenie jest jeszcze religijne.

Barney napisał(a):
Po pierwsze - mało widziałeś. Łatwo znaleźć na tradi forach ludzi, którzy uważają że tak właśnie nalezy robić.
Po drugie - dzisiejsze Msze Święte w rycie "trydenckim" są nieporównywalne do tych przed soborem, i to z dwu względów:
a) Większość ludzi już jednak wie, że powinni uczestniczyć, a nie "słuchać" Mszy Świętej
b) W tej chwili na takie Msze Święte chodzą pasjonaci.

Nie ukrywam, że osobiście wolę nowy ryt (jako bardziej zbliżony do pierwotnego rytu wynikającego z Paschy), jednak nigdy, przenigdy nie powiem że Msza Wszechczasów jest "gorsza" albo nie będę powątpiewał w jej ważność.
I tym się właśnie różnimy.


Sama fizyczna obecność jest uczestniczeniem na Mszy. Przepraszam bardzo, a co jest złego w słuchaniu, kontemplowaniu Mszy? Tzw uczestniczenie po NOM-owemu jakoś więcej łask przymnaża? Jak złapiemy się za rączki na "Ojcze nasz" to Bóg jakoś "bardziej przyjdzie" do nas, niż kiedy w ciszy będziemy obserwowali i adorowali Przeistoczenie na Mszy Trydenckiej? No i gdzie te owoce "uczestniczenia na NOM"? Siwe głowy w ławkach? Charyzmatycy-uwodziciele zakładajacy własne kościoły de facto protestanckie?
Na Mszę Trydencką nie chodzą żadni "pasjonaci", tylko szczerzy katolicy z wyboru, ludzie wrażliwi na ciągłość nauczania Kościoła, na zachowanie sacrum od profanum, na centralność Chrystusa Echarystycznego, gdzie oddaje Mu się cześć na jaką zasługuje.

Jozek napisał(a):
To jest to co papież Franciszek mówi, że Kościół się rozwija nie przez prozelityzm, ale przez atrakcyjność świadectwa.
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody

Jozek napisał(a):
Widzisz taki Kościół, że nie możesz się oprzeć i musisz wejść, tak jesteś pociągany tym co widzisz nawet jeśli sam z siebie masz jakiś lęk. Co jest tym co tak pociąga ludzi ?

Jozku, ty jesteś jeszcze w przedszkolu, w kościelnym babieńcu. Ludzi do Kościoła nie przyciąga żadna wesołkowatość, śpiewy i fajne życie, tylko nauczanie, że krzyż ma swój sens, że cierpienie ma jakiej tajemnicze znaczenie. Że Bóg nie był jakimś cwanym, jurnym byczkiem z haremem i złotym skarbcem, tylko potrafił się poświęcić.


Wt kwi 30, 2019 10:37 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 825 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 55  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: KarzełReakcji, witoldm i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL