Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 24, 2019 2:55 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 794 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 53  Następna strona
 Wiosna czy zmierzch Kościoła? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2992
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Oto 2 część czytanki o. Pelanowskiego:
Co się zdarzyło w Gibea cz. II Księga Sędziów, 19
którą kończą te słowa:

Obawiam się bardzo, że trudno będzie uniknąć strasznych konsekwencji nieposłuszeństwa Bogu, przede wszystkim pasterzy. Nie wilków, czy niedźwiedzi, lwów czy bestii, ale milczących pasterzy, którzy w imię posłuszeństwa spacerują za zwodzicielem z Hameln prosto do przepaści. Żadnego aktu skruchy ze strony najwyższych sfer i poza nielicznymi przypadkami żadnego sprzeciwu samozniszczenia Kościoła. To dotknie większość. Ocaleje reszta, ponieważ większość idzie za Judaszem, a nawet tamtego pierwszego zaczyna bronić, rehabilitować. Niestety dla Franciszka Judasz i Jezus to jedno i to samo. On sam tak powiedział. Swego czasu, Franciszek całkowicie przewrotnie, wyjaśniając istotę rzeźby na głowicy Bazyliki Świętej Marii Magdaleny w Vezelay we Francji, wyzionął z siebie słowa. „Z jednej strony jest tam przedstawiony powieszony Judasz, a z drugiej strony głowicy Jezus Dobry Pasterz, który niesie go na ramionach, niesie ze sobą. Jest to tajemnica, ale ci ludzie w średniowieczu, którzy uczyli katechizmu przez obrazy, rozumieli tajemnicę Judasza.” No proszę. Cóż to za tłumaczenie? Tak, rzeczywiście, obydwaj, Jezus i Judasz zawiśli na drzewie. Tylko, że jeden Zmartwychwstał w Chwale, a drugi przedstawił się jako demon, przez usta Anneliese Michel. Nie ma jednak nic wspólnego Judasz z Jezusem i nic wspólnego nie ma katolik ze światem. Bo chrześcijanin jest znakiem sprzeciwu wobec świata i nie służy władcy tego świata. Trzeba być ślepym i głupim, nie jak milcząca owca, albo milczący pasterz, albo jak uparty baran, by nie widzieć tego, że mamy Judasza, który rzuca się do całowania nóg ludziom i nie klęka przed Chrystusem. Czy nie pamiętamy czym szatan kusił Jezusa? Jezus miał się rzucić szatanowi do stóp. Był to warunek przekazania Jezusowi wszystkich królestw tego świata. Oto w osobie Franciszka, ze zgrozą widzimy spełnioną pokusę władzy nad światem. Rzucił się do stóp szatanowi, by tylko zdobyć władzę. Ponieważ wystąpił w imieniu Chrystusa, rzucając się do stóp, znieważył Go. Ile razy trzeba o tym mówić, by to do kogoś dotarło..


Śr cze 12, 2019 9:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
watchman napisał(a):
Jozek napisał(a):
ale nawet przyjmując to co publikujesz za prawdę, to jest to tylko i wyłącznie "zła nowina". Powtarzana w kółko i kółko.

Dla mnie to nie jest zła nowina. Cieszę się, że są pasterze, dla których Prawda jest najważniejsza i podążają za Chrystusem, strzegą depozytu wiary i prawdziwie dbają o owce, o ich zbawienie, które jest najważniejsze.


Cieszysz się?
Chciałbym ci grzecznie, ale jednak wytknąć, że w kolejnej części swojej wypowiedzi, nadales dyskusji taki dyskurs w którym nie ma miejsca na stwierdzenia dotyczace naszego dobrego, czy też zlego samopoczucia. Liczy się tylko misja i dobro Kościoła! I mógł bym się do takiego stylu szybko dopasowac odpowiadając podobnie.

Guzik mnie obchodzi twoja radość i dobre samopoczucie, pytałem o dobro calego Kościoła bo ono jest najważniejsze !

Ale Kościoł to także ty i ja. Takie podejście do sprawy zdradzalo by, że moje intencje nie są szczere, a pytania nieuczciwe. Dbać o Kościół jednocześnie nie dbając o jego członki stoi ze sobą w sprzeczności. Rz 12, 15: Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Dlatego jestem w stanie wyobrazić sobie twoje osobiste przeżycia i radości związane z publikacją tych postów, o czym zresztą pisałem już wcześniej.Nie widzę niczego złego w tego typu radości. Dokładnie tak samo uważam o abp Grzegorzu Rysiu i papieżu Franciszku. Dobrze jest mieć kogoś takiego w życiu, za kogo dziękuje się Bogu.

Mimo to, chciałem jeszcze raz zapytać jakie dobro i głoszenie na okrągło tych treści, ma w twojej ocenie przynieść Kościołowi? Na jakie reakcje liczysz? Gdzie w takim przepowiadaniu jest dobra nowina? Czytam i nie widzę. Próbuje zrozumieć, ale nie umiem.

Cytuj:
Kultura wypowiedzi, poprawność polityczna itp. rzeczy są dbaniem o dobre samopoczucie. Mnie akurat Twoje dobre samopoczucie zupełnie nie interesuje. Nie dbam o nie


Jeszcze niżej piszesz, że cieszysz się kiedy ktoś mówi co prawdą jest, a co nią nie jest... A ja pytałem o to co mnie w tej części Kościoła z którym identyfikujesz swoje poglądy razi. Podobnie wyraził się w tej kwestii Szymon Hołownia, którego wypowiedz zakładam jest ci znana. A pod wypowiedzia Hołowni rozpoczęła się szarża dzikiego byka dotkniętego krzywdząca oceną. Jeden wielki strzał w kolano, pokazujący że S.H miał 100% racji. Owszem nie jesteś za to odpowiedzalny, dlatego pytam tutaj na forum, czy takie zachowania są ok? Czy nie warto zmieniać Kościoła zaczynając najpierw od siebie i własnego podwórka? Tutaj nie chodzi o dobre samopoczucie, ale sprzeniewierzenie się pewnym fundamentalnym wartościa. Flp 4, 5: Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! Mówiąc całkiem otwarcie, to po za drobnymi wyjatkami, uważam że wasze spolaryzowane środowisko, ktore jak by nie było, bierze się za poprawianie papieża bardzo często ma jeszcze mleko pod nosem i nie ma go nawet kto pouczyć w kwestiach podstawowych. To nie jest żadna złośliwość, ale refleksja z obserwacji. I w związku z tym, że w tym środowisku każda krytyczna uwaga, pouczenie, dobra rada odbierana jest jako agresja i atak, to czy aby przypadkiem w takim zero jedynkowym systemie patrzenia na świat, sami tej Prawdy nie gubicie? A jeśli tak, to na czym opieracie swoje przekonanie, że wolno wam głosić co prawdą jest, a co nią nie jest?


Cytuj:
Chciałbym, żeby jak najmniejsza ilość ludzi dała się zwieść złym, fałszywym naukom głoszonym przez wilki w owczej skórze. Dlatego bardzo mnie cieszy, że pojawiają się prawdziwe głosy które mówią jak jest. Co jest Prawdą, a co jest fałszem mającym pozory prawdy. Nie chcę kooperować ze złem będąc posłuszny wilkom.


Którzy konkretnie ludzie? Jeszcze raz ponawiam pytanie. Jaki jest ostateczny cel tego pisania? Czy jest tutaj jakiś rozwodnik przyjmujący Komunię? Do kogo kierujesz swoje przesłania? Tam na górze ktoś się trudzi, aby przywrócić na łono Kościoła katolickiego ludzi, a to tutaj czemu służy? I czy to że ty masz inne zdanie niz ja, albo dwóch papieży ma różny pogląd w jakiejs sprawie, czy to czyni kogoś kłamcą? Co to za dziwne przepowiadanie, które rozumieją jedynie "wtajemniczeni" ? Atmosfera spisku, tajemnicy, widmo apokalipsy i odwoływanie się do strachu. Gdzie w tym wszystkim zagubiła się dobra nowina i Chrystus?

Szanuje twoje przekonania, ale czy takie myślenie i sposób ich wyrażania nie doprowadziło "was" ostatecznie do fundementalizmu religijnego?

Cytuj:
W drugiej części o. Augustyn Pelanowski mówi m.in.

Trzeba zapytać Sędziów z ich księgi co robili gdy im groziło niebezpieczeństwo. Im i ludowi wybranemu. Trzeba zapytać Jeremiasza, Amosa, Sofoniasza i Piotra kiedy mówią, żeby przeciwstawiać się szatanowi w mocy wiary. Na pewno wobec zła, nie przyjmuje się złej taktyki, czyli przemocy, ale na pewno milczenie mogłoby być cooperatio ad malum. Milczenie owiec przed rzeźnią może być jeszcze zrozumiałe ze względu na ich brak inteligencji duchowej. Ale milczenie pasterzy wobec zagrożenia zbawienia owiec im powierzonych, czymże jest? Nie tak dawno w Lublinie tłum gapiów przyglądał się nastolatkowi, który leżał na ulicy i umierał po potrąceniu go przez autobus. Nikt nie podjął akcji ratowniczej. Patrzyli. Cicho dyskutowali. Oceniali szanse przeżycia. Używali komórek. Gorsze to chyba niż milczenie. W I Księdze Samuela w 17 rozdziale w 34 wierszu czytamy: „Odrzekł Dawid Saulowi: «Kiedy sługa twój pasał owce u swojego ojca, a przyszedł lew lub niedźwiedź i porwał owcę ze stada, wtedy biegłem za nim, uderzałem na niego i wyrywałem mu ją z paszczęki, a kiedy on na mnie napadał, chwytałem go za szczękę, biłem i uśmiercałem.”


A ja mam w zanadrzu bardzo ładną egzegeze Biblijną, traktująca o pseudopasterzach. Wychodzi ona od fragmentu w Ewangelii o 30 srebrnikach i wskazuje na Księgę Izajasza w której pojawia się wspomine 30 srebrników. Widać w niej jak pseudopasterze i królowie dogaduja się i przeznaczają na rzeź owce. I czekam aż ktoś będzie o to pytał. Że komuś sumienie nie będzie dawać spokoju, bo z jednej strony miłość do Kościoła, a z drugiej nieprawidłowośc pseudokaplanow. Co w tym będzie dobrą nowiną? To że z klerykalizmem walczy Piotr. To że jego glos jest slyszalny w Kościele. To, że wiem o tym od pasterzy będących z nim w jedności. Bez tego, to będzie zła nowina tutaj na forum. Ale słowa o klerykalizmie, Izajasz o pseudopasterzach, przestroga w której kaplan i herod, pasterz i wladza idą w parze przeciw owczarni, jest Słowem skierowanym do konkretnych osób. Pouczeniem, przestroga, wezwaniem do opamiętania. Słowem które ma moc wyrwać konkretnego grzesznika z grzechu.I wówczas takie przepowiadanie ma sens.


Dlatego to powyżej przepowiadanie uważam ze to nie jest żadna wlasciwie nowina, tylko wyrok na papieża. To nie są słowa do papieża, a o papieżu. Dodatkowo takie, po których człowiek traci grunt pod nogami i nie wie jak się w nich odnaleźć.

Cytuj:
Upominanie tegoż Franciszka, choćby w dokumencie Correctio filialis nie jest aktem nieposłuszeństwa, lecz przeciwnie jest przejawem cnoty posłuszeństwa wobec Chrystusa. Prośba o nawrócenie dla duszy Franciszka i tych którzy ślepo idą za nim prosto w otchłań.


Ja się zawsze wytrzymuje od recenzowania papieża Franciszka i jakiegokolwiek papieża. Wolę go słuchać niż go recenzować. Mam takie poczucie, że strasznie jest dużo ludzi, którzy chcą to koniecznie robić w stosunku do papieża, bez takiej elementarnej życzliwości dla Niego. Nawet w takiej uczciwości intelektualnej, jeśli się papieża ocenia jedną czy drugą wypowiedz to warto by to robić w kontekście wszystkich jego wypowiedzi.On już kilka lat naucza. A to jest tak bardzo często, że ktoś się uczepi jednego zdania papieża Franciszka i magluje je po swojemu i nie patrząc jaki jest cały kontekst papieskiego nauczania. To jest mało uczciwie intelektualnie już nie mówiąc że w nas powinna być taka postawa wobec Piotra, że ja go slucham z podstawową życzliwościa i zaufaniem. Mam wrażenie że mamy papieża, który mówi czystą Ewangelia do nas, a że ona jest wymagająca i czasem nam pokazuje że nie wszystko robimy jak trzeba ? Ja mam takie wrażenie że Franciszek przez te wszystkie lata nie robi niczego innego, tylko pyta się kim jest Pan Bóg?

I trudno mi nie było odnieść wrażenia po correctio filialis którym wojujesz, że tego wszystkiego tam właśnie zabrakło.


Śr cze 12, 2019 10:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek napisał(a):
Podobnie wyraził się w tej kwestii Szymon Hołownia, którego wypowiedz zakładam jest ci znana.

Wprawdzie to nie do mnie skierowane słowa, ale warto skomentować ze względu na Szymona.

Pamiętam tekst Hołowni z roku 2009, w którym skrytykował konkretnego księdza za konkretne kazanie. Otóż ksiądz ośmielił się porównać grzech do odchodów. "Wahający się" znajomi Hołowni poczuli się zgorszeni, a ten się zbulwersował. Szymon czuje się źle w zgromadzeniu, w którym potępia się grzech? - pomyślałem. Przecież Jezus mówił do grzeszników tak: "podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa" (Mat. 23). To jak Szymon daje radę czytać Ewangelię? To mi uświadomiło, że skoro Jezus potępia grzech, to chyba im bliżej Jezusa, tym bardziej musi być Szymonowi źle?

Dwa inne przykłady:

Czego nie rozumie, a czego nie wie Szymon Hołownia!

Zacznijmy od początku. Szymon Hołownia stwierdza w tekście na portalu Stacja7, że nie rozumie lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary i wskazuje, że nie jest ona w ogóle deklaracją wiary a światopoglądu i moralności, jaka z wiary wynika. I już w tym miejscu muszę powiedzieć, że albo ja czegoś nie rozumiem albo Szymon jest ignorantem. Otóż w tekście tym znajduje się jasne wyznanie wiary w Boga Stwórcę i w prawo naturalne, a także w antropologię chrześcijańską. I albo Hołownia tego nie dostrzegł (wówczas można mieć wątpliwości, co do zdolności czytania ze zrozumieniem prostych dość tekstów) albo uznaje, że wiara w Stwórcę, w to, że człowiek został przez Niego stworzony, w istnienie prawa naturalnego i Prawa Bożego nie jest istotnym elementem wiary chrześcijańskiej.

Wiara bez uczynków jest martwa

Ta druga możliwość oznacza jednak, że Szymon – przy całej pożytku jaki wynika z wielu jego działań – w istocie nie rozumie chrześcijaństwa po katolicku. Wiara katolika to nie tylko przekonanie, że Bóg jest Miłością, że Bóg stał się człowiekiem, i że zbawił nas na krzyżu, ale to również ogromny zestaw praw dogmatycznych dotyczących człowieka, Boga, poznawalności Boga z natury itd. Są wśród tych prawd także zasady wiary odnoszące się do antropologii i człowieczeństwa, a co za tym idzie związanych z moralnością. Papież – warto o tym przypomnieć Hołowni – nie jest nieomylny tylko w sprawach wiary, ale i moralności. Moralność jest bowiem integralnym składnikiem wiary. Inne podejście jest w istocie protestanckim redukcjonizmem, który z katolicyzmem niewiele ma wspólnego.
Trudno też pogodzić się z rozdzieleniem, jakiego dokonuje Hołownia, między wiarą a moralnością, wiarą a uczynkami. Św. Jakub Apostoł jasno przecież przypomina, że wiara bez uczynków jest martwa. Lekarze ci pokazują więc swoją wiarę poprzez uczynki. „Wprowadzajcie słowo w czyn, a nie bądźcie jedynie słuchaczami, którzy oszukują samych siebie” - wskazuje św. Jakub, a chwilę potem dodaje: „jakiż z tego pożytek, jeśli ktoś mówi, że wierzy, a nie potwierdza tego czynami? Czy taka wiara może go zbawić?” - dodaje. Te słowa bardzo mocno przypominają, że wiara obejmuje także moralność, a nie jest od niej odseparowana, jak chciałby Hołownia. I trudno tych słów nie odnieść do Deklaracji Wiary. Cóż z tego lekarzu, że deklarujesz, że wyznajesz Chrystusa, jeśli nie idziesz Jego Drogą? Jeśli nie bronisz życia, małżeństwa, godności ciała? Jeśli w swoim zawodzie nie kierujesz się Bożymi, a ludzkimi zasadami?


http://www.fronda.pl/a/czego-nie-rozumi ... 38182.html
-

Z ambony strzeleckiej Salwowskiego: Czy Szymon Hołownia odrzuca Magisterium Kościoła?

W nawiązaniu do zaprezentowanego przez Roberta Biedronia programu "Wiosny" pan Hołownia napisał w dniu 04. 02. 2019 roku na swym oficjalnym facebookowym profilu:

"Nie wydaje mi się, bym miał jakieś specjalne wątpliwości co do tego, że jestem katolikiem, ale uważam że można rozmawiać o związkach partnerskich (Kościół to nie państwo, państwo to nie Kościół, w państwie żyją ludzie różnych przekonań i wizji, trudno znaleźć powód dla którego prawo państwowe miałoby zabraniać dwojgu dorosłych ludzi wyciągania konsekwencji prawnych z ich decyzji, oczywiście dopóki nie dochodzimy do terminu „małżeństwo”, bo to otwiera zupełnie nowe pole, granicę dla mnie osobiście nieprzekraczalną)."


https://www.fronda.pl/a/z-ambony-strzel ... 22126.html
-

Mnie to wystarczy.


Cz cze 13, 2019 8:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Ale co ci wystarczy? Przecież nie napisałem że gwiazda TVN jest jakimś autorytetem w dziedzinie wiary i Kościoła. Jest takim samym członkiem wspólnoty jak każdy z nas. Ma prawo się mylić, jak każdy z nas. Krytykować, jak każdy.

Zobacz Jotefie inaczej. Wyraziłeś swój krytyczny pogląd pod jego adresem. Nawet nie zamierzam w jakiś sposób z tym polemizować. Po co to zrobiłeś?

Ja pisałem o sposobie w jaki krytyka nurtu tradycjonalistow została odebrana przez odbiorców tej krytyki. I była ona wyrażona akurat przez Holownie do którego mam stosunek ambiwalentny.
Ta krytyka Holowni i kilka gorzkich słów, wywołała proces Holowni zbliżony do procesu Jezusa w całej swojej okazalosci. Z pluciem, biciem i ukrzyzowaniem na koncu. A ponieważ środowisko watchmana organizuje się w grupach na FB, to zakładam że s prawa jest mu znana. Czym innym jest konstruktywna krytyka, taka której celem jest dobro krytykowanego, a czym innym proces Jezusa i hejt.

I w tym właśnie świetle i akurat na tym przykładzie, pytałem czy nie lepiej zacząć zmieniać świata i Kościoła, zaczynając od siebie. Od własnej mini wspólnoty, grupy na FB, podwórka, słowem - siebie.


Cz cze 13, 2019 9:54 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek napisał(a):
Ale co ci wystarczy? Przecież nie napisałem że gwiazda TVN jest jakimś autorytetem w dziedzinie wiary i Kościoła.

Napisałem "to mi wystarczy" w odniesieniu do Szymona jako autorytetu, a nie w odniesieniu do ciebie. Przecież napisałem na wstępie, że komentuję ze względu na niego.

Jozek napisał(a):
Zobacz Jotefie inaczej. Wyraziłeś swój krytyczny pogląd pod jego adresem. Nawet nie zamierzam w jakiś sposób z tym polemizować. Po co to zrobiłeś?

Wykorzystałem okazję, że o nim wspomniałeś. Jest osobą publiczną, więc ma dużą moc oddziaływania na tłum. Jeśli tacy piszą dobrze, wtedy się ich chwali, a jeśli źle, należy takich ganić. Dlaczego? Żeby chronić tłum przed błędem. Gdybyś napisał, że bliżej nieznany Heniek z Koluszek coś tam do kogoś prywatnie powiedział, nie byłoby czego komentować. W jaki sposób krytykuję Szymona, widać. Staram się po chrześcijańsku i konstruktywnie. Za krytykę w wykonaniu innych nie odpowiadam. Jeśli czasem napiszę ostrzej, to tylko po to, żeby człowiekiem wstrząsnąć, a nie obrazić.


Cz cze 13, 2019 12:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
jotef napisał(a):
Jozek napisał(a):
Ale co ci wystarczy? Przecież nie napisałem że gwiazda TVN jest jakimś autorytetem w dziedzinie wiary i Kościoła.

Napisałem "to mi wystarczy" w odniesieniu do Szymona jako autorytetu, a nie w odniesieniu do ciebie. Przecież napisałem na wstępie, że komentuję ze względu na niego.


Nie odebrałem tego wpisu osobiście. Zwyczajnie nie zrozumiałem przyczyny dla którego o tym piszesz i brakowało mi kontekstu.


Cytuj:
Jozek napisał(a):
Zobacz Jotefie inaczej. Wyraziłeś swój krytyczny pogląd pod jego adresem. Nawet nie zamierzam w jakiś sposób z tym polemizować. Po co to zrobiłeś?

Wykorzystałem okazję, że o nim wspomniałeś. Jest osobą publiczną, więc ma dużą moc oddziaływania na tłum. Jeśli tacy piszą dobrze, wtedy się ich chwali, a jeśli źle, należy takich ganić. Dlaczego? Żeby chronić tłum przed błędem. Gdybyś napisał, że bliżej nieznany Heniek z Koluszek coś tam do kogoś prywatnie powiedział, nie byłoby czego komentować. W jaki sposób krytykuję Szymona, widać. Staram się po chrześcijańsku i konstruktywnie. Za krytykę w wykonaniu innych nie odpowiadam. Jeśli czasem napiszę ostrzej, to tylko po to, żeby człowiekiem wstrząsnąć, a nie obrazić.


Rozumiem intencje i się z nimi zgadzam w kontekście twoich wlasnych uwag pod jego adresem. Wpis Holowni dotyczył jednak środowiska które jest spolaryzowane. Obok naprawdę pokornych osób które znam osobiście i wywarzonych charakterów, funkcjonuja emocjonalne szoguny, które mają kłopot z podstawowymi normami przyzwoitosci. I wówczas kiedy dokonuje się takiego rodzaju "krytyka", większość z tych porządnych osób nie reaguje. Każdy kto zareaguje i zwróci uwagę na niestpsownosc pewnych treści, jest traktowany jak wróg. Stąd też moje komentarze typu "cel uświęca środki", a także o tym że takim postępowaniem przyznają S.H rację, bo pisał również o "zamkniętej wspólnocie". I to chyba tyle z mojej strony gwoli wyjaśnienia.

Może jeszcze słowo dopowiem w kwestii publicznych wypowiedzi, które wolno nam czynić wobec osób publicznych. Otóż po całym hejcie który tam splynal zadałem pytanie, czy ostatecznym celem krytyki nie powinno być to, że ma ona na celu krytykowanego doprowadzić do refleksji nad samym sobą. Aha, a więc tak mnie lydzie odbierają z boku? Z tym mam kłopot i to powinienem w sobie poprawić? Po chrześcijansku myślę jest bardziej bić się we własną piers, a nie cudzą. Jakie było moje zdziwienie, kiedy ten moj komentarz polubił Hołownia. Gdzieś tam na końcu internetow w niszowej jego części.

Refleksja? To nie jest tak, że wszystko co sobie swobodnie wypowiadamy publicznie jest bez znaczenia. Jesteśmy tylko ludźmi. Pomyślałem że skoro gość przeczytał mój wpis, to musiał również przyjąć cały hejt pod swoim adresem, który się przetoczył. Mam w sobie wystarczająco dużo wrażliwości, żeby sobie wyobrazić co czuł. I pisałem o tym wcześniej, porównując do procesu Chrystusa. Dlatego ważne jest, aby to nasze pisanie miało ręce i nogi. Jak krytykować, to z troską i o Kościół i o krytykowanego. I być może też dlatego mnie odrzuca od takiego Kościoła, któremu brakuje w krwiobiegu miłości. Więc jak to pisał watchman, musiałem o tym tutaj napisać, abym nie zgrzeszyl zaniedbaniem.


Cz cze 13, 2019 1:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 373
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek napisał(a):
Jesteśmy tylko ludźmi. Pomyślałem że skoro gość przeczytał mój wpis, to musiał również przyjąć cały hejt pod swoim adresem, który się przetoczył. Mam w sobie wystarczająco dużo wrażliwości, żeby sobie wyobrazić co czuł. I pisałem o tym wcześniej, porównując do procesu Chrystusa.

Z takimi porównaniami lepiej zachować ostrożność. Chrystus cierpiał za niewinność, prawdę i dobre uczynki. Za co natomiast jest krytykowany S.H.? Nie podoba mu się dosadna nauka o grzechu; nie rozumie lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary; nie rozumie, dlaczego państwo miałoby zabraniać związków partnerskich (które przecież prowadzą do adopcji chłopców). Nasuwają się słowa: "miała dwa rogi podobne do rogów Baranka, a mówiła jak Smok".

Nie zmienia to faktu, że krytyka chrześcijańska nigdy nie może być hejtem ani przemocą, bo "wszelka gorycz i zapalczywość, gniew, wrzask i złorzeczenie niech zostaną usunięte spośród was" (Ef. 4:31). Czy to oznacza milczenie wobec zła, kapitulację? Nie, walczyć trzeba: "nie daj się zwyciężyć złu...", tylko walczyć po Bożemu: "...ale zło dobrem zwyciężaj" (Rzym. 12:21). "Albowiem broń, którą walczymy nie jest cielesna, ale ma moc od Boga by zburzyć miejsca obronne, i zniszczyć złe zamysły i wszelką pychę, wynoszącą się przeciwko poznaniu Boga, podbijając wszelką myśl pod posłuszeństwo Chrystusowi" (2 Kor. 10:4-5).


Cz cze 13, 2019 4:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2992
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Nie będę wdawał się w polemikę z Jozkiem nt. Szymona.H., bo dla mnie to strata czasu. Nie znam jego wypowiedzi i polemiki z nim "tradycjonalistów". Nie interesuje mnie to i nie będę bił brudnej piany mającej przykryć rzeczy istotne. O wiele ważniejsze są ostatnie wypowiedzi o. Pelanowskiego. One są w stanie wybudzić z letargu wielu. Mam taką nadzieję.
Oto 3 część jego rozważań:
Co się zdarzyło w Gibea cz. III Księga Sędziów, 19
a w niej m.in.:

I wreszcie trzeci znak, który widać w Księdze Sędziów, w tych ostatnich rozdziałach to poćwiartowane ciało oblubienicy, a więc i poćwiartowane ciało Kościoła, Oblubienicy Chrystusa, którą się zamierza poćwiartować w imię jakiegoś synodalnego modelu. Jeśli ktoś subtelnie się zaczyna zastanawiać, czy czasem dziś nie ma schizmy, to trzeba mu powiedzieć, że już za późno na wywiady i zawiłe refleksje w telewizji. Jest spóźniony. Jeśli ktoś myśli, że było, jest i będzie dobrze, spokojnie, że jeden papież przychodzi, drugi odchodzi, a my będziemy żyć spokojnie, to jest w błędzie, bo te 3 znaki pojawiły się na końcu Księgi Sędziów i następnego 22 rozdziału w tej Księdze już nie ma. Podobnie jak nie ma 23 rozdziału Apokalipsy, ani 22 rozdziału Ewangelii Jana. Biblia ma swój koniec. I czasy tej cywilizacji także. Do 18 rozdziału Księgi Sędziów jest mowa o sędziach, o bohaterach, którzy wybawiali nieustannie naród wybrany, ale od 19 do 21 rozdziału nie ma już bohaterów, nie ma tam żadnego autorytetu, nie ma nikogo, kto by dawał światło, są tylko 3 znaki: cudzołóstwo, homoseksualizm i rzeź. To właśnie jest instrukcja, by zrozumieć co czeka w najbliższych latach naszą mroczną populację.


Cz cze 13, 2019 4:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Poćwiartowane ciało oblubienicy jest od początków Chrześcijaństwa. To wszelkie schizmy. Ot tak po prostu.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz cze 13, 2019 5:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6223
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
watchman,
https://www.youtube.com/watch?v=IYFLgdQ63as

Co się dzieje z o. Pelanowskim?


Cz cze 13, 2019 5:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jotef ja się odnoszę do konkretnej sytuacji która miała miejsce w konkretnych uwarunkowaniach. Rozumiem że swoim wpisem o Holowni chciałes zasygnalizować pewne budzące twoje wątpliwości jego wypowiedzi, ale nie wprowadzaj nimi niepotrzebnego zamieszania i nie wiąż swojego doświadczenia z moim. To są dwie różne sytuacje. Opisałem to co się wydarzyło myślę że wiernie. Nie chodzi o Hołownie w ogóle, ale o postawę która z katolicyzmem nie ma nic wspólnego. Padło na Holownie, a mogło na abp Rysia, albo papieża Franciszka. Krytyka chrześcijańska nie powinna być hejtem albo przemocą, ale nią była i nie ma w takich sytuacjach reakcji. To wszystko. Nie będę dalej ciągnął tematu.


Cz cze 13, 2019 6:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
watchman napisał(a):
Ojciec Pelanowski dla preferujących czytanie niźli słuchanie:
Co się zdarzyło w Gibea cz. I Księga Sędziów, 19
A w nim m.in.:

No cóż, w owych dniach nie było króla w Izraelu. Każdy czynił to co było słuszne w jego oczach. Okazało się więc, że rozstrzygnięcie z dokumentu Familiaris Consortio JPII z 1981 roku, mówiące, że dostęp do sakramentów jest możliwy dla ludzi żyjących w drugich związkach po rozwodzie, tylko wtedy gdy żyją w czystości, że to już nie jest aktualne. Jeśli dwóch papieży mówi w zasadniczej kwestii zupełnie coś przeciwnego, to jeden z nich jest kłamcą. Który, to chyba nie trzeba wskazywać.

Jeszcze w 90-tych latach kardynał Luigi Ciapi, zaufany ekspert teologiczny aż 5 papieży ujawnił tę część tajemnicy fatimskiej, której Watykan nigdy nie upublicznił, ze względu na wstrząsające treści. Kardynał Ciapi, jeden z nielicznych, którzy mieli wzgląd w całość tajemnicy fatimskiej, napisał w liście do profesora Baumgartnera z Salzburga w 1995 r., rok przed śmiercią, następujące słowa: „W 3 tajemnicy fatimskiej jest przewidziane m.in., że wielka apostazja w Kościele rozpocznie się od samej góry”..


Przeczytałem cały (o to chyba ci chodziło żeby tekst dotarł do takich również osób jak ja) i w związku z tym tekstem (czyli bez brudnej piany) mam kilka pytań, które mam nadzieję będziesz w stanie mi wytłumaczyć z racji że w temacie wiesz więcej. O ile to możliwe, postaraj się zachowywać bez wrogości. Nie mam złych zamiarów. Możemy się nie zgadzać, ale się szanujmy.
Cytuj:
Infernalne idee, które wylęgły się w czasie rewolucji francuskiej, desantowały się do Kościoła Katolickiego, zajmowały przyczółek po przyczółku obszary katolickie, aż w końcu po Vaticanum Secundum, czyli soborze ostatnim, pojawiły się choćby śladowo, nawet w dokumentach soborowych, a wśród nich uznanie elementów Objawienia w innych religiach, czego dziś efektem jest deklaracja z Abu Zabi, wylęgła z libertynizmu akceptacja do jakichkolwiek przekonań, czy też upodobań może raczej osobistych, co zdegenerowało się do liberalizmu moralnego, a owoce mamy dziś w etyce sytuacyjnej i subiektywnej ocenie moralnej, a także w ideologii gender, czy transgenderyzmie.


Z tego fragmentu wynika, ze gender czy transgenderyzm jest owocem SV II, a ten z kolei jest efektem rewolucji francuskiej. Autor pisze to wszystko w jednym zdaniu i jednym tchem. Odrobinę historii znam. Czy był bys tak uprzejmy i rozwinął ta myśl? Wskazał na jakieś takie historyczne wydarzenia, które potwierdziły by ta tezę? Zrozumieniem jeśli takiej wiedzy nie posiadasz i nie będę mieć o to pretensji. Zwyczajnie mnie to zastanowiło.

_________________________________________________________

Cytuj:
Włoski dziennikarz Marco Tosatti zdradził, wcale nie tak dawno temu, że Watykan potajemnie pracuje nad jeszcze nowszym ekumenicznym rytem Mszy świętej, by włączyć do wspólnej liturgii z katolikami protestantów i anglikanów. Tosatti donosił, że proponowanym rozwiązaniem jest zastąpienie słów konsekracji milczeniem.


Przepraszam że i o to zapytam. Nie chcę tym pytaniem podważać autorytetu ojca Pelanowskiego. Biorąc pod uwagę to co się mówi o dziennikarzach, czy na podstawie tego typu informacji, można wyciągać tak daleko idące hipotezy? Bo ja uważam (i jeszcze raz powtarzam, to nie jest atak personalny), że każdy z nas powinien budować swoje życie na pewnikach, a nie hipotezach. Wydaje mi się również, że kapłan powinien mówić prawdę i nie snuć domysłów, nawet jeśliby one brzmiały bardzo wiarygodnie.


Ostatnio edytowano Cz cze 13, 2019 8:32 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Cz cze 13, 2019 6:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Cytuj:
Bo i jak to pojąć? Dziewiątego czerwca 2014 roku Franciszek przyjął Milagro Salę, szamańską pogankę, zaangażowaną w pogaństwo w Ameryce Południowej i pobłogosławił używane przez nią liście koki.. Matka Boża przeszkadza coraz bardziej. 


Akurat Matka Boża jest najlepsza odpowiedzia na to pytanie. W górnych wątkach pada takie pytanie: dlaczego katolicy przesadnie czczą Maryję? Przecież Jezus nie okazywał jej praktycznie żadnych względów? I wówczas wychodząc od ich fragmentów Ewangelii w ktorych Jezus okazuje pozorna oschlosc, tlumaczymy im Ewangelią.

* Nie potrzebują lekarza ci którzy się dobrze mają
* nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.
* Jezus - pasterz który zostawia 99 owiec, żeby odnaleźć tę jedną.

I tyle im wystarcza.

Cytuj:
Franciszka cechuje wola zgody ze wszystkimi i ze wszystkim, oprócz chyba prawdy. Godzinami z uśmiechem rozmawia z gejami, muzułmanami i nie ma czasu na rozmowę z ortodoksyjnymi kardynałami, czy teologami i nie odpowiada na listy np. nawróconych muzułmanów, bo właśnie dzwoni do fryzjera.. Franciszek poszedł tak daleko w swoich innowacjach, że w końcu napisano już trzecie upomnienie formalnie wytykając mu liczne herezje. Czy jest więc jeszcze papieżem? 


Odpowiedz na zarzut z 3/4 powyższego tekstu napisałem wyżej. I niech mnie ktoś poprawi, jeśli to nie jest czysta Ewangelia. Tak owszem, jak psu buda należy się odpowiedź autorom tekstu ktorzy wyrażają swoje zaniepokojenie, ale przecież nie można wystawić lepszego "usprawiedliwienia" powyższego milczenia Franciszka, niż to powyzsze które czyni autor.

Cytuj:
„W liturgii stracono wymiar wertykalny, podobnie zresztą, jak w etyce czy życiu społecznym. A zatem liturgia przestała być rozumiana jako prawo Boga do bycia czczonym tak, jak On sam to ustalił. I stała się naszą uzurpacją do swobodnego tworzenia kultu i sprawowania go według naszych zwyczajów.” Stwierdził prałat i powołał się przy tym na smutne słowa Benedykta XVI, który w czasach gdy był jeszcze kardynałem pisał: „Liturgia stała się swoistą formą rozrywki, spędzania wolnego czasu”


J.Razinger, który pełniąc posługę Piotra nie zreformowal jednak liturgii, powyższe słowa wypowiedział w kontekście tańca podczas Liturgii, a nie w ogóle Liturgi jak to jest tutaj przedstawione przez prałata.

* fragment z "Duch Liturgii"
Cytuj:
Także taniec nie jest formą wyrażania liturgii chrześcijańskiej. Około III wieku kręgi gnostycko-doketyckie próbowały wprowadzić go do liturgii. Ukrzyżowanie traktowano tam jako pozór: ciało, którego nigdy tak naprawdę nie przyjął, Chrystus opuścił przed męką. I w ten oto sposób, skoro Krzyż był tylko pozorem, miejsce liturgii Krzyża mógł zająć taniec. W różnych religiach tańce kultyczne mają rozmaite cele - zaklinanie, magia naśladowcza, mistyczna ekstaza; wewnętrznemu celowi liturgii "ofiary słownej" nie odpowiada żadna z tych postaci. Zatem absolutny nonsens stanowią próby "uatrakcyjniania" liturgii pantomimą, i to wykonywaną w miarę możliwości przez profesjonalne zespoły, co kończy się często (w tej perspektywie całkiem słusznie) aplauzem zgromadzonych. Jeśli w liturgii oklaskuje się ludzkie dokonania, to jest to zawsze ewidentny znak tego, iż całkowicie zagubiono istotę liturgii i zastąpiono ją rodzajem religijnej rozrywki.


I na tym komentarzu zakończę, bo to było by tego za dużo.


Cz cze 13, 2019 7:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2992
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
No w końcu się udało i jest ostatnia 4 część cyklu:
Co się zdarzyło w Gibea cz. IV Księga Sędziów, 19
Brandeisbluesky napisał(a):
Co się dzieje z o. Pelanowskim?

Z ostatnich informacji, jakie gdzieś wyczytałem, to o.Pelanowski wrócił z powrotem do klasztoru w Krakowie na Skałce. Był jakiś czas gdzieś w klasztorze koło Grójca bodajże. A poza tym bardzo mnie ucieszyła podana przez niego wiadomość w tej 4 części. Przytoczę tutaj:
Cytuj:
Myślę, czy coś się zmieniło kiedy zacząłem sprawować Eucharystię patrząc twarzą w twarz w Jezusa, zamiast wpatrywać się w ludzi, jak im zasłaniam Boga stojąc w centrum prezbiterium.

Zdaje się, że o. Pelanowski sprawuje Msze Święte w tradycyjnym rycie. To wyjaśniałoby skąd u niego takie wyostrzone poglądy..
Ma przy tym świadomość, że za te poglądy mogą go publicznie zlinczować:
Cytuj:
Trudno tego słuchać. Wiem. Dlatego wcale się nie dziwię jak zostanę oskarżony o to, że jestem nienormalny, chory psychicznie albo padną insynuajce, że odszedłem od zmysłów, albo jeszcze gorsze rzeczy zrobiłem. Może zresztą znajdą się ludzie, którzy zaświadczą przeciw mnie. Jakiekolwiek najgorsze winy, byleby tylko nie pozwolić mi mówić, że świat wcale nie jest najlepszy. Jak się już zacznie obrzucanie mnie perfidnymi zarzutami, to będziecie wiedzieli, że ci którzy się tego dopuszczą, będą musieli się liczyć tym razem z konsekwencjami rzucania kamieniami we mnie. One spadną na nich. Rolling stones. Paweł bezpośrednio nie rzucał kamieniami w Szczepana, ale się zgadzał na to. Dlatego, choć nie od kamieni zginął, był kamienowany. I to nie jeden raz. Jeśli mnie taki los spotkał, to jaki będzie tych którzy mi go zgotowali..

Jozek napisał(a):
Zrozumieniem jeśli takiej wiedzy nie posiadasz i nie będę mieć o to pretensji. Zwyczajnie mnie to zastanowiło.

No nie jestem historykiem idei. Ale bardzo dobrze wyjaśnia takie powiązania ks. prof. Guz. On jeszcze cofa się dalej niż do rewolucji francuskiej. Tak więc mogę go Tobie tylko tutaj polecić. Miał swego czasu co tydzień w Naszym Dzienniku cykl wykładów (nawet uzbierałem kupkę). W sieci też pewno jest.
A jako memento dla Ciebie zacytuję tutaj przytoczoną przez o. Pelanowskiego wypowiedź kard. Maradiagi, który komentował słowa kard. Mullera. Obawiam się niestety, że się Tobie spodoba..
Cytuj:
Kardynał Maradiaga poproszony o skomentowanie słów kardynała Gerharda Ludwiga Mullera, który w niedawno opublikowanym tekście usiłował przypomnieć co jest zagrożone w skarbach Kościoła, powiedział z ironicznym śmiechem: “Czytałem to i pomyślałem. Okey. Być może masz rację, a być może jej nie masz. Myślę, że go rozumiem. On musiał tak powiedzieć, ponieważ nade wszystko jest profesorem, niemieckim profesorem teologii. W jego mentalności istnieje tylko prawda i fałsz. Ale z drugiej strony powiedziałem sobie, mój bracie świat nie jest taki. Powinieneś być trochę bardziej elastyczny. Myślę, że musimy do tego dążyć, by rozumieć inne punkty widzenia, lecz on jest jeszcze na początku i słucha tylko swojego sztabu doradczego.

ps. Szymonowi H. też z pewnością ta wypowiedź spodobałaby się. Ten typ tak ma..


Cz cze 13, 2019 11:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
watchman napisał(a):

Ma przy tym świadomość, że za te poglądy mogą go publicznie zlinczować:


Myślę że obawa jest nie potrzebna i przesadzona. Teraz panuje trend linczowania publicznego papieża.

A jeśli chodzi o krytykę i wyrażanie opinii i wątpliwości to zdaje się że jest również zarezerwowane tylko dla krytyków papieża. Przynajmniej tak odbieram tą deklarację.



Cytuj:
A jako memento dla Ciebie zacytuję tutaj przytoczoną przez o. Pelanowskiego wypowiedź kard. Maradiagi, który komentował słowa kard. Mullera. Obawiam się niestety, że się Tobie spodoba..
Cytuj:
Kardynał Maradiaga poproszony o skomentowanie słów kardynała Gerharda Ludwiga Mullera, który w niedawno opublikowanym tekście usiłował przypomnieć co jest zagrożone w skarbach Kościoła, powiedział z ironicznym śmiechem: “Czytałem to i pomyślałem. Okey. Być może masz rację, a być może jej nie masz. Myślę, że go rozumiem. On musiał tak powiedzieć, ponieważ nade wszystko jest profesorem, niemieckim profesorem teologii. W jego mentalności istnieje tylko prawda i fałsz. Ale z drugiej strony powiedziałem sobie, mój bracie świat nie jest taki. Powinieneś być trochę bardziej elastyczny. Myślę, że musimy do tego dążyć, by rozumieć inne punkty widzenia, lecz on jest jeszcze na początku i słucha tylko swojego sztabu doradczego.

ps. Szymonowi H. też z pewnością ta wypowiedź spodobałaby się. Ten typ tak ma..


Wybacz, ale nie mam zielonego pojęcia do czego nawiazujesz to twój świat. Mój to Ewangelia. Staram się wszystko skonfrontować z nią. Tak jak jest napisane o czasie ostatecznym, kiedy to ludzie mnożyć będą sobie nauczycieli. Myślę że najbezpieczniej jest wysłuchiwac się w Chrystusa w tym niespokojnym czasie. I jeśli to jest jedyna twoja odpowiedź w temacie, to pozwolę sobie kontynuować dzielenie się wątpliwościami lektury tekstu o. Pelanowskiego.

Cytuj:
Czy jest więc jeszcze papieżem? Otóż przeczytać można w opracowaniu Matteo (Conte) da Coronata dotyczącego instytucji prawa kanonicznego: „Gdyby rzymski papież głosił herezję, to jeszcze przed jakimkolwiek potępiającym wyrokiem, utraciłby swoją władzę.” Papież, będący jawnym heretykiem, samoczynnie, per se, przestaje być papieżem i głową Kościoła, jako że natychmiast przestaje być chrześcijaninem, katolikiem oraz członkiem Kościoła. Z tego powodu może on być sądzony i ukarany przez Kościół. Jest to zgodne z nauką wszystkich ojców Kościoła, którzy nauczali, że jawni heretycy natychmiast tracą wszelką jurysdykcję. Tak pisał święty Robert Bellarmin. Wobec heretyka nie obowiązuje mnie, czy kogokolwiek żadne posłuszeństwo, a kto jest posłuszny heretykowi sam jest heretykiem
.
Nie znam się na prawie kanonicznym, ale Ewangelia i komentarz do niej brzmi tak jak poniżej. + W tekście powyżej kluczowe słowo to "gdyby".


J.Razinger napisał(a):
W procesie Jezusa ,najwyższy kapłan - Kajfasz przez swą decyzję stał się w ostatecznym rozrachunku wykonawcą woli Bożej,pomimo iż jego własna motywacja była nieczysta i nie była zgodna z wolą Bożą,lecz odpowiadała jego własnym zamiarom.Ten dziwny splot spełnienia przez Kajfasza woli Bożej z jego egoistycznym zaślepieniem wyraźnie ukazał Jan.Wobec bezradności członków Sanhedrynu ,niewiedzących ,jak stawić czoło niebezpieczeństwu wynikającego z ruchu Jezusa ,wypowiedział te decydujące słowa :"Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród..Twierdzenie to Jan wyrażnie nazywa słowami zrodzonymi z "natchnienia prorockiego". Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród Kajfasz wypowiedział je nie od siebie ,ale dzięki swemu charyzmatowi ,związanemu z urzędem arcykapłana.
Wyraźne uzanie przez Jana urzędowego charyzmatu tego niegodnego piastuna urzędu ,harmonizuje ze słowami Jezusa :Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Zarówno Mt i Jan rozróżnienie to chcieli zapewne przypomnieć kościołowi ich czasów ,gdyż również w nim widoczny był kontrast między tym "co mówią" a tym "co czynią"




+Całkiem niedawno na moje stwierdzenie ( które zresztą nie jest moje, ale interpretacja Kościoła) o tym, że Kościół który zbiera się ze strachu jest Kościołem zamknietym, Wespecjan wkleił jedno zdanie JPII, które dot zagrożenia nuklearnego i w tym świetle była poruszona potrzeba ekumenizmu przez JPII. Odpowiedziałem ze jedna jaskółka wiosny nie czyni, bo w całej książce, było to tylko jedno zdanie. I nie chcę wycinać wszystkich stwierdzeń o podobnym brzmieniu z tego opracowania, ale w takim tonie napisany jest niemal caly tekst o. Pelanowskiego.

Cytuj:
Cóż będzie dalej? Jakaś reszta ocaleje. Nieduże grupy wiernych ludzi będą zmuszone modlić się w owych pusillus grex, małych trzódkach. I będą poszukiwać wyświęconych kapłanów, którzy przetrwali ciemności. Nie będzie kościołów ani kaplic, bo już od dawna będą sprzedane dla zysku. Trzeba by kupować więc wszystko co potrzebne do Mszy i Biblię oraz Katechizm, zanim znikną z półek księgarni. Biblia nie będzie dostępna w takiej postaci jaką znacie. Progi kościołów opustoszeją. 

Fragment o Kościele zamkniętym

J 20, 19: Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!

Dalej zwyczajnie nie czytałem.

Uprzejmie proszę żebyś watchmanie w miarę możliwości odniósł się merytorycznie do tych wątpliwości, albo wcale. Nie interesują mnie zbytnio twoje anegdotki, bo rozumiesz je ty sam, oraz środowisko które podziela twoje poglądy.


Pt cze 14, 2019 12:18 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 794 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 53  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL