Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 15, 2019 10:49 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 202 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
 Homo księża 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13139
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Zarzuciłam ci umiłowanie babrania się w blocie. Żadnych przemyśleń, żadnej równowagi. Chlup - i kolejne pomyje oraz złośliwy komentarz - pooglądajcie swój Kościół posoborowy!
I nie odwracaj kota ogonem, że o informację chodzi. Nie ucz księdza pacierza. Dość długo się temu przyglądam próbując uchwycić intencję. Zareagowałeś jak dzieciak, obronnie - tania merssowa psychoanaliza. Klasyczna reakcja obronna i wskazanie głupiego. Nie chodzi ci/kolegom o dobro Kościoła. Dobro polega na oczyszczeniu i nie dopuszczeniu do dekatolicyzacji Kościoła, jeśli to jest właściwy powód.
Tak to już jest na tym świecie, że sukces ma wielu autorów, porażka jest sierotą. O reszcie zamilczę.


Cz lut 14, 2019 12:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
watchman widzę że ci nie przeszło. Zadałem ostatnio tobie pytanie, "co Wy robicie z Kościołem" ? Pytałem, bo w tematach które poruszacie na forum, np. o polityce, linki które wrzucacie i po których widać to czym aktualnie żyjecie i co was napędza widać że coś jest nie tak... * Pisząc "was", mam na myśli ciebie i osoby na forum o zbliżonych poglądach.

Mam propozycję. Zróbmy sobie reset i wspólnie zastanówmy się, o co ostatecznie chodzi w Ewangelii ? Taki najgłębszy jej sens. Gdzie jest, czym jest to "źródło", które przy całej masie powyższych wątpliwości i problemów z jakimi zmaga się Kościół, jednak nas łączy ?

I żeby było uczciwie, napiszę pierwszy jak ja to widzę i być może przy okazji uda mi sie przystępnie wyrazić myśl, dlaczego spokojnie podchodzę do wszystkich problemów z jakimi zmaga się Kościół. Dlaczego nie mam w sobie potrzeby odtwarzania tych wszystkich linków i odwiedzania stron "bijących na apokaliptyczny alarm"? Może sobie na taki temat zły wątek wybrałem, bo ktoś go opacznie odczyta, ale trudno. Już zacząłem pisać.

Może na początek inne pytanie. Czy to co dzisiaj rzeczywiście głosimy jest jeszcze Ewangelią ? Nie, nie musi.

Może być np. światopoglądem.

Może być np. systemem moralnym.

Może być np. pewną konstrukcją kulturową.

Może być np. (i o tym mówi papież Franciszek :D ) - prawem. Czyli nie dość, że głosimy moralność, to jeszcze przedstawiamy ją w kategoriach "prawa", nie pokazując rzeczywistości wcześniejszej i ważniejszej, jaką jest doświadczenie łaski w życiu.

Może nam się pomylić głoszenie Ewangelii z promocją instytucji jaką jest Kościół. W tym sensie, że możemy tak bardzo zabiegać o instytucje Kościoła i jego prawa, że nie mamy czasu na to co jest sercem Ewangelii.

Może być nasze przepowiadanie ogłaszaniem pewnego zbioru wartości. Sam zresztą się na tym łapie, pisząc na forum enigmatycznie o "wartościach chrześcijańskich".

Może być wreszcie rodzajem ideologii i to co robimy z Ewangelii jest formacją polityczną. Taki rodzaj religii, która jest sprowadzona do deklaracji politycznej, a nie jest... no właśnie czym ?

O co ostatecznie chodzi w Ewangelii ?

W Ewangelii chodzi o osobę Jezusa Chrystusa.

To są przecież podstawy, które każdy zna. Za dużo mówimy o Kościele, stanowczo za mało o Jezusie Chrystusie. Kiedy mówimy o Kościele, pojawiają sie wszystkie możliwe problemy. Kiedy mówimy o Jezusie - wszystkie znikają. Tak, czy nie ?

:-)

To że mówimy tyle o Kościele i ciągle zajmujemy się dzisiaj Kościołem, a stosunkowo za mało Jezusem, może zaowocować taką postawą, o której np. niedawno w Łodzi na synodzie mówiła prof socjologii Pani Kazimierska. Możliwa jest taka postawa - Kościół tak, Chrystus nie. Takie odwrócenie tego na czym ja wyrastałem gdy mówili - Chrystus tak, Kościół nie. Czyli jest możliwa taka odwrotna postawa, która z tego jak my dzisiaj przekazujemy Ewangelię się upowszechnia.Jestem w Kościele dla jakiś sobie znanych powodów, ale to nie oznacza że chcę być w swoim życiu Chrystusowy i że Jezus jest w moim życiu moim osobistym mistrzem, Panem, zbawicielem. I można z Jezusa zrobić rodzaj marzyciela, przecież wiadomo że się tak żyć nie da, patrzmy na Kościół nie mówmy o Jezusie.

W Ewangelizacji i nawróceniu chodzi o osobistą relację z Jezusem. Kościół jest na służbie tej relacji. Kiedy to szwankuje, w tedy rodzą się wszystkie te problemy w Kościele. Jeśli tą relacje tracimy z oczu, to właśnie wtedy wiara staje się ideologią, deklaracją polityczną, itd.

I w tedy w imię wiary, można dokonywać rzeczy strasznych. Albo takich ---patrz tytuł wątku. Ale pokusa i zagrożenie takiej religijności dotyczy każdego z nas. Całkowicie rozumiem idee przyświecające poruszaniu tego typu problemów.

Paweł VI mówi, że pierwszym narzędziem ewangelizacji jest świadectwo. To znaczy, że pierwszym problemem ewangelizacji, jest antyświadectwo. Nie możemy mówić o Ewangelii, bo staliśmy się antyświadkami. Homo księża są antyświadectwem więc dla dobra Ewangelii, będę o tym pisał. Wklejał Jacka Mendlara i komntarze publicystów.

Tylko jeśli ja piszę wyłącznie negatywnie o Kościele, wklejam linki mówiące o tym co definiuje jako złe, wskazuje na kontrowersje i całą inną masę zasad i łamanego prawa, to czego ja jestem świadkiem ?

Gdzieś w tym wszystkim Jezus Chrystus?

A przecież tylko On jest drogą, prawdą i życiem.


Cz lut 14, 2019 12:46 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Z mojej strony, jak ja widzę tych internetowych góru, którzy non stop wylewaja jad i nie chcą się zatrzymać. Odczucie moje co do Natanka:
Człowiek wiecznie zły i mający wieczne pretensje o wszystko. Tak mi się kojarzy bo w życiu takich ludzi spotkałem.
Natanek jest zły że jest Natankiem i wyraża swój gniew na najbliższym otoczeniu.
Gdyby nie był księdzem to jego ofiarami złości byliby, sąsiedzi, koledzy z pracy, najbliższa rodzina, otoczenie z nim związane w tym wypadku Kościół.
Budzi się rano, patrzy w lustro i narasta w nim złość, której nawet nie próbuje opanować, tylko wyrzuca z siebie obfitość serca, nic nie naprawia tylko niszczy.

Natomiast Miedlar jest zły że nie może być Miedlarem. Jak to, on taki doskonały i wspaniały miałby pracować i robić posługi dla tak niedoskonalego kościoła?
Za dobry jest i za przystojny by żyć życiem pasterza w samotności na jakiejś parafii. Więc trzeba zaatakować Kościół i uwolnić się od niego a przy tym zbierać profity z wyświetleń na Youtube.

Sorry ale tak tych ludzi odbieram i pomimo że kiedyś mogłem przyznać rację raz czy drugi to z tych ich słów robi się ściek brudu, który opryska każdego kto dłużej będzie się zagłębial i bezrozumnie im przytakiwal. Bo na celu ich nie jest dobro Kościoła ale całkowite jego zniszczenie. Nie usunięto ich jeszcze dlatego że robią krecia robote dla wrogów Kościoła codziennie go opluwajac.


Cz lut 14, 2019 1:59 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9439
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
watchman napisał(a):
Jockey napisał(a):
Ale czego oczekujesz?

Oczekuję tzw. merytorycznego odnoszenia się do przedstawianych treści, a nie odrzucania ich z góry tylko ze względu na osobę, która te treści przedstawia.
Wiem, że jest to trudne. O wiele łatwiej jest nie przyjmować do wiadomości pewnych niewygodnych faktów?. To jest jakiś mechanizm obronny i w miarę to rozumiem. Nie dziwi mnie to.
Nie dziwi, ale z lekka irytuje, dlatego trochę prowokuję do pewnego myślowego wysiłku. Jak widzę z marnym skutkiem.. :|

To teraz powiedz jaka powinna być reakcja katolika na coś takiego. Zakładam ze jest taki problem i nie jest to sprawa marginalna jak jest w rzeczywistości. Jak katolik powinien się zachowywać w takich sytuacjach. Jak zachowywali się swieci Kościoła gdy odkrywali problemy w Kościele. Dawaj.
A jak juz się zastanowisz to porównaj swoją postawę i tych swoich zbuntowanych autorytetow do postawy świętych.

Wniosków nie musisz wpisywać. Nie jesteśmy zainteresowani twoim samobiczowaniem na forum.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Cz lut 14, 2019 8:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Jockey napisał(a):
Jak zachowywali się swieci Kościoła gdy odkrywali problemy w Kościele. Dawaj.

Św. Mikołaj strzelił heretyka Ariusza tak w ryja, że ten się nakrył kapciami. Miał z tego tytułu niemałe nieprzyjemności ale dla niego Prawda była najważniejsza..
jedwab napisał(a):
Mi także nie podoba się ten atak na kościół za pomocą pożytecznych idiotow, którzy myślą że są dobrzy a w rezultacie, atakują niewinnych księży ,którzy cierpią przez błąd niewielkiego odsetka.

Francuski socjolog: 80 procent księży w Watykanie to geje
https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/frederic-martel-80-procent-ksiezy-w-watykanie-to-geje/5j6qk6j

ps. psychoanalizę, jako pseudoreligię, której ojcem założycielem jest sam książę z piekieł, pozostawiam jego psychoanalizującym kapłanom, tudzież kapłankom..


Cz lut 14, 2019 5:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
watchman napisał(a):
Francuski socjolog: 80 procent księży w Watykanie to geje
https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/frederic-martel-80-procent-ksiezy-w-watykanie-to-geje/5j6qk6j

ps. psychoanalizę, jako pseudoreligię, której ojcem założycielem jest sam książę z piekieł, pozostawiam jego psychoanalizującym kapłanom, tudzież kapłankom..


A czego można się spodziewać po francuskim socjologu?
Francuskich bzdur. Francuski wytwór masonskiej krucjaty na Kościół katolicki po zbrodniczej rewolucji francuskiej.
Francja, gdzie wybór chrztu zostawia się 14-letnim dzieciom, które w tym wieku mają gdzieś religię i myślą o czymś zupełnie innym.
Francuz dla mnie może być eskimosem i ekspertem w jedzeniu ślimaków a nie autorytetem od Kościoła.
Jak łatwo jest cytować bałwanów


Cz lut 14, 2019 6:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
jedwab napisał(a):
A czego można się spodziewać po francuskim socjologu?
Francuskich bzdur.

Ks. Oko szacuje, tak na oko :D , tę liczbę na 30-50 procent. Nawet jeśli ten homoś z Francji zawyżył tę liczbę, to nadal uważasz, że jest to niewielki odsetek?
Masz jakieś bardziej wiarygodne dane?


Cz lut 14, 2019 6:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Mam wystarczające dane by stwierdzić , że używasz niewielki odsetek swojego mózgu by mieć własne zdanie, a w wiekszym odsetku polegasz na zdaniu innych sciekozercow specjalizujących się w ataku na kościół.


Cz lut 14, 2019 6:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Pewnie. Jak termometr pokazuje gorączkę należy go zbić.
Gratuluję używania mózgu w 100%. Szkoda tylko, że on taki mały..


Cz lut 14, 2019 7:20 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5073
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Watchman - szambonurek z Ciebie extra-klasa. Nie dociera do Ciebie już nic, tylko grzebiesz się w tych fekaliach i jesteś z tego dumny - smacznego!

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz lut 14, 2019 7:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2009
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
watchman napisał(a):
jedwab napisał(a):
A czego można się spodziewać po francuskim socjologu?
Francuskich bzdur.

Ks. Oko szacuje, tak na oko :D , tę liczbę na 30-50 procent. Nawet jeśli ten homoś z Francji zawyżył tę liczbę, to nadal uważasz, że jest to niewielki odsetek?
Masz jakieś bardziej wiarygodne dane?


No, watchman, tak na oko to np. w Polsce kazdy stary kawaler, to bedzie zaliczony przez spoleczenstwo do homoseksualistow.
To samo spoleczenstwo bedzie sadzic na oko o kazdym facecie ktory najczesciej przebywa w meskim towarzystwie i jest z innymi facetami zzyty.
W Watykanie masz praktycznie samych starych kawalerow, wiec jak myslisz tak na oko ilu z nich to homoseksualisci?
Dodaj do tego podstawowe cechy Chrzescijanina, bo z pewnoscia nie jest nia postawa maczo, i tak na oko wyjdzie ci ze sa tam sami homo.
Dziwisz sie ze takie sa oszacowania na oko? to szacowanie na oko to po prostu wynik zboczenia spoleczenstw, ktore w kazdym doszukuja sie wad, zboczen, skrzywien i wszelakich ulomnosci.
Ale prawda jest taka ze kazdy sadzi wedlug siebie i w takich szacunkach na oko ukazuje sie osobowosc tego ktory szacuje.
To tak jak zlodziej krzyczy najglosniej "lapac zlodzieja" by odwrocic uwage od siebie.

_________________
someone1@opoczta.pl


Cz lut 14, 2019 7:53 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13139
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Św. Paweł pisze: Nie łudźcie się. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego (1Kor 6, 9-10)
Są to grzechy, które wykluczają z królestwa Bożego, są to grzechy, które sprowadzają śmierć. (1J 5,6)
Grzechem tego wieku (JPII w adhortacji O pojednaniu i pokucie) jest utrata poczucia grzechu. Poczucie grzechu jest związane z poczuciem Boga. Grzechem jest nie tylko negacja Boga, ale także życie jakby On nie istniał. To wykreślenie Go z codziennego życia. Uznanie grzechu rodzi nadzieję na przebaczenie i lepsze życie. Kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu (J8, 38). Każdy grzech, jeśli jest popełniany wiele razy i nie przezwyciężany żalem, walką wewnętrzną, czyni człowieka coraz bardziej bezradnym. Wtedy nie tylko przegrywa wobec pokusy, ale zaczyna twierdzić, że zło nie jest złem. Tymczasem grzech opanowuje człowieka, ukierunkowuje jego myślenie, pragnienia, słowa, czyny. I tak ludzie stają się niewolnikami pychy, nieopanowanej ambicji, chciwości. JPII uczył, że grzech osłabia lub zrywa łączność z Bogiem, osłabia wolę, zaciemnia rozum, niszczy harmonię między popędami a władzami duchowymi, powoduje dezintegrację emocjonalną, prowadzi do coraz większego zniewolenia przez zło i do uległości wobec ojca kłamstwa.
Człowiek ześlizguje się do świata zwierząt i bez nadzwyczajnej łaski nie powróci do żywych.

Upomnij go (Mt18, 15)
Upomnienie jest wyrazem miłości bliźniego, znakiem naszej odpowiedzialności za postępowanie i zbawienie drugiego człowieka. Motywem powinna być szczera życzliwość, chęć pomocy a nie pycha i chęć poniżenia, by samemu pokazać się jako lepszy.

Kiedy słuchałam swego czasu ks. K.Charamzę zobaczyłam człowieka, który utracił wiarę (nie śledzę jego losów). Ewangelia pozwala na homoseksualizm argumentował. Jakby zawitał z równoległej rzeczywistości. Ktoś chciał mu pomóc, by zaczął myśleć. Czy nasz Pan pozwoli, by kpiono sobie z Niego w żywe oczy? Pokazał całemu światu grzech swych niektórych pasterzy. Ewangelicznie. Na razie pozwolił im uporać się z nim, daje czas. Jednocześnie powołuje innych, by im pomoc się podnieść. Oni będą cierpieć jak o. Dolindo czy o. Pio. Będą cierpieć prześladowania i niesprawiedliwość, ale przyjmą je dobrowolnie. To jest Boża ekonomia.
Szatana nie wygania się metodami szatańskimi, nie wygania się szydzeniem z grzechu. Krytykanctwo odsłania bowiem też grzech. Już Paweł VI pisał, że grzech przeniknął do Kościoła. Tragedią tych księży jest to, że utracili poczucie grzechu i przestali wierzyć. Sytuacja takich ludzi jest dramatyczna. Z tego szydzić?

O Kościół nie ma co się zamartwiać. Pan go sam prowadzi i zapewnił, że bramy piekielne go nie przemogą. Raz już wkroczył wyrzucając ludzi z raju. A ludziom się wydawało, że dostali co chcieli i wykiwali Boga. Tylko jeszcze raz przyjdzie. Oby nam nie zabrał (w Polsce) za nasze grzechy dobrych powołań kapłańskich i zakonnych, to dopiero będzie kara.


Cz lut 14, 2019 9:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
jedwab napisał(a):
Z mojej strony, jak ja widzę tych internetowych góru, którzy non stop wylewaja jad i nie chcą się zatrzymać. Odczucie moje co do Natanka:
Człowiek wiecznie zły i mający wieczne pretensje o wszystko. Tak mi się kojarzy bo w życiu takich ludzi spotkałem.
Natanek jest zły że jest Natankiem i wyraża swój gniew na najbliższym otoczeniu.
Gdyby nie był księdzem to jego ofiarami złości byliby, sąsiedzi, koledzy z pracy, najbliższa rodzina, otoczenie z nim związane w tym wypadku Kościół.
Budzi się rano, patrzy w lustro i narasta w nim złość, której nawet nie próbuje opanować, tylko wyrzuca z siebie obfitość serca, nic nie naprawia tylko niszczy.

Natomiast Miedlar jest zły że nie może być Miedlarem. Jak to, on taki doskonały i wspaniały miałby pracować i robić posługi dla tak niedoskonalego kościoła?
Za dobry jest i za przystojny by żyć życiem pasterza w samotności na jakiejś parafii. Więc trzeba zaatakować Kościół i uwolnić się od niego a przy tym zbierać profity z wyświetleń na Youtube.

Sorry ale tak tych ludzi odbieram i pomimo że kiedyś mogłem przyznać rację raz czy drugi to z tych ich słów robi się ściek brudu, który opryska każdego kto dłużej będzie się zagłębial i bezrozumnie im przytakiwal. Bo na celu ich nie jest dobro Kościoła ale całkowite jego zniszczenie. Nie usunięto ich jeszcze dlatego że robią krecia robote dla wrogów Kościoła codziennie go opluwajac.


Pozwól że podzielę się z tobą jedną refleksją. Zresztą nie tylko z tobą przyjacielu, ale ze wszystkimi. Uznasz za dobrą, zachowaj. A napiszę dlatego, bo kiedy pojawia się jakiś problem w Kościele, jakaś sytuacja albo ktoś kogo postępowanie oceniamy krytycznie, szybko dochodzi między nami do polaryzacji i antagonizmów. Zresztą nie jest to problem tylko Kościoła, ale ogólny. Każdy z nas ma coś przeciw komuś.A Kościół mówi, miłujcie swoich nieprzyjaciół... I chciałem napisać właśnie, co można z tym zrobić i dlaczego tak się dzieje.

Otóż zajmuje mnie od kilku dni fragment Apokalipsy, gdzie Jezus każe pisać Janowi listy do siedmiu Kościołów. Ściślej chodzi o Kościół w Efezie. Każdy z z nas powinien zerknąć na ten fragment. Ap 2:1-8. Jezus chwali Kościół za jego trud i za wytrwałość i za to że złych nie może znieść... Przy końcu czyni uwagę. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości.

I teraz jeśli ktoś w swoim życiu się niegdyś prawdziwie nie nawrócił i nie zrodził z Ducha Świętego, to może nie zrozumieć o co w tym upomnieniu chodzi. Albo nie może sobie przypomnieć czym jest "pierwotna miłość", bo było to bardzo dawno temu i pierwszy czas przeżywania spotkania z Bogiem zatarł się już w jego pamięci. Można sobie pamięć odświeżyć , odwiedzając dział "świadectwa", w którym ludzie opisują działanie Boga w swoim życiu. Ogrom dobra i cuda jakich w tamtym okresie doznaliśmy.

Wg. interpretacji naszego Kościoła, pierwotna miłość to - doświadczenie miłości Boga w naszym życiu. Poczucia bycia przez Niego szaleńczo kochanym. Relacji ojcowsko - synowskiej.

Każdy powinien trochę nad tym pomyśleć, czy tego nie utracił. Czy czuje z Bogiem jeszcze tą więź? Czy też może towarzyszy mi jakiegoś rodzaju religijna rutyna ?

Badałem samego siebie w duchu, jednak nie potrafiłem sobie na to pytanie odpowiedzieć. Niby to wszystko wiem, ale czy tak jest? Więc pytałem Pana o tą Jego miłość "teraz", do mnie i co mam o tym myśleć. Czy się nie pogubiłem i nie odpadłem? Po trzech dniach do mnie dotarło. I skoro przez trzy dni tego nie widziałem, to znaczy że faktycznie miałem oczy zamknięte. Wszystko co mnie spotykało przez te dni, to jedno wielkie błogosławieństwo. W pracy sukcesy, w domu dużo radości i nawet światła na drodze, wszystkie na zielono. Pan Bóg przez trzy dni wołał do mnie: no zobacz wreszcie gamoniu jak cię bardzo kocham i jak jesteś dla mnie ważny. I można się wieczorem codziennie kłaść i Bogu dziękować za to, za tamto i sprowadzić dziękczynienie do zwykłej grzeczności w której Bóg mówi proszę, a my - dziękuje. Religijna rutyna.

Ale to nie wszystko.Jest jeszcze coś, co po tych wszystkich dobrodziejstwach robimy. Dostajemy od Boga garściami i sami też Mu dajemy. A tym co Mu dajemy najczęściej i dajemy w obfitości, to nasze grzechy. Jedyne do czego jesteśmy zdolni, to za dobro odpłacić niegodziwością. I są takie grzechy, po których człowiek sam do siebie nie ma szacunku i sam z siebie nie daje rady wstać. Strasznym złem za wielkie dobro odpłacamy :( Nasze grzechy zabijają Niewinnego.

Co się w tedy dzieje ? Jak to jest, kiedy człowiek Bogu przebija serce ? Samo w sobie wydarzenie straszne. Co się w tedy dzieje z Bogiem ?

Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, Zach 12:10

W owym dniu wytryśnie źródło, dostępne dla domu Dawida i dla mieszkańców Jeruzalem, na obmycia grzechu i zmazy. Zach 13:1

I to jest to co Jan obserwuje pod krzyżem. Widzi że własnie wytryskuje źródło i dlatego tak bardzo to podkreśla, mówi - zaświadcza to ten który widział. On widzi, że w tedy kiedy się przebija w Bogu serce, to wówczas wytryskuje źródło wody. I ta woda nie jest na nic innego, jak na obmycie z grzechów. To jest ten zapowiedziany Duch, którego wyleje na wszystkich kiedy zostanie przebity. Taka jest odpowiedź na pytanie co się dzieje w Bogu, kiedy człowiek przebije Mu serce. Bóg w tedy wylewa Ducha, na tego który Go zabija. Jeden z najbardziej szalonych paradoksów.Dlatego komu wydaje się bez sensu, Bóg przygotował Słowo kilka wieków wcześniej, które nas przeprowadzi przez ten paradoks. Czyli w momencie w którym człowiek dokonuje granicznego odrzucenia Boga, Bóg nie jest w stanie myśleć o niczym innym, jak wylać Ducha na tego który Go morduje. Bóg nie może się pogodzić z tym, że człowiek zrywa z Nim relację. W Bogu nie ma żadnej innej reakcji, tylko jak naprawić NATYCHMIAST to co człowiek właśnie niszczy i niszczy w sposób brutalny wydaje się że nie odwracalny. Natychmiast wypływa Duch. W Bogu jest zdeterminowana miłość. Im bardziej jest Bóg odrzucony, tym bardziej Jego miłość rośnie. Paradoks jak najbardziej Ewangeliczny. Bóg się nie godzi z tym, abyś ty zrywał z Nim relacje. Jest tutaj ktoś, kto tego nie doświadzczył po popełnionym grzechu ?
I jak to na nas wpływa ? Czy potrafimy na to patrzeć w kategoriach miłości Boga, który jest nieskończenie dobrym Ojcem, czy może sprowadziliśmy sobie Jego przebaczenie do zwykłej rutyny religijnej i polepszenia samopoczucia ?

Dlaczego o tym piszę? Bo jeśli nie będzie w nas tej pierwotnej miłości, miłości która jest doświadczeniem realnej, prawdziwej, codziennej - ojcowskiej miłości Boga w naszym życiu, to my sami nie będziemy w stanie posunąć własnej miłości do takiego stopnia. Nie będziemy umieli okazywać dobra naszym wrogą. I wówczas naprawiamy Kościół po swojemu, bez Jezusa który jest słodkim, ale jednak marzycielem. Nie da się miłować nieprzyjaciół, nie da się miłować i modlić za papieża, w niektórych wyobrażeniach - heretyka, albo kłócących się ze sobą biskupów, albo "złego" ks. Natanka, albo ks. Mendlara. Da się na nich wszystkich szemrać, krytykować, z ich powodu wzniecać spory, osądzać. Dla "dobra" Kościoła wszystko się da.

Tylko to nie znaczy, że to jest droga właściwa która prowadzić będzie mnie do zbawienia.


Cz lut 14, 2019 10:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Cytuj:
Św. Paweł pisze: Nie łudźcie się. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego (1Kor 6, 9-10)
Są to grzechy, które wykluczają z królestwa Bożego, są to grzechy, które sprowadzają śmierć. (1J 5,6)


Natomiast św. Teresa z Avila pisze, że w czasie jednych z swoich uniesień widziała jak pijacy, rozpustnicy i im podobni wchodzą do nieba przed uznanymi tutaj na ziemi świętobliwymi.

Jak się ma jedno do drugiego ?


Cz lut 14, 2019 10:18 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13139
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homo księża
Żal za grzechy stanowi różnicę. Jeśli dostali się do nieba to dlatego, że uznali swój grzech i żałowali. Takie też slowa usłyszała cudzołożnica: idź i nie grzesz więcej. Ta sytuacja stanowi obraz tego, że pozostali też zobaczyli swój grzech, odłożyli więc kamienie.


Cz lut 14, 2019 10:28 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 202 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: KarzełReakcji, witoldm i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL