Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N kwi 18, 2021 5:37 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 17  Następna strona
 Pytania do ateistów 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3584
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Inczuczuna napisał(a):
Religia nie odkrywa żadnej moralności. Raczej strasząc karą boską i obiecując profity po śmierci narzuca istniejące już normy dla tych którzy inaczej byliby bardziej oporni. Religia służy też do zagospodarowania potencjału finansowego wierzących, przez cwaniaków zwanych kapłanami. Ci cwaniacy, często związani są z władzą i prawie zawsze blisko szczytów drabiny społecznej. Poza zasobami finansowymi pomagają kierować energię wyznawców w pożądanym przez władzę kierunku.

Teraz zrobiłeś chochoła z religii i słusznie tego chochoła krytykujesz. Nikt nie neguje tego, że ludzie wykorzystują religię do niecnych celów albo wypaczają jej głęboki sens. Ale nie można uzasadniać tego, że religia jest niepotrzebna albo zła tym, że ludzie związani w jakiś sposób z religią są źli lub głupi.

Dlatego prosiłam Irbisola o definicję religii, bo mam wrażenie, że w głowie ateisty to słowo ma konkretne pejoratywne znaczenie - coś jak narzucony system kontrolowania i wykorzystywania społeczeństwa, dyktatura.
I na pewno są osoby, które rzeczywiście wykorzystują do tego celu religię i na pewno są osoby, które dają się w ten sposób wykorzystywać, ale to nie są osoby prawdziwie religijne.
Naprawdę religijny kapłan nie chce roztaczać władzy nad wiernymi, tylko prowadzić ich ku Bogu, a naprawdę religijny wierny nie żyje zgodnie z przykazaniami, zasadami etycznymi dlatego, że ktoś go straszy piekłem albo obiecuje niebo, tylko z wewnętrznego przekonania.
I jeśli mamy poważnie rozmawiać o religii, to musimy się skupić na tych prawdziwie religijnych osobach i tym, czym religia jest w samej istocie.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Śr lut 13, 2019 8:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3584
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
exeter napisał(a):
Nie wiem pelikanie, co uważają inni ateiści, ja uważam, że etyka jest starsza niż ludzki gatunek i wywodzi się z uwarunkowań stadnego życia. Takie same reguły jakie rządzą grupą ludzi obserwujemy w stadzie psów, czy małp.

Oczywiście, że etyka jest starsza niż ludzki gatunek. Etyczne zachowania można zaobserwować już u szczurów. U człowieka ona jest po prostu bardziej rozwinięta. Człowiek jest bardziej doskonały pod względem moralnym niż zwierzęta. Można powiedzieć, że zwierzę jest etyczne, ale religijny jest tylko człowiek. Tylko człowiek jest zdolny do refleksji nad moralnością i tego efektem jest religia.

A tak nawiasem, czemu zwierzęta i ludzie w ogóle tworzą wspólnoty? :-)
Cytuj:
Oczywiście, nie. Lecz jeśli pozwolisz sobie na zachowania nieetyczne, nie możesz wymagać od innych by bezwzględnie przestrzegali etyki. I odwrotnie, zachowując się właściwie, wywierasz na innych presję by postępowali podobnie.
Zasada "Jak Kuba Bogu, tak...", jest stara jak ludzkość, a w zasadzie, jeszcze starsza.

Ja wiem, że ta zasad jest tak stara, że może się wydawać oczywista (wewnętrznie uzasadniona), ale wcale nie jest oczywista.
Jak najbardziej mogę oczekiwać, że inni ludzie będą bezwzględnie przestrzegać etyki, ponieważ to leży w moim interesie. Natomiast w moim interesie nie jest, by inni wiedzieli, że zachowuje się nieetycznie. Dlatego tak będę mordować i kraść, żeby nikt się o tym nie dowiedział, wówczas mój interes będzie zabezpieczony. Taką samą postawę zaszczepię w moich dzieciach, żeby dokładały się do rodzinnego interesu. Na zewnątrz, po publiczkę będziemy oczywiście nieskazitelni, w oczach niewtajemniczonych będziemy wzorcami etycznymi.
Przyznasz chyba, że to racjonalne z mojej strony? :)
Cytuj:
W tym kontekście etyka jest utrwalonym zbiorem zasad korzystnych z punktu widzenia interesu wspólnoty.

A z punktu widzenia jednostki?
Cytuj:
Jednym razem się opłaca, innym nie. Ci którzy dokonali rzezi Beziers, a także sprawcy tysięcy podobnych horrorów, w większości byli dobrymi ludźmi. Lecz za udział w krucjacie przeciwko Katarom zyskiwali materialnie i wymiarze akceptacji społecznej.
Załogi obozów koncentracyjnych wywodzące się z SS także cieszyły się wielkim uznaniem w III Rzeszy. Na pewno było wśród nich wielu ludzi wierzących. Pomimo tego wykonywali swoją robotę, a akceptacja społeczna z nawiązką wynagradzała wysiłek i dyskomfort jaki im w "pracy" towarzyszył.
Chcąc walczyć ze złem, ograniczajmy jego opłacalność dla ludzi. :wink:

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że byli dobrymi/wierzącymi ludźmi?

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Śr lut 13, 2019 8:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 30, 2012 9:38 am
Posty: 3264
Lokalizacja: Centralna Polska
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
HeresJohnny,

Cytuj:
Tak, etyka najprawdopodobniej ma podłoże ewolucyjne. Stada(społeczeństwa) funkcjonujące w taki sposób, jaki daje im największy dobrobyt mają większą szansę na przetrwanie niż stada, w których brakuje takich dążeń. O tym między innymi mówi Dillahunty w przytoczonym przeze mnie wykładzie.

Dokładnie to miałem na myśli. :)


jotef,


nie ulega wątpliwości, że Chrześcijaństwo odniosło gigantyczny sukces, w ogromnej mierze wskutek "małżeństwa" z rzymskim Imperium. I poszło do tego "ślubu" z największą ochotą, płacąc za odniesione dzięki niemu korzyści rezygnacją ze swoich zasad. Po czym elastycznie dopasowało doktrynę do wymagań państwa. Jedną ze zmian była zgoda Kościoła na udział wierzących w przelewaniu krwi w interesie państwa i w imię szerzenia wiary.
Muszę Wam oddać, że już po upływie 1600 lat zmądrzeliście i współczesny Kościół zmienił stosunek do wojny i do zabijania. Mam tylko wątpliwości, na ile ta zmiana wynika z ewolucji kościelnego myślenia, a na ile ze zmian w otaczającym Kościół świecie, zorientowanym coraz bardziej pacyfistycznie i prawoczłwieczo?
Cytuj:
Bóg o tamtym Izraelu powiedział: “będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym” (Wyj. 19:5-6). Porównajmy to ze słowami Apostoła Piotra o Kościele: “Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym” (1Ptr 2:9, BW). Oba te ludy określone zostały jako królewskie i kapłańskie. I rzeczywiście, Izrael jako naród kapłański, miał kapłanów (pośredników, mających specjalne względy u Boga). Podobnie w Kościele ustanawiano kapłanów, tzn. Apostołów (“komu odpuścicie, temu będzie odpuszczone” itd.), potem biskupów i prezbiterów. Izrael był narodem kapłańskim, ponieważ miał ciąg żyjących kapłanów. Kościół jest narodem kapłańskim, bo ma w sobie nieprzerwany ciąg biskupów od I wieku. Na czym polega ta ciągłość w Kościele? Na tym, że Apostołowie nakładali ręce w celu ustanowienia biskupów, a następnie ci biskupi nakładali ręce w celu ustanowienia kolejnych biskupów i tak aż do teraz. Taki sposób ustanawiania biskupów zarządził Bóg.

O teologii nie jestem w stanie z Tobą dyskutować, za to mogę wskazać na różnicę w podejściu do wiary i religii pomiędzy Wami, a Starszymi Braćmi w Wierze. U nich trwa wieczny ferment intelektualny i nieustanne odczytywanie oraz interpretowanie Pisma. Wy zastygliście w utrwalonej na wieki doktrynie. Uważam to za jedną z głównych przyczyn kryzysu Kościoła i jeśli mogę, polecam metodę stosowaną w Judaizmie - zmieniajcie się zgodnie z nakazami rozumu, on będzie waszym przewodnikiem w błyskawicznie zmieniającym się świecie.


Śr lut 13, 2019 9:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 816
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
Czytałem jakiś czas temu pewien artykuł mówiący o tym, że teistom łatwiej wychodzi się z nałogów. Teiści są też mniej narażeni na wszelkiego rodzaju choroby, zarówno fizyczne jak i psychiczne.

Dla teisty Bóg jest ostatnią deską ratunku. Nie wiem o co opierają się ateiści w sytuacjach kryzysowych.
Mam koleżankę w pracy, która jest ateistką. Jest przed trzydziestką, panna. Prowadzi imprezowe życie, dużo pije (upija się).
Człowiek naprawdę wierzący w Boga nie upija się, dba o zdrowie i widzi tego sens. Myślę, że gdyby ta koleżanka wierzyła w Boga (mówię o prawdziwej wierze, a nie wyłącznie deklarowanej), to nie prowadziłaby tak zepsutego życia. Prawa nie łamie, więc uważa, że nie robi nic złego. Czerpie z życia pełną garścią. Taka wolność kosztem zdrowia. Brak perspektyw - sama mówiła, że ich nie ma. Nie ma planów życiowych, bo ściśle wiąże je z pieniędzmi. Tak jakby pieniądze były niezbędne do życia jak powietrze, a bez nich nie da się nic załatwić. Nic też nie robi, żeby mieć ich więcej. Z drugiej strony dba w pewnym sensie o zdrowie, bo prawie niczym się nie przejmuje i nic ją nie obchodzi. Często chodzi na zwolnienia, ale mało kto wierzy, że ona naprawdę choruje. Po prostu nie chce jej się przychodzić do pracy. Gdyby wierzyła w Boga, to miałaby jakiś grosz przyzwoitości. Nie interesuje ją to, że ktoś musi wykonać pracę, którą ona powinna zrobić. Sama mówi, że ją to nie obchodzi, bo prawa nie łamie i każdy ma prawo pójść na zwolnienie. Człowiek prawdziwie wierzący ma wyrzuty sumienia.

Wszyscy ateiści, których znam, prowadzą bezstresowe życie i niczym się nie przejmują. Często zaglądają do kieliszka, zazwyczaj to osoby samotne.


Śr lut 13, 2019 9:33 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
HeresJohnny napisał(a):
exeter napisał(a):
Nie wiem pelikanie, co uważają inni ateiści, ja uważam, że etyka jest starsza niż ludzki gatunek i wywodzi się z uwarunkowań stadnego życia. Takie same reguły jakie rządzą grupą ludzi obserwujemy w stadzie psów, czy małp.

Tak, etyka najprawdopodobniej ma podłoże ewolucyjne. Stada(społeczeństwa) funkcjonujące w taki sposób, jaki daje im największy dobrobyt mają większą szansę na przetrwanie niż stada, w których brakuje takich dążeń. O tym między innymi mówi Dillahunty w przytoczonym przeze mnie wykładzie.

No i właśnie o to chodzi, że wy chcecie tylko banana. Czyli utożsamiacie się ze zwierzętami, które też tylko tego chcą. "Bananem" są najsilniejsze bodźce, które danego kogoś toczą. Dla jednego bananem jest seks, dla drugiego homoseks, dla trzeciego kasa, dla czwartego władza itd. Każdy ma w sobie taką pokusę, która toczy go najbardziej i której on musi ulegać. Jest to spadek po Adamie, a w szczególności po jego grzechu. Pierwszy upadek spowodował szereg nieprawidłowości w programie genetycznym, który jest przekazywany potomkom. Jeśli ktoś np. uwielbiał zdradzać żonę z młodszymi, to to uwielbienie zostaje przekazane potomstwu. Ale to tylko uwielbienie, a nie przymus czy przeznaczenie. Bóg natomiast przekazuje inne uwielbienie: uwielbienie nie krzywdzenia żony - ogólnie uwielbienie dla Boga, który nie toleruje krzywdy. Te dwa uwielbienia stale są przed człowiekiem. Wybór należy do niego. Kto wybiera krzywdzenie, czyli grzech, ten odrzuca Boga i uwielbia to, co go najbardziej kusi. Kto natomiast wybiera Boga, ten otrzymuje w Bierzmowaniu Duchem Świętym moc do walki skutecznej z pokusami. Dopóki życie trwa, toczy się walka między chęcią uwielbiania Boga i dobra, a chęcią uwielbiania swej największej pokusy, która krzywdzi innych. Czy ateiści odrzucają Boga dlatego, że im się prawda o Bogu nie podoba? Bóg chrześcijański im się podoba, więc nie dlatego Go odrzucają. Im się podoba chrześcijański Bóg, bo podoba im się to, żeby nikt nie krzywdził ich ani ich dzieci. Czyli nauka o Bogu musi im się podobać z natury rzeczy. Bóg im się podoba, problem w tym, że pokusa grzechu podoba im się bardziej niż Bóg. Czyli miłują swoje największe pokusy bardziej niż Boga. Tylko o to chodzi w tym antyBożym sprzeciwie. Pan Jezus wyjaśnił to w słowach:

Jan 3:19 A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, a ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość; bo ich czyny były złe.
Jan 3:20 Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie przychodzi do światłości, aby nie zostały ujawnione jego czyny.
Jan 3:21 Lecz kto czyni prawdę, przychodzi do światłości, aby zostały ujawnione jego czyny, że uczynione są w Bogu.


Przeciwnicy Boga nie zdają sobie sprawy nawet z tego, że bardziej kochają swoją pokusę niż swoje dzieci. A to jest degeneracja. Ateiści udowadniają to w ten sposób, że siejąc ateizm tworzą nieopanowanie, a nieopanowanie tworzy gwałcicieli, a gwałciciele napadają na córki ateistów w parkach. Czyli ateista kocha bardziej swoje nieopanowanie niż swoją córkę, dlatego nie pozwala głosić Boga, który nakazuje walczyć ze swoimi pokusami, ze swoim nieopanowaniem. Bóg oczywiście nie tylko nakazuje, ale i udziela pomocy Ducha Świętego, by człowiek dał radę pokusy zwalczać. Problem w tym, że wielu nie chce ich zwalczać.


Śr lut 13, 2019 9:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2818
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Z logiki. Skoro można coś wartościować kryteriami moralnymi, to istnieje pojęcie dobra i zła.

Ja się pytam o zasadność tego wartościowania. Skąd Ci się to bierze? Po co Ci "dobro" i "zło"?

Żeby móc oceniać, co należy robić albo co ktoś zrobił.

Cytuj:
Nie pytam o prawdę w sensie logicznym tylko ontologicznym.

Prawda w sensie ontologicznym jest zdaniem prawdziwym na temat ontologii.

_________________________________________________________
Dociekliwy napisał(a):
Wszyscy ateiści, których znam, prowadzą bezstresowe życie i niczym się nie przejmują. Często zaglądają do kieliszka, zazwyczaj to osoby samotne.

Przejdź się po jakiejś wsi - sami teiści, a abstynentów niewielu. Różnica taka, że się stresują.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Ostatnio edytowano Śr lut 13, 2019 10:35 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Śr lut 13, 2019 10:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3584
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Żeby móc oceniać, co należy robić albo co ktoś zrobił

Na jakiej podstawie ustalasz, co należy robić, a czego robić nie należy? Co jest warunkiem, żeby coś było należyte lub nienależyte? Masz jakieś stałe kryteria czy ustalasz to ad hoc?
Cytuj:
Prawda w sensie ontologicznym jest zdaniem prawdziwym na temat ontologii.

Szybko się poddałeś.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Śr lut 13, 2019 10:32 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 06, 2018 2:31 pm
Posty: 134
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
Ten wątek rozwija się z predkością światła, 1 dzień i 3 strony do przeczytania :wink:

@Irbisol

Irbisol napisał(a):
Ateista nie musi w to wierzyć. Ateista WIE, że dobro i prawda istnieją.

Jesteś idealistą, to dobrze :) ale musisz sobie zdawać sprawę, że sporo ateistów raczej nie podziela Twojego poglądu.

Irbisol napisał(a):
To, czy wolno zabijać czy nie, zależy od przyjętych zasad, a nie od tego, czy się jest ateistą, czy teistą.
(...)
Czyli lepiej zabić przez zaniechanie miliardy, niż jednego ...

Nie musisz się zgadzać z wnioskami teologicznymi, po prostu chciałbym wiedzieć czym dla ciebie jest to Dobro o którym piszesz, że istnieje i jak z tej i innych idei wyprowadzasz zakaz zabijania. A także jak mocny jest ten zakaz.


@Dociekliwy
Dociekliwy napisał(a):
Religia nie jest własną zasadą. Jest narzuceniem sobie zasad nie przez siebie wymyślonych. Takich zasad nie możesz zmienić. Możesz po prostu nie mieć religii, czyli nie mieć zasad.
oraz
Dociekliwy napisał(a):
Człowiek naprawdę wierzący w Boga nie upija się, dba o zdrowie i widzi tego sens.(...)Wszyscy ateiści, których znam, prowadzą bezstresowe życie i niczym się nie przejmują.

Proszę Cię przestań w koncu obrażać ateistów, to że opierają się na błędnych założeniach nie znaczy, że można cały czas po nich jechać i wmawiać im np. że nie mogą być dobrzy. Ateista może być dobry, treść przykazań jest dostepna naturalnemu poznaniu rozumowemu. Powiem nawet więcej: ateista może zrozumiueć, że ma być świętym - nie będze tylko wiedział po co, jak i dlaczego (patrz np. Albert Camus). A upieranie się, że "prawdziwi" chrześcijanie zawsze są dobrzy i nigdy nie upadają też jest śmieszne. To, że łaska sakramentów pozwala nam walczyć ze skutkami grzechu pierworodnego nie znaczy, że nas na nie automatycznie uodparnia.

@Inczuczuna
Cytuj:
Wyższość psa nad człowiekiem polega na tym że żyje w zgodzie ze swoją naturą i nigdy nie oszukuje sam siebie.
Podjąłeś ciekawy temat. Zwierzęta żyją w zgodnie ze swoją naturą a my nie. Zawsze czujemy się na tym świecie "nie na swoim miejscu"? Nawet w czasie czujemy się jak goście a nie mieszkańcy. Czy to nie wskazuje na to, że nasz prawdziwy dom jest gdzie indziej?

@exeter
exeter napisał(a):
Coś podobnego? Ty oczywiście wiesz, jaka jest w tej materii wola Boga?

Tak się składa, że to jest dość jasno objawione w piśmie. Mamy aksjomat z którego wyprowadzmy wnioski.

exeter napisał(a):
Mógłbyś w oparciu o Waszą Świętą Naukę, dokonać oceny Waszych historycznych osiągnięć?
Myślałem, że nie obrzucamy się już Stalinami? Nie zamierzam przeczyć faktom, katolicy nieraz działali niezgodnie ze swoimi zasadami. Powiem więcej my to doskonale wiemy i nawet wiemy z czego to wynika -- z tego pierwotnego pęknięcia naszej natury, z grzechu pierworodnego. Jak pisze św. Paweł:
Rz 7:15-16 napisał(a):
Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre.

Wracając, treścią pytania jest nie to czy ateista zabija czy nie, ale czy jak ateista zabija to można mu wykazac na podstawie jego własnych założeń ze robi coś złego.


exter et al. (przepraszam, wyciąłem te fragmenty i już mi sie miesza, które są od kogo) napisał(a):
a który można opisać prostą maksymą - nie rób drugiemu co Tobie niemiłe.

Nie wiem pelikanie, co uważają inni ateiści, ja uważam, że etyka jest starsza niż ludzki gatunek i wywodzi się z uwarunkowań stadnego życia. Takie same reguły jakie rządzą grupą ludzi obserwujemy w stadzie psów, czy małp.

Tak, etyka najprawdopodobniej ma podłoże ewolucyjne. Stada(społeczeństwa) funkcjonujące w taki sposób, jaki daje im największy dobrobyt mają większą szansę na przetrwanie niż stada, w których brakuje takich dążeń. O tym między innymi mówi Dillahunty w przytoczonym przeze mnie wykładzie.

Dobrze. Mamy zasadę dobrego zachowania. Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, albo nawet wiecej: warto czynić innym to co dla Ciebie jest miłe (a nuż się odwdzięczą). Wygląda na to, że ludzie dość niezależnie wpadli na to, żeby się nią kierować wiele razy w różnych miejscach. Czy to może być więc ewolucyjnie wytworzony instynkt?
Mamy wiele instynktów: stadny, przetrwania, macierzyński etc. i bardzo często się nimi kierujemy. Jednak, nie jest tak, że ta zasada jest jednym z tych instynktów. Czasem czujemy, że powinnismy pojść za którymś z instynktów a czasem wręcz przeciwnie, że powinniśmy go stłumić. Np. instynkt przetrwania powstrzymuje nas (zazwyczaj) od akrobacji na parapetach, ale widząc tonące dziecko, wiemy że musimy go stłumić i rzucić się na pomoc.

Co nam mówi, że to jest dobre działanie? Moje twierdzenie jest, że istnieje pewien ideał Dobra, do którego mamy rozumowy dostęp i który służy za miarę naszych działań. W pewnej analogii: istnieją formy geometryczne różnych kształtów i porównójąc z nimi określamy, że coś jest kwadratowe albo trójkątne.


Cytuj:
U nich trwa wieczny ferment intelektualny i nieustanne odczytywanie oraz interpretowanie Pisma. Wy zastygliście w utrwalonej na wieki doktrynie.

To stwierdzenie pokazuje tylko, jak mało wiesz o Kościele.


Śr lut 13, 2019 11:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2818
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Na jakiej podstawie ustalasz, co należy robić, a czego robić nie należy? Co jest warunkiem, żeby coś było należyte lub nienależyte? Masz jakieś stałe kryteria czy ustalasz to ad hoc?

Stałe kryteria.
Jest to albo ocena przeze mnie, czy coś mi się podoba, albo ocena przez inne osoby, jeżeli moje postępowanie ich dotyczy.

Cytuj:
Cytuj:
Prawda w sensie ontologicznym jest zdaniem prawdziwym na temat ontologii.

Szybko się poddałeś.

Coś sobie wmówić musisz. W porównaniu do twierdzenia, że Słońce i Księżyc to ten sam obiekt, to jeszcze jest małe piwo.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Śr lut 13, 2019 11:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1732
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Teraz zrobiłeś chochoła z religii i słusznie tego chochoła krytykujesz. Nikt nie neguje tego, że ludzie wykorzystują religię do niecnych celów albo wypaczają jej głęboki sens. Ale nie można uzasadniać tego, że religia jest niepotrzebna albo zła tym, że ludzie związani w jakiś sposób z religią są źli lub głupi.
Napisałem trochę jednostronnie skupiając się na minusach. Nie uważam jednak religii za samo zło. Moim zdaniem bilans jest mniej więcej zerowy.
towarzyski.pelikan napisał(a):
I jeśli mamy poważnie rozmawiać o religii, to musimy się skupić na tych prawdziwie religijnych osobach i tym, czym religia jest w samej istocie.
Jeśli mamy rozmawiać poważnie, to o tym jak religie działają w praktyce, a nie o szczytnych ideałach. Jeśli mówimy przykładowo o socjalizmie to przecież nie mówimy o tym czym miał być w zamyśle tylko o tym jak wyglądał w konkretnym wydaniu, PRL-u czy ZSRR. Tego wymaga elementarna uczciwość.

jim napisał(a):
@Inczuczuna
Cytuj:
Wyższość psa nad człowiekiem polega na tym że żyje w zgodzie ze swoją naturą i nigdy nie oszukuje sam siebie.
Podjąłeś ciekawy temat. Zwierzęta żyją w zgodnie ze swoją naturą a my nie. Zawsze czujemy się na tym świecie "nie na swoim miejscu"? Nawet w czasie czujemy się jak goście a nie mieszkańcy. Czy to nie wskazuje na to, że nasz prawdziwy dom jest gdzie indziej?
To wskazuje jedynie że ludzie często zapominają że są jednym z elementów Ziemskiego ekosystemu.


Cz lut 14, 2019 12:24 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 06, 2018 2:31 pm
Posty: 134
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
Inczuczuna napisał(a):
To wskazuje jedynie że ludzie często zapominają że są jednym z elementów Ziemskiego ekosystemu.

Ależ jesteśmy, ale czy tylko? Wydajesz się bardzo pewny stwierdzenia, że nie jesteśmy niczym więcej. To aksjomat Twojego systemu metafizycznego czy wniosek?

Przyznaj jednak, że jest coś fascynującego w fakcie, że miliony lat ewolucji stworzyły istotę, która jest w stanie popatrzeć na ten proces i stwierdzić: "niemożliwe, żeby to było takie proste". Jak wszechświat może stworzyć istotę, która może zmieścić wszechświat w swojej głowie?


Cz lut 14, 2019 12:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1732
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
jim napisał(a):
Ależ jesteśmy, ale czy tylko? Wydajesz się bardzo pewny stwierdzenia, że nie jesteśmy niczym więcej. To aksjomat Twojego systemu metafizycznego czy wniosek?
Ależ możemy. Kiedyś w przyszłości, jeśli rozwiniemy się jako gatunek. I nie mam tu na myśli technologii, tylko nas ludzi. Na razie ludzkość nie przejawia oznak że jest czymś więcej. Może są jednostki, jakieś odosobnione przypadki, ale jako całość jesteśmy beznadziejni.


Cz lut 14, 2019 12:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1526
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
G.HY. napisał(a):
[ I jest to jedyna tak naprawdę istotna zauważalna różnica mentalna między ludźmi a zwierzętami.[/b]


Fascynujące. Jak łatwo można odczłowieczyć tych innych.

Dociekliwy napisał(a):
Nic też nie robi, żeby mieć ich więcej. Z drugiej strony dba w pewnym sensie o zdrowie, bo prawie niczym się nie przejmuje i nic ją nie obchodzi. Często chodzi na zwolnienia,
Wszyscy ateiści, których znam, prowadzą bezstresowe życie i niczym się nie przejmują. Często zaglądają do kieliszka, zazwyczaj to osoby samotne.


Tzn ilu tych ateistów konkretnie?
Nie przyszło Ci do głowy,że opowiedziałeś anegdotkę o jakiejś babce,którą trochę znasz z pracy ale w sumie to niewiele o niej wiesz? I swoje wyobrażenia na jej temat przypisałeś całej masie ludzi, których nie znasz w ogóle?


Cz lut 14, 2019 9:46 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 06, 2018 2:31 pm
Posty: 134
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
@Inczuczuna
Cytuj:
Ależ możemy. Kiedyś w przyszłości, jeśli rozwiniemy się jako gatunek. I nie mam tu na myśli technologii, tylko nas ludzi. Na razie ludzkość nie przejawia oznak że jest czymś więcej. Może są jednostki, jakieś odosobnione przypadki, ale jako całość jesteśmy beznadziejni.
A może jest tak, że byliśmy czymś więcej, ale spadliśmy z Olimpu i teraz mozolnie staramy się tam wspiąć z powrotem? Jak przyjrzysz się dokładnie ludziom to możesz odkryć to zagubione piękno :) Mieliśmy być panami świata ale upadliśmy, nie ma dla nas jednak powrotu do prostej zwierzęcej natury -- stąd ten ciągły dysonans.

@exeter
W moim poprzednim poście byłem nie dość dokładny, przepraszam. Postaram się jaśniej wyrazić co miałem na myśli.

Kontynuując:
Prawo dobrego zachowania, jak je nazwałem, wydaje się nie pochodzić z naszego czysto ewolucyjnego dziedzictwa jako jeden z instynktów. Raczej jest czymś co stara się "regulować" instynkty i podpowiadać nam, które w danej sytuacji należy wzmocnić a które wyciszyć. Innymi słowy mówi nam co powinniśmy zrobić, a nie co potrzebujemy zrobić.
Czy możemy powiedzieć, że ludzie doszli do niego szukając najlepszego systemu moralnego wzmacniającego społeczeństwo? Nie wydaje mi się to takie oczywiste. Zastanów się jak głęboko to prawo w Tobie siedzi. Albo, czy możesz wymyślić inne, którym warto byłoby się kierować i które mogłoby na dodatek pozwolić na istnienie stabilnych społeczności?
Zresztą, nawet jeśliby założyć, że ludzie poznali je żyjąc w grupie i odkrywając, że dobrze działa to i tak pozostaje zastanawiający fakt jego niezmienności we wszystkich kulturach. Wskazuje to na to, że nie wynaleźliśmy niczego nowego a jedynie odkrywaliśmy wielokrotnie to samo prawo natury.

A i dodatkowe pytanie: skoro to prawo jest takie oczywiste i wbudowane w nas od zarania ludzkości, czemu tak łatwo i nieraz przyjemnie jest nam je łamać?


Cz lut 14, 2019 10:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3584
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Stałe kryteria.
Jest to albo ocena przeze mnie, czy coś mi się podoba, albo ocena przez inne osoby, jeżeli moje postępowanie ich dotyczy.

Jakie kryteria musi spełniać coś, żeby Ci się podobało?
Czy jeśli inne osoby w Twojej obecności albo w stosunku do Ciebie zachowują się w sposób, który Ci się nie podoba, to uznajesz, że mają do tego prawo, ponieważ w ich oczach te czyny są dobre, czy wyrażasz swój sprzeciw, ponieważ w Twoich oczach są złe?
Inczuczuna napisał(a):
Napisałem trochę jednostronnie skupiając się na minusach. Nie uważam jednak religii za samo zło. Moim zdaniem bilans jest mniej więcej zerowy.

W takim razie co pozytywnego jesteś w stanie napisać o religii?

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Cz lut 14, 2019 6:13 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL