Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt kwi 13, 2021 10:50 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona
 Pytania do ateistów 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 739
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
No właśnie sęk w tym, że ja tak to widzę nie będąc leciwą, między młodzieżą a mną jest zaledwie kilka(naście)lat różnicy. A to chyba zmienia postać rzeczy. Mojej diagnozy nie można zrzucić na karb zdziadzienia.

Nie. Sęk w tym, że wmawiasz sobie pewne rzeczy. Masz określony pogląd na rzeczywistość i na to, co młodzież "powinna" pisać w internecie. Jesteś mentalnym ramolem.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pn lut 18, 2019 7:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3579
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Ależ dowód podałaś - godny płaskoziemcy. Bo argument środkowy i z tłumaczeniem, więc na pewno błędny.

Nie napisałam, że model jest błędny. W ogóle tego teraz nie rozpatruję, musiałabym najpierw przeprowadzić szeroko zakrojone badania. Uzbierać materiał, stworzyć na jego podstawie kilka alternatywnych modeli i dalej jechać z koksem. Póki co nie mam takiej motywacji, gdyż ustalenie, jaki kształt ma Ziemia, nie jest dla mnie w tej chwili jakąś szczególnie istotną kwestią. Poza tym, zgodnie z treścią moich objawień, Ziemia jest kulista, więc nawet życzyłabym sobie, żeby wspierany przez Ciebie model był poprawny.

Podany przeze mnie dowód dotyczył tego, na ile Ty sam jesteś przekonany co do tego, że wyróżniony przez Ciebie argument-miazga, z całą pewnością wyklucza każdy inny model Ziemi.
Cytuj:
Niemożliwe, żebyś była aż taka głupia. Chociaż ... zapominam czasami, z jakim intelektem tu walczę.
Zapiszę to sobie dla potomnych.
Bo merytorycznie nic z siebie na ten temat nie wykrztusisz, prawda?

Jak sam napisałeś, nie jest to czas i miejsce na rozmowy o naleśnikach. Z tego co wiem, temat o płaskiej Ziemi tutaj jest, ale nie cieszy się nadmiernym zainteresowaniem. Jeśli Cię to ciekawi, zapraszam na ateistę, tam ten temat się ciągnie jak "Moda na sukces", osobiście śledzę z wypiekami na twarzy:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=13461
https://ateista.pl/showthread.php?tid=13924
Cytuj:
Znowu nie rozumiesz, co czytasz.
Piszę, że to NIE JEST weryfikacja obiektywnej rzeczywistości, a jedynie prawidłowości w odbieraniu bodźców wg modelu.

A co to jest na miłość Boską "weryfikacja rzeczywistości obiektywnej"? Weryfikacja polega na sprawdzeniu, czy coś jest prawidłowe. Żeby to zrobić, trzeba mieć jaki wzorzec. Rzeczywistość obiektywna jest właśnie takim wzorcem. Zatem rzeczywistości obiektywnej nie da się zweryfikować, bo nie ma żadnego nadwzorca dla rzeczywistości obiektywnej. Możemy weryfikować tylko i wyłącznie to co subiektywne, porównując do wzorca, którym jest rzeczywistość obiektywna. Każdy model, którym się posługujemy jest obrazem jakieś cząstki rzeczywistością obiektywnej. Kiedy odkrywamy, że model jest do bani albo do poprawki np. w por. z innym modelem albo wskutek odkrycia nowych okoliczności, to go zmieniamy. Gdyby nie było żadnego związku pomiędzy modelem a rzeczywistością obiektywną, to by model nie działał. Miarą prawdziwości modelu jest jego działanie.
Cytuj:
Jest to potwierdzone naukowo.

Czyli niekoniecznie same doświadczenia (ich treść) należy odrzucać, tylko brać pod uwagę, że te zawsze ulegają pewnemu zniekształceniu w głowie odczuwającego. Mogą dawać różne wyniki w zależności od cech osobnicznych odczuwającego. Jednak jak się je zbierze do kupy i poda do interpretacji również osobom niezależnym/większej grupie osób, można na ich podstawie wysnuć ogólne wnioski.
Cytuj:
Wyniki gospodarcze mają za to pośrednie przełożenie na dobrobyt jednostki, a fakt, że morderca został zresocjalizowany, przyda się tym, których nie zarąbał.

Wyniki gospodarcze mogą nie mieć żadnego odczuwalnego przełożenia na dobrobyt jednostki lub mogą mieć pozytywne bądź negatywne przełożenie na dobrobyt jednostki, niezależnie od tego, jaki jest ten wynik. To jak wróżenie z fusów.
Nigdy nie ma pewności, że morderca został zresocjalizowany. A nawet jeśli uznamy, że każdy z morderców został zrescocjalizowany, to nie unikniemy ujawniania się nowych morderców. A z perspektywy jednostki nie ma znaczenia, czy zostanie zarąbana przez świeżo upieczonego mordercę, czy weterana. W związku z tym skuteczność resocjalizacji więźniów nie ma realnego wpływu na dobrobyt jednostki.
Cytuj:
Cóż za dojrzałość naleśnikowca, który nie odróżnia strachu od zwykłego szacowania ryzyka i opłacalności.

Po prostu się znam na ludziach. Osoby, które chrzanią w takim kontekście o szacowaniu ryzyka to zwykli tchórze. A tego, że kierujesz się nade wszystko emocjami, dowiodłeś już we wcześniejszych swoich reakcjach. Kilkukrotnie obrzuciłeś mnie epitetami typu "wykolejeniec", "popierdzieleniec", "popapraniec" po tym, jak próbowałam obronić etykę alternatywną dla Twojej. Gdybyś naprawdę był takim racjonalistą, za jakiego się uważasz, to byś reagował w sposób wyważony. Wszak, zgodnie z Twoją deklaracją, nie masz pewności, że Twój arbitralnie obrany system etyczny jest lepszy od systemu etycznego innych osób, tym bardziej, że - jak twierdzisz - opierasz się na rozumie:
Cytuj:
Cieszę się, że moja etyka ma oparcie w rozumie - nie to co twoja.

Powinieneś zatem z uznaniem reagować na moje racjonalne alternatywy, a być może nawet się nimi zainspirować.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Pn lut 18, 2019 6:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2791
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Podany przeze mnie dowód dotyczył tego, na ile Ty sam jesteś przekonany co do tego, że wyróżniony przez Ciebie argument-miazga, z całą pewnością wyklucza każdy inny model Ziemi.

Przypomnijmy, iż "dowód" ten opiera się na dwóch faktach:
1. Argument był jako drugi, a wszystkich argumentów były trzy.
2. Argument był dokładnie wytłumaczony.

I nie jest to żadna przesłanka czy podejrzenie. to jest DOWÓD.

Ciężko będzie komukolwiek cię przebić.

Cytuj:
Zatem rzeczywistości obiektywnej nie da się zweryfikować, bo nie ma żadnego nadwzorca dla rzeczywistości obiektywnej. Możemy weryfikować tylko i wyłącznie to co subiektywne, porównując do wzorca, którym jest rzeczywistość obiektywna.

Cóż za wspaniałe zaprzeczenie samemu sobie.
Jakkolwiek dalej mądrze piszesz:
Cytuj:
Każdy model, którym się posługujemy jest obrazem jakieś cząstki rzeczywistością obiektywnej. Kiedy odkrywamy, że model jest do bani albo do poprawki np. w por. z innym modelem albo wskutek odkrycia nowych okoliczności, to go zmieniamy. Gdyby nie było żadnego związku pomiędzy modelem a rzeczywistością obiektywną, to by model nie działał. Miarą prawdziwości modelu jest jego działanie.


Cytuj:
Cytuj:
Jest to potwierdzone naukowo.

Czyli niekoniecznie same doświadczenia (ich treść) należy odrzucać, tylko brać pod uwagę, że te zawsze ulegają pewnemu zniekształceniu w głowie odczuwającego. Mogą dawać różne wyniki w zależności od cech osobnicznych odczuwającego. Jednak jak się je zbierze do kupy i poda do interpretacji również osobom niezależnym/większej grupie osób, można na ich podstawie wysnuć ogólne wnioski.

Można - że to tylko odczucia.

Cytuj:
Wyniki gospodarcze mogą nie mieć żadnego odczuwalnego przełożenia na dobrobyt jednostki lub mogą mieć pozytywne bądź negatywne przełożenie na dobrobyt jednostki, niezależnie od tego, jaki jest ten wynik. To jak wróżenie z fusów.

To ciekawe w takim razie, dlaczego istnieje korelacja pomiędzy PKB per capita a dobrobytem jednostki. Znowu wypisujesz jakieś rewelacje bez związku z rzeczywistością.

Cytuj:
Nigdy nie ma pewności, że morderca został zresocjalizowany. A nawet jeśli uznamy, że każdy z morderców został zrescocjalizowany, to nie unikniemy ujawniania się nowych morderców. A z perspektywy jednostki nie ma znaczenia, czy zostanie zarąbana przez świeżo upieczonego mordercę, czy weterana. W związku z tym skuteczność resocjalizacji więźniów nie ma realnego wpływu na dobrobyt jednostki.

To ciekawe w takim razie, dlaczego istnieje korelacja pomiędzy skutecznością resocjalizacji a niemordowaniem / niekradzeniem. Znowu wypisujesz jakieś rewelacje bez związku z rzeczywistością.

Cytuj:
Cytuj:
Cóż za dojrzałość naleśnikowca, który nie odróżnia strachu od zwykłego szacowania ryzyka i opłacalności.

Po prostu się znam na ludziach. Osoby, które chrzanią w takim kontekście o szacowaniu ryzyka to zwykli tchórze.

Czyli np. analitycy kredytowi to tchórze? Albo ubezpieczeniowi? Tudzież inwestycyjni?
Piszesz o dojrzałości, a zachowujesz się jak dziecko z kompleksami, próbujące udowodnić, jakie to ono odważne.

Cytuj:
Cytuj:
Cieszę się, że moja etyka ma oparcie w rozumie - nie to co twoja.

Powinieneś zatem z uznaniem reagować na moje racjonalne alternatywy, a być może nawet się nimi zainspirować.

Ale one nie są racjonalne. Sadzisz takie głupoty, że aż teistom jest za ciebie wstyd.
Ze swojej strony deklaruję, iż zdaję sobie sprawę że jesteś przypadkiem szczególnej troski i nie ekstrapoluję swojego zdania na twój temat na innych wierzących.

BTW. Ciekawe, że jeżeli ktoś pierniczy totalne głupoty, to nigdy to nie jest katolik ...

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Pn lut 18, 2019 10:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3579
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
I nie jest to żadna przesłanka czy podejrzenie. to jest DOWÓD.

Ciężko będzie komukolwiek cię przebić.

Jesteś prawnikiem?
Cytuj:
Cóż za wspaniałe zaprzeczenie samemu sobie.
Jakkolwiek dalej mądrze piszesz:

To co masz na myśli, mówiąc "weryfikacja rzeczywistości obiektywnej"?
Cytuj:
Można - że to tylko odczucia.

Można je zinterpretować, dociekać, co mogą oznaczać i skąd się wzięły. Ale to zadanie dla jednostek ambitnych i dociekliwych.
Cytuj:
To ciekawe w takim razie, dlaczego istnieje korelacja pomiędzy PKB per capita a dobrobytem jednostki. Znowu wypisujesz jakieś rewelacje bez związku z rzeczywistością.

W jaki sposób zbadano dobrobyt jednostki? Co oznacza w tym kontekście dobrobyt? Jeśli chodzi Ci o same warunki materialne, to musisz dowieść, że warunki materialne mają bezpośrednie przełożenie na dobrostan jednostki.
Cytuj:
To ciekawe w takim razie, dlaczego istnieje korelacja pomiędzy skutecznością resocjalizacji a niemordowaniem / niekradzeniem. Znowu wypisujesz jakieś rewelacje bez związku z rzeczywistością.

Czyli każdy skutecznie zresocjalizowany Breivik wpływa na zmniejszenie ogólnej liczby Breivików w społeczeństwie? Jak to wytłumaczyć?
Cytuj:
Czyli np. analitycy kredytowi to tchórze? Albo ubezpieczeniowi? Tudzież inwestycyjni?
Piszesz o dojrzałości, a zachowujesz się jak dziecko z kompleksami, próbujące udowodnić, jakie to ono odważne.

Analitycy kredytowi i ubezpieczeniowi zajmują się oceną ryzyka zawodowo. Nie wiemy, jak postępują w rzeczywistości. Choć można pokusić się o podejrzenie, że osoby odważne, skłonne do ryzyka raczej się nie zainteresują wykonywaniem takiego zawodu.

A tak w życiu codziennym nikt przy zdrowych zmysłach nie siedzi z kartką papieru na kolanach i nie wypisuje za i przeciw przy podejmowaniu każdej decyzji życiowej. W rzeczywistości decyzje się często podejmuje natychmiastowo, przy ograniczonej wiedzy o ew. konsekwencjach, w czysto amatorski sposób. Trzeba zaufać swojej intuicji. Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie, natomiast tchórz świadomie realnego ryzyka nie podejmuje nigdy i zawsze przy tym będzie się wymawiał rachunkiem zysków i strat. Stworzy go specjalnie po to, by przed samym sobą i otoczeniem zracjonalizować sobie własne tchórzostwo. W wymyślaniu "przeciw" wykaże się nieprawdopodobną kreatywnością.
Cytuj:
Ale one nie są racjonalne. Sadzisz takie głupoty, że aż teistom jest za ciebie wstyd.
Ze swojej strony deklaruję, iż zdaję sobie sprawę że jesteś przypadkiem szczególnej troski i nie ekstrapoluję swojego zdania na twój temat na innych wierzących.

Niezmiernie mi miło, że dostrzegłeś moją wyjątkowość. Nie ma nic gorszego niż nijakość.
Cytuj:
BTW. Ciekawe, że jeżeli ktoś pierniczy totalne głupoty, to nigdy to nie jest katolik ...

Modelowy katolik jest totalnym konserwatystą, a więc z definicji jest zachowawczy i ostrożny, również w pierdzieleniu głupot. Ja jako wolnomyśliciel nie mam w tym obszarze żadnych hamulców.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Pn lut 18, 2019 11:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2791
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Irbisol napisał(a):
I nie jest to żadna przesłanka czy podejrzenie. to jest DOWÓD.

Ciężko będzie komukolwiek cię przebić.

Jesteś prawnikiem?

Nie.

Cytuj:
To co masz na myśli, mówiąc "weryfikacja rzeczywistości obiektywnej"?

Sprawdzenie, jaka jest rzeczywistość obiektywna.

Cytuj:
Można je zinterpretować, dociekać, co mogą oznaczać i skąd się wzięły. Ale to zadanie dla jednostek ambitnych i dociekliwych.

I głupich - jeżeli, jak dotąd, te intepretacje i dociekania do niczego nie doprowadziły. Za wyjątkiem wniosku, że to tylko odczucia.

Cytuj:
W jaki sposób zbadano dobrobyt jednostki? Co oznacza w tym kontekście dobrobyt?

Siła nabywcza dochodów.
Istnieje korelacja pomiędzy dobrobytem a szczęśliwością jednostki.

Cytuj:
Czyli każdy skutecznie zresocjalizowany Breivik wpływa na zmniejszenie ogólnej liczby Breivików w społeczeństwie? Jak to wytłumaczyć?

Niezresocjalizowani widzą, że:
- kara jest
- zresocjalizowany ma inne podejście, więc coś w tym musi być

Cytuj:
Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie, natomiast tchórz świadomie realnego ryzyka nie podejmuje nigdy i zawsze przy tym będzie się wymawiał rachunkiem zysków i strat.

Ty naprawdę masz problemy z rozwojem emocjonalnym (m.in.). Czyli wg ciebie - prowadząc działaność gospodarczą - powinienem bez przemyślenia fałszować faktury? Bo jeżeli tego nie robię i wiem, że mi się to nie opłaca, to jestem tchórzem?

Cytuj:
Cytuj:
Ale one nie są racjonalne. Sadzisz takie głupoty, że aż teistom jest za ciebie wstyd.
Ze swojej strony deklaruję, iż zdaję sobie sprawę że jesteś przypadkiem szczególnej troski i nie ekstrapoluję swojego zdania na twój temat na innych wierzących.

Niezmiernie mi miło, że dostrzegłeś moją wyjątkowość. Nie ma nic gorszego niż nijakość.

Brak nijakości polegający na niedostatkach intelektualnych i niedorozwoju emocjonalnym ... Można i tak.
Niektórzy w swej potrzebie atencji byliby gotowi nogę sobie uciąć, byle się wyróżniać.

Cytuj:
Modelowy katolik jest totalnym konserwatystą, a więc z definicji jest zachowawczy i ostrożny, również w pierdzieleniu głupot. Ja jako wolnomyśliciel nie mam w tym obszarze żadnych hamulców.

Tu się zgodzę - rozum na pewno nie jest u ciebie przeszkodą.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Wt lut 19, 2019 12:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3579
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Sprawdzenie, jaka jest rzeczywistość obiektywna.

Czy w ogóle nie jesteśmy w stanie sprawdzić, jaka jest rzeczywistość obiektywna, czy tylko nie jesteśmy w stanie sprawdzić, jaka jest całościowo? Czy możemy powiedzieć, że z pewnością coś wiemy o rzeczywistości obiektywnej i że z każdym dniem wiemy coraz więcej?
Cytuj:
I głupich - jeżeli, jak dotąd, te intepretacje i dociekania do niczego nie doprowadziły. Za wyjątkiem wniosku, że to tylko odczucia.

Ciebie nie doprowadziły. To Twój wniosek.
Cytuj:
Siła nabywcza dochodów.
Istnieje korelacja pomiędzy dobrobytem a szczęśliwością jednostki.

Tylko w przypadku względnie ubogich społeczeństw/jednostek wzrost dobrobytu jest pozytywnie skorelowany z poziomem szczęśliwości. Po przekroczeniu pewnego pułapu dobrobytu (kiedy podstawowe potrzeby zostaną zaspokojone) poziom szczęśliwości nie wzrasta lub nawet maleje, jeśli np. towarzyszy wzrost materializmu czy zorientowanie na konsumpcję dóbr ostentacyjnych. W przypadku jednostek/społeczeństw względnie bogatych to dobrostan warunkuje dobrobyt, a nie na odwrót.
Cytuj:
Niezresocjalizowani widzą, że:
- kara jest
- zresocjalizowany ma inne podejście, więc coś w tym musi być

Słyszałam od moich znajomych z Norwegii, że niektórzy mieszkańcy tego państwa chętnie dokonują drobnych przestępstw, po to, by się załapać na fajną pracę z komfortowym lokum w kiciu. Jak widać, pobyt w luksusowym hote... tzn. więzieniu w Norwegii bywa postrzegany nie jak kara, a szansa na sukces.
Myślę, że Norwegia powinna wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich obywateli i rekrutować do więzień ochotników, żeby ich nie zmuszać do łamania prawa tylko po to, by ci mogli się w cywilizowany sposób zresocjalizować.
Cytuj:
Ty naprawdę masz problemy z rozwojem emocjonalnym (m.in.). Czyli wg ciebie - prowadząc działaność gospodarczą - powinienem bez przemyślenia fałszować faktury? Bo jeżeli tego nie robię i wiem, że mi się to nie opłaca, to jestem tchórzem?

Jeżeli tego nie robisz, bo się cykasz, to jesteś tchórzem. Wcale tego nie wartościuję, po prostu stwierdzam fakt. Jak dla mnie to lepiej, że tacy wykolejeńcy jak Ty się boją popełniać przestępstw, bo dla was tylko to jest batem. Na uczciwość, ludzką przyzwoitość nie można w waszym przypadku liczyć. Więc moja odpowiedź na Twoje pytanie, czy powinieneś, brzmi nie.
Cytuj:
Brak nijakości polegający na niedostatkach intelektualnych i niedorozwoju emocjonalnym ... Można i tak.
Niektórzy w swej potrzebie atencji byliby gotowi nogę sobie uciąć, byle się wyróżniać.

Cytuj:
Tu się zgodzę - rozum na pewno nie jest u ciebie przeszkodą.

Po już dłuższej komunikacji z Tobą tutaj i w innych miejscach nabieram nieodpartego wrażenia, że masz bardzo silny kompleks związany z inteligencją i emocjonalnością. Bardzo jesteś drażliwy na tym punkcie. Usilnie chcesz uchodzić za inteligentnego i mało emocjonalnego (racjonalnego). A im bardziej chcesz, tym gorzej Ci to wychodzi.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Wt lut 19, 2019 8:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2791
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Czy w ogóle nie jesteśmy w stanie sprawdzić, jaka jest rzeczywistość obiektywna, czy tylko nie jesteśmy w stanie sprawdzić, jaka jest całościowo? Czy możemy powiedzieć, że z pewnością coś wiemy o rzeczywistości obiektywnej i że z każdym dniem wiemy coraz więcej?

Problem polega na tym, że nie wiemy, czy sprawdzamy rzeczywistość obiektywną.
Nawet Bóg tego nie wie (bo logicznie nie może), co jest najlepszym dowodem jego nieistnienia.

Cytuj:
Cytuj:
I głupich - jeżeli, jak dotąd, te intepretacje i dociekania do niczego nie doprowadziły. Za wyjątkiem wniosku, że to tylko odczucia.

Ciebie nie doprowadziły. To Twój wniosek.

Innych też nie doprowadziły - mają sprzeczne wnioski, więc nic niewarte.

Cytuj:
Tylko w przypadku względnie ubogich społeczeństw/jednostek wzrost dobrobytu jest pozytywnie skorelowany z poziomem szczęśliwości.

Czyli warto się starać, żeby dobrobyt wzrastał przynajmniej do pewnego poziomu. Chociaż tyle załapałaś.

Cytuj:
Słyszałam od moich znajomych z Norwegii, że niektórzy mieszkańcy tego państwa chętnie dokonują drobnych przestępstw, po to, by się załapać na fajną pracę z komfortowym lokum w kiciu. Jak widać, pobyt w luksusowym hote... tzn. więzieniu w Norwegii bywa postrzegany nie jak kara, a szansa na sukces.

Możliwe. Jednak - jak na złość - właśnie Norwegia ma najlepszy wskaźnik recydywy (czyli najniższy).

Cytuj:
Cytuj:
Ty naprawdę masz problemy z rozwojem emocjonalnym (m.in.). Czyli wg ciebie - prowadząc działaność gospodarczą - powinienem bez przemyślenia fałszować faktury? Bo jeżeli tego nie robię i wiem, że mi się to nie opłaca, to jestem tchórzem?

Jeżeli tego nie robisz, bo się cykasz, to jesteś tchórzem.

A jakie są jeszcze inne powody, dla których mógłbym tego nie robić? Ja je akurat znam, tylko ciekawy jestem, czy ty sobie zdajesz sprawę z ich istnienia. Bo wcześniej postawiłaś sprawę domniemanego tchórzostwa jednoznacznie.

Cytuj:
Jak dla mnie to lepiej, że tacy wykolejeńcy jak Ty się boją popełniać przestępstw, bo dla was tylko to jest batem.

Czyli nie wiesz, jaki czynnik oprócz strachu może powstrzymywać przed przestępstwami. W ten sposób sama się zaliczyłaś do wykolejeńców, których jedynie strach przed demiurgiem powstrzymuje.

Cytuj:
Po już dłuższej komunikacji z Tobą tutaj i w innych miejscach nabieram nieodpartego wrażenia, że masz bardzo silny kompleks związany z inteligencją i emocjonalnością. Bardzo jesteś drażliwy na tym punkcie. Usilnie chcesz uchodzić za inteligentnego i mało emocjonalnego (racjonalnego). A im bardziej chcesz, tym gorzej Ci to wychodzi.

Pisze psycholog, który przedstawił DOWÓD, że nie jestem przekonany co do kształtu Ziemi, bo jeden z argumentów był drugi (na trzy w sumie) i lepiej wytłumaczony.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Wt lut 19, 2019 11:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3579
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Problem polega na tym, że nie wiemy, czy sprawdzamy rzeczywistość obiektywną.
Nawet Bóg tego nie wie (bo logicznie nie może), co jest najlepszym dowodem jego nieistnienia.

A jeśli to coś, co sprawdzamy, nie jest rzeczywistością obiektywną, to czym jest? Nie może być przecież rzeczywistością subiektywną, skoro jest tym czymś, na podstawie czego np. odwalamy albo modyfikujemy jakieś niedoskonałe modele. To coś, co sprawdzamy, ma jakąś wyższość nad tymi modelami i tym, co je stworzyło. Czy już to samo w sobie nie świadczy o tym, że jest to rzeczywistość obiektywna?
Cytuj:
Innych też nie doprowadziły - mają sprzeczne wnioski, więc nic niewarte.

To podrzuć mi te nic niewarte odczucia, chętnie rzucę okiem.
Cytuj:
Możliwe. Jednak - jak na złość - właśnie Norwegia ma najlepszy wskaźnik recydywy (czyli najniższy).

No ale co w tym dziwnego, skoro - jeśli wierzyć tym opowieściom - sporo tych "przestępców" nie byłoby przestępcami, gdyby nie luksusowy system więziennictwa. Mnie nie dziwi, że taki cwaniaczek, który chce się tylko dostać do hotelu, zarobić fajną kasę i załapać kontakty, kolejnego przestępstwa nie popełni. Tacy pseudoprzestępcy fałszują statystyki.
Cytuj:
A jakie są jeszcze inne powody, dla których mógłbym tego nie robić? Ja je akurat znam, tylko ciekawy jestem, czy ty sobie zdajesz sprawę z ich istnienia. Bo wcześniej postawiłaś sprawę domniemanego tchórzostwa jednoznacznie.

Ja nawet wymieniłam taki powód w poprzedniej wypowiedzi - uczciwość. Tak naprawdę człowiek, który w ogóle bierze pod uwagę, żeby dopuścić się oszustwa, a tego nie robi, może mieć dwojakiego rodzaju obawy: skrupuły albo strach przed karą, konsekwencjami. Ludzie etyczni kierują się skrupułami, a nieetyczni strachem.
Cytuj:
Czyli nie wiesz, jaki czynnik oprócz strachu może powstrzymywać przed przestępstwami. W ten sposób sama się zaliczyłaś do wykolejeńców, których jedynie strach przed demiurgiem powstrzymuje.

Patrz wyżej. Nie kieruję się w życiu strachem, nie w kwestiach etycznych.
Cytuj:
Pisze psycholog, który przedstawił DOWÓD, że nie jestem przekonany co do kształtu Ziemi, bo jeden z argumentów był drugi (na trzy w sumie) i lepiej wytłumaczony.

Nie chodziło o to, że nie jesteś przekonany co do kształtu Ziemi, tylko że nie jesteś przekonany co do tego, że ten argument sam w sobie stanowi niezbity dowód na kulistość Ziemi.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Śr lut 20, 2019 12:08 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2791
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Problem polega na tym, że nie wiemy, czy sprawdzamy rzeczywistość obiektywną.
Nawet Bóg tego nie wie (bo logicznie nie może), co jest najlepszym dowodem jego nieistnienia.

A jeśli to coś, co sprawdzamy, nie jest rzeczywistością obiektywną, to czym jest? Nie może być przecież rzeczywistością subiektywną, skoro jest tym czymś, na podstawie czego np. odwalamy albo modyfikujemy jakieś niedoskonałe modele.

Widzę, że jesteś mocno początkująca w tych tematach. Tym bardziej, że moje argumenty o nieobiektywności poznania są typowe dla TEISTÓW, którzy kwestionują naukę.
Modele możemy sobie odwalać i modyfikować, a i tak może się okazać, że jesteśmy w matrixie.
To samo dotyczy dowolnego bytu - w tym Boga.

Cytuj:
Cytuj:
Innych też nie doprowadziły - mają sprzeczne wnioski, więc nic niewarte.

To podrzuć mi te nic niewarte odczucia, chętnie rzucę okiem.

Wszystkie pozostałe religie oprócz tej, którą wyznajesz. Sobie podrzuć je.

Cytuj:
No ale co w tym dziwnego, skoro - jeśli wierzyć tym opowieściom - sporo tych "przestępców" nie byłoby przestępcami, gdyby nie luksusowy system więziennictwa.

Więc tym bardziej powinni tam wracać.

Cytuj:
Cytuj:
A jakie są jeszcze inne powody, dla których mógłbym tego nie robić? Ja je akurat znam, tylko ciekawy jestem, czy ty sobie zdajesz sprawę z ich istnienia. Bo wcześniej postawiłaś sprawę domniemanego tchórzostwa jednoznacznie.

Ja nawet wymieniłam taki powód w poprzedniej wypowiedzi - uczciwość.

Napisałaś też JEDNOZNACZNIE, że jeżeli ktoś nie podejmuje ryzyka, to jest tchórzem:

Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie, natomiast tchórz świadomie realnego ryzyka nie podejmuje nigdy i zawsze przy tym będzie się wymawiał rachunkiem zysków i strat

Ja ci podałem ROZUMOWE uzasadnienie nieoszukiwania US - bez czynnika etycznego. Nie przyjęłaś tego tłumaczenia - dla ciebie to zwykłe tchórzostwo.

Cytuj:
Nie chodziło o to, że nie jesteś przekonany co do kształtu Ziemi, tylko że nie jesteś przekonany co do tego, że ten argument sam w sobie stanowi niezbity dowód na kulistość Ziemi.

A wg ciebie tak jest, bo:
- ten argument jest drugi na liście (nie pierwszy i nie trzeci)
- argument jest świetnie oparty merytorycznie - więc na pewno nie jest godny zaufania

Z koziej dupy lepsza trąba niż z ciebie psycholog.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Śr lut 20, 2019 10:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3579
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
Widzę, że jesteś mocno początkująca w tych tematach. Tym bardziej, że moje argumenty o nieobiektywności poznania są typowe dla TEISTÓW, którzy kwestionują naukę.
Modele możemy sobie odwalać i modyfikować, a i tak może się okazać, że jesteśmy w matrixie.
To samo dotyczy dowolnego bytu - w tym Boga.

Jeżeli jesteśmy w matrixie i nie jesteśmy się w stanie z niego uwolnić i dotrzeć do rzeczywistości obiektywnej, to znaczy, że nie warto się tą rzeczywistością obiektywną zajmować. Można ją odciąć brzytwą Ockhama.
W efekcie otrzymujemy jedyną sprawdzalną rzeczywistość - matrixową.
W związku z tym niezależnie od tego, czy żyjemy w matrixie czy nie, nie powinno nas interesować nic, co by nie było sprawdzalne.
A więc termin "rzeczywistość obiektywna" można spokojnie zawęzić do takiej rzeczywistości obiektywnej, którą można odkrywać.
Cytuj:
Wszystkie pozostałe religie oprócz tej, którą wyznajesz. Sobie podrzuć je.

Nie znam wszystkich religii, ale te, z którymi się w jakimś stopniu zetknęłam, wcale nie wydają mi się nic niewartymi odczuciami. Wręcz przeciwnie, dostrzegam mnóstwo analogii między tymi religiami a chrześcijaństwem.
Cytuj:
Więc tym bardziej powinni tam wracać.

Nie muszą. Jeden wypad do więzienia już wystarczy, żeby się w życiu ustawić. A to nie są żadni wykolejeńcy, gdyby nie musieli, toby prawa nie łamali. Państwo norweskie tak naprawdę wymusza na nich to łamanie prawa, a potem się chwali, że skutecznie "resocjalizuje" więźniów których samo "zdemoralizowało".
Cytuj:
Napisałaś też JEDNOZNACZNIE, że jeżeli ktoś nie podejmuje ryzyka, to jest tchórzem:

Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie, natomiast tchórz świadomie realnego ryzyka nie podejmuje nigdy i zawsze przy tym będzie się wymawiał rachunkiem zysków i strat

Czytaj ze zrozumieniem.
"Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie."
Jak widzisz w tym zdaniu przewidziałam, że bycie odważnym nie jest jednoznaczne z podejmowaniem ZAWSZE ryzyka.
Tchórz tym się różni od osoby odważnej, że nigdy nie ryzykuje w sposób świadomy. Jeśli kiedykolwiek robi coś ryzykownego, to tylko dlatego, że nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji.
Cytuj:
Ja ci podałem ROZUMOWE uzasadnienie nieoszukiwania US - bez czynnika etycznego. Nie przyjęłaś tego tłumaczenia - dla ciebie to zwykłe tchórzostwo.

Jeśli masz ochotę kogoś oszukać, a tego nie robisz, bo kalkulujesz, że jest to zbyt ryzykowne, to znaczy, że się boisz konsekwencji. Gdybyś się nie bał, to byś za każdym razem oszukiwał, kiedy tylko najdzie Cię na to ochota. Oszustwo zawsze się materialnie opłaca (przynajmniej z założenia). A takiego, które by się w sposób oczywisty materialnie nie opłacało, nikt poważnie nie rozważa.
Sam fakt, że jakaś osoba czasami się boi oszukać jeszcze nie czyni jej tchórzem, ale ja tę moją wcześniejszą wypowiedź pisałam w kontekście ogólnego podejścia - nigdy nie oszukuję, bo mi się to nie opłaca. A to już spełnia moje kryteria tchórza.
Cytuj:
A wg ciebie tak jest, bo:
- ten argument jest drugi na liście (nie pierwszy i nie trzeci)
- argument jest świetnie oparty merytorycznie - więc na pewno nie jest godny zaufania

Z koziej dupy lepsza trąba niż z ciebie psycholog.

Jestem psychozofem, a nie psychologiem.

_________________
Jednoczmy siły już dziś, za późno nie robić nic!


Śr lut 20, 2019 7:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 816
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
HeresJohnny napisał(a):
Możesz sobie wierzyć w tatusia w Niebie, ale nie jest to żaden fundament Twojej moralności. Fundamentem stają się np. narzucone zasady połączone z groźbą kary, czego dowodzą tacy ludzie jak Dociekliwy. Gdyby mu Bóg nie pogroził paluszkiem, rzuciłby się w wir gwałtów i zabójstw.


To jest bzdura. Nigdy nikogo bym nie skrzywdził w taki sposób. Jest to kwestia rozróżniania dobra od zła. Problem polega na tym, że Ty uważasz, że to co jest dobre a co złe, człowiek ma wpojone nie wiadomo skąd tak po prostu. Gdyby tak było, to nie trzeba by było uczyć dzieci co jest dobre a co złe. Uczą tego rodzice. Skąd wiedzą co jest złe a co dobre rodzice? Od swoich rodziców itd. Ale te nauki na czymś się opierają. Aborcja jest zła nie dlatego, że jest zła. Skądś się bierze to, że coś jest uznane za złe lub dobre.

Nie chcesz zrozumieć tego, że gdyby Twoi rodzice uczyli Cię od dziecka, że wolno mordować, to byś to robił bez żadnych wyrzutów sumienia. Uważałbyś, że nie ma w tym nic złego, albo że to jest po prostu dobre. Dopóki ktoś nie powiedziałby Ci, że to jest złe, to nawet nie przyszłoby Ci do głowy, że tak nie wolno. Nie obchodziłoby Cię to, że sam nie chciałbyś być zamordowany. Człowiek, który wie, że mordowanie jest złe potrafi zabić, a co dopiero mówić o takim, który uważa że to jest OK?


Śr lut 20, 2019 10:17 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 739
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
Dociekliwy napisał(a):

To jest bzdura. Nigdy nikogo bym nie skrzywdził w taki sposób.

To była kpina z Twoich idiotycznych poglądów. Nie pisałem poważnie.
A jeśli byś nie skrzywdził, pomimo braku zagrożenia boską karą, z czego to wynika w takim razie? Hę?
Cytuj:
Jest to kwestia rozróżniania dobra od zła. Problem polega na tym, że Ty uważasz, że to co jest dobre a co złe, człowiek ma wpojone nie wiadomo skąd tak po prostu. Gdyby tak było, to nie trzeba by było uczyć dzieci co jest dobre a co złe. Uczą tego rodzice. Skąd wiedzą co jest złe a co dobre rodzice? Od swoich rodziców itd. Ale te nauki na czymś się opierają. Aborcja jest zła nie dlatego, że jest zła. Skądś się bierze to, że coś jest uznane za złe lub dobre.

Można o tym dyskutować, ale w sumie nie mam na to specjalnej ochoty już w tym wątku, bo jedyna osoba, która w ogóle stara się rzeczywiście dyskutować jest, o ironio, tylko Pelikan, a tacy jak Ty wygłaszają tylko swoje przemówienia. Zaznaczę tylko, że w moim rozumieniu, a także rozumieniu wielu filozofów i myślicieli, zachowania etyczne mogą mieć uzasadnienie ewolucyjne, wynikające z tego, że ludzie(i inne zwierzęta żyjące w grupach społecznych) przejawiający zachowania pożądane społecznie(etyczne) zwiększają szansę przeżycia swoją i swojej grupy społecznej, a co za tym idzie bardziej etyczne zachowania są promowanie w drodze selekcji naturalnej, jak również w drodze przekazywania memów(ewolucji kulturowej, patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Memetyka). Ale w przeciwieństwie do takich, jak Ty, ja nie twierdzę że posiadłem monopol na prawdę i nie mogę się mylić.

Cytuj:
Nie chcesz zrozumieć tego, że gdyby Twoi rodzice uczyli Cię od dziecka, że wolno mordować, to byś to robił bez żadnych wyrzutów sumienia. Uważałbyś, że nie ma w tym nic złego, albo że to jest po prostu dobre. Dopóki ktoś nie powiedziałby Ci, że to jest złe, to nawet nie przyszłoby Ci do głowy, że tak nie wolno. Nie obchodziłoby Cię to, że sam nie chciałbyś być zamordowany. Człowiek, który wie, że mordowanie jest złe potrafi zabić, a co dopiero mówić o takim, który uważa że to jest OK?

Nie masz żadnych dowodów na to, że tak by z pewnością było. Oczywiście, wychowanie dziecka przez psychopatów z pewnością prowadzi do skrzywień psychicznych, ale nie ma żadnej pewności, że taka osoba nadal nie przejawiałaby zachowań etycznych.
To są wszystko Twoje bezpodstawne przekonania, ot co. Radzę nabrać trochę zdrowego sceptycyzmu do tego, co Ci wpojono.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lut 20, 2019 10:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2791
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Modele możemy sobie odwalać i modyfikować, a i tak może się okazać, że jesteśmy w matrixie.
To samo dotyczy dowolnego bytu - w tym Boga.

Jeżeli jesteśmy w matrixie i nie jesteśmy się w stanie z niego uwolnić i dotrzeć do rzeczywistości obiektywnej, to znaczy, że nie warto się tą rzeczywistością obiektywną zajmować. Można ją odciąć brzytwą Ockhama.
W efekcie otrzymujemy jedyną sprawdzalną rzeczywistość - matrixową.
W związku z tym niezależnie od tego, czy żyjemy w matrixie czy nie, nie powinno nas interesować nic, co by nie było sprawdzalne.
A więc termin "rzeczywistość obiektywna" można spokojnie zawęzić do takiej rzeczywistości obiektywnej, którą można odkrywać.

No proszę - cóż za zaskoczenie. Gadasz jak rasowy ateista. Właśnie dlatego odrzucamy Boga.

Cytuj:
Nie znam wszystkich religii, ale te, z którymi się w jakimś stopniu zetknęłam, wcale nie wydają mi się nic niewartymi odczuciami. Wręcz przeciwnie, dostrzegam mnóstwo analogii między tymi religiami a chrześcijaństwem.

Niestety, pozostałe nie-analogie powodują, że tezy tych religii i chrześcijaństwa są sprzeczne.
Ale tak to jest, jak jednostki "ambitne" próbują coś na podstawie odczuć wymyślać. Jak napisałaś wyżej - nic nie da się odkryć, więc po co się tym zajmować?

Cytuj:
Cytuj:
Więc tym bardziej powinni tam wracać.

Nie muszą. Jeden wypad do więzienia już wystarczy, żeby się w życiu ustawić.

Jak pójdzie ze 3 razy, to będzie przecież milionerem. Więc recydywa powinna być większa.

Cytuj:
Cytuj:
Napisałaś też JEDNOZNACZNIE, że jeżeli ktoś nie podejmuje ryzyka, to jest tchórzem:
Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie, natomiast tchórz świadomie realnego ryzyka nie podejmuje nigdy i zawsze przy tym będzie się wymawiał rachunkiem zysków i strat

Czytaj ze zrozumieniem.
"Osoba odważna w zależności od sytuacji zachowa się ryzykownie lub nie."

Oczywiście - a sytuację mamy konkretną. Napisałaś wcześniej:

Osoby, które chrzanią w takim kontekście o szacowaniu ryzyka to zwykli tchórze.

Czyli prowadząc działalność gospodarczą i analizując ryzyko jest się wg ciebie "zwykłym tchórzem".

Cytuj:
Jeśli masz ochotę kogoś oszukać, a tego nie robisz, bo kalkulujesz, że jest to zbyt ryzykowne, to znaczy, że się boisz konsekwencji.

Oszustwo musi mieć swój cel. Jeżeli statystycznie na 100 prób oszustw więcej stracę niż zyskam, to wg ciebie jest to tchórzostwo. Mimo że w tej analizie nie ma w ogóle emocji - można napisać program, który zwraca decyzję, czy opłaca się oszukiwać.

Ty jednak po gówniarsku te emocje imputujesz, jak byś chciała coś udowodnić. Udowodniłaś tylko tyle, że masz problemy emocjonalne i lubisz się wyróżniać. Choćby wyjątkową głupotą i demaskowaniem tych problemów, ale jednak to dla ciebie i tak wyróżnienie - nawet się do tego przyznałaś.
Dzieci w przedszkolu i mniej rozwinięte w późniejszym wieku mają tendencję do zadawania prowokujących pytań w stylu "a co - boisz się?". Jak widać, na dorosłych też to przechodzi. A moment, kiedy można było zacząć być mądrzejszym, dla ciebie raczej już bezpowrotnie minął.

Cytuj:
Cytuj:
A wg ciebie tak jest, bo:
- ten argument jest drugi na liście (nie pierwszy i nie trzeci)
- argument jest świetnie oparty merytorycznie - więc na pewno nie jest godny zaufania

Z koziej dupy lepsza trąba niż z ciebie psycholog.

Jestem psychozofem, a nie psychologiem.

Tak - to wiele tłumaczy.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Cz lut 21, 2019 10:53 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5989
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytania do ateistów
Irbisol napisał(a):
towarzyski.pelikan napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Modele możemy sobie odwalać i modyfikować, a i tak może się okazać, że jesteśmy w matrixie.
To samo dotyczy dowolnego bytu - w tym Boga.

Jeżeli jesteśmy w matrixie i nie jesteśmy się w stanie z niego uwolnić i dotrzeć do rzeczywistości obiektywnej, to znaczy, że nie warto się tą rzeczywistością obiektywną zajmować. Można ją odciąć brzytwą Ockhama.
W efekcie otrzymujemy jedyną sprawdzalną rzeczywistość - matrixową.
W związku z tym niezależnie od tego, czy żyjemy w matrixie czy nie, nie powinno nas interesować nic, co by nie było sprawdzalne.
A więc termin "rzeczywistość obiektywna" można spokojnie zawęzić do takiej rzeczywistości obiektywnej, którą można odkrywać.

No proszę - cóż za zaskoczenie. Gadasz jak rasowy ateista. Właśnie dlatego odrzucamy Boga.



Ale fajnie.. To czego nie można dostrzec, zweryfikować, nie istnieje..
Malutkie dzieci bawią się w chowanego. Zamknie oczy, albo zakryje rękami i już jest ukryty..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz lut 21, 2019 2:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 739
Płeć: mężczyzna
Post Re: Pytania do ateistów
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jeżeli jesteśmy w matrixie i nie jesteśmy się w stanie z niego uwolnić i dotrzeć do rzeczywistości obiektywnej, to znaczy, że nie warto się tą rzeczywistością obiektywną zajmować. Można ją odciąć brzytwą Ockhama.
W efekcie otrzymujemy jedyną sprawdzalną rzeczywistość - matrixową.
W związku z tym niezależnie od tego, czy żyjemy w matrixie czy nie, nie powinno nas interesować nic, co by nie było sprawdzalne.
A więc termin "rzeczywistość obiektywna" można spokojnie zawęzić do takiej rzeczywistości obiektywnej, którą można odkrywać.

Irbisol napisał(a):
No proszę - cóż za zaskoczenie. Gadasz jak rasowy ateista. Właśnie dlatego odrzucamy Boga.


To jest właśnie zabawne, że Pelikan nieświadomie zaorała swoją krytykę ateizmu tym stwierdzeniem.
Bo pod "matrix" można podstawić "nasza rzeczywistość" i wszystko się nadal idealnie zgadza.
Ateistę interesuje to, co jest sprawdzalne, a niefalsyfikowalne tezy(istnienie Boga, solipsyzm) odrzuca ze względów czysto praktycznych.

PeterW napisał(a):
Ale fajnie.. To czego nie można dostrzec, zweryfikować, nie istnieje..
Malutkie dzieci bawią się w chowanego. Zamknie oczy, albo zakryje rękami i już jest ukryty..

Nikt nie twierdzi, że nie istnieje. Tylko twierdzi, że nie ma powodu, by w to wierzyć.
Nie widzisz różnicy?

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Cz lut 21, 2019 2:25 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL