Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 16, 2019 12:56 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
 Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ja bym to ujęła inaczej - liczy się znaczenie danej czynności. A znaczenie jest oczywiście zależne od świadomości danej grupy społecznej, a ta jest ukształtowana przez wyznawane wartości.

Zgadza się. Mój umysł nerda niestety nie potrafił tego tak ładnie ubrać w słowa :P
towarzyski.pelikan napisał(a):
Trudno jest mi uznać za normalne osoby, które wywodzą się z cywilizacji zachodniej i rzucają zwłoki psom na pożarcie. W moich oczach to są dewianci. Jeśli mają takie upodobania i nie są w stanie dostosować się panujących norm społecznych, to powinni się wyprowadzić tam, gdzie to normalne lub jak pisałam - wszystko robić po cichu, wolnoć Tomku w swoim domku. Moim zdaniem osoba, która świadomie odrzuca własne korzenie i przejmuje normy społeczne innej cywilizacji, tak naprawdę dokonuje aktu wynarodowienia. Dobrowolnie odstępuje od wspólnoty narodowej. Powinna być traktowana na równi z imigrantami z obcych kultur.

Zapomnij na razie o cywilizacji zachodniej i o rzucaniu trupów psom na pożarcie. Mamy państwo X, które jest w miare jednolite kulturowo, jednak 50% uważa, że zwłoki należy traktować w sposób A a pozostałe 50% w sposób B. Ustaliliśmy już, że żaden z tych sposobów nie jest dobry ani zły sam w sobie, lecz kształtuje to nasza świadomość. Czy jeśli jeden z tych sposobów obchodzenia się z ciałem jest bardziej zgodny z tradycją danego kraju, to drugi powinien być uznany za niedopuszczalny? Czy może jednak obie grupy powinny zająć się sobą i szanować wzajemne zwyczaje?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Powiem tak. Miłość miłością, ale nie można zapominać o rozumie
Owszem. Szanuję rodziców, nie okłamuję brata, nie zdradzam partnera, nie okradam przyjaciół etc. A jak tam u Ciebie? Rozumiem, że wszystko na opak? Albo...zależy od sytuacji?

Robię to dlatego, że ich kocham i nie chcę ich cierpienia a nie dlatego, że tak mówi jakaś zasada a ja mam wpojone w głowie, że "tak trzeba".
towarzyski.pelikan napisał(a):
Miałam na myśli Dekalog i przykazanie miłości. Na tym opiera się chrześcijaństwo.

Pytałem o wszystkie przykazania a jest ich w Biblii jest o wiele więcej przykazań niż 11. Dlaczego wybrałaś sobie tylko te jako obowiązujące i na jakiej podstawie odrzucasz resztę?


N mar 10, 2019 9:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wystawa Body Worlds
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Zapomnij na razie o cywilizacji zachodniej i o rzucaniu trupów psom na pożarcie. Mamy państwo X, które jest w miare jednolite kulturowo, jednak 50% uważa, że zwłoki należy traktować w sposób A a pozostałe 50% w sposób B. Ustaliliśmy już, że żaden z tych sposobów nie jest dobry ani zły sam w sobie, lecz kształtuje to nasza świadomość. Czy jeśli jeden z tych sposobów obchodzenia się z ciałem jest bardziej zgodny z tradycją danego kraju, to drugi powinien być uznany za niedopuszczalny? Czy może jednak obie grupy powinny zająć się sobą i szanować wzajemne zwyczaje?

Jak już pisałam w innym miejscu, nie jestem demokratką, więc procenty nie robią nam mnie wrażenia. Państwo moim zdaniem powinno realizować cele konkretnej grupy społecznej. Zależnie, czy tą uprzywilejowaną grupą będzie A lub B, to właśnie do tej z grup będzie należeć decyzja o tym, czy akceptujemy sposób obchodzenia się ze zwłokami tej drugiej grupy.
Cytuj:
Robię to dlatego, że ich kocham i nie chcę ich cierpienia a nie dlatego, że tak mówi jakaś zasada a ja mam wpojone w głowie, że "tak trzeba".

Ale przecież zarówno Viridiana i ja o tym pisałyśmy parę postów wstecz. Tym się właśnie różni religijność dziecka od religijności dorosłego. Dziecko przestrzega przykazań, bo tak trzeba, a dorosły, bo wie, że to dobre.
Cytuj:
Pytałem o wszystkie przykazania a jest ich w Biblii jest o wiele więcej przykazań niż 11. Dlaczego wybrałaś sobie tylko te jako obowiązujące i na jakiej podstawie odrzucasz resztę?

Bo chrześcijaństwo nie składa się tylko z Biblii. Chrześcijaństwo to cały kontekst kulturowy, który między innymi na bazie Biblii wyrósł. Nie wybrałam sobie tych przykazań ot tak, wedle widzimisię. Stanowią one fundament mojej cywilizacji.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N mar 10, 2019 10:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wystawa Body Worlds
towarzyski.pelikan napisał(a):
Państwo moim zdaniem powinno realizować cele konkretnej grupy społecznej.

Jakiej grupy? Tej która akurat dojdzie do władzy lub tej, do której sama należysz? Naprawdę jesteś zwolenniczką aż tak jawnej dyskryminacji?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ale przecież zarówno Viridiana i ja o tym pisałyśmy parę postów wstecz. Tym się właśnie różni religijność dziecka od religijności dorosłego. Dziecko przestrzega przykazań, bo tak trzeba, a dorosły, bo wie, że to dobre.

A czy kolejnym krokiem nie jest to, że dorosły nie tylko wie, że dana zasada jest dobra ale też rozumie nadrzędny cel do jakiego miała ona przybliżać i skupia się bezpośrednio na nim?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Bo chrześcijaństwo nie składa się tylko z Biblii. Chrześcijaństwo to cały kontekst kulturowy, który między innymi na bazie Biblii wyrósł. Nie wybrałam sobie tych przykazań ot tak, wedle widzimisię. Stanowią one fundament mojej cywilizacji.

Czyli Biblia + kontekst a nie kilkanaście zdań Biblii + kontekst. Na jakiej podstawie uważasz, że akurat te przykazania należy przestrzegać a inne już Cię nie dotyczą?

Natomiast jeśli chodzi o sam dekalog, to czy przestrzegasz poniższych przykazań?

"Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!"

oraz

"Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić." (przypominam, że szabas to po hebrajsku sobota)


N mar 10, 2019 10:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wystawa Body Worlds
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Jakiej grupy? Tej która akurat dojdzie do władzy lub tej, do której sama należysz? Naprawdę jesteś zwolenniczką aż tak jawnej dyskryminacji?

Jako nacjonalistka jestem zwolenniczką państwa narodowego, a więc to naród polski stanowi uprzywilejowaną grupę w moim państwie. Wszyscy obywatele na terenie mojego państwa są równi wobec prawa, ale prawo jest oparte na wartościach narodowych. Każdy ma prawo do godnego pochowania swoich zmarłych bliskich. Każdy bez względu na pochodzenie może złożyć w grobie lub skremować ciało bliskiej osoby. Gdzie tu widzisz dyskryminację? W innym temacie pisałeś, że to nie jest dyskryminacja.
Cytuj:
A czy kolejnym krokiem nie jest to, że dorosły nie tylko wie, że dana zasada jest dobra ale też rozumie nadrzędny cel do jakiego miała ona przybliżać i skupia się bezpośrednio na nim?

Dorosły dlatego wie, że zasada jest dobra, ponieważ wie, jakiemu celowi służy. Zawsze ma go na uwadze wypełniając przykazania.
Cytuj:
Czyli Biblia + kontekst a nie kilkanaście zdań Biblii + kontekst. Na jakiej podstawie uważasz, że akurat te przykazania należy przestrzegać a inne już Cię nie dotyczą?

Na podstawie wartości, które mi przekazała moja cywilizacja w toku socjalizacji oraz własnego rozumu i sumienia.
Cytuj:
Natomiast jeśli chodzi o sam dekalog, to czy przestrzegasz poniższych przykazań?

"Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!"

oraz

"Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić." (przypominam, że szabas to po hebrajsku sobota)

Przestrzegam, choć zastrzegam, że mogę je inaczej interpretować niż Ty. Za bardzo się skupiasz na szczegółach, gubiąc sens.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N mar 10, 2019 10:43 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wystawa Body Worlds
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jako nacjonalistka jestem zwolenniczką państwa narodowego, a więc to naród polski stanowi uprzywilejowaną grupę w moim państwie. Wszyscy obywatele na terenie mojego państwa są równi wobec prawa, ale prawo jest oparte na wartościach narodowych. Każdy ma prawo do godnego pochowania swoich zmarłych bliskich. Każdy bez względu na pochodzenie może złożyć w grobie lub skremować ciało bliskiej osoby. Gdzie tu widzisz dyskryminację? W innym temacie pisałeś, że to nie jest dyskryminacja.

Ok, ale co jeśli ten naród jest podzielony na wyznanie A oraz wyznanie B mniej więcej 50/50 i każdy chce traktować zwłoki po swojemu? Należy na to pozwolic jednym i drugim, czy którąś grupę uprzywilejować względem drugiej? Jeśli tak, to na jakiej podstawie? Hipotetyczna sytuacja.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Dorosły dlatego wie, że zasada jest dobra, ponieważ wie, jakiemu celowi służy. Zawsze ma go na uwadze wypełniając przykazania.

Skoro rozumiemy cel, to po co na przykazania? To tak jakbys kochała kogoś ale musiała mieć rozpiskę jak często mówić miłe słowa, kiedy iść na spacer, kiedy kupić kwiaty itp. :-D Oczywiście wypełniałabyś takie zalecenia z chęcią, ale czy nie cieszyłabyś się bardziej tą relacją będąc po prostu spontaniczna?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Na podstawie wartości, które mi przekazała moja cywilizacja w toku socjalizacji oraz własnego rozumu i sumienia.

Czyli uważasz swój rozum oraz sumienie za nadrzędne wobec Biblii, skoro to one ostatecznie decydują, którymi przykazaniami będziesz się kierowała?


N mar 10, 2019 11:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Ok, ale co jeśli ten naród jest podzielony na wyznanie A oraz wyznanie B mniej więcej 50/50 i każdy chce traktować zwłoki po swojemu? Należy na to pozwolic jednym i drugim, czy którąś grupę uprzywilejować względem drugiej? Jeśli tak, to na jakiej podstawie? Hipotetyczna sytuacja.

Zasadniczo nie mam nic przeciwko rozmawianiu w oparciu o hipotezy, ale pod warunkiem, że nie są absurdalne.
Naród nie może być podzielony na dwa wyznania. Każdy naród ma konkretną historię, tradycję, etykę opartą na konkretnym wyznaniu czy filozofii. Wyznanie może ewoluować i tworzyć odnogi, ale fundament wciąż pozostaje ten sam. Jeśli te dwie grupy różnią się w sposób kosmetyczny, to te różnice nie mają wpływu na kwestie podejścia do ciała ludzkiego, a więc absurdem jest np. współegzystowanie obok siebie grupy grzebiącej zmarłych z grupą rzucającą zmarłych psom. Natomiast pochówek z kremacją już można pogodzić. I jeśli rzeczywiście dwie grupy w ten sposób zróżnicowane żyją w ramach jednego narodu, to nie ma żadnego problemu.
Cytuj:
Skoro rozumiemy cel, to po co na przykazania? To tak jakbys kochała kogoś ale musiała mieć rozpiskę jak często mówić miłe słowa, kiedy iść na spacer, kiedy kupić kwiaty itp. :-D Oczywiście wypełniałabyś takie zalecenia z chęcią, ale czy nie cieszyłabyś się bardziej tą relacją będąc po prostu spontaniczna?

Przykazania to sposób realizowania celu. Jeśli kogoś kochasz, to przejawiasz to w konkretny sposób. Nie bijesz go, nie mordujesz, nie oczerniasz, nie okłamujesz etc. To się dzieje całkowicie naturalnie (spontanicznie). Zauważ, że te przykazania są bardzo ogólne. To nie są szczegółowe instrukcje, tylko pewne drogowskazy.
Cytuj:
Czyli uważasz swój rozum oraz sumienie za nadrzędne wobec Biblii, skoro to one ostatecznie decydują, którymi przykazaniami będziesz się kierowała?

Oczywiście, że rozum i sumienie są nadrzędne wobec Biblii. Gdyby rozum i sumienie mnie doprowadziły do wniosku, że Biblia to stek bredni, to nie byłabym chrześcijanką. Nie popieram podejścia fideistycznego.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Ostatnio edytowano Pn mar 11, 2019 12:14 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

ujednolicenie pisowni tytułu wątku



N mar 10, 2019 11:35 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Zasadniczo nie mam nic przeciwko rozmawianiu w oparciu o hipotezy, ale pod warunkiem, że nie są absurdalne.
Naród nie może być podzielony na dwa wyznania.

Przecież są kraje, w których jest około 50% ateistów lub agnostyków. Myślę, że nawet Polska jest takim krajem. Skoro jednak nie jesteś sobie wyobrazić tak podzielonego narodu, to załóżmy, że chodzi o dwa światopoglądy a nie wyznania.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Przykazania to sposób realizowania celu. Jeśli kogoś kochasz, to przejawiasz to w konkretny sposób. Nie bijesz go, nie mordujesz, nie oczerniasz, nie okłamujesz etc. To się dzieje całkowicie naturalnie (spontanicznie). Zauważ, że te przykazania są bardzo ogólne. To nie są szczegółowe instrukcje, tylko pewne drogowskazy.

Wymieniasz tak ogólne przykazania, że trudno im zaprzeczyć. Oczywiście możemy sobie sformułować takie, które się zawsze sprawdzają, np. "bądź w porządku", ale one nie są zbyt przydatne. Przydatne są te, które dyktują nam jak się zachować w wątpliwych sytuacjach, np: czy wolno rozwieść się z mężem, który nas zdradza i bije, ale mamy z nim dziecko, dla którego jest dobrym ojcem. W takich przypadkach wraz z rozwojem świadomości przykazania oraz rytuały stają się coraz mniej przydatne a coraz bardziej ograniczające.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Oczywiście, że rozum i sumienie są nadrzędne wobec Biblii. Gdyby rozum i sumienie mnie doprowadziły do wniosku, że Biblia to stek bredni, to nie byłabym chrześcijanką. Nie popieram podejścia fideistycznego.

Przy pomocy rozumu można ocenić wiarygodność danego źródła, ale jeśli używasz go do wybierania sobie które zdania w tym źródle Ci się podobają a które nie, to równie dobrze można używać samego rozumu bez tego źródła.


Cz mar 14, 2019 8:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Przecież są kraje, w których jest około 50% ateistów lub agnostyków. Myślę, że nawet Polska jest takim krajem. Skoro jednak nie jesteś sobie wyobrazić tak podzielonego narodu, to załóżmy, że chodzi o dwa światopoglądy a nie wyznania.

A kto powiedział, że ci ateiści czy agnostycy są częścią narodu?
Nie żebym sama ich wypychała ze wspólnoty narodowej, ale oni sami na mocy wyboru swojego światopoglądu się od narodu odcinają. Mówię oczywiście o takich ateistach, którzy odrzucają nie tylko Kościół, ale etykę chrześcijańską w ogóle.
Cytuj:
Wymieniasz tak ogólne przykazania, że trudno im zaprzeczyć. Oczywiście możemy sobie sformułować takie, które się zawsze sprawdzają, np. "bądź w porządku", ale one nie są zbyt przydatne. Przydatne są te, które dyktują nam jak się zachować w wątpliwych sytuacjach, np: czy wolno rozwieść się z mężem, który nas zdradza i bije, ale mamy z nim dziecko, dla którego jest dobrym ojcem. W takich przypadkach wraz z rozwojem świadomości przykazania oraz rytuały stają się coraz mniej przydatne a coraz bardziej ograniczające.

Ja uważam, że w moim życiu przykazania "Nie zabijaj" czy "Nie kradnij" są bardzo przydatne. Oznaczają, że co do zasady się nie zabija i nie kradnie. Taka jest reguła. A od każdej reguły są wyjątki. Wyjątki nie znoszą zasadności reguły, tylko ją potwierdzają.
Cytuj:
Przy pomocy rozumu można ocenić wiarygodność danego źródła, ale jeśli używasz go do wybierania sobie które zdania w tym źródle Ci się podobają a które nie, to równie dobrze można używać samego rozumu bez tego źródła.

Przy pomocy tego samego rozumu czytam źródło w odpowiednim kontekście, wiedząc, że czasy w których żyję się różnią od czasów, w których powstało źródło. Stąd pewne fragmenty są bardziej aktualne niż inne lub pewne interpretacje są bardziej zasadne niż inne. Gdyby nie ten rozum, nie uznałabym Biblii za wiarygodne źródło. Odrzuciłabym ją na podstawie fragmentów, które kłócą się z moim rozumem i wrażliwością.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Cz mar 14, 2019 10:58 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
A kto powiedział, że ci ateiści czy agnostycy są częścią narodu?

Chcesz decydować kto należy do narodu a kto nie według własnego widzimisię?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie żebym sama ich wypychała ze wspólnoty narodowej, ale oni sami na mocy wyboru swojego światopoglądu się od narodu odcinają. Mówię oczywiście o takich ateistach, którzy odrzucają nie tylko Kościół, ale etykę chrześcijańską w ogóle.

Każdy obywatel ma prawo przyjmować taką etykę, jaką uznaje za słuszną o ile nie łamie tym prawa. Nie przestaje przez to należeć do narodu.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ja uważam, że w moim życiu przykazania "Nie zabijaj" czy "Nie kradnij" są bardzo przydatne. Oznaczają, że co do zasady się nie zabija i nie kradnie.

W oryginale przykazanie brzmi "nie morduj". To dość znaczna różnica. Niemniej jednak, zgadza się. Ale...
towarzyski.pelikan napisał(a):
Taka jest reguła. A od każdej reguły są wyjątki. Wyjątki nie znoszą zasadności reguły, tylko ją potwierdzają.

No raczej nie. Wyjątek falsyfikuje regułę :P Przestaja ona być przykazaniem a staje się czymś podrzędnym do świadomości, co było do udowodnienia :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
Przy pomocy tego samego rozumu czytam źródło w odpowiednim kontekście, wiedząc, że czasy w których żyję się różnią od czasów, w których powstało źródło. Stąd pewne fragmenty są bardziej aktualne niż inne lub pewne interpretacje są bardziej zasadne niż inne. Gdyby nie ten rozum, nie uznałabym Biblii za wiarygodne źródło. Odrzuciłabym ją na podstawie fragmentów, które kłócą się z moim rozumem i wrażliwością.

Przykazania które podałem (te o frędzlach) powstały w tym samym kontekście i w tych samych czasach co dekalog, więc nie możesz na tej podstawie jednych odrzucić a drugich nie.


Cz mar 14, 2019 11:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Chcesz decydować kto należy do narodu a kto nie według własnego widzimisię?

Nie, wedlug obiektywnego kryterium, którym jest w przypadku Polaków etyka chrześcijańska.
Cytuj:
Każdy obywatel ma prawo przyjmować taką etykę, jaką uznaje za słuszną o ile nie łamie tym prawa. Nie przestaje przez to należeć do narodu.

Nie, jeśli naród rozumiemy jako wspólnotę etyczną, np. za Kosseckim
Naród to naczelny związek społeczny różnokrewny obejmujący swoimi funkcjami całość życia społecznego, w tym przede wszystkim porządek etyczny.
Przestrzeganie prawa nie czyni jeszcze obywatela Polski Polakiem.
Cytuj:
No raczej nie. Wyjątek falsyfikuje regułę :P Przestaja ona być przykazaniem a staje się czymś podrzędnym do świadomości, co było do udowodnienia :wink:

Jeśli wyjątek to odstępstwo od reguły, to jego istnienie potwierdza istnienie reguły. W przeciwnym razie traci status wyjątku.
Więc jeśli uznasz prymat świadomości nad przykazaniami, to tak jakbyś stwierdził, że "Nie zabijaj" nie jest żadną regułą. I zapytany o to, czy zabijanie jest niemoralne co do zasady nie możesz odpowiedzieć "Tak, jest". O tym, czy zabijanie jest moralne będziesz decydować ad hoc, powodowany subiektywnym upodobaniem i bieżącymi okolicznościami.
Cytuj:
Przykazania które podałem (te o frędzlach) powstały w tym samym kontekście i w tych samych czasach co dekalog, więc nie możesz na tej podstawie jednych odrzucić a drugich nie.

Jestem pewna, że w czasach biliblijnych inaczej interpretowano Dekalog niż się go interpretuje dzisiaj. Ja nie trzymam się Dekalogu w kontekście, w którym powstał, tylko w konkteście współczesnym. Sam np. zwróciłeś uwagę na "Nie morduj", a ja to przykazanie rozumiem jako "nie zabijaj". Tak samo "Nie pożądaj żony bliźniego swego, ani żadnej rzeczy, która jego jest". Obecnie żon się nie postrzega jak przedmiotów (własnosci męża) i to przykazanie ma zastoswanie tak wobec mężów, jak i żon.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Pt mar 15, 2019 9:31 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Cytuj:
Jeśli wyjątek to odstępstwo od reguły, to jego istnienie potwierdza istnienie reguły. W przeciwnym razie traci status wyjątku.


Wyjątek, to nie odstępstwo od reguły.
Wyjątek jest potwierdzeniem reguły, tyle że nie tej którą się wcześniej przyjęło.

Cytuj:
Więc jeśli uznasz prymat świadomości nad przykazaniami, to tak jakbyś stwierdził, że "Nie zabijaj" nie jest żadną regułą. I zapytany o to, czy zabijanie jest niemoralne co do zasady nie możesz odpowiedzieć "Tak, jest". O tym, czy zabijanie jest moralne będziesz decydować ad hoc, powodowany subiektywnym upodobaniem i bieżącymi okolicznościami.


Więc jeśli uznasz prymat wyłączności przkazania „Nie zajiaj” i zapytany o to, czy zabijaie jest niemoralne co do zasady nie możesz odpowiedzieć „Tak jest”. O tym, czy zabijanie jest moralne będzie decydować ad choc powodowany subiektywnym upodobaniem i bieżącymi okolicznościami kolejne odstępstwo od reguły.


N mar 17, 2019 1:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
koneczny napisał(a):
Wyjątek, to nie odstępstwo od reguły.
Wyjątek jest potwierdzeniem reguły, tyle że nie tej którą się wcześniej przyjęło.

Bzdura.

Reguła: po spółgłoskach p, k, g piszemy "rz" np. przymiotnik, krzak, grzebień
wyjątki od tej reguły: pszczoła, bukszpan, gżegżółka
Cytuj:
Więc jeśli uznasz prymat wyłączności przkazania „Nie zajiaj” i zapytany o to, czy zabijaie jest niemoralne co do zasady nie możesz odpowiedzieć „Tak jest”. O tym, czy zabijanie jest moralne będzie decydować ad choc powodowany subiektywnym upodobaniem i bieżącymi okolicznościami kolejne odstępstwo od reguły.

Nie rozumiem wynikania.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N mar 17, 2019 1:35 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
Zapomniałem jakoś o istnieniu tego zacnego wątku :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie, wedlug obiektywnego kryterium, którym jest w przypadku Polaków etyka chrześcijańska.

Według Ciebie osoba, która kieruje się inna etyką, np. buddyjską, nie jest polakiem? Powinna być wyklęta przez swoje poglądy?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie, jeśli naród rozumiemy jako wspólnotę etyczną, np. za Kosseckim
Naród to naczelny związek społeczny różnokrewny obejmujący swoimi funkcjami całość życia społecznego, w tym przede wszystkim porządek etyczny.
Przestrzeganie prawa nie czyni jeszcze obywatela Polski Polakiem.

Polakiem czyni go poczucie przynależności do społeczeństwa oraz akceptacja jego osoby poprzez to społeczeństwo. Kiedy zmienię światopogląd, to nie przestaję być polakiem. Istnieje pewna etyka charakterystyczna dla danego narodu, ale to nie znaczy, że jest ona kryterium przynależności. Definicja nie działa w tę stronę. To tak jakbyś powiedziała, że pelikan to ptak z dużym dziobem, więc pelikan, który w wypadku stracił dziób lub po prostu urodził się z małym, to już nie pelikan :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jeśli wyjątek to odstępstwo od reguły, to jego istnienie potwierdza istnienie reguły. W przeciwnym razie traci status wyjątku.

Znowu próbujesz coś udowodnić słowna żonglerką. Reguła może być prawdziwa lub fałszywa. Taka, która ma wyjątki, oczywiście nadal istnieje. Tyle tylko, że jest fałszywa.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Więc jeśli uznasz prymat świadomości nad przykazaniami, to tak jakbyś stwierdził, że "Nie zabijaj" nie jest żadną regułą. I zapytany o to, czy zabijanie jest niemoralne co do zasady nie możesz odpowiedzieć "Tak, jest". O tym, czy zabijanie jest moralne będziesz decydować ad hoc, powodowany subiektywnym upodobaniem i bieżącymi okolicznościami.

A czym by się to różniło od decydowania które przykazanie z Biblii uznać za obowiązujące oraz jak je interpretować? W obu przypadkach uznajemy prymat świadomości.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jestem pewna, że w czasach biliblijnych inaczej interpretowano Dekalog niż się go interpretuje dzisiaj. Ja nie trzymam się Dekalogu w kontekście, w którym powstał, tylko w konkteście współczesnym. Sam np. zwróciłeś uwagę na "Nie morduj", a ja to przykazanie rozumiem jako "nie zabijaj". Tak samo "Nie pożądaj żony bliźniego swego, ani żadnej rzeczy, która jego jest". Obecnie żon się nie postrzega jak przedmiotów (własnosci męża) i to przykazanie ma zastoswanie tak wobec mężów, jak i żon.

Czyli sama na podstawie własnego rozumu i wiedzy, którą posiadasz skądinąd, nadajesz tym samym słowom nowe znaczenie? Równie dobrze można by od zera napisać swoje własne przykazania.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Reguła: po spółgłoskach p, k, g piszemy "rz" np. przymiotnik, krzak, grzebień
wyjątki od tej reguły: pszczoła, bukszpan, gżegżółka

Po pierwsze, regułę stanowi cała zacytowana formułka. W szkołach z jakiegoś bliżej mi nieznanego powodu jedną jej część nazywa się regułą a drugą wyjątkiem. Tak jest pewnie łatwiej wtłoczyć to do głowy uczniom, którzy nie zadają zbyt wielu pytań.
Po drugie, to nie jest żadne prawo przyrody, tylko rzecz w 100% uznaniowa. W naukach humanistycznych możemy sobie tworzyć dowolne oksymorony i to czy zostaną one uznane za słuszne zależy tylko od opinii autorytetów a nie żadnych obiektywnych kryteriów.


N mar 17, 2019 1:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2778
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Według Ciebie osoba, która kieruje się inna etyką, np. buddyjską, nie jest polakiem? Powinna być wyklęta przez swoje poglądy?

A kto mówi o jakimś wyklęciu? Polacy szanują mniejszości narodowe i nie mają nic przeciwko nim, o ile one przestrzegają zasad ustalonych przez gospodarza.
Cytuj:
Polakiem czyni go poczucie przynależności do społeczeństwa oraz akceptacja jego osoby poprzez to społeczeństwo. Kiedy zmienię światopogląd, to nie przestaję być polakiem. Istnieje pewna etyka charakterystyczna dla danego narodu, ale to nie znaczy, że jest ona kryterium przynależności. Definicja nie działa w tę stronę. To tak jakbyś powiedziała, że pelikan to ptak z dużym dziobem, więc pelikan, który w wypadku stracił dziób lub po prostu urodził się z małym, to już nie pelikan :wink:

Nie rozumiesz, że etyka jest rdzeniem wspólnoty zwanej narodem. Czyli pelikan bez dzioba to cały czas pelikan, ale pelikan o genetycznym uposażeniu wróbla pelikanem jest tylko z nazwy. I takich udawanych pelikanów jest na pęczki. Choć na szczęście jest teraz trend, który sprzyja coming outom, więc wróble coraz częściej same się demaskują i z dumą oznajmiają że są wróblami. Nam pelikanom to tylko ułatwia sprawę.
Cytuj:
Znowu próbujesz coś udowodnić słowna żonglerką. Reguła może być prawdziwa lub fałszywa. Taka, która ma wyjątki, oczywiście nadal istnieje. Tyle tylko, że jest fałszywa.

Stosuję potoczną definicję reguły, znaną każdemu człowiekowi. Niech podniesie rękę, kto nigdy nie posługuje się sformułowaniami typu „Z reguły nie jem mięsa”, „Zwykle nie chodzę spać przed 22”, „Co do zasady, nie należy okłamywać innych ludzi”?
Takie nieuzasadnione czepialstwo mogę sobie wytłumaczyć tylko pospolitą bufonadą :roll:
Cytuj:
A czym by się to różniło od decydowania które przykazanie z Biblii uznać za obowiązujące oraz jak je interpretować? W obu przypadkach uznajemy prymat świadomości.

Tym, że nikt spontanicznie, z dnia na dzień albo z godziny na godzinę nie zmienia interpretacji Biblii i nie decyduje o tym, które przykazania obowiązują. Takie zmiany odbywają w baaaardzo długim odcinku czasu, we wspólnocie. Świadomość wcale nie ma tutaj prymatu, można powiedzieć, że pozycja świadomości i pozycja Tradycji są tutaj równorzędne. Każda aktualizacja rodzi się w napięciu pomiędzy nimi.
Cytuj:
Czyli sama na podstawie własnego rozumu i wiedzy, którą posiadasz skądinąd, nadajesz tym samym słowom nowe znaczenie? Równie dobrze można by od zera napisać swoje własne przykazania.

Nie sama. Ta interpretacja narodziła się w duchowej wspólnocie, do której przynależę.
Cytuj:
Po pierwsze, regułę stanowi cała zacytowana formułka. W szkołach z jakiegoś bliżej mi nieznanego powodu jedną jej część nazywa się regułą a drugą wyjątkiem. Tak jest pewnie łatwiej wtłoczyć to do głowy uczniom, którzy nie zadają zbyt wielu pytań.

Jeśli takie rozróżnienie jest użyteczne i ułatwia opanowanie zasad ortografii to nie widzę powodów, żeby się temu sprzeciwiać, szczególnie że to odpowiada potocznemu rozumieniu „reguły” i „wyjątku”.
Cytuj:
Po drugie, to nie jest żadne prawo przyrody, tylko rzecz w 100% uznaniowa. W naukach humanistycznych możemy sobie tworzyć dowolne oksymorony i to czy zostaną one uznane za słuszne zależy tylko od opinii autorytetów a nie żadnych obiektywnych kryteriów.

Ktoś tu ma nikłe pojęcie o humanistyce :roll:

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N mar 17, 2019 4:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 931
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje widzenie rzeczywistości - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
A kto mówi o jakimś wyklęciu? Polacy szanują mniejszości narodowe i nie mają nic przeciwko nim, o ile one przestrzegają zasad ustalonych przez gospodarza.

Nie mam na myśli mniejszości narodowych, tylko polaków o innym światopoglądzie niż większość. Np. takim, że jeśli zainteresowany wyrazi takie życzenie, to jego ciało może być wykorzystane w celach naukowych lub edukacyjnych. Nie robi tym nikomu krzywdy a bardzo duża część polskiego narodu nie widzi w tym problemu. Może ponad połowa a może trochę mniej. Na pewno znaczna część.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie rozumiesz, że etyka jest rdzeniem wspólnoty zwanej narodem. Czyli pelikan bez dzioba to cały czas pelikan, ale pelikan o genetycznym uposażeniu wróbla pelikanem jest tylko z nazwy. I takich udawanych pelikanów jest na pęczki. Choć na szczęście jest teraz trend, który sprzyja coming outom, więc wróble coraz częściej same się demaskują i z dumą oznajmiają że są wróblami. Nam pelikanom to tylko ułatwia sprawę.

Jeśli osobnik nie posiada cechy typowej dla grupy, to nie oznacza, że przestaje do niej przynależeć. Taka a nie inna etyka jest czymś obserwowanym - descriptive, not prescriptive (jak by to zgrabnie ująć po polsku?), podobnie jak przeciętny rozmiar dzioba u pelikana.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Stosuję potoczną definicję reguły, znaną każdemu człowiekowi. Niech podniesie rękę, kto nigdy nie posługuje się sformułowaniami typu „Z reguły nie jem mięsa”, „Zwykle nie chodzę spać przed 22”, „Co do zasady, nie należy okłamywać innych ludzi”?
Takie nieuzasadnione czepialstwo mogę sobie wytłumaczyć tylko pospolitą bufonadą

Rozmawiamy w tej chwili o przykazaniach bożych jako zasadach, więc porównywanie ich do "z zasady nie jem mięsa" oraz zarzucanie bufonady przy chęci uściślenia, nie jest zbyt adekwatne.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie sama. Ta interpretacja narodziła się w duchowej wspólnocie, do której przynależę.

Mogę zapytać co to za wspólnota?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jeśli takie rozróżnienie jest użyteczne i ułatwia opanowanie zasad ortografii to nie widzę powodów, żeby się temu sprzeciwiać, szczególnie że to odpowiada potocznemu rozumieniu „reguły” i „wyjątku”.

To błąd ekwiwokacji, bo zasada ortografii (którą nazwałbym raczej prawidłowością) nie jest tym samym co zasada dana nam przez Boga na kamiennych tablicach :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ktoś tu ma nikłe pojęcie o humanistyce

Uważasz, że w naukach humanistycznych o słuszności tezy decyduje eksperyment a nie opinia specjalistów? Możesz podać w takim razie jakiś przykład? :-D


N mar 17, 2019 6:31 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL