Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 17, 2019 2:57 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Ateista w kościele 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1784
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Ateista w kościele
Niekiedy zdarzają się ceremonie typu ślub lub pogrzeb, gdzie należy uczestniczyć we mszy.
Jakie są wytyczne KrK w tym zakresie dotyczące ateistów? Jak ateista powinien się zachowywać?
Przewidziano np. ślub ateisty z osobą wierzącą, więc chyba udział we mszy też ...

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


N sie 11, 2019 12:31 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Kościół zajmuje się wiernymi. Reszta stosuje się do zaleceń etycznych. W naszym kręgu kulturowym dostosowujemy się do zwyczajów miejsca, więc kątem oka obserwujemy co należy robić.
Kiedy miałam na uroczystościach rodzinnych typu wyznaniowego (chrzest, komunie) osoby niewierzące, proponowalam pozostanie w domu. Nie chciałam do niczego przymuszać. Zawsze mi odpowiadano, że nie ma sprawy, idą do kościoła, bo to ważny dzień dla dziecka i chcą uczestniczyć w całej imprezie.
Kiedyś zapytałam moją niewierzącą ciocię, dlaczego zwiedzając z grupą kościół przyklęka przed Najświętszym Sakramentem. Odpowiedziala mi, że z szacunku do tych, którzy wierzą. Mój kolega założył nakrycie głowy w synagodze, bo specyfika tego miejsca to zaleca. Zwykły szacunek. Moja ciocia nie widziała w kościołach nic poza pięknem i zupełnie nie wiązala tego z jakąś duchowością.

Gesty nie mają znaczenia magicznego. Chcesz, uklękniesz, nie chcesz - nie. Tekstów nie znasz, więc milczysz. Jeśli masz uraz do kościoła, w tym momencie to wychodzi. Czujesz wewnętrzny opór. Dlatego czasem lepiej to uprzedzić od strony gospodarzy i nie ciągnąć nikogo tam, gdzie uruchomią się negatywne emocje, bo i tak bywa. Kiedyś widziałam taką osobę spacerującą przed kościołem, gdy w środku trwała msza. Po ceremonii, podszedł do nowożeńcow, bo życzenia składa się poza kościołem.

Kiedyś sama zapytałam księdza prawoslawnego o to jak zachować się wchodząc do cerkwi.


N sie 11, 2019 12:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1784
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
No to jest gorzej, niż myślałem.
Trzeba w takim razie robić tak, jak przy uroczystościach państwowych - msza jest ceremonią niezależną od oficjalnych.
Problem w tym, że taki pogrzeb, chrzciny czy ślub nie mają oddzielnych ceremonii oficjalnych.
Nie uczestnicząc w mszy, nie uczestniczy się w oficjalnej ceremonii.

Pozostaje więc po prostu usiąść z boku i poczekać, aż msza się zakończy.
Bo wyobraź sobie, że razem z muzułmanami klepiesz te pokłony na chodniku ...

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn sie 12, 2019 9:06 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Wiedziałam, że zrozumiesz. Jak na uroczystościach wojskowych. Baaaaczność na Placu Piłsudskiego do wojska a wszyscy zgodnie milkną i zaczynają się prężyć. Etycznie nie wyróżniamy się, więc przed świątynią muzułmańską zdejmujemy też buty. .
W etyce masz zmysł rzeczywistość, więc stawiasz granice. Nie klepiesz w pokłonie jak muzułmanie, bo to raczej nie obowiązuje. Już poza granicami. O to wyczucie granic chodzi.


Pn sie 12, 2019 9:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1784
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Przypomniały mi się niektóre sceny z "Allo, Allo", gdzie Rene był aresztowany przez niemieckich żołnierzy, którzy śmiesznie truchtali, wysoko podnosząc kolana. Jako że Rene był postacią ulegliwą, to - będąc odprowadzanym - też tak samo śmiesznie truchtał.
Tylko że to było w komedii i miało być groteskowe, a my tu mówimy o praktycznej rzeczywistości.

W związku z tą rzeczywistością zadałem proste, precyzyjne pytanie: jak ma się zachować ateista na mszy, na którą przyszedł nie ze względu na wiarę, lecz w związku z uroczystością, na której powinien być i w której powinien uczestniczyć?
Podsumowując, twoja odpowiedź brzmi z grubsza "trzeba to wyczuć".
Czy jednak jakichś konkretów się dowiem?
Przypominam, że liturgia przewiduje ślub kościelny, gdzie jedna z osób jest ateistą. Skoro Kościół coś takiego przewidział, to co z dużo prostszymi przypadkami?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn sie 12, 2019 2:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17113
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Może przez cały czas sobie siedzieć, stać czy robić cokolwiek innego (np. zdjęcia), byle w sposób niezakłócający przebiegu Mszy Świętej.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn sie 12, 2019 2:23 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Napisz konkretnie na czym polega problem i kogo dotyczy. Nowożeńca - ateisty, rodzica jednego z nowożeńców czy gościa. Z gościem najprościej i tak jak napisałeś. Odsiaduje w ławce. Jak wszyscy wstają, wstaje. Gdy klęczą, może siedzieć. Milczy. Rodzic nowożeńca powinien usiąść w pierwszej ławce. A pan młody prosi księdza, by delikatnie podpowiadał, by nie popełnić niezręczności. Wyczuwam, że o coś konkretnego chodzi. Można to omawiać na jakiś przykladach i potraktować temat szerzej.

Chodzi jedynie o to, by nie zwracać na siebie uwagi, to normalne postępowanie etyczne.

Edit
https://www.youtube.com/watch?v=OZC-4Lz172M


Pn sie 12, 2019 2:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1638
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Irbisol napisał(a):
Przewidziano np. ślub ateisty z osobą wierzącą, więc chyba udział we mszy też ...

Uczestnictwo we Mszy świętej to coś innego niż fizyczna na niej obecność. Często widuję na Mszy Świętej niekatolików, nie ośmielę się stwierdzić że to niewierzący, ale w większości przypadków zapewne tak i nie wykazują oni żadnych problemów z odnalezieniem się na niej. Stoją gdy inni stoją, siedzą gdy inni siedzą, klęczą lub siedzą gdy reszta klęczy. Przekazują znak pokoju, śpiewają - czasem z większym zaangażowaniem niż katolicy - albo nie. Ale tam - inaczej niż w Polsce - to osoby które nie miały wcześniej związku z Kościołem katolickim i katolicy i ich praktyki jako takie nie budzą w nich większych emocji. W każdym razie ja jako katoliczka większej niechęci z racji na moje praktyki i poglądy doświadczam w Polsce, bywa że od osób które deklarują się jako katolicy. Tam bywa że moja wiara jest odbierana jako coś egzotycznego.

____________________________________________________________
bergamotka napisał(a):
Tam bywa że moja wiara jest odbierana jako coś egzotycznego.

W sensie że coś tak odległego że lepiej to zostawić bo nawet nie wiadomo jak do tego podejść albo próbować znaleźć jakieś powiązania - oh, jesteś katoliczką? Ja byłem buddystą, ale tylko pół roku (to tekst autentyczny).


Ostatnio edytowano Pn sie 12, 2019 5:46 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Pn sie 12, 2019 5:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1784
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
Czyli wstawać i siadać, nie odzywać się, nie wykonywać gestów.
OK - to jest konkretna odpowiedź i zgodna z moim odczuciem.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn sie 12, 2019 7:41 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ateista w kościele
W kościele przekazywany jest znak pokoju i różnie to wygląda w różnych kościołach. Czasem to lekki skłon głową w kierunku sąsiada. To mu odwzajemnisz. Czasem to podanie ręki. Może więc sąsiad wyciągnąć do ciebie rękę. I tak pewnie odruchowo wykonałbyś taki sam gest i przyjął wyciągniętą rękę. Jeśli usiądziesz sam w ławce, dwa rzędy za innymi, ominie cię ten moment. :)


Pn sie 12, 2019 7:56 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL