Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 12, 2019 6:38 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Ewolucja a miłosierdzie Boże 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 07, 2019 2:09 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
witoldm napisał(a):
Tu robisz taki błąd porównując śmierć zwierząt i to z przestrzeni długiego okresu czasu. Jako argument przeciw np. cesze Boga miłość lub dobroć. No nie, to nie ta miara. A w konsekwencji to, nie mamy jako ludzie, żadnej miary do zmierzenia Boga. Więc takie jego cechy jak miłość, dobroć opisujemy tylko w powiązaniu z czynami Boga. Takimi jak jego poświęcenie nam, dla nas. W tak ujętym temacie nie mylimy się, w ocenie dobroci Boga. Mieszając zdażenia z przeszłości, czy nie dotyczące ludzi.

Nie rozumiem, dlaczego miałabym ignorować zdarzenia niedotyczące ludzi. Czy jeśli ktoś lubi torturować zwierzęta dla zabawy, ale dla ludzi jest wzorowym katolikiem, to czy można nazwać go dobrym człowiekiem? Odpowiedz mi tylko na to pytanie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
No cóż, skoro nie widzisz, że uczynki miłosierdzia dotyczą ludzi, a nie zwierząt, to nic na to nie poradzę...

Gdzie masz w "głodnych nakarmić" napisane coś o człowieku? Zwierzę nie może być głodne? Zwłaszcza że jest to uczynek wobec ciała, nie duszy, a zwierzęta ciało jak najbardziej mają. Zresztą, to jest tylko jakiś wymyślony katolicki podział, bez źródła w Biblii:

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich
i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła.
Ps 145,8


Yarpen Zirgin napisał(a):
Twoja wypowiedź ma się do mojej jak pięść do nosa, bo ja wskazywałem na to, iż masz błędne wyobrażenia na temat tego, czy Bóg się interesuje zwierzętami i tego, jak do nich podchodzi.

To, że moje wyobrażenia na temat Boga są błędne, to jest teza. Nie argument. Moja kolejna wypowiedź miała pokazać, dlaczego się z twoją tezą nie zgadzam. A ty uważasz to za odchodzenie od tematu? Co innego miałam zrobić, zgodzić się z tobą?

Cytuj:
Prosiłaś o wskazanie błędu, więc to zrobiłem. Nie moja wina, że nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że ciągle tworzysz teksty odnoszące się do tego, co sobie wymyśliłaś i uznałaś za Boga.

Nie wskazałeś błędu w moim rozumowaniu. Powiedziałeś tylko, że się mylę. A to, bez argumentów, nie znaczy nic.

lubczyk napisał(a):
A Ty przychodzisz na forum i od razu przepuszczasz atak na Boga że jest niemiłosierny i myślisz, że każdy też tak pomyśli.

Nie atak. Pokazuję rozumowanie i wniosek z tego wynikający. Jeśli wniosek jest nieprawdziwy, widocznie z rozumowaniem jest coś nie tak, i można to wykazać. Może być też tak, że wniosek jest prawdziwy, ale należy go inaczej interpretować. I o tym chciałabym porozmawiać. O konkretnych argumentach, nie o mnie, o mojej wierze czy jej braku. Ale może pomyliłam fora.


So wrz 14, 2019 7:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5866
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia napisał(a):
Czy jeśli ktoś lubi torturować zwierzęta dla zabawy, ale dla ludzi jest wzorowym katolikiem, to czy można nazwać go dobrym człowiekiem? Odpowiedz mi tylko na to pytanie.

To co innego, porównujesz procesy przyrodnicze z uczynkami człowieka wobec zwierząt, stosunek do zwierząt świadczy o człowieku, dlatego m.in. mam zaufanie do Jarosława Kaczyńskiego.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So wrz 14, 2019 8:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17112
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
No cóż, skoro nie widzisz, że uczynki miłosierdzia dotyczą ludzi, a nie zwierząt, to nic na to nie poradzę...

Gdzie masz w "głodnych nakarmić" napisane coś o człowieku?

Weź, zaraza, Katechizm i racz się douczyć, bo co chwila wyłazi, to że guzik wiesz, a próbujesz się wymądrzać i tworzyć kolejne tezy:

KKK 2447 Uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy 194 . Pouczać, radzić, pocieszać, umacniać, jak również przebaczać i krzywdy cierpliwie znosić - to uczynki miłosierdzia co do duszy. Uczynki miłosierdzia co do ciała polegają zwłaszcza na tym, by głodnych nakarmić, bezdomnym dać dach nad głową, nagich przyodziać, chorych i więźniów nawiedzać, umarłych grzebać 195 . Spośród tych czynów jałmużna dana ubogim 196 jest jednym z podstawowych świadectw miłości braterskiej; jest ona także praktykowaniem sprawiedliwości, która podoba się Bogu 197

194 Por. Iz 58, 6-7; Hbr 13, 3.

195 Por. Mt 25, 31-46.

196 Por. Tb 4, 5-11; Syr 17, 22.

197 Por. Mt 6, 2-4.


Cytuj:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Twoja wypowiedź ma się do mojej jak pięść do nosa, bo ja wskazywałem na to, iż masz błędne wyobrażenia na temat tego, czy Bóg się interesuje zwierzętami i tego, jak do nich podchodzi.

To, że moje wyobrażenia na temat Boga są błędne, to jest teza.

To jest fakt, a potwierdza to to, co napisałem tutaj, a co zignorowałaś:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Kravia napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Przyznam, że nie rozumiem tego pytania, a szczególnie fragmentu o "okrucieństwie/obojętności" Boga w stosunku do zwierząt. Możesz to rozwinąć?

Może spróbuję prościej: większości ludzi, gdy widzą scenę z lwem ścigającym nowo narodzoną zebrę, jest okrutnie żal zebry. Gdyby mogli, potrzymaliby lwa. Ale wiedzą, że to nie ma sensu, bo głodny lew także będzie cierpiał. Sytuacja bez wyjścia. Taka jest natura, nic nie poradzimy. Ale kto stworzył naturę? Nie człowiek. Nie szatan (chyba?). Bóg. Bóg na takie sceny patrzy codziennie, i patrzył na nie przez miliony lat, zanim pojawił się pierwszy człowiek. I nic z tym nie robi, mimo że jest wszechmogący. Jest więc co najmniej obojętny wobec uczuć zwierząt.

Nie. Jest "obojętny" wobec takich uczuć jak Twoje, które wynikają ze zbędnego przejmowania się naturalnym "kręgiem życia", czyli trwającymi polowaniami drapieżników. Bóg tak stworzył świat i taka jest jego wola, że organizmy drapieżne polują na dostępne sobie ofiary i w ten sposób się odżywiają.

Masz w rufie to, że właśnie Bóg stworzył zwierzęta drapieżne, bo to nie pasuje do tego, jak wg. Ciebie powinien Bóg się zachowywać i jak powinien był stworzyć świat. Pora się obudzić: Drapieżniki istnieją i polują na inne zwierzęta z woli Boga.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So wrz 14, 2019 8:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5866
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Yarpen Zirgin napisał(a):
Drapieżniki istnieją i polują na inne zwierzęta z woli Boga.

Czy z dopustu?

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So wrz 14, 2019 8:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3103
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kryvia, znów pomieszałaś pisząc o znęcaniu się ludzi nad zwierzętami. Że to nie ma związku z ludźmi, no bo znęca się człowiek nad zwierzęciem, a nie człowiekiem. Otóż ma taki czyn związek z człowiekiem. Bo człowiek wykonuje ten czyn, nie ważne że wobec zwierzęcia. Czyn człowieka zawsze jest czynem człowieka, dobrym bądź złym.
Natomiast zwierzęta wobec siebie nawzajem, mają inne reguły zachowań od reguł obowiązujących człowieka. Czyli pożeranie jednych zwierząt przez drugie, jest ich normalnym zachowaniem. Więc inaczej jak u ludzi. Nie można więc mieszać tych porządków i podawać je jako argument. To miałem na myśli.
Znęcanie się ludzi nad zwierzętami, czy są katolikami czy nie. Źle świadczy o takim człowieku.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So wrz 14, 2019 9:23 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 816
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia, nie rozumiesz. Kochać Boga jakoś wyjątkowo już nie musisz, wystarczy Go akceptować bo Pan Jezus zwolnił z tego obowiązku tych co było to dla nich za ciężkie. I tak zostaniesz usprawiedliwiona przed Bogiem przez Pana Jezusa właśnie bo przecież wierzysz w Niego. Wiedza o Bogu dla samej wiedzy jest Ci niepotrzebna. Bogu wystarczy garstka przyjaciół którzy Go kochają. I oni ewentualnie mogą mieć taką wiedzę bo przyjaciołom się nie odmawia. Gdybyś zaczęła od innej strony tj. np. od naśladowania i próby zrozumienia Boga jak choćy Pan Jezus to robił to prędzej byś doszła do tej wiedzy którą chcesz posiąść. Ty zaczęłaś od słuchania tych co Boga nie kochali jak Darwin. Przecież nie chcesz dojść do takiej wiedzy jaką miał Darwin. Zaufaj Panu Jezusowi skoro mówi tak pięknie o swoim Ojcu, że jest miłosierny to wie, a przecież Pan Jezus znał tylko Stary Testament i innej wiedzy niż Ty nie miał.


N wrz 15, 2019 6:13 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
lubczyk napisał(a):
Kravia, nie rozumiesz. Kochać Boga jakoś wyjątkowo już nie musisz, wystarczy Go akceptować bo Pan Jezus zwolnił z tego obowiązku tych co było to dla nich za ciężkie.

Ej no.. Nie mąć.

28 Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie, który im się przysłuchiwał, gdy rozprawiali ze sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» 29 Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. 30 Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. 31 Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych».

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N wrz 15, 2019 7:39 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 816
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
No właśnie przykazanie miłości. A kochać to wierzyć i ufać i nie zadawać pytań Panu Bogu i Jezusowi, przyjmując, że wszystko co potrzebne do zbawienia zostało już powiedziane. Trzeba to przyjąć a nie wyjaśniać poddawać wątpliwościom itp. Objawienie to ST i NT wyjaśnione w całościowym nauczaniu kościoła począwszy od pierwszego apostoła króremu Pan powierzył swoją owczarnię czyli od św. Piotra a skończywszy na papieżu Franciszku. Zawsze będą i pozostaną pytania i wątpliwości na które tu na ziemi nie znajdziemy odpowiedzi, można tylko ugrzęznąć w błędach i wątpliwościach. To w sumie chciałam od początku powiedzieć, ale dałam się wciągnąć w dyskusje na tematy na które się nie dyskutuje, a należy przyjąć na wiarę. Tak jak Yarpen. Bo tak ma być jak kościół katolicki uczy. Koniec. trzeba zaufać.


N wrz 15, 2019 8:11 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 07, 2019 2:09 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Andy72 napisał(a):
To co innego, porównujesz procesy przyrodnicze z uczynkami człowieka wobec zwierząt, stosunek do zwierząt świadczy o człowieku, dlatego m.in. mam zaufanie do Jarosława Kaczyńskiego.

Nie, nic nie mówię tutaj o procesach przyrodniczych. Odnoszę się tylko do tezy, jakoby miłosierdzie wobec zwierząt nie miało nic wspólnego z moralnością. A co do stosunku do zwierząt i ludzi, przypomnę, że Hitler był wielkim miłośnikiem zwierząt i wegetarianinem.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Weź, zaraza, Katechizm i racz się douczyć, bo co chwila wyłazi, to że guzik wiesz, a próbujesz się wymądrzać i tworzyć kolejne tezy:

KKK pisze tutaj o uczynkach miłosierdzia wobec bliźniego. Nie pisze, że uczynki miłosierdzia wobec zwierząt są niemożliwe, albo że miłosierdzie odnosi się tylko do ludzi. Podałam ci fragment Pisma, który wyraźnie mówi o tym, że Boże miłosierdzie rozciąga się na wszystkie Jego dzieła. Jak to skomentujesz?

Yarpen Zirgin napisał(a):
To jest fakt, a potwierdza to to, co napisałem tutaj, a co zignorowałaś:
[...]
Masz w rufie to, że właśnie Bóg stworzył zwierzęta drapieżne, bo to nie pasuje do tego, jak wg. Ciebie powinien Bóg się zachowywać i jak powinien był stworzyć świat. Pora się obudzić: Drapieżniki istnieją i polują na inne zwierzęta z woli Boga.

Ok, załóżmy, że to jest fakt (mimo że nie wszyscy uczestnicy dyskusji się z tym zgadzają) - Bóg kazał zwierzętom zjadać się nawzajem z własnej woli. No to teraz masz problem:
- Bóg po stworzeniu świata uznał wszystko za dobre (włącznie z drapieżnikami)
- Według Iz 65,25 zabijanie i zjadanie innych stworzeń jest złe; na nowej, dobrej ziemi, lwy będą żywić się słomą, a węże prochem ziemi, i nie będą już czynić zła.

Jak to rozwiążesz?

witoldm napisał(a):
Znęcanie się ludzi nad zwierzętami, czy są katolikami czy nie. Źle świadczy o takim człowieku.

Ale dlaczego źle świadczy?

lubczyk napisał(a):
Bo tak ma być jak kościół katolicki uczy. Koniec. trzeba zaufać.

Zaufać to ja mogę Bogu, ale nie ludziom, którzy twierdzą, że znają prawdę o Bogu i każą sobie wierzyć bezkrytycznie.


N wrz 15, 2019 10:39 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia napisał(a):
Odnoszę się tylko do tezy, jakoby miłosierdzie wobec zwierząt nie miało nic wspólnego z moralnością. A co do stosunku do zwierząt i ludzi, przypomnę, że Hitler był wielkim miłośnikiem zwierząt i wegetarianinem.

Hmmm.. Czyli sama sobie zaprzeczasz?


Cytuj:
lubczyk napisał(a):
Bo tak ma być jak kościół katolicki uczy. Koniec. trzeba zaufać.

Zaufać to ja mogę Bogu, ale nie ludziom, którzy twierdzą, że znają prawdę o Bogu i każą sobie wierzyć bezkrytycznie.


Tere fere kuku. Ufasz jedynie sobie a nie Bogu. To Bóg ustanowił Kościół, któremu mamy być wierni, bo to Mistyczne Ciało Chrystusa.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N wrz 15, 2019 11:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3103
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia
Zakładam że nie rozumiesz więc pytasz dlaczego.
Znęcanie się także nad zwierzętami, świadczy o rozchwianiu emocjonalnym człowieka. Co obiawia się odreagowywaniem swych emocji kosztem kogoś innego, w tym zwierzęcia.
Normalnie człowiek ma obowiązek panowania nad swymi emocjami. Nie ma tu nic do żeczy prawdziwy powód tych emocji. Do każdego zachowania emocjonalnego, może prowadzić dowolny mniej bądź bardziej uzasadniony powód. Jednak nie powinniśmy pozwolić pamować nad nami swym emocjom. Naszym obowiązkiem jest je gasić w sobie, oczywiście nie rozładowując ich na kimś. Nawet jeśli będzie on powodem owych emocji.
Generalnie emocje wywołują nie współmierne do wydarzeń reakcje. O mocno przesadzonym charakterze. Dlatego mamy obowoązek je w sobie tłumić. Kościół ma mnóstwo środków pomocnych temu celowi, modlitwy, msze, spotkania itp. Tak więc tylko od woli człowieka zależy, czy korzysta z nich w opanowywaniu emocji. Jeśli nie korzysta, to to go nie usprawiedliwia, a nawet obciąża. Bo dochodzi brak dobrej woli, by nie szkodzić swym zachowaniem innym. Jeśli jednak korzystasz z takich środków, a mimo to coś agtesywnego uczynisz innemu. To masz możliwość spowiedzi, czyli przeproszenia za swe zachowanie. To rozładowuje stan emocjonalny, nie przenosi go dalej na potencjalne ofiary, czy świadków twych emocjonalnych zachowań. Co z kolei nie kumuluje ujemnych emocji. A to jest wystarczająco wiele. Przypomnę za biblią, że Piotr apostoł był bardzo porywczym emocjonalnie człowiekiem. Tak emocjonalnym, że nawet pomimo nauk swego mistrza, Chrystusa. Obciął ucho jednemu z żołnierzy przybyłych do ogrodu oliwnego by aresztować Jezusa Chrystusa. Tak więc odwagi do życia Ewangelią, a nie będziesz miała podobnych dylematów i pytań. Te pytania, a zwłaszcza odpowiedzi na nie. Niczego dobrego nie wniosą do twego życia. Jeśli nie wykarzesz się dobrą wolą, by zmieniać swe życie poprzez życie Ewangelią. Radykalnej odwagi w tym względzie życzę.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N wrz 15, 2019 12:08 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10697
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia napisał(a):
Zakładałam już taki wątek na innym forum, ale nie udało mi się tam uzyskać odpowiedzi, więc spróbujmy tutaj.

Mam pytanie dla osób wierzących zarówno w ewolucję, jak i w miłosierdzie Boże.

Proces ewolucji przez dobór naturalny opiera się na cierpieniu. Zwierzęta lepiej zdolne do unikania cierpienia przekazują geny dalej, a te mniej zdolne zostają przerobione, boleśnie, na paliwo dla tych pierwszych. Z tego wynika cały rozwój. Codziennie miliony istot cierpią, gdy ich potrzeby nie są zaspokojone, a potrzeby te mogą być zaspokojone tylko przez wywołanie cierpienia u innych. Tysiące antylop, bawołów, zebr, każdego dnia uciekają w trwodze, mają rozszarpywane gardła, wyrywane genitalia, lub są duszone lwimi szczękami obejmującymi ich nozdrza. Po co to wszystko?
Nie wiem, być może właśnie po to, żeby istoty myślące i współczujące(jak ty) szukały wyższych celów niż tylko zaspokajanie własnych potrzeb i zachcianek kosztem innych...
Cytuj:
Zwykle problem zła, cierpienia, jest tłumaczony wolną wolą człowieka. Ale ewolucja rozpoczęła się długo, długo przed powstaniem człowieka. Nie miał on na nią żadnego wpływu.
Skąd wiesz ? Przecież Słowo(Bóg) przyjmując ludzką naturę za swoją narodził się jako człowiek i to wlasnie w ludzkim ciele wstąpił do nieba, tzn rzeczywistości nie podlegającej prawom czasoprzestrzeni, a zatem Syn Człowieczy jest osoba boską zanim czas powstał...i to właśnie W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata,
abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.
Ef 1:4
Cytuj:
To Bóg albo sam rozpoczął ewolucję, albo pozwolił, by się rozpoczęła. Czy to był jedyny sposób, żeby stworzyć człowieka? Trudno w to uwierzyć, jeśli Bóg jest wszechmogący.
Jeśli całe stworzenie zostalo powołane do istnienia po to, aby wyrażało faktyczną miłość Boga do człowieka i aby mu pomagało w osiągnięciu ostatecznego celu, dla którego został stworzony, czyli jak najpełniejszego zjednoczenia z Bogiem(Miłością), to trudno zarzucić Wszechmocy bożej, że nie uczyniła wszystkiego najlepiej jak tylko było to możliwe.
Cytuj:
A jeśli dało się zrobić to wszystko inaczej, jeśli dało się uniknąć tego całego cierpienia, to dlaczego Bóg tego nie zrobił? Odpowiedź, jaka mi się nasuwa, to: bo nie chciał. Cierpienie miliardów zwierząt było dla Niego pomijalnym efektem ubocznym dzieła stworzenia człowieka. Ale to by znaczyło, że nie jest miłosierny. Albo że jest przynajmniej mniej miłosierny, niż ja, bo moje miłosierdzie rozciąga się na zwierzęta. Czy może widzicie inne rozwiązanie tej zagadki?
Skoro twierdzisz, że twoje miłosierdzie rozciąga się także na zwierzęta, a jako istota wierząca uznajesz chyba prawdę, iż to Bóg jest w tobie sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą (patrz Fil 2:13), to na jakiej innej podstawie jeśli nie poprzez dawanie posłuchu złym podszeptom, stawiasz tezę iż Ten który jest w tobie źródłem dobrych myśli i działań jest mniej miłosierny niż ty...??

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N wrz 15, 2019 2:20 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 07, 2019 2:09 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
PeterW napisał(a):
Kravia napisał(a):
Odnoszę się tylko do tezy, jakoby miłosierdzie wobec zwierząt nie miało nic wspólnego z moralnością. A co do stosunku do zwierząt i ludzi, przypomnę, że Hitler był wielkim miłośnikiem zwierząt i wegetarianinem.

Hmmm.. Czyli sama sobie zaprzeczasz?

Wręcz przeciwnie. Pokazuję, że trudno nazwać miłosiernym kogoś, kto jest miłosierny... wybiórczo.

PeterW napisał(a):
Tere fere kuku. Ufasz jedynie sobie a nie Bogu. To Bóg ustanowił Kościół, któremu mamy być wierni, bo to Mistyczne Ciało Chrystusa.

Bóg ustanowił Kościół Katolicki? Dziwne, bo inne chrześcijańskie kościoły tak samo o sobie mówią. A doktryny mają zupełnie inne.

witoldm napisał(a):
Kravia
Zakładam że nie rozumiesz więc pytasz dlaczego.
Znęcanie się także nad zwierzętami, świadczy o rozchwianiu emocjonalnym człowieka. Co obiawia się odreagowywaniem swych emocji kosztem kogoś innego, w tym zwierzęcia.
Normalnie człowiek ma obowiązek panowania nad swymi emocjami. Nie ma tu nic do żeczy prawdziwy powód tych emocji.

Ale ja nie mówię o odreagowaniu emocji. Tak samo, jak ktoś lubi np. oglądać filmy akcji, tak samo może lubić oglądać walki kogutów. Uważasz, że obie czynności tak samo źle świadczą o człowieku? Czy jednak ta druga jest z jakiegoś powodu gorsza?
witoldm napisał(a):
Te pytania, a zwłaszcza odpowiedzi na nie. Niczego dobrego nie wniosą do twego życia. Jeśli nie wykarzesz się dobrą wolą, by zmieniać swe życie poprzez życie Ewangelią. Radykalnej odwagi w tym względzie życzę.

Prosiłabym, żebyśmy trzymali się samego zagadnienia, a nie mnie. Nie wyprzedzajmy dyskusji. Mam wrażenie, że większość osób próbuje mnie przekonać do pewnych wniosków, pomijając kompletnie argumentację.

sahcim napisał(a):
Nie wiem, być może właśnie po to, żeby istoty myślące i współczujące(jak ty) szukały wyższych celów niż tylko zaspokajanie własnych potrzeb i zachcianek kosztem innych...

Mówisz, że miliardy istot cierpią od miliardów lat, żeby człowiek mógł się z tego czegoś nauczyć?

sahcim napisał(a):
Cytuj:
Zwykle problem zła, cierpienia, jest tłumaczony wolną wolą człowieka. Ale ewolucja rozpoczęła się długo, długo przed powstaniem człowieka. Nie miał on na nią żadnego wpływu.
Skąd wiesz ? Przecież Słowo(Bóg) przyjmując ludzką naturę za swoją narodził się jako człowiek i to wlasnie w ludzkim ciele wstąpił do nieba, tzn rzeczywistości nie podlegającej prawom czasoprzestrzeni, a zatem Syn Człowieczy jest osoba boską zanim czas powstał...i to właśnie W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata,
abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.
Ef 1:4

Skoro Bóg wybrał nas jeszcze przed stworzeniem świata, człowiek powstał na drodze ewolucji, a ewolucja jest wynikiem grzechu człowieka... To wychodzi na to, że Bóg stworzył nas za pomocą naszego własnego grzechu. Czy to właśnie próbujesz mi powiedzieć, czy po prostu dobrze tego nie przemyślałeś?

sahcim napisał(a):
Jeśli całe stworzenie zostalo powołane do istnienia po to, aby wyrażało faktyczną miłość Boga do człowieka i aby mu pomagało w osiągnięciu ostatecznego celu, dla którego został stworzony, czyli jak najpełniejszego zjednoczenia z Bogiem(Miłością), to trudno zarzucić Wszechmocy bożej, że nie uczyniła wszystkiego najlepiej jak tylko było to możliwe.

Dlaczego trudno? Pytam serio.

sahcim napisał(a):
Skoro twierdzisz, że twoje miłosierdzie rozciąga się także na zwierzęta, a jako istota wierząca uznajesz chyba prawdę, iż to Bóg jest w tobie sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą (patrz Fil 2:13), to na jakiej innej podstawie jeśli nie poprzez dawanie posłuchu złym podszeptom, stawiasz tezę iż Ten który jest w tobie źródłem dobrych myśli i działań jest mniej miłosierny niż ty...??

Cóż, zawsze można dojść np. do wniosku, że miłosierdzie wobec zwierząt nie jest niczym dobrym, że nie pochodzi od Boga. Utrudnia wykorzystywanie zwierząt dla naszych celów, a przecież to po to zostały one stworzone. Jeśli nie zgadzasz się z takim wnioskiem, to jak go obalisz?


N wrz 15, 2019 5:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12996
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Cytuj:
To wychodzi na to, że Bóg stworzył nas za pomocą naszego własnego grzechu.

Kravia - to genialne! Nigdy bym na to nie wpadła. Dawno nie czytałam tak znakomitego trollowania. Poligon doświadczalny sobie na katoliku urządziłaś? Bo ruch spory?
Temat ciekawy, więc ten pozostawię otwarty.
O wybioórczo milosiernym Bogu to możesz prawić gdzie indziej. Wspomnialam wcześniej, że dowolne definiowanie pojęć prowadzi do absurdów.

Kravia - Zakaz pisania w wątku


N wrz 15, 2019 5:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 511
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ewolucja a miłosierdzie Boże
Kravia napisał(a):
Mam pytanie dla osób wierzących zarówno w ewolucję, jak i w miłosierdzie Boże.

Proces ewolucji przez dobór naturalny opiera się na cierpieniu. Zwierzęta lepiej zdolne do unikania cierpienia przekazują geny dalej, a te mniej zdolne zostają przerobione, boleśnie, na paliwo dla tych pierwszych. Z tego wynika cały rozwój. Codziennie miliony istot cierpią, gdy ich potrzeby nie są zaspokojone, a potrzeby te mogą być zaspokojone tylko przez wywołanie cierpienia u innych. Tysiące antylop, bawołów, zebr, każdego dnia uciekają w trwodze, mają rozszarpywane gardła, wyrywane genitalia, lub są duszone lwimi szczękami obejmującymi ich nozdrza. Po co to wszystko?

Bóg nie stworzył na świecie śmierci, co wynika z słów Katechizmu KK: "śmierć weszła na świat z powodu grzechu człowieka" (KKK 1008).

Bóg dał człowiekowi ziemię i wszelkie na niej stworzenie, lecz człowiek poddał siebie i swoją własność Diabłu. W ten sposób człowiek z własnej woli odłączył siebie i stworzenie od Boga, a ponieważ Bóg jest osobowym Życiem, więc świat odłączył się od Źródła życia.

Katechizm Kościoła Katolickiego:

"391 Do wyboru nieposłuszeństwa skłonił naszych pierwszych rodziców uwodzicielski głos przeciwstawiający się Bogu253. Ten głos przez zazdrość sprowadza na nich śmierć254. Pismo święte i Tradycja Kościoła widzą w tej istocie upadłego anioła, nazywanego Szatanem lub diabłem255. (...)
400 ...Z powodu człowieka stworzenie „zostało poddane marności" (Rz 8, 20). (...)
402 Wszyscy ludzie są uwikłani w grzech Adama. Stwierdza to św. Paweł: „Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami" (Rz 5, 19); „Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli..." (Rz 5, 12). (...)
413 „Śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących... Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła" (Mdr 1, 13; 2, 24). (...)
636 ...Jezus rzeczywiście umarł i przez swoją śmierć dla nas zwyciężył śmierć i diabła, „który dzierżył władzę nad śmiercią" (Hbr 2, 14). (...)
1008 Śmierć jest konsekwencją grzechu. Urząd Nauczycielski Kościoła, który autentycznie interpretuje wypowiedzi Pisma świętego541 i Tradycji, naucza, że śmierć weszła na świat z powodu grzechu człowieka542. (...) Śmierć była więc przeciwna zamysłom Boga Stwórcy, a weszła na świat jako konsekwencja grzechu543. „Śmierć cielesna, od której człowiek byłby wolny, gdyby nie był zgrzeszył"544, jest „ostatnim wrogiem" człowieka, który musi zostać zwyciężony545. (...)
2852 ...Właśnie przez niego [Szatana] grzech i śmierć weszły na świat, ale również po jego ostatecznej klęsce całe stworzenie będzie „uwolnione od grzechu i śmierci"129. (...)"


Ks. Korzonkiewicz, komentując List do Rzymian 8:18-25:

"Mimo doczesnych cierpień wieczna szczęśliwość nic może nas ominąć; wynika to również stąd, że także nierozumne stworzenie w bolesnem oczekiwaniu tęskni za przyszłą chwalą synów Bożych, w której i ono będzie uczestniczyć. Bo jak niegdyś miało ono udział w pełni chwały pierwotnego stanu, a potem wskutek grzechu człowieka uległo przekleństwu (Rdz 3,17), tak też nie będzie wykluczone od uczestnictwa w przyszłem uwielbieniu. Obecny stan poniżenia stworzenia nie może trwać wiecznie."

Pomocne fragmenty Pisma Świętego:

"Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. (18) Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. (19) W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3:17-19)

"Ale przez zazdrość diabła śmierć przyszła na ziemię, a doświadczą jej ci, którzy są z nim związani." (Mdr 2:24)

"...przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć..." (Rzym. 5:12)

"Gdyż stworzenie poddane jest marności, nie dobrowolnie, ale z woli Tego, który je poddał, w nadziei, (21) Że i samo stworzenie będzie uwolnione z niewoli skażenia na wolność chwały dzieci Bożych. (22) Bo wiemy, że całe stworzenie wespół wzdycha, i wespół boleje aż dotąd. (23) A nie tylko ono, ale i my, którzy mamy pierwociny Ducha, my sami wzdychamy w sobie oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała." (Rzym. 8:20-23)


Kravia napisał(a):
Zwykle problem zła, cierpienia, jest tłumaczony wolną wolą człowieka. Ale ewolucja rozpoczęła się długo, długo przed powstaniem człowieka. Nie miał on na nią żadnego wpływu. To Bóg albo sam rozpoczął ewolucję, albo pozwolił, by się rozpoczęła. Czy to był jedyny sposób, żeby stworzyć człowieka? Trudno w to uwierzyć, jeśli Bóg jest wszechmogący. A jeśli dało się zrobić to wszystko inaczej, jeśli dało się uniknąć tego całego cierpienia, to dlaczego Bóg tego nie zrobił? Odpowiedź, jaka mi się nasuwa, to: bo nie chciał. Cierpienie miliardów zwierząt było dla Niego pomijalnym efektem ubocznym dzieła stworzenia człowieka. Ale to by znaczyło, że nie jest miłosierny. Albo że jest przynajmniej mniej miłosierny, niż ja, bo moje miłosierdzie rozciąga się na zwierzęta. Czy może widzicie inne rozwiązanie tej zagadki?

To, że jacyś katolicy wierzą w makroewolucję nie znaczy, że taka jest nauka Kościoła. O stosunku Kościoła do makroewolucji przeczytasz tutaj: viewtopic.php?f=1&t=29675

A tu masz dowód, że nie wszyscy katolicy są wyznawcami teorii makroewolucji, tym mniej duchowni: https://teologiapolityczna.pl/michal-ch ... u-tpct-48-

Więcej artykułów tego autora:

https://teologiapolityczna.pl/Szukaj/Chaberek

Strona o. Chaberka:

https://mchaberek.com/


N wrz 15, 2019 7:49 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL