Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn sie 03, 2020 2:58 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 332 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 23  Następna strona
 Filary odrzucenia wiary. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
merss napisał(a):
To jest właśnie urazowość. :-D Siedzi głęboko i manifestuje się gniewem.

To jest kpina z "fachowości" tego opracowania. Nawet pozwoliłem sobie zgadnąć, że to jakiś ksiądz, bo wyczuwam styl takiego pseudo-logika.
Nie sądziłem, że fachowości opracowania dorówna fachowość twojej diagnozy.

Zatem - który to ksiądz?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 9:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13943
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
To były argumenty o które pytał katolik dotyczące powodów dla których ludzie porzucają wiarę. Dotyczyły przyczyn, które sobie uświadamiają lub po prostu nie potrafią, bo nie mają narzędzi poznania. Zajmowanie się sumieniem Irbisola nie należy do moich powinności. :)
Miałeś szansę wszystko opowiedzieć, o prawdzie ateistycznej, nie wybiegałam przed szereg, ale z pustego i Salomon nie naleje. Urazowość to jeszcze sposób zrozumieć. To rany psychiczne. Wyniesienie człowieka na boga nie podlega usprawiedliwieniu. Jest w Apokalipsie, że pod koniec czasów dojdzie do tego. Wszystko zapisano... :)

Edit
Nie dopowiedziałam jednej sprawy, ważnej. Etycznie dopuszczalny jest błąd religijny w przypadku sumienia dobrego. Tę osobę cechuje wewnętrzny autentyzm i rozumie dobro. Do takich ludzi zwrócił się BXVI odwiedzając Niemcy, że jeśli nie mogą uwierzyć, niech starają się żyć jak chrześcijanie. Oni mogą mieścić się w każdej z trzech pierwszych grup


Pt lut 21, 2020 9:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3513
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Bez wiary trudno jest zrozumieć ten świat. Czemu? No jak zrozumie świat młody człowiek. Jeszcze niewiele wiedząc o świecie. Gdy próbuje coś się dowiedzieć, otrzymuje od rodzica odpowiedź że coś wygląda tak bądź tak. Otrzymał prawdziwą odpowiedź. Teraz po pewnym czasie z innego źródła, dowiaduje się w tym samym temacie innych szczegółów. Inaczej opisujących to samo. Jak to teraz można wyjaśnić młodemu człowiekowi. Obie wersje nie mogą być prawdziwe, no bo zatraca się sens takiej komunikacji, w jego ujęciu myśli.
Więc co? A to że znając młodego człowieka, wiemy że tłumaczenie złożonych procesów nie ma sensu. Bo już jedna z tych dwóch pierwszych informacji jest prawdą, wystarczy ją przyjąć i ona nie myli. A z kolei tłumaczenie obu wersji że są prawdziwe wiąże się z przekazem filozoficznym. Zwykle jeśli młody nie jest geniuszem, nie jest przygotowany na filozoficzne ujęcie tematu. A z kolei nauczenie młodego filozofii jest żmudną długą drogą. Więc tu kłania się realizm, trzeba nauczyć go przyjąć na wiarę to co usłyszał. By nie robić jemu wody z mózgu. Jeśli rodzic jest dla niego bezwzględnym autorytetem, to nie jest takie wyjaśnienie trudne. Dojrzeje sam zrozumie, jak do tego dochodzi że o czymś można mówić w różny sposób. Trudne to ale nie da się tego uniknąć, bo to samo życie. Gorzej jeśli zaczął już być dociekliwy i już przestał wierzyć rodzicowi z powodu zauważonych sprzeczności. Wtedy co może rodzic by to wyjaśnienie prawdziwe, nie było przyjmowane jako nie prawdziwe? Z prawdy zrezygnować nie może. Bo oznaczało by to to, że trzeba kłamać. A tego żaden rodzic nie chce swego dziecka uczyć. O ile sam dostał lekcję prawdy a nie fałszu. Regułą jest jednak prawda. Powstało więc na tą okoliczność narzędzie wspomagające rodzica swym autorytetem. Tym narzędziem jest Kościół ze swą wiarą w Boga. Mądry rodzic czując że sam nie da rady edukować dalej młodego, powierza Kościołowi dalsze uczenie młodego, jako większemu autorytetowi. Mnie nie chcesz wierzyć to idź do Kościoła tam Ciebie nauczą. Bywa z różnych przyczyn, że rodzic sam jednak stara się swoimi siłami przekonać do swej wersji wyjaśniania młodemu. Wtedy młody został ukształtowany w duchu ateistycznym. Bywa że prawidłowo i nie ma problemu z odczytywanie prawdy taką jaką jest. Lecz bywa i inaczej. Teraz w Kościele też nie ma 100% pozytywnego efektu, lecz jednak widzialna jest różnica na plus.

Można teraz pisać o przyczynach tego że odchodzą ludzie od wiary. Pierwsze to tracą zaufanie w to, że jest ta pomoc skuteczna. Z różnych przyczyn, pierwsza to to że to nie 100% jest skuteczne. Inna to to, że nadal mają obowiązki uczenia swych dzieci i szukają dowolnie innego sposobu wsparcia się w tej roli. Jaki tego efekt? Bywa różnie nawet wiele sposobów nie wystarcza do tego, by młody umiał się znaleźć w tym świecie ( jednak kłamst i prawdy ). Bo taka jest prawda o tym świecie. Przyczyny? To obszerny temat, raczej jako oddzielny wątek.

Ująłem to jako stan wyjścia do zrozumienia tego skąd ten pomysł z wiarą. Wiara w Boga to kolejny element kierunku, wyjaśnianie młodemu z punktu autorytetu. Nawet to się okazuje nie do końca skuteczne.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So lut 22, 2020 9:42 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 183
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Irbisol napisał(a):
@robertson
Na początek odróżnij "konieczność posiadania wyjaśnienia na wszystko" od "dążenie do wyjaśnienia wszystkiego".
Nauka nie posiada wyjaśnienia na wszystko i nie łudzi się, że będzie posiadała.
A jak nie posiada - nie udaje że wie więcej, niż wie. Po prostu przyznaje "z naukowego punktu widzenia nie wiadomo". I czuje się z tym w porządku.
To zupełnie inne podejście do rzeczywistości - nie porównuj tego z dziecinną religią.


Nie znasz argumentów przedstawianych za wierzeniami religijnymi, czy samym wierzeniem, i nawet nie zamierzasz się z nimi zapoznać.Wypominać może każdy każdemu, jak i każdy może odrzucić cudze dowodzenie, nawet nie znajdując chęci wysłuchania drugiej osoby.
Nie piszesz prawdy, gdy uważasz, że nauka nie ma chęci wyjaśnienia wszystkiego.Dowodzą tego starania stworzenia:"Teorii wszystkiego". Jedno wyklucza drugie.Prawdą jest, że nauka, tak naprawdę naukowcy : "nie posiada wyjaśnienia na wszystko". Do tych rzeczy niewyjaśnionych należy zagadnienie stwórcy, jego istnienia, potrzeby itd. Możliwe, nie, pewne jest, że do tematów , "zjawisk", co, do, których nie powinna : ":łudzić się,że będzie posiadać wyjaśnienie" jest kwestia istnienia [theos]. Tak to sam ujawniasz granice nauki. I ja wiem, że ona sama w sobie nie ma zdolności wejścia w kwestie metafizyczne, nie nie tyle wejścia , co rozstrzygnięcia kwestii metafizycznych, chociaż sama nie może ,wbrew temu , jak twierdzili pozytywiści obejść się bez metafizyki.
Tak to przyjacielu "z naukowego punktu widzenia" nie można rozstrzygnąć kwestii istnienie theos, czy nieistnienia. Na szczęście poza naukowymi dowodzeniami istnieją inne. Oczywiste , że w kwestii istnienia stwórcy, jak i jego nieistnienia, dobrze by było ,gdyby każda ze stron potrafiła "udowodnić swoje roszczenie w sposób wystarczający, a nie tylko je uzasadnić". J.Woleński.
Nie odniosłeś niestety się do podanych przeze mnie książek typu:
"Logika religii",czy "Logika wiary" .Tych i takich nie znasz, niemniej umiesz pospiesznie wystąpić z zarzutem, że tak wiara, jak i religia pozbawione są logiki.Nic nie zmieni okoliczność, że nauka posiada "ograniczenia" i to takie, które stawiają przed nami granice nie do przekroczenia, czego dowodzi "zasada nieoznacznoności Wernera Heisenberga". Takich granic, których nigdy nie przekroczy. Do tych zapewne należy "świat metafizyczny" i kwestia istnienia i nieistnienia , tego , którego uznajesz, że nie ma, chociaż dysponujesz tylko poszlakami. Tak ,to prawda,że zdaniem materialistów takimi dysponują tylko teiści.I tak od dawna mamy , tych i takich, którzy dowodzą istnienia theos, i takich, którzy argumentują, że go nie ma.
Jacek Wojtysiak: "Bóg istnieje moja argumentacja teistyczna" , R.Dawkins ze swoimi książkami.
Przy czy polemizujący z wierzącymi Jan Woleński w książce : "Granice niewiary" ukazuje, że i ta ma swoje granice, których lepiej nie przekraczać.
I ty o tym proszę nie zapominaj.


So lut 22, 2020 11:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
robertson napisał(a):
Irbisol napisał(a):
@robertson
Na początek odróżnij "konieczność posiadania wyjaśnienia na wszystko" od "dążenie do wyjaśnienia wszystkiego".
Nauka nie posiada wyjaśnienia na wszystko i nie łudzi się, że będzie posiadała.
A jak nie posiada - nie udaje że wie więcej, niż wie. Po prostu przyznaje "z naukowego punktu widzenia nie wiadomo". I czuje się z tym w porządku.
To zupełnie inne podejście do rzeczywistości - nie porównuj tego z dziecinną religią.

(...)
Nie piszesz prawdy, gdy uważasz, że nauka nie ma chęci wyjaśnienia wszystkiego.

Nie piszesz prawdy, gdy uważasz, że uważam że nauka nie ma chęci wyjaśnienia wszystkiego. Przeczytaj powoli, co napisałem. Nauka nie ma KONIECZNOŚCI wyjaśnienia wszystkiego. Jak czegoś nie wie, to trudno - nie wymyśla dyrdymałów, by swoją niewiedzę zapchać.

Cytuj:
Nie odniosłeś niestety się do podanych przeze mnie książek typu:

Jak przeczytam, to się odniosę.
Tymczasem, zamiast uciekać w dziecinny argument, że ich nie czytałem, po prostu przedstaw krótko rozumowanie zawarte w nich. Ja tak robię - nie odsyłam do książek, tylko - ponieważ rozumiem, co przeczytałem w nich - argumentuję ich argumentami.

Cytuj:
Do tych zapewne należy "świat metafizyczny" i kwestia istnienia i nieistnienia , tego , którego uznajesz, że nie ma

Nie - nie uznaję, że nie ma.
Uznaję, że nie należy wierzyć w jakąś wersję tego świata, bo brakuje nam danych.

Za dużo zakładasz, co kto myśli, a nawet co kto pisze. Typowe dla teistów.
Właściwie dyskusja z tobą nie polega na wymianie argumentów, lecz na prostowaniu twojego wyobrażenia nt. zdania drugiej strony.


---------

@merss
Proste pytanie i cały czas od niego uciekasz. Twoje wieczne ucieczki od odpowiedzi są już na tyle śmieszne, że powinnaś coś z tym zrobić. Nie da się uciekać w nieskończoność - w końcu nawet owieczki przypatrujące się twoim wypowiedziom zaczną coś podejrzewać.

Nie pytam, na czyje pytania to były odpowiedzi, tylko który ksiądz je opracował.

--------

@witoldm
Znowu blog?
Nawet odpowiem, chociaż wiem, że ze swojej strony kolejnego bloga wysmażysz.
Jeżeli się chce upraszczać model świata, to podaje się model przybliżony, ale prawdziwy, a nie fałszywy.
I to właściwie wszystko.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


So lut 22, 2020 11:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3513
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Skąd wiesz że autorytet w postaci Kościoła jest fałszywym modelm? To samo, skąd wiesz że autorytet typu Bóg jest fałszywym modelem? Mówię o wiedzy nie o podejżeniach, czy logicznych nawet niespójnościach. Bo te akurat świetnie w naszych wywodach udowadniają możliwości, dosłownie dowolne słownictwem. Więc chciał czy nie, trzeba się za czymś opowiedzieć. Jeśli się chce na czymś bazować.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So lut 22, 2020 11:41 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
witoldm napisał(a):
Skąd wiesz że autorytet w postaci Kościoła jest fałszywym modelm? To samo, skąd wiesz że autorytet typu Bóg jest fałszywym modelem?

Nie wiem.
Tak samo jak nie wiem, czy krasnoludki są fałszywym modelem.
To, że nie ma dowodu na fałszywość jakiegoś twierdzenia nie oznacza, że należy w twierdzenie wierzyć.
To są PODSTAWY.

I nie - nie trzeba się za czymkolwiek opowiadać. Można powiedzieć "nie wiem".

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


So lut 22, 2020 12:21 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 183
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
(ciach i ostrzeżenie za kolejny nieczytelny post, albo się nauczysz formatować tekst albo się pożegnamy -J)


So lut 22, 2020 12:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3513
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Irbisol
Zgoda. Lecz tylko w takim przypadku, gdy staramy się poznawać coś do końca. Może to być tak, jak w tym tu teraz przypadku gdy jest to przedmiotem sporu. Wtedy mówimy nie wiem. I o ile dobrze pamiętam, to zadałeś wiele lat temu to samo pytanie. Oczywiście o dowód istnienia Boga. Ja początkowo nie wiedząc o co pytasz, pisałem o wierze w Boga. Bo tylko to znałem z tego tematu. Potem naciskałeś podobnie jak teraz. Więc pojąłem że chodzi tobie o stan wiedzy o Bogu. Taki by zaprezentować Boga. I o ile dobrze pamiętam to jeśli jak nie pierwszy, to jeden z pierwszych. Powiedziałem tobie że Boga nie widzę i go w taki sposób nie ukarzę. Więc dowodu takiego o Bogu tobie nie przedstawię wprost. Czyli powinieneś mieć satysfakcję z niej. Bo pytałeś w sensie że sam domniemywałeś, że takiego dowodu tobie nikt z ludzi nie przedstawi.
Po wielu latach nadal poruszasz to samo, zapewne chcesz w nowym użytkownikom uzmysławiać podobnie. Mnie ukurat tego nie uzmysłowiłeś bo wiedziałem to samo, przed twym pytaniem i moją na nie odpowiedzią.
Dla mnie to zwykle jest raz na zawsze rozstrzygalne. O ile coś niezwykłego się nie wydarzy w takim temacie. Jestem na nowe otwarty.
Teraz piszę tobie ponownie, tylko dlatego że starasz się zdezuaktualizować wszystko inne co za wiarą w Boga stoi. Przez ciągłe podkreślanie Boga nie ma. Więc po co wierzyć w coś co nie ma. Argumentów za wiarą, nie chcesz uznać za grę wartą świeczki. Czyli wierzenia w to że Bóg jest. Co według mnie nie ma sensu. Bo nie ja ani nikt na forum, zasadności argumentacji wiarą w Boga nie zmieni. Tego wszystkiego co za tym się kryje. A jakaś użyteczność tego jednak jest. Bo to nie nasza rola. To rola władzy zwieszchniej.
A widzę że podobnie jesteś nie rozumiany przez wielu. Że to dla siebie priorutet, wykazać że wiara nie jest jeszcze pewną wiedzą na teraz. Nie jest na teraz dowodem, potwierdzam to jeszcze raz. Co nie oznacza że nie będzie sama wiara w to, użyteczna w przyszłości, tego nikt do końca z nas nie wie.
A słowo blog. Nie potrafię ze względu na swe życiowe doświadczenie pisać krócej. Bo nie chcę ciągnących się w nieskończoność pytań. Pisz w swój chciany sposób z innymi o podobnym charakterze pisania. Chyba aż tak niezrozumiale nie piszę.
Acha w wojsku nie byłem, nie znam musztry. Teraz za późno na nią. Bo i to wyczuwam w twych wpisach. Nie musisz się z tym utożsamiać.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So lut 22, 2020 1:14 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13943
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Rób to czynisz dobrze. Dawaj świadectwo swej wiary. I obejrzyj ten filmik, który kierowałam do Irbisola wiedząc dokładnie, że go nie obejrzy a oglądając go zobaczyłam ciebie..
Spróbuj jednak przy długich postach rozbijać go na części, bo ściany tekstu zniechęcają do czytania a warto czytać to co prezentujesz jako świadectwo wiary. Irbisol tego kompetnie nie rozumie, ale inni czytają.


So lut 22, 2020 2:09 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13943
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Oto przykład reinterpretacji. Dotyczy rozumienia Boga.
Odpowiadam Ateiście - Bóg w czasie czy poza czasem?


N lut 23, 2020 1:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
witoldm napisał(a):
Powiedziałem tobie że Boga nie widzę i go w taki sposób nie ukarzę. Więc dowodu takiego o Bogu tobie nie przedstawię wprost. Czyli powinieneś mieć satysfakcję z niej.

Gdybym miał rozstrzygnąć, które z was - ty czy merss - bardziej błądzicie w ocenie rzeczy weryfikowalnych, to miałbym spory dylemat.
Mnie zupełnie o ten dowód nie chodzi. Chodzi mi o sposób myślenia prowadzący do tego, że na podstawie przesłanek zdolnych "uzasadnić" dowolną bzdurę rzucacie się na oślep w jakieś twierdzenia "uzasadniane" tymi przesłankami.
"Świadectwo wiary" to się nazywa - się teraz dowiedziałem ... Sądziłem, że "świadectwo wiary" to powinien być komplement ...

I zobacz sobie, czym się różni słowo "ukarzę" od "ukażę". Jeżeli używasz słownika, to ci nie podkreśliło, bo obie formy są ortograficznie prawidłowe, ale znaczą trochę co innego.

Cytuj:
Że to dla siebie priorutet, wykazać że wiara nie jest jeszcze pewną wiedzą na teraz. Nie jest na teraz dowodem, potwierdzam to jeszcze raz. Co nie oznacza że nie będzie sama wiara w to, użyteczna w przyszłości, tego nikt do końca z nas nie wie.

Ale to samo możesz powiedzieć o dowolnej wierze w dowolną bzdurę.
Nie wiadomo, czy się nie przyda. Nie wiadomo, czy zaszkodzi.
Popatrz na taki scenariusz: jest jakiś bóg, który nagradza ateistów, bo z jakichś względów tak właśnie jest. Więc może warto być ateistą?

Cytuj:
Acha w wojsku nie byłem, nie znam musztry. Teraz za późno na nią. Bo i to wyczuwam w twych wpisach. Nie musisz się z tym utożsamiać.

W moich wpisach wyczuwasz raczej specyfikację funkcjonalną. To musi być bardzo jednoznacznie i logicznie określone, bo inaczej są problemy z zakończeniem projektu i wypłacaniem faktury na duże kwoty.
Wojsko nie potrafi pisać specyfikacji. Prawnicy też nie potrafią (chociaż tu jest coraz lepiej - przynajmniej w branży bankowej) - to tak "poza konkursem".

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


N lut 23, 2020 2:38 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13943
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Cytuj:
Chodzi mi o sposób myślenia prowadzący do tego, że na podstawie przesłanek zdolnych "uzasadnić" dowolną bzdurę rzucacie się na oślep w jakieś twierdzenia "uzasadniane" tymi przesłankami.

Z perspektywy bajorka, siedząc w nim jako żaba mądrujesz się o sprawach złożoności tego świata. Nie da rady. Musisz więc szukać innych kumpli, ale znających to miejsce. Nie ocenisz już biocenozy, bo nie masz dostępu do elementów, o których nie wiesz, że budują ten labilny uklad. W stabilny ma wgląd tylko Bóg. Tego natomiast widzisz w sposób urazowy (ocena negatywna np człowieka implikuje inne ciągi logiczne). Dlatego też wierzący szybciej zrozumie niewierzącego, nigdy odwrotnie. Więcej widzi. Zaprzeczanie to też mechanizm obronny.

To wychodzi w powyższym filmiku, narzucam sobie (ja ateista) redukcję myślenia. Nie podejmuje się więc argumentacji z ateistą. Porywa najczęściej świadectwo. To doświadczenie wierzących. Porywa, bo człowiek zaczyna podważać dotychczasowe osądy (Carrel, Frossard). Witold to potrafi, ja nie. Nie moja więc robota zbliżyć się do niewierzącego, by próbować przekonać go swoją argumentacją w sprawach światopoglądowych. Jeśli to nawet czynię, jest on tylko pacynką i nie dlatego, że go poniżam, ale rozumiem jego ograniczenia (znów wychodzi redukcjonizm). Widzę wierzących, bo oni rozumieją przekaz. Podawałam przykład księdza, który widzac etap schodzenia z katolicyzmu (usprawiedliwienie jest etapem psychologicznym) odmówił prowadzenia rozmowy z proszącym o nią. Proszenie bowiem odczytał jedynie jako powierzchowne, zobaczył głębiej coś innego. To byłoby karmienie trupa. Nie da się, bo to teraz nie istnieje. Można kogoś reanimować, ale trupa nie ożywimy. Przestał odbierać. Pozostają inne sposoby.

Nie będzie jakichkoliwek zakłóceń, gdy zrezygnuję z tematów światopoglądowych i podejmę temat naukowy, w którym wnioskowanie jest wąskie i wynikające wprost z wyników badań. Psychologia może być omawiana tylko na poziomie teorii, bo kiedy zboczy na jedną ze stron i zacznie ją oceniać ogólnie (jako człowieka) już może zacząć się kontrowanie.
Z chodzącymi swoimi ścieżkami, jak ja, jest zawsze problem. Oboje niezwykle cenimy sobie wolność. :) Źle rozumiana wolność też sprzyja odchodzeniu od wiary.


N lut 23, 2020 3:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
@merss
W konkurencji "jak argumentować bez argumentów" jesteś niedościgniona.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


N lut 23, 2020 5:04 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13943
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Czym my się różnimy od innych ludzi?


N lut 23, 2020 5:55 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 332 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL