Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 12, 2020 10:38 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 22  Następna strona
 Filary odrzucenia wiary. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3477
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Irbisol
Napisałeś że sprawdzasz nasze zaślepienie. W porządku wiem co robisz.
Tylko że, skąd możesz mieć pewność że to zaślepienie. Bo piszesz wniosek końcowy sąd o naszym stanie. A jeśli piszesz tylko nie o pewności, a o podejżeniu ( tak mówi logika porządkowi poszukiwań każdego z nas, bez żadnych wyjątków). To pisz precyzyjniej i nie zarzucaj innym tego, co i tak jeszcze jest nie do końca pewne.
Właśnie taką postawę, wiara stara się usunąć z postaw jej wyznawców.
Dlatego nie ma zgody pomiędzy nami w dyskusji. Nie można bazować na czymś tak ulotnym jak własny sąd o.
A jeśli tak, to to jest cel zrozumienia wspólnego nie osiągalny. O ile tego ktoś ( czy Ty tego chcesz ).

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt lut 18, 2020 12:07 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
@witoldm
Postaraj się DYSKUTOWAĆ, a nie snuć rozważania. Czyli odnoś się do tego, co napisałem - wprost.
Z mojej strony chciałbym, żebyś napisał, jak ci poszedł eksperyment z konwersją na islamistę - bo podobno możesz uwierzyć, w co tylko zechcesz.

I nawet, w ramach promocji (mimo że nie piszesz na temat), odpowiem ci na kwestię, dlaczego sądzę, że jesteś zaślepiony.
To akurat proste - sam się do tego przyznałeś. Zadeklarowałeś, że nic twojej wiary nie zaburzy.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 18, 2020 12:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3477
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
W moim przypadku gdy coś robię, to o tym piszę i uzasadniam. Z islamem nie eksperymentowałem bo nie chciałem. Masz odpowiedź i uzasadnienie. Po prostu nie stać mnie na wszystko. Niech eksperymentuje ten kogo na to stać. Chciałbyś wszystkie eksperymenty zwaluć na barki jakiejś osoby, a co sam chcesz z siebie dać?
To też poznałem przez wiarę, że przyjdą wilki w owczej skórze. I będą czynić innym wymagania, sami palcem nie kiwnąwszy by coś z siebie dać.
Inna wiadomość z wiary wynikła to. Wwodzenie na pokuszenie. Jak możesz wsystko, to i wszystko musisz, bo tak chce. Irbisol. Jest tego multum na takie sytuacje, jakimi chciałby Irbisol zaskoczyć witoldam.
Jest też i wyjaśnienie, że nie podobne by do takich żeczy nie doszło. Doszło czy nie doszło? Można być na to gotowy, czy nie można? Mnie więcej w tego typu sprawach, informacji nie potrzeba. Jak komuś mało to niech sam szuka, zamiast szukać jelenia na tym forum, by za niego odwalił najcięższą robotę.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt lut 18, 2020 1:38 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Cytuj:
@merss
Dzień bez guślarskiej analizy dniem straconym?
A może byś kiedyś spróbowała napisać coś NA TEMAT?
Chyba już próbowałaś i nie zamierzasz do tego wracać...

Odsłuchaj pierwszych dziesięć minut. W tej wizji podano, że są ludzie ogarnięci tępą nieświadomością (to 4'). W dziesiątej jest o wiedzy.
Cały czas piszę o owym niezrozumieniu, które jest konsekwencją braku wiary. To chyba Akwinata. Pascal ujął to w formę: warto wierzyć.
Z wyżyn nieświadomości Irbisol posyła mi pustostan. W drugim wątku piszesz durnoty o wierze w definicje. Zawodzi wiedza generale! Nie mogę siedzieć ci na karku i wciąż wskazywać na myślenie pozbawione podstaw o jego mechanizmach, bo nie chcę.

Na temat to jest to, że samemu opuszczasz wiarę, ale bez łaski Bożej do niej nie powrócisz. Nagłębiej tkwi pycha. Ona jest pierwszą przyczyną porzucenia wiary i zaślepienia na dobijającą się łaskę. O. A.Posacki mówi o zmianie sumienia tak, że żadne argumenty nie są w stanie człowieka przekonać. Wszystko rozumie opacznie. Wyżej - nad pychą- są tylko usprawiedliwienia. To zawsze wybór, więc wolność. Możesz oczywiście odejść od wiary, więc należy wykazywać czujność i widzieć, że wiara słabnie. Możesz odejść będąc trzciną nadłamaną (wiara prawie się tli) lub czując się mocarzem i to ilustrują pierwsze momenty filmu, bo dotyczy też ludzi. Z filmu kompletnie nic nie zrozumiesz lub źle czytam ciebie. Z kwadratowych nawiasów nie przechodzi się na inne poziomy (to złośliwe).
Będziesz mial niedługo sporo czasu, żadnych złośliwostek z mojej strony nie uświadczysz. Korzystaj, bo czas ograniczony!


Wt lut 18, 2020 1:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
witoldm napisał(a):
Z islamem nie eksperymentowałem bo nie chciałem.

Czyli jak dziecko "potrafię podnieść 1000 kg, ale mi się nie chce - ale potrafię!".
Dodam, że nie masz co się obawiać swojego Boga, bo gdy przejdziesz na islam, to wtedy przestanie on istnieć. Wystarczy, że się skupisz i bum - jesteś muzułmaninem. Wtedy podyskutuj sam ze swoimi dotychczasowymi postami na tym forum.
Rozumiesz, do czego zmierzam? Nie sądzę ...

----
@merss
Czyli przyjęcie definicji to kwestia wiary a nie sztucznego uzgodnienia? Trzeba to powiedzieć matematykom - "zdefiniujmy przestrzeń X jako ...".
Już lepiej te linki dawaj i się nie pogrążaj w kwestiach, gdzie nie istniejesz. Masz tu robić dobre wrażenie na reszcie wierzących - pamiętaj. To ci jeszcze w miarę dobrze idzie.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 18, 2020 2:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3477
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Owszem rozumiem, że inaczej będę widzał to co widzę teraz, tak jak widzę. Jednak za pójściem za tym przeszkadza mi moja wolna wola. Nie pierwszy raz jest ona mi przeszkodą.lecz nie ja ustanawiam prawa odgórne. A te stanowią o mojej wolnej woli.

Co do dziecka 1000kg jeśli by podniosło, to zostało by do końca życia kaleką.
Do tego by tego nie próbować takich pokus, wystarczy własny rozum, a jak ten zawodzi, to podpieram się wiarą i jak dotąd to działa dobrze.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt lut 18, 2020 2:32 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Definicja w swej najgłebszej warstwie należy do wiary. To uzgodnienie lub przypisanie sobie autorskiego rozumienia. Forma obiektywizacji lub ograniczenie do wlasnego sumienia. Czasem definicje mają różne opisy. Przerabiane było na ateizmie. Przyjąłeś to co jest kompatybilne z twoimi pojęciami mózgowymi a wyśmiałeś abpa Jędraszewskiego. Kwadratowe nawiasy. On prowadził jednak rozumowanie logicznym ciągiem, u ciebie jest samoobrona. Masz wszystko więc pourywane. W owej dziesiątej minucie mamy to co zawsze: wiedza może być tylko złudzeniem, jak twoja definicja ateizmu. Czytać należy z różnych przekazów starając się wyłapać sens. Należy wiedzieć co nadaje się do uogólnień a co nie.
Nasz mózg pracuje na bazie pojęciowej, czyli określonym rozumieniu definicji. Nie jest faktem rozumienie, ale przyjęciem na wiarę. Dobro, prawdę możesz definiować odwracając dotychczasowe rozumienie. Wiara. Człowieka nie da się w żaden sposób zdefiniować, więc mamy do czynienia z przeciwstawnymi nawet definicjami. Są przyjmowane pod określone potrzeby. I nie chodzi tylko o naukę, ale również rozumienie człowieka w katolicyzmie jest inne niż w denominacjach protestanckich. W islamie człowiek jest całkowicie podporządkowany Bogu i winien mu tylko posłuszeństwo, więc jeszcze inaczej. Może być nawet iluzją i wkracamy w filozofie Wschodu. Tu nawet dusza i świadomość stanowią jedno.

Powinno się robić to w czym się jest w miarę dobrym, czyli znać swoje silne i słabe strony. Mam uklad z Panem Bogiem. Żadnych ateistów nie przyjmę poważnie. Nie moja robota. o_o Własnych braci zawsze trzymałam na dystans w tej kwestii. W przypadku jednego podszedł jak już był bardzo blisko nawrócenia. Skurczybyk pytał mnie wówczas nieustannie o różne kwestia, ale i o to samo pytał księdza. Nie zamartwiaj się. Trochę ci się psocę.


Wt lut 18, 2020 2:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2014
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Irbisol napisał(a):
Testuję, jak logiczny musi być argument, żeby zmusić wierzących do myślenia - na razie takiego nie znalazłem.


Wartosc taka sama jak: Testuje, jak logiczny musi byc argument, zeby zmusic NIEWIERZACYCH do myslenia - na razie takiego nie znalazlem.

Potrafie nawet wskazac kilka przeslanek przemawiajacych za prawdziwoscia mojej tezy:
1. Czesto pojawiajace sie "nie ma dowodow" zamiast ja nie widze dowodow.
2. Nieznajomosc sztuki zabawy z kostkami domina. (Kto stworzyl Boga)
3. Kulawe rozumienie analogii - istnienie Boga a istnienie krasnoludkow (czajnika, potwora... ) Dobrze, ze nie dociekaja jakie sa wymiary i ciezar polnuty, cwiercnuty i akordu D-dur.
4. Brak refleksji - czy na pewno zastosowalem w swoich poszukiwaniach wlasciwe narzedzia?
5. Krazaca tu i owdzie opinia ze nie dowodzi sie nieistnienia. Podczas gdy ja juz od kilku lat podstawiam rozne liczby rzeczywiste do rownania x^2 + 4 = 0. Do tej pory nie dziala ale moze kiedys???


Wt lut 18, 2020 4:47 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Mamy jeszcze jeden filar, wążny z punktu widzenia odrzucenia wiary. To brak świadomości chrześcijanina, że tej wiary już nie ma i przeszedł na stronę nowego człowieka.

Nasza epoka przeżywa pokusę ateizmu. Nie twardego i wojującego ateizmu, który małpował chrześcijaństwo. Ten ateizm, forma religii wspak, stał się powściągliwy. To nieuchwytny i niebezpieczny stan ducha: ateizm płynny. Jest to podstępna i niebezpieczna choroba, nawet, jeśli jej pierwsze objawy wydają się łagodne. Opisuje się go tak: Płynny ateizm nigdy nie wyznawany jako taki, bezszelestnie miesza się z innymi filozofiami, z naszymi osobistymi problemami, z naszą religią. Może przepoić nasz chrześcijański osąd bez żadnego udziału świadomości.
Uważamy się za nietkniętych, a jednak głupio przyklaskujemy rożnego rodzaju hipotezom, postulatom, hasłom, które podkopują nasze sumienia.
Roznosimy idee, nie rozróżniając ich pierwotnych etykietek. Najgorsze jest to, że materialistyczne idee mogą pozostawać w naszym umyśle bez gwałtownego zderzenia się z ideami chrześcijańskimi, które również powinny się tam znajdować. Oto początek klęski: płynny materializm sąsiaduje w naszym umyśle z naszym chrześcijaństwem, które prawdopodobnie również jest płynne.
Ten płynny ateizm nie wyjawia swego imienia, ale wsącza się wszędzie. A św. Paweł zaleca z mocą: Nie sprzęgajcie się z niewierzącymi do jednego jarzma . Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakież jest współuczestnictwo Chrystusa z Belialem lub wierzącego z niewierzącym? Cóż wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? (2Kor 6, 14-16).
Pierwszym skutkiem owego sympatyzowania z płynnym ateizmem jest letarg wiary. Znieczula on naszą zdolność do reagowania, do rozpoznawania błędu.
To poganizowanie życia mówił w swej homilii 29.11.2018r. Franciszek. I nadejdzie dzień, w którym Pan powie: Dosyć pozorów tego świata! To kryzys cywilizacji, która myśli, że jest dumna. Chrześcijanin ulega powabom Babilonu i Jerozolima żyje jak Babilon. Chce dokonać syntezy, której dokonać się nie da. I oba miasta zostaną potępione.
Dziś jesteśmy świadkami końca cywilizacji wewnętrznie sprzecznej, która mówi, ze jest chrześcijańska, lecz żyje po pogańsku.
_______________________
Na podstawie: Wieczór się zbliża i dzień się chyli - kard. R. Sarah


Wt lut 18, 2020 6:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
witoldm napisał(a):
Owszem rozumiem, że inaczej będę widzał to co widzę teraz, tak jak widzę.

Nie - to akurat napisałem wprost. A dążę do czego innego.
Mianowicie - albo nie jesteś w stanie wierzyć siłą woli (i słusznie), albo jesteś w stanie i wtedy możesz zmieniać wiary jak przysłowiowe rękawiczki. A w szczególności możesz uwierzyć w dowolną bzdurę i być sprzeczny sam ze sobą, bo co chwila możesz wierzyć w coś przeciwnego.
Dlatego - pomijając twoje wykręty zmiany wiary na zawołanie - masz niniejszym dwa wyjścia, które opisałem wyżej.
Wybierając pierwsze, przyznajesz mi rację i jednocześnie doznajesz olśnienia, że brak wiary to nie jest żadne wydumane chciejstwo.
Wybierając drugie - konsekwencje opisałem wyżej.

Cytuj:
Co do dziecka 1000kg jeśli by podniosło, to zostało by do końca życia kaleką.

Dzięki, mistrzu, za wyjaśnienie. Nie ma to jak dostrzec istotne luki w analogii. Gdybyś się lekko sprężył, to byś się domyślił, że chodzi o podniesienie owej tony bez uszczerbku na zdrowiu.

--------

merss napisał(a):
Definicja w swej najgłebszej warstwie należy do wiary. To uzgodnienie lub przypisanie sobie autorskiego rozumienia. Forma obiektywizacji lub ograniczenie do wlasnego sumienia.
Czasem definicje mają różne opisy. Przerabiane było na ateizmie.  Przyjąłeś to co jest kompatybilne z twoimi pojęciami mózgowymi a wyśmiałeś abpa Jędraszewskiego. Kwadratowe nawiasy. On prowadził jednak rozumowanie logicznym ciągiem, u ciebie jest samoobrona. Masz wszystko więc pourywane.  W owej dziesiątej minucie mamy to co zawsze: wiedza może być tylko złudzeniem, jak twoja definicja ateizmu.

Kończę tutaj czytanie, bo nagromadzenie głupot osiągnęło limit.
Zawodowo (wbrew pozorom nie ma to nic wspólnego z wojskiem, ale jak coś sobie wbijesz, to już się tego młotem pneumatycznym nie da wybić) zajmuję się zagadnieniami, gdzie dla określenia pewnych struktur brakuje pojęć językowych. Wtedy, żeby w ogóle się dogadać, trzeba uzgodnić definicje. UZGODNIĆ. Nie ma w tym żadnej wiary.
Jędraszewski zabiera głos w tematach, o których nie ma pojęcia. Po prostu to działa zupełnie inaczej, niż on gada. To wszystko. Może u niego to i logiczny ciąg, ale na złych danych - w wyniku czego abepe idzie w las z rozumowaniem, a stado owieczek (czy raczej baranów) łyka to bezkrytycznie.

Ateizm jest zdefiniowany jednoznacznie i nawet samo to słowo siebie definiuje. Przedrostek a- oznacza dopełnienie zbioru, coś przeciwnego, ale w sensie braku, a niekoniecznie opozycji.
Aspołeczny - nie "społeczny", niekoniecznie "antyspołeczny". Apolityczny.
Apatia też:
Apatia (z gr. apátheia 'niewrażliwość' od a 'brak' i páthos 'doświadczenie; uczucie; namiętność; cierpienie')[1] – stan znacznie zmniejszonej wrażliwości na bodźce emocjonalne i fizyczne.
Apatyczny to nie ktoś, kto walczy z wrażliwością.

Albo takie proste pytanie - jak nazwiesz kogoś, u którego nie ma wiary w Boga? Ten ktoś się nie zastanawia co wybrać, nie analizuje - po prostu nie ma u niego wiary w Boga. Nie jest teistą.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 18, 2020 7:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
robaczek2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Testuję, jak logiczny musi być argument, żeby zmusić wierzących do myślenia - na razie takiego nie znalazłem.

Wartosc taka sama jak: Testuje, jak logiczny musi byc argument, zeby zmusic NIEWIERZACYCH do myslenia - na razie takiego nie znalazlem.
Potrafie nawet wskazac kilka przeslanek przemawiajacych za prawdziwoscia mojej tezy:
1. Czesto pojawiajace sie "nie ma dowodow" zamiast ja nie widze dowodow.
2. Nieznajomosc sztuki zabawy z kostkami domina. (Kto stworzyl Boga)
3. Kulawe rozumienie analogii - istnienie Boga a istnienie krasnoludkow (czajnika, potwora... ) Dobrze, ze nie dociekaja jakie sa wymiary i ciezar polnuty, cwiercnuty i akordu D-dur.
4. Brak refleksji - czy na pewno zastosowalem w swoich poszukiwaniach wlasciwe narzedzia?
5. Krazaca tu i owdzie opinia ze nie dowodzi sie nieistnienia. Podczas gdy ja juz od kilku lat podstawiam rozne liczby rzeczywiste do rownania x^2 + 4 = 0. Do tej pory nie dziala ale moze kiedys???

Czyli gdyby niewierzący pomyślał, to wydedukowałby Boga?
Jeżeli to by tylko od myślenia zależało, Bóg byłby przynajmniej teoretycznie udowodniony, podobnie jak kiedyś neutrina czy czarne dziury. Więc jednak to ty jesteś tym gorzej myślącym.

Ad. 1 - Już ci chyba tłumaczono, że to synonim.
Ad. 2 - Kto stworzył świat - ktoś musiał. Ale Boga już nikt nie musiał - niekonsekwencja logiczna.
Ad. 3 - Istnienie to istnienie - dlaczego tu Bóg miałby być uprzywilejowany? Jakieś prawa logiczne masz na poparcie swojej niekonsekwencji?
Ad. 4 - Czyli wg ciebie ateista jest przekonany, że już kwestia jest zamknięta?
Ad. 5 - Nie doczytałeś. Nie ma obowiązku dowodzenia nieistnienia by nie przyjmować danej nieudowodnionej tezy.

Dużo twoich błędów polega na tym, że nie rozumiesz co czytasz i przyczepiasz się do rzeczy, których nikt nie twierdził, ale twierdził coś, co podobnie brzmi. Na arcybiskupa się nadajesz.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 18, 2020 7:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Niestety generale, nie da się dyskutować z tym, że sam sobie układasz definicje a arcybiskupowi do pięt nie dorastasz. Kiedyś utworzono w Watykanie komisję do rozmów z ateistami. Kiedy już całą naukę ateistyczną wypowiedzieli komisja się rozwiązała, a panowie ateiści szukali roboty jako religioznawcy. Teraz pojawiło się nowe zagrożenie...
No to lecim dalej z tym ateizmem, który przybliża nam kard R. Sarah.
To raczej tekst dla wierzących. Lajkonik świetnie sobie z tobą radzi i metodę też wybrał jak kardynał sugeruje: lać ile wlezie i demaskować podróby chrześcijaństwa w ateizmie, począwszy od utopijnych definicji. Ja lecę z tym bardziej niebezpiecznym, informacyjnie.

Jako wstęp
U Sołżenicyna czytamy: Co jest w świecie najcenniejszego? Okazuje się, że świadomość iż ty nie bierzesz udziału w niczym niesprawiedliwym. To, co niesprawiedliwe, jest od ciebie silniejsze, trwa i będzie trwać, ale niech nie trwa dzięki tobie.
Z kłamstwami się nie pertraktuje. Cechą charakterystyczną płynnego ateizmu jest zawieranie ugody z kłamstwem. To największa pokusa naszych czasów. Zawsze osiąga on przewagę. Walczyć wprost można z twardym ateizmem, zadawać mu ciosy, piętnować go i odpierać. Płynny ateizm natomiast jest nieuchwytny i lepki. Jeśli go zaatakować, jeśli podjąć walkę fizyczną, wziąć się za bary z płynnym ateizmem, on was wchłonie w swoje subtelne kompromisy. Jest jak pajęczyna, im bardziej się z nią szarpać, tym mocniej zaciska nad wami swoje panowanie. Płynny ateizm jest ostateczną pułapką Kusiciela. Przyciąga was na swój teren. Jeśli tam za nim pójdziecie będziecie zmuszeni posługiwać się jego bronią: kłamstwem i kompromisem. Podżega wokół siebie do podziałów, partyjniactwa, rozgoryczenia. Proszę popatrzeć na stan Kościoła! Wszędzie tylko rozłam, wrogość i podejrzliwość.
Zachować ducha wiary znaczy wyrzec się kompromisu, nie zgodzić się patrzeć na rzeczy inaczej niż poprzez wiarę. Musimy tak służyć, by być współpracownikami prawdy.

Po prostu robić swoje w duchu wiary, Nauczania Kościoła i Tradycji Kościoła.


Wt lut 18, 2020 8:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2014
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Irbisol napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
1. Czesto pojawiajace sie "nie ma dowodow" zamiast ja nie widze dowodow

Ad. 1 - Już ci chyba tłumaczono, że to synonim.

Co????
Wymysl sobie jakakolwiek sytuacje w ktorej to jest bzdura.
Przepraszam, ze za duzo wymagam. A podobno ludzie stoja wyzej niz strusie. Nie wszyscy.
Wystarczy schowac glowe w piasek aby nie widziec niebezpieczenstwa.


Wt lut 18, 2020 8:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Kiedy strusiowi na drodze ustawisz belkę na wysokości głowy, na bank w nią uderzy. Jeśli nasz kolega stoi wyżej to zahaczy szyją. Przyblokuje tętnice szyjne i zawiesza się myślenie.

Cytuj:
Albo takie proste pytanie - jak nazwiesz kogoś, u którego nie ma wiary w Boga? Ten ktoś się nie zastanawia co wybrać, nie analizuje - po prostu nie ma u niego wiary w Boga. Nie jest teistą.

To człowiek bez tożsamości. On nie wie kim jest, czasem ma się za psa (zakłada nawet kaganiec), czasem definiuje się przez narządy rozdrodcze, namiętności, pełen brzuch, płeć kulturową. Pisałam wyżej, że problem z wiarą i niewiarą dotyczy tych co myślą, więc na swej drodze spotkają się z pytaniami egzystencjalnymi. Kim jestem? Jaki sens ma moje życie? Czy ten świat jest uporządkowany czy panuje chaos. Ile razy można o tym samym?
Jaka jest twoja wiara?


Wt lut 18, 2020 9:05 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 717
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
robaczek2 napisał(a):

Co????
Wymysl sobie jakakolwiek sytuacje w ktorej to jest bzdura.
Przepraszam, ze za duzo wymagam. A podobno ludzie stoja wyzej niz strusie. Nie wszyscy.
Wystarczy schowac glowe w piasek aby nie widziec niebezpieczenstwa.

Zapewne chodzi o te słowa, skierowane zresztą do Ciebie:
HeresJohnny napisał(a):
A co do sformułowania "brak dowodu, brak uzasadnienia", używam go w takim znaczeniu, w jakim np. sąd wydaje wyrok uniewinniający ze względu na brak dowodów winy oskarżonego. Nie oznacza to, że tych dowodów ze 100% pewnością nigdzie nie ma(mógłby np. ktoś je ukrywać), tylko że sąd nimi nie dysponuje.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Wt lut 18, 2020 9:11 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 22  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL