Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt kwi 07, 2020 10:26 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3342
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy
Dobrze to - Domgo ująłeś.Absolutna prawda nie jest dla nas ludzi dostępna, bez względu na to kiedy żyliśmy, żyjemy, bądź żyć będziemy. Wiedza ta była, jest i będzie obecna u nas ludzi. Świadczy o tym jej obecność już dawno temu. W opisach biblijnej wiary w Boga.
Z nich wynika że nie znał nikt z żyjących, Boga wprost tak jak się widzi oczami cokolwiek. Tak jest cały czas do teraz i dalej tak będzie. Bo taka jest kondycja życia ludzi. Tak samo jest z absolutną prawdą. Jej składowe są nam dostępne i to coraz bardziej. Lecz cała absolutna prawda, cały czas jest niezmiennie niedostępna, nam żyjącym na ziemi.
Co tłumaczy to, że my nie mamy zdolności ogarnąć za jednym razem, całego ogromu istnienia. Dlatego ten rodzaj poznania, a raczej braku możliwości poznawczej, został ujęty w ramach wiary w Boga. To jest trwały stan wszystkich ludzi, żyjących kiedykolwiek na ziemi. By to uzmysłowić powstała wiara w Boga. I sprawdza się w każdych czasach.
Można tylko dać tu zastrzeżenie, że ten stan, a raczej mówienie o nim. Ma sens tylko wtedy, kiedy ktoś ulega złudzeniu że poznał coś do końca absolutnie. A tak nie jest, bo to o czym myśli do końca że zna, jest stanem przemian. Więc zmienia to swoją postać ciągle. Tkwi ta osoba wtedy w błędzie że zna coś do końca. Jest ten stan niepożądany, gdy ma rozstrzygającą właściwość w jakimś aspekcie. To jest użyteczny aspekt wiary w Boga. Przez nierozumnych ludzi uznawany jako głupota. Nic dziwnego, głupiec o takich sprawach nie myśli. Dla niego ten rodzaj poznania nie istnieje. Prawdopodobnie nie jest w stanie fizycznie, ogarnąć swym rozumowaniem to. Co stanowi temat tak gigantycznie olbrzymi. Proszę nie brać słowa głupiec do siebie, bo nie nazywam nikogo w ten sposób. Za to nazywam tak stan rozróżniania wiedzy o olbrzymim potencjale, z nie braniem pod uwagę tego potencjału. . Oraz realnym jego trudem poznawczym. Zwykle nie do przeskoczenia. Czyli tak jak mówimy że każdy jest grzesznikiem, tak samo możemy powiedzieć. Że każdy z nas jest głupim. Bo zawsze każdy z nas czegoś nie wie. Tyle że ten stan ulega przemianom, z każdym zapoznaniem się z czymkolwiek.
Jest dynamicznym procesem poznawczym. Więc dla ścisłości, głupim człowiek jest tylko do czasu poznania prawdy. Głupota jest stanem przejściowym. Nie da się więc nazwać żadnego człowieka, jako głupiego, bądź mądrego. By samu nie okazać się głupim. No bo człowiek naturalnie uzyskał wiedzę o czymś co nie wiedział. Nie jest już głupi. Czy to ważne kiedy do tego doszło? Tylko dla nadwrażliwca, jest to ważne że doszło to po tym jak on nazwał kogoś głupcem. W całości wiedzy o... Nie ma to znaczenia, bo liczy się bardziej kondycja poznawcza, aniżeli stały stan wiedzy z jakiegoś tematu. Poznawanie jest procesem dynamicznym. Więc jest podstawą do oceny ludzi, a nie stan końcowy. Niemożliwy za życia człowieka do osiągnięcia. Tego nie widać ot tak, więc jest konieczność uczenia o tym każdego człowieka. By po prostu nie dochodziło do absurdu sprzeczności. A jeśli do absurdu dochodzi, to tylko z braku nauki danego tematu. To wiedząc każdy z nas, nie promuje swego na cały świat. Bo po co z siebie robić błazna. Z wyjątkiem gdy ktoś nie douczony, myśli że już wie. Tak to nie działa, że po poznaniu jednego wycinka prawdy. Już można się chwalić że wiem wszystko. I tylko o to w tym zamieszaniu z prawdą i fałszem chodzi. By nie przesadzać z określeniem wiem znam ( całą ) prawdę. Wiedząc o tym, człowiek unika nieporozień. Jest zbawiony od fałszu. To a propo spraw z dobrej woli wynikłych. Bo w złej woli, wszystko to o czym napisałem może być użyte inaczej, aniżeli to wynika z mego tekstu.
No i na zakończenie, czemu jednak część ludzi idzie w zaparte i świadomie kłamie? Byle by było to w jego wyobrażeniu ostatecznie uznane za istniejące. Wyjaśnieniem tego stanu, jest pęknięcie natury człowieka. Inaczej grzech pierworodny. Nie jest to tak łatwe do sklejenia , więc mamy to co mamy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sty 12, 2020 11:06 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3276
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy
W zasadzie nie mam nic do dodania, zgadzam się z tym co obaj napisaliście domgo i witoldm.

Zauważyłam, że wiele osób właśnie błędnie rozumie "prawdę absolutną" jako coś uchwytnego - "ja już nam całą prawdę, więc nie interesują mnie herezje, które wygadujesz". Jednak w moim odczuciu prawda absolutna jest żywa, nie wolno mi nigdy zakładać, że ja już wiem wszystko na dany temat, że wersja rzeczywistości, którą utrzymuję jest ostateczna, skończona, kompletna, nie domagająca się żadnego uzupełnienia. Tak kompletną prawdę byłby zdolny uchwycić tylko sam absolut, więc utrzymywanie tej karykatury prawdy absolutnej można nawet uznać za rodzaj bluźnierstwa, gdzie człowiek się stawia na miejscu Boga.
witoldm napisał(a):
No i na zakończenie, czemu jednak część ludzi idzie w zaparte i świadomie kłamie? Byle by było to w jego wyobrażeniu ostatecznie uznane za istniejące. Wyjaśnieniem tego stanu, jest pęknięcie natury człowieka. Inaczej grzech pierworodny. Nie jest to tak łatwe do sklejenia , więc mamy to co mamy.

Człowiek kłamie, żeby osiągnąć z tego korzyści albo materialne, albo psychologiczne, a wiec chce obronić swoje ego. Jednak to co jest korzystne dla ego czy z materialnego punktu widzenia wcale nie musi być korzystne dla niego jako człowieka, jego duchowości. Najbardziej niebezpieczne są te kłamstwa wewnętrzne, samooszukiwanie się, kiedy kłamca sam wierzy w swoje kłamstwo.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


N sty 12, 2020 11:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3342
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy
Zgoda dochodzi tu wtedy do tego, że ktoś z jakichś powodów. Bywa że ma już ubytki na zdrowiu i nie jest już w stamie śledzić na bieżąco prawdy. Lub co jest częściej, zwyczajnie brak jemu na to czasu. Zamyka się na nowe dane. Zauważam to jeśli chodzi o sferę religijną, że zatrzymuje się wtedy na opisach religijnych z przeszłości. Bo tak łatwiej jemu nie błądzić. I broni swego jak niepodległości. Pomimo tego że są poruszane sprawy w innym ujęciu, zwykle o szerszym kontekście jak te już opisane w biblii. Dlatego pojawia się słowo herezja, niekoniecznie uzasadnione, w tym nowym ujęciu. To że ktoś nowego nie umie pojąć nie oznacza to od razu że to jest herezją. Ale to już daleko idące przemyślenia, które wymagają głębokiej analizy. Więc nie ma się co burzyć gdy się pojawiają tego typu określenia. Zachowujmy my z kolei dystans do takich spraw, to wystarczy do tego, by nie mącić a wyjaśniać.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sty 12, 2020 1:11 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 916
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy
Cytuj:
Klasyczna teoria prawdy mówi, że prawdą jest zgodność myśli z rzeczywistością. Krytycy tej koncepcji zawracają uwagę na to, że i tak nie wiemy, czym jest rzeczywistość albo co rzeczywiście istnieje, więc nie jesteśmy w stanie zweryfikować, czy ktoś mówi prawdę, czy nie.


Taka ogólna uwaga.

Z tego, że nie wiemy czym jest rzeczywistość, albo co rzeczywiście istnieje, nie wynika, że tej rzeczywistości nie ma, czy, że nic nie istnieje. A jako ludzie nie tylko praktyczni, ale również interesujący się wiedzą najbardziej ogólną. Powinniśmy brać pod uwagę również taką możliwość, że rzeczywistość istnieje. Tym bardziej, że jak wcześniej pisałem z braku wiedzy o rzeczywistości nie wynika, że takiej rzeczywistości nie ma. Z tym, że język którym posługujemy się na co dzień, będący mieszaniną tego co się mówi, z tym o czym się mówi. Taką zgodność przekreśla. W języku naturalnym osiągnięcie zgodności myśli z rzeczywistością jest niemożliwe.


Cz sty 16, 2020 1:05 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 13, 2020 9:14 pm
Posty: 38
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy
Co do języka jest on jak soczewka przez, którą spoglądamy na rzeczywistość. Zawsze będzie to tylko pewne ujęcie rzeczywistości. "Logiczna struktura języka odzwierciedla metafizyczną strukturę rzeczywistości" Jak to ujął pewien profesor. Jest jeszcze nauka gdzie tą prawdę też możemy uchwycić, ale tylko w jakimś ułamku. Dla przykładu twierdzenie Pitagorasa jest takim przejawem uchwycenia prawdy, które był w stanie dojrzeć nasz mózg.


Cz sty 16, 2020 7:12 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 312
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Próba nienaiwnego ujęcia klasycznej teorii prawdy
PRAWDA - Jest jednym zdaniem. Składa się z 8 słów, w języku polskim.
Zdanie to zawiera w sobie, nie kolejno ale harmonijnie 4 cechy.
Dwa słowa określają działanie, następne dwa wskazówki, następne dwa wybór, następne dwa stan. Zdanie jest niezwykle proste i PRAWDZIWE.

Pomimo że znam słowa prawdy, o których mowa w ewangelii, jestem człowiekiem grzesznym. Nie zawsze stosuję się do nich, chociaż bardzo ale to bardzo poprawiają komfort ducha i ogólnego spojrzenia na świat i życie. Wiem dlaczego Jezus nie powiedział wprost czym jest prawda. Bo każdy musi dojść do niej sam.
To trzeba zrozumieć, nie wystarczy wiedzieć.
Co z tego że ja napisalbym słowo w słowo jak ona brzmi. Gdy wielu z was przeczytało by to, wzruszyło ramionami i powiedziało ; Aha to, to. I zamknęli temat lekcewaząc zupełnie.
Nie jestem jakimś alfa i omega i nie znam się na wielu sprawach i nie jestem wybitnie uzdolniony, trochę tylko wiem.
A temat mnie zainteresował po samym tytule i ciekawych dyskusjach.


N lut 02, 2020 3:28 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], ŚmiałyHarpunnik i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL