Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 19, 2020 2:18 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 305 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona
 Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3250
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Może tak, ważne jest w naszym życiu, w sumie najważniejsze. By uczyć się tego co jest konieczne. U progu życia człowiek jeszcze tego nie wie. I tak gdy człowiek czuje jakąś potrzebę, czy to będąc zagubiony. Umocnić się, by wierzyć że da sobie radę w życiu, to czemu nie korzystać z wymyślonych już ku temu pomocy. Jeśli znamy siebie i wiemy że nadzwyczajności, wpływają na nas pozytywnie w naszej potrzebie . Idziemy w kierunku cudów. Na tym one polegają że działają, akurat w takich okolicznościach. Wtedy nie ma zawodu że cudu nie było. Sama wiarą w Boga jest tylko dodaniem sił w tym właśnie. Czasem tylko o to chodziło, więc mówimy pomoc nadeszła. Można dodać jeśli jest ktoś wierzący z Bożą pomocą, no bo to prawda. A jak pomogło to nie wracamy do tego, bo i po co. To zdrowe podejście w tym sposobie radzenia sobie z sobą. Nie z kimkolwiek innym i nie z Bogiem.
Im mniej takich konieczności, tym lepiej żyje sobie dana osoba. Bo kluczem nie jest uwieszenie się na szyi Boga. Lecz niedopuszczenie u siebie do załamań. Złe postawienie akcentu w takich chwilach, one przemijają. Ale ile spustoszenia po nich pozostaje, lepiej nawet nie wspominać.
Owocami złego akcentu, jest gorszy stan, rozpamiętywania. Co ja nie tak zrobiłem, a na koniec co Bóg nie tak zrobił, czy co inni nie tak zrobili.

Dobrze tu - Pelikan przed mym postem patrzy na te sprawy. To też wyjaśnia czemu tak wiele w nas sprzeczności.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz sty 16, 2020 8:47 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 13, 2020 9:14 pm
Posty: 38
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Wiele takich dyskusji pomiędzy ateistą i teistą oglądałem i muszę stwierdzić, że występują tam ludzie o wąskich horyzontach, nie zdolni patrzeć głębiej, tylko popadają w swoje odmęty emocjonalności, jeden w nihilizm, a drugi w fantastykę. Katolik powinien wiedzieć na jakie tematy się nie wypowiadać i wstrzymywać z oceną pewnych zdarzeń. Wstrzymywanie się przed osądem to równie ważna rzecz, a wydaje mi się, że dzisiaj szczególnie przez wielu pomijana. W ogóle zadawanie pytania czy Bóg istnieje samo w sobie jest dość płytkie, bo pokazuje braki w wiedzy lub powierzchowne patrzenie na świat. To tak jakby pytać się czy emocje istnieją? Warto byłoby się tutaj zapytać raczej dlaczego religia jest ważna dla cywilizacji? Warto także porównać różne cywilizacje pod względem rozwoju. Dlaczego to do naszej cywilizacji tak się pchają muzułmanie, a nie do innych czy plemion barbarzyńskich? Zastąpienie Boga wiarą we własny rozum należy przecież do domeny barbarzyńców.


Cz sty 16, 2020 9:07 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 308
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Up
Właśnie, wiara we własny rozum. A w sytuacjach tzw. podbramkowych, wzywamy kogo? "Boże ratuj!" Bóg chce człowieka zbawić i próbuje do niego tak dotrzeć, aby ten poszedł za Nim. Każdy potrzebuje innego "haczyka, żeby się zaczepić". Jedni potrzebują cudu, inni nie.
-----------------------
Towarzyski.pelikan, dobrze jedni słuchają lewej, drudzy prawej półkuli. Tylko dlaczego oni słuchają właśnie siebie, a nie np. swojej decyzji nie oprą o dochodzące do nich sygnały, w postaci doświadczeń ludzi głęboko wierzących. Być może, gdyby poznali takich ludzi, że są szczęśliwi, bez względu na to jakie to życie ubogie by nie było, to przychyliliby się do decyzji na korzyść uwierzenia w Boga. Jeśli ateista nie wierzy w to drugie życie, duchowe, jakże płytkie to jest życie. Takie życie "żyję bo żyję", byle do śmierci. No trochę przerażająca i dołująca perspektywa.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


Cz sty 16, 2020 10:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3250
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Nie wolno straszyć zwłaszcza ateistę czymkolwiek, także błądzeniem. On ma ruszyć z miejsca. A jak już ruszy, sam będzie szukał tego co choć ulotne to prawidłowe. Ja wiem, tak by się chciało przekazać najważniejsze, w sensie końcowe wnioski. I jak za różką problem znika. I by ten ktoś przystał na nie bezkrytycznie. Co często oznacza bezwiednie, tak jak suchy przepis. Niestety wiara w Boga to nie suche przepisy. Za to jest ona żywa, więc dynamicznie przemieniająca człowieka. Własny rozum, musi zgrać się z prawdłowościami z upomnień nabytymi. Inaczej będzie to mechaniczne przyznanie racji. Więc nie rozumienie zagadnień. Wtedy samo upominanie będzie bez końca. Gdyby o to chodziło, to każdy z nas musiał by mieć przy sobie drugiego człowieka, ciągle naprowadzającego go na dobre zachowanie.
Gdyby było inaczej, wystarczył by tylko sam dekalog.
Do takiego kierunku myślenia nie ma podstaw. Jest to nie realne w całości, a tylko w części. Jest w części stosowane i to wszystko. Wiara ma wyzwolić człowieka całkowicie z błądzenia, nie uzależniając go jednocześnie od innych osób całkowicie. Wiara wyzwala, nie zniewala. Pomaga rozumieć inne osoby, by nie wchodzić im w drogę. Nie próbujmy przerabiać innych na chodzące ideały, Bóg tego tak nie uczynił a mógł. Tego należy się trzymać.

Dobrze jest na początek w swej drodze w wierze, pozwolić sobą pokierować komuś kto zna wiarę lepiej. To wszystko czym sobie pomagamy we wzroście, do samodzielnego życia wiarą. A do tego jednak niezbędny jest własny rozum, nie zastąpi go nic innego. Bo to on stanowi o nas. Nie popadajmy w skrajności.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt sty 17, 2020 10:27 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2127
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
zb1024 napisał(a):
UpWłaśnie, wiara we własny rozum. A w sytuacjach tzw. podbramkowych, wzywamy kogo? "Boże ratuj!"

Ano wzywacie ...

Cytuj:
Jeśli ateista nie wierzy w to drugie życie, duchowe, jakże płytkie to jest życie. Takie życie "żyję bo żyję", byle do śmierci. No trochę przerażająca i dołująca perspektywa.

Zależy jak się na to spojrzy - w twoim ujęciu faktycznie przerażająca i dołująca.
A jakież płytkie musi być twoje życie doczesne, skoro musisz się posiłkować wiarą, byle coś poczuć pozytywnego.
Dzięki takim jak ty, którzy bez wiary sobie nie radzą, religie mają się dobrze.

No i przede wszystkim nie bardzo widzę, gdzie tu miejsce na decyzję. Nie da się tak po prostu uwierzyć. Można klepać formułki, wykonywać gesty, ale żeby się siłą woli zmusić do wiary?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt sty 17, 2020 3:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 308
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
zb1024 napisał(a):
UpWłaśnie, wiara we własny rozum. A w sytuacjach tzw. podbramkowych, wzywamy kogo? "Boże ratuj!"

Ano wzywacie ...

Miałem tu na myśli również ateistów. Niektórzy w takich chwilach mogą zacząć wierzyć i się nawrócić, ponieważ zaczynają rozumieć, że już tylko zostaje wiara.

Irbisol napisał(a):
Cytuj:
Jeśli ateista nie wierzy w to drugie życie, duchowe, jakże płytkie to jest życie. Takie życie "żyję bo żyję", byle do śmierci. No trochę przerażająca i dołująca perspektywa.

Zależy jak się na to spojrzy - w twoim ujęciu faktycznie przerażająca i dołująca.

No właśnie w moim ujęciu. Dla ateisty wszystko jedno, jestem, nie ma mnie. Przeżyłem życie, hurra (!), ale czas się unicestwić. Ja sobie nie wyobrażam, aby to "Ja", mogło kiedyś przestać istnieć. Oczywiście, można to porównywać z tym, gdzie się było przed urodzeniem, że nie było mnie.

Irbisol napisał(a):
A jakież płytkie musi być twoje życie doczesne, skoro musisz się posiłkować wiarą, byle coś poczuć pozytywnego.
Dzięki takim jak ty, którzy bez wiary sobie nie radzą, religie mają się dobrze.

A dlaczego moje życie musi być zaraz płytkie? Skoro wierzę, że będę żył wiecznie. Wierzący nie musi sobie zadawać trudu, aby przedłużać swoje życie ze strachu przed śmiercią.

Irbisol napisał(a):
No i przede wszystkim nie bardzo widzę, gdzie tu miejsce na decyzję. Nie da się tak po prostu uwierzyć. Można klepać formułki, wykonywać gesty, ale żeby się siłą woli zmusić do wiary?

Wiadomo, że siłą nie zmusisz nikogo do wiary. Ale można to zrobić, pokazując swoim całym życiem, jak przechodzimy przez to życie z wiarą, jak patrzymy na różne sprawy, wydarzenia, które nas spotykają. Np. moja wiara się umacnia, dzięki temu min. kiedy odczuwam pokój wewnętrzny podczas mszy św. Nieraz doświadczałem takich odczuć, które dla ateisty są niezrozumiałe. Jest jeszcze wiele innych sygnałów, które dla wierzącego człowieka są potwierdzeniem, że Bóg istnieje i to od niego wszystko pochodzi. Ateista z góry jest zamknięty na takie sprawy, ponieważ on musi "dotknąć", namacać, żeby uwierzyć. Ale nie ma dowodów na to, że ludzie odbierają świat tylko fizycznymi zmysłami.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


Pt sty 17, 2020 5:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2127
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
zb1024 napisał(a):
Właśnie, wiara we własny rozum. A w sytuacjach tzw. podbramkowych, wzywamy kogo? "Boże ratuj!"(...)
Miałem tu na myśli również ateistów. Niektórzy w takich chwilach mogą zacząć wierzyć i się nawrócić, ponieważ zaczynają rozumieć, że już tylko zostaje wiara.

To nie ateiści, tylko zbuntowani wierzący.

Cytuj:
Ja sobie nie wyobrażam, aby to "Ja", mogło kiedyś przestać istnieć.

Zapewniam cię, że odkryto mnóstwo rzeczy, których człowiek sobie nie wyobrażał, a niektórych do tej pory sobie nie wyobraża.
Zatem wyobraźnia a raczej jej brak nie jest dobrym wskaźnikiem na to, jak jest naprawdę.

Cytuj:
A dlaczego moje życie musi być zaraz płytkie? Skoro wierzę, że będę żył wiecznie.

A gdybyś nie wierzył w to? Zabierz swoją wiarę i zobacz, co zostanie.

Cytuj:
Wiadomo, że siłą nie zmusisz nikogo do wiary. Ale można to zrobić, pokazując swoim całym życiem, jak przechodzimy przez to życie z wiarą, jak patrzymy na różne sprawy, wydarzenia, które nas spotykają. Np. moja wiara się umacnia, dzięki temu min. kiedy odczuwam pokój wewnętrzny podczas mszy św. Nieraz doświadczałem takich odczuć, które dla ateisty są niezrozumiałe. Jest jeszcze wiele innych sygnałów, które dla wierzącego człowieka są potwierdzeniem, że Bóg istnieje i to od niego wszystko pochodzi. Ateista z góry jest zamknięty na takie sprawy, ponieważ on musi "dotknąć", namacać, żeby uwierzyć. Ale nie ma dowodów na to, że ludzie odbierają świat tylko fizycznymi zmysłami.

Nie chodzi mi o zmuszanie kogoś, lecz siebie samego.
A wszelkie postawy wcale nie potrzebują wiary.
Są medytacje, nawet naukowy zachwyt nad naturą, który prowadzi do panteizmu.
Piszesz tak, jak by to, co odczuwasz, można było osiągnąć tylko w jeden sposób.

Co do zamknięcia ateisty - jest właśnie na odwrót. Ateista widzi dużo więcej wyjaśnień niż Bóg - wy się zamykacie tylko na jedno rozwiązanie. Dla ateisty Bóg jest jedną z wielu hipotez - do tego mocno kulawą.
A te wasze "potwierdzenia" mają niestety poziom "potwierdzeń" płaskiej Ziemi.
Od razu wskażę twoje fałszywe przekonanie, jakoby wg ateisty istniało tylko to, co da się pomierzyć czy zbadać. To jedna z wielu bzdur nt. ateizmu.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt sty 17, 2020 9:45 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 13, 2020 9:14 pm
Posty: 38
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Może trochę od innej strony. Zbyt przedmiotowo do tego podchodzisz. Podejdź do tego inaczej. Człowiek jest skomplikowana istota, ale można rozróżnić u niego odczucia fizyczne, emocjonalne i duchowe. Wszystkie najlepiej jakby znalazły się w równowadze. Fizyczne jako rozum, emocjonalne jako emocje, duchowe jako wartości wyższe. Wiara w Boga jest wyrazem tego co tkwi w ludzkiej podswiadomosci. Tak jak emocje chcą mieć swój wyraz, ale zagłuszane będą z czasem się objawiać poczuciem pustki w życiu.


Pt sty 17, 2020 10:25 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 308
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Co do zamknięcia ateisty - jest właśnie na odwrót. Ateista widzi dużo więcej wyjaśnień niż Bóg - wy się zamykacie tylko na jedno rozwiązanie. Dla ateisty Bóg jest jedną z wielu hipotez - do tego mocno kulawą.

Właśnie potwierdziłeś moje przypuszczenia. Bóg jest hipotezą mocno kulawą. Bo? Bo nie można Go dotknąć, zmierzyć i schować do probówki. Brawo. Za to ciągi wydarzeń takich a nie innych są wynikiem statystyki matematycznej w czystej postaci, bo to można wyliczyć, zapisać, narysować nie? Życie jako sinusoida, raz na wozie, raz pod wozem.
Irbisol napisał(a):
A te wasze "potwierdzenia" mają niestety poziom "potwierdzeń" płaskiej Ziemi.
Od razu wskażę twoje fałszywe przekonanie, jakoby wg ateisty istniało tylko to, co da się pomierzyć czy zbadać. To jedna z wielu bzdur nt. ateizmu.

Właśnie, dosięgacie do poziomu emocji, psychiki, ale wyżej jest jeszcze duchowość.
----------------------
tassel napisał(a):
Może trochę od innej strony. Zbyt przedmiotowo do tego podchodzisz. Podejdź do tego inaczej. Człowiek jest skomplikowana istota, ale można rozróżnić u niego odczucia fizyczne, emocjonalne i duchowe. Wszystkie najlepiej jakby znalazły się w równowadze. Fizyczne jako rozum, emocjonalne jako emocje, duchowe jako wartości wyższe. Wiara w Boga jest wyrazem tego co tkwi w ludzkiej podswiadomosci. Tak jak emocje chcą mieć swój wyraz, ale zagłuszane będą z czasem się objawiać poczuciem pustki w życiu.

W 10.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


So sty 18, 2020 12:25 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 13, 2020 9:14 pm
Posty: 38
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Polecam do przeczytania https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ligii.read. Nie nastawiaj się żeby szukać Boga, bo to nie o to tutaj chodzi. Jak odnajdziesz to coś w sobie to nazywaj to jak chcesz.


So sty 18, 2020 4:05 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 308
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Nie wiem, czy jest sens się rozpisywać, ale akurat dla mnie, nie dla ateistów, wczoraj i dzisiaj wynikła taka sytuacja, że śmiem twierdzić, że jest to działanie łaski bożej. Kto czytał moje świadectwo, to wie, że mam problemy z nieczystością, jak również z lenistwem. Jak to się mówi wczoraj miałem branie, ataki kuszenia. Więc, jak to wierzący, poprosiłem o pomoc. Od razu zrobiłem to co przyszło mi na myśl, nie specjalnie się zastanawiając. Wyłączyłem kompa i odmówiłem różaniec. Kolejny dzień to już w ogóle zagadka. Czynności, których zwykle nie lubię robić, które normalnie powodowały by we mnie poczucie odpychania, jakiejś złości, przyjmowałem ze spokojem, wykonywałem je, zero hałasu, nie czułem jakiegoś chaosu w sobie, nerwów itp. Dla mnie jest to ewidentnie pomoc od Boga. Jeśli tylko posłuchamy co mamy w danej sytuacji zrobić i zaufamy, Pan Bóg nie poskąpi nam łaski. I nikt mi nie wmówi, że to są jakieś moje własne wymysły i halucyny. :) Jeśli ktoś nie chce się otworzyć na działanie bożej łaski, to jej nie doświadczy. I tyle na temat.


tassel napisał(a):
Polecam do przeczytania https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... ligii.read. Nie nastawiaj się żeby szukać Boga, bo to nie o to tutaj chodzi. Jak odnajdziesz to coś w sobie to nazywaj to jak chcesz.

Skłonność o której pisze Constant, to może być ten pierwiastek Boży w każdym człowieku. To on nakierowuje duszę na Boga, Stwórcę duszy. Skłania człowieka do poświęceń, do oddawania siebie innym i pomaga zrozumieć mu, że takie działanie ma sens, że jest szlachetniejsze od zapewniania dobra tylko sobie.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


So sty 18, 2020 5:35 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 13, 2020 2:59 pm
Posty: 73
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
zb1024 napisał(a):
... ten pierwiastek Boży w każdym człowieku. To on nakierowuje duszę na Boga, Stwórcę duszy. Skłania człowieka do poświęceń, do oddawania siebie innym i pomaga zrozumieć mu, że takie działanie ma sens, że jest szlachetniejsze od zapewniania dobra tylko sobie.


Oto właśnie chodzi w królestwie niebieskim. Kto odnajdzie skarb miłości Boga ten zrozumie.


So sty 18, 2020 7:12 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 13, 2020 9:14 pm
Posty: 38
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Dlatego nie ma co mówić osobie niewierzącej od razu o Bogu, tylko próbować ją nakierować. To tak jakby podawać wynik(Bóg), nie wyjaśniając działania. Oczywiście w dużym skrócie ta analogia.


N sty 19, 2020 12:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2127
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
zb1024 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Co do zamknięcia ateisty - jest właśnie na odwrót. Ateista widzi dużo więcej wyjaśnień niż Bóg - wy się zamykacie tylko na jedno rozwiązanie. Dla ateisty Bóg jest jedną z wielu hipotez - do tego mocno kulawą.

Właśnie potwierdziłeś moje przypuszczenia. Bóg jest hipotezą mocno kulawą. Bo? Bo nie można Go dotknąć, zmierzyć i schować do probówki.

Czyli wg ciebie hipoteza, która jest niesprawdzalna, jest jak najbardziej świetna i należy ją przyjąć za prawdziwą?

Cytuj:
Właśnie, dosięgacie do poziomu emocji, psychiki, ale wyżej jest jeszcze duchowość.

Która, jak już wykazano, nie ma nic wspólnego z psychiką i emocjami?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr sty 22, 2020 1:49 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 308
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Czyli wg ciebie hipoteza, która jest niesprawdzalna, jest jak najbardziej świetna i należy ją przyjąć za prawdziwą?

Hipoteza dla tych co nie poznali jeszcze Boga. Dla mnie nie jest to żadna hipoteza jedna z wielu.

Irbisol napisał(a):
zb1024 napisał(a):
Właśnie, dosięgacie do poziomu emocji, psychiki, ale wyżej jest jeszcze duchowość.

Która, jak już wykazano, nie ma nic wspólnego z psychiką i emocjami?

Otóż to. Duchowość to nie psychika i emocje.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


Cz sty 23, 2020 4:07 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 305 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL