Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lis 23, 2020 7:25 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 23  Następna strona
 Więźniowie metody 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2479
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Znalazłem 2 ciekawe sformułowania, które są zupełnie nielogiczne, a które są przyjmowane przez teistów totalnie bezkrytycznie.

ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Bog jako byt jest konceptem, ktory jak kazdy koncept pozwala przyblizyc nam rzeczywistosc, ktora jest zbyt zlozona aby rozumiec ja w calosci i bezposrednio.

Koncept Boga nie przybliża i nigdy nie przybliżał rzeczywistości. Cokolwiek o rzeczywistości możemy nazwać wiedzą, nie powstało dzięki konceptowi Boga.

Cytuj:
Czy swiadomosc, a zarazem duchowosc, moze istniec niezaleznie, to juz kwestia wiary.

Wiara nie ma nic do tego, czy świadomość może istnieć niezależnie od ciała. Niezależnie od wiary rzeczywistość jest taka a nie inna.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lut 06, 2020 6:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Koncept Boga nie przybliża i nigdy nie przybliżał rzeczywistości. Cokolwiek o rzeczywistości możemy nazwać wiedzą, nie powstało dzięki konceptowi Boga.

Nasz umysl posluguje sie konceptami, ktore sa pewnym modelem (uproszczeniem, systemem analogii) rzeczywistosci. Zakladajac, ze istnieje swiat duchowy, to koncept Boga pozwala nam poukladac sobie w glowie te czesc rzeczywistosci. W zaleznosci od poziomu danej osoby, ten model jest bardziej lub mniej zlozony. Zazwyczaj mniej.
Jesli zalozysz, ze swita duchowego nie ma, to wciaz koncept Boga przybliza nam to w co niektorzy ludzie wierza.
Irbisol napisał(a):
Wiara nie ma nic do tego, czy świadomość może istnieć niezależnie od ciała. Niezależnie od wiary rzeczywistość jest taka a nie inna.

Nie za bardzo rozumiem o co Ci tu chodzilo. Mialem na mysli to, ze dopoki zyjemy tu na ziemi, to nasze swiadomosc jest zwiazane z mozgiem. Czy jest z nim zwiana na zawsze i czy jest jego wytworem, nie da sie stwierdzic, wiec pozostaje to kwestia wiary.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Cz lut 06, 2020 6:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2479
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Zakladajac, ze istnieje swiat duchowy, to koncept Boga pozwala nam poukladac sobie w glowie te czesc rzeczywistosci.

Oczywiście. Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością? A może to nieistotne, czy taki koncept ma odzwierciedlenie w rzeczywistości?
Bo teraz robisz z Boga zapchajdziurę w wiedzy.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Wiara nie ma nic do tego, czy świadomość może istnieć niezależnie od ciała. Niezależnie od wiary rzeczywistość jest taka a nie inna.

Nie za bardzo rozumiem o co Ci tu chodzilo. Mialem na mysli to, ze dopoki zyjemy tu na ziemi, to nasze swiadomosc jest zwiazane z mozgiem. Czy jest z nim zwiana na zawsze i czy jest jego wytworem, nie da sie stwierdzic, wiec pozostaje to kwestia wiary.

Tak myślałem, że ci o to chodziło, ale napisałeś to wcześniej w taki sposób,
jak by wiara rozstrzygała, jak jest naprawdę.
Odniosę się jeszcze do tego "pozostaje to kwestia wiary". A nie można po prostu powiedzieć "nie wiem"?
Brak zdolności do przyznania się do niewiedzy zawsze mnie u wierzących zaskakiwała.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lut 06, 2020 11:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Oczywiście. Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością? A może to nieistotne, czy taki koncept ma odzwierciedlenie w rzeczywistości?
Bo teraz robisz z Boga zapchajdziurę w wiedzy.

W jaki niby sposób robię z niego zapchajdziurę? Odpowiadałem na stwierdzenie Swana, że nie ma potrzeby szukać istot z poza świata. Według mnie Bóg nie jest istotą z poza świata. Tyle.
Irbisol napisał(a):
Tak myślałem, że ci o to chodziło, ale napisałeś to wcześniej w taki sposób,
jak by wiara rozstrzygała, jak jest naprawdę.
Odniosę się jeszcze do tego "pozostaje to kwestia wiary". A nie można po prostu powiedzieć "nie wiem"?
Brak zdolności do przyznania się do niewiedzy zawsze mnie u wierzących zaskakiwała.

Masz rację. O wiele lepiej jest powiedzieć "nie wiem" niż przyjąć odpowiedzi, które mogę być błędne. Jenak nawet jeśli czegoś nie wiemy, to warto się nad tym zastanawiać, dociekać a nawet zająć jakieś stanowisko. w

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pt lut 07, 2020 9:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Nie znam większego bezsensu, jak przyczepianie się do czyjejś wiary. A to chęć poznawania ma w sobie to, że trzeba najpierw uwierzyć w tą możliwość. By szukać szczegółów tego w co się wierzy. A potem odkryć to co za tą wiarą się kryło. Nie ma tu żadnych regół, ani znanych wcześniej szczegółów, w tym co ostatecznie poznajemy. Można nawet nie wiedzieć co się poprzez to odkryło. Bo odkrywanie oznacza, poznawanie nowych nieznanych dotąd zagadnień. Które potem trzeba lepiej poznać, nazwać omówić z innymi osobami, nadać nazwę i poszukać walorów użyteczności.

Wiara w Boga wymaga największego dystansu poznawczego z możliwych. Bo przedmiot tej wiary, ma nie być poznany do końca w tym życiu. Ma być poznany w nowym ostatecznym życiu. Takie są założenia tej wiary. Które w niczym się nie kłócą z czymkolwiek. Nadawanie innego statusu tej wierze, konczy się dozgonnym zaprzeczaniem sensowi wierze w Boga. To jest w tym bezsensowne, że wiadomo już od samego począdku. Że zmieniając kategorję wiary z poza obecnego życia ludzi, na wiarę w obecne osiągalne poznanie przedmiotu tej wiary w Boga. Wyniknie w tym poznaniu fałsz.
Wiadomo że będzie w tym zmienionym dążeniu fałsz. Bo spodziewać się będziemy czegoś, czego nie powinniśmy się spodziewać w tym życiu. A w podstawowym założeniu jest, że takie poznanie jest możliwe dopiero po naszej śmierci.

Teraz na tej podstawie budowanie sprzeczności samej tej wiary w Boga. To już perfidne bezczelne kłamstwo. A tego ktoś prawy powinien się wystrzegać, unikać. Bądź prostować swe wypowiedzi gdy uległ ktoś iluzji, takiej jak pomylenie znaczenia wiary w Boga. Z poza obecnego naszego życia, czyli z pośmiertnego pełnego poznania Boga. Na obecne w naszym życiu poznanie, którego nie można się nawet spodziewać. Bo wiara tego nie głosi.

W samej wierze niespójności nie ma, w jej zrozumieniu może już niespójność się pojawić. Jednak dowolne niespójności można samemu produkować, źle rozumiejąc przedmiot poznawania. Co wykazałem na podstaeie wiary w Boga.
Teraz można nie podzielać wiary w Boga, nie widząc tego sensu, to wolno każdemu. Lecz krytykować czyjejś wiary by nie być kłamcą nie można, zwłaszcza w tej o wierze w Boga. No chyba że się celowo chce być kłamcą, tego też zabronić nikomu nie można. To nie cud, a konsekwencja wynikła z założeń samej wiary. Błędu tu nie ma. Jeśli komuś wydawało się to błędem, no cóż każdy ma prawo się mylić. To wyjaśnia do końca pozorne sprzeczności.

Żyjemy tu i teraz, więc co pierwsze to zagadnienia naszego współczesnego życia. Tego zaprzeczać nikomu nie można. Lecz jeśli ktoś ma już to tu i teraz poukładane. To nie można jemu zaprzeczyć dążenia do czegoś więcej, jeśli ma do tego siły i wolny czas. Wiara w Boga jest tym na inny, wieczny wymiar zagadnieniem do tworzenia nowego innego życia. Tego nikomu zabronić nie można, jeśli wpierw spełnia swe obowiązki na dziś.
Gdy ich nie spełnia, a ucieka od nich w sprawy wieczne poprzez tą wiarę w Boga możliwe. To jak to z ucieczkami bywa, niczego sam nie osiąga. Ani tego dobra w tym życiu, ani tego w przyszłym nie osiągnie. Bo w tym przyszłym będzie również uciekał od tamtego życia, jak ucieka teraz od tego. Bo to się za każdym z nas ciągnie. To co robimy teraz, zostaje w nas w podświadomości na przyszłość.
Tego się trzymajmy, bo to nie pomyli nas.

Starałem się jak najprościej ująć sprawy wiary, wykazać brak sprzeczności jej zasad. Szczególnie dbając o niewierzących. By mogli poznać prawdę o wierze, która to prawda wyzwala z pomyłek. Czy się to udało sami odpowiedźcie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 07, 2020 10:17 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2479
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Oczywiście. Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością? A może to nieistotne, czy taki koncept ma odzwierciedlenie w rzeczywistości?Bo teraz robisz z Boga zapchajdziurę w wiedzy.

W jaki niby sposób robię z niego zapchajdziurę?

Bo dzięki pojęciu Boga ludzie sobie coś tłumaczą. Tylko że z definicji tłumaczenie sobie istotą wszechmocną i nieodkrytą czegokolwiek żadnym tłumaczeniem nie jest. Równie dobrze można powiedzieć "jakoś to się dzieje". To jest wiedza pozorna - właściwie to używanie słowa "wiedza" jest tu nieuprawnione.

Cytuj:
O wiele lepiej jest powiedzieć "nie wiem" niż przyjąć odpowiedzi, które mogę być błędne. Jenak nawet jeśli czegoś nie wiemy, to warto się nad tym zastanawiać, dociekać a nawet zająć jakieś stanowisko.

Ale wierzący się nie zastanawia, nie docieka. On tylko zajmuje stanowisko.
W wątku obok jeden napisał, że ateista to taki zbuntowany wierzący. Czyli jest tak zmanipulowany, że nie może dopuścić do świadomości, że można nie wierzyć. Ten to dopiero musi rozważać alternatywne od Boga koncepcje, co?

Zresztą, z lenistwa możesz sobie poczytać witoldm-a wyżej. Ile razy by mu się czegoś nie tłumaczyło (i to jednym zdaniem), to i tak wie swoje. I nie chodzi tu o kwestie nieweryfikowalne.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 07, 2020 11:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2363
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisool, ale tak samoo jak ty tlumaczysz wiare, tak samo to co tu robisz jest tym samym co starasz sie wyjasnic-wytlumaczyc.
Uwazasz ze wiesz wszystko i uwazasz ze logicznie tlumaczysz, ale sama twoja bytnosc tu i te tlumaczenia twoje sa nielogiczne, wlasnie wedlug twoich tlumaczen. :-)

_________________
someone1@opoczta.pl


Pt lut 07, 2020 1:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Jest gożej niż myślałem. Się tłumaczyło. Czyli nieokreśone coś, mi coś tłumaczyło.
Za taką postawą może stać tylko ktoś mocno przez innych wspierany, bez szczegółów.
Sęk w tym że nikt nie może drugiemu nażucać wiary, czy niewiary. Bo to właśnie są sprawy nie weryfikowalne, nie do prostego zweryfikowania. Można proponować wiarę o ile znamy jej dobre walory i można ją ganić, o ile znamy jej słabości.
Tyle że do samego kierowamia się wiarą, nie da się przyczepić. Możliwe że w konkretnych sprawach wypaczających ludziom życie owszem tak. Ale nie generalnie i nie do samej wiary. Co oczywiście - Irisbola nie obchodzi. Jemu przeszkadza słowo wiara w Boga. Natomiast słowo niewiara w Boga, uznaje za wyższą wartość od poprzedniego. To wiem i myślę że większość czytających też o tym wie.
Tylko że taka wiedza do niczego nie prowadzi.
Natomiast wiara w Boga ( czytaj zasady w miej zawarte ) już tak. Bądź niewiara w te zasady też ma swe obwarowania. Atakując wiarę w Boga, daje się do zrozumienia że jej zasady są niedobre. Stąd konsekwencja, negowanie wiary w Boga tu, z powodu argumentu nie doświadczania istnienia Boga. Czy negowanie wiary w Boga u wierzących, z tego samego powodu. To czysta własna projekcja, nic nie powodująca. Bo nie ma w niczym co jest budujące do zastosowania. Walić można nią owszem tak, tylko po co. Bo walić można i bez powodu.

Generalnie wiara w Boga, ma cel poprawić relacje u wszystlich ludzi bez wyjątków. Do tego potrzeba wspólnego języka, więc wspólnie ustalonych zasad zachowań i zmierzania do wspólnego dobra. To trzeba na czymś budować. I to nie od nowa, bo od nowa będą te same błędy popełniane. Tak ludzie mają bez wyjątków, pomimo deklaracji odmiennej co nie których. Że każdy z nas może na raz zajmować się, albo jedną sprawą, albo mniej absorbującymi kilkoma. Nie jest więc możliwe zbudowanie od początku ( od nowa ) czegoś lepszego, od tego co jest budowane przez lata i to od odległych lat.
Oczywiście dyktatora to nie obchodzi, on wali to co jest. By pod dowolnym pozorem przejąć shedę po tym co zostało zawalone. I od nowa, bo inaczej się nie da tworzyć nowe wartości do kierowania się nimi. Tylko że od nowa, to tylko ściema praktyczna. Bo już nie ci, co się przyczynili do znanych nam obecnie wartości, lecz sam burzyciel będzie ustalał co dobre a co złe. A że skożysta z najlepszej opcji, czyli oprze się na tym co sam zbużył to nie ulega wątpliwości. Bo nikt od razu niczego na wielką skalę nie zbuduje, musi oprzeć się na tym co już jest. A jak się na tym oprze, to gdy będzie nieudacznikiem. To niczego lepszego nie zbuduje, a oprze się dokładnie na tym so sam zburzył. Z tą tylko różnicą że to on będzie sobie siebie uzurpował do chwały za to, co i tak już istniało. Czyli proste ( może nie tak dla wszystkich proste ) , że chodzi tu nie o dobro ogółu. Lecz o przejęcie dla siebie nienależnej chwały i profitu z tego dobra.
Tak działają oszuści zwłaszcza polityczni.
Jeśli ktoś nie jest oszustem, to nie tylko nie przeszkadza w tym co istnieje, nie burzy tego co już zaistniało. Lecz jeśli widzi realne prawdziwe powody zła istniejącego. To je wskazuje, tym co mogą coś z tym zrobić poprawić.
Takich burzycieli uzdrawiaczy, na szczęście historia zna. My wszyscy też znamy w jakimś stopniu to, jak nas ktoś w podobny sposób oszukał.
Piszę to tylko ku przestrodze, by nie wytaczać działa przeciw komukolwiek. Lecz by znać te zależności. Ponieważ ciągle ten temat, jest bez zrozumienia wałkowany. Bądź podważany jest sens wiary który właśnie temu służy, by nie pozwalać na oszustwa jednych przez innych. Tym bardziej że żyjemy już w epoce wzajemnego zaufania. A to zobowiązuje do posłuszeństwa tym zasadom zaufania ponad wszystko inne. Krótko to co mamy, mamy przez wzajemne zaufanie.
To że jest ono łamane w wielu przypadkach, jest do usunięcia z pośród nas. A nie usuwanie metody odkrywania tego typu wydarzeń. Jak by chciał albo ktoś bezmyślny, albo ktoś świadomie chcący odnieść na tym swój własny interes. To nie ten rodzaj aktywności, by się wzbogacić o cokolwiek. Co by nie znaczyło słowo bogactwo. Oczywiście to bogadztwo prawidłowe, według jego pierwotnego znaczenia. Oznacza dane od Boga. Bóg rozdaje bogadztwo. Ludzie go przyjmują. Niestety wielu dąży do przejmowania owego bogadztwa dla siebie. No bo to co od Boga otrzymali, zmarnowali nie mnożąc, bądź im ciągle go mało. Tu nie mylić, gdy zostało to bogadztwo im wykradzione, bo i tak bywa.
Niestety nie da się pytać o bezsens wiary w Boga, bez przyjęcia odpowiedzi uściślającej czemu ona służy. Tak też się stało, czy ktoś to uzna za słuszne, bądź nie, czy będzie jemu to niewygodna prawda. To nic nie zmieni w tym, czym ona jest i do czego służy. Tego żaden człowiek nie jest w stanie zakwestionować, choć próbuje wielu.
Wiara w Boga jest efektem występności ludzkiej i niczym innym. A tego nie da się ukryć, zaprzeczeniem nie znania Boga. Mądry więc nie zaprzecza istnieniu Boga. A stara się widzieć prawdziwy problem z ludźmi. Z tak mądrymi ludźmi budujemy ten świat i budawać nadal będziemy, jeśli ich nie zabraknie.
Naprawdę nie ma co tu wiedzieć czy niewiedzieć, w tym temacie. Trzeba tylko chcieć i nic więcej, reszta sama się układa.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 07, 2020 1:42 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2479
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
sam2 napisał(a):
Irbisool, ale tak samoo jak ty tlumaczysz wiare, tak samo to co tu robisz jest tym samym co starasz sie wyjasnic-wytlumaczyc.

Ja wiary nie tłumaczę. Mam jedno wyjaśnienie, które być może nie jest prawdziwe.

Cytuj:
Uwazasz ze wiesz wszystko i uwazasz ze logicznie tlumaczysz, ale sama twoja bytnosc tu i te tlumaczenia twoje sa nielogiczne, wlasnie wedlug twoich tlumaczen. :-)

Nie uważam że wiem wszystko, a moja bytność tu jest logiczna - powtarzałem wiele razy, dlaczego tu jestem.
Jeżeli natomiast w moich tłumaczeniach widzisz coś nielogicznego, to wskaż.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 07, 2020 5:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Bo dzięki pojęciu Boga ludzie...

Irbisol napisał(a):
Ale wierzący...

Odnosisz się w tej chwili do moich słów, czy piszesz tylko ogólne spostrzeżenia na temat wierzących?

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pt lut 07, 2020 8:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2363
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
sam2 napisał(a):
Irbisool, ale tak samoo jak ty tlumaczysz wiare, tak samo to co tu robisz jest tym samym co starasz sie wyjasnic-wytlumaczyc.

Ja wiary nie tłumaczę. Mam jedno wyjaśnienie, które być może nie jest prawdziwe.

Cytuj:
Uwazasz ze wiesz wszystko i uwazasz ze logicznie tlumaczysz, ale sama twoja bytnosc tu i te tlumaczenia twoje sa nielogiczne, wlasnie wedlug twoich tlumaczen. :-)

Nie uważam że wiem wszystko, a moja bytność tu jest logiczna - powtarzałem wiele razy, dlaczego tu jestem.
Jeżeli natomiast w moich tłumaczeniach widzisz coś nielogicznego, to wskaż.


Moze samej Wiary nie tlumaczysz, ale wiare ludzi, dlaczego wierza.
Masz jakies wyjasnienie ale nie napisales jakie, a to swiadczy o tym ze unikasz okreslenia konkretnie swojego stanowiska, zreszta robisz to caly czas, a to swiadczy o niepewnosci swojego wlasnego zdania i pogladow.
Ciagle zastawiasz sie wlasnie ta swoja niepewnoscia tlumaczac ze czegos nie napisales, a faktem jest ze nie napisales wlasnie dlatego by miec pole manewru i zawsze otwarta furtke, przez ktora mozesz uciec od argumentow.
Poza tym madry i logicznie myslacy czlowiek nie bedzie przychodzil do takich ktorych uwaza za glupszych by sie czegos nauczyc czy zrozumiec.
To jest glowny twoj brak logiki w twojej bytnosci tu na forum.
Kolejna sprawa jesli ktos chce cos zrozumiec to nie neguje tego zanim zrozumie.

Mam wymieniac dalej?

_________________
someone1@opoczta.pl


Pt lut 07, 2020 10:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2479
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Bo dzięki pojęciu Boga ludzie...

Irbisol napisał(a):
Ale wierzący...

Odnosisz się w tej chwili do moich słów, czy piszesz tylko ogólne spostrzeżenia na temat wierzących?

Do jednego i drugiego. Bo twoje słowa odnoszą się do wierzących.

-----------

sam2 napisał(a):
Moze samej Wiary nie tlumaczysz, ale wiare ludzi, dlaczego wierza.
Masz jakies wyjasnienie ale nie napisales jakie, a to swiadczy o tym ze unikasz okreslenia konkretnie swojego stanowiska, zreszta robisz to caly czas, a to swiadczy o niepewnosci swojego wlasnego zdania i pogladow.

Oczywiście niezbyt przejmiesz się tym, że rzeczywistość jest inna niż piszesz?
https://dyskusje.katolik.pl/viewtopic.p ... 0#p1161040
Kolejna moja wypowiedź we wskazanym wątku znowu "unika stanowiska". Aż furczy.

Cytuj:
Poza tym madry i logicznie myslacy czlowiek nie bedzie przychodzil do takich ktorych uwaza za glupszych by sie czegos nauczyc czy zrozumiec.
To jest glowny twoj brak logiki w twojej bytnosci tu na forum.

Ale ja was nie uważam za głupszych. Znowu sobie coś ubzdurałeś w swoim matrixie.
Mądrość vs głupota to pojęcie względne.
Jesteście na pewno głupsi w niektórych aspektach, ale nie we wszystkich - jest to wręcz niemożliwe.

Cytuj:
Kolejna sprawa jesli ktos chce cos zrozumiec to nie neguje tego zanim zrozumie.

Ty negujesz, mimo że nie rozumiesz. Wyżej 2 przykłady.

Cytuj:
Mam wymieniac dalej?

Oczywiście. Świetnie ci idzie.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 07, 2020 11:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2363
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
I jak pisalem, wykozystales brak okreslenia o co ci chodzi by znow sie wykrecic.
Nie podawaj mi linkow, bo w nich jest to co chcesz by w danej odpowiedzi umiescic, dlatego twoje wypoowiedzi sa bez zadnych konkretow.
Juz raz chcialem bys konkretnie odpowiedzial na pare pytan i po prostu uciekles bo wiedziales ze wyjdzie szydlo z worka.
Po prostu nie potrafisz zajac konkretnego stanowiska w konkretnej sprawie-sytuacji, bo boisz sie argumentow, ktorych nie bedziesz w stanie zbyc ani podwazyc. Po prostu plywasz jak sliz w plytkiej wodzie pokryty sluzem.
Nie probujesz nawet niczego zrozumiec, tylko wykrecasz sie by nie dac sie zlapac.
A skoro boisz sie i unikasz konkretow to znaczy ze po prostu zagubiony jestes w tym swiecie, a twoja bytnosc na forum to desperackie szukanie potwierdzenia ze to co wybrales jest najlepsze.
To tak jak z tym humorem ze 2 idzie po pustyni i jeden niesie belke stalowa, drugi go pyta, po co ja niesiesz/ ten odpowiada ze jak lew zaatakuje to ja zrzuci by bylo mu lzej uciekac.
Ty wlasnie w tej swojej desperacji musisz pokazac ze inni sa gorsi i glupsi, by to co wybrales wygladalo na lepsze, piekniejsze, adrzejsze i logiczne.
Na forum probujesz zrzucic ta belke, by bylo ci lzej. Tym lwem ktory cie goni jestes ty sam, toje wybory ktorych sie boisz.
Zamiast zyc, stoisz okrakiem nad wlasnym zyciem.

_________________
someone1@opoczta.pl


So lut 08, 2020 12:17 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2479
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Facet, z tobą naprawdę jest coś nie w porządku - zresztą to przewidziałem.
Dostałeś czarno na białym moje jednoznaczne stanowisko.
Tu je nawet powtórzę: wg mnie wiara powoduje, że człowiek może sobie "poukładać" pewne rzeczy i mniej boi się śmierci.
Czy to coś da? Absolutnie. Fanatyk twojego pokroju to wyprze i będzie nadal pisał, że nie wyraziłem swojego zdania.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


So lut 08, 2020 11:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2363
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Facet, z tobą naprawdę jest coś nie w porządku - zresztą to przewidziałem.
Dostałeś czarno na białym moje jednoznaczne stanowisko.
Tu je nawet powtórzę: wg mnie wiara powoduje, że człowiek może sobie "poukładać" pewne rzeczy i mniej boi się śmierci.
Czy to coś da? Absolutnie. Fanatyk twojego pokroju to wyprze i będzie nadal pisał, że nie wyraziłem swojego zdania.


Co z tego ze tak napisales, skoro nawet z tego co napisales nie kozystasz. Poprzez ten fakt, nie jest to twoje zdanie.
Skoro tu piszesz i to co inni ci tlumacza wypierasz jak ten fanatyk nazywajac innych fanatykami, to wlasnie dowod na to ze nie masz nic poukladane i ciagle sie boisz, nie tylko smiierci ale wszystkiego.
Najbardziej chyba sie boisz tego ze ci inni moga miec racje i dlatego wypierasz wszystko co ci inni chca ci wyjasnic.
W Wierze Chrzescijan jest wiele tajemnic, dlatego bez wiary ich nie poznasz, a to dlatego ze czlowiek, gdyby je znal to dostal by malpiego rozumu i zachowywal by sie jeszcze gorzej niz zachowuje. Bylo by to jak danie odbezpieczonej broni rozkapryszonemu dziecku.
By poznac te tajemnice, czlowiek musi dojzec do tego, wrocic do Czlowieczenstwa.

_________________
someone1@opoczta.pl


So lut 08, 2020 12:19 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL