Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn sie 10, 2020 11:18 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Anawim napisał(a):
Ale pojęcie duszy w teologii katolickiej ma określony rodowód - jest nim filozofia platońska, a potem - arystotelesowska. Już to samo powinno dać do myślenia - dogmaty dotyczące duszy zostały zdefiniowane w czasie, gdy uznaną podbudową naukową i źródłem siatki pojęciowej była filozofia platońska.

Oczywiście nieprawda. Kościół od początku naucza o jednej duszy zjednoczonej z ciałem, natomiast Platon o trzech odrębnych pierwiastkach. Ksiądz dr M. Sieniatycki napisał:

"Człowiek składa się tylko z dwóch części (dychotomizm), z ciała i z duszy rozumnej, a nie z trzech, jak twierdzi trychotomizm. Trychotomizm rozróżnia w człowieku trzy części: ciało, duszę rozumną i duszę zmysłową. Tak Plato i Gnostycy." (Zarys dogmatyki katolickiej)

Jak wyżej stoi, za Platonem poszli heretycy gnostyccy. Wystarczy przeczytać polemikę biskupa Ireneusza z Lyonu z gnostykami (Adversus Haereses, II wiek), żeby upewnić się, że Kościół od początku uznawał jedną duszę przeciw trychotomii Platona i gnostyków. Dalej ks. Sieniatycki pisze, że trychotomizm potępił sobór. Nastąpiło to w 869 roku, a więc na długo przed Tomaszem z Akwinu:

"Sobór Konstantynop. IV. (powszechny VIII.) w r. 869 podniósł dychotomizm do dogmatu wiary, a odrzucił i potępił trychotomizm: „Gdy St. i Now. Test. uczy, że człowiek ma jedną duszą rozumną... niektórzy doszli do takiego stopnia bezbożności, iż bezwstydnie dogmatyzują (za dogmat podają), iż człowiek ma dwie dusze i nierozumnemi racjami starają się swą herezją potwierdzić; przeto ten św. i powszechny synod... wynalazców takiej bezbożności... wielkim głosem wyklina. Gdyby zaś kto poważył się coś przeciwnego temu św. i wielkiemu synodowi działać (nauczać) niech będzie wyklęty“ (Denz. 358.)."

A więc po pierwsze, przeczy Platonowi w kwestii duszy Biblia, po drugie Ojcowie Kościoła, a w końcu sobór powszechny w 869 roku.

Anawim napisał(a):
Zatem - jeśli udało się istotnie zmienić siatkę pojęciową leżącą u podstaw dogmatów, ze wzgledu na postęp w filozofii, to niby dlaczego nie da się tego zrobić bazując na wynikach współczesnych nauk przyrodniczych?

Ty nie chcesz zmieniać pojęć, tylko dogmaty. Bo gdybyś nie chciał zmieniać dogmatów, to byś tu bzdur nie pisał o Platonie i "siatce pojęciowej". Nie dyskutowałbyś z obrońcami Przekazu tylko z modernistami. Musi więc chodzić o zmianę doktryny. Zilustrujmy to. Ma chłop żonę, Eugenię. Od wielu lat ona jest Eugenia. Nagle mąż mówi, że musimy zmieniać siatkę pojęciową i od dziś będziesz Waldemar. Po jakimś czasie żonę wyrzuca i przyprowadza wreszcie Waldemara, bo o to mu od początku chodziło. Zdziwionym dzieciom tłumaczy: mama Waldemar wydaje się wam inna, bo zapuściła brodę, ale to wasza mama. Waldemarze, przytul dziatki.

___________________________________
koneczny napisał(a):
Przed Arystotelesem, kościół uznawał,

Arystoteles to IV wiek PRZED Chrystusem. Reszta twoich wywodów też jest błędna.


Ostatnio edytowano Śr lut 26, 2020 9:54 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie trzech postów



Śr lut 26, 2020 2:26 am
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 326
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
@jotef z panem nie rozmawiam

koneczny napisał(a):
Kościół gdyby odszedł od tego co wykracza poza sferę ciała czyli np. od duszy i nagle mówił by że mózg i ciało składają się na działania człowieka , to zaprzeczyłby temu, co naucza od dwóch tysięcy lat, że realny świat wykracza poza ten, który nas otacza.

No to jest pewne niezrozumienie tej filozoficznej podbudowy. Dlatego zadałem merss pytanie, czy zwierzęta mają niematerialną duszę. Merss próbuje uzasadnić, że istnieje istotna różnica pomiędzy człowiekiem i innymi zwierzętami, ponieważ ten posiada niematerialną duszę - zatem jego działania nie są li tylko skutkiem funkcjonowania mózgu (ciała). W domyśle - w odróżnieniu od zwierząt, gdzie można się posługiwać samą biologią w wyjasnieniu bez popadania w redukcjonizm.

A siatka pojęciowa leżąca u podstaw klasycznej teologii katolickiej uwzględnia duszę wegetatywną/zmysłową (niematerialną!) zwierząt. Postuluje jednak istnienie duszy rozumnej u człowieka (która jest też duszą zmysłową i wegetatywną, tj. posiada analogiczne władze jak u zwierząt w funkcjach wegetatywnych i zmyslowych).
W ujęciu Tomasza te władze naturalnie nie działają całkowicie w oderwaniu od ciała; zatem substancja odłączona, jaką by była dusza bez ciała nie mogłaby myśleć czy chcieć na sposób ludzki - bo nie miałaby treści poznawczych (chyba, że Bóg w sposób nadnaturalny takie idee by wlewał w duszę, jak to sie dzieje u aniołów).

Ale bez wchodzenia w szczegóły - jeśli wyjaśnienie biologiczne jest materializmem, to zapewne nie chwyta w wyjaśnieniu zachowania zwierząt niematerialnego czynnika jakim jest dusza. A jakie są władze duszy wegetatywnej? Odżywianie, wzrost i rodzenie. :) ergo: [pozostawię domyślności czytelników] czy jak to szło? parafrazując: "jesli sie wyciągnie jeden element z tej układanki..."


Śr lut 26, 2020 11:29 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Cytuj:
A siatka pojęciowa leżąca u podstaw klasycznej teologii katolickiej uwzględnia duszę wegetatywną/zmysłową (niematerialną!) zwierząt. Postuluje jednak istnienie duszy rozumnej u człowieka (która jest też duszą zmysłową i wegetatywną, tj. posiada analogiczne władze jak u zwierząt w funkcjach wegetatywnych i zmyslowych).
W ujęciu Tomasza te władze naturalnie nie działają całkowicie w oderwaniu od ciała; zatem substancja odłączona, jaką by była dusza bez ciała nie mogłaby myśleć czy chcieć na sposób ludzki - bo nie miałaby treści poznawczych (chyba, że Bóg w sposób nadnaturalny takie idee by wlewał w duszę, jak to sie dzieje u aniołów).

Ale bez wchodzenia w szczegóły - jeśli wyjaśnienie biologiczne jest materializmem, to zapewne nie chwyta w wyjaśnieniu zachowania zwierząt niematerialnego czynnika jakim jest dusza. A jakie są władze duszy wegetatywnej? Odżywianie, wzrost i rodzenie. ergo: [pozostawię domyślności czytelników] czy jak to szło? parafrazując: "jesli sie wyciągnie jeden element z tej układanki..."


Wg św Tomasza nie ma czegoś takiego jak materia. Zawsze jest razem dusza-materia. Dlatego cechy duszy jak odżywianie, rodzenie, wzrost. Akwinaty nie prowadzą do wyjaśnień biologicznych (materialnych)

Biologia, św. Tomasz, to dwie różne ścieżki wyjaśnień


Cz lut 27, 2020 12:18 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Przyczyną świata wirtualnego na ekranie laptopa jest sam komputer czy działający w nim program komputerowy? Komputer sam w sobie ma ciemny ekran, nie ma w nim świata wirtualnego, nawet jeśli jest podłączony do prądu. Podobnie mózg sam w sobie nie jest przyczyną istnienia świata psychicznego. Dopiero instalacja oprogramowania czyni komputer nośnikiem świata wirtualnego. I podobnie moc Boga czyni ciało nośnikiem duszy. A zatem to nie komputer jest przyczyną istnienia świata wirtualnego. Komputer jest tylko nośnikiem, instrumentem. I podobnie to nie mózg jest przyczyną istnienia świata psychicznego osoby. Przyczyną działania świata wirtualnego jest oprogramowanie. A oprogramowanie to informacja. A informacja jest czymś niematerialnym. Można ją wyrażać w różnych formach materialnych, ale sama informacja jest niematerialna. A zatem przyczyna działania świata wirtualnego w komputerze jest niematerialna. Świat wirtualny zawarty jest w oprogramowaniu, w niematerialnej informacji, a nie w materialnym komputerze. I podobnie świat psychiczny każdej osoby zawarty jest w niematerialnej duszy, a nie w materialnym mózgu. Czasem materialny nośnik, czyli komputer, działa wadliwie, przez co działa wadliwie niematerialny program. A przecież nie przeczy to temu, że przyczyną działania świata wirtualnego jest jednak niematerialny program. Podobnie czasem mózg działa wadliwie, ale to wcale nie przeczy niematerialnej duszy jako przyczynie myślenia. Dany program może działać niezależnie od danego ezgemplarza komputera. Podobnie dusza, samoświadomy, samoprogramujący się program stworzony przez Boga, jest niezależna od ciała i kontynuuje swój byt podtrzymywana przez Jego moc jako nośnik. Można to porównać do sytuacji, w której stary komputer pada, ale świat wirtualny automatycznie przechodzi w działanie na innego rodzaju komputerze. Należy więc trwać spokojnie przy Piśmie Świętym, Przekazie Kościoła, zmierzając do zbawienia wiecznego, i nie przejmować się "argumentami" materialistów-panteistów-ewolucjonistów, którzy oszukują przede wszystkim siebie. Mają w tym jakiś materialny interes.


Cz lut 27, 2020 1:51 am
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 326
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
koneczny napisał(a):
Wg św Tomasza nie ma czegoś takiego jak materia. Zawsze jest razem dusza-materia. Dlatego cechy duszy jak odżywianie, rodzenie, wzrost. Akwinaty nie prowadzą do wyjaśnień biologicznych (materialnych)

Biologia, św. Tomasz, to dwie różne ścieżki wyjaśnień

No tylko dlaczego nikt nie wyciąga z tego wniosku i kłapie o "materializmie"?
Jeśli wyjaśnienie biologiczne byłoby o materii li tylko (materii wg terminologii Tomasza), to byłoby o niczym, co nie?

Zatem o czym mówi biologia?

____________________________________

Dopiszę jeszcze dla pełnego zrozumienia.
Jasne, że biologia nie sięga zdań płynących z wiary, mianowicie - że człowiek został stworzony i wybrany przez osobowego Boga. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zajmowała się człowiekiem bez wysuwania redukcyjnych tez, co najwyżej - zawieszając sąd tam, gdzie wykraczałaby poza swoje kompetencje.

Klasyczna antropologia leżąca u podstaw katolickiej teologii wskazywała, że określone czynności duszy rozumnej przynależą do samej tej duszy i nie "odbywają się" w ciele.
Dziś możemy wprost wypisać, jakie czynności Tomasz postulował jako przynależące li tylko duszy, a jakie wymagają ciała i sfalsyfikować czy tak jest. Np. poszukać przypadków, gdzie ktoś traci wyłącznie określoną umiejętność przynależną ponoć li tylko duszy rozumnej na skutek uszkodzenia określonego rejonu mózgu.

A potem można próbować zastosować logikę: jeśli z metafizyki Tomasza wynika x; oraz ~x->? no wiadomo co z tego wynika.


Ostatnio edytowano Pt lut 28, 2020 3:16 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Pt lut 28, 2020 12:23 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Anawim napisał(a):
Klasyczna antropologia leżąca u podstaw katolickiej teologii wskazywała, że określone czynności duszy rozumnej przynależą do samej tej duszy i nie "odbywają się" w ciele.

Udowodnij cytatami, że u podstaw teologii katolickiej leży twierdzenie, że "określone czynności duszy rozumnej przynależą do samej tej duszy i nie "odbywają się" w ciele".

Anawim napisał(a):
Dziś możemy wprost wypisać, jakie czynności Tomasz postulował jako przynależące li tylko duszy, a jakie wymagają ciała i sfalsyfikować czy tak jest.

A może byś tak wypisał te fragmenty z Tomasza, bo w twierdzeniu o Platonie i duszy straciłeś wiarygodność. Po drugie, Tomasz z Akwinu to wiek XIII. Jeśli twierdzisz, że coś leży u podstaw teologii katolickiej, to jej podstawą jest Pismo Święte, a jej początek to I wiek i Apostołowie, a dalej wcześni Ojcowie, a nie XIII wiek. Popieraj swoje twierdzenia cytatami z Ojców, bo inaczej jesteś niewiarygodny, gdy im coś przypisujesz.


Pt lut 28, 2020 8:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Cytuj:
No tylko dlaczego nikt nie wyciąga z tego wniosku i kłapie o "materializmie"?
Jeśli wyjaśnienie biologiczne byłoby o materii li tylko (materii wg terminologii Tomasza), to byłoby o niczym, co nie?

Zatem o czym mówi biologia?


Materia składająca się z atomów i konstrukcje z takiej materii wynikające w fizyce, biologii, chemii do tego autonomiczna rozumność człowieka. Te dwa czynniki spowodowały niebywały rozwój nauk. Trzymając się wyłącznie myśli Akwinaty, najpewniej do dzisiaj pod względem rozwoju technicznego, bylibyśmy w starożytności czy średniowieczu.

Cytuj:
Dopiszę jeszcze dla pełnego zrozumienia.
Jasne, że biologia nie sięga zdań płynących z wiary, mianowicie - że człowiek został stworzony i wybrany przez osobowego Boga. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zajmowała się człowiekiem bez wysuwania redukcyjnych tez, co najwyżej - zawieszając sąd tam, gdzie wykraczałaby poza swoje kompetencje.

Klasyczna antropologia leżąca u podstaw katolickiej teologii wskazywała, że określone czynności duszy rozumnej przynależą do samej tej duszy i nie "odbywają się" w ciele.


U św. Tomasza dusza nie jest związana z rozumem. Dusza a szerzej forma przede wszystkim odpowiada za kształtowanie materii. Bo samej materii nie ma u Akwinaty. Można sobie wyobrazić, że sama materia byłaby „możnością”, ogółem wszystkich możliwości, chaosem

Cytuj:
Dziś możemy wprost wypisać, jakie czynności Tomasz postulował jako przynależące li tylko duszy, a jakie wymagają ciała i sfalsyfikować czy tak jest. Np. poszukać przypadków, gdzie ktoś traci wyłącznie określoną umiejętność przynależną ponoć li tylko duszy rozumnej na skutek uszkodzenia określonego rejonu mózgu.

A potem można próbować zastosować logikę: jeśli z metafizyki Tomasza wynika x; oraz ~x->? no wiadomo co z tego wynika.


Można też pójść w drugą stronę, i o biologii powiedzieć, że nauka ta nic nie mówi, czy w przyszłości będą jej prawa obowiązywały jak obecnie. Następnie podobnie, jeśli z biolog wynika x, oraz - x to ?


So lut 29, 2020 5:16 pm
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 326
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
koneczny napisał(a):
U św. Tomasza dusza nie jest związana z rozumem. Dusza a szerzej forma przede wszystkim odpowiada za kształtowanie materii. Bo samej materii nie ma u Akwinaty. Można sobie wyobrazić, że sama materia byłaby „możnością”, ogółem wszystkich możliwości, chaosem

No to o co miałby być wtedy ten spór tutaj prowadzony? Jeśli pojęcie duszy ludzkiej zrównać z pojęciem formy materii, to takie pojęcie jest doskonale zgodne z dowolnymi tezami nauki - bo nie ma tu zbyt wiele treści poznawczej. Twierdzimy wtedy, że dusza (forma) formuje materię, dzięki czemu człowiek jest żyjący, zmysłowy i rozumny. A szczegóły tego (odżywianie, wzrost, rozmnażanie, ruch, odczuwanie i myślenie) jest już badane przez nauki przyrodnicze.
Przypominam tezę będącą punktem wyjścia - katolicyzm otwarty bazuje na zmianie antropologii.


Cytuj:
Można też pójść w drugą stronę, i o biologii powiedzieć, że nauka ta nic nie mówi, czy w przyszłości będą jej prawa obowiązywały jak obecnie. Następnie podobnie, jeśli z biolog wynika x, oraz - x to ?

No mniej więcej tak to działa. Prowadzi do powstawania nowych wyjaśnień lub zrewidowania (np. zawężenia) dotychczasowych. W ten sposób dziś już nikt za Tomaszem nie twierdzi nic o wiatrach południowych jako przyczynie poczęcia kobiety :) Ale ciągle sporo ludzi deklaruje przywiązanie do jego antropologii, albo nie zdając sobie sprawy, że niektóre jej tezy też nie są aktualne albo nie wykonując trudu zestawienia jej z antropologią wyrosłą na naukach przyrodniczych. Trzeba być spójnym, szczegolnie jak się chce powoływac na systemy filozoficzne ponoć dedukcyjne.


Pn mar 02, 2020 9:34 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Anawim napisał(a):
W ten sposób dziś już nikt za Tomaszem nie twierdzi nic o wiatrach południowych jako przyczynie poczęcia kobiety :)

Tomasz z Akwinu napisał:

"Filozof [Arystoteles] mówi: „Wiatr północny przyczynia się do zrodzenia chłopców, zaś wiatr południowy do zrodzenia dziewcząt”5" (Suma Teologiczna)

A więc Tomasz z Akwinu korzysta z wiedzy starożytnych Greków. Niepotrzebnie, bo teologia katolicka jest wiedzą daną od Boga (objawieniem) i jest wystarczająca sama w sobie. Grecy mniemali, że wiatr południowy (upały) wpływa na organizmy tak, że rośnie krzywa poczęć dziewczynek. Z kolei nowożytni mędrcy głoszą darwinizm. Gdyby Tomasz żył dzisiaj, być może w teologię wplatałby darwinizm. Zaiste, łatwiej uwierzyć we wpływ wiatru na poczęcia, niż w darwinizm. Opinia o wietrze południowym nie podważa głównych punktów teologi katolickiej, natomiast darwinizm zaprzecza Bożemu objawieniu.

Anawim napisał(a):
Ale ciągle sporo ludzi deklaruje przywiązanie do jego antropologii, albo nie zdając sobie sprawy, że niektóre jej tezy też nie są aktualne albo nie wykonując trudu zestawienia jej z antropologią wyrosłą na naukach przyrodniczych.

Tomasz korzystał z wiedzy spoza objawienia, dlatego napisał o wpływie wiatru na poczęcia. Zamiast nauczyć się na tym błędzie, namawiasz katolików, żeby nagięli teologię do wiedzy przyrodniczej aktualnej. Czyli chcesz, żeby teraz chłopcy poczynali się pod wpływem wiatru wschodniego.


Pn mar 02, 2020 6:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 927
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Cytuj:
No to o co miałby być wtedy ten spór tutaj prowadzony? Jeśli pojęcie duszy ludzkiej zrównać z pojęciem formy materii, to takie pojęcie jest doskonale zgodne z dowolnymi tezami nauki - bo nie ma tu zbyt wiele treści poznawczej. Twierdzimy wtedy, że dusza (forma) formuje materię, dzięki czemu człowiek jest żyjący, zmysłowy i rozumny. A szczegóły tego (odżywianie, wzrost, rozmnażanie, ruch, odczuwanie i myślenie) jest już badane przez nauki przyrodnicze.
Przypominam tezę będącą punktem wyjścia - katolicyzm otwarty bazuje na zmianie antropologii.


U Arystotelesa nie ma równości między materią a formą. Hipoteza o materii atomowej jest tak mocno wrośnięta w wyobraznie, że tak jak atom nie różni się od atomu, to najpewniej materia i forma też się nie różnią.

Cytuj:
No mniej więcej tak to działa. Prowadzi do powstawania nowych wyjaśnień lub zrewidowania (np. zawężenia) dotychczasowych. W ten sposób dziś już nikt za Tomaszem nie twierdzi nic o wiatrach południowych jako przyczynie poczęcia kobiety Ale ciągle sporo ludzi deklaruje przywiązanie do jego antropologii, albo nie zdając sobie sprawy, że niektóre jej tezy też nie są aktualne albo nie wykonując trudu zestawienia jej z antropologią wyrosłą na naukach przyrodniczych. Trzeba być spójnym, szczegolnie jak się chce powoływac na systemy filozoficzne ponoć dedukcyjne.


W życiu codziennym posługujemy się zdaniami podmiotowo orzecznikowymi a to jest wprost filozofia,logika Arysotelesa (wnioskowania bezpośrednie)przejęta przez św. Tomasza. Chociaż spójna ta logika nie jest.

Bardziej niż dedukcyjność filozofii, występuje przemieszanie nauki i filozofii. Naukowiec prowadzący swoje badania naukowe. W pewnym momencie decyduje jakimi pojęciami będzie się posługiwał, jaką metodą logiczną zdefiniuje swoje pojęcia, żeby ogarnąć swoje badania, a to już jest filozofia


Śr mar 04, 2020 12:40 am
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 326
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
koneczny napisał(a):
Bardziej niż dedukcyjność filozofii, występuje przemieszanie nauki i filozofii. Naukowiec prowadzący swoje badania naukowe. W pewnym momencie decyduje jakimi pojęciami będzie się posługiwał, jaką metodą logiczną zdefiniuje swoje pojęcia, żeby ogarnąć swoje badania, a to już jest filozofia


Oczywiście; a dopuszczona filozofia ma wpływ na naukę. I tak niektórzy twierdza, że arystotelizm zatrzymał rozwój nauki na wiele wieków - ze względu na przywiązanie do dedukcyjnego rozumowania, w którym to, co istotne "chwyta się" rozumując; a "schwytane" jest niezmienne.

Ja się nie dziwię, że podobny zabieg zastosowany do teologii budzi skrajne emocje. Ale mnie zastanawia, czy wiara, albo raczej racjonalny namysl nad nią, wymaga przyjęcia określonej filozofii i antropologii. Czy te filozofie i antropologie są częścią depozytu wiary czy też nie. Zdroworozsądkowo - nie idzie tego utrzymać, bo te filozofie i antropologie są pełne dziur, nieścisłości czy wręcz prowadzą do kontrfaktycznych konkluzji.
Konsekwencją praktyczną tego stanu rzeczy jest odpływ wiernych, jak zauważa merss - no bo po co wierzyć w coś, co może nie jest prawdą, ulega zmianie itd. Stąd podchodząc do kwestii utylitarnie niektórzy chcieliby zabetonować co się da, nadać temu walory prawdy ostatecznej i cześć. Zacytuję adhortację o świętości, która... no właśnie... czy to teologiczna podbudowa katolicyzmu otwartego?

Cytuj:
43. Prawdę, którą otrzymujemy od Pana, możemy pojąć jedynie w sposób bardzo niedoskonały. Z jeszcze większą trudnością udaje się nam ją wyrazić. Dlatego nie możemy udawać, że nasz sposób rozumienia upoważnia nas do sprawowania ścisłego nadzoru nad życiem innych. Chcę przypomnieć, że w Kościele współistnieją zgodnie z prawem różne sposoby interpretacji wielu aspektów doktryny i życia chrześcijańskiego, które w swojej różnorodności "pomagają lepiej wyrazić niezwykle bogaty skarb Słowa". Oczywiście ​​"ludziom tęskniącym za monolityczną doktryną, bronioną bez żadnych wyjątków przez wszystkich, może się to wydawać jakimś niedoskonałym rozpraszaniem". Jak to zwykle bywa, niektóre nurty gnostyczne lekceważyły bardzo konkretną prostotę Ewangelii i usiłowały zastąpić Boga Trójjedynego i wcielonego pewną wyższą Jednością, w której zanikała bogata różnorodność naszej historii.

44. W istocie doktryna, lub lepiej: nasze jej rozumienie i wyrażanie, "nie jest systemem zamkniętym, pozbawionym dynamiki zdolnej do rodzenia pytań, wątpliwości, dyskusji", a "pytania naszego ludu, jego zmagania, marzenia, troski mają wartość hermeneutyczną, której nie możemy pomijać, jeśli chcemy poważnie potraktować zasadę wcielenia. Jego pytania pomagają nam zadawać sobie pytania, jego dociekania stają się naszymi dociekaniami".



Pt mar 06, 2020 5:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Anawim napisał(a):
Stąd podchodząc do kwestii utylitarnie niektórzy chcieliby zabetonować co się da, nadać temu walory prawdy ostatecznej i cześć. Zacytuję adhortację o świętości, która... no właśnie... czy to teologiczna podbudowa katolicyzmu otwartego?

Cytuj:
43. Prawdę, którą otrzymujemy od Pana, możemy pojąć jedynie w sposób bardzo niedoskonały. Z jeszcze większą trudnością udaje się nam ją wyrazić. Dlatego nie możemy udawać, że nasz sposób rozumienia upoważnia nas do sprawowania ścisłego nadzoru nad życiem innych. Chcę przypomnieć, że w Kościele współistnieją zgodnie z prawem różne sposoby interpretacji wielu aspektów doktryny i życia chrześcijańskiego, które w swojej różnorodności "pomagają lepiej wyrazić niezwykle bogaty skarb Słowa". Oczywiście ​​"ludziom tęskniącym za monolityczną doktryną, bronioną bez żadnych wyjątków przez wszystkich, może się to wydawać jakimś niedoskonałym rozpraszaniem". Jak to zwykle bywa, niektóre nurty gnostyczne lekceważyły bardzo konkretną prostotę Ewangelii i usiłowały zastąpić Boga Trójjedynego i wcielonego pewną wyższą Jednością, w której zanikała bogata różnorodność naszej historii.

44. W istocie doktryna, lub lepiej: nasze jej rozumienie i wyrażanie, "nie jest systemem zamkniętym, pozbawionym dynamiki zdolnej do rodzenia pytań, wątpliwości, dyskusji", a "pytania naszego ludu, jego zmagania, marzenia, troski mają wartość hermeneutyczną, której nie możemy pomijać, jeśli chcemy poważnie potraktować zasadę wcielenia. Jego pytania pomagają nam zadawać sobie pytania, jego dociekania stają się naszymi dociekaniami".

PISMO ŚWIĘTE, APOSTOŁ PAWEŁ, LIST DO GALATÓW:

"...są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą wypaczyć ewangelię Chrystusa. (8) Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty
[gr. anathema]. (9) Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty." (Gal. 1,7-9)

Katolik nie ma możliwości zmiany doktryny, bo automatycznie staje się przeklęty przez Boga, nawet jeśli Kościół zaniecha jego wyłączenia. Kościół może nawet nie wiedzieć, że ktoś jest heretykiem, ale Bóg wie. Człowiek przeklęty pójdzie do gehenny, o ile się w porę nie nawróci. W świetle tego poważnego faktu zmiana Depozytu jawi się katolikom jako dzieło absurdalne, samobójcze.


Pt mar 06, 2020 10:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Rdzeń, esencja, wiary i Boga, dla wszystkich katolików i wszystkich chrześcijan są takie same. I możemy ten rdzeń zdefiniować i z definicją się zgodzić. A jak ktoś nie może to z powodu niewiedzy, lub odrzucenia wartości owej esencji wiary.

W takim kontekście pojęcie "depozyt wiary" możemy rozumieć jako wolicjonalne sfokusowanie na esencji, rdzeniu wiary. Problem pojawia się przy pojęciu "posiadanie depozytu wiary" w dosłownej wersji rozumienia tego pojęcia. Posiadać rdzeń, esencję wiary to być właścicielem tego co święte. A taki wniosek człowieka zainteresowanego sprawiedliwością, wprowadza w stan niepokoju.


So mar 07, 2020 12:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3519
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
domgo
Umiesz zdefiniować uw niepokój? Normalnie niepokój jest przestrogą. Czy to co inna osoba prezentuje, powinno wzbudzać niepokój w człowieku wiary? Pełna wiara raczej niweluje niepokoje, a przynajmniej nie podsyca ich.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So mar 07, 2020 10:03 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm otwarty - analiza zjawiska
Stan poddanie się temu co święte, zapośredniczenie siebie o święte z pewnością powoduje stan pokoju. Jednocześnie stan posiadania tego co święte, powoduje niepokój intelektualny. No bo jak to....


So mar 07, 2020 6:06 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL