Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn sie 10, 2020 5:06 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to. 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Andy, trochę mieszasz. Podejmujemy decyzje świadomie lub automatycznie. Automatyzmy to ogólnie homeostaza organizmu, jedne układy są sprzężone z innymi i reagują na zmiany: np układ nerwowy nie jest decydentem, ale współpracuje ściśle z układem hormonalnym i odpornością człowieka. Ich praca to automatyzmy, więc pracują niezależnie od naszej świadomości. Dotykasz palcem czajnika nie wiedząc, że gorący i automatycznie cofasz rękę. To samo możesz jednak świadomie. Dotykasz i sprawdzasz swoją wytrzymałość na wysoką temperaturę. Łuk odruchowy idzie zupełnie inną drogą w mózgu. W drugim przypadku angażowana jest kora mózgowa.
Wyuczone reakcje świadome przechodzą czasem w automatyzmy, zmienia się też szlak neuronowy. Pisząc na klawiaturze myślisz tylko o treści, reszta nie zaprząta uwagi, weszła w tryb automatyzmów. Kora wykonuje lzejszą prace, mniej zadań na raz i niższy wydatek energetyczny, mniejsze zmęczenie. Na końcu poszukasz błędów i je poprawisz w taki sam sposób.

Oprócz tej decyzyjności mamy też decyzyjność etyczną. To są wybory czynione w zakresie dobra i zła. W tym ostatnim kontekście mówimy o wolnej woli. Dotykasz palcem gorącego czajnika, bo chcesz mamie zrobić na złość, chcesz ją 'ukarać', bo będzie się martwić.

Nie wszystkie decyzje są podejmowane w pełnej wolności. Inną bowiem wagę moralną ma kradzież kromki chleba w warunkach głodu czy też zabrania jej komuś z prozaicznej przyczyny. Jedynie wybór Boga dokonuje się w pełnej wolności. Jedynym czynnikiem ograniczającym są warunki zdrowotne fałszujące wolę i powodującą wadliwą decyzyjność.
Ktoś kto podaje tezę, że Bóg traktuje nas przedmiotowo ma problemy własne. Bez ich zobaczenia a następnie rozwiązania niczego nie zrozumie. Wszystko zracjonalizuje. Rozmowa staje się bezprzedmiotowa. Ona bowiem musiałaby dotyczyć własnych demonów. Te są przywalone wielkim głazem i nie wolno się tam podkradać. :)

Mogę Boga przyjąć, mogę go odrzucić w pełnej wolności. Narzucanie tej opinii innym stanowi już przymus. Mogę świadczyć, ale nie zmuszać, bo wybór powinien odbywać się w wolności.


Śr kwi 01, 2020 3:36 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lut 09, 2020 7:00 pm
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Andy72 napisał(a):
Wolna wola jest na wielu poziomach: na biologicznym, zwierzęcym:możesz ruszyć albo jedną ręką albo drugą i jest to wprawdzie mikroskopijna ale zawsze wolna wola a nie działanie automatyczne.

Nie wiedziałem że ręce mają wolną wolę. I co jeszcze? O chorej na raka nerce też decyduję moja wolna wola? Rozumiem że o poziomie insuliny we krwi też sam decydujesz obliczając w głowie dawki i akceptując je a nie dzieje się to z automatu?
Andy72 napisał(a):
Na drugim poziomie: wybory niezależne od moralności : albo kupisz akcje A albo B, nie wiedząc które lepiej, albo udasz sie na studia tu albo tam, co moze mieć wpływ na Twoje życie

Jak Bozia obdarzy mnie inteligencją, to poprostu kupię tą akcję albo pójdę tam na studia gdzie pozwolą mi moje umiejętności umysłowe. Gdzie tu wolna wola? Jakbym miał wolę na tym poziomie to bym sobie powiedział że chcę kupić najlepszą akcję na rynku i bym ją kupił.
Andy72 napisał(a):
i ostatni poziom: wiesz że jeden wybór jest grzeszny a drugi nie. Możesz wybrać grzech lub dobro.

No mogę ale to i tak nie wpłynie na moje ostateczne decyzję, które będą dotyczyły przyszłych zdarzeń. Na przykład mogę całe życie wszystkim dobrze życzyć a i tak jak mają mnie powiesić to mnie powieszą. Bóg natomiast będzie odnotowywał czy chciałem popełnić grzech czy nie.


Śr kwi 01, 2020 3:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
merss napisał(a):
Oprócz tej decyzyjności mamy też decyzyjność etyczną. To są wybory czynione w zakresie dobra i zła. W tym ostatnim kontekście mówimy o wolnej woli. Dotykasz palcem gorącego czajnika, bo chcesz mamie zrobić na złość, chcesz ją 'ukarać', bo będzie się martwić.

A co z wyborem, gdy nie ma dobra-zła ?
Wybieram takie studia a nie inne. Wybór bardzo wązny na całe życie. A nie jest to wybor grzechu lub nie.


Śr kwi 01, 2020 5:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Wybierając studia kierujesz się zainteresowaniami, pragnieniami. Talenty należy pomnożyć a studia na to pozwalają. Z przyczyn etycznych możesz odrzucić np policję, bo tam dochodzi do działań wlaśnie dwuznacznych, pracę w wywiadzie, księgowości, gdzie możesz być zmuszany do kreatywności nie zawsze uczciwej. Nie byłoby sprawą etyczną, gdybyś chciał zostać księdzem...bo kto ma księdza w rodzie tego bieda nie ubodzie. .


Śr kwi 01, 2020 5:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Chodzi mi o takie coś : mogę wybrać Politechnikę w Warszawie lub w Radomiu, Wybieram w Warszawie kierując się rozumowo. Choć gdybym wybrał Radom, to też by nie był grzech.
Była tu wolna wola, można wybierać czasem z kilku niegrzesznych rzeczy.


Śr kwi 01, 2020 5:56 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Ten wybór musisz umieścić w kontekście etycznym. Wybierasz Radom, bo tam np niższy poziom i łatwiej skończyć, z mniejszym wkladem własnym. Chcesz bowiem sobie poszaleć na studiach. Pomijasz do tego fakt, że ów Radom to większe obciążenie finansowe dla rodziców, więc muszą pomyśleć o dodatkowej pracy. Nie ma to żadnego związku z tematem i przedmiotowym traktowaniem człowieka. Bóg pozwala wybierać nawet źle, bo nie ingeruje w ludzką wolność. Co najwyżej poniesiesz konsekwencje zlego wyboru. .


Śr kwi 01, 2020 6:03 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lut 09, 2020 7:00 pm
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Wybierasz Radom ale jak masz pójść do Warszawy to i tak pójdziesz, bo okaże się że w Radomiu nie ma tyle miejsc na kierunku żeby Cie zmieścić. A stało się to dlatego, że źle napisałeś test, pomimo tego że się na niego dobrze przygotowałeś i z moralnego punktu widzenia nie popełniłeś grzechu, twoje wrodzone umiejętności na które nie miałeś wpływu określiły za Ciebie taki a nie inny wynik.
Wniosek: nie masz wpływu na swoją przyszłość.


Śr kwi 01, 2020 6:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
disbeliever94 napisał(a):
Wybierasz Radom ale jak masz pójść do Warszawy to i tak pójdziesz

Czy definicja "wolność to świadomy wybór Dobra" jest sluszna?
odwrotnie niż w definicji "wolny jestem gdy robię źle i nikomu nic do tego" - co raczej definiuje swawolę w nie wolność


Śr kwi 01, 2020 6:21 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Etyka nie wiąże się z grzechem. Ona należy do filozofii. Grzech należy do porządku teologicznego. Można źle czynić z niewiedzy (złe rozeznanie sytuacji). Grzech to samooskarżanie się z popełnionego przeciw Bogu i bliźnim, zła, czyli braku miłości. Wiem, że coś jest złem a mimo to wybieram to. U podłoża popełnienia grzechu leży ludzka wolność i możliwość powiedzenia Bogu: mam inne zdanie.


Śr kwi 01, 2020 6:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3520
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
disbeliever94

Cytuj:
witoldm napisał(a):
Centralnie zaplanowane jest tylko zaistnienie i finał tego istnienia, no bo wszystko przemija.

A co z wyglądem, miejscem i czasem urodzenia, pochodzeniem, inteligencja, jednym słowem wszystkim co było niezależne ode mnie a co musiałem na siebie przyjąć i być za to odpowiedzialny?


Musisz sporo o sobie jeszcze się dowiedzieć. By wiedzieć co jest od ciebie zależne a co nie. Bo np. inteligencję człowiek ćwiczy, może mieć stan wyjścia lepszy. Lecz nawet ten lepszy można zmarnować, a tym gorszym można przeskoczyć kogoś najpierw lepszego. Więc to błędne założenie. Pozostałe wymienione powody nie są kryteriami do weryfikacji, bo są z tych centralnie zaplanowanych. Poza tym źle ich ujmujesz, bo albo nie mają większego znaczenia (takie jak uroda ) choć dla ciebie to istotne, lecz to nie są niezależne kryteria. Albo nikt nie wymaga od ciebie czegoś innego, co jest poza zakresem twego pochodzenia. No a o wszystkim nie da się dyskutować, zwłaszcza że patrząc po tym co już piszesz. To mieszasz pojęcia które mają na ciebie wpływ z tymi, które wpływu nie mają, a zależą od Ciebie.

Cytuj:
witoldm napisał(a):
Inna sprawa że jeśli by przyjąć tylko samo zaplanowanie, to nikt z nas za nic nie odpowiada. A jednak odpowiadamy za życie, bo sami decydujemy.

Nie no przecież odpowiadamy, szkoda tylko że w sposób taki jak przechodzień który mijał zawalający się nie z jego winy budynek i tylko dlatego że tam był zmusili go później aby to posprzątał. Albo jak osoba która niewinnie została wsadzona za kraty.

To są sprawy poza twą i Boga wolą, a wolą innego człowieka. Nie zapominaj że inny człowiek też ma swą wolną wolę i używa jej zgodnie z prawdą od Boga, lub niezgodnie z wolą kogokolwiek innego. Oprócz własnej swej subiektywnej woli.
To są nieprawidłowości i czyjeś, i twe ich niewłaściwe przy porządkowanie.

Cytuj:
witoldm napisał(a):
Każdy jest autorem tego co czyni.

Tylko tego co moralne, na pewno nie jestem autorem moich życiowych decyzji.

Jesteś autorem tego co moralne i nie moralne, czy to nie znając dobrze moralności, bądź nie chcąc iść tylko za sprawami moralnymi. Tego nawet święci ludzie do końca nie wiedzą. Dlatego istnieje słowo przepraszam. Niestety nie wiemy wszyscy bez wyjątku wszystkiego. Więc przyporządkować nam przed naszymi wyborami co moralne, jest trudno całkowicie. Stąd się bierze zło, którego nikt z nas nie chce, a mimo to ono się pojawia. Co zauważasz i piszesz jako wypaczenia które mogą kogoś spotkać, więc i Ciebie. Słusznie ujmując że nie są one wynikiem twej woli.
A co do życiowych decyzji, to wszystkie twe decyzje są twe i w jakimś stopniu wpływają na twe życie. Czy chcesz tego czy nie decyzje są twoje świadome, czy są podjęte zgodnie z twą wolą czy bez twej zgody, to są twoje. Jeśli podejmujesz decyzje, nie mając do końca świadomości czy są dobre. To też potem czas pokazuje, czy były dobre czy złe. W zasadzie lepiej nie podejmować decyzji, o których nie wiemy czy są dobre. Ale nie zawsze jest to możliwe, by uniknąć podjęcia takich decyzji. Wtedy podjęcie takich decyzji wiąże się z ryzykiem podjęcia złej decyzji. I od tego nikt z nas nie jest wolny. Trzeba być na nie przygotowany, wiesz że to Kościół jest po to, by nas przygotować na to. Na przyjęcie podjętej złej decyzji choć w dobrej wierze najpierw. Kościół ma też w swej możności, likwidacji moralnych niechcianych skrupułów, poprzez spowiedź Św. Tak by te skrupuły nie uwierały nas w naszym życiu. Bo nic po prostu z ich istnieniem dobrego, do końca nie idzie nam czynić. Mamy lęki i obawy o to że znów, coś złego uczynimy. Będziemy zawieszać swe decyzje bez końca, wiesz że tak nie da się żyć. Bo nasze życie jest oparte na samych decyzjach. Stąd wybawieniem z takich stanów jest spowiedź.
Jak się z tym zapoznasz, to myślę że wiele to Tobie da do myślenia nad sobą.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr kwi 01, 2020 6:46 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lut 09, 2020 7:00 pm
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Owszem, bo zamiast przyjąć Boga takim, jakim się objawił, Ty ciągle usiłujesz go dopasować do swoich przekonań. W efekcie nie pytasz o Boga prawdziwego, tylko tego stworzonego przez Ciebie samodzielnie ze swoich wizji i przekonań.

A jaki jest ten prawdziwy? Ten o którym powie mi ktoś kto nie doświadcza go tak jak ja? Mam wierzyć nie swoim doświadczeniom tylko innych? Może tym którzy głoszą jaki to Bóg nie jest dla nich wspaniały? To też są wizję innych osób i nie mam zamiaru wierzyć w ich "prawdę". Bogaty przecież nigdy nie zrozumie biednego, dopóki sam biedy nie doświadczy.

Andy72 napisał(a):
Czy definicja "wolność to świadomy wybór Dobra" jest sluszna?

To jest katolicka definicja wolności. Podobno "prawdziwa wolność" na tym polega. Ale jak można zauważyć nawet sam Bóg nie był jej zwolennikiem, skoro zachował się jak prawdziwy liberał i dał człowiekowi wybór między dobrem i złem a nie tylko dobrem.
witoldm napisał(a):
To są sprawy poza twą i Boga wolą, a wolą innego człowieka. Nie zapominaj że inny człowiek też ma swą wolną wolę i używa jej zgodnie z prawdą od Boga, lub niezgodnie z wolą kogokolwiek innego. Oprócz własnej swej subiektywnej woli.
To są nieprawidłowości i czyjeś, i twe ich niewłaściwe przy porządkowanie.


Też tak kiedyś myślałem, dopóki nie zrozumiałem że wolna wola w żaden sposób nie decyduje o przyszłości. Myślałem że Bóg odczytuje wolę różnych ludzi i na podstawie ich moralności ludzie popełniają złe lub dobre uczynki. I czyniąc właśnie to zło moralne spotyka ich później za to nieszczęście. Miało by to wtedy jakiś sens. Na przykład ktoś zażywa narkotyki i źle się to dla niego kończy. Człowiek myśli że sam sprowadza na siebie nieszczęście. No ale gdyby było to takie proste to jak wyjaśnić to, że kochającym rodzicom rodzi się chore dziecko które jedynie czego w swoim życiu doświadczy to wysoka dawka bólu i cierpienia, co przełoży się na tragedie innych osób.
Widzisz jak błędne jest myślenie o tym, że to my dzięki wolnej woli naszymi moralnymi decyzjami jesteśmy odpowiedzialni za nasze szczęście lub nieszczęście. Tak samo wola nie decyduje o tym, że ktoś wyrządzi komuś krzywdę. Bo on może nawet nie chcieć tego zrobić, ale jego wrodzona brawura, której nie będzie mógł się oprzeć weźmie górę, i skończy się to wypadkiem. Jaką mamy mieć odpowiedzialność jeśli nie jesteśmy w stanie sami realnie na nic wpłynąć? Praktycznie żadną, dlatego napisałem że na pewno nie jestem autorem moich życiowych decyzji.


Cz kwi 02, 2020 4:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Disbelievier, nareszcie gadasz jak człowiek :-D
Dlaczego dobrych ludzi spotykają potworne rzeczy?
Mozna by dać księgę Hioba, gdyby nie taka reakcja jak była u mnie “o nie! Na pewno nie będę Hiobem! Nie będę chwalił takiego Boga! pozna moją zemstę!”
Zadajesz trudne pytania, które można tylko ledwo liznąć, Wierzymy że po tamtej stronie Bóg wytłumaczy. W każdym razie cierpienie się skończy. Gdy cierpienie się skońćzy jeszcze na tym świecie (ale gdy całkowicie skończy sie, również psychiczne) człowiek nie ma żalu że było, wprost przeciwnie, czuje się “uszlachcony”, bo cierpienie było a już nie ma I nie ma czego załować.
Może jeszcze trudniej niż zrozumieć krzywdy które nas dotknęły, jest to gdy krzywdziliśmy innych? Z tym mozna sobie nie dać spokoju przez lata.


Cz kwi 02, 2020 4:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Andy72 napisał(a):
Disbelievier, nareszcie gadasz jak człowiek :-D

Serio!

Andy72 napisał(a):
człowiek nie ma żalu że było, wprost przeciwnie, czuje się “uszlachcony”, bo cierpienie było a już nie ma I nie ma czego załować.

Według mojego życiowego doświadczenia cierpienie nie tyle uszlachetnia co właśnie uszlachca. Jest jak pasowanie przez Króla na lorda czy Kawalera Orderu.
Jeden problem
Cierpienie różni sie od bólu. Ból można lubić (jak masochiści) cierpienia z definicji się nie znosi więc nawet widząc ogromny sens cierpienia , cierpiący będzie wolał nie mieć tego sensu i nie mieć cierpienia.
Jedyna doga to cierpliwość. Cierpienie kiedyś się skończy i nie będzie rzeczą,którą zwłaszcza na tamtym świecie mozna by żałować.

Peterson w swojej książce pisze że życie jest cierpieniem, W ostatnim rozdziale opisuje swoje prywatne życie, z którego widać że wielu z nas dziś, teraz jest szczęściarzami w porównaniu z Petersonem,


Cz kwi 02, 2020 4:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Andy72 napisał(a):
Peterson w swojej książce pisze że życie jest cierpieniem, W ostatnim rozdziale opisuje swoje prywatne życie, z którego widać że wielu z nas dziś, teraz jest szczęściarzami w porównaniu z Petersonem,

Peterson przeżywa to swoje (i nie tylko swoje) cierpienie bardzo sensownie. Obawiam się że będąc na jego miejscu to by mnie przerosło, okazałbym się "gnojkiem" tym gorzej że mógłbym być tak osądzony przez żonę, widzącą że to cierpienie mnie przerasta.


Cz kwi 02, 2020 6:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3520
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg traktuje nas przedmiotowo - zaakceptujcie to.
Disbelievier
No dobrze jeśli nie Ty, to kto podejmuje za ciebie życiowe decyzje? Czy akceptujesz te decyzje? Czy w ogóle życiowe decyzje podejmujesz? Bo możesz żyć z dnia na dzień i jak się coś trafi, to przyjmujesz i nic więcej, żadnej refleksji. Trudno jednak w taki rodzaj zachowań uwierzyć. Bo cokolwiek by się nie działo, to należy albo się z tym zgodzić, albo nie zgodzić. Przyjmując je już wyrażasz zgodę, czy chętnie, czy niechętnie, lecz zgodę wyrażasz. To jest oznaką wolnej woli. Wiele osób jest tak niskiej wyobraźni, że marzą o tym, by ktoś im ciągle coś proponował. Im mniej możliwości tych propozycji, to dla nich lepiej, bo nie muszą wybierać, tego nie potrafiąc. Lecz to nie jest dobry stan. Bo każdy musi wybierać, bo tak uczy się wyborów. To samo się nie stanie. Trzeba im pokonać swe ograniczenia i zacząć wybierać, by w ogóle coś zmienić u siebie na plus.

Co do kalectw od urodzenia, to wiesz że to nie wybór, a nieszczęście. Coś jak wypadek przy pracy. Nikt wypadków nie chce. A jak się wydarzy, to można tylko minimalizować jego skutki. Po wypadku, nikt nie odzyskuje pełnej sprawności z przed wypadku. Trzeba z tym żyć i nikt od takich ludzi nie wymaga by funkcjonowali tak jak zdrowi. Inni mają obowiązek ich wspierać. Mają mniej do działania w stosunku do zdrowych. Bo od zdrowych wymagany jest duży wysiłek i wkład pracy, aż do upadku z sił. Od upośledzonych nikt tego nie wymaga.
Tak więc nie wiem czy słusznie szukasz, tam gdzie jest inaczej jak u ciebie. Albowiem i zdrowia i charówy można mieć serdecznie dość. Tak jak swej niesprawności. Każdy stan ma swe zalety i wady. Jeśli popatrzył byś tymi kryteriami, to nie będziesz miał powodu do tego, by szukać w tym czego u ciebie nie ma swego dobra. Bo jak się szuka, to się znachodzi. Zarówno dobro jak i zło. Więc co wolisz szukać zło, czy dobro? Jeśli to czego szukasz Ciebie uwiera, zmień strategię i szukaj drugiej pozytywnej dla siebie strony. Innej opcji nie ma i nie będzie. Bo to jest twa wolność, więc wolna wola. Jeśli nie chcesz z tej przemiany skorzystać, to nie pisz że nie masz wolnej woli. Bo jej sam nie chcesz mieć. Niestety nie ma przeproś. Decyzje musimy podejmować, dla własnego dobra, choćby nam to było tak ciężko jak zdobywanie stromego szczytu.
Życzę Tobie tego z całego serca.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz kwi 02, 2020 6:35 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL