Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lut 27, 2021 9:37 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Kiedy będzie sądzić Bóg 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3623
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
No właśnie. Gdyby iść tropem - robertsona, to zapisy biblijne które służą naszemu Kościołowi. Były by zaprzeczeniem same sobie. Bo połączenie ich wymowy, stwarza problem, harmonijności wymowy ich treści, bardziej wskazujące na zwierzenia kogoś naćpanego bez ładu i składu. Robertson bowiem widzi zasady wiary inaczej, jako przekaz boży z bezpośrednim i ciągłym udziałem Boga w tym przekazie.
Nie zna on nauczania Kościoła, które wyjaśnia tego typu możliwe rozbieżności. A Kościół mówi że biblia została spisana przez ludzi, którzy w opisach biblijnych zawarli prawdę o tamtych czasach. A prawda ta nie miała jednego, czy jedynego autora. Ta zapisana prawda to, zarówno zabranie głosu przez Boga, to polemiczne z Bogiem, zabranie głosu przez ludzi owych czasów. Inaczej uwzględniane są w tych opisach prośby i spory na zaistniałe sytuacje. Zapisane zostały fragmęty historii ludzi, nie obojętnych na doświadczane zło. Ich prawdziwe opisyzdażeń do ich sytuacji, mają swój sobie unikalny sens. Często nie pasując do całości opisów, a nawet im zaprzeczając. Dlaczego?
Dlatego że biblia nie jest wytworem literackim, gdzie jedna osoba pisze treść tak by można było zrozumieć sens sens jej wypowiedzi, Zarówno w danym fragmencie, jak i poprzez całą treść skupioną tematycznie na tym samym sensie zdażeń.
Tego akurat w biblii nie ma, bo to nawet nie reportaż z minionych czasów. Jest to natomiast zbiór fragmentów wydażeń z tamtych czasów, ( więc tylko niewielka część tamtych zdarzeń ). Pofragmentowane relacje, zwykle do siebie nie pasują i nie muszą. Bo ich celem nie jest płynność przekazu, a jest wykazanie sensu bycia posłusznym temu co się dzieje. Oraz uczenia się tego posłuszeństwa, na przykładzie żyjących wtedy w tym posłuszeństwie, jak i tych którzy nie chcieli być posłuszni.
Brzmi to ogólnie jak bajka z morałem. Słusznie przez nie rozumiejących naszej wiary, traktowana jako bajka z morałem. Bo umoralnieniu dokładnie służy cały bez wyjątku opis biblijny. O tym powinni wiedzieć dokładnie wszyscy odbierający opis biblijny, bez wyjątku. Bo to co zawiera ten opis już ma fragmentaryczny sens, odnoszący się do danych sytuacji. Tak należy to przyjmować
Choć literackość tego opisu, będzie to barbarzyństwem na składności przyjmowanego opisu. No niestety dla zwolenników ładnych składnych, lekko przyjmowanych opisów. Prawda zawarta w biblii, wymaga nie pilnowania tego kanonu, w imię prawdy zawartej w opisach.
Prawda w biblii jest priorytetem, więc jest ona nie do końca jako całość zrozumiała.
Nie musi taką być. Przyzwyczailiśmy się do opisów składnych literacko, w tych opisach
jest i prawda projekcja. Uważamy to za normę, niestety to nie jest norna a fałsz. Tak nas po prostu edukowano. Weźcie to pod uwagę. A zobaczycie czy warto z biblii zrobić dzieło literackie, czy pozostać przy starym lecz prawdziwym przekazie. Ładnie i zrozumiale by było, lecz łatwo zrozumiale. Nie znaczy że należnym zrozumieniem. Bo tak jak każde literackie dzieło, po przeczytaniu ulega zapomnieniu, czasem odświeżane. Lecz ogólnie wiemy że to jest czyjś opis, którym nie musimy się kierować.
Z biblią jest inaczej, jej przekazowi powinniśmy dla swego dobra być podporządkowani bezwzględnie. Dlatego nie może ten biblijny opis być głatki literacko. Przeciwnie ma być inny trudny, lecz przez to wyjątkowy. Dający poczucie tego że to jest coś innego, od ludzkich wymysłów. To takie zwięzłe ujęcie sensu opisów biblijnych, by nie szukać w tym w czym szukać nie należy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So paź 24, 2020 9:58 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 2012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Ja tylko wiem,że Bóg będzie sądził z każdego słowa ale niektórzy tego nie rozumieją.Przykre

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


So paź 31, 2020 1:14 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 413
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
feelek napisał(a):
robertson napisał(a):
Rozumiem, że wierzycie w istnienie życia po śmierci.

Wierzymy, bo tak uczył Jezus:

"Był pewien bogaty człowiek. Ubierał się w purpurę i bisior i każdego dnia wystawnie ucztował. Przed bramą jego domu leżał pokryty wrzodami pewien żebrak imieniem Łazarz, który pragnął nasycić się resztkami ze stołu bogacza. Lecz tylko psy przychodziły i lizały mu wrzody. Gdy żebrak umarł, został zaniesiony przez aniołów na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pochowany. Cierpiąc męki w piekle, podniósł oczy i ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Zawołał: “Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną! Poślij Łazarza, aby umoczył w wodzie koniec swego palca i zwilżył mój język, gdyż bardzo cierpię w tym płomieniu. Poza tym pomiędzy nami i wami istnieje ogromna przepaść, aby ci którzy chcieli przejść stąd do was, albo stamtąd do nas, nie mogli tego dokonać”.

Istotnym problemem przytoczonego przez ciebie miejsca, jest to, że jest to, że jest to p r z y p o w i e ś ć. A ta zgodnie ze swoim znaczeniem, to parabola, gatunek literatury moralistyczno-dydaktycznej, którego cechy formalnie służą właściwemu odczytaniu alegorycznego lub symbolicznego znaczenia przedstawionego świata, przekazaniu prawdy moralnej. Tak to przyjacielu, w przypowieści nie ma mowy o rzeczywistości, czy rzeczywistym świecie. Tylko idzie w przypowieści o ukazanie symbolicznego znaczenia przedstawionego świata. Przypowieść to nie reportaż. To n i e literatura faktu. To n i e relacja z określonych wydarzeń. To nie gatunek prozy publicystycznej będący opisem zdarzeń znanych autorowi z własnych obserwacji. Przypowieść to alegoria, opowiastka, parabola, aforyzm, powiastka itp. W tych idzie o ukazanie ukrytej mądrości za pomocą ilustracji. I przez to przedstawione osoby, czy wydarzenia nie są istotne, czy najważniejsze, lecz zostały ukazane jako p r z y k ł a d y ukrytych przesłań. Przy czym z zasady to postacie, miejsca i wydarzenia fikcyjne. Przez to użyta fabuła, jest tylko ilustracją, obrazkiem, który m a ważniejsze przesłanie. I co istotne, właściwa interpretacja przypowieści polega na przejściu od jej znaczenia dosłownego do znaczenia ukrytego. I w nowotestamentowych sprawozdaniach mamy ok. czterdziestu przypowieści. A ta, to krótki utwór narracyjny, którego istotą jest odkrycie sensu, ponieważ podane postacie, miejsca i wydarzenia, ukazane jako istniejące, to tak naprawdę tylko przykłady. Przypowieść to nie sprawozdanie, to nie reportaż. Przypowieść, to przypowieść. W tym i ta podana w Łuk.16:19-31


N lis 08, 2020 3:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 954
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
robertson napisał(a):
Istotnym problemem przytoczonego przez ciebie miejsca, jest to, że jest to, że jest to p r z y p o w i e ś ć.

"Część chrześcijan uważa, że nie jest to przypowieść, lecz autentyczne wydarzenie o którym Jezus opowiedział swoim uczniom. Łazarz i bogacz są rzeczywistymi postaciami i nie mogą być rozpatrywani figuratywnie. Interpretacja tradycyjna (nazywana też literalną) niepodzielnie dominowała w średniowieczu.

Zwolennicy literalnej interpretacji powołują się na stosowanie imion (Łazarz, Abraham), co nigdy się nie zdarza w przypowieściach. W przypowieściach Jezus określa jej bohatera przy pomocy opisów: „pewien człowiek”, „siewca”, „żniwiarz”. 2 List do Koryntian 12,2–4 sugeruje możliwość osiągnięcia raju będąc poza ciałem. W Flp 1,23-25 Paweł mówi, że po zakończeniu swego życia będzie z Chrystusem."

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Opowie% ... 5%81azarzu


N lis 08, 2020 3:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 413
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
feelek napisał(a):
robertson napisał(a):
Istotnym problemem przytoczonego przez ciebie miejsca, jest to, że jest to, że jest to p r z y p o w i e ś ć.

"Część chrześcijan uważa, że nie jest to przypowieść, lecz autentyczne wydarzenie o którym Jezus opowiedział swoim uczniom. Łazarz i bogacz są rzeczywistymi postaciami i nie mogą być rozpatrywani figuratywnie. Interpretacja tradycyjna (nazywana też literalną) niepodzielnie dominowała w średniowieczu.

Zwolennicy literalnej interpretacji powołują się na stosowanie imion (Łazarz, Abraham), co nigdy się nie zdarza w przypowieściach. W przypowieściach Jezus określa jej bohatera przy pomocy opisów: „pewien człowiek”, „siewca”, „żniwiarz”. 2 List do Koryntian 12,2–4 sugeruje możliwość osiągnięcia raju będąc poza ciałem. W Flp 1,23-25 Paweł mówi, że po zakończeniu swego życia będzie z Chrystusem."

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Opowie% ... 5%81azarzu

To co zrobili niektórzy z przypowieści, żeby nadać jej dosłowne znaczenie, ukazuje ich w niekorzystnym świetle. Już samo "towarzystwo" omawianej przypowieści ukazuje opowieść z Łuk.16:19-31 jako przypowieść. I tak w Łuk.14:15-24 patrz. Mt.22:1-10 mamy jedną przypowieść. Łuk.15:1-7 drugą patrz. Mt.18:12-14. W wer.8-10 trzecią, w wew.11:32 następną. W Łuk. 16:1-13 następną. W wer.14:18 kolejną i wreszcie w wer.19-31 omawianą. A podane imię rozumiane jako, "Ten któremu Bóg pomaga" ukazuje go jako takiego, czy reprezentanta takich. Poza tym nie znamy imienia "bogacza", co gdyby w istocie imiona na coś wskazywały, to byśmy je poznali. Poza tym dosłowne rozumienie podanej opowieści nakazywałoby "łono" starożytnego patriarchy uznać dosłownie. Jeśli nie to dlaczego symbolicznie? Jeden: "leżał na jego łonie". Dosłownie uznalibyśmy, że tam leżał. Dosłownie uznać by potrzeba możliwość ugaszenia pragnienia kroplą wody w tym płomieniu. Ta jedna kropla, dosł umoczony koniec palca ochłodziłoby język. Pomiędzy nimi istniałaby:ogromna przepaść. Niemniej osoby w niebie, musiałaby słyszeć wołanie tych znajdujących się w "otchłani" dosł. hadesie. Widzieć znajdujące się tam cierpiące osoby. Widzieć ich straszne cierpienie w płomieniach, oraz ich niedolę. Jak i słyszeć ich wołanie o pomoc. Taki obraz ukazany jest w tym opowiadaniu. Tego wymaga dosłowne odczytanie tego tekstu. Widzieć niedolę innych, słyszeć ich wołanie o pomoc. I nie móc nic zrobić, żeby im ulżyć. Tego wymaga dosłowne odczytanie przypowieści.
A jeśli w istocie interesuje cię zagadnienie dowodów życia po śmierci i wskazywanych na to wersetów. Zajrzyj do tematu:Jeden, czy dwa sądy-osądzenia?


Pn lis 09, 2020 7:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Ile to biedny robertson musi się nagimnastykowac, ponaciągać tekst biblijny, żeby coś od dużej biedy dociągnąć do XIX wiecznych koncepcji Świadków Jehowy.
A pytanie jest bez sensu - jak każde pytanie w stosunku do Boga, które usiłuje umiejscowić Go w czasie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lis 09, 2020 8:10 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 954
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
robertson napisał(a):
Przypowieść to alegoria, opowiastka, parabola, aforyzm, powiastka itp. W tych idzie o ukazanie ukrytej mądrości za pomocą ilustracji. I przez to przedstawione osoby, czy wydarzenia nie są istotne, czy najważniejsze, lecz zostały ukazane jako p r z y k ł a d y ukrytych przesłań. Przy czym z zasady to postacie, miejsca i wydarzenia fikcyjne.

Zakładając, że jest to jednak przypowieść, to nie zmienia to faktu, że Jezus zawarł w niej wprost sugestię, że istnieje życie po śmierci. Myślę, że gdyby sam w to nie wierzył, to nie wprowadzałby swoich słuchaczy w błąd i posłużyłby się raczej innym przykładem.


So lis 14, 2020 1:42 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 413
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Barney napisał(a):
Ile to biedny robertson musi się nagimnastykowac, ponaciągać tekst biblijny, żeby coś od dużej biedy dociągnąć do XIX wiecznych koncepcji Świadków Jehowy.
A pytanie jest bez sensu - jak każde pytanie w stosunku do Boga, które usiłuje umiejscowić Go w czasie.


Niestety pojawiasz się po długiej tutaj nieobecności i ponownie nie wnosisz nic do samej dyskusji. Odnosisz się do mnie i moich starań, nie ukazując ich nieprawdy. W przypadku Łuk.16:19-31 idzie o przypowieść i pewne jest, że musicie się :"nagimnastykować, ponaciągać tekst, żeby coś od dużej biedy" udowodnić na podstawie p r z y p o w i e ś c i, odnośnie losu zmarłych po śmierci. Przypomnę tylko, że przypowieść to parabola tzn. porównanie:"gatunek literatury moralistyczno-dydaktycznej, którego cechy formalne służą właściwemu odczytaniu alegorycznego lub s y m b o l i c z n e g o znaczenia przedstawionego świata...". I tak to w istocie trzeba się nakłopotać, umęczyć, namozolić, napocić się, żeby ponaciągać ukazany tekst w przypowieści, jako rzeczywisty. Ukazane w przypowieści obrazy zostały wykorzystane jako symboliczne znaczenie przedstawionego [po śmierci] świata. Przypowieść to gr. parabole= porównanie, podobieństwo. Ozn.opowieść fikcyjną, jeśli nawet zgodną z prawami i zwyczajami z ludzkiego życia. Poprzez te, i takie wydarzenia, o b r a z o w o ukazane są obowiązki ludzi itp. Przypowieść to np. historia z życia na ziemi odnosząca się np. do królestwa. Może to być powiedzonko, zawierające jakieś podobieństwo czy porównanie i mające walory pouczające. I to nie skupianie się na tekście, tj. użytym obrazie, jest istotą posłużenia się przypowieścią, ale odczytanie ukazanych tam obowiązków, spraw theos, czy natury królestwa. Nie idzie o odbieranie dosłownie ukazanego obrazu. Wtedy nie mamy do czynienia z przypowieścią, tylko sprawozdaniem, czy reportażem. A przypowieść nie jest ani jednym, ani drugim, i ma inne cele. I tak przypowieść o zaginionej owcy, to przypowieść, jak i o zagubionej drachmie, czy synu marnotrawnym, czy przewidującym włodarzu. Tak przypowieść o bogaczu i żebraku, to przypowieść. A potraktowanie jej jako sprawozdania, czy reportażu tzn. dosłowne odczytanie stwarza wiele problemów. Nic nie zmieni prawdy, że przypowieści były metaforami. Pewne jest, że dosłowne potraktowanie użytych w przypowieściach obrazach panien,kąkolu, owiec, ryb, pereł czy kóz, jest niewłaściwe. To tylko przenośnie. I nie ma podstaw do czynienia odstępstw w przypadku analizowanej przypowieści. Pewne jest, że przypowieść ta nie może być jednocześnie dosłowna i nie. I tak w przypadku dosłownego odczytania pojawia się kilka problemów. Pierwszym jest założenie, że łono podanego patriarchy jest na tytle olbrzymie, że jest w stanie pomieścić wszystkich zbawionych. Rozwiązaniem jest potraktowanie go symbolicznie. Drugim problemem jest potrzeba przyjęcia, że niebo i piekło są na tyle siebie blisko, aby ich mieszkańcy mogli się wzajemnie widzieć i słyszeć. Rozwiązaniem jest potraktowanie tego symbolicznie. Kolejnym problemem jest przyjecie, że dusze zmarłych mają wszystkie organy ludzkie, tzn ciało z jego fizycznymi potrzebami i ograniczeniami. No i problem, gdzie znajdowali się zmarli przed pojawieniem się łona patriarchy. Literalne tzn dosłowne potraktowanie tej przypowieści nakazuje za dosłowne przyjęcie np.łona. To jednak wiedzie do absurdów. Tak to z dosłownego potraktowania ukazanego obrazu, trzeba by niektóre potraktować symbolicznie. Nie ma jednak sensu utrzymać za dosłowne pozostałych. Dosłowne potraktowanie przypowieści wielokrotnie stwarza problemy. Jak np.w przypowieści o nieuczciwym zarządcy. Należałoby za właściwe uznać kradzież i przekupstwo. Łuk.16:1-13. I to poprzez przypowieść i jej zastosowanie, nasz nauczyciel zabezpieczył nas przed dosłownym jej potraktowaniem, czy przedstawionego tam obrazu. Obraz to obraz. Ostrzegł przed niepożądanymi wnioskami wypowiedzią, nawet gdyby ktoś z umarłych powstał i tak nie uwierzą, mają przecie natchnione słowo.wer.31 Dosłowne potraktowanie tej przypowieści wymagałoby dosłownego potraktowanie użytego tam obrazu, w którym np.rodzice widzą swoje umęczone w ogniu przez wieczność dzieci, czy odwrotnie, dzieci własnych rodziców. Słyszą ich lament, błagania, krzyki i przekleństwa, i nic nie mogą uczynić. Mielibyśmy do czynienia z miejscem w którym cierpią męki nasi najbliżsi, a nam jest zakazane im ulżyć, pomóc. Taki obraz ukazany jest w podanej przypowieści. I taki byłby tam świat. Zbawieni oglądający męczarnie innych, i męczeni wypatrujący pomocy i nigdy jej nie doznawszy, ponieważ zakazano dobrym wyświadczenia dobra.
Niestety dosłowne odczytanie podanej przypowieści, jest problemem, poprzez nieusuwane problemy powstałe poprzez dosłowne jej odczytanie. Jest takim samym absurdem jak dosłowne odczytanie przypowieści o obrotnym rządcy z Łuk.16:1-13.


So lis 14, 2020 2:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19387
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Śliczny wykładzik, który jednak nie dowodzi, że Chrystus opisując w przypowieści o bogaczu i Łazarzu to, co się dzieje z ludźmi po śmierci, nie odnosił się do rzeczywistości. :D


So lis 14, 2020 2:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 413
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Yarpen Zirgin napisał(a):
Śliczny wykładzik, który jednak nie dowodzi, że Chrystus opisując w przypowieści o bogaczu i Łazarzu to, co się dzieje z ludźmi po śmierci, nie odnosił się do rzeczywistości. :D


Dowodzi, ze dosłowne potraktowanie przypowieści jest problemem, który wypacza sens stosowania przypowieści i ich zadań, jak i reguł. Dosłowne potraktowanie podanej przypowieści, czyni świat po śmierci gorszym od holokaustu. I nie może być prawdziwy ukazany tam obraz z powodu prawdy, że m.in w niebie, nie będzie "ani smutku, ani krzyku". Apok.21:4. Ukazany obraz w przypowieści z Łuk.16:19-31 przedstawia zmarłych w niebie narażonych na krzyki zmarłych, i oglądania ich męczarni. Oglądania zmarłych "w piekielnej otchłani wśród cierpień". Zobaczenia innych, i usłyszenia krzyku, że:"wielkie jest moje cierpienie w tym ogniu". Oglądania "udręczeń" zmarłych. Niemożliwości pomocy innym, by i oni :nie przyszli do tego miejsca utrapień", "miejsca męki" B.T wyd.V. Tak to uczynienie z przypowieści obrazu rzeczywistości jest absurdem.


So lis 14, 2020 2:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19387
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
robertson napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Śliczny wykładzik, który jednak nie dowodzi, że Chrystus opisując w przypowieści o bogaczu i Łazarzu to, co się dzieje z ludźmi po śmierci, nie odnosił się do rzeczywistości. :D


Dowodzi, ze dosłowne potraktowanie przypowieści jest (...)

Mam prośbę: Jak się masz zamiar do czegoś odnosić, to zaznaczaj kiedy piszesz o tym, co na temat katolików podaje Ciało Kierownicze, a kiedy do rzeczywistego nauczania Kościoła.

Aha... Zrozum wreszcie świadku Jehowy, że gdyby Chrystus wyznawał wasze poglądy na temat losów człowieka po śmierci, to nigdy nie opowiedziałby przypowieści, która przedstawia obraz będący ich zaprzeczeniem.


So lis 14, 2020 2:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 954
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Yarpen Zirgin napisał(a):
gdyby Chrystus wyznawał wasze poglądy na temat losów człowieka po śmierci, to nigdy nie opowiedziałby przypowieści, która przedstawia obraz będący ich zaprzeczeniem.

Nigdy. Poza tym z kim rozmawiał Jezus na górze Tabor, ze zjawami? Zdaje się, że chyba nieprzypadkowo byli to Mojżesz i Eliasz, bo tylko oni według ST mogli rozmawiać z Bogiem twarzą w twarz i nie umrzeć.


So lis 14, 2020 5:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 413
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
feelek napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
gdyby Chrystus wyznawał wasze poglądy na temat losów człowieka po śmierci, to nigdy nie opowiedziałby przypowieści, która przedstawia obraz będący ich zaprzeczeniem.

Nigdy. Poza tym z kim rozmawiał Jezus na górze Tabor, ze zjawami? Zdaje się, że chyba nieprzypadkowo byli to Mojżesz i Eliasz, bo tylko oni według ST mogli rozmawiać z Bogiem twarzą w twarz i nie umrzeć.

Po pierwsze z zasady wyrażam własne zdanie, oparte własnymi przemyśleniami w których wyrażam się na określony temat. Nic nie zmieni okoliczności, że w przypowieści użyty obraz to obraz, który jest podany jako mniej istotny od sensu za nim ukrytego. Z zasady jest zmyślony, chociaż może dotyczyć możliwych wydarzeń z życia. Użyty w Łuk.16:19-31 odnosi się do potrzeby uszanowania innych, tu i teraz, za pomocą sytuacji po śmierci. I ukazany tam obraz odczytany dosłownie, stwarza problemy. Nie ma sposobności zrozumienia go dosłownie, co ukazałem na konkretnych przykładach. Przypowieść to przypowieść. Nie jest sprawozdaniem. O tym przekonywali wasi uczeni tzn. teolodzy, czy egzegeci.
I nie ma sensu przedstawiania ukazanych przez ciebie postaci w przemienieniu, jako nadal żyjących. Znam legendy na ten temat, jak i starotestamentowe sprawozdania. Te ostatnie nie ukazują ich jako żyjących. Pewne jest, że w Mt.17:1-8 czytamy o "przemienieniu". "Tam przemienił się wobec nich". Wszystko to, to ukazanie już przemienionego [syna], jako pierwowzór jego przyszłości. Jeden z obecnych mówi o potrzebie postawienia dla obecnych trzech namiotów. Przy czym, gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, i usłyszeli o potrzebie uszanowania syna. Uczniowie gdy usłyszeli głos z nieba ulękli się i upadli na twarz. Gdy podnieśli oczy, nikogo już nie widzieli, poza swoim nauczycielem. "nikogo nie zobaczyli, poza..." Podani w tym miejscu uczniowie zostali dopuszczeni do bliższego poznania tzw. "tajemnicy mesjańskiej" patrz. Mk.5:35-43+14:32-42. I co istotne, chociaż w Mt.17:3 ukazali im się [podane postacie], i sam [Jezus] z nimi rozmawiał. To w wer.9 czytamyNie opowiadajcie nikomu o tym w i d z e n i u... Mk.9:9 czytamy, żeby nie mówili nikomu o tym co widzieli. W Łuk.8:30 czytamy, że rozmawiali z nim dwaj mężczyźni ukazani w chwale. I w wer.36, że o tym, co zobaczyli, nic nikomu w tych dniach nie powiedzieli. Nie ma wątpliwości, ze wszyscy widzieli podane postacie. Przy czym w Mt.17:9 czytamy, żemieli widzeniedosł. w i z j ę gr. haroma= rzecz widziana, widok, widzenie, wizja. I jak podaje R.Popowski w nowotestamentowych sprawozdaniach gr. haroma odnosi się wyłącznie do nadprzyrodzonego widzenia na jawie lub we śnie. Tak to wszystko co zobaczyli, to była wizja= nadprzyrodzone widzenie. Samo przemienienie, jak i obecne postacie zostały ukazane w wizji. Poza tym już w następnych wer. Mt.17:10-13 poruszona jest sprawa jednej z przepowiedni dotycząca ukazanego proroka. I nie mógł w wizji ukazać się rzeczywisty prorok, skoro o kuzynie naszego nauczyciela czytamy, że się nim okazał. Jak czytamy w wer. 13 wtedy uczniowie skojarzyli, że im o nim mówi. Tak to jako dowód rzeczywistego życia po śmierci macie przypowieść, której dosłowne rozumienie jest problemem, czy nawet prowadzi do absurdu. Innym jest nie rzeczywiste widzenie ukazanej chwały, z nierzeczywistymi postaciami, ukazanych w wizji. Nie ma w nowotestametowych sprawozdaniach obrazu życia po śmierci. Nie może za taki służyć przypowieść, ponieważ przypowieść służy właściwemu odczytaniu symbolicznego znaczenia przedstawionego świata. Ukazany świat nie musi i z zasady nie jest rzeczywisty, chociaż może się odnosić, do rzeczywistych wydarzeń z ż y c i a. Ukazany w Łuk.16:19-31 nie dotyczy nawet życia. Po drugie, za dowód życia po śmierci, nie może służyć ukazane nadprzyrodzone widzenie. Wszyscy zebrani zobaczyli coś w w i z j i. I co istotne w Jana 3:13 czytamy, że nikt nie w s t a p i ł do nieba z wyjątkiem tego, co zstąpił z nieba...Tak to ukazana rozmowa np. Mt.17:1-8 to wizja, widzenie i nic ponad to. Rozmawiające postacie zostały ukazane w widzeniu. I nie wiem czym były. Wiem, że zostały ukazane w nadprzyrodzonym widzeniu, i to w sensie biernym, przedmiotowym tzn.mieli widzenie. I nie mogli rozmawiać z żywymi postaciami, ponieważ ukazany obraz sam w sobie był widzeniem. I nikt nie wstąpił do nieba...tylko ten, który z niego zstąpił. Nikt to nikt.


N lis 15, 2020 1:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
robertson napisał(a):
Niestety pojawiasz się po długiej tutaj nieobecności i ponownie nie wnosisz nic do samej dyskusji.
Kolejna technika Świadków Jehowy z przeglądu, jaki funduje nam robertson: jak nie wiesz co robić, zaatakuj adwersarza, napisz, że nia ma argumentów itd ;)

Twoje sugerowanie, że Jezus opowiadał wprowadzające w błąd, nie odnoszące się do rzeczywistości przypowieści, to absurd nad absurdami.
Za chwilę napiszesz, że widzenie na Górze Przemienienia było nieprawdziwe, nie było tam ani Eliasza ani Mojżesza, a Jezus tylko udawał,że z nimi rozmawia... (no, bo oni przeciez nie żyją...)

Gdy przytoczę, że Jezus obiecał łotrowi, iż jeszcze dziś będzie w raju, będziesz twierdził, że Jezus przy tym "dziś" miał na mysli, że "dzisiaj to mówi" (tak jakby ktokolwiek kiedykolwiek mógł mówić "nie dzisiaj" i trzeba by to było określać ;) )

Gdy zwróce uwagę, że Jezus wprost powiedział: „Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał [go] i ucieszył się." /J 8,56/ - tez coś wymyślisz.

Ciekawe co napiszesz o ty, że Paweł wyraża przekonanie o natychmiastowym po śmierci przebywaniu z Jezusem :
„Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk.
Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć.
Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne.”
/Flp 1,21-24/
Jeszcze bardziej Paweł wzmocnił to przesłanie w 2 Kor 5,8b: „chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana.”.

Gdyby po śmierci człowiek był w nieświadomości (czy wręcz nie istnieniu) - słowa Pawła nie miałyby żadnego sensu.
Aha: Już wiem! Paweł po prostu nie rozumiał Pism, Chrystusa i chrześcijaństwa. Wszak Świadkowie Jehowy już dawno rozpoznali, że czytanie Biblii bez czytania "Studiów Biblijnych" ich założyciela Russela prowadzi na manowce:
Strażnica napisał(a):
Jeżeli sześć tomów 'Studiów biblijnych' to praktycznie Biblia uporządkowana tematycznie, z podanymi tekstami dowodowymi, możemy słusznie nazwać je 'Biblią w formie uporządkowanej', co znaczy, że nie jest to jedynie komentarz do Biblii, lecz praktycznie sama Biblia. Co więcej, stwierdzamy, że ludzie nie tylko nie potrafią dostrzec boskiego planu studiując samą Biblię, lecz widzimy także, że jeżeli ktokolwiek odłoży 'Studia biblijne' nawet jeśli dotychczas używał ich i dobrze je poznał, nawet jeżeli czytał je przez dziesięć lat - jeżeli odłoży je na bok i zignoruje je i wróci do samej Biblii, to choćby rozumiał Biblię przez te dziesięć lat, nasze doświadczenie pokazuje, że w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach . Z drugiej strony, gdyby tylko czytał 'Studia biblijne' z podanymi w nich tekstami Biblii i nie przeczytał ani jednej strony Biblii jako takiej, pod koniec dwóch lat będzie w światłości, ponieważ będzie miał światłość Pisma.


Oczywiście tej samej ignorancji apostoła Pawła należy przypisać, iż - wbrew Świadkom Jehowy - ośmielił się w Liście do Hebrajczyków 12,22-24 nazwać zmarłych chrześcijan „duchami sprawiedliwych, które już doszły do celu” (chyba że wg Świadków Jehowy "ostatecznym celem" chrześcijanina jest nie istnienie...).

W tej zmowie jest z św.Pawłem święty Jan, który napisał w Apokalipsie: „I usłyszałem głos, który z nieba mówił: Napisz: Błogosławieni, którzy w Panu umierają – już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny.” /Ap 14,13/

I tak dalej, i tym podobne.

Księga Mądrości drwi z ludzi uważających sprawiedliwych za martwych:
„A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.”/Mdr 3,1-2/
Nic dziwnego, że sekta odrzuciła tę księgę...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N lis 15, 2020 3:35 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5882
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kiedy będzie sądzić Bóg
Robertson po prostu usiłuje stwierdzić, że cała Biblia, a zwłaszcza Nowy Testament to zbiór jakiś bajek bez składu i sensu. W zasadzie nie wiadomo czemu ci wszyscy autorzy cokolwiek pisali - wszak wszystko to bajki, złudzenia i ułuda, do tego całkowicie bez sensu. Jezus opowiadając o bogaczu i Łazarzu, w zasadzie nie wiadomo o czym mówi, bo skoro bogacz i Łazarz po śmierci nie żyją, to czemu jeden cierpi za swoje życie, a drugi jest szczęśliwy? Martwi są przecież..
Na górze Tabor to jedna wielka ułuda, bo skoro Mojżesz i Eliasz to złudzenie, to dlaczego i Przemienienie i Głos Ojca w obłoku miałyby być faktem? No i dalej - po co ktoś na to marnował czas i pergamin na opowieść o niczym?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N lis 15, 2020 3:52 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL