Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt sie 04, 2020 4:36 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 708 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 48  Następna strona
 Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy (wydz.) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 19, 2012 1:38 pm
Posty: 1553
Płeć: mężczyzna
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
darekolsztyn napisał(a):
tylko mam uczulenie, jeśli ktoś głosi jakieś poglądy, bez jakiejkolwiek wiedzy w temacie.

? Np na jaki temat? Oprócz tego, że nie wiedziałem o podatku w kościele na ilość ludności która tam mieszka, do którego się przyznałem z resztą. Coś jeszcze? czy nie przyjmujesz do wiadomości, że ew. Jana jest najprawdopodobniej napisana przez 3 autorów? To, że pewne dane nie podobają Ci się, nie znaczy, że nie wiem o czym pisze ;) za To Ty robisz to na co masz uczulenie przykład z dzisiejszego dnia:)

darekolsztyn napisał(a):
wszelkie tematy o treściach baśniowo - magicznych typu Władca Pierscieni, Harry Potter oraz inne mają niewiele wspólnego z chrześcijaństwem, chociażby ze względu na wielobóstwo, czy panteizm w nich zawarte.

a potem
darekolsztyn napisał(a):
Jeśli chodzi o wielobóstwo i panteizm, może trochę uogólniłem.

Mimo, że wcześniej pisał do hen'a który ma odwage przyznawać się do błędów
darekolsztyn napisał(a):
Przyznajesz, że nie czytasz wszystkiego, ale głos w dyskusji zabierasz. Brak szacunku dla twoich rozmówców.
Radzę czytać co inni do ciebie piszą, albo nie zabierać głosu. Bardzo nieładnie, Hen .”

Gratuluje obiektywizmu i samokrytyki
darekolsztyn napisał(a):
Motto na dzisiaj: Racje na różnych gruntach wyrastają.

Może lepsze by było "trochę pokory"
Dziękuje i życzę powodzenia w przyszłości :)


Śr lip 18, 2012 5:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Ewolucja <połączony>
bert04 napisał(a):

Nie jest madre wierzyc, ze ci, ktorzy chca "wyjasniac swiat jakby Boga nie bylo" mogliby sie nie pomylic.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... tio_0.html

    Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie

Tutaj masz oficjalną wykładnię, jak katolik powinien widzieć stosunek między Wiarą a rozumem. [/quote]


Ktoremu z przytoczonego przez Ciebie "ja zaprzeczam" (z Fides et Ratio)?
Ktore z moich slow jest "bezrozumne"?
Jesli ktores jest- dlaczego obalic nie umiesz?
Albo czy nie zauwazyles, ze ja odwoluje sie (takze) do rozumu?

Otoz ja Ci Przyjacielu wyjasnie o co chodzi:

Wy bierzecie za "rozumnosc", to co bezrozumne.
Zwlaszcza wspolczesne "badanie natury" poczytujecie sobie za "rozumnosc".

Mylicie wiedze ze zrozumieniem rzeczy.
Wam mozna nawet cos udowodnic, podstawic pod nos- nie zrozumiecie !
Jak np. ma sie sprawa z radiodatowaniem.
Gdy udowodnilem wam, ze macie rownanie z dwiema niewiadomymi, ze nie znacie warunkow poczatkowych, a tylko zgadujecie.
I ze zgadywania waszego wychodza wielkie LICZBY.
Albo czyz nie pokazalem wam tego co dzieje sie w waszych rozumach?
Co jest w rozumie kazdego czlowieka?

Wy jednak dalej bedziecie powtarzac "swoje".
Bo nie macie zrozumienia (choc macie troche "wiedzy")
Coz wiec z tego, ze ja wam napisalem?
Czy obaliliscie ?
Nie!
Lecz nadal powtarzacie "swoje".

Rozumy wasze sa bowiem jakby zaklete.
Zaczarowane przez "pana wiedzy", przez diabla.
Wiec slowo "jakby" jest tu niewlasciwe.
Gdyz jestescie doslownie zahipnotyzowani tym, co powtarzano wam przez wiele wiele lat.

Klamstwo wielokrotnie powtarzane z nabozna ("naukowa") mina wgryzlo sie w wasze myslenie.

Tu jest Tajemnica dlaczego bladza cale epoki i myla sie czasy:
Trudno jest sie wyrwac z bledow, ktorymi sie nasiaklo za zycia, ktore wokol wszyscy powtarzaja jako "oczywista prawde".


A tojest przepis na uczciwosc w mysleniu:
Jezeli nie mozesz obalic tego co ktos pisze, jakze mozesz sie upierac, ze masz racje?
Na czym wowczas opiera sie Twoj upor "przy swoim"?



Cytuj:
Cytuj:
Jakze ktos kto jest katolikiem moze wierzyc w to, ze jakakolwiek proba postepowania bez Boga (chocby "wyjasniania swiata") moze sie udac?

Hej, MJ, pamiętasz naszą starą dyskusję o elektryczności? Przypomnę dla nowych na forum: dla Ciebie elektryczność pochodziła od diabła. Nie od Boga.


Hej Bert, Moderatorze !
Czy nie zauwazasz, ze nie odpowiadasz na pytanie?
Lecz mowisz, jak polityk, ktory mowi od rzeczy, ucieka od pytania?

A moze w moim pytaniu (jak katolik moze wierzyc w powodzenie "wyjasniania bez Boga") rowniez "nie ma rozumnosci"?
Moze i to "zaprzecza Fides et Ratio"?

Otoz Przyjacielu zdradze Ci Tajemnice:
Wiara Swieta jest nadprzyrodzonym aktem rozumu.
A wierzyc w to, ze Bog sie nie myli, nie klamie, nie zwodzi i nie oszukuje, gdy mowi- to jest najwieksza rozumnosc.
Wiekszej nie ma.
O tym przede wszystkim mowi Fides et Ratio.
To jest rozumnosc:
Wierzyc, ze Bog sie nie myli.
A to jest bezrozumnosc: wierzyc, ze czlowiek sie nie myli, ze skoro "wiekszosc cos mowi- musi byc prawdziwe"

[Tak. Elektrycznosc i magnetyzm pochodza od szatana. Podobnie, jak np. smierc i choroby, ktore tez sa w naturze i wiele innych "sil i praw natury". Jesli nie umiesz poznac rozumem- to poznasz, gdy sie wypelni, to co musi sie spelnic. Co zapowiadam.]




Cytuj:
Cytuj:
Jak ktos kto jest katolikiem moze nie poznawac, gdy diabel mowi?

A od kiedy każdy katolik ma moc rozpoznawania głosu diabła? I co to ma wspólnego z tematem?


Kazdy kto ma resztki Wiary Swietej i resztki rozumu- rozumie:
To co zaprzecza Bogu- pochodzi od diabla.
Jeszcze raz wiec zapytam:
Czy to Duch Bozy nawoluje do "wyjasniania swiata, jakby Boga nie bylo"?
Czy to zbyt trudne pytanie?
A moze i ono jest "nierozumne", zaprzeczajace Fides et Ratio?

Cala Ewangelia uczy nas jak rozpoznawac to, co od Boga i odrozniac od tego, co Bogu zaprzecza i uraga.


Cytuj:
Cytuj:
Ktoz to bowiem, jaki duch moze zachecac czlowieka do "wyjasniania bez Boga"?
Czyzby Pan Bog do tego zachecal?

Wielu naukowców patrzyli na Stworzenie jako na dzieło Boga. Nie przeszkadzało im to w wyjaśnianiu praw nim rządzących. Kopernik, Keppler, Newton, Mendel, Lemaitre. Lista niekompletna, nie wszyscy wymienieni byli też katolikami, ale wszyscy wymienieni wierzyli w Boga.


Po pierwsze: to juz bylo.
Teraz bozek nauki coraz glosniej krzyczy, ze on nie ma nic do Boga.
Taki ma "paradygmat".
Po drugie np. Newton byl alchemikiem, byl magiem i heretykiem.
Po trzecie wreszcie:
Nie wystarczy wierzyc w jakiegos Boga, byle jak (wypaczona wiara).
Trzeba wierzyc dobrze !
Dlatego nigdy z glowy heretyka nie wyjdzie to, co czyste i doskonale- zadna istotna Prawda nie bedzie heretykowi objawiona i podana do rozumu.
Kacerzy diabel prowadzi.
Daje im pozor Prawdy, by odciagnac ich od Prawdy.



Cytuj:
Cytuj:
Wy atakujecie tych, ktorzy maja jeszcze resztki rozumu.

Istotnie, "resztki". Dobrze powiedziane.


Oczywiscie, ze dobrze.
Lecz wy nie macie nawet resztek.
Oto bowiem ja pisze Ci na przyklad: ze to co zaprzecza Bogu lub chce isc bez Boga (jak wspolczesna "nauka", gdy "wyjasnia swiat") jest od diabla.
A Ty jestes zdumiony !

Nabierzcie Wiary, a wroci wam rozum.
Nie ma rozumu bez Wiary.

Czy to tez sprzeczne z Fides et Ratio?


Cytuj:
A jak mówi papież, to wystarczy Ci?


A pokaz mi potepienie wiary w siedem dni Stworzenia !
Lub "poblogoslawienie" ewolucji.
Pokaz mi nieomylne rozstrzygniecie !

Sam slyszalem jak mowil Papiez.
Np. Jan Pawel II.
Jak rozwazal to, ze Bog uczynil Adama, a potem Ewe z zebra Adama.
O "ewolucji" nic tam nie bylo.
Lecz o Ksiedze Rodzaju.
Tak, jak tam zapisano.

Cytuj:
http://www.iphils.uj.edu.pl/~karas/Archiwum/Pius_XII_Humani_generis.htm

    Nie zakazuje więc kościelny Nauczycielski Urząd, by teoria ewolucjonizmu, o ile bada, czy ciało pierwszego człowieka powstało z istniejącej poprzednio, żywej materii - że bowiem dusze stwarzane są bezpośrednio przez Boga, tego niewątpliwie uczy nas katolicka wiara - stała się przedmiotem dociekań i dyskusji uczonych obydwu obozów, zgodnie z obecnym stanem nauk ludzkich i świętej teologicznej wiedzy.


Nie zakazuje wiec Papiez, by dyskutowac.
Dlatego "dyskutuje" tu z wami.
Lecz gdzie tu widzisz Przyjacielu blogoslawienstwo "ewolucji"?
Lub potepienie prostej Wiary w siedem dni Poczatku?
Gdzie Ty to tu widzisz ?!

Cytuj:
Nadal będziesz twierdził, że Magisterium zakazuje nauki ewolucji, mimo że wyraźnie jest napisane, że tego nie zakazuje?


Nigdy nie twierdzilem "zakazuje".

Nie zauwazyles nawet tego?
Lecz to twierdzilem:
Nie wypowiedzialo sie (jeszcze) jednoznacznie na ten temat.
Jeszcze nie zamknelo dyskusji, na ktora pozwolilo.


To wy twierdzicie, ze "juz zatwierdzilo i orzeklo niesprzecznosc" !

Jakze wy niczego dobrze nie rozumiecie!
Nawet znaczenia zdania nie rozumiecie poprawnie.
Wam mozna podsunac pod nos- nie zauwazycie.

Jeszcze Kosciol pozwala dyskutowac.
Albowiem i Pan Jezus pozwalal bladzacym bladzic i zadawac Mu glupie pytania.
Do czasu.

Tak bowiem i kazdy falsz musi miec swoj czas.
By mogl sie objawic swiatu i aby mogl zwodzic.
By wieksze bylo Zwyciestwo Prawdy i wieksza Jej Chwala.

Bozek "ewolucji" bedzie potepiony przez Papieza.


Cytuj:
Niech zgadnę: będziesz? No to dołożę jeszcze kolejne.

http://www.jezuici.krakow.pl/nw/doc/jp2ewolucja.htm


Ja moge Ci pokazac nawet i takich modernistow, ktorzy "dowodza" ze "piekla nie ma".
Pomimo iz ogloszono dogmat i zamknieto dyskusje.

Ty usilujesz argumentacji "z powagi, z autorytetu".

Po pierwsze jednak: nie masz.
Gdyz nie ma rozstrzygniecia Kosciola.
Po drugie: argument z autorytetu jest najslabszy, o czym juz dawno pisali Swieci, jak chocby Sw. Tomasz z Akwinu.

[Przy okazji: dlaczego zamiast cytowac Swietego Tomasza i jego Traktat o czlowieku, gdzie rozprawia o utworzeniu ciala pierwszego mezczyzny i pierwszej kobiety, gdzie wprost potwierdza Prawde Ksiegi Rodzaju, Ty cytujesz mi dziela modernistow, ktorzy stracili Wiare, bo przestraszyli sie swiata i jego mowy? Czy owi jezuici wieksi sa niz Swiety Tomasz? Co czyni ich wiekszymi? Czy "sila ich argumentacji"? Czy moze tylko to, ze oni wciaz zyja tu i teraz, a tamten jest juz w Chwale u Pana, lecz "milczy" na tym swiecie? (ale wciaz mowi jego Dzielo- stad cudzyslow przy "milczy")]

Obal wiec lepiej to co ja pisze!
Wykaz mi blad !

Argument z powagi jest bowiem najslabszy.
Lecz jesli chcesz o argument z powagi- to ja mam Swietego Tomasza i jego Dzielo!
A Ty ?
Kogo Ty masz?
Bezboznych uczonych, ktorzy "dowodza" milionow lat nie zauwazajac nawet ze sobie zgaduja (warunki poczatkowe)?


Cytuj:
Widzisz, najlepsze w św. Augustynie jest to, że on jeszcze nie znał Teorii Ewolucji.


Stracil na tym, czy zyskal?

Jakiz pozytek ze znajomosci UROJEN i domyslow nie wspartych zadnymi dowodami, a tylko zuchwala bezboznoscia?

Cytuj:
Jednakże już wtedy, w zamierzchłych czasach, dystansował się od literalnego rozumienia Genesis


Nawet Sw. Augustyna zle rozumiesz.

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php? ... &Itemid=68

    „Jestem gotów dyskutować z tobą o sprawach istotnych dla doktryny chrześcijańskiej. Ale jeśli uważasz, że istotne dla wiary jest to, jak powstał świat, albo jakie zjawiska występują w świecie, to będziesz musiał odpowiedzieć na wszystkie te kwestie. Ale potem, rzecz jasna, będziesz musiał mi to udowodnić”



    „nie będzie nic sprzecznego z wiarą w takim przypuszczeniu, chyba że bezbłędna prawda [nauk przyrodniczych] zaprzeczy temu. Gdyby tak zaś się stało, to nauczania tego nie było nigdy w Piśmie św., ale była to tylko opinia wysunięta wskutek niewiedzy człowieka

Nauki przyrodnicze nie moga glosic "bezblednej Prawdy".
Gdyz Prawda jest Slowem.
A nie "empiria, doswiadczeniem, fenomenem, czy zjawiskiem natury"

To Slowo Boze moze glosic bezbledna Prawde.
Ma pierwszenstwo przed wszelka empiria i "natura".

Ksiega Boga (Slowo Boze, Ksiega Zycia) wazniejsza jest niz tzw "ksiega natury".

Jesli wy nie rozumiecie Slowa Bozego, choc proste, wprost napisane, to jakze zrozumiecie tzw. "zapisy ksiegi natury", gdzie nic nie jest proste i niczego wprost nie zapisano?
Jezeli kto nie rozumie tego co powiedziane w prostym jezyku, jakze pojmie to co zaszyfrowane i ukryte?


Cytuj:
Cytuj:
A moze i Swiety Piotr tez nie wierzyl w Ksiege Rodzaju?

Wierzył. Tak samo jak św. Augustyn, pilaster czy bert04.


Czyli wierzysz w to, ze Pan Bog stworzyl czlowieka w szostym dniu istnienia swiata, lepiac go z blota ziemi?
A kobiete wydobyl z zebra mezczyzny?
I w to, ze Adam umarl majac ponad dziewiecset lat?
Oraz w to, ze objawiono nam Rodowod Pana Jezusa poczawszy od Adama, Syna Bozego?
A takze i w to, ze przed upadkiem Adama i Ewy wszystko bylo dobre?
Ze nie bylo smierci i zniszczenia natury przed ich upadkiem?

Jednak zmieniles zdanie?


Cytuj:
Cytuj:
Kosciol nie jest mieszanka sprzecznosci.
Jesli prawdziwa jest wiara w "miliony lat", to nie moze byc prawdziwa wiara w "tysiace lat".

Przytocz mi orzeczenia Magisterium, że ziemia ma "tysiące lat".


Przeciez Ci napisalem, ze nie ma.
Bo nie rozstrzygnieto (jeszcze).

To Ty mi pokaz, ze "juz rozstrzygnieto, ze nie wolno wierzyc w tysiace".
Lub, ze poblogoslawiono wiare w "miliony lat".

Lecz dlaczego Moderatorze uciekasz od odpowiedzi?
Czy dostrzegasz sprzecznosc miedzy szescioma tysiacami lat, a ich miliardami, czy milionami?



Cytuj:
Jak na razie wychodzi na to, że tylko MJ i garstka ultra-kreacjonistów jest w Kościele. A wszyscy inni - łącznie z papieżami - się pomylili.


Zaden Papiez nigdy nie glosil tego co wy tutaj glosicie.
Tego, ze "na pewno byli miliony lat i ewolucja".
Jeden zas nawet napisal (ktorego przytoczyles- Pius XII), ze nie wolno traktowac ewolucji jakby ona juz byla pewna i udowodniona.
Lecz ze jedynie POZWALA DYSKUTOWAC.
Zaden rowniez Papiez NIGDY nie zawyrokowal, ze prosta Wiara w siedem dni Poczatku jest falszywa i niekatolicka.

Nie mieszaj wiec Papieza do wlasnych urojen !
Dlaczego wy dokonujecie takich manipulacji ?

Czy nie rozumiesz, ze kto mowi "nie wiem"- ten sie nie myli.
Gdyz nie ma bledu w nie wiem.

Bo wszystko co na razie Papieze powiedzieli i napisali sprowadza sie jakby do nie wiem.
Bo JESZCZE nie rozstrzygneli jednoznacznie.
Jeszcze nie padlo w tej rzeczy:
Tak tak; nie nie.
I anatema sit.


Dlaczego wiec wy klamiecie i mowicie tak, jakby juz padlo ?!

[Tak. Oczywiscie. Tylko Reszta dzis jeszcze ma Wiare Zdrowa i Czysta. Albowiem to jest czas Wielkiej Apostazji, zaparcia sie Wiary.]



Cytuj:
Owszem, tu dla odmiany masz rację. Kościół nie rozstrzyga kwestii ewolucji jednoznacznie, gdyż nie leży to w jego kompetencja.


Oczywiscie, ze sie mylisz.
Lezy to w Jego kompetencji.
Gdyz sprawy Wiary leza w kompetencji Urzedu Kosciola.
To zas jak bylo na Poczatku i jaki bedzie Koniec- to jest sprawa Wiary Swietej.
Albowiem to jak bylo na Poczatku- to jest bardzo wazne.
Bo z tego wyrasta caly swiatopoglad czlowieka.

Kosciol moze potepic WSZYSTKO, jezeli tylko dotyka spraw Wiary i moralnosci.
A opowiesci o Poczatku swiata dotykaja Slowa Bozego, Objawienia Boga.
To zas jest sprawa Wiary Kosciola.


Cytuj:
Nie potępiło też ultra-kreacjonizmu, więc nadal możesz sobie wierzyć w 7 dni.


Bog zaplac.


Cytuj:
Cytuj:
Albo:
Poblogoslawilo miliony lat.

A tu już racji nie masz, gdyż Kościół przynajmniej w tej kwestii odniósł się pozytywnie. To może nie "pobłogosławienie", to także nie zadekretowanie dogmatyczne. Ale przynajmniej to "przychylny stosunek".


Tak.
Jest to "przychylny stosunek" tych ktorzy stracili Wiare.
Wynika on z przestraszenia sie tego, co swiat dzisiaj opowiada.
Ze strachu przed tym czym (dzisiaj) atakuje bezbozny swiat, Babilon Wielki.
To cala Tajemnica tej "przychylnosci".

Cytuj:
I siurpryza, ten przychylny stosunek nie wynika z Teorii Ewolucji. Ale z Teorii Wielkiego Wybuchu.


Wielki wybuch jest jeszcze wiekszym urojeniem, niz ewolucja.

W gwiazdy sie patrza!
W kosmos!
Bo chca odgadnac Poczatek.
Wszystko maja podane- jak bylo.
W Ksiedze Zycia.
Lecz oni w gwiazdach szukaja !

To jest Drugi Egipt i Babilon Wielki.
Tez szukano w gwiazdach.

Dlatego gwiazdy spadna im na glowy, jak zapowiedziano w Ksiedze Konca.
By poznali, ze bylo inaczej.
Nie tylko na ziemi, lecz nawet i nad glowami.



Cytuj:
Pius XII (...) w teorii Wielkiego Wybuchu zobaczył naukowe potwierdzenie boskiego aktu kreacji, biblijnego „Niechaj stanie się światło”. W 1951 r. triumfalnie zwracał się do Papieskiej Akademii Nauk: „Stworzenie miało miejsce. Jest więc Stwórca, czyli Bóg istnieje!”


Czy chcesz powiedziec, ze Papiez dopiero wowczas odkryl te Prawde ?


Cytuj:
[Jak na razie wykazałem, że Twoje tezy są sprzeczne z nauczaniem KRK. Możesz wprawdzie być sobie nadal kreacjonistą, tego Ci nikt nie zakazuje. Nie możesz natomiast określać TE herezją, gdyż do tego brakuje Ci kompetencji i argumentów.


Udowodnilem sprzecznosc ewolucji z Objawieniem Bozym.
Pierwszy dowod- z Rodowodu Panskiego zapisanego w Ewangelii.
Czy odrzucisz Ewangelie?
Drugi- z tego, ze smierc weszla na swiat wskutek grzechu, a nie przed grzechem.
Reszte dowodow podaje np. Sw. Tomasz z Akwinu w Traktacie o Czlowieku, gdy rozwaza powstanie pierwszego czlowieka. Powstanie jego duszy, a takze i ciala.
Czy obaliles ktorys z tych odowod, by mowic, ze nie mam argumentow?
Czy argumentujesz z zastraszenia?
To znaczy z tego "kim jestes bys mogl udowodnic"?

Otoz jesli argumentujesz z powagi (w tym wypadku z mojego niskiego autorytetu), to nie bedziesz mial zadnych problemow by w proch i w pyl rozbic argumenty tego kto jest tylko malutkim czlowiekiem w Kosciele.

Zatem, do dziela !
Obal wpierw argumenty malego czlowieka.

A potem przeczytaj Sw. Tomasza z Akwinu i obal argumenty Wielkiego Czlowieka.

Cytuj:
KRK wyraziło swój pozytywny stosunek do TE, oczywiście bez jednoznacznego rozstrzygania (to sprawa nauki, patrz wyżej, encyklika Fides et Ratio).


Poczatek swiata jest "sprawa nauki"?!
Gdzie podziala sie Twoja Wiara ?!
A gdzie rozum?

Gdzie bylaby "nauka", gdyby Bog swiata nie stworzyl?
Jakze wiec "nauka" moze wyjasnic sama siebie, swoje powstanie?

Poczatek swiata jest sprawa Boga !
I NAJWIECEJ DO POWIEDZENIA ma tutaj Slowo, ktore swiat stworzylo.
Ktore JEST Bogiem, Ktore bylo na Poczatku
A nie zadna "nauka" (ludzka).
Nie zadna "wiedza" (czlowiecza) !


Gdzie jest wasza Wiara ?

Cytuj:
Natomiast Twoja oszczerstwa pod względem zwolenników TE to takie "Raka raka", a o tym Jezus wypowiadał się ostro


Powinno sie mowic Pan Jezus, nie "Jezus".
Nie jest Twoim kolega, lecz Bogiem Twoim i Panem.
Ja zas zadnych oszczerstw nie rzucam.
Lecz tylko Prawde wam pisze.
Miejcie pretensje do Prawdy.


Śr lip 18, 2012 8:31 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 843
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Ewolucja <połączony>
MJ napisał(a):
Prosze takze porozmawiac z uczciwymi poetami, malarzami, muzykami.
I zapytac sie ich czy jest tak, ze tworza sobie, buduja sobie melodie?
Czy tak, ze melodia pojawia sie w glowie?

Kazda bowiem mysl jest czlowiekowi podawana.
Z zewnatrz- od swiata.
Lub bezposrednio do wnetrza- gdy pojawia sie w rozumie.

Myslenie prawdziwe polega na wybieraniu prawdziwych mysli.
Falszywe- na wybieraniu falszywych.
Myslenie ludzkie nie polega jednak na "tworzeniu mysli".
Czego kazdy czlowiek moze sam w sobie doswiadczyc !
Wystarczy tylko wejrzec w samego siebie.
Coz to sie na przyklad dawniej, w szkole dzialo we mnie, gdy rozwiazywalem trudne (nowe) zadanie matematyczne?
Ktore zdanie lepiej opisuje to co sie stalo:
Czy to: sam sobie zbudowalem, stworzylem rozwiazanie nowego zadania?
Czy to: w pewnym momencie przyszlo olsnienie i rozwiazanie pojawilo sie w moim rozumie ?

Mogę potwierdzić to "przychodzenie" myśli, natchnienia do głowy.
Już 5 lat temu napisałam:
(...)
Zwracam się do Ciebie mój Boże
o pomoc w składaniu wyrazów
i mówię Ci - masz moje ręce, kartkę i ołówek
i układaj piosenkę z pięknych słówek.
(...)
Już wtedy wiedziałam, że aby napisać np jakąś rymowankę, to wystarczy o to poprosić Boga i jest wykonane, że wystarczy wiedzieć o czym się chce napisać, poprosić Boga o natchnienie i efekt gotowy - i to całkiem fajny :) Nic wielkiego, każdy to może :)
I wiem, ze złe myśli też są "podawane" (tak jak pisze MJ) prosto do głowy, bo ja się przed takimi myślami bronię i tylko skuteczne w tej obronie są słowa: Jezu ufam Tobie. I to są słowa - myśli, o których zawsze wiem, że pochodzą od "złego" i ja nie mam wątpliwości, kiedy się przed nimi bronić.


Śr lip 18, 2012 10:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2011 11:09 pm
Posty: 2331
Płeć: kobieta
Post Re: Ewolucja <połączony>
Cytuj:
JolaSz napisał(a):


Mogę potwierdzić to "przychodzenie" myśli, natchnienia do głowy.
Już 5 lat temu napisałam:
(...)
Zwracam się do Ciebie mój Boże
o pomoc w składaniu wyrazów
i mówię Ci - masz moje ręce, kartkę i ołówek
i układaj piosenkę z pięknych słówek.
(...)
Już wtedy wiedziałam, że aby napisać np jakąś rymowankę, to wystarczy o to poprosić Boga i jest wykonane, że wystarczy wiedzieć o czym się chce napisać, poprosić Boga o natchnienie i efekt gotowy - i to całkiem fajny :) Nic wielkiego, każdy to może :)
I wiem, ze złe myśli też są "podawane" (tak jak pisze MJ) prosto do głowy, bo ja się przed takimi myślami bronię i tylko skuteczne w tej obronie są słowa: Jezu ufam Tobie. I to są słowa - myśli, o których zawsze wiem, że pochodzą od "złego" i ja nie mam wątpliwości, kiedy się przed nimi bronić.


Ja nazwalabym to droga Jolu Placebo - tego typu skutki przepisywane sa sile dzialania placebo. Sila sugestii ktora umiejetnie wykorzystana umie zdzialac wiele - oby tylko we wlasciwym kierunku.


Cz lip 19, 2012 7:10 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N sie 14, 2011 8:46 am
Posty: 865
Płeć: mężczyzna
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
JolaSz napisał(a):
wystarczy o to poprosić Boga i jest wykonane, że wystarczy wiedzieć o czym się chce napisać, poprosić Boga o natchnienie i efekt gotowy - i to całkiem fajny :) Nic wielkiego, każdy to może
Wiem, że każdy może, bo sam stosuję tę metodę, tylko nie "zatrudniam" w niej żadnego bóstwa.
Nazwałem tę metodę na własny użytek "zatrudnianiem podświadomości" - technika jest następująca: przed snem dokładnie wyobrazić sobie problem, jaki chce się rozwiązać i pod żadnym pozorem nie próbować go rozwiązywać. Rano (niekoniecznie tuż po przebudzeniu, czasami po prostu w ciągu dnia) rozwiązanie spisać w najdogodniejszej dla siebie formie.
Zadziwiły mnie dwie kwestie:
1. Działa nadzwyczaj często i dobrze, zaliczam przynajmniej 30% wstrzeleń. I to nawet w tematach najbardziej abstrakcyjnych.
2. Nie ja na to wpadłem pierwszy. Jako pierwsi opisali to filozofowie taoistyczni. Technikę ową określa się w Tao mianem "być jak nieociosany kloc drewna" (inne tłumaczenie mówi o dzikim naturalnym zagajniku - chodzi o ten sam ideogram). Technika jest znana i obecna w literaturze od przynajmniej 2500 lat!


lidka napisał(a):
Ja nazwalabym to droga Jolu Placebo
Efekt placebo kojarzę raczej ze zmianami w funkcjonowaniu organizmu a nie ze świadomym generowaniem rozwiązań intelektualnych.
Swoją drogą efekt placebo również jest niezwykle interesujący. Występuje dość powszechnie, korzysta się z niego np. przy technikach "leczenia wiarą". Wiara (obrzędowość i tożsamość postulowanych bóstw oraz ich liczebność dowolna) rzeczywiście leczy. Na tej samej zasadzie i z tego samego powodu, co poczucie bycia kochanym - stąd psychologiczne zalecenia dotyczące odwiedzin chorych w szpitalach.

_________________
FSM jest wymagający, ale nie jest surowy, gdyż jest ugotowany - za nasze grzechy
Tak więc niech będzie posolony
Ramen


Cz lip 19, 2012 9:05 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13945
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
Rutus napisał(a):
Swoją drogą efekt placebo również jest niezwykle interesujący. Występuje dość powszechnie, korzysta się z niego np. przy technikach "leczenia wiarą"

Jest to jeden z najskuteczniejszych leków. A teraz przykład.
Pewna osoba miała problemy z zatokami i po cichu uważała, że to sprawy nowotworowe. Miał też chrypę, która nie ustępowała. Wszyscy wokół widzieli, że to raczej problem psychiczny niż somatyczny. Syn ( lekarz) zaprosił chorującego od lat ojca do swego szpitala na kompleksowe badania specjalistyczne z wykorzystaniem nowoczesnej aparatury medycznej. Zapewnił mu utytułowanego laryngologa i konsultację medyczną. Ojciec wyszedł dumny po badaniach...nikt dotąd tak go nie traktował. Oczywiście nie znaleziono żadnej przyczyny natury medycznej, ale podano w mądry sposób drobiazg, który mu wykryto (przyczyną było nadwyrężanie strun głosowych). Przepisano mu jakiś lek. Otrzymał też miksturę od synowej (lekarz), która tłumaczyła, że jest to bardzo silny lek i nie może brać więcej niż 20 kropelek i tylko po posiłku. Zapisała na kartce sposób dawkowania i doczepiła do buteleczki. Stanowczym tonem zobowiązała teściową, by czuwała nad dawkowaniem (i zobowiązała do zachowania tajemnicy specyfiku). Nie wolno mu przedawkować, bo może się to źle dla niego skończyć. Ten lek jest niedostępny w aptekach, stosuje się go jedynie w warunkach szpitalnych (było to prawdą). Jedno opakowanie powinno wystarczyć. A jak nie wystarczy zapytał ojciec? Tata, to przyjadę do ciebie 300km i dowiozę ci następne opakowanie, ale ja chcę byś jeszcze żył a to niezwykle agresywnie działający lek (musiał to oczywiście zachować w tajemnicy, bo lek wyniesiono nielegalnie ze szpitala). Lek okazał się rzeczywiście rewelacyjny i objawy choroby ustępowały z dnia na dzień. Do dziś chory nie wie czym go wyleczono.
Takie leki rzeczywiście mają w szpitalach ( nie wiem czy wszystkich): czy komuś może zaszkodzić roztwór cukru z witaminami?


Cz lip 19, 2012 9:42 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 843
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Ewolucja <połączony>
MJ napisał(a):
Ci jednak, ktorzy podpisuja dokumenty roznych konferencyj ani nie sa jednomyslni, ani nie sa wszyscy w lacznosci duchowej z biskupem Rzymu.
Albowiem wilki sa wsrod nich.

Myślę, że tak jak ja się gorąco modlę za Ojca Świętego, biskupów, kardynałów i całe duchowieństwo, tak i podobnie wielu ludzi się modli za osoby konsekrowane.
A jeśli ktoś tego nie robi, to najwyższy czas modlić się za duchowieństwo całego świata.
Jeśli mnie małą duszyczkę "coś" stale nagabuje do złego, to można sobie wyobrazić, jak są kuszone osoby duchowne. A czy te osoby potrafią same się obronić? Z pewnością potrzebują naszej modlitwy, naszego wsparcia, a nie ciągłego utyskiwania.
Jakże łatwo na kogoś stale narzekać, a nie widzieć swoich wad i skłonności.
Jakże dobrym będzie ofiarować Panu swoje trudy dnia codziennego za duchowieństwo. Pan wynagrodzi naszą obecność przy Nim wielką wewnętrzną radością - naprawdę warto :)

lidka napisał(a):
Ja nazwalabym to droga Jolu Placebo - tego typu skutki przepisywane sa sile dzialania placebo. Sila sugestii ktora umiejetnie wykorzystana umie zdzialac wiele - oby tylko we wlasciwym kierunku.

Och, Wy naprawdę nie znacie cudnego życia w Boskiej przestrzeni ...:)


Cz lip 19, 2012 9:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 12:39 pm
Posty: 5003
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
Przytoczyłem MJ-towi cytaty dwóch papieży i jednego świętego. Dostałem w odpowiedzi - bełkot. Jak zwykle. Człowiek, który samozwańczo broni chrześcijaństwa, zaprzeczając świętym i papieżom a przy okazji głosząc herezje - świadczy sam o sobie.

Powiedzmy, że niczego innego nie oczekiwałem, więc nie zostałem rozczarowany. Dla czytelników, którzy nie mają siły na czytanie całego tekstu, przytaczam jego najważniejszą część. Jest to o tyle ważne, że stanowi JAWNĄ HEREZJĘ wobec chrześcijańskiej prawdy, że to Bóg jest Stwórcą. A nie diabeł czy jakaś gnostyczna odmiana demiurga.

MJ napisał(a):
[Tak. Elektrycznosc i magnetyzm pochodza od szatana. Podobnie, jak np. smierc i choroby, ktore tez sa w naturze i wiele innych "sil i praw natury". Jesli nie umiesz poznac rozumem- to poznasz, gdy sie wypelni, to co musi sie spelnic. Co zapowiadam.]


Już niedługo i u MJ-ota wypełni się to, co musi się spełnić, za posługiwanie się diabelskimi elektromagnetycznymi maszynami.

Już niedługo

.. niedługo...

... ługoo..

.. oo..

<a ja wracam do mojego "wirtualnego ignora", co i innym użytkownikom forum doradzam>

_________________
Jer 32:15 To bowiem mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Będą jeszcze w tym kraju kupować domy, pola i winnice".


Cz lip 19, 2012 10:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
bert04 napisał(a):
Przytoczyłem MJ-towi cytaty dwóch papieży i jednego świętego.


I co ?
Czy bylo w tych cytatach jednoznaczne potepienie wiary w siedem dni Stworzenia?
A moze bylo tam poblogoslawienie milionow lat?
Jesli nie- to coz z tego, ze "przytoczyles"?

[Ja np. odeslalem Cie do Sw. Tomasza z Akwinu, do Sumy Teologicznej, do Traktatu o Czlowieku. Gdzie Swiety Bozy wprost pisze o utworzeniu pierwszego czlowieka ]



Cytuj:
Dostałem w odpowiedzi - bełkot. Jak zwykle.


Wykaz blad.
Napisac "belkot"- nic nie znaczy.
Kazdego mozna opluc tym slowem.

Zadalem Ci mnostwo pytan.
Czy odpowiedziales na ktores z nich ?

Ja jednak zawsze odpowiadam na pytania.
I tlumacze wasze niezrozumienie i bledy w mysleniu.



Cytuj:
Człowiek, który samozwańczo broni chrześcijaństwa,


Kazdy chrzescijanin ma obowiazek bronic Wiary i Prawdy.
Nie ma wiec "samozwanczych obroncow".


Cytuj:
zaprzeczając świętym i papieżom



Pokaz, ze "zaprzeczam".
To wy (ewolucjonisci) zaprzeczacie w zasadzie wszystkim Swietym, calej Tradycji.
Gdyz Swieci nie wierzyli w brednie o "ewolucji".
Lecz w Biblie, w Objawienie.

Masz jakies watpliwosci?

Cytuj:
a przy okazji głosząc herezje



Pokaz jaka herezje.

Cytuj:
przytaczam jego najważniejszą część. Jest to o tyle ważne, że stanowi JAWNĄ HEREZJĘ wobec chrześcijańskiej prawdy, że to Bóg jest Stwórcą. A nie diabeł czy jakaś gnostyczna odmiana demiurga.

MJ napisał(a):
[Tak. Elektrycznosc i magnetyzm pochodza od szatana. Podobnie, jak np. smierc i choroby, ktore tez sa w naturze i wiele innych "sil i praw natury". Jesli nie umiesz poznac rozumem- to poznasz, gdy sie wypelni, to co musi sie spelnic. Co zapowiadam.]



Czemu zaprzeczasz?
Czy zaprzeczasz tez temu, ze smierc nie pochodzi od Boga?
Czy tylko nie mozesz pojac, ze i inne rzeczy w naturze pochodza od diablow?

Co wiec jest "herezja"?


[b]Pan Bog jest Stworca wszystkich rzeczy.
Jednak w naturze (na nature) nie tylko Pan Bog dziala.


To co powyzej, te dwa zdania- to jest Prawda.
Zdolasz jej zaprzeczyc?

Pan Bog jest Stworca pieknego drzewa.
Lecz szaleniec moze przeciez (za Bozym przyzwoleniem, dopustem) okaleczyc to drzewo, zniszczyc je, zeszpecic.
Czy zaprzeczysz temu?
Gdyby sie tak stalo, to kogo nazwalbys ojcem zniszczenia (tego drzewa)?
Pana Boga?
Od kogo pochodziloby zniszczenie tego drzewa?
Od Boga, czy od szalenca?

Wy wiec niczego dobrze nie rozumiecie.
Czyz nie napisalem wam tego juz wiele razy?

Bo gdy pisze wam "elektrycznosc i magnetyzm pochodza od diabla", to wy rozumiecie to w ten sposob, ze ja pisze iz "jest jakis drugi bog, ktory sam z siebie stworzyl niektore rzeczy".

Czemu jednak nie staracie sie zrozumiec?
Czemu nie zapytacie?
Nie poprosicie o wyjasnienie?

Nie ma innego boga.
Jest tylko Jeden Bog.
Tylko On stworzyl rzeczy (w tym nature i materie).
Ale teraz uwaga !
Tu koniecznie trzeba rozumu!
Nie "wiedzy".

Jak wyzej napisalem Pan Bog pozwala dzialac (oddzialywac) na to co stworzyl, na nature (lub mowiac inaczej w tym co stworzyl- w naturze) takze i Swoim stworzeniom.
[Czyz czlowiek nie ma mocy przeksztalcac natury? Albo czyz szaleniec nie moze zniszczyc drzewa stworzonego przez Boga (jezeli Bog pozwoli)?]

Kiedy wiec Pan Bog na Poczatku stworzyl swiat- to wszystko co stworzyl bylo bardzo dobre, doskonale.
Stworzyl nature, materie.
Stworzyl tez byty rozumne: Aniolow, ludzi.
Aniolowie z woli Bozej sa bytami duchowymi.
Pan Bog powierzyl Aniolom rozne zadania.
W tym takze (bo nie tylko) zarzadzanie natura.
To Aniolowie mieli (i maja wciaz i beda miec) odpowiadac za rozne tzw sily i prawa natury.

Potem ujrzałem czterech aniołów
stojących na czterech narożnikach ziemi,
powstrzymujących cztery wiatry ziemi,
aby wiatr nie wiał po ziemi
ani po morzu, ani na żadne drzewo


Zaswiadcza Slowo Boze.
To Aniolowie maja wladze nad wiatrami i zywiolami i innymi "silami natury"

Gdyby grzech nie byl nigdy popelniony, gdyby nie zbuntowal sie zaden Aniol stworzony przez Boga- wtedy NIGDY w naturze nie powstalyby rzeczy sprzeczne z Bozym Planem.
Bo wszyscy Aniolowie, takze ci zarzadzajacy natura i materia pelniliby swoja prace zgodnie z Wola Boza.
Nie powstalaby wiec w naturze zadna "sila", ktora nie pochodzilaby od Boga.
Lecz wowczas KAZDA sila natury bylaby TYLKO BOZA.
I tak bylo na Poczatku.
Przed upadkiem.
Wtedy nie bylo w naturze smierci i innych sil, ktore nie pochodza od Boga.
Rowniez Najpiekniejszy z Aniolow-Lucyfer wpisany byl w Bozy Plan.
Takze ci Aniolowie, ktorzy sie zbuntowali - jeszcze przed buntem otrzymali swoje zadania- kazdy zgodnie ze swoja natura, z naturalnymi darami, ktore otrzymal od Pana
Kazdy z tych Aniolow, ktore potem nie zdaly egzaminu z Wiary otrzymal swoje dary, swoje moce i swoja wladze (w tym takze i nad natura).

Coz wiec stalo sie potem, gdy zbuntowali sie niektorzy z Aniolow i zamienili sie w diably, a Lucyfer- w Smoka?

Otoz po buncie Pan Bog NIE ODEBRAL ANIOLOM tego co im ofiarowal.
Nie odebral im ich naturalnych darow i mocy.
Lecz POZWOLIL im nadal dzialac.

To jest elementarz Nauki Kosciola o Dopuscie Bozym.
Bog z przyczyn i powodow, ktore w pelni zna tylko On pozwala (dopuszcza) dzialac zbuntowanym diablom.
Pozwala TAKZE W NATURZE.
Nie tylko na dusze czlowieka, lecz TAKZE w naturze.

I to wlasnie jest wyjasnienie tego SKAD wziely sie rozne "dziwne" zjawiska w naturze, ktorych od Poczatku mialo nie byc.
Dlaczego weszla w nature smierc, zniszczenie i choroby.
To weszlo DLATEGO, ze ci aniolowie, ktorzy mieli (zgodnie z Bozym Planem) dzialac w naturze w zgodzie z Wola Boza zaczeli dzialac INACZEJ.
Sprzeciwiajac sie Woli Bozej.
Nie stracili oni swoich mocy i swoich wladz, lecz Bog pozwlil im dzialac.
Nie dzialaja juz jednak na "tak" wobec Boga, ale na "nie".
Sprzeciwiajac sie Jemu.
Niszcza Jego Dzielo.
W tym takze i nature i materie.


To jest elementarz rozumu:
Aniol dzialajacy w naturze zgodnie z Wola Boza- spowoduje inne efekty w tejze naturze, niz zly aniol (diabel) dzialajacy (wciaz, z Dopustu Bozego) niezgodnie z Wola Boza.
Tu nie trzeba wielkiego rozumu, by zrozumiec.
Tu wystarcza resztki rozumu i dobra wola!
Inny jest efekt dzialania ogrodnika, ktory pielegnuje i troszczy sie o drzewo powierzone mu przez Pana, a inny efekt dzialania szalonego ogrodnika, ktory niszczy i kaleczy to drzewo.
I jeden i drugi moze miec wladze dzialania na drzewo (jezeli Bog pozwoli).
Lecz dzialalnosc kazdego DA INNY EFEKT.

Wystarcza resztka rozumu, by zrozumiec i dobra wola !

Podobnie jak z "szalonym ogrodnikiem" jest z ze zlymi aniolami, ktore zbuntowaly sie przeciw Panu.
Teraz zamiast dobrze zarzadzac powierzonymi im sprawami natury- one zarzadzaja zle, INACZEJ, buntujac sie przeciw Woli Bozej.
Zamiast pielegnowac- niszcza.

Sttad wlasnie wziely sie takie zjawiska natury jak choroby, zniszczenie, smierc, bledy genetyczne.
Itd.
Wszystkie one nie pochodza od Boga, lecz od diabla.
Czy to wiec zaprzecza temu, ze Bog jest Stworca i tylko On ?
Zadna miara !
Od ZAWSZE Kosciol tak uczyl.

Mamy wiec w naturze takie sily, ktore nie pochodza od Boga.

Jezeli wiec ja pisze, ze "elektrycznosc i magnetyzm" pochodza od diabla (bo Pan pozwolil mi poznac), to nie zaprzecza to temu, ze Bog JEST Stworca.
Lub nie oznacza to, ze "jest jakis inny bog natury, ktory sam z siebie wydobyl z nicosci te rzeczy (te sily natury)".

Lecz oznacza to tylko tyle, ze powstaja one z przyzwolenia Bozego, z dopustu Pana Boga, ktory (jeszcze, wciaz) pozwala diablu wykonywac jego wladze nad natura. Diabel zas wykonuje te wladze INACZEJ, niz mialo to byc od Poczatku, niz bylo w Planie Bozym

Blad waszego myslenia jest wiec taki, ze wy nie myslicie dokladnie.
I o wielu sprawach zapominacie.
Niby powtarzacie, ze "smierc nie jest od Boga".
I niby rozumiecie, ze "smierc jest zjawiskiem natury"
Lecz gdy ktos wam powie, ze sa w naturze takie zjawiska i sily, ktore NIE SA od Boga, to sie oburzacie i nazywacie mowiacego "heretykiem".

Lecz ja zadnym "heretykiem" nie jestem i zadnych "herezji" nie wypowiadam.
A tylko Prawde pisze.
Tak, jak JEST.

A JEST tak:
Jest w naturze wiele "sil", ktore nie pochodza od Boga, lecz od zbuntowanych aniolow, ktorym Pan pozwala JESZCZE dzialac.

Matka Boza w La Salette objawila iz diabel uzyska wielki wplyw na nature.
Beda sie dzialy zdumiewajace rzeczy.
Wszystko to stanie sie dlatego, ze czlowiek coraz bardziej grzeszy i odchodzi od Boga.
Nie wszystko bowiem co dzieje sie w naturze nalezy brac za dobra monete.
Albowiem w naturze dzialaja tez sily nieczyste.
Taka sila, takim prawem jest smierc.
Z takimi silami i przemianami natury stykaja sie kaplani egzorcysci (czy np. lewitacja opetanego jest fenomenem natury, ktory pochodzi od Boga, czy od diabla?)
Lecz sa tez i takie sily, ktorych wiekszosc nie podejrzewa o to, ze one takze powstaja z dotyku szatana.

To wiec jest wielki blad tego pokolenia "rozumu":
Badaja sobie nature, rozne "sily", ktore w niej dzialaja.
Lecz nie badaja ich duchowej natury, ich pierwszej przyczyny ich POCZATKU.

Beda wiec oszukani przez wszystko to czemu najbardziej zaufali i w czym pokladaja najwieksze nadzieje.
Przez te "sily", ktore wykorzystywali.
Lecz ktorych nie rozpoznali wlasciwie.

Niebawem nastapi wielkie przyspieszenie.
Ludkosc bezbozna odkryje nowe "sily" i nowe "przemiany natury".
I nastapi "wielki wybuch", wielka eksplozja, wielkie przyspieszenie drugiej magii, magii Babilonu Wielkiego i Nowego Egiptu.
Tak, ze odstapia w ogole od Boga pociagnieci tym co "odkryli".
Swoimi czarami i swoim nierzadem.
I nie beda sie chcieli od tego odwrocic.
A szydzic beda z Boga i z Wiary Swietej.

Gdy jednak przyjdzie czas, pod koniec czasu czasow Pan usunie to wszystko.
Te wszystkie sily i te wielkie przemiany (natury).
I prysnie, jak banka mydlana.
By poznali ze Bog JEST, Prawdziwy Pan Natury.
I aby poznali od kogo pochodzilo to czemu sie klaniali, co "wykorzystywali".
Tak wlasnie bedzie usunieta elektrycznosc i magnetyzm.
Wtedy tak bedzie:
Bedzie sie krecic turbina, tak jak sie krecila- lecz "prad" nie bedzie sie "indukowal".
I bedzie wielkie zdumienie wsrod tych, ktorzy rozumu nie maja.
Podobnie beda usuniete i inne sily, te ktore jeszcze odkryja.

Gdy Smok bedzie pochwycony i zwiazany lancuchem, tak jak zapowiedziano, wtedy nastapia WIELKIE PRZEMIANY W NATURZE.
Beda wielkie Znaki na ziemi i niebie.
Slonce zmieni swoj bieg na niebie, a gwiazdy swe polozenie.
I zmieni sie BIEG RZECZY w naturze, gdy Smok bedzie zwiazany.

Po tym poznaja, ze Prawda bylo to co napisalem.
Ci ktorzy nie poznaja Wiara i rozumem, lecz musza czekac na Znak.

Gdy wypelni sie to co zapisano w Apokalipsie, gdy Smok bedzie zwiazany i pieczec na nim poloza wtedy bedzie znacznie ograniczony jego wplyw na nature.
By juz nie zwodzil narodow.

I bedzie podobnie, jak za dni pierwszych Patriarchow.
Beda zyli po kilkaset lat, a niektorzy nie umra do Konca.
Bez zadnej "medycyny", zadnego "postepu".
Lecz tylko dlatego iz Pan zmieni bieg rzeczy w naturze- ograniczy moc diabla.
I to bedzie wlasnie Tysiacletnie Krolestwo, Nowe Sredniowiecze.

Caly zas wplyw diabelski usuniety bedzie na Koncu.
Jako ostatnia usunieta bedzie smierc.

To co napisalem jest Prawda.
Wszystko sie potwierdzi.
Niebawem.




Cytuj:
Już niedługo i u MJ-ota wypełni się to, co musi się spełnić, za posługiwanie się diabelskimi elektromagnetycznymi maszynami.

Już niedługo

.. niedługo...

... ługoo..

.. oo..




Potrafisz szydzic i przedrzezniac.
Niby jestes dorosly i jestes Moderatorem tutaj.
A nie zauwazasz, iz zachowujesz sie jak male dziecko, ktore nie znajduje argumentow, ale zlosci sie i kopie.
Potrafisz przedrzezniac.
A czy potrafisz odpowiadac na pytania, ktore Ci zadalem?

Cytuj:
<a ja wracam do mojego "wirtualnego ignora", co i innym użytkownikom forum doradzam>


Nauczyles sie mowic do publicznosci.
Ale naucz sie lepiej zwyciezac !
Umiesz takze przedrzezniac, co publicznosc (do ktorej apelujesz) tez zobaczy.
A pokaz jeszcze jak umiesz zwyciezac!
Jak potrafisz odpowiadac na pytania, wykazywac blad.


Cz lip 19, 2012 3:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2011 11:09 pm
Posty: 2331
Płeć: kobieta
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
No prosze i jak ludzie moga sie porozumiec, kiedy miedzy wyznawcami tej samej religii dochodzi do sporu religijnego i ostrych konfliktow. Podobno Bog jest jeden, tylko niestety w wielu wersjach.


Cz lip 19, 2012 11:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3514
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
Lidka wierzymy w Boga żywego. Co oznacza że każdy z nas uchwyci Boga w działaniu, ruchu z innej perspektywy. Stąd różnice w opisach. Słowo pisane czy nawet mówione zawsze jest spóźnionym w opisie żywego Boga. Stąd nie próbujemy nawet tego wprost czynić, a jedynie odnosimy się do tych rzeczy które nam się ukazały oczywiste jako jego dzieło. Jeśli się nie wierzy w Boga tego się nie widzi. Nie wierząc nie widzisz i nie masz z tym żadnych skojarzeń. Przyznam że tak jest łatwiej, prościej, zrozumialej. Lecz jest coś co nas pociąga w Bogu mimo że przysparza to nam trudów. A mianowicie sam sens życia na zasadzie kroczenia do przodu w wiecznej pogoni za nim. Wyobraź sobie że to może wciągać.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lip 20, 2012 8:49 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2011 11:09 pm
Posty: 2331
Płeć: kobieta
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
Jak widac nie wszystkich to pociaga... Najwyrazniej jest to genetyczne zakodowanie.. jedni kieruja sie intuicja i potrzebuja wiary, Boga... tworzac rozne jego wersje, inni maja spojrzenie analityczne i patrza na swiat bardziej racjonalnie. Podobno rodzimy sie juz z takimi predyspozycjami...jak twierdza naukowcy.. kiedys pisalam na ten temat..


Pt lip 20, 2012 9:42 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13945
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
lidka napisał(a):
Jak widac nie wszystkich to pociaga... Najwyrazniej jest to genetyczne zakodowanie.. jedni kieruja sie intuicja i potrzebuja wiary, Boga... tworzac rozne jego wersje, inni maja spojrzenie analityczne i patrza na swiat bardziej racjonalnie. Podobno rodzimy sie juz z takimi predyspozycjami...jak twierdza naukowcy.. kiedys pisalam na ten temat..

'Genetycznie' zaprogramowani jesteśmy na religijność, stąd człowiek tak jest podatny na pseudo-religijność...a rytuały wprowadzamy w swe życie od dziecka (ulubiony kubek i talerzyk dziecka, niektórzy ubierają się nawet w ściśle określonej kolejności). Intuicja jest wyjaśniana na gruncie neurobiologii i raczej mamy ją po przodkach. Osobowość jest tylko częściowo uwarunkowana genetycznie. Pisałam o niej na tym forum przywołując badania.


Pt lip 20, 2012 11:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3514
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
Zgadzam się z tym, że nie ma wśród nas identycznie wyposażonych przez nasze geny. Jest też ciekawe że to uposażenie, nawet gdy przynosi nam brak czegoś, idzie bez problemu nadrobić własną pracą nad sobą. Byle by tylko chcieć tego, no a metody to już okoliczności i upodobanie.
Cieszę się również z tego że można widzieć to samo zagadnienie w różnych wymiarach, to ubogaca.
Z tym się jednak nie zgodzę.

Cytat;
Wiara jest jako sklepienie, z którego
Cegiełkę wyjąwszy runie wszystko.

Wiara to wiara i nie da się za pomocą jednego , nie do końca precyzyjnego określenia ją opisać.
Słaba wiara może runąć, wtedy się z tym zgodzę.
Ja doświadczam jak do tej pory silnej wiary. Pomimo mojego ubogiego dzieciństwa, walcząc o sens swego życia rok po roku. A było to przed i po 1975 roku. W którym to straciłem z żywych swego ojca.
Uporałem się ze swą słabością, a nawet osiągnąłem więcej w życiu jeśli chodzi o swoje zdolności do działań nawet w tak ścisłej dziedzinie jak elektronika. Niż moi rówieśnicy mający dużo lepiej ode mnie.
Kilku z nich sobie nawet życie odebrało.
Trochę to już moja wiara trzyma mnie dosyć długo by mówić że wiara runie bez jednej cegiełki.
A odpadających cegiełek już zaliczyłem wiele i pewno zaliczę ich mnóstwo jeszcze.
Lecz póki co to trwam.
Wiara w Boga pomaga mi w wierze trwać.
Mógłbym odpuścić jak moi znajomi, olać swoją chęć czynnego rozwoju tego świta, wymigać się słabością i przeciwnościami, lecz w imię czego to miał bym zrobić? Ot tak ,bo to sprzeczne z moją czy innych logiką. Sam chcę wiedzieć co mnie do takiej postawy popycha bezpośrednio. Jak na razie nauka mi tego nie wyjaśnia, natomiast wyjaśnia mi to wiara w Boga. Poza tym czy w mocy nauki jest na równi z wiarą konkurować w umacnianiu słabości ludzkiej? Pozdrawiam cię z radością -lidka- bo wiele mi uzmysławiasz choć jak głosisz nie jesteś wierząca.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lip 20, 2012 11:46 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2011 11:09 pm
Posty: 2331
Płeć: kobieta
Post Re: Teologczne aspekty kreacjonizmu / ewolucji / abiogenezy
merss napisał(a):

Cytuj:
'Genetycznie' zaprogramowani jesteśmy na religijność, stąd człowiek tak jest podatny na pseudo-religijność...a rytuały wprowadzamy w swe życie od dziecka (ulubiony kubek i talerzyk dziecka, niektórzy ubierają się nawet w ściśle określonej kolejności). Intuicja jest wyjaśniana na gruncie neurobiologii i raczej mamy ją po przodkach. Osobowość jest tylko częściowo uwarunkowana genetycznie. Pisałam o niej na tym forum przywołując badania.



Jak pokazuje zycie nie wszyscy jestesmy zaprogramowani na religijnosc.. nie wszyscy jestesmy uzaleznieni od myslenia intuicyjnego ktore jest nieswiadome, oparte o skojarzenia, emocje, ktore powoduje potrzebe wiary. Sa ludzie gdzie wystepuje u nich myslenie analityczne ktore jak mowia naukowcy, wyksztalcilo sie u czlowieka pozniej w trakcie ewolucji. Wniosek z tego, ze rodzimy sie z predyspozycjami do spojrzenia na swiat bardziej analitycznie lub z potrzeba wiary w sily nadprzyrodzone (czyli spojrzenie na swiat intuicyjne).


Pt lip 20, 2012 2:24 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 708 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 48  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL