Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 05, 2020 10:20 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 957 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 64  Następna strona
 Quo vadis człowieku? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Quo vadis człowieku?
watchman napisał(a):
Sprzeczność polega na tym, że człowiek został stworzony przez Boga poprzez połączenie Duszy ludzkiej z ziemską materią (prochem). Dusza jest formą ciała. Dusza Adama była doskonała, dlatego też jego ciało (materia) uformowane zostało również jako doskonałe.

Zgadzam się - zarówno ciało jak i dusza Adama były doskonałe.
Nadal nie dostrzegam sprzeczności.
watchman napisał(a):
Dusza ludzka, nie powstała poprzez proces wielomiliardowych inkarnacji dusz roślinnych, które to wyewoluowały w dusze zwierzęce, a później te dusze zwierzęce przez wielomiliardowe inkarnacje udoskonaliły się w dusze ludzkie.. To jest sprzeczne z Księgą Rodzaju.
Tam nic nie ma o tym, by poprzez wielomiliardowy cykl rodzenia i umierania dusza doskonaliła się i przeobrażała od rośliny, poprzez zwierzę aż do człowieka..


Ale jakie inkarnacje?
Bóg tchnął w człowieka - nadał mu nieśmiertelną, rozumną duszę. I tyle. Nie ma mowy o wcieleniach duszy organizmów żywych w człowieka.
Równocześnie zauważ - także św. Tomasz z Akwinu twierdził, że ludzka dusza ma w sobie substancję wegetatywną, zmysłową i rozumną. Stoi więc na czele stworzenia.
Tak jak ciało ludzkie zawiera w sobie elementy właściwe dla świata roślin, zwierząt, tak i dusza ludzka (jako forma ciała) zawiera w sobie takie elementy.

Jednak jest odrębnym tworem i o żadnych inkarnacjach nie może być mowy.

watchman napisał(a):
A kto niby miałby umrzeć przed Adamem, skoro Adam był pierwszym człowiekiem na świecie?


Podlegał naturalnej śmierci świat przyrody, jako powstały z prochu ziemi (jak i człowiek w swej naturze należącej do świata przyrody).
Cytuj:
Rdz 3, 19 - Człowiek z natury był śmiertelny (Rdz 2,7). Stał się nieśmiertelnym tylko dzięki umieszczeniu go w raju, gdzie rosło "drzewo życia".

Człowiek został wyjęty z praw natury i stał się nieśmiertelny (aż do grzechu pierworodnego).
watchman napisał(a):
Uważasz, że Adam miał śmiertelnego przodka?
Na dodatek ojciec i matka doskonałego Adama byli małpami?!


Jak to byłoby możliwe, skoro to Bóg stworzył człowieka? A stworzył go z proch ziemi - z materii naszej planety. Ale czy Bóg lepił z błota dosłownie?

(Może i tak - jeśli zechciał - mógł)

Niemniej może i być tak, że ulepił człowieka zgodnie z prawami panującymi w naturze - drogą ewolucji.

Czy więc naturalny "antenat" był przodkiem człowieka (niech będzie - ta "małpa")?
Nie!

Ta małpa była tylko "prochem ziemi".

A człowiek, w którego tchnął Bóg, był kimś zupełnie innym - posiadając idealne ciało i duszę. To było zupełnie nowe stworzenie boże - wspaniałe i nieśmiertelne (dopóki żyło w Raju).


Wt maja 20, 2014 9:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2431
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
Qwerty napisał:
Jak to byłoby możliwe, skoro to Bóg stworzył człowieka? A stworzył go z proch ziemi - z materii naszej planety. Ale czy Bóg lepił z błota dosłownie?

(Może i tak - jeśli zechciał - mógł)

Niemniej może i być tak, że ulepił człowieka zgodnie z prawami panującymi w naturze - drogą ewolucji.

Czy więc naturalny "antenat" był przodkiem człowieka (niech będzie - ta "małpa")?
Nie!

Ta małpa była tylko "prochem ziemi".

A człowiek, w którego tchnął Bóg, był kimś zupełnie innym - posiadając idealne ciało i duszę. To było zupełnie nowe stworzenie boże - wspaniałe i nieśmiertelne (dopóki żyło w Raju).

*****************************************************

Czyli według Ciebie rodowód od Adama do Abrahama zapisany w Księdze Rodzaju,
to kłamstwo?
Tam jest napisane, że w takim a takim roku urodził się taki a taki syn
i Jemu w takim a takim roku urodził się syn i tak dalej.
To przecież jest zwykły realny zapis
i doszukiwanie się w tym Rodowodzie przenośni lub alegorii jest bezpodstawne.

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Wt maja 20, 2014 10:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
Qwerty napisał(a):
watchman napisał(a):
Sprzeczność polega na tym, że człowiek został stworzony przez Boga poprzez połączenie Duszy ludzkiej z ziemską materią (prochem). Dusza jest formą ciała. Dusza Adama była doskonała, dlatego też jego ciało (materia) uformowane zostało również jako doskonałe.

Zgadzam się - zarówno ciało jak i dusza Adama były doskonałe.
Nadal nie dostrzegam sprzeczności.


Przepraszam. Trochę niechlujnie piszę i wyszło przez to zdanie fałszywe.
Oczywistym jest, że sprzeczność nie polega na tym, że człowiek został stworzony przez Boga poprzez połączenie duszy ludzkiej z ziemską materią (prochem). To jest zdanie jak najbardziej prawdziwe, a zatem niesprzeczne..
W poprzednim poście pisałem o sprzeczności pomiędzy teorią ewolucji, a Księgą Rodzaju..

Qwerty napisał(a):
Jak to byłoby możliwe, skoro to Bóg stworzył człowieka? A stworzył go z proch ziemi - z materii naszej planety. Ale czy Bóg lepił z błota dosłownie?

(Może i tak - jeśli zechciał - mógł)

Niemniej może i być tak, że ulepił człowieka zgodnie z prawami panującymi w naturze - drogą ewolucji.

Czy więc naturalny "antenat" był przodkiem człowieka (niech będzie - ta "małpa")?
Nie!

Ta małpa była tylko "prochem ziemi".

A człowiek, w którego tchnął Bóg, był kimś zupełnie innym - posiadając idealne ciało i duszę. To było zupełnie nowe stworzenie boże - wspaniałe i nieśmiertelne (dopóki żyło w Raju).

Skoro dopuszczasz myśl, że Bóg mógł ulepić doskonałego człowieka z prochu ziemi, to dlaczego ją odrzucasz od siebie i wybierasz myśl taką, że tego doskonałego człowieka uczynił poprzez cudowne przeobrażenie małpy?!
Nie rozsądniej wybrać Myśl, która jest w Piśmie Świętym?
Odrzucając Ją musisz kombinować i przyrównywać proch do małpy..
Wychodzą absurdy..


Wt maja 20, 2014 10:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 5108
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Quo vadis człowieku?
hen napisał(a):
@Mały Książę

Takie poważne oskarżenia najpierw należałoby udowodnić,
inaczej są to słowa bez pokrycia.
Ojciec Święty może przecież sprawdzić każdego człowieka
w 10 sekund.

Cytat z Pierwszego Listu do Koryntian
12.03

… Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ”Panem jest Jezus”.

koniec cytatu.

Dokładnie hen. Nie sądźmy powierzchownie i unikajmy insynuacji. Masz rację Bracie. Ufajmy nauce papieża Franciszka. Pozdrawiam:) m.k.

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Śr maja 21, 2014 12:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
Cytuj:
Pokory więcej, mniej dodawania sobie boskich tonów i pozy proroczej. Po ludzku- za kolejne ad personam poleci ostrzeżenie (merss)


Niczego sobie nie dodaje.
I nie przyjmuje zadnej "pozy".
Lecz juz wielokrotnie pisalem:

Prawdy NIE DA SIE MOWIC INACZEJ.

Lecz tylko tak:
W prosty i jednoznaczny sposob, nazywajac rzeczy po imieniu.
Tak tak; nie nie.

Czy Kosciol tez jest "niepokorny"?

Jeśli ktoś twierdzi lub sądzi, że kara szatanów i złych ludzi jest tymczasowa i że kiedyś nastąpi jej koniec, czyli że nastąpi apokatastaza dla diabłów i bezbożnych ludzi - niech będzie wyklęty


To jest dogmatyczne, nieomylne, jednoznaczne orzeczenie Kosciola.
To Kosciol orzekl, ze ten kto podwaza wiecznosc piekla- jest wyklety.
To NIE ja, to Kosciol.
Ja TYLKO przypominam te Prawde.

Ten czlowiek (hen) jest wiec wyklety.
Ja zas zadnych "ad personam" nie czynie.

Lecz TYLKO Prawde mowie.

Czy to moja wina, ze on nie chce wierzyc w Prawde?

Niechze chociaz MILCZY !
Zachowa swoje glupstwa dla siebie samego.

[Zeby to byly tylko glupstwa! Lecz to sa slowa ZBRODNICZE! Bo herezja jest zbrodnia przeciw Prawdzie. Sprowadza smierc. A herezja, ktora probuje wmowic, ze "hulaj dusza piekla nie ma" jest wyjatkowo perfidna! W normalnym czasie za takie cos, za uparte rozglaszanie czegos takiego spalonoby na stosie.]

Bo jezeli mowi- to sie zdradza.
I jeszcze innym miesza w rozumach, zwodzi innych.

To jest wlasnie wilk w odzieniu owczym.


Śr maja 21, 2014 7:57 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
MJ napisał(a):

Prawdy NIE DA SIE MOWIC INACZEJ.

Lecz tylko tak:
W prosty i jednoznaczny sposob, nazywajac rzeczy po imieniu.
Tak tak; nie nie.

Prostota i roztropność, które powinny iść w parze nie spotykają się w Twoich wypowiedziach a powinny. Nie przedstawiasz też Prawdy, ale ją interpretujesz, więc pychą (prowadzącą wprost do piekła, bo to grzech z kategorii dobrze ukrytych) jest przypisanie sobie roli rozstrzygającego o czyimś zbawieniu i przynależności/wyklęciu z Kościoła. On ma tez granice charyzmatyczne.
Drogą prowadzącą wprost do piekła jest zamknięcie się na samopoznanie. To praca nad własna duszą, poznanie siebie, potem nauczanie innych, by poprzez formę nie zamknąć innemu drogi do zbawienia.


Śr maja 21, 2014 8:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
merss napisał(a):
Prostota i roztropność, które powinny iść w parze nie spotykają się w Twoich wypowiedziach a powinny.


Czy w anatemach Kosciola tez sie "nie spotykaja"?



Cytuj:
Nie przedstawiasz też Prawdy, ale ją interpretujesz,


Nie przedstawiam Prawdy ?
Coz wiec falszywego napisalem?

Prawdy sie NIE INTERPRETUJE!



Prawde sie przyjmuje.
Lub odrzuca.

Coz jest do "interpretowania" w slowie "tak" lub w slowie "nie"?

A Prawda to jest wlasnie: tak tak; nie nie.
Proste i jednoznaczne slowa.

Cytuj:
więc pychą (prowadzącą wprost do piekła, bo to grzech z kategorii dobrze ukrytych) jest przypisanie sobie roli rozstrzygającego o czyimś zbawieniu



O czyim Zbawieniu ja "rozstrzygam" ?!


Cytuj:
Drogą prowadzącą wprost do piekła jest zamknięcie się na samopoznanie.


Nie chodzi o "samopoznanie, poznawanie samego siebie".
Lecz o poznanie i przyjecie Prawdy.


Nie uzyskujemy Zbawienia przez "samopoznanie".
Lecz TYLKO przez poznanie i przyjecie Prawdy mozemy byc zbawieni.


Śr maja 21, 2014 9:02 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
MJ napisał(a):
Czy w anatemach Kosciola tez sie "nie spotykaja"?

Spotykać się powinny w człowieku. Jesteś Kościół, czy reprezentujesz siebie? Zastanów się...
Cytuj:
Nie przedstawiam Prawdy ?
Coz wiec falszywego napisalem?

Wyrzuciłeś hena z Kościoła a to pośrednio oznacza, że wrzuciłeś go do piekła, bo poza Kościołem nie ma zbawienia. Kto Ci dał takie uprawnienia? Masz charyzmat urzędu, legitymację podbitą przez Boga, że wiesz kto należy do Kościoła a kto wyskakuje co chwila z Niego? Kościół tworzą grzesznicy.
Cytuj:
]Prawdy sie NIE INTERPRETUJE!

Interpretuje. Należy ją odczytać we właściwym kontekście i w oparciu o dotychczasowe doświadczenia człowieka. Od tego mamy UNK. Kościół jest żywy i prowadzi Go Duch Święty i pozwala odsłaniać to co było dotychczas zakryte, dokłada się więc kolejne możliwości odczytywania treści biblijnych, niczego nie odrzucając. Chyba się nie mylę?

Interpretujemy też prostotę i roztropność, zmieniamy więc formy przekazu. Do człowieka nie trafi się poprzez teatralne gesty i piękne monologi, ale świadectwo i podejście do niego. Zapytany o świadectwo stawiasz mur, odpada więc Twoja skuteczność. Pozostaje więc choroba i tak to zinterpretowano. Czy choremu ktoś uwierzy?
Cytuj:
Prawde sie przyjmuje.
Lub odrzuca.

To dotyczy Ciebie. Jeśli chcesz ewangelizować musisz wybrać drogę do człowieka i możesz odpowiadać za to, że odstraszasz człowieka od wiary, bo go nie znasz. Za wybór metody nawracania odpowiada MJ i nie schowasz się za Boga i proroka. Tu należy kontrolować swoją roztropność. Prawdą można człowieka zabić, bo ludzka natura jest słaba.
Cytuj:
Coz jest do "interpretowania" w slowie "tak" lub w slowie "nie"?

Roztropność nie używa określeń granicznych i dźwięków fortissimo possibile jak nie ma potrzeby. Umie zamilczeć tę część prawdy, której nie byłby w stanie przyjąć inny człowiek, nie wypaczając jednak samej prawdy, umie wykorzystać piano. Duch Świety używa najczęściej pianissimo. Do Boga prowadzi droga, ona ma też otwartą przestrzeń. Należy rozeznać na jakim etapie tej drogi znajduje się inny człowiek i dostosować metody do jego etapu duchowego, bo możesz go wypchnąć z drogi, którą zaczął iść. Wiara jest przechowywana w kruchych naczyniach ludzkiej natury.
Cytuj:
A Prawda to jest wlasnie: tak tak; nie nie.
Proste i jednoznaczne slowa.

Do prostoty dochodzi się na końcu. Natura prowadzi człowieka krętymi drogami i wieloma pytaniami. Na końcu widać co jest najważniejsze. Prostota jest miłością. Ten jest prosty, kto nie wstydzi się dawać świadectwa Ewangelii nawet wobec tych, którzy widzą w tym słabość i dziecinadę; kto nie da się oszukać ani pociągnąć przez cudze sądy i nie traci pogody ducha, bez względu na ustosunkowanie się innych względem siebie. Pan Jezus przestrzega też, by nie podawać prawdy psom i wieprzom, bo zrobimy sobie i innym krzywdę. Prostota jest miłością a roztropność myślą. Człowiek roztropny wie czego chce i prowadzi swe dzieło (po drodze); potrafi dostrzec to, co istotne dla innego, nie gubi się też w szczegółach.
Widzisz, że to droga? To droga Twoja i to Ty powinieneś baczyć na to kogo i jak ewangelizujesz. Odpowiadasz za to głową!
Dlatego ja piszę, że nie ewangelizuję. Jestem na etapie ucznia.
Cytuj:
O czyim Zbawieniu ja "rozstrzygam" ?!

Odpisałam wyżej. JPII w swoich Notatkach napisał, że nie mamy wiedzy o potępieniu kogokolwiek. Z Biblii nie da się jednoznacznie odczytać, że będą potępieni. To zakrył Bóg przed nami, Jego tajemnica; naszą ciekawość zaspokoić mogą jedynie prywatne objawienia. Nie ma więc pewności, którą tak pewnie głosisz.
Osobiście sądzę, że będą potępieni, ale to tylko osąd.
Cytuj:
Nie chodzi o "samopoznanie, poznawanie samego siebie".
Lecz o poznanie i przyjecie Prawdy.

Chodzi najpierw o poznanie siebie, Prawda- mówi o. Segneri- jest cnotą transcendentną tkwiącą we wszystkim, co dobrze uporzadkowane, a zależne od różnorodności rzeczy- różnie przekazywana. W uczelniach nosi nazwę wiedzy; w mowie - prawdomówności; w obyczajach - czystości; w rozmowie - szczerości; w czynach - prawości; w zawieraniu umów - lojalności; w doradzaniu - wolności; w obietnicach - wierności; w sądach nosi dostojną nazwę sprawiedliwości. To właśnie jest Prawda Pańska, która trwa na wieki (1J2, 17).

Należy mówić prawdę w każdych okolicznościach, wobec wszystkich, w sposób grzeczny - spokojnie i bez lęku.
Cytuj:
Nie uzyskujemy Zbawienia przez "samopoznanie".
Lecz TYLKO przez poznanie i przyjecie Prawdy mozemy byc zbawieni.

Pokropisz mnie hyzopem, a będę oczyszczony, obmyjesz mnie, a ponad śnieg wybieleję.
Chodzi o oczyszczenie z miłości wlasnej - z przywiązań czlowieka do własnej woli, reputacji i wygód. Skąd pewność, że nie pełnisz swej woli?


Śr maja 21, 2014 10:26 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Quo vadis człowieku?
hen napisał(a):
Czyli według Ciebie rodowód od Adama do Abrahama zapisany w Księdze Rodzaju,
to kłamstwo?

Nie. A skąd taki wniosek?

watchman napisał(a):
Skoro dopuszczasz myśl, że Bóg mógł ulepić doskonałego człowieka z prochu ziemi, to dlaczego ją odrzucasz od siebie i wybierasz myśl taką, że tego doskonałego człowieka uczynił poprzez cudowne przeobrażenie małpy?!
Nie rozsądniej wybrać Myśl, która jest w Piśmie Świętym?
Odrzucając Ją musisz kombinować i przyrównywać proch do małpy..
Wychodzą absurdy..

Ale co jest absurdalne? Każde stworzenie na tej ziemi jest zbudowane z jego materii.

Dlaczego sądzisz, że odrzucam myśl o ulepieniu człowieka z prochu ziemi? Ja tą myśl przyjmuje. Dla mnie jest ona oczywista. Nie mam ŻADNEJ wątpliwości, że Bóg ulepił (stworzył, zmontował) człowieka z materii ziemi.
I ta myśl jest zawarta w Biblii.

Obserwuję rzeczywistość i widzę, jak rzeczy mają się w naturze. To przecież przez naturę działa Bóg. To jest jego inżynieria (choć zepsuta nieco przez grzech człowieka).

Czyżbym teraz - idąc tropem MJ -ta, miał zacząć uważać, że żyjemy w jakimś Matrixie? Mam zacząć podważać to, co obserwuję? To droga do szaleństwa.

Owszem Bóg może ulepić wprost (dosłownie) człowieka z prochu. Jednak nie tak działa On w naturze, co potwierdza obserwacja. Nie widujemy przecież, idąc przez park, nowych gatunków motyli, które nagle wyrastają z prochu ziemi - prawda?

To właśnie rozumienie dosłowne opisu o stworzeniu świata i człowieka pachnie nierealnością (mam na myśli odczytywanie słowo w słowo tego opisu, odrzucanie jego alegoryczności, odczytywanie jako dosłownego i ścisłego opisu).

Kościół, którego słucham, nie stawia tak sprawy! Dlaczego miałbym wiec ja tak sprawę stawiać?

Czy Bóg powiedział WSZYSTKO o stworzeniu świata i człowieka? Nie. Powiedział to, co potrzebne jest do zbawienia.


Śr maja 21, 2014 11:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
Qwerty napisał(a):
Czyżbym teraz - idąc tropem MJ -ta, miał zacząć uważać, że żyjemy w jakimś Matrixie? Mam zacząć podważać to, co obserwuję? To droga do szaleństwa.


To, że obecnie jakieś procesy zachodzą, nie znaczy, że tak zawsze było.
Obecnie człowiek, żyje max ok. 120 lat, a za pierwszych dni żył po kilkaset lat. Tak zaświadcza Pismo, dlatego taka jest Prawda, mimo, że to co dzisiaj obserwujesz nie wskazuje na to..
Z rodowodu Pana Jezusa wynika, że świat ma nieco ponad 6 tys. lat.
Skoro tak jest w Piśmie napisane, to tak właśnie jest, pomimo obserwacji tzw. "naukowców", które nie wskazują na to..

Kiedyś MJ dał dobry przykład, który nawiązuje nieco do przywoływanego przez Ciebie Matrixa.
Świat powstał podobnie jakbyś zainstalował na komputerze grę, dajmy na to Settlers`ów. Nie masz nic, a tu nagle masz wirtualny świat, np ze starymi drzewami, które przyrastają ileś tam centymetrów rocznie. Rodzi się młody Settler i bada to drzewo.
Wychodzi mu, że przyrasta x cm rocznie, na podstawie tej obserwacji szacuje wiek tego drzewa i wychodzi mu, że drzewo jest o wiele starsze niż cały świat. Wiek świata podał do wierzenia Stwórca (w tym przypadku programista i umieścił w Świętej Księdze Mądrości).

Czy młody Settler poprawnie patrzy na otaczający go świat, czy może uległ iluzji własnego "rozumu"?


Śr maja 21, 2014 2:46 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 31, 2011 12:45 pm
Posty: 695
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Quo vadis człowieku?
merss napisał(a):
Wyrzuciłeś hena z Kościoła a to pośrednio oznacza, że wrzuciłeś go do piekła

A to MJ ma taką moc?

Cytuj:
bo poza Kościołem nie ma zbawienia

Dlaczego więc, kiedy przypomniałem tę prawdę, napisałaś, że nauka Kościoła jest dziś inna? I jeszcze groziłaś, że stracę uprawnienia do pisania w dziale "katolicyzm".


Śr maja 21, 2014 6:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Quo vadis człowieku?
koziels napisał(a):
A to MJ ma taką moc?

Ja mam obowiązek pilnować, by się nie pozabijali.
Cytuj:
Dlaczego więc, kiedy przypomniałem tę prawdę, napisałaś, że nauka Kościoła jest dziś inna? I jeszcze groziłaś, że stracę uprawnienia do pisania w dziale "katolicyzm".

A myślimy o tym samym Kościele?


Śr maja 21, 2014 7:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 31, 2011 12:45 pm
Posty: 695
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Quo vadis człowieku?
merss napisał(a):
A myślimy o tym samym Kościele?

A ile jest Kościołów? Jest tylko Jeden prawdziwy, założony przez Chrystusa. Kościół katolicki jest Kościołem Chrystusowym.


Śr maja 21, 2014 7:20 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Quo vadis człowieku?
koziels napisał(a):
A ile jest Kościołów?

A kogo pytasz: przedsoborowca, posoborowca, prawosławnego czy protestanta?


Śr maja 21, 2014 8:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Quo vadis człowieku?
watchman napisał(a):
To, że obecnie jakieś procesy zachodzą, nie znaczy, że tak zawsze było.

Owszem, ale sam widzisz, że to tylko domysł. Czy w Biblii znajdziesz jakieś potwierdzenie tej tezy? Może tylko w tym miejscu: "przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu" - ale to tylko przypuszczenie.
watchman napisał(a):
Obecnie człowiek, żyje max ok. 120 lat, a za pierwszych dni żył po kilkaset lat. Tak zaświadcza Pismo, dlatego taka jest Prawda, mimo, że to co dzisiaj obserwujesz nie wskazuje na to.

Znajdziesz też inne wyjaśnienie w komentarzach biblijnych. Do starych grobów wkładano kamienie lub supły na sznurze oznaczające miesiące życia (jak to u koczowników). Późniejsi rolnicy odczytywali je jako lata (bo posługiwali się na potrzeby rolnictwa cyklami rocznymi). Podziel więc sobie lata życia patriarchów przez 12 a wyjdzie Ci:
Adam - 77 lat
Set - 76
Enosz - 75
Kenan - 75 itd.

watchman napisał(a):
Kiedyś MJ dał dobry przykład, który nawiązuje nieco do przywoływanego przez Ciebie Matrixa (...).


Ale nie wydaje Ci się, że jest to zupełnie abstrakcyjne myślenie? Wymyślanie sobie jakiegoś wydumanego świata, po to by uzasadnić jakąś tezę...

Ogólnie - żebym był dobrze zrozumiany:

Zasadniczo nie mam nic przeciwko dosłownemu rozumieniu Genesis - nie mam prawa podważać wiary opartej na takim sposobie myślenia.

Uważam jednak, że nie wolno uważać poglądów ewolucyjnych za lucyferyczne wymysły.

Wiesz, co może być szatańskim myśleniem? To, że ktoś przy pomocy tej teorii podważa istnienie Boga. Udowadnia, że wszystko "samo się działo" a Bóg to wymysł.

Ale do takiego myślenia wcale nie jest potrzebna teoria ewolucji. Jeszcze przed nią byli ludzie, którzy tak woleli myśleć.

hen napisał(a):
Ojciec Święty może przecież sprawdzić każdego człowieka
w 10 sekund.

Cytat z Pierwszego Listu do Koryntian
12.03

… Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ”Panem jest Jezus”.


Uważasz, że choćby satanista, nie byłby w stanie wypowiedzieć tych słów? Chyba nie o to chodzi? Wypowiedzieć te słowa z Duchem Świętym to znaczy wypowiedzieć je z wiarą! To znaczy uznać w swoim życiu Chrystusa za Króla.
Można je wypowiedzieć (fizycznie) i bez Ducha Św., ale będą to puste słowa, za którymi nic nie stoi.

Czyżbyś @hen kierował się magicznym myśleniem?


Śr maja 21, 2014 10:03 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 957 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 64  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL