Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 16, 2019 1:00 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1748 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86 ... 117  Następna strona
 Spory o kształt Ziemi - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
tomi44 napisał(a):

Uzywając podstaw geometriii stajesz się również człowiekiem wiedzy. Wszak geometria jest dziedziną matematyki. Czy z tego należy rozumieć, że nie jesteś zdrowy lecz chory i że wpadłeś w pułapkę szatana?


Ani matematyka ani geometria nie sa "wiedza".

Zadna Nauka Prawdziwa, Nauka Czysta NIE JEST "wiedza".

Matematyka NIE POLEGA na "wiedzeniu".

Zadna Prawdziwa Nauka na tym nie polega.

Naucz sie podrecznika matematyki na pamiec.
Bedziesz wtedy dobrym matematykiem ?
A przeciez bedziesz "wiedzial" !
Na pamiec !

Cokolwiek to slowo ("wiedziec") oznacza. Bo co oznacza? Co to znaczy "wiedziec"?

Do niedawna "wiedzieliscie", ze ziemia jest "globusem".
A teraz zaczynacie juz w to watpic.
Wiedzieliscie wiec, czy nie ?
Coz to jest wiec ta "wiedza" i co to znaczy "wiedziec" ?
A nie sa to moje pytania, tylko Swietego Pawla.
Patrz Ewangelia.

Czy ten, ktory mniema ze cos wie juz sie dowiedzial co to znaczy "wiedziec" i jak "wiedziec" nalezy ?

Zadna wiec Nauka Prawdziwa, Nauka Czysta, rozumowa nie polega na "wiedzeniu".

Lecz kazda Nauka Prawdziwa polega NA ROZUMIENIU.

Dlatego matematyka nie jest "wiedza".

Stefan Banach byl samoukiem.
Gdyby dla niego matematyka byla "wiedza", to bylby marnym matematykiem.

Mozna w ogole nie znac "wiedzy" matematycznej a byc bardzo dobrym matematykiem !
W razie potrzeby "samemu" wyprowadzi sie potrzebne "wzory".
Gdy sie ROZUMIE to o czym sie mowi i nad czym sie rozmysla.

[Tak sobie wyprowadzal np. Stefan Banach. "Samemu". To znaczy samemu w tym sensie, ze nie z "wiedzy" i nie z podrecznikow. Bo oczywiscie to co prawdziwie wyprowadzal- wyprowadzal z Ducha. Duch mu podawal zrozumienie. Kazda bowiem Prawda JEST tylko z Ducha Prawdy. Chocby matematyczna czy geometryczna. Podobnie zrozumienie. Kazde JEST tylko z Ducha Prawdy.]

Mozna miec podrecznik matematyki "wryty na pamiec".
Jakim jest sie wtedy matematykiem ?

To sobie wiec zapamietaj:

Zadna Prawdziwa Nauka NIE JEST "wiedza".

Bo co innego znaczy "wiedziec", a co innego rozumiec.

Kazda Prawdziwa Nauka (w jakiejkolwiek dziedzinie) JEST z Wiary i z rozumu. Nie z "wiedzy".
Bo "wiedza" jest od "pana wiedzy" i prowadzi do zwiedzenia, czyli do omamienia.

Kazdy czlowiek, ktory ogranicza sie jedynie do "wiedzenia" (cokolwiek znaczy to slowo) ale nie rozumie tego co "wie" MUSI BYC ZWIEDZIONY przez "pana wiedzy", weza starodawnego, Ksiecia Pozorow.

Jezeli gonicie za "wiedza", a nie za zrozumieniem- juz jestescie przegrani !

Oto wy czciciele "wiedzy" wiedzieliscie przeciez o globusie ziemskim.
A czy rozumieliscie to o czym zescie "wiedzieli" ?

Oto "wiecie" o "ukladzie slonecznym".
I mowicie, ze to jest "wiedza".
A czy rozumiecie, ze ta "wiedza" o tym "ukladzie" rowniez jest falszywa ?


Śr lip 27, 2016 7:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Irbisol napisał(a):
MJ napisał(a):
To jest zdjecie Swinburne Island.

Obrazek

Dlaczego ja w ogole widac?
Odleglosc 16.7 km. Obnizenie 6 metrow.
To znaczy: tylko to, co wyzsze niz 6 metrow moze w ogole wystawac ponad wasz (urojony) horyzont wynikajacy z globusa ziemskiego.

Obrazek

To ta wyspa po prawej, ledwo widoczna na górnym zdjęciu?
Z jakiego miejsca było to zdjęcie robione?


Juz w tym watku pisalem i pokazywalem (zdjecie ze strzalkami).
Wszystkie zdjecia byly robione z tego molo.
Jak od poczatku pisalem.



Cytuj:
Nigdy nie wiesz, o czym "bredzę", gdy przedstawiam ci konkretne liczby.
Przykład jest na tyle prosty, że nie mam pomysłu, jak ci go łatwiej wytłumaczyć.


Nie rozumiem Twego bredzenia i nie staram sie nawet zrozumiec.
(Bredzenia zrozumiec nie mozna.)

Moje slowa i zdjecia sa prostsze.

Pokazywalem Ci i opisywalem, ze odlegle tlo (z ladu i tego co na nim rosnie) widoczne na zdjeciach Hoffman Island i Swinburne Island, na horyzoncie nie moze byc widoczne jezeli prawdziwym jest bozek babilonski (globus straszacy dzieci juz od kolebki, pioracy im rozum).

I co Ty na to ?

[Podobnie juz od poczatku (tej kwestii o tych wysepkach) pisalem, ze wyspa Hoffman Island jest dla mnie istotna jedynie jako punkt orientacyjny. Sprawdz sobie ! Ty jednak jak zwykle- OD RZECZY.]

Cytuj:
Tak czy owak, sam swoim zdjęciem udowodniłeś krzywiznę Ziemi.
Pozostają ci więc tylko "bredzenia" i "obłędy", bo z liczbami nigdy jeszcze nie wygrałeś.


Wzywaj Milosierdzia Bozego nad soba.


Cytuj:
I naucz się skalować zdjęcia, bo na telefonie mi się strona długo wczytuje.


A czy to moja sprawa ?


Śr lip 27, 2016 8:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Irbisol napisał(a):
Oto jeszcze raz Wyspa Hoffmanna - fotografowana z północy:
Obrazek
Ty robiłeś zdjęcie też z północy. Tam wybrzeże zaczyna się od kamieni, które powinny być widoczne - ale nie są.


1. Wciaz nie udowodnile, ze "powinny byc widoczne".


Obrazek

Czerwone linie oznaczaja wycinek pomiedzy prawym (dla mnie, z mojej strony) brzegiem Hoffman Island, a filarami (prawymi z mego punktu widzenia).
Przy okazji: Tam w tym wycinku nie powinno byc widac zadnego tla z ladu, na horyzoncie, jezeli ziemia jest globusem babilonskim.
I co Ty na to ?

2. Gdybys dokladnie ogladal moje zdjecie, to zauwazylbys ze nawet molo bedace przy tej wypie (to chyba jest molo, w kazdym razie cos "molopodobnego"- patrz Google Earth) jest najpewniej widoczne na mym zdjeciu.

3. Prawdopodobnie widoczne sa takze i kamienie, o ktore sie usilujesz zaczepic. (Obejrzyj dokladnie!)


4. Ponadto od poczatku pisalem, ze Hoffman Island jest wazna dla mnie tylko jako punkt orientacyjny. [Z gory bowiem wiedzialem, ze powstanie bezsensowny spor na temat czy "sie obniza, czy sie nie obniza". I ze tego nie da sie rozstrzygnac na podstawie tych zdjec] Czyz nie pisalem juz na samym poczatku o tych dwoch kwestiach, o ktore mi chodzi ? A przeciez to kazdy moze sprawdzic. (Ze pisalem).



Cytuj:
A kamieni, które wg naleśnika powinny być widoczne, zdecydowanie nie ma. 3-metrowe fale je zasłoniły?


A moze by tak przejsc do wielblada?
Zamiast czepiac sie komara.

Udajesz, ze nie rozumiesz o czym mowie ?

Jak tonacy czepia sie brzytwy, tak Ty kamieni.

Idz do wielblada!


Wciaz zreszta nie udowodniles, ze kamienie maja byc widoczne.
Obnazasz swoje niezroumienie.
Nedze swego rozumu.

Wzywaj Milosierdzia Bozego!
Nie ma dla Ciebie zadnego innego ratunku.


Śr lip 27, 2016 8:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
A niby jak Irbisol ma udowodnić, że kamienie powinny być widoczne, skoro one NIE POWINNY być widoczne, bo je zasłania krzywizna Ziemi? To zwolennicy naleśnika mają dowieść, dlaczego na PŁASKIEJ Ziemi tych kamieni nie widać, skoro nic ich nie zasłania.

A co do lądu w tle, to już o tym pisałam. PRZEPIĘKNY dowód na krzywiznę Ziemi, wystarczy porównać zdjęcie z molo ze zdjęciem z wieżowca.
Mimo tego, że jest dalej od nabrzeża, to z tej wysokości pięknie widać przeciwległy brzeg, plaże i DUŻY kawałek terenu dalej. A na zdjęciach z molo ledwo majaczą korony drzew.
A podobno MJ zdjęcia robił z wysokości 4-5 metrów nad wodą, więc totalnie niemożliwe jest, żeby była to kwestia zasłonięcia przez fale. Chyba, że MJ próbuje manipulować i podaje błędne informacje na temat zdjęć.
Więc skoro z wysokości widać plaże, to z nabrzeża (które jest bliżej) też powinno ją widać, bo aparat był PONAD falami, o czym sam autor zaświadcza. Tym bardziej, że żeby fale zasłoniły widok aż tak, uwzględniając wysokość molo, to powinien to być naprawdę solidny sztorm. A go nie było, nie dałoby się tego na zdjęciach przeoczyć.


Śr lip 27, 2016 10:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1776
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
1. Wciaz nie udowodnile, ze "powinny byc widoczne".

Bo nie powinny. To ty się upierasz, że mają być widoczne. Z bliska widać, że tam są - i to całkiem wysoko.

MJ napisał(a):
Tam w tym wycinku nie powinno byc widac zadnego tla z ladu, na horyzoncie, jezeli ziemia jest globusem babilonskim.
I co Ty na to ?

Dlaczego nie powinno, skoro tam są wzgórza? Z mapy wysokości wynika, że niektóre osiągają 70 m n.p.m.

Poza tym nie odpowiedziałeś, czy Swinburne Island to ta ledwo widoczna wyspa po prawej i co jest w takim razie po lewej.
Jeżeli to ta wyspa (po prawej), to porównaj sobie proporcję wysokości komina do wysokości linii drzew - ewidentnie brakuje kilku metrów. Oba zdjęcia do porównania sam zamieściłeś.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lip 28, 2016 10:25 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 835
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
Do niedawna "wiedzieliscie", ze ziemia jest "globusem".
A teraz zaczynacie juz w to watpic.

Nie wygłupiaj się. Nikt nie zaczyna wątpić w wiedzę na temat kształtu Ziemi. Nie odrzuca się prostych i eleganckich wyjaśnień na rzecz kompletnie bezsensownych dziwactw.

Nie zapomnij też o moim poście:
Soul33 napisał(a):
Cytuj:
Bog WPROST mowi.
Dawaj dowód.

Wg Twojej interpretacji słów "tak - tak, nie - nie", przypowieści im zaprzeczają. Poza tym i tak w przypowieściach Bóg nie mówi też wprost.

Czekam na dowód, że tekst Biblii należy rozumieć dosłownie. Obecnie to tylko Twój wymysł i Twoje chciejstwo. Nic więcej.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Cz lip 28, 2016 12:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Irbisol napisał(a):
MJ napisał(a):
1. Wciaz nie udowodniles, ze "powinny byc widoczne".

Bo nie powinny.


Przy zalozeniu, ze ziemia jest plaska.
(Czyli przy prawdziwym zalozeniu, bo JEST)


Cytuj:
To ty się upierasz, że mają być widoczne.


?!

A pokaz mi jak to sie (wyzej) "upieram, ze maja byc widoczne".


Cytuj:
Dlaczego nie powinno, skoro tam są wzgórza? Z mapy wysokości wynika, że niektóre osiągają 70 m n.p.m.


Po pierwsze:
Nie wzgorza osiagaja.
Tylko obiekty (tu drzewa) na tych wzgorzach.
[Google Earth podaje wysokosc obiektow n.p.m, a nie wysokosc terenu (ziemi) ]

Po drugie:
Gdyby ziemia byla "globusem" jaki nakazuja czcic (jako "prawde wiedzy, fakt naukowy"), to

Obrazek


- na powyzszym zdjeciu odlegle tlo z ladu (i tego co na nim rosnie) w zasadzie w ogole nie powinno byc widoczne.
To znaczy: najwyzsze fragmenty tego tla (odpowiadajace owym 70 metrom n.pm) wystawac moglyby jedynie na wysokosc mniej wiecej tego komina.
Reszta bylaby schowana pod horyzontem lub "slizgala sie po horyzoncie".

[O ile w ogole te 70 metrow trafia w pole widzenia. Bo az tak dokladnie nie chcialo mi sie sprawdzac].

Jeszcze raz to samo nieco inaczej:

Gdyby ziemia byla "globusem" o jakim opowiadaja nam od kolebki, to:
-na tym zdjeciu najwyzsze partie odleglego tla z ladu siegalyby mniej wiecej do wysokosci tego komina (nieco wyzej).
- ale komin bylby nizszy (nizej wystawal), niz teraz wystaje.
- wiekszosc odleglego tla "slizgalaby sie po horyzoncie" lub bylaby za horyzontem
-praktycznie cala Swinburne Island bylaby niewidoczna.

Cytuj:
Poza tym nie odpowiedziałeś, czy Swinburne Island to ta ledwo widoczna wyspa po prawej i co jest w takim razie po lewej.


Juz wczesniej pisalem czym jest Swinburne Island na tym zdjeciu (ze tam gdzie pokazuja strzalki).
Podobnie: pisalem rowniez czym jest to "po lewej".
Ze jest to wybrzeze Brooklynu.
(Bay Ridge, Brooklyn. Odleglosc ok. 10.5 km o ile dobrze pamietam)

Czyz nie podawalem wspolrzednych (kierunkow) ?
Przeciez podawalem.

Jezeli chcesz sie ze mna spierac, to czytaj DOKLADNIE to co ja pisze.

Cytuj:
Jeżeli to ta wyspa (po prawej), to porównaj sobie proporcję wysokości komina do wysokości linii drzew - ewidentnie brakuje kilku metrów.


Niczego nie brakuje.
Komin ma okolo 10 metrow n.p.m.
Wieksza czesc wyspy- ok. 2-3 metry.

Ale o wiele wazniejsze sa proporcje wysokosci komina do wysokosci tla z odleglego ladu (proporcje na zdjeciu) !

Jak przed chwila tlumaczylem.

Teraz, na tym zdjeciu najwyzsza wysokosc tla z odleglego ladu jest ok. 3.8-4.0 razy wieksza, niz wysokosc komina.
Gdyby ziemia byla globusem, to najwysze partie tla wystawalyby nad horyzont ok 1.3-1.5 wysokosci komina (takie bylyby proporcje na tym zdjeciu).
I bylyby to nieliczne wystajace partie tego ladu.
(O ile w ogole by byly takie)

Zas na ponizszych zdjeciach:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

- w ogole nie byloby widac zadnego tla z odleglego ladu.
Lecz w bok od Hoffman Island- na horyzoncie, tylko sama wode i niebo.

Wspolrzedne (kierunki) juz podawalem.
Ale pokaze jeszcze raz:

Obrazek

Dwie czerwone linie liczac od lewej strony mapki (te bardzo blisko siebie)- to jest obszar widzenia z miejsca w ktorym stalem pomiedzy Hoffman Island, a filarami mostu. W tym obszarze badaj wysokosc obiektow i odpowiadajaca im odleglosc zatem i "obnizenie" (przy zalozeniu ziemi-kuli).

I co Ty na to?
Zgadza sie widok ze zdjecia z widokiem jaki wynika z globusa?


Cz lip 28, 2016 2:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 835
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
W takim razie na pewno ktoś zrobił zdjęcie krawędzi lub narożnika Ziemi. Masz jakieś?

I nadal nie odpowiedziałeś na mój post:

Soul33 napisał(a):
Czekam na dowód, że tekst Biblii należy rozumieć dosłownie. Obecnie to tylko Twój wymysł i Twoje chciejstwo. Nic więcej.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Cz lip 28, 2016 6:49 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr cze 02, 2010 8:18 pm
Posty: 64
Płeć: mężczyzna
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
,
,
Ani matematyka ani geometria nie sa "wiedza".

Zadna Nauka Prawdziwa, Nauka Czysta NIE JEST "wiedza".

Matematyka NIE POLEGA na "wiedzeniu".

Zadna Prawdziwa Nauka na tym nie polega.

Naucz sie podrecznika matematyki na pamiec.
Bedziesz wtedy dobrym matematykiem ?
A przeciez bedziesz "wiedzial" !
Na pamiec !


Wypisujesz brednie i unikasz odpowiedzi. czy zaakceptujesz fakt, że jeżeli piszesz z usa, to byc może sygnał leci poprzez sztuczne satelity?


Cz lip 28, 2016 7:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
tomi44 napisał(a):
czy zaakceptujesz fakt, że jeżeli piszesz z usa, to byc może sygnał leci poprzez sztuczne satelity?

być może świstak zawija w sreberka..
Kotwica odcięła Afrykę od internetu


Cz lip 28, 2016 8:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16848
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Sygnał internetowy przez satelitę nie idzie, ale za to sygnał telewizji satelitarnej jak najbardziej. Sam z takiej korzystam i doskonale wiem w gdzie mam skierowaną antenę, która służy do jego odbioru. :D

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz lip 28, 2016 8:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1776
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Bo nie powinny.

Przy zalozeniu, ze ziemia jest plaska.

Nie powinny być widoczne przy płaskiej Ziemi, a przy okrągłej powinny być widoczne?
Toż twoim koronnym argumentem jest, że widać to, co nisko i daleko.

MJ napisał(a):
Cytuj:
To ty się upierasz, że mają być widoczne.


?!

A pokaz mi jak to sie (wyzej) "upieram, ze maja byc widoczne".

2. Gdybys dokladnie ogladal moje zdjecie, to zauwazylbys ze nawet molo bedace przy tej wypie (to chyba jest molo, w kazdym razie cos "[i]molopodobnego"- patrz Google Earth) jest najpewniej widoczne na mym zdjeciu.

3. Prawdopodobnie widoczne sa takze i kamienie, o ktore sie usilujesz zaczepic. (Obejrzyj dokladnie!)[/i]

MJ napisał(a):
Cytuj:
Dlaczego nie powinno, skoro tam są wzgórza? Z mapy wysokości wynika, że niektóre osiągają 70 m n.p.m.


Po pierwsze:
Nie wzgorza osiagaja.
Tylko obiekty (tu drzewa) na tych wzgorzach.
[Google Earth podaje wysokosc obiektow n.p.m, a nie wysokosc terenu (ziemi) ]

Sprawdzałem nie w Google Earth, tylko w serwisie, który podaje wysokość n.p.m.
Jednak to raczej bez znaczenia, bo wg mnie też ten "ląd" powinien być dużo niżej.
To są po prostu chmury.
Oto jedno z moich starych zdjęć, gdzie nad Bałtykiem widać "odległy ląd", za który schowało się Słońce:
Obrazek
Tego typu zdjęć jest całe mnóstwo - wpisz sobie "clouds like mountains".
To np. jest niezłe:
Obrazek

Piszę to zakładając, że twoje zdjęcia są faktycznie robione z miejsca, które deklarujesz, bo ani twoja Wyspa Hoffmanna, ani wybrzeże brooklyńskie nie wygląda tak, jak w rzeczywistości. BTW. Ląd na zdjęciu z "Hoffmann Island" po lewej wygląda na ląd, a nie na chmury, ale sama wyspa to na pewno nie to, co deklarujesz.

MJ napisał(a):
Jezeli chcesz sie ze mna spierac, to czytaj DOKLADNIE to co ja pisze.

Żeby z twoich postów wyodrębnić merytoryczną treść, trzeba odrzucić 90% spamu, na który składa się powtarzanie w kółko tego samego, dygresje i sekciarski bełkot. W takich warunkach łatwo coś przeoczyć, więc zdarza się, że czegoś nie doczytam. Pisz 10x mniej bez zbędnych śmieci i nie będzie problemu.

MJ napisał(a):
Niczego nie brakuje.
Komin ma okolo 10 metrow n.p.m.
Wieksza czesc wyspy- ok. 2-3 metry.

Przypatrz się bliżej:
Obrazek
Komin ledwo wystaje.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lip 29, 2016 10:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ, powinieneś mi być raczej wdzięczny za krytykę, dzięki której masz szansę ćwiczyć się w pokorze.
Mógłbym Cię dziś chwalić, ale by Cię to popsuło :P

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So lip 30, 2016 6:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Pozwole sobie pokazac jeszcze inne zdjecia, ktore ostatnio wykonalem.

Miejsce: Old Fort Niagara i okoliczny park.

Obrazek

Ponizej slynny widok na Toronto:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie mialem szczescia. Pogoda byla nienajlepsza- duza wilgotnosc, powietrze niezbyt przejrzyste.
Efekt jest taki, ze Toronto "wisi nad woda".
Najpewniej jest "odciete" przez te mgielke, ktora widac na zdjeciu, ktore pokazywal watchman.
Przypuszczam, ze jest to podobny efekt do "znikania szosy" daleko na horyzoncie.

Ale od razu zaznaczam, ze nie chodzi mi o samo Toronto. Dyskusja nad jego widokiem nie ma zadnego sensu. Globalisci beda sie bowiem dopatrywac "obnizenia", ktorego nie ma.
Sprawa jest nie do rozstrzygniecia na podstawie tego zdjecia.

Najlepszy jest jasny i prosty test: tak/nie, jest/nie ma, widac ewidentnie/nie widac na pewno.

I tego wlasnie tam szukalem, przy okazji odpoczynku i zwiedzania.
A pomimo zlej pogody ( do fotografowania) zostalem nagrodzony przez Pana Jezusa.
Po kilku godzinach zwiedzania i spacerowania dzien sie nieco posunal, slonce zmienilo polozenie na niebie.

Wszyscy fotografujacy okolice skupiali sie na widoku Toronto.
Ale mnie zainteresowalo co tez moze byc widac "po bokach".
Poczatkowo nic waznego nie bylo widac.
Tylko woda na horyzoncie.
(Poza jednym miejscem, w ktorym bylo widac "lad wiszacy w powietrzu" nad horyzontem wodnym)
Ale gdy slonce przeszlo na niebie w inne miejsce (doslownie, bo to slonce krazy nad ziemia, a nie ziemia sie kreci), to udalo mi sie wykonac nastepujace zdjecia, ktore teraz pokaze.

Ale zanim to uczynie, to najpierw pokaze miejsce wykonywania zdjec, kierunek celowania i okolice w ktora najpewniej skierowalem obiektyw.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fort Niagara State Park.

Miejsce w poblizu parkingu dla samochodow.
Na granicy parkingu i "trawy" (byla wyschnieta).
Z grubsza tak, jak zaznaczylem szpilka na mapie.
Ostatnie zdjecia pokazuja tez najbardziej prawdopodobny kierunek fotografowania: mniej wiecej od 281 do 283 stopni.

Obrazek

Okolica miejsca wykonywania zdjecia.
Widac parking.
Ja stalem mniej wiecej "po prawej rece" w stosunku do tego widoku (nie widac na zdjeciu).

Obrazek

Powyzej widok na Toronto z tego miejsca.
Na minimalnym zblizeniu.

Wysokosc tego miejsca, to ok. 10-11 metrow nad tafla wody.
Przyjmuje zatem na wlasna niekorzysc wysokosc obiektywu nad poziomem wody 13 metrow.


Ale zanim pokaze wlasciwe zdjecia, to najpierw pokaze mapke z okolica w ktora celuje obiektyw oraz opisze co wykonywalem juz po zrobieniu zdjec.


Obrazek

Obiektyw celuje najpewniej w tym kierunku, jaki pokazuje srodkowa z czerwonych linii.
Linie skrajne pokazuja zakres celowania obiektywu z bardzo duzym marginesem bledu.
Po zrobieniu zdjecia badalem obszar w zaznaczonym zakresie, chcac odpowiedziec sobie na pytanie czy lad z tego obszaru moze byc widoczny na zdjeciu wykonanym z miejsca, ktore pokazalem, jezeli prawdziwym jest globus wielko-babilonski i nowo-egipski ?
Jak to robilem?
Najpierw sporzadzilem sobie "tabelke obnizen" zawierajaca odleglosc (poczawszy od 51 km), domniemane (urojone) "obnizenie" wynikle z "globusa" odpowiadajace tej odleglosci oraz potrzebna wysokosc nad poziomem morza aby obiekt z danej odleglosci mogl wystawac ponad horyzont "zakrzywionej" ziemi.
Google Earth podaje wysokosc nad poziomem morza, nie nad poziomem jeziora.
Jezioro Ontario wedlug Google lezy ok. 73-75 metrow nad poziomem morza (tafla jeziora przy brzegu).
Jezeli zatem, przykladowo dla odleglosci 51 km (wysokosc patrzenia 13 metrow nad tafla jeziora) obnizenie wynosi 113 metrow, to aby lad odlegly o 51 km mogl wystawac nad horyzont, jego wysokosc n.pm musi wynosic 183 m.n.p.m. Trzeba do "obnizenia" dodac 73-75 metrow (wysokosc tafli jeziora nad poziom morza). Dodaje na okraglo tylko 70 metrow, na wlasna niekorzysc.

Przykladowo:

Odleglosc 53 km => obnizenie=126 metrow => wysokosc n.p.m (aby moglo wystawac nad horyzont) > 196m.
Odleglosc 55 km => obnizenie=139 metrow => minimalna wysokosc "wystawania" w metrach npm > 209 metrow.

itd.

Nastepnie za pomoca Google Earth, przy pomocy narzedzia zwanego "miarka", zaznaczajac poczatek odcinka w miejscu gdzie robilem zdjecia ("Lawka") badalem czy dany obszar moze wystawac nad horyzont, przy zalozeniu prawdziwosci globusa.
Zaczynalem sprawdzanie od gornej z trzech zaznaczonych czerwonych linii. Poruszalem sie poprzecznie i stopniowo wglab ladu, w kierunku najnizszej z trzech linii (srodkowa pokazuje najbardziej prawdopodobny kierunek). Potem wracalem w kierunku gornej.
Kierunek poruszania sie kursorem wglab ladu: od gornej linii do dolnej- poniewaz z uksztaltowania wybrzeza wynika, ze to, co przy dolnej lezy dalej, niz to co przy gornej.

Przykladowo:

Dojezdzam kursorem do wybrzeza, przy gornej czerwonej linii, odleglosc ok. 55 km, obnizenie jej odpowiadajace=139 metrow. Wysokosc n.p.m, ktora moglaby wystawac nad horyzont wynosi wiec 209 metrow. Google pokazuje wysokosc 81 metrow. Zatem nie moze wystawac.
Lecz teraz ja "mam w pamieci" wysokosc 209 metrow.
Poruszajac sie kursorem nad terenem, jak opisywalem (od gornej linii do dolnej, w poprzek i stopniowo wglab ladu) i odczytujac wysokosci nad poziomem morza poszukuje najblizszego terenu, ktory osiagnalby wysokosc 209 metrow.
Jezeli wysokosc terenu rosnie, ale nie przekracza 209 metrow, to ignoruje taki obszar, nie zwracam na niego uwagi.
Jezeli bowiem to co nizsze niz 209 metrow nad poziomem morza nie moze wystawac nad horyzont z odleglosci 55 kilometrow, to nie moze wystawac i z dalszej odleglosci. A ja poruszam sie w poprzek i wglab, czyli zwiekszajac odleglosc.
Dopiero wiec, gdy natrafie na teren wyzszy, niz 209 metrow npm, to zatrzymuje sie, sprawdzam odleglosc i dokonuje nowych przeliczen (czyli odczytow z tabelki).
W okolicy Burlington, przy dolnej czerwonej linii natrafiam wiec na jakies wzgorza- wysokosc ponad 230 metrow. Sprawdzam odleglosc. Google Earth pokazuje 69 km. Odczytuje z tabelki: dla 67.5 km odleglosci obnizenie wynosi 233 metry => konieczna do wystawania wysokosc npm =303 metry npm.
Zatem te wzgorza rowniez nie moga wystawac.
Teraz w pamieci mam juz 303 metry, szukam obszaru o wysokosci conajmniej 303 metry, wciaz poruszajac sie w poprzek i wglab. Nizsze odleglosci niz 303 metry mnie nie interesuja, bo jezeli to co nizsze niz 303 metry npm nie wystaje nad horyzont globusowy z odleglosci 67.5 kilometra, to nie wystaje i z dalszej.
Dopiero wiec gdy natkne sie (poruszajac sie w poprzek i wglab ladu) na obszar wyzszy niz 303 metry- dokonam ponownego zweryfikowania.

I tak dalej.

Otoz poruszajac sie kursorem nad tym obszarem, wedlug metody ktora opisalem stwierdzilem, ze w zakreslonym przeze mnie obszarze (miedzy skrajnymi czerwonymi liniami) nic nie moze wystawac nad horyzont (zaden lad, nie mowie o obiektach typu maszty, budowle, lecz o ladzie i tym co na nim rosnie) jezeli prawdziwym ma byc globus babilonski.
W "najbardziej optymistycznych" miejscach brakowalo kilkudziesieciu metrow do wychylenia sie nad "horyzont globusowy".
Poruszalem sie do odleglosci 100 km.
Stwierdzilem, ze dalej nie ma juz sensu.
Dla stu kilometrow obnizenie wynosi 595 metrow => konieczna wysokosc npm 665 metrow.
A w interesujacym nas obszarze pomiedzy wielkimi jeziorami raczej nie ma takich wyzyn.
(Odleglosci wieksze niz 100 km sprawdzalem pobieznie. Jesli kto znajadzie, to prosze dac znac.)

Ale to mi nie wystarczylo.
Moze sie pomylilem z kierunkiem?
Zbadalem zatem opisana metoda caly obszar pomiedzy Toronto, a Burlington.
W sumie na jezdzeniu kursorem po mapie i analizowaniu wysokosci npm stracilem ponad dwie godziny.

Wynik moch poszukiwan jest taki:

W wycinku od Toronto do Burlington, w zakresie odleglosci do nieco ponad 100 km nie znalazlem obszaru ladu, ktory moglby byc widoczny z miejsca i wysokosci, ktore podalem i opisalem.
Obszary dalsze niz 100 km z uwagi na znaczna juz wielkosc obnizenia zbadalem pobieznie.

Jezeli jednak kto znajdzie taki obszar w podanym zakresie (od Toronto do Burlington), ktory moglby byc widoczny, ktorego wysokosc npm bylaby wieksza, niz obnizenie odpowiadajace odleglosci tego obszaru plus 70 metrow (wysokosc tafli jeziora Ontario), to niech wskaze.
Bo moze przeoczylem?

Wniosek moj jest nastepujacy:

Jezeli globus jest prawdziwy, to celujac obiektywem w obszar pomiedzy Toronto, a Burlington nie mam prawa na horyzoncie ujrzec nic innego, jak tylko wode i niebo.

Prosze wiec teraz zobaczyc, co ujrzalem, patrzac pod slonce.
Slonce mi sprzyjalo!
Jego silne promienie przeswietlily mgle widoczna na horyzoncie na poprzednich zdjeciach.


Obrazek

Obrazek

Powyzej kierunek w ktorym spogladalem.

Ponizej seria zdjec z coraz wiekszym przyblizeniem.

Co tez tam widac ?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na ostatnich dwoch zdjeciach (najwieksze przyblizenia) widac wyraznie lad na calej dlugosci widocznego horyzontu.
Nie tylko jakies fragmenciki ladu "wylaniajace sie zza horyzontu" domniemanej (urojonej) "kulistej ziemi".
Lecz solidny pas ladu.
Widac tez jakis maszt stojacy na tamtym obszarze.
Lad na horyzoncie, podswietlony przez slonce "od tylu".
Zdjecie "pod slonce".
[Najlepiej kliknac w zdjecie, wtedy sie otworzy, potem jeszcze raz kliknac- wtedy sie powiekszy i ogladac na powiekszeniu.]

Widac wiec to, co jest niemozliwe do zobaczenia, jezeli ziemia jest jakas "kula" lub czyms do niej podobnym.

Dlaczego wiec tak widac?

Bo ziemia jest plaska.

Jezeli kto nie wierzy, to niech jedzie i sam sprawdzi.

[Czlowiek niedokladnie myslacy musi jedynie pamietac o nastepujacym fakcie: ze jezeli pojedzie i nie zobaczy widoku takiego, jak ja mialem szczescie widziec, to jeszcze nie jest dowod, ze ja klamie lub ze "ziemia jest jednak kulista". Niewidzenie moze byc bowiem spowodowane innymi przyczynami, niz "kulistosc ziemi". Przede wszystkim zla przejrzystoscia powietrza. Podobnie moze byc sytuacja, ze w wycinku pomiedzy Burlington, a Toronto w jednym kierunku widac fragmenty ladu, a w innym nie widac. Poniewaz mowimy o wielkich obszarach- rzedu kilkudziesieciu-stu kilometrow (na boki). Przejrzystosc powietrza moze sie wiec zmieniac w zaleznosci od rejonu. W jednym kierunku moze byc widac lad, w innym moze nie byc widoczny. Podsumowywujac: jezeli w obszarze pomiedzy Toronto a Burlington "nic nie widac", to znaczy widac sama tylko wode i niebo, to jest to wprawdzie zgodne z "globusem", ale jeszcze go nie dowodzi. Bo moga byc inne przyczyny takiej niewidocznosci (w powietrzu). Jezeli jednak widac lad (z miejsca i wysokosci, ktore opisywalem) to jest to dowod na falszywosc bozka globusa. Jest to jego "falsyfikacja" uzywajac jezyka "naukowego". Ja mialem szczescie ujrzec te "falsyfikacje". Rownie dobrze bowiem moglem niczego nie zobaczyc: powietrze bylo "ciezkie", co widac na zdjeciach. Kto zobaczy podobnie- tez bedzie mial szczescie. Najlepiej wybierac dni z dobra przejrzystoscia powietrza.]

Ziemia nie jest wiec "kula", ani czyms do niej podobnym (jakas "geoida").
Lecz jest plaska.

[Przynajmniej "w zwyczajnym zakresie". Nie mowie bowiem o krancach ziemi- tych nie dano mi poznac. Krancow ziemi strzega przed ludzmi Lucyferianie (i ich sludzy, "pozyteczni idioci"), majacy z dopustu Bozego wladze nad tym swiatem. Az do czasu. Jak zapowiedziano w Apokalipsie.
Bestia otrzymala wielka wladze od Smoka.
Smok z Bozego dopustu.
Przez wzglad na Sprawiedliwosc.
Przy okazji i na marginesie: wplywajac na obszar Antarktydy (oczywiscie majac specjalne pozwolenia) mozna byc aresztowanym nawet za wrzucenie butelki do morza! Tlumacza to "troska o nature, dziewictwem tego obszaru, checia zachowania tego rejonu w stanie naturalnym, nienaruszonym, czystym". Lub podobnie. Szatanskie baju baju. Prawdziwa przyczyna jest zapewne taka: boja sie by w okolice krancow ziemi nie dostaly sie urzadzenia plywajace po wodach i mogace nadawac obrazy tego co tez tam widac. Aby uchowala sie Tajemnica, wiedza tajemna Wielkiego Babilonu.]



A jesli kto twierdzi, ze "pomylilem kierunki", to jest Wyrocznia Gwiezdna Wielkiego Babilonu, ktorej przeciez kazdy babilonczyk, czlowiek "wiedzy" wierzy i ufa bezgranicznie.

Ostatnie zdjecia (te istotne, te pod slonce) wykonywalem 16.07.2016 roku ok. godziny 18:38.

Prosze wiec sprawdzic w Wyroczni Gwiezdnej.
Program Stellarium pokaze gdzie bylo slonce w tym dniu, o takiej godzinie, w tamtym rejonie.

Ja bowiem nie klamie, ale opisuje to, co widzialem i sfotografowalem oraz to co "robilem na mapie".

Zyjemy w czasie Wielkiego Zwodzenia, kosmicznego klamstwa.
W Babilonie Wielkim, Drugim Egipcie, w Wielkiej Sodomie.
Opowiadane sa basnie tego swiata, zwane "wiedza i nauka", zbudowane na checi wyjasniania swiata bez Boga.
Cel tej lucyferycznej propagandy: zasiac w czlowieku zwatpienie w Boze Slowo, zachwiac jego wiara lub, co najmniej wypaczyc te wiare- by przestal wierzyc Bogu lub (jesli tego nie mozna osiagnac) chocby usilowal "godzic Prawde z falszem"- to co Prawdziwe , czyli Boze Slowo z tym, co Mu przeczy.

Toczy sie wielka walka z Bogiem i Jego Slowem.
Klamstwo tego swiata walczy z Boza Prawda.
To JEST Prawda.


So lip 30, 2016 2:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16848
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
Ale od razu zaznaczam, ze nie chodzi mi o samo Toronto. Dyskusja nad jego widokiem nie ma zadnego sensu. Globalisci beda sie bowiem dopatrywac "obnizenia", ktorego nie ma.
Sprawa jest nie do rozstrzygniecia na podstawie tego zdjecia.

Pozwoliłem sobie dodać do zdjęcia CN Tover ze zdjecia, w którym widać je od podstawy wraz brzegiem jeziora Ontario:

Obrazek

Jak widać, sporego kawałka CN Tower brakuje na Twojej fotografii. Możesz nam zdradzić jakież to niesamowite zjawisko sprawiło, że spory kawałek wieży jest niewidoczny na Twoim zdjęciu?

Tylko nie pisz o falach, bo robiłeś fotografię z ponad 10 m wysokości, a takich fal na tym jeziorze nie ma nawet w czasie sztormu, a ty zdjęcie zrobiłeś w pogodny, spokojny dzień.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So lip 30, 2016 3:19 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1748 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86 ... 117  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL