Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 04, 2020 4:55 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
 Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Dzisiaj mama mi powiedziała, że jak jej brat (mój wujek) się chciał rozwieść to ich mama (moja babcia) zabroniła mu, ponieważ ona musiałaby to odpokutować?
O co mogło jej chodzić?

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Wt paź 06, 2015 11:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7398
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Może Twoja babcia planowała prosić Boga, by na nią z jej syna i synowej przeniósł karę za rozwód, gdyby do niego doszło. Pewnie miała zrozumienie, że syn i synowa zostaną za niego ukarani. Być może też obarczała się winą za niedostateczne wychowanie syna w wierze, tj. takie, które nie przeszkadzało mu rozważać rozwód.


Wt paź 06, 2015 11:44 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Czyli takie trochę zamartwianie się na zapas...

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Wt paź 06, 2015 11:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7398
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Możliwe. Z drugiej strony Twoja babcia mogła bardzo źle odbierać potencjalny rozwód i wszelkie okoliczności z nim związane; mogłyby one być dużym cierpieniem dla niej, czyli w jakimś sensie pokutą. Gdy ktoś mi mówi o swoim grzechu przeszłym lub planowanym, też źle na mnie to wpływa. Myślę, że spowiednicy mają ogromny krzyż do niesienia...wręcz trudno mi sobie wyobrazić, jak mają siłę spowiadać ludzi.


Wt paź 06, 2015 11:59 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Brandeisbluesky napisał(a):
Myślę, że spowiednicy mają ogromny krzyż do niesienia...wręcz trudno mi sobie wyobrazić, jak mają siłę spowiadać ludzi.

Ale, że co? Grzechy ludzi są dla nich dużym obciążeniem psychicznym?

Brandeisbluesky napisał(a):
Możliwe. Z drugiej strony Twoja babcia mogła bardzo źle odbierać potencjalny rozwód i wszelkie okoliczności z nim związane; mogłyby one być dużym cierpieniem dla niej, czyli w jakimś sensie pokutą. Gdy ktoś mi mówi o swoim grzechu przeszłym lub planowanym, też źle na mnie to wpływa.

Przed śmiercią wolą mojego ojca było żebyśmy z rodzeństwem żyli w zgodzie. Mama próbowała nas pogodzić bo jak mówiła nie chce pokutować (sugerowała się babcią).
Męczy ją to, że wola ojca nie jest spełniona. Zaczynam myśleć, że faktycznie spotka nas za to kara...
Zapytałem ją, a co zrobił ojciec przed śmiercią, żebyśmy żyli w zgodzie? Dlaczego dopiero stojąc "nad grobem" tego chciał?
Wytłumaczyłem jej, żeby się nie obwiniała, bo to nie do końca jej wina, że jest jak jest.
Tak myślę...mogę się mylić...

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Śr paź 07, 2015 12:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7398
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
agrafon napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):
Myślę, że spowiednicy mają ogromny krzyż do niesienia...wręcz trudno mi sobie wyobrazić, jak mają siłę spowiadać ludzi.

Ale, że co? Grzechy ludzi są dla nich dużym obciążeniem psychicznym?


Wyobrażam sobie, że są obciążeniem duchowym, i że trzeba mieć odpowiednią łaskę od Boga, by być w stanie to obciążenie nieść. Myślę, że są kapłani, którzy 'przyjmują' nasze grzechy tak, jak to robił Jezus.

Brandeisbluesky napisał(a):
Możliwe. Z drugiej strony Twoja babcia mogła bardzo źle odbierać potencjalny rozwód i wszelkie okoliczności z nim związane; mogłyby one być dużym cierpieniem dla niej, czyli w jakimś sensie pokutą. Gdy ktoś mi mówi o swoim grzechu przeszłym lub planowanym, też źle na mnie to wpływa.


agrafon napisał(a):
Przed śmiercią wolą mojego ojca było żebyśmy z rodzeństwem żyli w zgodzie. Mama próbowała nas pogodzić bo jak mówiła nie chce pokutować (sugerowała się babcią).
Męczy ją to, że wola ojca nie jest spełniona. Zaczynam myśleć, że faktycznie spotka nas za to kara...
Zapytałem ją, a co zrobił ojciec przed śmiercią, żebyśmy żyli w zgodzie? Dlaczego dopiero stojąc "nad grobem" tego chciał?
Wytłumaczyłem jej, żeby się nie obwiniała, bo to nie do końca jej wina, że jest jak jest.
Tak myślę...mogę się mylić...


A zgoda między Wami zależała od postępowania Twojego ojca? Zwykle kojarzy mi się to ze sprawami spadkowymi, czy nierównym traktowaniem dzieci za życia rodzica.

Jeśli zgoda nie jest możliwa, to może jakiś pakt o nieagresji (?)...zwykle modlitwa, czas, i dobra wola wiele potrafią naprawić.


Śr paź 07, 2015 12:51 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Brandeisbluesky napisał(a):

Wyobrażam sobie, że są obciążeniem duchowym, i że trzeba mieć odpowiednią łaskę od Boga, by być w stanie to obciążenie nieść. Myślę, że są kapłani, którzy 'przyjmują' nasze grzechy tak, jak to robił Jezus.


Masz na myśli liczne uzdrowienia których dokonał?

Brandeisbluesky napisał(a):

A zgoda między Wami zależała od postępowania Twojego ojca? Zwykle kojarzy mi się to ze sprawami spadkowymi, czy nierównym traktowaniem dzieci za życia rodzica.

Jeśli zgoda nie jest możliwa, to może jakiś pakt o nieagresji (?)...zwykle modlitwa, czas, i dobra wola wiele potrafią naprawić.

Podejrzewam, że raczej mu chodziło o to, żeby było ok między nami, z wiadomych celów.
Ale nigdy nie wtrącał się do Nas, siedział raczej cicho, z boku i nigdy na "forum" nie przemawiał do nas wszystkich, tylko osobno jak się nadarzyła okazja, żeby pogadać. Ale to było, minęło.

Tak, nie równo byliśmy traktowani. Agresji nie ma, kontaktu z jednym bratem też (poza okolicznościami jak np. pogrzeb). W zasadzie nam specjalnie nie zależy na tym kontakcie, ojcu chyba bardziej zależało...

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Śr paź 14, 2015 8:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7398
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
agrafon napisał(a):
(...)
Brandeisbluesky napisał(a):

A zgoda między Wami zależała od postępowania Twojego ojca? Zwykle kojarzy mi się to ze sprawami spadkowymi, czy nierównym traktowaniem dzieci za życia rodzica.

Jeśli zgoda nie jest możliwa, to może jakiś pakt o nieagresji (?)...zwykle modlitwa, czas, i dobra wola wiele potrafią naprawić.

Podejrzewam, że raczej mu chodziło o to, żeby było ok między nami, z wiadomych celów.
Ale nigdy nie wtrącał się do Nas, siedział raczej cicho, z boku i nigdy na "forum" nie przemawiał do nas wszystkich, tylko osobno jak się nadarzyła okazja, żeby pogadać. Ale to było, minęło.

Tak, nie równo byliśmy traktowani. Agresji nie ma, kontaktu z jednym bratem też (poza okolicznościami jak np. pogrzeb). W zasadzie nam specjalnie nie zależy na tym kontakcie, ojcu chyba bardziej zależało...



Jakiekolwiek autentyczne relacje międzyludzkie wymagają należytej dbałości o nie, a szczególnie wtedy, gdy człowiek chce, aby były to relacje ciepłe. Samo raczej nic się nie zrobi. Jeśli chcę z kimś utrzymać kontakt, muszę dać temu wyraz. Jeśli ktoś z kimś ma biznes, to relacja jest wymuszona siłą rzeczy, i ma się świadomość, że to biznes :| . W pozostałych sprawach zdajemy się na potrzeby serca i akty woli. Mam odczucie, że zwykle z wiekiem ludzie zaczynają bardziej cenić kontakty rodzinne. Koleżeństwa i przyjaźnie z czasów szkolnych, i przejściowych epizodów życiowych (krótkie prace/wyjazdy/szkolenia/ (…)) rozpływają się jak mgła, a więzy krwi pozostają.

Zbliża się Dzień Zaduszny. Jest okazja, by spotkanie przy grobie (jeśli będzie) było czymś, czego oczekiwałby Wasz Ojciec. :)


Cz paź 15, 2015 5:37 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwód - tczy będzie pokuta dla rodzica?
Symboliczne pojednanie było, znaczy się mama kazała się pojednać i ma to "z czaszki".
Dlatego teraz nie wiem czy mimo wszystko że nie mamy kontaktu z konfliktowanym bratem to mama może spać spokojnie, nie będzie odpokutowywać....zrobiła co mogła.
Nad grobem ojca raczej się nie spotkamy bo jesteśmy porozrzucani po świecie i nie wszyscy w tym dniu będziemy na cmentarzu.

Relacje między nami to inna sprawa. Ale nie koniecznie do przegadania.

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Cz paź 15, 2015 11:28 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL