Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=25055
Strona 3 z 30

Autor:  Boro [ N sty 11, 2015 8:58 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

koteczek napisał(a):
Widać, że w temacie rozmawiają tylko mężczyźni skoro seks oralny=wytrysk do ust kobiety.
A potraficie sobie wyobrazić odwrotną sytuację, kiedy to mężczyzna sprawia kobiecie przyjemność ustami?

Jasne. To również wyraz dużego zaufania do partnerki i świetny sposób budowania bliskości. O przyjemności i satysfakcji nie wspominając :wink:

Kiedyś Kościół potępiał każdą pozycje seksualną poza klasyczną. Teraz potępia seks oralny. Jest już lepiej, ale umysły otwierają się bardzo powoli.

Autor:  sahcim [ N sty 11, 2015 9:22 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Ja przyjmuję do wiadomości, że dla coniektórych tutaj "chrześcijan" nie jest ważne jakie miejsce Bóg ustanowił jako zgodne z Jego prawami na złożenie męskiego nasienia w ciele kobiety, które to nasienie zawiera w sobie element życia stanowiący impuls do powołania przez Boga nowej osoby ludzkiej do istnienia...Nie znaczy to jednak, że ich zdanie ma coś wspólnego z obiektywną prawdą, iż Bóg wybrał właśnie pochwę kobiety jako jedyne właściwe miejsce i każde inne jest niezgodne z Jego wolą wobec natury ludzkiej do tego aby zakończyć akt małżeński wytryskiem...

Autor:  ptaki [ N sty 11, 2015 9:29 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

seks oralny jak najbardziej jest ok jeśli jest wstępem do pełnego współżycia:)
Przyjmuję to do wiadomości, nie potrzebuję argumentów że tak jest czy nie jest ale ja jestem katolikiem "w pełnej łączności z papieżem" :)
i osobiście cieszę się przeogromnie z takiego stanowiska Kościoła bo wiem, że mąż sobie ode mnie nie zażyczy takiej przyjemności.

Autor:  koteczek [ N sty 11, 2015 9:41 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sahcim napisał(a):
koteczek napisał(a):
Widać, że w temacie rozmawiają tylko mężczyźni skoro seks oralny=wytrysk do ust kobiety.
A potraficie sobie wyobrazić odwrotną sytuację, kiedy to mężczyzna sprawia kobiecie przyjemność ustami? :roll:
Oczywiście...To właśnie mężczyzna pisze, że należy odróżnić pieszczoty przed aktem małżeńskim, od samego aktu. Obsypanie pocałunkami całego ciała współmałżonka będzie wyrażało uczucie miłości jakim został obdarzony. Będzie okazaniem akceptacji całego jego ciała, gdyż całe ciało ludzkie jest piękne i nie ma w nim nic złego.
http://mateusz.pl/pow/pow991206.htm

Nie piszę o pieszczotach przed aktem tylko o odwróceniu sytuacji opisywanej w wątku (czyli stosunek to seks oralny, bez finiszu w pochwie).
Rozumiem, że to też przeciwne naturze, żeby kobietę doprowadzić inaczej niż "w pochwie" :|

sahcim napisał(a):
Ja przyjmuję do wiadomości, że dla coniektórych tutaj "chrześcijan" nie jest ważne jakie miejsce Bóg ustanowił jako zgodne z Jego prawami na złożenie męskiego nasienia w ciele kobiety, które to nasienie zawiera w sobie element życia stanowiący impuls do powołania przez Boga nowej osoby ludzkiej do istnienia...Nie znaczy to jednak, że ich zdanie ma coś wspólnego z obiektywną prawdą, iż Bóg wybrał właśnie pochwę kobiety jako jedyne właściwe miejsce i każde inne jest niezgodne z Jego wolą wobec natury ludzkiej do tego aby zakończyć akt małżeński wytryskiem...

Ja rozumiem otwartość na życie, przyjęcie kolejnych dzieci, ale to ma się nijak do tego, że każdy stosunek musi się skończyć wytryskiem w pochwie. A może jak stosunek rano jest w pochwie to wieczorem można tylko oralnie? Czy jest jakiś przedział czasu ustalony przez kościół kiedy sperma w pochwie jest "świeża" i nie zaciąga grzechu brak kolejnej porcji? Takie włażenie do łóżka jest obrzydliwe.

Autor:  sahcim [ N sty 11, 2015 10:10 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

koteczek napisał(a):
Nie piszę o pieszczotach przed aktem tylko o odwróceniu sytuacji opisywanej w wątku (czyli stosunek to seks oralny, bez finiszu w pochwie).
Jak to nie piszesz o pieszczotach skoro piszesz o nich...Jeszcze nie spotkałem się żeby pieszczoty doprowadzające do szczytowania kobiete nazywać stosunkiem płciowym...
Jak chcesz odwrócić coś, czego się nie da odwrócić ze wzgledu na naturę ludzką...
Cytuj:
Rozumiem, że to też przeciwne naturze, żeby kobietę doprowadzić inaczej niż "w pochwie" :|
To zależy czy "doprowadzenie" jest częścią aktu małżeńskiego ze złożeniem nasienia w pochwie, czy jest to zaspokojenie potrzeby kobiety poza tym aktem...(jeśli jest jego częścią, to nie jest przeciwne naturze, gdyż jest pieszczotą dzięki której również kobieta przeżywa orgazm)... :)
Cytuj:
Ja rozumiem otwartość na życie, przyjęcie kolejnych dzieci, ale to ma się nijak do tego, że każdy stosunek musi się skończyć wytryskiem w pochwie.
Skoro rozumiesz otwartość na życie, to dlaczego nie rozumiesz iż nasienie, które jest nośnikiem(darem) życia ze strony męża, powinno znaleźć się w ciele kobiety(żony) w miejscu do tego przez Boga przeznaczonym...?

Autor:  koteczek [ N sty 11, 2015 10:45 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sahcim napisał(a):
koteczek napisał(a):
Nie piszę o pieszczotach przed aktem tylko o odwróceniu sytuacji opisywanej w wątku (czyli stosunek to seks oralny, bez finiszu w pochwie).
Jak to nie piszesz o pieszczotach skoro piszesz o nich...Jeszcze nie spotkałem się żeby pieszczoty doprowadzające do szczytowania kobiete nazywać stosunkiem płciowym...
Jak chcesz odwrócić coś, czego się nie da odwrócić ze wzgledu na naturę ludzką...

Przecież napisałam, że nie chodzi mi o pieszczoty przed aktem. Czego nie rozumiesz? :|
Nie widzisz analogii kobieta doprowadza mężczyznę do orgazmu ustami - mężczyzna doprowadza kobietę do orgazmu?

Cytuj:
Rozumiem, że to też przeciwne naturze, żeby kobietę doprowadzić inaczej niż "w pochwie" :|
To zależy czy "doprowadzenie" jest częścią aktu małżeńskiego ze złożeniem nasienia w pochwie, czy jest to zaspokojenie potrzeby kobiety poza tym aktem...(jeśli jest jego częścią, to nie jest przeciwne naturze, gdyż jest pieszczotą dzięki której również kobieta przeżywa orgazm)... :) [/quote]
A pierwsze zdanie przeczytałeś? Nie chodzi o pieszczoty przed aktem.

Cytuj:
Ja rozumiem otwartość na życie, przyjęcie kolejnych dzieci, ale to ma się nijak do tego, że każdy stosunek musi się skończyć wytryskiem w pochwie.
Skoro rozumiesz otwartość na życie, to dlaczego nie rozumiesz iż nasienie, które jest nośnikiem(darem) życia ze strony męża, powinno znaleźć się w ciele kobiety(żony) w miejscu do tego przez Boga przeznaczonym...?[/quote]
Nie rozumiem ograniczania małżonków do tego że każde współżycie musi się zakończyć w jeden sposób, a jakiekolwiek odstępstwo jest grzechem ciężkim. I to nie wyklucza otwartości na życie, bo można współżyć różnorodnie. Ale dla kościoła jest to perwersja, uprzedmiatawianie, wynaturzenie-nazwij to jak chcesz.

Autor:  sahcim [ N sty 11, 2015 11:10 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

koteczek napisał(a):
Przecież napisałam, że nie chodzi mi o pieszczoty przed aktem. Czego nie rozumiesz? :|
No wybacz, że nie jestem tak "oblatany" w tym co masz na myśli... :roll:
Cytuj:
Nie rozumiem ograniczania małżonków do tego że każde współżycie musi się zakończyć w jeden sposób, a jakiekolwiek odstępstwo jest grzechem ciężkim. I to nie wyklucza otwartości na życie, bo można współżyć różnorodnie. Ale dla kościoła jest to perwersja, uprzedmiatawianie, wynaturzenie-nazwij to jak chcesz.
Nic nie poradzę, że nie rozumiesz tego, że to nie Kościół, tylko Stwórca ustanowił iż jedynym właściwym(zgodnym z naturą) miejscem na złożenie nasienia podczas aktu małżeńskiego jeśli chodzi naturę człowieka(mężczyzny i kobiety) jest pochwa kobiety...

Autor:  tesia [ Pn sty 12, 2015 8:59 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sahcim,jaki ma sens złożenie nasienia w pochwie kobiety w dni niepłodne,życie nie powstanie?

Autor:  pachura [ Pn sty 12, 2015 11:26 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

tesia napisał(a):
sahcim,jaki ma sens złożenie nasienia w pochwie kobiety w dni niepłodne,życie nie powstanie?

Bo tylko tak jest w zgodzie z naturą ;) Natura - wiadomo - najważniejsze kryterium moralności dla katolika.

Autor:  Boro [ Pn sty 12, 2015 11:51 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Czy podawanie antybiotyków jest w zgodzie z naturą? Czy zabiegi chirurgiczne są z nią w zgodzie? A co z modyfikacją żywności? Farbowaniem włosów?

Autor:  koteczek [ Pn sty 12, 2015 12:19 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Boro napisał(a):
Czy podawanie antybiotyków jest w zgodzie z naturą? Czy zabiegi chirurgiczne są z nią w zgodzie? A co z modyfikacją żywności? Farbowaniem włosów?

Dobry katolik nie szczepi dzieci. Wprowdzenie patogenu bezpośrednio do organizmu z pominięciem naturalych barier organizmu jest bardzo nienatiralne.

Autor:  pachura [ Pn sty 12, 2015 1:33 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Boro napisał(a):
Czy podawanie antybiotyków jest w zgodzie z naturą? Czy zabiegi chirurgiczne są z nią w zgodzie? A co z modyfikacją żywności? Farbowaniem włosów?

Albo z celibatem?

Autor:  cherry19 [ Pn sty 12, 2015 2:01 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Czytając tematy, dochodzę do wniosku, ze wielu katolików ma problem ze zrozumieniem bądź zaakceptowaniem zdania KK dotyczącego współżycia w małżeństwie. No bo jak to? Wezmę ślub i nic z tego nie będę miał? Zero przyjemności? Liczenie dni płodnych, niepłodnych, jakieś wykresy? Zero spontaniczności, tylko twarde reguły? :P Jeśli chce się żyć w zgodzie z Bogiem - TAK. Niestety wiele osób sądzi, że powiedzenie sakramentalnego ''tak'' otwiera wszystkie furtki i można robić co się chce. A tak nie jest. Nie ma w tym nic dziwnego, że katolicy trochę się przy tym ''buntują'' - bo właściwe postępowanie w tej kwestii w małżeństwie jest - nie ma co ukrywać - bardzo trudne i wymaga dużej cierpliwości, silnej woli i miłości do Boga. Ale - nie jest niewykonalne :D

Autor:  sahcim [ Pn sty 12, 2015 4:28 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

tesia napisał(a):
sahcim,jaki ma sens złożenie nasienia w pochwie kobiety w dni niepłodne,życie nie powstanie?
Weź Tesia przeczytaj sobie w KKK czemu służy współżycie w małżeństwie... :D (jeżeli interesuje Cię opinia katolika)

Autor:  Boro [ Pn sty 12, 2015 4:47 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

koteczek napisał(a):
Dobry katolik nie szczepi dzieci.

Ignoranci i oszołomy nie szczepią dzieci. Z Kościołem nie ma to nic wspólnego.

Strona 3 z 30 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/