Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=25055
Strona 4 z 30

Autor:  Morfi [ Pn sty 12, 2015 6:42 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

w sumie to troche przerombane ,małżonkowie tak naprwade muszą żyć w celibacie przez 3 tygodnie w każdym miesiącu żeby potem 5 czy 6 dni bezpiecznie uprawiać sex zgodnie z naturą ,i znowu żyć w celibacie przez 3 tygodnie troche marnując swoją młodość,bo Bóg stworzył u kobiety dni płodne w określonych terminach ale o facecie zapomniał ;) facet przecież jest płodny 365 dni w roku ,ale widocznie tak miało być ,czyli generalnie sex w małżeństwie tylko co 3 tygodnie...dobre i to :-D

Autor:  agrafon [ Pn sty 12, 2015 7:27 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Morfi napisał(a):
5 czy 6 dni

To są chyba najtrudniejsze dni prawie każdej kobiety...;-)

Autor:  Spaniard [ Pn sty 12, 2015 7:59 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Pominę już fakt, że wtedy kobiety mają mniejszą ochotę lub jej brak na stosunek płciowy. Zatem by żyć w zgodzie z naturą trzeba się czasami przymuszać do seksu, albo czekać kolejny miesiąc.

Autor:  sahcim [ Pn sty 12, 2015 8:32 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Gdybym był "na progu" życia małżeńskiego(a nie prawie dwadzieścia lat po ślubie) i czytał Was panowie eksperci, to bym się pewnie zastanawiał jakim cudem można przebywać pod jednym dachem z kobietą, której się pragnie oddać wszystko, w zgodzie ze sobą i nauką Kościoła i czuć się szczęśliwym, spełnionym... :D

Autor:  Lily [ Pn sty 12, 2015 9:42 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Boro napisał(a):
koteczek napisał(a):
Dobry katolik nie szczepi dzieci.

Ignoranci i oszołomy nie szczepią dzieci. Z Kościołem nie ma to nic wspólnego.

Boro - zastanów się zanim coś napiszesz. Powiedz to w oczy rodzicom którzy stracili swe dzieci z powodu szczepień - znam takich osobiście.

Autor:  mareta [ Pn sty 12, 2015 10:30 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sahcim napisał(a):
Gdybym był "na progu" życia małżeńskiego(a nie prawie dwadzieścia lat po ślubie) i czytał Was panowie eksperci, to bym się pewnie zastanawiał jakim cudem można przebywać pod jednym dachem z kobietą, której się pragnie oddać wszystko, w zgodzie ze sobą i nauką Kościoła i czuć się szczęśliwym, spełnionym... :D

Jakimś cudem można przeżyć 26 lat razem. W dobrym małżeństwie ma miejsce wiele innych rzeczy dobrych oprócz seksu. :comk2:

Autor:  sahcim [ Pn sty 12, 2015 10:46 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

mareta napisał(a):
sahcim napisał(a):
Gdybym był "na progu" życia małżeńskiego(a nie prawie dwadzieścia lat po ślubie) i czytał Was panowie eksperci, to bym się pewnie zastanawiał jakim cudem można przebywać pod jednym dachem z kobietą, której się pragnie oddać wszystko, w zgodzie ze sobą i nauką Kościoła i czuć się szczęśliwym, spełnionym... :D

Jakimś cudem można przeżyć 26 lat razem. W dobrym małżeństwie ma miejsce wiele innych rzeczy dobrych oprócz seksu. :comk2:
Jak najbardziej, skoro zatem zostaliśmy także obdarowani przez Boga darem seksualności, to dlaczego mialibyśmy wypraszać Go z małżeńskiej sypialni podczas korzystania z Jego daru...??

Autor:  zawi [ Pn sty 12, 2015 10:58 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

mareta napisał(a):
W dobrym małżeństwie ma miejsce wiele innych rzeczy dobrych oprócz seksu.

Wiele dobra może być i często jest w dobrym małżeństwie i to dobra zupełnie nie "seksualnego". Ale ciężko nazwać małżeństwo bez seksu "dobrym". Pewnie są wyjątki, ale właśnie na zasadzie wyjątku, a nie reguły. Seks zasadniczo jest niezmiernie ważnym elementem psychologicznym współbudującym relacje występujące na wielu innych polach.
Kościół skupił się w sprawach seksu na szczegółach technicznych, a nie na meritum. Nie ma absolutnie zaufania do człowieka w tym względzie. Młotek jest narzędziem, które można użyć do wbicia gwoździa pod święty obrazek i do rozbicia głowy sąsiadowi. Młotek nie jest ani dobry ani zły, zaś złe może być jego użycie w niewłaściwym celu. Ale prezerwatywa jest tylko zła i nie jest ważna intencja jej użycia, ani okoliczności.
Kiedyś w KK seks służył tylko i wyłącznie płodzeniu dzieci, zaś jego wymiar wspólnotowy, psychologiczny był pomijany. Seks dla przyjemności małżonków w okresie niepłodnym był grzechem. Ludzie, którzy szli do łóżka dla przyjemności (bez antykoncepcji) byli fatalnymi grzesznikami. Potem KK zmienił zdanie i obecnie bardzo ładnie (też w wielu miejscach na forum) jest opisane czemu służy seks. W katechizmie naprawdę przystępnie ale i wzniośle są wymienione funkcje seksu, z którymi katolicy w pełnej łączności się zgadzają (jak z całym KKK).
Czyli ten sam czyn jest dobrem służącym budowaniu jedności rodziny i wzajemnym obdarowywaniem się małżonków, albo śmiertelnym grzechem - wszystko zależy w którym roku miał miejsce stosunek seksualny. Co mają powiedzieć ci, którzy cierpieli z powodu wcześniejszej wersji katechizmu, ale jako katolicy byli jej wierni, co przy okazji spowodowało mniejsze poczucie bliskości małżonków i słabsze więzy w rodzinie. Oni by chcieli mieć tak jak dziś, ale ... nie! Nie wolno dla przyjemności. A za ileś tam lat - wolno, a nawet należy.
Czy nie będzie podobnie z antykoncepcją? Ja obstawiam, że będzie, tylko kwestia kiedy. Takie same argumenty jak dwa wieki temu uniemożliwiały seks dla przyjemności teraz zakazują antykoncepcji w każdych okolicznościach (zamiast w pewnych okolicznościach).

Autor:  Spaniard [ Pn sty 12, 2015 11:12 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Lily napisał(a):
Boro napisał(a):
koteczek napisał(a):
Dobry katolik nie szczepi dzieci.

Ignoranci i oszołomy nie szczepią dzieci. Z Kościołem nie ma to nic wspólnego.

Boro - zastanów się zanim coś napiszesz. Powiedz to w oczy rodzicom którzy stracili swe dzieci z powodu szczepień - znam takich osobiście.


To, że ludzie czasem giną w katastrofach lotniczych ma spowodować, że będziemy wszędzie podróżować pieszo?

Wszystko to kalkulacja ryzyka i korzyści. Zawsze, w każdym aspekcie życia. W życiu zawsze jest ryzko. No kurcze żebym ja musiał takie fundamentalne problemy wyjaśniać. Wychodząc do baru w sobotę też ryzykujesz, istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że ktoś Cię np. potrąci na pasach. Wsiadając do samolotu ryzykujesz. Opalając się ryzykujesz. Ryzyko to nieodłączny element ludzkiego życia. Tylko z tych wszystkich czynności masz większe korzyści. Tutaj znaczenie ma także określenie prawdopodobieństwa. Gdyby co 6 samolot rozbijał się przy lądowaniu to nikt nie podróżowałbym przy ich użyciu i równie dobrze można by zamiast tego grać w rosyjską ruletkę magnum 44. Na jedno by wyszło ;)Podobnie jest z lekami etc. Czy z powodu ryzyka mamy przestać się rozwijać? Poznawać świat, odkrywać? Poza tym ludzie nie znają wszystkich zmiennych. Zbliżają się bardziej lub mniej do pełnego równania danego problemu, ale nigdy nie mają wszystkich danych. Taka nasza ułomność. A niestety. Szczepionki w BARDZO DUŻYM stopniu przynoszą więcej dobrego niż złego, jednak nie są doskonałe to fakt.

Przepraszam za offtop

Autor:  sahcim [ Pn sty 12, 2015 11:14 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

zawi napisał(a):
Ale prezerwatywa jest tylko zła i nie jest ważna intencja jej użycia, ani okoliczności.
Nie zgadzam się z tym zdaniem, bo prezerwatywa tak jak i młotek jest ani dobra ani zła. Są "dobre" prezerwatywy, które można używać(i nie trzeba się spowiadać), chociaż z perspektywy postrzeganej przez większość zwonników legalizacji w ogóle prezerwatyw przez Kościół, są one "złe"... :D

Autor:  koteczek [ Pn sty 12, 2015 11:18 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Boro napisał(a):
koteczek napisał(a):
Dobry katolik nie szczepi dzieci.

Ignoranci i oszołomy nie szczepią dzieci. Z Kościołem nie ma to nic wspólnego.

Antybiotyki złe bo nienaturalne a szczepionki dobre bo też nienaturalne? Nie masz czasem jakiegoś rozdwojenia tutaj? Skoro można jechać po antybiotykach, farbach do włosów i operacjach to po szczepionkach tak samo. Chyba, że zajmujesz się sprzedażą szczepionek to zrozumiem, że ich bronisz jako te cudowne :PPPP

Autor:  Spaniard [ Pn sty 12, 2015 11:24 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia

Autor:  zawi [ Wt sty 13, 2015 12:15 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sahcim napisał(a):
Są "dobre" prezerwatywy, które można używać (i nie trzeba się spowiadać)

Jeśli jedno z małżonków jest np. nosicielem HIV to zabezpieczenie się prezerwatywą nie jest grzechem, gdyż służy zachowaniu zdrowia drugiego małżonka.
Możesz wymienić jeszcze kilka przypadków? Nie wiem dokładnie o czym piszesz więc poproszę o konkrety. Tak spokojnie i merytorycznie.

Autor:  sahcim [ Wt sty 13, 2015 12:33 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

zawi napisał(a):
sahcim napisał(a):
Są "dobre" prezerwatywy, które można używać (i nie trzeba się spowiadać)

Jeśli jedno z małżonków jest np. nosicielem HIV to zabezpieczenie się prezerwatywą nie jest grzechem, gdyż służy zachowaniu zdrowia drugiego małżonka.
Możesz wymienić jeszcze kilka przypadków? Nie wiem dokładnie o czym piszesz więc poproszę o konkrety. Tak spokojnie i merytorycznie.
Sytuacja dobrze opisana jest tutaj

Autor:  pachura [ Wt sty 13, 2015 12:44 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

zawi napisał(a):
Jeśli jedno z małżonków jest np. nosicielem HIV to zabezpieczenie się prezerwatywą nie jest grzechem, gdyż służy zachowaniu zdrowia drugiego małżonka.

To popularny mit, nieprawdziwy.

Strona 4 z 30 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/