Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 28, 2020 2:26 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 845 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 57  Następna strona
 Miłość, sex, grzech 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11006
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Z tego co napisaliście wywnioskowałem że każdy wytrysk poza pochwą spowodowany aktywnością seksualną jest grzechem niezależnie czy ma miejsce w małżeństwie czy poza nim.
Teraz nasuwa się kolejne pytanie:

Załóżmy, że mąż z żoną są początkujący w sferze seksualności i pierwszy raz zdecydowali się na współżycie. Zdecydowali, że wytrysk zakończy się w pochwie żony. Niestety mąż nie mając doświadczenia, podczas rozbudzania seksualnie swojej żony nie wytrzymał i mimowolnie popuścił nasienie. Czy w tym przypadku również jest to grzech? (mając na uwadze ich pozytywne zamierzenie i brak doświadczenia).
Skoro znasz odpowiedź odnośnie każdego wytrysku poza narządami rodnymi kobiety...(zaznaczyłem w twoim tekscie na czerwono), to dlaczego jeszcze pytasz ??

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn maja 25, 2015 5:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 04, 2013 6:06 pm
Posty: 1243
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Lepton pisze o prawe Bozym, prawo to 10 przykazan jeszcze nauki biblijne Jezusa, wec ja pytam w ktorym miejscu w Biblii Jezus mowil ze nasienie mezczyzny ma byc zlozone w drogach rodnych kobety?


Pn maja 25, 2015 5:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz gru 13, 2012 6:30 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Ja zapytam,czy jest to grzech ciężki,a może lekki,kiedy kobieta daje mężowi wbrew swojej woli,leżąc z zaciśniętymi pięściami,a po jej policzkach lecą łzy,nie z rozkoszy,ale z żalu,bo boi się kolejnej ciąży?


Pn maja 25, 2015 5:44 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
tesia napisał(a):
Lepton pisze o prawe Bozym, prawo to 10 przykazan jeszcze nauki biblijne Jezusa, wec ja pytam w ktorym miejscu w Biblii Jezus mowil ze nasienie mezczyzny ma byc zlozone w drogach rodnych kobety?

Wkleję Ci kilka fragmentów, to może przejrzysz na oczy:

„Wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze” (Rz 1,26).

Wybraliśmy ten właśnie fragment, gdyż odwołuje się on do jednego z kryteriów dobrego, etycznego pożycia seksualnego w małżeństwie - pożycie to powinno być zgodne z naturą. Właśnie to kryterium daje odpowiedź na Twoje pytanie. Pytasz o seks oralny. Jeśli przez seks oralny rozumiemy takie zachowanie, w którym penis zostaje wprowadzony do ust kobiety i tam następuje wytrysk spermy, to jest to w oczywisty sposób sprzeczne z naturą. Usta kobiety nie są odpowiednikiem penisa u mężczyzny i nie zostały stworzone po to, by w nich następowało złożenie plemników. Miejscem właściwym, stworzonym do tego celu jest pochwa. I tylko takie pożycie, którego celem i szczytem jest złożenie nasienia w pochwie jest zgodne z naturą, jest etycznie dobre. (Agata i Krzysztof Jankowiakowie)

W Kazaniu na Górze Jezus stwierdza: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5, 8); zaś święty Paweł przestrzega: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę (...) Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. (...) Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielka bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! (1 Kor 6, 12; 13b; 19-20). Te wskazania powinniśmy mieć w pamięci, rozważając poruszoną w pytaniu kwestię.

Jeśli pod pojęciem tzw. seksu oralnego rozumiemy sytuację, w której kontakt oralno—genitalny jest podejmowany świadomie w celu osiągnięcia orgazmu poza pełnym zbliżeniem (a tak najczęściej potocznie rozumie się tę praktykę), to jest to jedna z form masturbacji, o której Deklaracja Kongregacji do spraw Nauki Wiary „Persona humana” uczy, że stanowi ona poważne nieuporządkowanie w dziedzinie moralnej. (...) Zasadnicza podstawa tej prawdy leży w tym, że bez względu na motyw działania, świadomy i dobrowolny użytek władzy seksualnej poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się jego celowi. Brakuje tu bowiem relacji seksualnej, jakiej domaga się porządek moralny; takiej mianowicie, która urzeczywistnia w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddania się sobie i przekazywania życia ludzkiego.

Święty Paweł pisał: Wy zatem bracia zostaliście powołani do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni, służcie sobie wzajemnie. (...) Po owocach ich poznacie: Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć wierność, łagodność, opanowanie. (...) A ci, którzy należą do Chrystusa, ukrzyżowali swoje ciało z jego namiętnościami i pożądaniami. (Gal 5, 13; 22-24)
Żyjemy w czasach, w których seks stał się wielkim globalnym interesem, w których wmawia się nam, że dla głębszego spełnienia potrzebujemy coraz bardziej wyrafinowanych praktyk i technik erotycznych, dlatego w takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabierają słowa Pisma Świętego:

Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża; co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. (Rz 12, 2)

Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują! (Mt 7, 13-14). (Maciej Tabor)

Efezjan 5.3 mówi: „A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was.” Ciężko byłoby dostrzec w jaki sposób masturbacja mogłaby przejść taki wymóg. Biblia naucza nas: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Koryntian 10.31). Jeśli nie możesz w czymś uwielbić Boga, to powinieneś z tym skończyć. Jeśli ktoś nie jest w pełni przekonany czy dana czynność podoba się Bogu, to z pewnością jest to grzech: „Wszystko zaś co nie wypływa z przekonania, jest grzechem” (Rzymian 14.23). Poza tym, powinniśmy pamiętać, że nasze ciała zostały wykupione (krwią Chrystusa) i należą do Boga. „Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym” (1 Koryntian 6.19-20). Ta wspaniała prawda powinna mieć rzeczywiste odzwierciedlenie w tym, co czynimy z naszymi ciałami. W świetle tych zasad, możemy wywnioskować że zgodnie z Biblią masturbacja jest grzechem. Zatem oczywiste jest, że masturbacja nie wywyższa Boga; jest czynem niemoralnym, który wskazuje że nasze ciała faktycznie nie należą do Boga.

Dodam, że ksiądz Knotz na wykładzie "Seks to nie grzech. Jest boski!" powiedział że antykoncepcja uprzedmiotawia kobietę. Stwierdza, że antykoncepcja zwalnia partnerów z obowiązku poznawania się bliżej, tworzenia więzi. Sprzyja natomiast uprawianiu przygodnego seksu bez zobowiązań. Tymczasem według Kościoła, zbliżenie seksualne powinno prowadzić do tego, aby męskie nasienie znalazło się w narządach rodnych kobiety.

natomiast o. Sebastian Bielski:
Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczają taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeństwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszelkie zachowania seksualne.

Deklaracja Kongregacji do spraw Nauki Wiary „Persona humana. O niektórych zagadnieniach etyki seksualnej” uczy o masturbacji, że stanowi ona „poważne nieuporządkowanie w dziedzinie moralnej. Zasadnicza podstawa tej prawdy leży w tym, że bez względu na motyw działania, świadomy i dobrowolny użytek władzy seksualnej poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się jego celowi. Brakuje tu bowiem relacji seksualnej, jakiej domaga się porządek moralny; takiej mianowicie, która urzeczywistnia w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddania się sobie i przekazywania życia ludzkiego.” (nr 9)

Wspomniana wyżej deklaracja bardzo pięknie mówi też o ocenie odpowiedzialności i winy człowieka: „...człowiek grzeszy śmiertelnie nie tylko wtedy, gdy jego czyn pochodzi z bezpośredniej pogardy Boga i bliźniego, lecz także wówczas, gdy świadomie i dobrowolnie — z jakiejkolwiek przyczyny — wybiera to, co jest poważnym nieporządkiem moralnym. Zapewne należy przyznać, że ze względy na rodzaj i przyczyny grzechów natury seksualnej, łatwiej się zdarza, iż nie występuje w nich w pełni wolne przyzwolenie. Wskutek tego wymaga się tu roztropności i ostrożności w wydawaniu jakiegokolwiek sądu o odpowiedzialności człowieka. W tej sprawie zwłaszcza przypominają się słowa Pisma świętego: «...człowiek bierze pod uwagę to, co widoczne dla oczu, Bóg natomiast patrzy na serce» (1 Sm 16, 7). Jeśli jednak zaleca się roztropność w osądzaniu stopnia subiektywnej winy poszczególnych wykroczeń, to bynajmniej stąd nie wynika, iż wolno mniemać, że w dziedzinie seksualnej nie popełnia się grzechów śmiertelnych.” (nr 10)

Izabela Wiśniewska: o seksie oralnym:
Taki sposób zbliżenia zaprzecza obydwu znaczeniom aktu małżeńskiego — małżonkowie nie przeżywają takiego aktu wspólnie, zamykają się na dar życia. Akt ten nie będzie pełny, bowiem nie jest zgodny z naturą — powinien kończyć się złożeniem nasienia w pochwie kobiety. W Księdze Rodzaju umieszczony jest opis złego postępowania Onana. Nie chcąc dopuścić do poczęcia dziecka unikał zapłodnienia podczas każdego zbliżenia (zob. Rdz 38, 9-10) . Mowa o stosunku przerywanym. Nagana takiego postępowania dotyczy wszelkiego niezgodnego z naturą współżycia.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pn maja 25, 2015 6:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 04, 2013 6:06 pm
Posty: 1243
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
To co moia swietcy na temat seksu mnie nie interesuje,napisalam ci gdzie sa w bibli zapisane skowa JEZUSA o nasieniu?
Ten fragment,który mi wkleiles z RZ1,26 tyczy sie lezbijek ,dalej mowa o gejach.


Pn maja 25, 2015 6:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 04, 2013 6:06 pm
Posty: 1243
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
List do KOR ten fragment odnosi sie do nierzadu,poczytaj calos a nie wyrywasz z kntekstu fragmenty


Pn maja 25, 2015 6:58 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Lepton napisał(a):
natomiast o. Sebastian Bielski:
Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczają taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeństwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszelkie zachowania seksualne.

Super, nie ważne czy zrobię to z własną żoną czy z prostytutką to i tak popełnię jednakowy grzech. Gdzie tu logika? Skoro onanizm małżeński to tak straszny grzech to nie lepiej mi zostać singlem niż grzeszyć seksualnie z żoną i zostać potępionym? (tak, mając żonę chciałbym tego chociaż raz spróbować)


Pn maja 25, 2015 7:08 pm
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 26, 2014 12:32 am
Posty: 332
Lokalizacja: Podbeskidzie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
tesia napisał(a):
gdzie sa w bibli zapisane skowa JEZUSA o nasieniu?
.

Jest rozróżnienie na czyny zgodne z naturą i niezgodne z naturą. I wiadomo o co chodzi. Podobnie jak nigdzie w Biblii nie jest napisane, żeby nie żenić sie z dziećmi i z nimi nie współżyć. Nie musi być, bo każdy rozumie,że taki czyn byłby niezgodny z naturą.

A jeżeli nie rozumiesz takich prostych rzeczy to... nie przejmuj się! :) Właśnie od tego są księża, żeby takim nierozumnym ludziom wszystko wytłumaczyć :)

_________________
Laudare, Benedicere, Pradicare


Pn maja 25, 2015 7:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 26, 2014 12:32 am
Posty: 332
Lokalizacja: Podbeskidzie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Lepton napisał(a):
natomiast o. Sebastian Bielski:
Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczają taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeństwie. Jest to grzechem. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszelkie zachowania seksualne.

Super, nie ważne czy zrobię to z własną żoną czy z prostytutką to i tak popełnię jednakowy grzech. Gdzie tu logika? Skoro onanizm małżeński to tak straszny grzech to nie lepiej mi zostać singlem niż grzeszyć seksualnie z żoną i zostać potępionym? (tak, mając żonę chciałbym tego chociaż raz spróbować)

Takie myślenie (co mi sie bardziej "opłaca") jest charakterystyczne dla osób niewierzących. Gdybyś zdawał sobie sprawę jaka kara grozi za grzech, to troszeczke inaczej podchodzilbys do sprawy.

_________________
Laudare, Benedicere, Pradicare


Pn maja 25, 2015 7:17 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Filip Kaszyński napisał(a):
Podobnie jak nigdzie w Biblii nie jest napisane, żeby nie żenić sie z dziećmi i z nimi nie współżyć. Nie musi być, bo każdy rozumie,że taki czyn byłby niezgodny z naturą.

Za czasów Mieszka I związki małżeńskie z 10-12 latkami były czymś powszechnym i zupełnie normalnym... Takie dziewczynki uznawane były za dorosłe i jakoś zachodziły w ciążę a wiec musiały mieć dojrzałość płciową. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedyś było to normalne, dzisiaj już nie.


Pn maja 25, 2015 7:20 pm
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Tradycyjnie w nauczaniu Kościoła katolickiego masturbacja uznawana jest za grzech ciężki ze względu na nieuszanowanie dwóch wartości małżeństwa: potomstwa (łac. proles) oraz wierności (łac. fides). Masturbacja usuwa bowiem z ludzkiej seksualności wymiar relacji ze współmałżonkiem oraz znaczenie prokreacyjne.

Wobec publikacji podających w wątpliwość tradycyjną katolicką poważną kwalifikację moralną masturbacji, głos zabrała Stolica Apostolska, przypominając w dokumencie Persona humana (1975) podstawowe zasady moralne nauczane przez Kościół. Takie zachowania jak masturbacja[12], petting czy stosunek obezpłodniony przy użyciu środków antykoncepcyjnych oceniane przez dokument watykański jako postawy egocentryczne, niechętne dzieciom i przeciwne życiu, a zatem w ocenie etyki katolickiej niezgodne z naturą miłości seksualnej człowieka[16][17][23].

Według deklaracji Kongregacji Nauki Wiary Persona Humana (1975), oraz Katechizmu n.2352, masturbacja jest zachowaniem moralnym "wewnętrznie i ciężko nieuporządkowanym" (n. 9). Jest to związane ze szczególnie ważnym miejscem, jakie sfera seksualna zajmuje w strukturze osoby człowieka:

We dług tradycji chrześcijańskiej i nauki Kościoła oraz wskazań rozumu, porządek moralny w obrębie ludzkiej płciowości obejmuje dobra życia ludzkiego tak wielkiej wartości, że jakiekolwiek bezpośrednie naruszenie tego porządku jest obiektywnie wykroczeniem ciężkim (Persona humana, n.10).

W zakres grzechu aborcji wchodzi stosowanie metod nie pozwalających zagnieździć się zarodkowi w macicy (czyli utrudniających lub uniemożliwiających implantację np. przez zmienienie struktury błony śluzowej trzonu macicy), na przykład plastrów antykoncepcyjnych[24]. Obecnie panuje konsensus, że wkładka domaciczna jedynie niszczy plemniki i komórki jajowe, nie wpływając na zygotę czy zarodek[25]. Efektu poronnego nie mają również jedno- i dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne[26] (ponad to odsetki udanych ciąż - rozumianych jako zaczynające się od zagnieżdżenia zarodka - są takie same w przypadku kobiet w przeszłości używających ustną antykoncepcję co u kobiet tego nie robiących[27]), a także tabletki "po" (które nie utrudniają również implantacji zarodka)[28]. Należy zwrócić uwagę, że Kodeks Prawa Kanonicznego oraz Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich, w przypadku spowodowania obumarcia embrionu (od momentu poczęcia) przewidują karę ekskomuniki[29][30][31][23]. W 1968 r. Paweł VI jednoznacznie ocenił antykoncepcję jako czyniącą współżycie małżeńskie wewnętrznie niemoralny.

Nie wolno wziąć za przedmiot aktu woli tego, co ze swej istoty narusza ład moralny - a co tym samym należy uznać za niegodne człowieka - nawet w wypadku, jeśli zostaje to dokonane w zamiarze zachowania lub pomnożenia dóbr poszczególnych ludzi, rodzin czy społeczeństwa" (Paweł VI, Humanae vitae, 14)

Papież Pius XI w encyklice Casti connubii wyraźnie zdefiniował antykoncepcję jako grzech ciężki, skutkujący wiecznym potępieniem [32]. Zgodnie z etyką katolicką, małżonkowie mają poprzez prawe sumienie dostosować swoje postępowanie do planu Boga-Stwórcy. Gdy z ważnych przyczyn potrzebują wprowadzić "przerwy między kolejnymi urodzeniami dzieci" (por. Humanae vitae (HV) n.15) lub też ze względu na "warunki fizyczne, ekonomiczne, psychologiczne i społeczne (...) okresowo lub nawet na czas nieograniczony" decydują się unikać zrodzenia dalszego dziecka (HV 10) zaleca się im współżycie zgodne z naturalnym planowaniem rodziny. Gdy unikanie potomstwa jest spowodowane rzeczywiście ważnymi okolicznościami, jest ono oceniane na równi z postawą tych rodziców, którzy kierując się roztropnym namysłem i wielkodusznością, decydują się na przyjęcie liczniejszego potomstwa. Zakłada to osiągnięcie cnoty opanowania i czystości[33]. Jan Paweł II zwrócił uwagę, że nie chodzi tu o "technikę", gdyż nie można redukować odpowiedzialnego rodzicielstwa do samych biologicznych "cyklów" ludzkiej płodności[34]. Papież mówił o ładzie współżycia małżeńskiego, który oznacza, że w sercach małżonków jest zachowana harmonia pomiędzy rodzicielstwem (odpowiedzialnym) a zjednoczeniem osobowym[35]. Podejmowanie współżycia unikając potomstwa dla mało ważnych przyczyn, obiektywnie słusznych powodów, wymienionych przez Pawła VI, jest uznawane z kolei za postawę podobnie niemoralną, co antykoncepcja[36].

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pn maja 25, 2015 7:41 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Filip Kaszyński napisał(a):
Takie myślenie (co mi sie bardziej "opłaca") jest charakterystyczne dla osób niewierzących. Gdybyś zdawał sobie sprawę jaka kara grozi za grzech, to troszeczke inaczej podchodzilbys do sprawy.

Nie mam zamiaru żyć w ciągłej obawie przed karą i potępieniem. Kościół nie powinien wzbudzać w nas poczucia winy za każde nawet najmniejsze przewinienie. Przez to powstają setki tematów typu: "cmoknęłam chłopaka w usta - czy popełniłam grzech?" albo "niechcący dotknąłem koleżankę po pupie ale nie czułem podniecenia - czy muszę się spowiadać?"[/quote]


Pn maja 25, 2015 7:49 pm
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 26, 2014 12:32 am
Posty: 332
Lokalizacja: Podbeskidzie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Filip Kaszyński napisał(a):
Podobnie jak nigdzie w Biblii nie jest napisane, żeby nie żenić sie z dziećmi i z nimi nie współżyć. Nie musi być, bo każdy rozumie,że taki czyn byłby niezgodny z naturą.

Za czasów Mieszka I związki małżeńskie z 10-12 latkami były czymś powszechnym i zupełnie normalnym... Takie dziewczynki uznawane były za dorosłe i jakoś zachodziły w ciążę a wiec musiały mieć dojrzałość płciową. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedyś było to normalne, dzisiaj już nie.

Dzisiaj już nie, bo dzisiaj średnia życia jest nieco wyższa niż 30lat. Szkoda, że tego nie dostrzegasz.

Nie 10-12, tylko 12-14. Nie przesadzaj. Poza tym doskonale wiesz co miałem na myśli pisząc "dzieci". Nie rżnij głupa.

_________________
Laudare, Benedicere, Pradicare


Pn maja 25, 2015 8:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 26, 2014 12:32 am
Posty: 332
Lokalizacja: Podbeskidzie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
ZubenNinja napisał(a):
Filip Kaszyński napisał(a):
Takie myślenie (co mi sie bardziej "opłaca") jest charakterystyczne dla osób niewierzących. Gdybyś zdawał sobie sprawę jaka kara grozi za grzech, to troszeczke inaczej podchodzilbys do sprawy.

Nie mam zamiaru żyć w ciągłej obawie przed karą i potępieniem. Kościół nie powinien wzbudzać w nas poczucia winy za każde nawet najmniejsze przewinienie. Przez to powstają setki tematów typu: "cmoknęłam chłopaka w usta - czy popełniłam grzech?" albo "niechcący dotknąłem koleżankę po pupie ale nie czułem podniecenia - czy muszę się spowiadać?"
[/quote]
Nie Ty, dla własnej wygody, będziesz określał co dwutysięczna instytucja (powołana przez Boga wspólnota wiernych) powinna, a czego nie powinna.

Wiesz co to teoria ruchomego horyzontu?
Taka metoda małych kroczków wyzbywania sie moralności, prowadzi dzieci do... zabawy w słoneczko (taka gimnazjalna zabawa - seksualna orgia). Szatan właśnie tak to robi - po troszku do celu!

_________________
Laudare, Benedicere, Pradicare


Pn maja 25, 2015 8:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 04, 2013 6:06 pm
Posty: 1243
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość, sex, grzech
Filip Kaszyński napisał(a):
tesia napisał(a):
gdzie sa w bibli zapisane skowa JEZUSA o nasieniu?
.

Jest rozróżnienie na czyny zgodne z naturą i niezgodne z naturą. I wiadomo o co chodzi. Podobnie jak nigdzie w Biblii nie jest napisane, żeby nie żenić sie z dziećmi i z nimi nie współżyć. Nie musi być, bo każdy rozumie,że taki czyn byłby niezgodny z naturą.

A jeżeli nie rozumiesz takich prostych rzeczy to... nie przejmuj się! :) Właśnie od tego są księża, żeby takim nierozumnym ludziom wszystko wytłumaczyć :)



Niezgodne z natura,to są czyny sodomistyczne, kobieta z kobieta,facet z facetem,o tym mowa w bibli,a nie o tym gdzie plemniki zostaną złożone.Ja słucham Boga i wierze Bogu,a nie wymysłom ksieży.


Pn maja 25, 2015 8:42 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 845 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 57  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL