Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Miłość, sex, grzech
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=25600
Strona 1 z 57

Autor:  misiekmalopolska [ N maja 24, 2015 12:12 pm ]
Tytuł:  Miłość, sex, grzech

Witam wszystkich!
Przekopałem wiele forów, wiele dyskusji przeczytałem....nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi i boje się że takowej nie znajdę...
Otóż... czy uprawiając sex oralny...doszło do wytrysku poza pochwą żony...było to zamierzone....nie jest to jednak normą w naszym małżeństwem...zdarza się rzadko...kilka razy w miesiącu (2-3) czy po takim sexie można przystąpić do Komunii Świętej? Jedni Księża twierdzą że jest to grzech ciężki....inni że zwyczajny... po zwyczajnym przecież wystarczy żal za grzechy i można w pełni uczestniczyć w Mszy Świętej... gryzie mnie strasznie sumienie i mimo iż byłem do spowiedzi tydzień temu... waham się poważnie czy przystąpić dziś na Mszy do Komunii Świętej....

Autor:  tesia [ N maja 24, 2015 1:03 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

misiek,zajmij sie moze, pomoca, wsparciem,biednych [bedze dobry uczynek]bo z tego Bog bedzie cie rozliczal,a nie z tego czy twoje nasienie wyladowalo w drogach rodnych twojej zony,czy obok,na przescieradle.

Autor:  sahcim [ N maja 24, 2015 2:37 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

misiekmalopolska napisał(a):
Witam wszystkich!
Przekopałem wiele forów, wiele dyskusji przeczytałem....nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi i boje się że takowej nie znajdę...
Otóż... czy uprawiając sex oralny...doszło do wytrysku poza pochwą żony...[b]było to zamierzone[/i]....
Skoro było to zamierzone żeby doszło do wytrysku poza pochwą żony, to popełniłeś grzech. Po grzechu niezamierzonym(zwyczajnym) wystarczy żal za grzechy i można w pełni uczestniczyć w Mszy Świętej, ale ty piszesz, że jest to zamierzone(chcesz tego świadomie) i powtarza się kilka razy w miesiącu.

Autor:  agrafon [ Pn maja 25, 2015 10:22 am ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

misiekmalopolska napisał(a):
Jedni Księża twierdzą że jest to grzech ciężki....inni że zwyczajny...

Co za jedni :?:
W jakimś konkretnym kościele, w mieście, na ulicy... :idea: :?:

Autor:  Lepton [ Pn maja 25, 2015 10:57 am ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

Sahcim ma rację, a więc popełniłeś ciężki grzech...

Autor:  marcin9098 [ Pn maja 25, 2015 12:22 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

To jest grzech, nie korzystasz z daru płodności zgodnie z naturą. Jest to forma nieuporzadkowania życia intymnego w małżeństwie. Dlaczego żona zgadza sie na taką formę zbliżenia zamiast normalnego aktu małżeńskiego? Coś jest nie tak - musisz zrozumieć w czym tkwi problem.
Czy stosujecie antykoncepcje czy tylko NPR?

Autor:  Zuben Ninja [ Pn maja 25, 2015 1:27 pm ]
Tytuł:  Handjob/Footjob w małżeństwie a grzech

Witam - zarejestrowałem się na tym forum, gdyż widzę, że siedzą tutaj naprawdę dojrzałe osoby w przeciwieństwie do innych for o tej tematyce.

Jeżeli chodzi o wątek, nigdzie w internecie nie znalazłem podobnego tematu dlatego postanowiłem, że założę go tutaj.

Dobrze a więc sprawa wygląda następująco: załóżmy że żona jest w trakcie dni płodnych i z wiadomych powodów wraz z mężem wstrzymuje się z odbyciem właściwego współżycia (czyt. penetracja pochwy penisem). Mąż zdając sobie z tego sprawę, że w tym czasie nie może dojść do stosunku prosi żonę aby ta w ramach "zastępstwa" regularnie pieściła jego członka stopami bądź dłonią. I teraz moje pytanie: Jeżeli w czasie tych pieszczot mąż za bardzo się podnieci i jego nasienie spłynie po dłoni lub stopie żony - to czy w tym przypadku jest to uznawane za grzech?

Wiem, że przykład może wydawać się śmieszny ale traktuję to całkowicie poważnie.

Autor:  Lepton [ Pn maja 25, 2015 1:41 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

Widzę, że ten temat jest problematyczny u wielu osób, więc pozwolę sobie wkleić artykuły na ten temat:

"...Czy jest to grzech ciężki?" Krzysztof Jankowiak:

Grzechem ciężkim jest świadome i dobrowolne przekroczenie prawa Bożego w rzeczy ważnej. Jasno widać z tej definicji, że aby zaistniał grzech ciężki muszą być spełnione trzy przesłanki: wykroczenie przeciw Bożemu prawu musi dotyczyć ważnej sfery i zarazem to wykroczenie musi być zarówno w pełni świadome jak i w pełni dobrowolne.

W przypadku samogwałtu mamy do czynienia z ważną sferą – taką jest sfera płciowości człowieka, wszystkie wykroczenia w tej sferze są przekroczeniami prawa Bożego w rzeczy ważnej. Ta przesłanka jest więc spełniona. Kolejne przesłanki są natomiast sprawą indywidualną. O nieświadomości moglibyśmy mówić wtedy, gdyby ktoś nie wiedział, że dane zachowanie jest sprzeczne z Bożym prawem a także wtedy, gdyby miało ono miejsce w stanie wyłączającym świadomość – człowiek nie w pełni przytomny, odurzony jakimiś środkami itp. (oczywiście jeśli sam się w taki stan wprawił, to w tym momencie popełnił grzech, ale przecież nie zawsze brak przytomności jest skutkiem działania danego człowieka). Dobrowolne popełnienie danego czynu ma miejsce wtedy, gdy ktoś popełnia go w sposób całkowicie wolny, w pełni kontrolując swe zachowanie. Nie będzie dobrowolności, gdy zostanie przez kogoś zmuszony. Najczęstszym jednak przypadkiem braku dobrowolności w odniesieniu do samogwałtu będzie uzależnienie od nałogu. Samogwałt może stać się nałogiem, nad którym ktoś nie jest w stanie zapanować. Z nałogiem oczywiście trzeba walczyć, jednak konkretne akty samogwałtu, gdy ktoś nie kontrolował w pełni samego siebie (czynił to wbrew woli) nie są grzechem ciężkim.

Zdarza się też, że organizm mężczyzny reaguje samoczynnie, bez żadnego jego zamiaru – następuje wytrysk nasienia na skutek jakiegoś bodźca, choć mężczyzna w ogóle tego nie zamierzał. Nie ma tutaj grzechu. Nie jest to też w ogóle samogwałt – piszę jednak o tym, bo niekiedy ktoś myśli, że taka sytuacja jest samogwałtem.

Tu jednak trzeba dopowiedzieć bardzo ważną rzecz. Bodziec wywołujący taką właśnie reakcję organizmu może być bardzo różny – jest to kwestia indywidualna. Jeśli jednak ktoś ten bodziec świadomie sprowokował, to w tym miejscu popełnił grzech. Jeśli np. ktoś naoglądał się zdjęć pornograficznych, to nie może usprawiedliwiać się przed samym sobą, że nie chciał spowodować wytrysku nasienia. Wytrysk jest w tym momencie skutkiem grzechu, jakim było oglądanie pornografii.

"Masturbacja" JERZY SZYRAN OFMConv:

Chrystus odwołując się w swoim nauczaniu na temat VI przykazania Dekalogu, mówi: „Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5,27-28). Mężczyzna dokonuje aktu samogwałtu, gdyż pragnie zbliżenia z jakąś kobietą. Ponieważ jest to ze względów obiektywnych niemożliwe, sam ze sobą zaspokaja to pragnienie. Autoerotyzm jest wystąpieniem przeciw ludzkiej naturze. Sens bowiem ludzkiej płciowości wyraża się w relacji międzyosobowej, w miłości, czego masturbacja jest zaprzeczeniem. Również przyjemność seksualna przeżywana w oderwaniu od miłości i więzi międzyosobowej jest nieuporządkowana i egoistyczna.

Masturbacja pociąga za sobą wiele skutków, zarówno w sferze ducha, jak i zaburzeń fizycznych. Jednym z podstawowych skutków masturbacji jest nerwica, spowodowana nie tyle samym samogwałtem, ile poczuciem winy i rosnącym niepokojem, który z kolei szuka ukojenia w następnym grzesznym akcie. Takie działanie w efekcie osłabia wolę, która już nie jest w stanie zapanować nad ludzkimi odruchami. Skutkiem takiej nerwicy są z kolei:
– zaburzenia koncentracji;
– pobudzenie psychoruchowe;
– zwiększona drażliwość;
– szybkie męczenie się pracą umysłową;
– obniżenie nastroju;
– zwiększenie bezwładności układu nerwowego, co powoduje utrudnione przechodzenie ze stanu pobudzenia do stanu hamowania.

Kolejnym następstwem autoerotyzmu jest utrwalenie swoistego kodu i stereotypu reakcji seksualnych, który w konsekwencji może doprowadzić nawet do impotencji psychicznej w pożyciu seksualnym, gdyż rzeczywisty współmałżonek nie dorównuje wytworom fantazji.

Człowiek w akcie samogwałtu staje się zarówno dawcą, jak i biorcą. W efekcie następuje specyficzne rozszczepienia osobowości, która nie potrzebuje drugiej osoby, by ją kochać, lecz wystarcza sama sobie.

W procesie wychowania w tej dziedzinie należy uświadomić młodemu pokoleniu, że człowiek w sposób dowolny nie może zmienić celowości darów, jakie otrzymał od Stwórcy. Prawdziwa celowość aktu seksualnego, jak już wspomnieliśmy, realizuje się w miłości małżeńskiej i nastawiona jest na płodność.

Autor:  sahcim [ Pn maja 25, 2015 1:42 pm ]
Tytuł:  Re: Handjob/Footjob w małżeństwie a grzech

ZubenNinja napisał(a):
Witam - zarejestrowałem się na tym forum, gdyż widzę, że siedzą tutaj naprawdę dojrzałe osoby w przeciwieństwie do innych for o tej tematyce.

Jeżeli chodzi o wątek, nigdzie w internecie nie znalazłem podobnego tematu dlatego postanowiłem, że założę go tutaj.

Dobrze a więc sprawa wygląda następująco: załóżmy że żona jest w trakcie dni płodnych i z wiadomych powodów wraz z mężem wstrzymuje się z odbyciem właściwego współżycia (czyt. penetracja pochwy penisem). Mąż zdając sobie z tego sprawę, że w tym czasie nie może dojść do stosunku prosi żonę aby ta w ramach "zastępstwa" regularnie pieściła jego członka stopami bądź dłonią. I teraz moje pytanie: Jeżeli w czasie tych pieszczot mąż za bardzo się podnieci i jego nasienie spłynie po dłoni lub stopie żony - to czy w tym przypadku jest to uznawane za grzech?

Wiem, że przykład może wydawać się śmieszny ale traktuję to całkowicie poważnie.
Jeżeli grzechem jest jakieś działanie wykraczające poza pewien ustalony porządek rzeczy, to w opisanej przez ciebie sytuacji takie zaplanowane z pełną premedytacją działanie wystąpiło, a więc odpowiedz sobie sam...

Autor:  Zuben Ninja [ Pn maja 25, 2015 1:55 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

Miałem na myśli przypadek że mąż chce aby żona pieściła jego penisa ale wytrysk następuje automatycznie z podniecenia a nie jako zaplanowane działanie. Czy to wina męża, że nie wytrzymał napięcia i musi się z tego spowiadać?

Autor:  Zuben Ninja [ Pn maja 25, 2015 2:19 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

We wspomnianym przeze mnie przykładzie pieszczoty członka są zamierzone, ale wytrysk nie do końca i występuje automatycznie - mąż nad nim nie panuje. Czy to naprawdę nic nie zmienia w kwestii grzechu?

Autor:  agrafon [ Pn maja 25, 2015 2:54 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

A czy wobec powyższych przewidywalnych zamierzeń i automatycznych działań nie można powstrzymać się w tym szczególnym dniu się od pieszczot?

Autor:  sahcim [ Pn maja 25, 2015 2:57 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

ZubenNinja napisał(a):
Miałem na myśli przypadek że mąż chce aby żona pieściła jego penisa ale wytrysk następuje automatycznie z podniecenia a nie jako zaplanowane działanie.
Skoro masz na myśli przypadek kiedy wytrysk następuje nie jako zaplanowane działanie, to dlaczego opisujesz przypadek kiedy wytrysk następuje jako skutek zaplaniwanego działania...? Masz jakiś problem ze zrozumieniem podstawowych zasad rzadzacych w świecie(naturze) ?

Autor:  Zuben Ninja [ Pn maja 25, 2015 4:23 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

Z tego co napisaliście wywnioskowałem że każdy wytrysk poza pochwą spowodowany aktywnością seksualną jest grzechem niezależnie czy ma miejsce w małżeństwie czy poza nim.

Teraz nasuwa się kolejne pytanie:

Załóżmy, że mąż z żoną są początkujący w sferze seksualności i pierwszy raz zdecydowali się na współżycie. Zdecydowali, że wytrysk zakończy się w pochwie żony. Niestety mąż nie mając doświadczenia, podczas rozbudzania seksualnie swojej żony nie wytrzymał i mimowolnie popuścił nasienie. Czy w tym przypadku również jest to grzech? (mając na uwadze ich pozytywne zamierzenie i brak doświadczenia).

Autor:  Barney [ Pn maja 25, 2015 4:43 pm ]
Tytuł:  Re: Miłość, sex, grzech

IMHO to grzech ciężki, ale pytaj lepiej spowiednika...

Strona 1 z 57 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/