Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 8:59 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Nie potrafię przełamać lęku 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
merss napisał(a):
...

I zawsze ostro wkraczam jak komuś doradza się modlitwę zamiast leczenia a choroba widoczna. Jeśli lekarz orzeknie, że nie ma problemów natury psychicznej a są duchowe (zwykle egzystencjalne) zaczyna swe powinności ksiądz. A nie zamiast lekarza.

Wiara pozwala na łatwiejszy powrót do zdrowia, bo nadzieja jest dodatnio skorelowana z układem psychoneuroimmunologicznym. To sugerowal nawet ateista w wątku dotyczącym ostatniego życzenia. To nauka też odkryła. Ale nie wiara zamiast leczenia. Do wiary idzie się mając nadzieję. Jak ją wykrzesać z siebie jak jej nie ma na życie?
...



Niewiasto, jasno napisałem, że jeśli ktoś nie ma wiary albo nadziei, że może mu Bóg pomóc, są od tego inni, którzy się za niego mogą modlić. To jest właśnie tak zwane dobrodziejstwo Kościoła, modlitwa wstawiennicza. Czy to ogólna taka jak w przypadku Anioła Pańskiego za papieża w Niedzielę albo w zespołach modlitwy wstawienniczej na spotkaniach charyzmatycznych.
I dobrze, że piszesz o kwestiach lekarzy i tego, że trzeba z nimi współpracować, nie przeczę i wręcz warto zachęcać, bo trzeba współpracować, a Pan Jezus też daje swoich świętych lekarzy, niemniej jednak aby Bogu przymnożyć chwały, trzeba pamiętać, że działa w sposób niekonwencjonalny i tak jak chce - Duch wieje kędy chce i jak chce, a inni jak tak się mogą za kogoś modlić, to niech się modlą. Zawsze warto dać sobie pomóc. Współpraca.

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Śr wrz 09, 2015 9:41 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 371
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
merss racjonalnie podeszła do tematu pisząc konkrety odnośnie problemów ze sferą psychiczną autora a Ty nadal upierasz się, że to wina jego duchowości.

To tak jakbyś za przeproszeniem osobie chorej psychicznie wmawiał że jest opętana i wzywał egzorcystę zamiast psychiatry (to tylko taki przykład dla jasności, nic nie sugeruję autorowi)

W takich przypadkach religia niewiele pomoże - lepiej wybrać się do psychologa lub psychiatry.


Cz wrz 10, 2015 2:28 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 29, 2003 5:08 pm
Posty: 163
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
merss napisał(a):
Księża nie lecza swych zaburzeń mszą, spowiedzią, ale leczeniem psychiatrycznym/psychologicznym. Psychika i duchowość są trudne do rozdzielenia, ale inaczej się to leczy. Pewne bowiem zachowania wynikaja z zaburzeń fizjologicznych i żadne praktyki pobożnościowe tego nie wyleczą.


To jest wręcz niesamowite co tu czytam: Jezus nie wyleczy depresji, nie wyleczy jej Duch Święty, Msza Święta też nic nie warta, nawet niektórzy twierdzą że psycholog nie pomoże dopiero od psychiatry trzeba zacząć.
Wynikało by z tego, że cała wiara i religia to tylko takie udawanie że coś się wie. Przez tysiące lat tak się zwodziliśmy a teraz zwykły psychiatra może sprawę załatwić. :x


___________
Gdyby bóg istniał, myślę że mało prawdopodobne jest, żeby miał w sobie tyle niepotrzebnej próżności by czuć się urażonym przez tych, którzy wątpią w jego istnienie. — Bertrand Russell, brytyjski filozof i matematyk, noblista.


Cz wrz 10, 2015 3:33 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6482
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
harpun,
merss pisze specyficznie: " (...)Nasz autor pisze o sferze psychicznej i widać, że problem akurat jej dotyczy. (...)" i cały czas odnosi się do konkretnej osoby, tj. autora wątku, a przynajmniej ja tak to odbieram, a Ty, jak widzę, przypisujesz jej pisanie ogólne. Czy mógłbyś uzasadnić, dlaczego to robisz? Nieraz byłam świadkiem tego, że niektórym osobom potrzebny jest lekarz, a innym osobom pomagają środki duchowe, a jeszcze u innej grupy potrzebny jest i lekarz i środki duchowe. W chrześcijaństwie patrzymy na każdego człowieka indywidualnie, chyba, że coś źle zrozumiałam.


Cz wrz 10, 2015 5:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
ZubenNinja napisał(a):
merss racjonalnie podeszła do tematu pisząc konkrety odnośnie problemów ze sferą psychiczną autora a Ty nadal upierasz się, że to wina jego duchowości.

To tak jakbyś za przeproszeniem osobie chorej psychicznie wmawiał że jest opętana i wzywał egzorcystę zamiast psychiatry (to tylko taki przykład dla jasności, nic nie sugeruję autorowi)

W takich przypadkach religia niewiele pomoże - lepiej wybrać się do psychologa lub psychiatry.


Nie napisałem, że pomoc specjalistów nie jest potrzebna, tylko że są niejako dwie drogi, Pan Bóg jest Wszechmocny, sam sobie też może poradzić, ma w Niebie mnóstwo Aniołów do pomocy!

Co do religii - widzisz bracie, problem polega na tym, że ty piszesz o religii, a ja piszę o Bogu. Bóg to nie religia i na odwrót. Wiara czyni cuda, od tego trzeba by zacząć, ale nie można OCZYWIŚCIE zapominać o dobrodziejstwach płynących z nauki, Bóg nie ma nic przeciwko temu, jeśli tylko się nie sprzeciwia zdrowej nauce Ewangelii.
Wiedza pychą nadyma, czasami trzeba przyjąć coś na wiarę i z tym nie dyskutować.Proszę, nie neguj tego.

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Cz wrz 10, 2015 9:16 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13111
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
Psycholog, psychiatra i lekarz pracują na innych warstwach człowieczeństwa i jeden drugiemu nie wchodzi w drogę. Ludzie się dziwią, że ksiądz popełnia samobójstwo, prasa ma żer. Oni też chorują na zaburzenia psychiczne i lekarze wyprowadzają ich z tego, to choroba jak każda inna, żadna wstydliwa. Zaburzenia fizjologiczne/biochemiczne układu nerwowego skutkują takim, nie innym myśleniem. Syndrom presuicydalny prowadzi wprost ku samobójstwu. Kościół poszedł w kierunku zrozumienia problemu i zaniechania oceny samobójstw i przypisywania im z automatu grzechu ciężkiego a nie wierze u cuda i leczeniu psychiki wiarą. Księży z problemami natury psychicznej wysyła się do psychiatrów/psychologów a nie na zamknięte rekolekcje, czy zamyka w klasztorach. A zakonnicy depresanci otrzymują zalecenie, by poszukać przyjaciół wśród osób świeckich i stosują się, bo to zalecenie lekarskie i element terapii.

Myślenie w kategoriach cudów jest niedojrzałe i gromy sypiące się od strony tych co problemu nie znają - pozbawione merytoryczności. Bóg pozwolił odkryć człowiekowi przyczyny wielu chorób i skutecznie/zachowawczo je leczyć. I wiemy, że w przypadku myśli samobójczych przychodzi taki etap, znany psychologii, że wiara jest za słaba, by powstrzymać zaplanowane samobójstwo. Wiara zostanie bowiem wykorzystana przez mechanizmy psychiczne racjonalizacji do realizacji samobójczego planu. Mechanizmy psychiczne są bowiem niezwykle natrętne, silne i czasem pokrętne.
W przypadku depresji to częsty objaw, więc należy uczynić wszystko co w ludzkiej mocy, by człowieka wysłać do lekarza. Czasem używa się również podstępu, by go tam doprowadzić.

W necie straciłam kiedyś trzy miesiące codziennych rozmów, by pewnego człowieka wysłać do psychiatry. Kombinował jak mały kazio racjonalizując moje sugestie. Jak w końcu poszedł do lekarza, ten natychmiast skierował go do szpitala, stan był poważny. A miał jedynie problemy z koncentracją i trudno mu było ukończyć pracę magisterską, zdać zalegle zaliczenia i egzaminy, czasem dopuszczał do siebie myśli samobójcze. Zamiast tego odmawiał godzinami najrozmaitsze modlitwy. Ich zestaw wydrukowal sobie nad łózkiem. Nie opuszczal też codziennej mszy. Wciąż biegał do spowiedzi, bo lęki kierowały nim ku masturbacji.
W końcu postawiłam warunek- zrywam znajomość lub przejmuję te jego modlitwy (sama je wyselekcjonuję) i codzienne chodzenie do kościoła przez miesiąc a on szuka psychiatry i pisze pracę oraz zdaje zaległości. Przywiązal się do mnie, zaczął zaliczać, lęk pokierował nim do psychiatry, bo bał się mnie stracić. Tuż przd wizytą narzekal jeszcze, że wolalby mężczyznę a nie kobietę lekarza. Jakoś strawił kobietę, która mu się spodobała, więc było można liczyć na współpracę z jej zaleceniami.

Problemem jest i to, że rodzina rozkłada ręce i rozpacza po śmierci samobójcy- dlaczego, pytają? Jak z nimi porozmawiać o szczegółach, okazuje się, że chory mówił o planach samobójczych, ale oni nic nie rozumieli. Mogli zapobiec a traktowali to tak odjechane pomysły. Nikt przy zdrowych zmysłach nie planuje bowiem śmierci. Tyle, że swoich myśli nie powinno się projektować na innych, chorzy myślą inaczej. Nie wolno z chorób wyłączać nikogo, nawet księży. To też ludzie i Bóg dopuszcza i na nich choroby psychiczne. Ma w tym swe tajemnicze plany wobec takiego człowieka. To akurat zdanie pewnego ojca zakonnego, nie moje.

Nie piszę specyficznie. Pisze tak jak rozpoznaję problem. W tematy o cudach, proroczych snach i wiankach na kiju się nie włączam. Tam nic nie osiągnę, bo głupota jest odporna na podejście rozumowe do problemu. Zamknięcie człowieka szybko można odczytać. Nigdy nie zaprzeczałam też faktowi, że choroby duchowe leczy ksiądz. Leczy umiejętnie rozpoznawszy problem i psychikę oraz poziom duchowości człowieka oraz jego drogę ku Bogu. To podkreślają księża- powinna być rozpoznana droga człowieka, jaką prowadzi Bóg a nie wskazana jedyna właściwa. Taką rolę pełni przewodnik duchowy. I sam musi być zdrowy i dojrzały. Neurotyk bowiem będzie miał tendencję do wskazywania swojej drogi. Uważajmy więc na rady duchowe. Nasza droga nie musi być drogą Iksińkiego. Dla niego modlitwy, nowenny i inne praktyki pobożnościowe, które nam pomagają mogą okazać się szkodliwymi. Duchowość do droga po schodach, swoich schodach i iść należy nie tylko po kolejnym stopniu, ale też swoją drogą.

I żeby było jasne. Wejściowym postem jest pierwszy. Nikomu nic nie zdiagnozowałam.


Cz wrz 10, 2015 9:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
Tak, nauka psychologii i psychiatrii też jest ważna, nigdzie temu nie przeczyłem, jeśli o to chodzi. Napisałem tylko, że ludzie za słabo dziś wierzą i nie dają sobie czasami pomóc. I owszem, jak ktoś ma np. depresję, trzeba go do lekarza wysłać, to prawda. Po to są lekarze, Pan Jezus też tak uważa, nie przeczę temu, ale nie można po prostu też wykluczać nadprzyrodzonej interwencji Boga w nasze życie, bo w ten sposób by się wykluczyło kompletnie stopniowo Boga w drodze, którą nam wyznaczył. Nie miałem intencji urazić, ani nic takiego :)
błogosławionego dnia

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Cz wrz 10, 2015 11:29 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 371
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
Proponuję autorowi aby postąpił następująco:

Niech autor najpierw wybierze się do spowiedzi i przyjmie Komunię Świętą, jeżeli będzie to lekarstwem na wszystkie jego dolegliwości to uwierzę że wiara jest tutaj kluczowa. Jeżeli natomiast pomoże to tylko na chwilę albo w ogóle nie pomoże w rozwiązaniu problemu, wtedy ewidentnie powinien wybrać się do specjalisty ale nie do żadnych psychologów tylko do psychiatry, który naprawdę zna się na swoim fachu.

I jeszcze taka jedna moja uwaga: psychiatra nie jest tylko dla osób chorych psychicznie i wariatów, jest również dla zwykłych, normalnych osób z zaburzeniami, depresją, natrętnymi myślami oraz lękami. Także informuję autora wątku, że pójście do psychiatry to naturalna rzecz, żaden wstyd i zachęcam by się tam udał.


Cz wrz 10, 2015 11:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
ZubenNinja napisał(a):
Proponuję autorowi aby postąpił następująco:

Niech autor najpierw wybierze się do spowiedzi i przyjmie Komunię Świętą, jeżeli będzie to lekarstwem na wszystkie jego dolegliwości to uwierzę że wiara jest tutaj kluczowa. Jeżeli natomiast pomoże to tylko na chwilę albo w ogóle nie pomoże w rozwiązaniu problemu, wtedy ewidentnie powinien wybrać się do specjalisty ale nie do żadnych psychologów tylko do psychiatry, który naprawdę zna się na swoim fachu.




Pan Bóg tak nie działa, nie w tym rzecz i tak nie pisałem, ale Bóg może uzdrowić i w ten sposób, prawda.

Cytuj:
I jeszcze taka jedna moja uwaga: psychiatra nie jest tylko dla osób chorych psychicznie i wariatów, jest również dla zwykłych, normalnych osób z zaburzeniami, depresją, natrętnymi myślami oraz lękami. Także informuję autora wątku, że pójście do psychiatry to naturalna rzecz, żaden wstyd i zachęcam by się tam udał.


Nigdzie nie pisałem, że dla wariatów. Zaburzenia to też coś, co trzeba uleczyć i po to właśnie jest uzdrowienie.
jak ma taką możliwość konsultacja nie zaszkodzi, owszem. Nic takiego nie pisałem, po raz kolejny proszę o rozsądek, dokładne czytanie wszystkiego ze zrozumieniem i język miłości, dzięki.

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Cz wrz 10, 2015 12:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 371
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
Swojej powyższej wypowiedzi nie pisałem w odniesieniu do Ciebie tylko do autora.


Cz wrz 10, 2015 12:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 29, 2003 5:08 pm
Posty: 163
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
Brandeisbluesky napisał(a):
harpun,
merss pisze specyficznie: " (...)Nasz autor pisze o sferze psychicznej i widać, że problem akurat jej dotyczy. (...)"


Możesz mi napisać czym się różni sfera psychiczna od sfery duchowej?
Ja znalazłem to: "Psychika (gr. ψυχή, psyche – dusza) – termin odnoszący się do całokształtu procesów oraz dyspozycji niematerialnych, psychicznych człowieka. Indywidualna realizacja psychiki nazywana jest osobowością."

Czy to nie jest to co bogowie, czary, magia, mantry, modlitwy i różne niewidziane byty miały uzdrawiać? Czy to co pisze merss nie wskazuje, że wierzenia religijne to taka tylko ściema, a i tak naprawdę trzeba udać się prawdziwego lekarza medycyny?



__________
Człowiek sta­je się ateistą, gdy poczu­je się lep­szy od Boga. Fryderyk Nietzsche


Cz wrz 10, 2015 1:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6482
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
merss napisał(a):
(...)Nie piszę specyficznie. Pisze tak jak rozpoznaję problem. W tematy o cudach, proroczych snach i wiankach na kiju się nie włączam. Tam nic nie osiągnę, bo głupota jest odporna na podejście rozumowe do problemu. Zamknięcie człowieka szybko można odczytać(...)


Wyżej, w mojej porzedniej wypowiedzi, nie zrozumiałam merss. Merss nie pisze specyficznie. Nie czuję się kompetentna do wypowiedzi w tym wątku. Merss, dziękuję za odniesienie się do mojego wpisu.


Cz wrz 10, 2015 1:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 371
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
merss nigdzie nie napisała, że wierzenia religijne to ściema - odniosła się do tego konkretnego przypadku, w którym ewidentnie widać problemy ze sferą psychiczną autora. Doradziła konkretnie i rzeczowo co jak widać nie podoba się niektórym, którzy uparcie twierdzą, ze religia wszystkiemu zaradzi (to nie do Ciebie paniczdomi).

Autor powinien wziąć sprawy w swoje ręce i udać się do specjalisty a nie czekać na religijny cud jak to niektórzy sugerują.

Osoba, która złamała rękę modlitwą jej nie nastawi lecz uda się do szpitala by tam zajęto się nią profesjonalnie.


Cz wrz 10, 2015 1:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13111
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
harpun napisał(a):
Czy to nie jest to co bogowie, czary, magia, mantry, modlitwy i różne niewidziane byty miały uzdrawiać?

Tak samo uzdrawiają jak zaufanie lekarzowi. To podejście naukowe i można o tym rozmawiać.
Uzdrawia też Bóg i to wymyka się podejściu naukowemu. Nauka orzeka jedynie, że z medycznego punktu widzenia nie można nagłego wyleczenia (ważny jest ten element), na obecnym poziomie nauki wytłumaczyć. Opinię wydają fachowcy, czesto różnych wyznań lub niewierzący. Dopiero takie orzeczenie plus dodatkowe wymagania uprawniają do decyzji o cudzie.
Cytuj:
Czy to co pisze merss nie wskazuje, że wierzenia religijne to taka tylko ściema, a i tak naprawdę trzeba udać się prawdziwego lekarza medycyny?

Nie, natomiast Twoja wypowiedź wskazuje na zupełne niezrozumienie odrębności sfer wiary i nauki. Natomiast sfera psychiczno- duchowa to naczynia połączone.


Cz wrz 10, 2015 1:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2479
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie potrafię przełamać lęku
Życie jest wartością samą w sobie, m.in. dlatego, że nigdy nie wiadomo co przyniesie "jutro" (np. czym się miło.zaskoczymy), a "pojutrze" to już w ogóle. Więc należy go chronić. Lekarz może.to.robić jednak tylko w ściśle określonych przypadkach. Wstając rano z.łóżka i kładąc się spać wieczorem, wychodząc z domu i przychodząc do domu życie może być zagrożone i żaden lekarz nic na to nie poradzi :D Autor wątku mógł być u spowiedzi, modlić się i nic ale... równie dobrze mógł być u lekarza i też nic! Co w takim razie miałby czynić? Tak, tak! trzeba być ostrożnym w ferowaniu recept aby nie dojść do absurdalnych wniosków. Oczywiście musi po prostu swoją drogę rozpocząć na nowo z otwartością na ludzi i Boga, próbować do skutku.


Cz wrz 10, 2015 2:16 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL