Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 08, 2019 1:51 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Oziębłość czy nadwrażliwość 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn cze 23, 2014 6:02 pm
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Oziębłość czy nadwrażliwość
Witam
Postanowiłem tu napisać kilka zdań, chyba w celu wyrzucenia z siebie pewnych tematów które drzemią w głębi mnie od dłuższego czasu a nie miałem okazji i możliwości ich się pozbycia.
Mam 40 lat i od 12 lat żyję w związku małżeńskim z cudowną kobietą. Jest doskonałą mamą, rewelacyjnie wychowuje nasze dzieciaki i jest ciepłą kobietą. Przed ślubem znaliśmy się 8 lat. Czułem że jestem dla niej kimś ważnym a ja całość moich uczuć przelewałem na nią.
Po ślubie staraliśmy się o potomka, 2-krotnie żona poroniła, ale ciągle wspólnie staraliśmy się nie załamywać i szukać rozwiązania problemów. Dobrzy lekarze i sukces - pierwsze dziecko. Za kilka lat drugie.
Nie kryłem nigdy że schemat rodziny 2+2 to wymarzony dla mnie schemat .Żona nie mogł sie pogodzic z moimi przekonaniami i realizmem życiowym i ...urodziła się córcia z wada genetyczną.Jest super kochana i nie widze swiata poza nią.
Co mnie gryzie? Wraz z wiekiem naszego związku coraz bardziej czuję sie odstawiony i sprowadzony do pozycji marginalnej pod względem współżycia małżeńskiego. Coraz bardziej w tej materii oddalamy się od siebie .
Moja żona od pewnego momentu zaczęła się dziwnie zachowywać. Po pierwsze zaczęła nie dopuszczac do żadnej formy pieszczot, dotyku swoich ciał jesli nie kończyło sie to pełnym aktem małżeńskim. Często było tak, że kładłem się koło mojej cudownej żony i zaczynałem ją dotykac czy całować po czym otrzymywałem oswiadczenie że robi jej się przyjemnie i żebym przestał. Taki zimny kubeł na głowe. Zdarzały się sytuacje kilkunastodniowej abstynencji , oczywiście z moimi próbami zbliżeń, po czym ni z gruszki ni z pietruszki żona dążyła do zbliżenia - dla mnie jako spełnienia obowiązku bo jakos dziwnie sie to wiązało z jej wyjsciami do spowiedzi. Ogólnie kiedyś wróciła po spowiedzi i zakomunikowała ze nie może być pieszczot ani sexu oralnego bo ksiądz nie pozwolił ..chyba ze skończy się to finałem " w niej" .
Jestem normalnym facetem i naprawdę nie oczekuję wiele od żony. Chciałbym tylko być traktowany jak facet a nie osoba, dla której nalezy wypełnić obowiązek małżeński. Nie mogę jakoś tego zrozumiec - kiedy byłem kawalerem nie było wolno bo zakazane, kiedy się ożeniłem tez dla drugiej osoby jestem ciężarem bo w jej oczach zmuszam ją do łamania zasad i seksu wbrew kościołowi. Bo jesli w okresie jej ciąży zadzwoniła do zaprzyjaźnionego księdza czy mozemy uprawiac seks oralny bo lekarz zakazał innego to .... nie wiem co mysleć.
O co to chodzi ??


Pn cze 23, 2014 7:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Klimakterium?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pn cze 23, 2014 8:38 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn cze 23, 2014 6:02 pm
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
nie sądze, myślę że geneza tego jest inna. Nie mogę się oceniać, czy jestem dobrym katolikiem czy złym. Pewnie złym, bo na logikę wybiórcza interpretacja przykazań Bożych nie pozwala na uznanie siebie dobrym katolikiem.
Z drugiej strony...czy działąnie wbrew naturze to normalność ? Nie rozważam tu elementów zmuszania kogoś do sexu, perwersji sexualnych, jakichś dziwnych praktyk.
Zdecydowanie rozważam tu praktyki czerpania przyjemności z obcowaniem z sobą, we wspólnych chwilach bądź co bądź relaxu.
Nie chce robić tego z obcą kobietą, w jakichś trójkatach, chcę po prostu dawac i otrzymywac przyjemności od własnej partnerki. NIe z obowiązku ale z przyjemności i pragnienia.
Ostatnio usłyszałem po 8 dniach bez zbliżenia że nie mozemy sie kochac bo żona chce iść do komunii a jak bedzie zbliżenie to pewnie niebedzie mogła.


Pn cze 23, 2014 9:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
A o co może chodzić? Kilkunastodniowa abstynencja i "zaprzyjaźniony ksiądz".
Żona oczywiście w tej abstynencji spokojna i opanowana, a Ty pewnie nie wiedziałeś, co ze sobą zrobić, hmm?

Wierzysz w przyjaźń damsko-męską widzę. Jeszcze to Twoje "nie mogę tego zrozumieć". Nie chcę snuć bezpodstawnych podejrzeń, ale sprawa jest naprawdę podejrzana.


Pn cze 23, 2014 9:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Nie wiem, co Ty wypisujesz. Od kiedy to małżonkowie współżyjąc ze sobą popełniają grzech śmiertelny? Bo z tego co wiem, to tylko taki grzech wyklucza z uczestnictwa w Eucharystii.


Pn cze 23, 2014 10:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5062
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
accura
A czy nie możesz z nią po prostu pogadać? Weź ją do jakiejś fajnej knajpki, na jakiś spacer i porozmawiajcie szczerze, właśnie na te tematy które Cię gnębią. Bez pretensji i narzekań. Jak ona sobie wyobraża Wasze współżycie, czego oczekuje od Ciebie, a czego Ty oczekujesz.. W normalnym związku przecież i mężczyzna i kobieta mają swoje potrzeby seksualne i po to oboje są małżonkami, by sobie NAWZAJEM je zaspokajać, nie na zasadzie obowiązku, tylko po prostu, bo są jednym (powinni być). Nie można iść przez życie cały czas patrząc tylko pod nogi by broń Boże się nie potknąć. Jeśli oboje się kochacie to nie powinniście sobie wyznaczać restrykcyjnie i bezwzględnie granic.. Powiem tak może kontrowersyjnie - ksiądz nie może być strażnikiem Waszej alkowy, a Wy i Wasze sumienie i nikt inny.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt cze 24, 2014 8:17 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Cytuj:
ksiądz nie może być strażnikiem Waszej alkowy, a Wy i Wasze sumienie i nikt inny.

No właśnie - SUMIENIE. Delikatny temat... Kto ceni sobie życie w stanie łaski uświęcającej ten ma dylematy... Jednak znowu, warto pamiętać, że gdyby nie ta łaska, żona mogłaby nie być już tą wspaniałą...

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt cze 24, 2014 8:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 04, 2013 6:06 pm
Posty: 1243
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Krysiu co ma sumienie do współżycia i przystąpienia do komunii. Małżeństwo sakramentalne nie grzeszy kiedy uprawia seks i może przystępować do komunii.


Wt cze 24, 2014 11:28 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz gru 13, 2012 6:30 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Mi się wydaje że żona ciebie już nie kocha i dlatego nie chce abyś ją dotykał.Musisz sie zastanowić co sie stało,może ja zraniłes,przemyśl wcześniejsze swoje zachowania względem żony,może tam znajdziesz rozwiązanie.


Wt cze 24, 2014 11:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Cytuj:
co ma sumienie do współżycia i przystąpienia do komunii. Małżeństwo sakramentalne nie grzeszy kiedy uprawia seks i może przystępować do komunii.


Małżeństwo sakramentalne nie jest przepustką do "róbta co chceta" w sypialni, zwłaszcza kiedy seks jest postrzegany jako uprawianie.. Owszem, uprawiam, marchewkę na działce, żeby była naturalna, zdrowa... A o współżyciu to już w innych kategoriach możemy rozmawiać. Widzę Tesiu, że lepiej wiesz od spowiednika żony autora wątku :) Odtąd dotąd to Kościół ma coś do powiedzenia, a już dalej nie? A ma do powiedzenia we wszystkim i bardzo dobrze. Czuwa nad nasza głupotą, egoizmem godzącym w miłość Boga i drugiego człowieka. Sumienie też nie wyłącza się automatycznie w sypialni, zwłaszcza te uformowane rzeczywiście po katolicku...

Cytuj:
Mi się wydaje że żona ciebie już nie kocha

Kochać, nie znaczy chętnie "uprawiać" seks.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt cze 24, 2014 11:58 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 433
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Krysia napisał(a):
Kochać, nie znaczy chętnie "uprawiać" seks.

A w drugą stronę też to działa, Twoim zdaniem?
Można nie chcieć seksu i kochać.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Wt cze 24, 2014 2:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Z tego, co pisze accura nie wynika wcale, że żona nie kocha i odmawia współżycia. Ot taki drobny szczegół :) , stosuje zapewne NPR właśnie w tych dniach unika zbliżenia. Potrafi panować nad sobą, i super by było gdyby tak po obydwu stronach...

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt cze 24, 2014 2:41 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 433
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
Krysia napisał(a):
Z tego, co pisze accura nie wynika wcale, że żona nie kocha i odmawia współżycia. Ot taki drobny szczegół :) , stosuje zapewne NPR właśnie w tych dniach unika zbliżenia. Potrafi panować nad sobą, i super by było gdyby tak po obydwu stronach...

No to trzeba ze sobą szczerze porozmawiać, bo później są niedomówienia i niepotrzebne problemy.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Wt cze 24, 2014 2:47 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 828
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
accura napisał(a):
O co to chodzi ??


Jednak coś zgrzyta. Jednak te wspaniałe wyobrażenie jaki jest wasz związek zaczyna być poddawane weryfikacji. Wspaniale, że to uchwyciłeś. Myślę, ze to kluczowy moment.

Lekarze twierdzą, że śmiertelność na raka, zawały serca i inne tego typu schorzenia wynika stąd, że ludzie zgłaszają się do specjalisty zbyt późno i nie robią nic aby tym przypadłościom zapobiegać. Zadziwiająca jest odpowiedź dlaczego. Większość tych schorzeń ma charakter chroniczny, i ukryty. To znaczy dopóty dopóki nas coś nie zacznie odpowiednio mocno boleć to nic z tym nie robimy. Mało tego mając świadomość, że zdrowy styl życia i regularne okresowe badania mogą nas uchronić przed nagłym zachowaniem, zapewnić wysoka wydajność i dobre samopoczucie to zwykle lenimy się. Po prostu żyjemy teraz - w swoich wyobrażeniach.

W twoim przypadku pojawiły się już symptomy ostre, czyli takie, które dostrzegasz. Teraz pora ustalić ich źródło. Mówisz o wrażeniach i pojawiającej się frustracji. Zwracasz uwagę na łączenie niepokojącego zachowania żony z praktykami religijnymi.
Podawanie wskazówek co jest przyczyną zachowania żony bez znajomości jak na to sprawę patrzy żona jest bardzo trudne. Mogę się jedynie odnieść do wrażeń co do twojej wypowiedzi.

Dostrzegam że chyba inaczej rozumiesz zbliżenie niż żona. Co więcej nie było ci dane do tej pory ani potrzebne zrozumieć jaką ma wartość współżycie w małżeństwie. Pięknie zaplanowane życie, jedno dziecko nie tak miało być, ale jakoś się ułożyło idziemy do punku 2 planu moim, że zona jak twierdzisz nie koniecznie jest za.
Sam twierdzisz, że rozmijacie się pod względem religijności.
Masz jakiś żal do tego, że sprawy alkowy są ustane w zasadzie nie z tobą ale raczej ze spowiednikiem lub księdzem
Masz poczucie, że zaangażowanie religijne żony sprawia, że po zbliżeniu czujesz się bardziej jak rozładowanie twojego napięcia a nie jak dawanie i otrzymywanie przyjemności.
Zauważasz w zachowaniu żony jakby dotyk jej miał zawsze kontekst seksualny.
Odmówienie współżycia odbierasz bardzo osobiście jak wręcz uderzenie w twarz.
Warto na tym etapie ustalić czym jest dla ciebie współżycie czym wg nauki Kościoła i zobaczyć gdzie są różnice
Warto usłyszeć tez czym jest dla żony.
Rozjazd jest gdzieś tu.


Wt cze 24, 2014 2:54 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn cze 23, 2014 6:02 pm
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oziębłość czy nadwrażliwość
wiec spieszę może rozjaśnić wiecej :
- nie dotyczy to jedynie dni kiedy można zajśc w ciąże lub okresu niedyspozycji.
- zonie wystarcza z obserwacji 2-3 zblizenia w miesiącu
- jak traktowac tekst np. o 13 że "może dziś coś zrobimy " po 10-12 dniach bez zbliżeń
- nie planuje życia z dnia na dzień i licze sie ze zdaniem żony - nie podejmuje decyzji bez niej
- staram się spełniać jej i dzieci wszystkie marzenia w miare ocyzwiście realnych możliwości i rozsądku

Nie mogę zrozumieć faktu i chyba to mnie najbardziej gryzie, o czym już rozmawiałem z żoną i jest to "syzyfowa praca" - nie zrozumiem umawiania na sex - "tak kotku dziś to zrobimy" . Bo to tak jakby sobie ktoś uruchamiał program "sex" a potem wyłaczał.

Oczywiście mnie niektórzy zaatakują że mi się chce sexu codziennie albo na zawołanie. NIe... jesli 2-3 zblizenia w miesiącu to dużo..

A czy patrze przez pryzmat kościoła - tak. Bo kościół bez urazy wszedł do mojego łożka. Nie mogę się z tym pogodzić do końca.

Gdybym uprawiał perwersje, jakieś zwierzece praktyki - gańcie mnie !!!
Ale ja chce normalnego sexu !!!


Wt cze 24, 2014 4:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL