Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So maja 25, 2019 9:52 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Małżeństwo 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1288
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Małżeństwo
Dlaczego małżeństwo jest takie.trudne?


Cz lut 14, 2019 10:28 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12557
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Nigdy mi to nie przyszło do głowy, że trudne. Dla mnie dom (ten małzeński) byl i jest miejscem ładowania akumulatorów. Rozladowywałam je poza domem. Może taki mam scenariusz na życie? Tam zdarzały się/są naprawdę trudne i niewdzięczne problemy. Powtarzam jednak do znudzenia - warunkiem jest dobry wybór współmałzonka. Tu nie ma różowych okularów; źle wybierzesz i będzie tylko latanie dziur a nie budowanie nowej jakości. Dlaczego dobry i odpowiedzialny mężczyzna ma zostać uznany za trudnego? Jeśli nie ma chorób i realnych problemów finansowych odpadają sprawy fundamentalne i można skupić się na ludziach. Można budować pokorę, ona potrzebuje do zaistnienia męża i dzieci. Dobre małżeństwo nie anektuje wolności, po prostu oddaje się dobrowolnie jej część. Ważna jest owa wewnętrzna wolność, by oddać cząstkę siebie i nie widzieć w tym żadnego poświęcenia.
Myślę, że ważna jest też pamięć. Ona może być niedobra, bo nie pozwala zapomnieć. A przeszłość powinna byc jedynie nauczycielem teraźniejszości i przyszłości.
Dobrze wybierzesz, małzeństwo będzie jedynie pomagało w tym, by być coaz lepszym człowiekiem. Uczy w naturalny spoób bycia dla innych. Poza małżeństwem mamy ogromną samotność człowieka. Przyjaciele mają swoje życie i nie zawsze można korzysta z ich pomocy.


Cz lut 14, 2019 11:13 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 433
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Są 3 główne punty zapalne -kolejność przypadkowa:
Seks
Pieniądze
Dzieci (wychowanie i pryncypia)

Seks - ludzie nie potrafią o tym rozmawiać. Wychowanie w poczuciu winy związanego z seksem pogarsza sytuacje - nie potrafią ludzie o tym szczerze rozmawiać i rozwiązywać problemów.

Pieniądze- zewsząd (media) widzimy tylko ludzi sukcesu. Jeśli ludzie nie odnoszą finansowego sukcesu podają ludzie w frustracje. Brak pieniędzy jest problemem choć niby nie dają szczęścia ale gdy ich za mało trudno być szczęśliwym.

Pryncypia i dzieci - rzadko ludzie są świadomi ,że najważniejsi są dla siebie małżonkowie, później dzieci, potem długo, długo nic i cała reszta np. rodzice,rodzina, znajomi itd. Do tego może być problem z ustaleniem jednego spójnego sposobu na wychowanie dzieci.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Cz lut 14, 2019 11:17 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1288
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
merss napisał(a):
Nigdy mi to nie przyszło do głowy, że trudne. Dla mnie dom (ten małzeński) byl i jest miejscem ładowania akumulatorów. Rozladowywałam je poza domem. Może taki mam scenariusz na życie? Tam zdarzały się/są naprawdę trudne i niewdzięczne problemy. Powtarzam jednak do znudzenia - warunkiem jest dobry wybór współmałzonka. Tu nie ma różowych okularów; źle wybierzesz i będzie tylko latanie dziur a nie budowanie nowej jakości. Dlaczego dobry i odpowiedzialny mężczyzna ma zostać uznany za trudnego? Jeśli nie ma chorób i realnych problemów finansowych odpadają sprawy fundamentalne i można skupić się na ludziach. Można budować pokorę, ona potrzebuje do zaistnienia męża i dzieci. Dobre małżeństwo nie anektuje wolności, po prostu oddaje się dobrowolnie jej część. Ważna jest owa wewnętrzna wolność, by oddać cząstkę siebie i nie widzieć w tym żadnego poświęcenia.
Myślę, że ważna jest też pamięć. Ona może być niedobra, bo nie pozwala zapomnieć. A przeszłość powinna byc jedynie nauczycielem teraźniejszości i przyszłości.
Dobrze wybierzesz, małzeństwo będzie jedynie pomagało w tym, by być coaz lepszym człowiekiem. Uczy w naturalny spoób bycia dla innych. Poza małżeństwem mamy ogromną samotność człowieka. Przyjaciele mają swoje życie i nie zawsze można korzysta z ich pomocy.

Nie ma idealów. Wiec szukanie idealnego wspolmalzonka jest nonsensem. Jan Pawel || mowil ze milosc to zadanie i trzeba sie uczyc kochac. Polecam kazanie biskupa Rysia w tym temacie.Twierdzenie ze zle sie wybralo wiec juz wszyetko steacone jest tez bzdura zwasza w malzenstwie poblogoslawiinym przez Boga. Spojrz na ludzi w Bibli ktorych Bog powolywal do swoich dziel. Piotr sie zaparl, noe sie upil itd. Zycie i malzenstwo jest droga a nie gotowcem. Jasne ze sa cechy czy nalogi dyskwalifukujace ludzi w malzenstwie.
Ale czy jesli mam jakas uswiadomiona wade z ktora walcze to czy znaczy ze juz maz zle dokonal wyboru wspolmalzonka? Czy to raczej kwesria docierania i nauczeniq sie siebie? Bo chyba mnie juz swoja wypowiedzia skresilas.
Twoje wypowiedzi sa tez dosc nieobiektywne bo z gory zakladasz ze to mezczyzna jest ten zly, a moze konieta i to ja jestem zla?
Nie.uwzgledniasz tego.


Cz lut 14, 2019 11:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1288
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Seikoholik napisał(a):
Są 3 główne punty zapalne -kolejność przypadkowa:
Seks
Pieniądze
Dzieci (wychowanie i pryncypia)

Seks - ludzie nie potrafią o tym rozmawiać. Wychowanie w poczuciu winy związanego z seksem pogarsza sytuacje - nie potrafią ludzie o tym szczerze rozmawiać i rozwiązywać problemów.

Pieniądze- zewsząd (media) widzimy tylko ludzi sukcesu. Jeśli ludzie nie odnoszą finansowego sukcesu podają ludzie w frustracje. Brak pieniędzy jest problemem choć niby nie dają szczęścia ale gdy ich za mało trudno być szczęśliwym.

Pryncypia i dzieci - rzadko ludzie są świadomi ,że najważniejsi są dla siebie małżonkowie, później dzieci, potem długo, długo nic i cała reszta np. rodzice,rodzina, znajomi itd. Do tego może być problem z ustaleniem jednego spójnego sposobu na wychowanie dzieci.

Ogolniki. Punkty zapalne to z reguly raczej ogolne trudnosci w kominikacji a nie konkretne sprawy.
Jak ludzie potrafia sie komunikowav to sie w kazdym temacie porozunieja a jak nie potrafia to pokloca sie o byle co i poobrazajana siebie tworzac chora atmosfere i zamykajac w swoich racjach


Cz lut 14, 2019 11:30 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12557
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Cytuj:
Twoje wypowiedzi sa tez dosc nieobiektywne bo z gory zakladasz ze to mezczyzna jest ten zly, a moze konieta i to ja jestem zla?

Kobieta moze być przyjaciółką, mężczyzna mężem. A o reszcie napisałam: brak chorób i problemów finansowych. Ujelam w przyczynach zdrowotnych różnego rodzaju zaburzenia. Wciąż mam o tym samym? Znerwicowana kobieta będzie kiepską żoną. Neurotyk to kiepski materiał na męża. Oni po prostu nie różnicują poczucia bezpieczeństwa od miłości. Szukają winnych - w sobie (autoagresja) lub innych. Nie chodzi o to, że kobieta zła, ale nie radząc sobie ze sobą, ani nie wybierze dobrze, ani nie będzie potrafiła rozmawiać. To szybko widać, te wewnętrzne blokady. Ona nawet nie potrafi zauważyć, że ma problemy ze sobą i do tego je rozpoznać by móc z tym zacząć się mierzyć, ale przykleja sobie etykietkę: widocznie jestem zła skoro mi się nic nie udaje. Nie zobaczy problemu, ale określa poprzez ten problem (czasem niedookreślony) wartość samej siebie. Wybierze sobie męża, który to zaakceptuje lub podobnego sobie i wówczas będą toczyć boje na śmierć i życie o to czyje na wierzchu. Może też cierpieć, bo ma osobowość wycofaną. Podstawą dobrego małżeństwa jest komunikacja. To ludzie, którzy potrafią ze sobą o wszystkim rozmawiać, ale nie ranią siebie. Ufają sobie i wiedzą, że obojgu zależy.

O czym chcesz rozmawiać? Przykłady nieudanych malzeństw staną się pocieszeniem? Wszyscy tak mają, więc nie ma wyjścia - trzeba się pogodzić? Należało wówczas inaczej zatytułować wątek.
Papieże nie zachęcali do zawierania małżeństw jako drogi cierpienia, ale uświęcania siebie i innych. Cierpienie nie uświęca, uświęca miłość. A problemy są po to, by się z nimi mierzyć. należy jednak widzieć ich wagę.


Cz lut 14, 2019 11:51 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lis 22, 2018 6:41 pm
Posty: 146
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Dużo problemów bierze się z braku rozmowy, ale jeszcze przed ślubem. Potem codzienne życie razem, włącznie z łożem, staje się polem bitwy.


Cz lut 14, 2019 12:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16260
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
No to moje małżeństwo chyba nie jest normalne, skoro "codzienne życie razem, włącznie z łożem" nie jest "polem bitwy". :D

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz lut 14, 2019 12:12 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 18, 2019 12:10 am
Posty: 293
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Yarpen Zirgin napisał(a):
No to moje małżeństwo chyba nie jest normalne, skoro "codzienne życie razem, włącznie z łożem" nie jest "polem bitwy". :D


Rzeczywiście, na pewno nie jest typowe.
Jak w małżeństwie jest brak dobrej woli obu stron - to nic dobrego z tego nie wyjdzie. A dobrej woli często brakuje, bo zastępuje ją walka o władzę w rodzinie. "Ja tak uważam, więc i ty tak musisz". Pretekstem do takiej walki mogą być sprawy ważne, ale i zupełnie błahe, jak np. wyrywanie sobie pilota podczas oglądania telewizji.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy początkowe uczucie zmienia się w rodzaj przyzwyczajenia. Z wiekiem tracimy urodę i zmienia się też nasz charakter na trudniejszy i bardziej pewny swego. Dużo małżeństw nie potrafi przejść razem tej fazy. Obie strony powinny nauczyć się ustępować. Osobiście nie uważam omawiania wszystkich problemów za kluczowe. Niektórych problemów nie warto wspólnie omawiać, ale po prostu je ominąć i iść wspólnie dalej.

_________________
"Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu"


Cz lut 14, 2019 12:17 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lis 22, 2018 6:41 pm
Posty: 146
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Seikoholik napisał(a):
Są 3 główne punty zapalne -kolejność przypadkowa:
Seks
Pieniądze
Dzieci (wychowanie i pryncypia)

Seks - ludzie nie potrafią o tym rozmawiać. Wychowanie w poczuciu winy związanego z seksem pogarsza sytuacje - nie potrafią ludzie o tym szczerze rozmawiać i rozwiązywać problemów.

Pieniądze- zewsząd (media) widzimy tylko ludzi sukcesu. Jeśli ludzie nie odnoszą finansowego sukcesu podają ludzie w frustracje. Brak pieniędzy jest problemem choć niby nie dają szczęścia ale gdy ich za mało trudno być szczęśliwym.

Pryncypia i dzieci - rzadko ludzie są świadomi ,że najważniejsi są dla siebie małżonkowie, później dzieci, potem długo, długo nic i cała reszta np. rodzice,rodzina, znajomi itd. Do tego może być problem z ustaleniem jednego spójnego sposobu na wychowanie dzieci.


Seks. Na szczęście nie ma już prawie ludzi dla których seks sam w sobie byłby czymś złym, wstydliwym (intymny tak, ale nie wstydliwy w takim sensie jak na przykład wstydliwe dolegliwości), nieczystym. Problemem staje się przesyt seksem, erotyką, a nawet pornografią. Współczesny świat bombarduje ciągłymi reklamami o tym by było dłużej, więcej, częściej, zawsze i wszędzie, natychmiastowe nastawienie na zaspokojenie, nagrodę. Słyszę deklarację znajomych, że seks to 80% szczęśliwego życia (w pewnym wieku). Jest bardzo ważny, jeden z głównych fundamentów, ale nie jedyny, jak jakiś bożek.

Pieniądze. Są zawsze bardzo ważne do pewnego stopnia. Wolelibyście ciekawą, inspirującą pracę za 2-3 tysiące netto czy nudną za 5-7? Przy 7 a 10 można się już zastanawiać, ale do pewnego poziomu ludzie ciułają ile mogą. Rozumiem. Jak znajomi zarabiają więcej to rodzi się pewna presja, zwłaszcza do poziomu gwarantującego średnie, komfortowe życie. Bez względu na płeć.

Dzieci. Dlaczego współmałżonek ma być ważniejszy od dzieci? A może równorzędni. Problemem jest inne spojrzenie na planowanie rodziny. Nie chodzi o konkretną liczbę i tyle i koniec i jeszcze planowanie z góry w którym roku albo że w ogóle. Jak napiszę, że mąż chce mieć "około" 4 dzieci, a żona 1 to można pomyśleć, że mąż traktuje żonę jak inkubator i zbiornik. A co jak odwrócić sytuację, żona chce mieć kilkoro dzieci, a mąż nie chce i się chce cieszyć beztroskim seksem.


Cz lut 14, 2019 12:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12557
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
G,HY. Oczywiście, że nie o wszystkich problemach należy mówić: są zadania własne, są problemy błahe (tyle, że dla jednego to drobiazg, kto inny potrafi z tego uczynić karczemną awanturę), są sprawy do przegadania z przyjaciółką. Ogólnie wrzuca się to do zagadnień komunikacji. Poza tym są też rózne osobowości: skryte i bardziej wylewne.

Odnośnie bywania razem 24h na dobę. To znów sprawa osobnicza, nie ma ogólnych recept. Ktoś z rodziny powiedział mi: nie będę z nim pracować w jednym szpitalu. Uśmiechnie się do koleżanki a mnie za godzinę o tym informują. :)


Cz lut 14, 2019 12:29 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lis 22, 2018 6:41 pm
Posty: 146
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Yarpen Zirgin napisał(a):
No to moje małżeństwo chyba nie jest normalne, skoro "codzienne życie razem, włącznie z łożem" nie jest "polem bitwy". :D


Chodziło mi o sytuacje, dość częste, gdzie dwie strony mają inne podejście do planowania rodziny. Już o wiele łatwiej o kompromis w wychowaniu dzieci.


Cz lut 14, 2019 12:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 433
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
sachol napisał(a):
Ogolniki. Punkty zapalne to z reguly raczej ogolne trudnosci w kominikacji a nie konkretne sprawy.
Jak ludzie potrafia sie komunikowav to sie w kazdym temacie porozunieja a jak nie potrafia to pokloca sie o byle co i poobrazajana siebie tworzac chora atmosfere i zamykajac w swoich racjach

Z tym się nie zgodzę. Można rozmawiać i komunikować się świetnie w wybranych zagadnieniach a o innych również ważnych latami milczeć.
Bo o "tym" nie wypada rozmawiać, bo boję się reakcji drugiej strony itd itp.
Po wielu latach kropla goryczy przelew się i wypływa przemilczany problem z różnymi reperkusjami na przyszłość.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Cz lut 14, 2019 12:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 18, 2019 12:10 am
Posty: 293
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Seikoholik napisał(a):
Można rozmawiać i komunikować się świetnie w wybranych zagadnieniach a o innych również ważnych latami milczeć.
Bo o "tym" nie wypada rozmawiać, bo boję się reakcji drugiej strony itd itp.
Po wielu latach kropla goryczy przelew się i wypływa przemilczany problem z różnymi reperkusjami na przyszłość.


Przemilczanie problemów to nie jest to samo, co duszenie ich w sobie latami i wywlekanie w postaci awantury. Trzeba sobie nawzajem wiele rzeczy po prostu wybaczać. Np. żona wraca zmęczona z pracy i robi awanturę bez powodu, mówi mężowi wiele przykrych słów. Lepiej w takich sytuacjach nie podejmować dyskusji, bo każdy ma prawo do gorszych dni. Gdy burza minie, można swobodnie nawiązać do tej sytuacji i wtedy na pewno efekty będą lepsze.

_________________
"Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu"


Cz lut 14, 2019 12:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1288
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Małżeństwo
Yarpen Zirgin napisał(a):
No to moje małżeństwo chyba nie jest normalne, skoro "codzienne życie razem, włącznie z łożem" nie jest "polem bitwy". :D

Merres poprostu zyje sobie w swiecie idealnych ludzi bez wad ktorzy sa zdolni do malzenstwa. Cala reszta juz z gory jest skazana na porazke. Nie mozesz miec wad musisz byc idealem. Oczywiscie wszystkiemu winni sa mezczyzni a kobiety zawsze idealy urodzone bez wad do malzenstwa. Jestes idealel albo bedziesz cierpiec.


Cz lut 14, 2019 12:50 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL